Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
456 postów 4797 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Za zdradę Polski – komunistom śmierć!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cześć i chwała żołnierzom NSZ!

Dokładnie 70. lat temu oddział Narodowych Sił Zbrojnych dowodzony przez ppłk Leonarda Zub-Zdanowicza zlikwidował pod Borowem groźną sowiecką grupę rabunkową – oddział GL im. Jana Kilińskiego. To symboliczny początek wojny Żołnierzy Wyklętych z komunistycznym okupantem.

 

Wydarzenia sprzed siedemdziesięciu lat jakie rozegrały się pod Borowem na Lubelszczyźnie przez cały okres PRL były zakłamywane przez komunistyczną propagandę. Tuz po wojnie część żyjących żołnierzy NSZ z oddziału „Zęba”- Leonarda Zub-Zdanowicza została ujęta przez UB, i po torturach skazana na śmierć lub wieloletnie więzienia. Cała sprawa stała się też pretekstem do oskarżenia żołnierzy NSZ o rzekomy „faszyzm”. W III RP komunistyczne kłamstwo propagowane pod szyldem „Mordu pod Borowem” wciąż jest powtarzane, a żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, którzy 9 sierpnia 1943 roku likwidując oddział GL zapobiegli gwałtom,mordom i rabunkom na mieszkańcach Lubelszczyzny- nadal znieważani.

A jak wyglądała akcja pod Borowem w rzeczywistości? Oddział GL im Jana Kilińskiego zawiązał się na terenie Lubelszczyzny ( operował m.in. w okolicach Kraśnika i Borowa) na przełomie lipca i sierpnia 1943 roku. Według różnych źródeł liczył od 25 do 30 gwardzistów. Część z nich wcześniej działała w grupie rabunkowej Józefa Liska, która- funkcjonując również pod szyldem „ludowego wojska” dopuściła się szeregu gwałtów i rabunków na okolicznej ludności.

Dziś już wiadomo, że funkcjonująca od 1940 roku grupa Józefa Liska „Lisek” ma na sumieniu kilkanaście morderstw- również kobiet i dzieci. Lisek został zastrzelony przez kompana – „Bartosza” w czerwcu 1943 roku, a jego grupa ostatecznie włączona w skład Oddziału GL im Jaka Kilińskiego. Dowódcą został niejaki „Słowik”. – Stefan Skrzypek, również mający bandycką przeszłość np. w grudniu 1942 roku brał udział w napadzie na majątek ziemski pod Gościeradowem, obciąża go śmierć co najmniej kilkunastu osób z miejscowej ludności, którą podejrzewał o współpracę z AK lub NSZ. Oddział GL im Jana Kilińskiego nie przeprowadził żadnej akcji przeciw Niemcom.

Na początku sierpnia 1943 roku oddział GL pod dowództwem „Skrzypka” przemieścił się w okolice Borowa. Tam ponownie grożąc terrorem zmuszał miejscową ludność do oddawania żywności i majątku. Część historyków jest zdania, że „Skrzypek” dostał polecenie likwidacji oddziału NSZ i pacyfikacji majątku ziemskiego Borów, który dawał schronienie żołnierzom Podziemia Niepodległościowego.

Do spotkania „Słowika” z dowódcą NSZ wówczas rotmistrzem Leonardem Zub-Zdanowiczem doszło w nocy z 8 na 9 sierpnia 1943 roku. „Ząb” usiłował przekonać bojówkarzy by porzucili komunistów i przyłączyli się do niepodległościowego podziemia, a także postawili przed sądem wojennym winnych kradzieży i morderstw. Od „Słowika” usłyszał, że nie ma o tym mowy, a Polska niebawem zostanie podporządkowana ZSRR.

„Słowik” dostał kilka dni do namysłu. Wobec odmowy podporządkowania się, złożenia broni i wydania przestępców żołnierze NSZ zaatakowali obozowisko komunistów i rozbroili ich bez oddania nawet jednego wystrzału. GL-owcom odebrano broń i przeprowadzono nad nimi sąd polowy, który za zdradę Rzeczypospolitej, morderstwa, gwałty i rabunki skazał komunistów na śmierć. Wszyscy z wyjątkiem dwóch zostali rozstrzelani. Życie darowano tylko dwóm członkom oddziału GL – Rosjaninowi, bowiem Zub-Zdanowicz jako prawnik uznał, że osoby obcej narodowości nie można skazywać za zdradę Rzeczypospolitej i młodemu chłopakowi, który dopiero dołączył do oddziału GL, a więc nie brał udziału we wcześniejszych mordach. Część historyków twierdzi, że również dwóm innym członkom GL udało się zbiec.

Tuż po akcji pod Borowem komunistyczna propaganda zaczęła nieprawdziwie głosić, że GL-owcy zostali wymordowani podczas wspólnej kolacji, a wydarzenia ochrzciła mianem „Mordu pod Borowem”. Natychmiast zaczęto głosić tezę podtrzymywaną przez niektórych historyków do dziś o „bratobójczym mordzie” i „wojnie domowej”. Na część „bohaterów z oddziału GL Jana Kilińskiego poległych pod Borowem” pisano wiersze, nadawano ich patronat szkołom.

Po wojnie UB zaczęła tropić tych żołnierzy NSZ, którzy wraz z „Zębem” i utworzoną później Brygadą Świętokrzyską nie przedostali się na Zachód. W 1953 roku przed Sądem Rejonowym w Lublinie, po wcześniejszym aresztowaniu i torturach stanęli żołnierze NSZ- Leon Cybulski ps „Znicz”, Kazimierz Poray-Wybranowski ps „Kret” oraz Ryszard Ławruszczak „Zagłoba”. Cybulski skazany został na śmierć, pozostali dwaj na wieloletnie wyroki więzienia. Zrehabilitowano ich dopiero pod koniec lat 90-tych.

Dziś wielu historyków jest zdania, że data 9 sierpnia powinna być traktowana jako symboliczny moment rozpoczęcia wojny przez podziemie antykomunistyczne z sowieckim okupantem.

Cześć i chwała żołnierzom NSZ!

Wojciech Wybranowski • dorzeczy.pl
Na zdjęciu – rotmistrz (później ppłk) Leonard Zub-Zdanowicz, ps. „Ząb”
dowódca oddziału NSZ swojego imienia, później szef sztabu Brygady Świętokrzyskiej

KOMENTARZE

  • „Tak jak Holokaust, powinna być pamiętana przez całą ludzkość”
    https://i1.wp.com/media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2016/08/11/825/359/1513d0cdc7864f77801e260983d31963.jpeg


    O Katyniu słyszeliśmy wszyscy. O przeprowadzonej 3 lata wcześniej „Operacji Polskiej” w wyniku, której z rąk NKWD zginęło 5 razy więcej naszych Rodaków, wiemy tak mało, że wciąż pozostaje ona białą plamą w świadomości historycznej współczesnego Polaka. A mówimy przecież o pierwszym w XX wieku zaplanowanym i z zimną krwią przeprowadzonym ludobójstwie.

    79 lat temu (11 sierpnia 1937), ówczesny szef NKWD Nikołaj Jeżow podpisał rozkaz nr 00485, który zapoczątkował rzeź lub w najlepszym wypadku – wywózkę Polaków z terenów sowieckiej Ukrainy i Białorusi w głąb ZSRS, głównie do Kazachstanu i na Syberię. Operacja Polska miała trwać trzy miesiące, trwała ponad rok (1937-1938). Jej bilans jest przerażający. Zamordowano ponad 111 tys. naszych rodaków. Tylko dlatego, że byli Polakami.

    Bijcie, mordujcie bez rozgraniczania. Lepiej zbyt wielu niż za mało

    – instruował czekistów Jeżow, a oni strzałami w tył głowy, a czasem salwami w spędzony tłum dokonywali rzezi.

    Ich ofiarami byli głównie mężczyźni w sile wieku, bo zgodnie z rozkazem Jeżowa byli oni „dywersyjno-powstańczym zapleczem Polskiej Organizacji Wojskowej i podstawowymi ludzkimi rezerwami wywiadu polskiego”. Na Syberię i do Kazachstanu wywieziono ponad 100 tys. osób – przede wszystkim kobiet, dzieci i starców. O tej najkrwawszej z operacji narodowościowych przeprowadzonych przez NKWD niestety cały czas nie przeczytamy, lub znajdziemy jedynie marginalne informacje, w podręcznikach szkolnych do historii. Do tej pory o tej tragedii niemal wcale nie mówiły główne media.

    Ofiary tego ludobójstwa nie mają nawet pomnika w wolnej Polsce, w której wciąż stoją, a do niedawana remontowane były za publiczne pieniądze pomniki armii sowieckiej. Nie mają też swego dnia pamięci w kalendarzu polskich martyrologii ani innego święta, w trakcie którego wspominamy tamte dramatyczne wydarzenia.

    W przeciwieństwie do innych ofiar – np. ludobójstwa wołyńskiego – pomordowani w latach 1937 – 1938 nie mają rodzin, które mogą upomnieć się o pamięć swoich bliskich. Dlatego też zbadanie i podtrzymywanie pamięci o tamtych dramatycznych wydarzeniach jest zadaniem dla Państwa Polskiego. I tak jak kilka tygodni temu upamiętniliśmy ofiary nacjonalistów ukraińskich tworząc nowe święto – Narodowy Dzień Pamięci Ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, tak obecnie jesteśmy zobowiązani do podjęcia działań na rzecz przywracania pamięci o naszych rodakach pomordowanych w czasie Operacji Polskiej w Związku Sowieckim. Będzie to kolejny, ważny krok w kierunku przywracania pamięci o historii Kresów, Polaków na Kresach i historii Narodu Polskiego.

    Do refleksji, ale również i do działania powinno nas skłonić to, co o wydarzeniach z lat 1937-38 powiedział prof. Hiroaki Kuromiya z Indiana University:

    Operacja Polska była zapewne najbardziej niszczącą spośród masowych mordów wymierzonych przeciw konkretnym narodowościom za Stalina. I, tak jak Holokaust, operacja polska powinna być pamiętana przez całą ludzkość.

    Michał Dworczyk • wpolityce.pl
  • Cześć i wieczna chwała żołnierzom KBW !!!
    za to że czyścili Polskę z sanacyjnych bandziorów, faszystowskich kolaborantów i band UPA. . Teraz jednomyślni mnie usuną za słowa prawdy.
  • Za zdradę Polski –
    Za zdradę Polski przez sanacyjnych pachołków imperializmu i rewizjonistów– komunistom śmierć!
  • Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu
    czego tu strzec ?- okupacyjnej religii łupiącej naród i jej oficerów tarzających sie w alkoholu i zboczeniach seksualnych, paniczyków przepijających zyski narodu na salonach we Francji, nędzy i głodu mas, zbrodniarzy sanacji którzy strzelali do protestujących polaków ?
  • @ireneusz 16:55:21
    Nie podoba się tobie Historia Polski, to wyemigruj do USA
  • Co do Józefa Stalina
    Przy całym bagażu złych rzeczy, które działy się w pierwszej połowie XX w. to dzięki jego spojrzeniu na środkowa Europę nie ma dziś w Polsce terroryzmu. Dzięki niemu mamy kraj homogeniczny, wolny od banderowskiego terroryzmu. Jeden jego kaprys i mogło być inaczej. Gdyby w PRL ostało się kilka milionów Ukraińców to dziś imigranci z krajów 3-go świata mogliby bez trudu osiedlać się w Polsce. To nie dzięki PiS kraj nasz jest dziś bezpieczny, tylko dzięki homogenicznej koncepcji państwa polskiego w realizacji J. Stalina.
  • Byli siebie warci
    Z tekstu wynika, że byli siebie warci. O co tu kruszyć kopie?
  • Alternews - 12.08.2016
    https://www.youtube.com/watch?v=L-7I3ZZCLyc
  • @ireneusz 16:45:17
    Racja w 100%,ale w tym kraju...
  • @Talbot 17:10:09
    to nie jest historia Polski, to brednie, sam sobie wyemigruj.
  • @Katana 17:09:39
    to nie są swoje błędy tylko katolicyzacji kraju i katolickiej ideologii. Kraje które pozbyły się tej zarazy kilka wieków temu, takich błędów nie popełniają.
  • @Talbot 17:10:09
    8-)))
  • @PontoSarmata 17:53:53
    https://pbs.twimg.com/media/CphqzEWWcAQIo1w.jpg
  • 13 VIII 1994 zmarła Zdzisława Bytnarowa,podporucznik AK
    powstaniec warszawski, mama ,,Rudego"

    https://pbs.twimg.com/media/CpuqVtFW8AAtT9b.jpg
  • @ireneusz 16:49:33
    http://wps.neon24.pl/post/133132,kim-jest-prezydent-andrzej-duda-pomowienia-czy-prawda#comment_1325404
  • @Husky 23:00:09
    Mnie zastanawia JEDNO.
    "oprawca" ma 26-52 kule... potem jest bezbronny,
    i można go wypartoszyć, jAK RYBKĘ :)
  • 14 sierpnia 1982 r. Pacyfikacja obozu w Kwidzynie
    14 sierpnia 1982 r. Pacyfikacja obozu w Kwidzynie

    To była jedna z najbardziej brutalnych akcji milicji i służb więziennych w historii ludowej Polski. W obozie internowania w Kwidzynie bestialsko pobito osiemdziesięciu opozycjonistów. Wielu z nich doznało poważnych obrażeń i zostało kalekami.

    W kwidzyńskim obozie internowania umieszczono działaczy "Solidarności" pochodzących głównie z północno-wschodniej Polski. Przebywało tam w sumie około 150 osób. 14 sierpnia 1982 roku internowani podjęli protest, gdyż w dniu odwiedzin nie wpuszczono do nich rodzin.
    Milicja i służby więzienne szybko przystąpiły do pacyfikacji protestujących na obozowym placu internowanych. Polewani wodą, bici pałkami i szczuci psami opozycjoniści schronili się w pawilonie i celach. Nie oznaczało to końca brutalnej akcji. Wyciągani przez funkcjonariuszy z cel, internowani pędzeni byli przez tak zwane "ścieżki zdrowia". Niektórzy z katowanych mieli odbite na plecach ślady nawet pięćdziesięciu pałek. Internowanych również kopano i lżono. Bijący krzyczeli do opozycjonistów: "To za wujka Reagana. Zobaczymy, czy wam wujek pomoże".
    Efekt kilkugodzinnej bestialskiej akcji milicji i straży więziennej był dramatyczny. Ciężko pobito około osiemdziesięciu osób. Wielu z nich miało wstrząs mózgu i posiniaczoną większość ciała. Nie udzielono im lekarskiej pomocy. Jeden z ciężko pobitych nie odzyskał przytomności i dopiero następnego dnia, wciąż będąc w śpiączce, został przewieziony do szpitala w Gdańsku. O życie w szpitalach walczyło około dwudziestu innych osób, w tym kilkunastoletni uczeń z Zamościa Radek Sarnicki. Wielu z nich w wyniku pobicia zostało kalekami.
    Informacje o bestialskiej pacyfikacji w Kwidzynie przedostały się do opinii publicznej w kraju. O brutalności komunistycznego reżimu dowiedział się również świat, a to za sprawą Radia Wolna Europa. Do Kwidzyna przybyli przedstawiciele Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i prymasa Polski.
    Na koniec dodajmy, że kilku dotkliwie pobitych internowanych zostało później oskarżonych o czynną napaść na funkcjonariuszy służby więziennej i skazanych na kary więzienia od półtora do dwóch lat więzienia.


    http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-14-sierpnia-1982-r-pacyfikacja-obozu-w-kwidzynie,nId,2249517
  • Jakoś śmierdzi mi tu prawdą wybiórczą czyli kłamstwem
    Czego bronili "bohaterowie" NSZ ?
    Bronili Polski Oligarchicznej, interesów Oligarchów i KK (też oligarcha)
    bronili analfabetyzmu, braku opieki zdrowotnej dla zwykłych ludzi, bronili wszechwładzy KK , latyfundiów ziemskich, bronili skrajnego zbrodniczego wyzysku na wsi chłopa pańszczyźnianego i w miastach zagłodzonego robotnika w żydowskich fabrykach, bronili masowego systemowego bezrobocia.

    A o co walczyli zamordowani GLowcy ?
    Walczyli o to co potem i tak przyszło, o PRL o odbudowę Polski z powojennych ruin, o likwidację dziedzicznej Oligarchii o reformę rolną czyli o ziemię dla chłopa i likwidację pąńszczyzny o opiekę zdrowotną dla wszystkich obywateli, o powszechny i darmowy dostęp do edukacji.
    Walczyli o gigantyczny program budowy mieszkań dla wszystkich Polaków, o likwidację strukturalnego bezrobocia, o prawa pracownicze, o kolonie dla dzieci (zwłaszcza tych ubogich) o urlopy pracownicze, o likwidację lichwy (pożyczki zakładowe) o ograniczenie wpływów KK czyli o państwo świeckie ...itd itp...

    Z tych dwóch koncepcji łatwo wybrać tę słuszną.
    No chyba że ktoś jest sługusem oligarchów i dobrze mu za te wysługi płacą albo ma ..."inną" moralność.

    O tym kto zdradzał Polskę Oligarchiczną a kto zdradzał Naród Polski nie ma co dyskutować.
    Polskę Oligarchiczną, Polskę wyzysku i niesprawiedliwości zdradzał GL a bronił NSZ.

    Natomiast naród Polski był zdradzany nieustannie przez Oligarchów w tym KK którzy swoje fortuny uzyskiwali ze zbrodniczego wyzysku Narodu Polskiego i którzy pierwsi uciekli z kraju gdy zaczęła się II wojna światowa.
    W tym kontekście Narodu Polskiego bronili GLowcy a przeciw Narodowi Polskiemu występował NSZ (mordując Polaków w interesie Oligarchów, KK i systemowej niesprawiedliwości). NSZ jak widać zdradzał interesy Narodu Polskiego.
    Nie wspominam tu już o zagranicznych powiązaniach NSZ.
    Ten temat też można by rozwijać.

    Wiem że mnie oplujecie poz uzasadnienia.
    Taka już wasza metoda "dyskusji". Nienawiść jest ślepa i głupia.
    Ale ponieważ jest ślepa to nie widzi własnej głupoty, amoralności, własnej gęby.
  • @Oscar 10:33:41
    "Taka już wasza metoda "dyskusji". Nienawiść jest ślepa i głupia."

    Macie rację Towarzyszu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY