Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
374 posty 4458 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

9/11 – trzecie dno

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

“Welcome to terrorland”

 

 

Świat zmienił się nie do poznania od czasu ataku na Twin Towers w Nowym Jorku, 11 września 2001 r. Od tego czasu na tzw. “bezpieczeństwo” wydawane są biliony dolarów. Niekończąca się wojna na wielką skalę trwa nieprzerwanie od tamtego pamiętnego dnia. Inwazje, zamachy stanu, miliony uchodźców, rewolucje i nieustannie rosnąca rola Wielkiego Brata w naszym życiu stały się codziennością. W tajnych bazach danych gromadzi się informacje o każdym i na każdego. Ulice i instytucje naszpikowane są kamerami śledzącymi każdy nasz krok. Nasze rozmowy telefoniczne i e-maile podlegają nieustannej kontroli. Środki bezpieczeństwa w portach lotniczych sprawiają, że odechciewa się w ogóle podróżować. Wszystko to ma służyć powstrzymaniu i ostatecznemu zdławieniu światowego terroryzmu, który zdaje się nic sobie z tego nie robić i rozwija się w najlepsze, tworząc nawet własne terytorium jak jest to w przypadku islamskiego kalifatu. Niemalże wszyscy odczuwamy skutki tych zmian i można zadać sobie pytanie: komu służy taka sytuacja? Kto na tym zarabia? Kto wyciąga z tego stanu rzeczy największe korzyści? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Joseph Farrell w swojej najnowszej książce pt: “Hidden Finance, Rogue Networks, and Secret Sorcery: The Fascist International, 9/11, and Penetrated Operations” (“Ukryte Finanse, wrogie sieci, ukryte czary: międzynarodowi faszyści, 9/11 i kontrolowane operacje”).

Nie trzeba wcale zagłębiać się w teorie konspiracji aby gołym okiem dostrzec pełzający faszyzm – szczególnie widoczny w krajach Zachodu. Kontrola społeczeństwa obejmuje każdy, nawet najdrobniejszy detal życia. Wszystko zaczęło się od brutalnego ataku terrorystycznego na USA w wyniku którego runęły wieże World Trade Center i uszkodzono Pentagon. Nawet dla laika wydawało się dziwne, że najlepiej uzbrojony kraj świata dopuścił do czegoś takiego, a skoro tak się stało, to prosta logika sugeruje, że gdzieś w amerykańskich strukturach władzy musi istnieć grupa, która umożliwiła dokonanie takiego ataku. Podczas ataku, który świat obserwował wygodnie przez transmisje tv, doszło jeszcze do innych wydarzeń, które wprawiały w zdumienie i przestrach. Prezydent Bush czytał właśnie książkę uczniom szkoły podstawowej, gdy nastąpił atak. Niezwłocznie udał się do swojego Air Force One i wydawało się, że powinien natychmiast polecieć do Waszyngtonu i stamtąd koordynować sytuację. Tymczasem amerykański prezydent poleciał w odwrotnym kierunku: do Luizjany – a jego samolot wylądował najpierw w bazie w Barksdale a kilka godzin później w Orfutt Air Force Base w Nebrasce. Nikt głośno nie zadał pytania: dlaczego? W Barksdale znajduje się zapasowy system odpalania rakiet nuklearnych a Orfutt jest centrum dowodzenia tymi rakietami. Kiedy George Bush dał krótkie przemówienie w bazie Barksdale – nie padło w nim ani raz słowo terroryzm! Co tak bardzo wystraszyło amerykańskiego prezydenta, że osobiście poleciał sprawdzić czy ma nadal pod kontrolą broń nuklearną? Czyżby spodziewał się ataku od środką? Ze strony jakiejś wewnętrznej, dobrze zakonspirowanej grupy?

Joseph farrell

 

Oficjalna wersja ataku mówi o tym, że terrorysta Muhammad Ata wraz ze swoją grupą porwał kilka samolotów pasażerskich, którymi następnie uderzono w Nowy Jork i Waszyngton. Nie każdy uwierzył w taką wersję i wielu ludzi uznało, że istnieje jeszcze drugie dno tej historii. Zanim doszło do ataku wiele krajów takich jak Francja, Wlk. Brytania , Niemcy, Rosja, Izrael, Egipt a nawet Talibowie (!) ostrzegały USA, że coś takiego może nastąpić. Prezydent Putin dzwonił osobiście do George Busha, żeby podzielić się z nim swoimi informacjami. Skoro więc było aż takie wiele ostrzeżeń, dlaczego nikt na nie nie zareagował? Czyżby ktoś pozwolił na to aby doszło do tej tragedii? Taka konkluzja wydaje się nie być pozbawiona rozsądku. Taką hipotezę nazywa się skrótem LIHOP (let it happen on purpose). W mniemaniu wielu kontestatorów oficjalnej historii 9/11 za zamachami stał ktoś jeszcze i tego kogoś upatrywano w grupie twardogłowych neokonserwatystów, którym przewodziła rodzina Bushów. Jednak mniej więcej od 2003 roku wokół oceny 9/11 zaczęło powstawać zupełnie inne podejście gdy okazało się, że tego akurat 11 września, 2001 r. w całym USA a przede wszystkim w Nowym Jorku przeprowadzono dużą liczbę symulacji ewentualnego ataku terrorystycznego (!) w ramach treningu służb bezpieczeństwa. Wiele z tych symulacji zakładało niemalże identyczny przebieg zdarzeń w porównaniu z tym, do czego rzeczywiście doszło podczas prawdziwego ataku. Np wprowadzono fałszywe odbicie radarowe do urządzenia kontroli lotów na lotniskach a także trenowano reakcję służb na wypadek, gdyby porwany samolot został wykorzystany do uderzenia w nowojorskie drapacze chmur. Trenowano także odparcie ataku na National Reconnaissance Office, ale najbardziej zdumiewające ćwiczenia przeprowadzono w amerykańskich siłach nuklearnych, które tego dnia postawiono w stan najwyższego alarmu. Jeśli dodać te wszystkie ćwiczenia do siebie, nietrudno jest dojść do wniosku, że wszystko razem przypomina sytuację w której zamordowano prezydenta Kennedyego, gdzie również przeprowadzano wiele treningów służb bezpieczeństwa dokładnie w dzień zamachu. Tak jak Harvey Oswald miał tamtego dnia kilku sobowtórów – jeden widziany przy kubańskiej ambasadzie inny w Luizjanie, kolejny w Dallas – tak Ata i niektórzy jego ludzie również mieli swoich sobowtórów w rozmaitych miejscach USA a nawet w Mexico City. Wskazuje to na metody działania ludzi, którzy mają wiedzę i kompetencje do organizowania ukrytych operacji. Podobieństwo pomiędzy zabójstwem prezydenta Kennedyego i 9/11 ma zbyt wiele wspólnych elementów aby było przypadkowe.

Niemalże od dnia ataku na WTC wielu ludzi – zwanych często zwolennikami teorii konspiracji uważa, że cala historia ma swoje drugie dno i uwikłani są w nią najwyżsi dostojnicy państwowi a także potężne szare eminencje amerykańskiej polityki i biznesu. Dr Webster Tarpley stworzył na ten temat przekonywującą teorię zwaną MYHOP (made it happen on purpose). Uznał on że wewnątrz amerykańskich struktur władzy znajduje się zakonspirowany element, który zaplanował całą tą operację. Ogromną ilość symulacji ataku terrorystycznego jakie trenowano akurat tego dnia trudno jest uznać za przypadek. Niestety ludzie którzy krytykują oficjalną wersję 9/11 nie tworzą jednego wspólnego bloku. Są podzieleni i skłóceni – zresztą podobnie jak społeczność ufologiczna. Nie stanowią więc w sumie większego zagrożenia i zajmują się wylewaniem kwasów na samych siebie. Wyzwiska też nie są rzadkością i każdy zażarcie broni swojej pozycji.

Tymczasem jeśli lepiej przyjrzeć się temu, co wydarzyło się 9/11 okazuje się, że można tam znaleźć nie tylko drugie, ale i trzecie dno. Joseph Farrell w swojej wspomnianej wyżej książce zauważył, że jest tu miejsce na co najmniej jeszcze jeden komponent. Jedna grupa mogła zniszczyć WTC używając np. termitu, co nie przeszkadzało innej grupie realizować własną koncepcję zniszczenia (jak ta opisana przez dr Judy Wood). Grupa pod takim trzecim dnem z pewnością była grupą doskonale radzącą sobie z organizowaniem ataku pod fałszywą flagą.
Jeśli połączyć ze sobą wszystkie elementy tego, co się wydarzyło widać od razu, że mamy do czynienia z ekipą niezwykle wyrafinowanych i kompetentnych graczy. Jednak nawet tak doskonale przygotowani ludzie pozostawili po sobie ślady. Stare przysłowie mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i to właśnie finansowy trop jaki zostawili po sobie sprawcy zamachu 9/11 wskazuje na tych, którzy za tym stoją.

Np. Security & Exchange Comission, która tuż po zamachu zawiesiła reguły clearingu papierów wartościowych, stała się przedmiotem prowadzonego w tej sprawie śledztwa. Komisja natychmiast zobowiązała pisemnie wszystkich swoich członków do tego, aby nie udzielali śledczym żadnych informacji. Do dziś tajna pozostaje dokumentacja dotycząca udziału Arabii Saudyjskiej w ataku na WTC. Były senator Bob Graham z Florydy, który w czasie ataku był przewodniczącym komisji do spraw wywiadu jest zwolennikiem ujawnienia tej dokumentacji. Jest pewien, że zawartość tych dokumentów ma olbrzymie znaczenie dla ujawnienia prawdy na temat 9/11 a także udziału w tym zdarzeniu rządów innych państw (!), co oznacza, że jest ktoś jeszcze poza Arabią Saudyjską, kto jest poważnie zamieszany w tą historię – co sugeruje wspomniane trzecie dno całej tej sprawy a także związanych z nią ludzi i instytucji stojących za atakiem.

Tuż po ataku w telewizji pokazano szereg wywiadów z pracownikami szkoły latania w Venice na Florydzie, gdzie mieli się szkolić domniemani arabscy zamachowcy, którzy później porwali samoloty i użyli je do zniszczenia wieżowców. Właścicielem szkoły latania był Rudi Dekker – człowiek o wielu podejrzanych związkach z najpotężniejszymi ludźmi Ameryki. Był on przedmiotem śledztwa agencji antynarkotykowej w sprawie przemytu zaawansowanych procesorów komputerowych a także wyrafinowanych konstrukcji lotniczych. Samoloty przemycał nad biegunem północnym (!) Jest to zaskakujące, bo biegun północny jest jedną z najbardziej monitorowanych części świata, gdzie ścierają się interesy USA, Kanady, Wlk. Brytanii i Rosji. Tak więc albo miał doskonałych pilotów lecących tuż nad powierzchnią lodu poza zasięgiem radaru, albo… miał zezwolenie na takie przeloty ze struktur wojskowych. Jest to niemalże klasyczny przykład związków z agencjami wywiadowczymi. W podobny sposób samoloty CIA szmuglowały kokainę z Ameryki Środkowej i broń w drugą stronę. Potwierdził to m. in Barry Seal, który pilotował samoloty CIA wożące kokainę z Medelin w Kolumbii do USA. To pokazuje, że Ata miał kontakty z międzynarodowym światem przestępczym powiązanym z najwyższymi szczytami władzy. Jeśli jednak chodzi u umiejętności lotnicze jakie terroryści mogli zdobyć w takiej szkole, to z pewnością nie należy ich przeceniać. Wielu doświadczonych pilotów uważa, że precyzyjne uderzenie ogromnym liniowcem pasażerskim w wieżowiec wymaga nie lada umiejętności. Wątpliwości wyraził także egipski prezydent Hosni Mubarak, który sam kiedyś był wojskowym pilotem i opowiedział o tym w wywiadzie dla amerykańskiej tv. Podobne zdanie wyrażali instruktorzy ze szkoły Dekkera. To każe zadać zasadnicze pytanie: Kto naprawdę piotował porwane liniowce? Czy może raczej sterowano nimi z zewnątrz?

terrorland

 

Ludzie, których oskarżono o dokonanie zamachu nie zachowywali się jak typowi dżihadyści. Analizy ich postawy dokonał Daniel Hopsicker w książce pt. “Welcome to terrorland”. Odtworzył on ścieżki po których Mohammed Ata i jego koledzy poruszali się po Florydzie. Na tej ścieżce jest pełno klubów ze stroptizerkami, miejsca gdzie łatwo można kupić narkotyki i dobrze się zabawić. W samochodzie który wynajął (w Bostonie!) aby zdążyć na samolot z Portland do Bostonu znaleziono jego testament, który zaczyna się od zdanie ze dokument został stworzony w imię Boga i rodziny Aty. Żaden muzułmanin nie umieści w tym samym zdaniu Allaha i jakiegokolwiek człowieka. Większość ludzi, z którymi się kontaktował było Niemcami i Holendrami. Wolfgang, Kurt i Jurgen były imionami ludzi z którymi kontaktował się najczęściej. Ata był przesłuchiwany przez czeski wywiad z którego wynikało, że ma on powiązania z niemieckim BND. Mówił płynnie po francusku, niemiecku i hebrajsku (!). Okazało się że jego utracujszowski styl życia jest finansowany przez… niemiecki wywiad! Dziwne dossier jak na islamskiego fundamentalistę. Joseph Farrell w swojej książce dochodzi do wniosku, że Ata spełnił w zamachu 9/11 tą samą rolę jak Oswald w zabójstwie Kennedyego (!) Jeśli chcieć zorganizować skoordynowany atak, w którym bierze udział kilka porwanych samolotów, to czy ktoś zaryzykuje powodzenie tej operacji jadąc samochodem z Bostonu do Portland w stanie Maine po to, żeby wsiąść do samolotu lecącego z powrotem do Bostonu, porwać go i uderzyć nim w jedną z wież WTC? Nikt o zdrowych zmysłach nie zaryzykuje w ten sposób powodzenia całej operacji. Na dodatek Ata miał ze sobą bagaż (!) którego na końcu nie zabrał ze sobą a który został odkryty przez FBI w wynajętym przez niego samochodzie. W bagażu była literatura islamska i jego testament co stanowiło superwygodne dowody oskarżenia. To wskazuje, że Ata był kozłem ofiarnym w takim samym stopniu jak Oswald. Interesujące jest to, nazwisko Mohammed Ata ma związek z atakiem bombowym w Izraelu w 1986 r. co oznacza, że takie nazwisko powinno znaleźć się na liście osób niebezpiecznych i podejrzanych o działalność terrorystyczną. Ata przyleciał do USA z Hamburga i fakt ze jego nazwisko nie zostało wychwycone wskazuje, że ktoś mu to w Stanach umożliwił. Jego związki z rozmaitymi agencjami wywiadowczymi wydają się być oczywiste a on sam raczej pozował na terrorystę. Na dodatek nie był on jedynym Atą uwikłanym w ten zamach (!) Oprócz Aty, który dokonał zamachu na izraelski autobus inny Ata brał lekcje latania w szkole pilotażu w Alabamie.

Ata został namówiony do współpracy z wywiadem przez dwóch nieznanych Niemców w Kairze. Pojechał do Niemiec, gdzie nauczył się języka. Mieszkał w Hamburgu żyjąc na przyzwoitym poziomie niemieckiej klasy średniej i pracując jako profesor wizytujący.Stamtąd poleciał do USA, gdzie później zapisał się do szkoły latania w Venice na Florydzie. Kiedy jeszcze mieszkał w Niemczech był sponsorowany przez organizację dotowaną bezpośrednio przez niemiecki Bundestag jak student z kraju trzeciego świata. Organizacja nazywa się Carl Duisberg Centren. Karl Duisberg podczas I WŚ i zaraz po niej był szefem niemieckiej firmy Bayer. Był on jednym z tych genialnych finansistów, który stał za oszałamiającym sukcesem korporacji IG Farben, która była podstawą sukcesu gospodarczego hitlerowskich Niemiec. Dziwaczne połączenie pomiędzy Atą a IG Farben. I bardzo podejrzane. IG Farben mimo, że firmie udowodniono wspieranie nazizmu udało się rozwiązać dopiero w… 2003 r.

Wiele wskazuje na to, że wszyscy terroryści zgromadzeni wokół Aty i uważani za sprawców zamachu na WTC 11 września 2001 r byli czymś, co Amerykanie nazywają “patsy” czyli osobami podstawionymi, lalkami w czyichś dobrze zakonspirowanych rękach, które na koniec giną biorąc na siebie całą odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Tylko w taki sposób można przeprowadzić skuteczną akcję fałszywej flagi. Dla kogo więc pracował Ata i jego kolesie? Dla wrogiego elementu w amerykańskim rządzie? Czy może dla jakiejś doskonale zakonspirowanej i wpływowej międzynarodowej sieci, której powstanie sugeruje mroczne i pełne białych plam zakończenie II WŚ? Kto stoi pod trzecim dnem tej historii?

Written by chrismiekina
 

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • Kto stoi pod trzecim dnem tej historii?
    jak to kto ...Władimir P.
  • ------trzrecie dno ??
    http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/minsk-mazowiecki-znaleziono-cialo-oficera-skw-mon-potwierdza/c6dnrv
  • @fabi 09:31:03
    "jak to kto ...Władimir P."

    A wiesz, że jest to prawdopodobne?
    Przecież Władimir w tamtym czasie kolegował się z amerykańską masonerią.
  • @ninanonimowa 10:45:43
    Teraz jest długi weekend, sekcja zwłok będzie dopiero w poniedziałek.
  • Talbot
    Wszystko jest mozliwe, nawet najbardziej absurdalne i fantastyczne wytlumaczenie. A szystko to dzieki wlasciwej propagandzie, ktora wmawia oglupialym narodom ( tzw : motlochowi), ze Ukraina to kraj paworzadnosci, Kosowo jest wspanialym panstwem dzieki Jewropie, Jugoslawia byla zarzewiem zla na ziemi, Hussajn chcial produkowac smiercionosna bron, Assad jest diablem wcielonym, Palestyna to zarzewie zla, podczas kiedy Izrael ( jak i jego duplikata Ussrael) to kraj cierpietniczy niszczony przez zlych Arabow , ktorzy czyhaja na swietych Zydow! amen!
    Glupi czy tez zdeprawowani dziennikarze urabiaja ludy , zeby przygotowac odpowiednie "mieso armatnie" do przyszlych wojen..
    Klamstwo powtorzone sto razy staje sie prawda, zas klepane tysiace razy staje sie papka podawana gluptasom, ktore to beda dzielnie bronily " demokracji" oraz "ucisnionych" jakich wskaze im propaganda !!
    W takim wypadku naprawde niewazne jest kto jest naprawde sprawca zniszczenia wiezowcow - lecz kogo wskaza spodlone media..
    Wiekszosc spoleczenstw ( nie tylko hamerykanskie grube gluptasy) nie chce znac prawdy, mysli co wlozy do garnka i jak sie zabawi. Ludnosc sprowadzona do stanu polzwierzecego nie szuka przyczyn ani skutkow : patrzy bezmyslnie w telewizor i mysli o podstawowych potrzebach zyciowych ...Dlatego jest tak zle i swiat chyli sie ku upadkowi ..
  • @babaraba 00:52:44
    "Dlatego jest tak zle i swiat chyli sie ku upadkowi .."

    Czeka nas to, c o stało się z Marsem i innymi starożytnymi cywilizacjami ziemskimi.

    https://www.youtube.com/watch?v=Uf_yhxVj7M8
    I druga część
    https://www.youtube.com/watch?v=AfRmohPdGZ4

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY