Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
231 postów 3786 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Szpieg pod skórą.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czipy RFID na usługach Nowego Porządku Świata

 

Miłośnicy horrorów, a jeszcze bardziej czytelnicy „Teorii Spisku”, doskonale wiedzą, że obdarzona nadnaturalnymi mocami Judith Winstead z filmu „Tajemnica Instytutu Atticus” potrafiła zabijać na odległość. Zdrowy byczek amerykańskiej armii padał jak rażony gromem i odchodził z tego świata z powodu zawału serca, tylko dlatego że opętana przez czarta Judith spojrzała na niego badawczo, atoli bez gniewu. USArmy postanowiła wykorzystać moce Judith do własnych celów. Okazało się jednak, że są na tym świecie siły, którym nie da rady nawet Departament Obrony Stanów Zjednoczonych.

Po co jednak władzy diabeł, wystarczą uczeni. Są bardziej przewidywalni od czarta i zdecydowanie bardziej od niego ulegli. Poza tym, diabeł przecież nie tworzy żadnych nowych praw, te stworzyła Opatrzność, tylko wykorzystuje dla swych przewrotnych celów już istniejące.

Praw, które pozwalają człowiekowi zabijać wzrokiem, a które, jak udowodniono w Instytucie Atticus, istnieją, jeszcze nie odkryto, ale wypracowano już metody pozwalające uśmiercać na odległość, bez używania tradycyjnych środków – prochu, ołowiu i bez hałasu wywoływanego przez te ingrediencje. Jak też bez konieczności stawiania na pewną rękę strzelającego.

Prawa fizyki w służbie bezpieczeństwa narodowego

W 1975 r. przedstawiciel CIA zaprezentował w kongresie USA pistolet strzelający małym, trującym żądłem, powodującym atak serca, które pozostawia na skórze ofiary mikroskopijną czerwoną kropkę (Youtube: „CIA’s Heart Attack Gun”). Broń doskonała dla zamachowca. A jeszcze lepsza dla tych, którzy go zatrudniają w celu pozbycia się niewygodnej osoby, czy to z życia polityki, biznesu, czy też z innej sfery życia społecznego. Przez kolejne czterdzieści lat broń ta została udoskonalona i dziś nie trzeba już używać trucizn czy mikroostrzy pozostawiających mikroskopijne plamki, aby przenieść niewygodną osobę na tamten świat.

Cztery lata temu, 31 marca 2012 r. brytyjski „Daily Mail” zamieścił na swych stronach artykuł zatytułowany: Putin mierzy do wrogów z pistoletu „zombie”, który atakuje ośrodkowy układ nerwowy ofiar. Dziennikarze Christopher Leake i Will Stewart, powołując się na źródła w Moskwie, stwierdzali, że owa broń wykorzystuje promieniowanie elektromagnetyczne, podobne do tego, które występuje w kuchence mikrofalowej. Autorzy przywoływali też słowa ówczesnego ministra obrony Rosji: rozwój broni bazujący na nowym zastosowaniu zasad fizyki – broni wykorzystujących fale radiowe, energetyczne […] – stał się częścią programu zbrojeń opracowanego przez państwo na lata 2011-2020 i przez nie finansowanego.

Jak czytamy dalej, prace nad bronią elektromagnetyczną rozpoczęły się i były potajemnie prowadzone w Stanach Zjednoczonych i Rosji od lat 50. XX w. Ale teraz wydaje się, że Putin wyprzedził Amerykanów. Dokładne szczegóły rosyjskiego pistoletu nie zostały ujawnione. Jednak dokonywane wcześniej badania wykazały, że fale o niskiej częstotliwości lub ich wiązki mogą wpływać na komórki mózgowe, zmieniać stany psychiczne i sprawiać, że możliwe jest przesyłanie sugestii i poleceń bezpośrednio do czyichś procesów myślowych. Wysokie dawki promieniowania mikrofalowego mogą uszkodzić funkcjonowanie narządów wewnętrznych, zachwiać samokontrolą lub nawet prowadzić do samobójstwa ofiary. Anatolij Cyganok, szef Wojskowego Centrum Prognoz w Moskwie, powiedział: To jest bardzo poważna broń.

O ile „pistolet zombie” oraz inna tego typu broń znajduje się dopiero w fazie prototypu i trochę jeszcze czasu minie, zanim zza murów Kremla będzie można razić falami magnetycznymi czy radiowymi kogo tam akurat będzie trzeba, o tyle w sposób wręcz alarmujący posunęły się prace nad inną „bronią”, mogącą służyć rządom i międzynarodowym siuchtom, występującym pod różnymi napuszonymi nazwami, typu Grupa Bilderberg, Klub Rzymski, Komisja Trójstronna itd., itp., do totalnego uziemienia naszej chęci do życia i czerpania z niego radości.

Życie na podsłuchu

Jak możemy się dowiedzieć z artykułu Annalee Newitz Podsłuch, zamieszczonego w 2003 r. na stronie www.alternet.org, specjalizującej się w ostrzeganiu obywateli przed potencjalnymi niebezpieczeństwami, kryjącymi się w nowych technologiach, RFID (Chipy Identyfikacji Radiowej) polega na radiowej, bezprzewodowej komunikacji między chipem (inaczej tag lub kod) a odbiornikiem (czytnikiem – reader), pozwalając na odczytywanie z odległości danych zapisanych w chipie. Działa to na tej samej zasadzie, na jakiej pani kasjerka sprawdza cenę zakupionego przez nas towaru: przykłada kod kreskowy do czytnika w kasie, po czym następuje krótki wizg i wszem wobec i każdemu z osobna, komu to widzieć należy i nie należy, wiadomo, ile musimy zapłacić.

Z tym, że o ile w naszym przypadku odległość między „tagiem” a „readerem” jest niewielka i pani kasjerka odczytać może tylko cenę, o tyle w przypadku omawianym, te odległości mogą być olbrzymie, a „światowy kasjer” odczytać może z zainstalowanego w nas, niczym w opakowaniu kilograma ryżu, chipa RFID dużo i coraz więcej.

Na razie, przynajmniej u nas, nie wszczepia się chipów pod skórę, ale chip RFID już niebawem będzie w dowodzie osobistym, w paszporcie. Również karta kredytowa czy telefon komórkowy to doskonałe miejsca do zainstalowania chipów. Jak ostrzega polska wersja strony www.alexjones.pl, chip RFID jako technologia bezprzewodowej identyfikacji przedmiotów wraz z całym wachlarzem możliwości zapowiada zupełnie inny obraz relacji publicznych. Konsekwencją bezprzewodowej identyfikacji przedmiotów jest bowiem możliwość rozpoznawania i śledzenia osób, które je noszą i użytkują. Wariant taki będzie możliwy, zwłaszcza w przypadku obiektów przyporządkowanych do konkretnych osób. Wystarczy rozlokować odpowiednio dużą ilość odbiorników radiowych w mieście, a nowa jakość monitoringu ludzi, noszących karty kredytowe czy choćby telefon komórkowy, stanie się możliwa. Zastosowanie chipów RFID w samochodach spowoduje, że władze będą wiedziały nie tylko, jakie jest natężenie ruchu w danym czasie na określonych odcinkach dróg, ale gdzie podążasz swoim samochodem i gdzie znajduje się cel twojej podróży.

Nowy Porządek Świata ma nowy bat

Oczywiście problemem nie jest sama technologia, rozwój ludzkich umiejętności korzystania dla wygody mieszkańców planety Ziemia z nowo odkrytych czy już poznanych praw. Kwestią niepokojącą są coraz częściej dostrzegane fakty, potwierdzające, że to, co z założenia miało służyć człowiekowi, stało się dla międzynarodowych sitw poręcznym narzędziem służącym do umacniania władzy nad ludźmi. Przekształcanie społeczeństwa obywatelskiego w bezmyślne stado idące za tym, kto da więcej wypić i syciej zakąsić. Mówiąc jeszcze inaczej, problemem jest moralność zamieniona w prawny paragraf, którym najemne kauzyperdy, jak wytrychem, otwierają swoim mocodawcom i patronom wszystkie drzwi prowadzące do panowania nad światem.

Ich masowa propaganda poprzez filmy kinowe, telewizyjne, reklamy wsącza w umysły ludzi akceptację dla RFID, przekonując, że nasze zaczipowane życie stanie się lepsze, łatwiejsze, bardziej bezpieczne. Nie będziesz musiał nosić ze sobą łatwych do ukradzenia pieniędzy, jeśli nagle zachorujesz w podróży lub na ulicy, będziesz miał przy sobie swoją kartę chorobową. Jeśli twoje dziecko nie wraca ze szkoły do domu, nie musisz panikować – jego identyfikator elektroniczny wskaże ci, gdzie obecnie przebywa twoja latorośl. Simson Garfinkel, ekspert bezpieczeństwa komputerowego i konsultant z Auto-ID, dodaje, że technologia RFID może pomagać osobom niewidomym lub niedowidzącym w poruszaniu się w domu bądź przestrzeni miejskiej.

Dobra propaganda polityczna nie jest nośnikiem „czystego kłamstwa”, jej zadaniem jest je ukryć w wielomówstwie neutralizującym gorzki smak fałszu. Tak jak można ukryć nóż – narzędzie zbrodni – przekształcając w element zastawy stołowej, poprzez dodanie mu do kompletu łyżki i widelca.

Bowiem należy zawsze pamiętać o drugiej stronie technologii RFID, o której oczywiście nie mówi się w mainstreamie. O niektórych negatywnych zjawiskach było już wspomniane. Najgorsze jest jednak to, stwierdza Garfinkel, że chipy można zaprogramować tak, aby wywoływały ciężkie choroby bądź doprowadzały swojego „nosiciela” do śmierci na polecenie osób posiadających czytniki. Kogo może dotyczyć takie niebezpieczeństwo śmierci nagłej a niespodziewanej? Odpowiedź sama się narzuca – ludzi niewygodnych dla sitw i ich gnidzich interesów, idących pod prąd interesów społecznych.

Te zbiorowiska świetnie zorganizowanych i bardzo zasobnych ludzi o globalnych ambicjach możemy nazwać „Globalnym Rządem”, twórcami „Nowego Porządku Świata”, „Megakartelem Bankowym” czy w końcu, iluminatami bądź masonami. Łączy ich jedno – zła wola i chęć rządzenia ludźmi przerobionymi na „nawóz historii”. Ich historii. Jak czytamy na stronie www.humansarefree.com, obecność tych grup możemy łatwo dostrzec, a ich aktywność uchwycić, bo pojawia się jak mroczny cień we wszystkich kluczowych wydarzeniach świata.

Wróg pod skórą

Jak zapewne pamiętają stali Czytelnicy „Teorii Spisku”, wielu ludzi, którzy chcieli obdarować świat tanią albo wręcz darmową energią – wodną bądź elektryczną, miało przez to spore kłopoty. Niektórzy źle skończyli. Była o tym mowa w artykule poświęconym samochodom na wodę. Nie inaczej było z wynalazcą o nazwisku Bob Boyce. Pan Boyce naraził się „wielkim tego świata” wynalazkiem urządzenia, mogącego dostarczyć wszystkim ludziom na planecie taniej i czystej energii elektrycznej.

W 2009 r. strona Pure Energy Systems News (www.pesn.com) po raz pierwszy poinformowała swych czytelników o tym, że Bob Boyce choruje na raka, a powodem jego powstania był mikroczip, który wszczepiono mu w prawe ramię, bez jego wiedzy i zgody. Po usunięciu czipa w szpitalu Fannin w Blue Ridge, w stanie Georgia okazało się, że znajduje się tam jeszcze jeden czip – wszczepiony znacznie głębiej. Wykryło to zdjęcie rentgenowskie.

Personel chirurgiczny szpitala po wyjęciu chipa umieścił go w probówce z napisem „ciało obce”. Bob Boyce odpierał zarzuty, że mikroprocesor jest tworem jego wyobraźni: Ten „twór wyobraźni” jest udokumentowany na zdjęciu i na filmie wykonanym przez pracowników gabinetu zabiegowego na oddziale chirurgii szpitala Fannin. Jednak raport patologa nie wspomniał o chipie.

Takie mikroprocesory, zwane „verichips”, wszczepia się zwykle tuż pod skórą. Poszczególny procesor zawiera unikatowy 16-cyfrowy identyfikator. Verichipsy działają w ten sam sposób, jak oznakowania zabezpieczające towar przed kradzieżą. Nie mają w sobie żadnych źródeł zasilania, ale będąc w pobliżu pola magnetycznego uruchamiają proces identyfikacji radiowej. Bob przebywał wokół potężnych źródeł elektromagnetycznych cały dzień, w tym czasie chip pracował wewnątrz jego ciała jak nadajnik mikrofal.

Na stronie internetowej www.AntiChips.com możemy zapoznać się z dokumentacją badań, wskazujących na ścisłe powiązanie wbudowanych chipów RFID z powstawaniem nowotworów. Nowy raport organizacji CASPIAN wykazał na podstawie przeglądu badań laboratoryjnych związek przyczynowy między wszczepionymi czipami RFID a rakiem u gryzoni laboratoryjnych i psów. We wszystkich prawie przypadkach nowotwory złośliwe powstały w miejscu implantów i, rosnąc, otaczały i obrastały wszczepione mikrourządzenia.
Te szybko rosnące nowotwory złośliwe często doprowadzały zwierzęta poddawane doświadczeniom do śmierci. W wielu przypadkach dochodziło do przerzutów na inne tkanki narządów wewnętrznych zwierzęcia zaatakowanego przez raka. Implanty zostały jednoznacznie zidentyfikowane jako źródła nowotworów. Kto umieszczał implant w organizmie Boba, niewątpliwie wiedział, co robi i dlaczego chce w ten sposób przerwać jego pracę.

Według relacji Boyce’a, odpowiedzialnym za wszczepienie mu dwu mikroprocesorów był Bob Potchen, były pracownik wojskowych służb specjalnych oraz NSA – instytucji, które nie były zachwycone wynalazkiem Boba Boyce’a, jako o wiele lepszym od tego, które opracowano w ich laboratoriach i przede wszystkim, o wiele tańszym, a przez to mogącym uniezależnić obywateli od energii dostarczanej przez państwo i korporacje. Potchan, przez pewien czas współpracujący z wynalazcą, pewnego dnia w czasie pracy podał mu „odświeżającego” drinka, po którym Boyce usnął. Gdy się obudził, poczuł, że jego prawe ramię jest zdrętwiałe, a kiedy je zaczął rozmasowywać, poczuł pod skórą mały, twardy guz. Ponieważ niedawno wycięto mu kilka łagodnych nowotworów skóry, Bob Boyce sądził, że to jedna z tych drobnych narośli, jeszcze nieusuniętych przez chirurgów. Jednak po pewnym czasie skóra na ramieniu zrobiła się czerwona, a ręka bolała go przez kilka miesięcy. I to właśnie spowodowało, że udał się do szpitala, w którym dokonano wspomnianego szokującego odkrycia.

Przede wszystkim, nie bać się!

Znani ze swojej „czujności obywatelskiej” oraz troski o prywatność życia osobistego Amerykanie podjęli już dość dawno działania zmierzające do przeciwstawienia się zjawisku narastającej kontroli ze strony systemu RFID. Już na początku obecnego stulecia Katarzyna Albrecht, wówczas studentka psychologii Uniwersytetu Harvarda, założyła wspomnianą organizację CASPIAN (angielski skrót od: Konsumenci Przeciwko Inwazji Supermarketów na Prywatność oraz Numerowaniu). Celem działaczy CASPIAN jest zwalczanie firm, które chcą umieścić bądź umieszczają czipy RFID na swych produktach. Ich działalność spowodowała, że odzieżowa firma Benetton obiecała wycofać się z pomysłu oznaczania swych towarów czipami. Podobne obietnice miała złożyć firma Prado, u której, jak wiadomo, ubiera się sam diabeł.

W styczniu 2014 r. strona www.humansarefree.com poinformowała swoich czytelników, że w Ameryce zaczyna narastać opór przeciwko mikroidentyfikatorom. Tendencje zmierzające do tego, aby „zaszczepić” w ten sposób wszystkich mieszkańców USA są aż nadto wyraźne. Zarówno opanowany przez republikanów senat, jak prezydent Obama zdają się nie tylko nie mieć nic przeciwko RFID, ale uważają ponadto, że w czipach jest przyszłość i nadzieja dla Ameryki. Wcześniej ta sama strona informowała o niesprawdzonych, ale wielce prawdopodobnych, doniesieniach prasy oraz wypowiedziach zamieszczonych na Youtube, z których wynikało, że w ramach „Obamacare”, czyli nowej polityki opieki zdrowotnej administracji Baracka Obamy, stan Wyoming wprowadził dla uczniów powszechny obowiązek wszczepiania mikroprocesorów RFID, i to bez potrzeby uzyskiwania zgody rodziców.

Prawda to czy też nie, ale faktem jest, że szkoły w USA już zaczynają wymagać od uczniów posiadania identyfikatorów RFID. Na szczęście niektórzy uczniowie walczą z tą opresją: studenci drugiego roku w San Antonio, sprzeciwiając się tym pomysłom, zainspirowali ruch uczniowskiego oraz obywatelskiego protestu przeciw mikroczipowaniu.

Jednak z drugiej strony, pragmatyczni obywatele USA nie chcą wylewać dziecka z kąpielą, zdając sobie sprawę, że coraz powszechniejsze zjawisko RFID ma również swoją dobrą stronę. Przypomina o tym bardzo zaangażowana w obronę swobód obywatelskich, stąd często cytowana w „Teorii Spisku”, strona www.humansarefree.com: Wiemy, że Rząd Światowy najchętniej by nas wszystkich zaczipował. Niedawno republikański senat zachwalał aplikację RFID, mówiąc że jest to ekscytująca nowa technologia, po której można sobie obiecywać wiele dobrego dla naszej gospodarki. Jednocześnie obiecując obudowanie aplikacji RFID takimi prawami, które uniemożliwiłyby ingerować w naszą prywatność.

W konfrontacji z takimi wyzwaniami musimy przede wszystkim właściwie zrozumieć, o co w tym problemie tak naprawdę chodzi, aby nie walczyć w niewłaściwy sposób i nie odrzucać ukrytych możliwości i korzyści dla ludzkości, jakie tkwią w nowym wynalazku. Historia pokazuje, że gdy pojawiają się rewolucyjne wynalazki, pierwszą reakcją ludzi jest często „bojaźń i drżenie”. Po czym przyzwyczajamy się do nowych technologii, tak jak do milionów innych nowych rzeczy w życiu: niektóre są lepsze, niektóre gorsze. Musimy zrozumieć, jak możemy wykorzystać te technologie do walki z tymi, którzy chcieliby za ich pomocą poddać nas totalnej inwigilacji. Jak możemy oszukać system, jak możemy wydrwić ich kontrolę, ominąć punkty kontrolne, skany, radary i inne technologiczne formy nadzoru. Możemy przecież przeniknąć Matrix, robiąc krok do tyłu i spojrzeć nań z zewnątrz, aby zrozumieć, co oznacza.


---

http://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4350-szpieg-pod-skora-czipy-rfid-na-uslugach-nowego-porzadku-swiata

KOMENTARZE

  • @
    zostawiając na chwilę na boku inne wątki: spróbujmy sobie wyobrazić przyszłość świata ludzi korzystających z wyłącznie elektronicznych środków płatniczych w dwu scenariuszach:

    - gdy elektronika padnie z przyczyn naturalnych, np aktywności Słońca

    - gdy ktoś celowo - obojętnie czy poprzez impuls stosownej broni, czy poprzez przycisk na pulpicie - podejmie decyzję o wyłączeniu dostępu do elektronicznego pieniądza
  • @Andrzej Tokarski 13:42:29
    "- gdy ktoś celowo - obojętnie czy poprzez impuls stosownej broni, czy poprzez przycisk na pulpicie - podejmie decyzję o wyłączeniu dostępu do elektronicznego pieniądza"

    No i o to właśnie chodzi...

    ROSJA NA CZELE CAŁEJ PLANETY … Kreml błyskawicznie wdraża paszporty i technologie Antychrysta
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2016/11/a56.jpg

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosja-czele-calej-planety-kreml-blyskawicznie-wdraza-paszporty-technologie-antychrysta-2016-11

    I niech ktoś powie, że Putin walczy z NWO...
  • Rewolucja w Lotto! Wszyscy na to czekali
    http://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/kupony-lotto-w-totalizatorze-sportowym-zaplacisz-karta-bankowa/f354vmy

    Dolar nie upadnie, bo wszystko będzie rozliczane bezgotówkowo przez karty płatnicze. Tylko nie wiadomo, czy nie zablokują konta w bankomacie.
  • @Talbot 13:51:07
    ja nie mam żadnych złudzeń co do Władymira Władymirowicza i kolejnej inkarnacji Sowietskogo Sojuza - dla zmylenia gawiedzi zwanego Rosją...
  • @Andrzej Tokarski 14:51:52
    I ja nie mam tu żadnych złudzeń
    pozdr.
  • @Talbot 14:15:04
    //Dolar nie upadnie//

    w/g znawców( i pewnych tu portalowych) ekspertów/ek dolar upada od chwili powstania.
    Upada,upada,upada i .......
    żyje w kolorze zieleni 8-)))
    Autor
    5+
  • @Talbot 14:15:04
    Ciekaw byłbym bardzo (może ktoś z mieszkańców "dużego miasta" mógłby wykonać?) zdjęcia RTG karty bankowej "z płatnościami zbliżeniowymi" oraz PASZPORTU (też ma RFID, bo styków jakoś nie widać).

    RFID ma:
    - zasięg rzędu cm, ograniczenie fizyczne, nie ma baterii, czerpie energię z "impulsu ładującego", potem "odpowiada", gdyby chcieć zasilić go przez dużą odległość, cóż, moce można by policzyć (panowie z dobrą znajomością fizyki?), coś mi się wydaje, że efekt byłby jak we wnętrzu mikrofali...
    - antena to cewka, z cieniutkiej ścieżki metalowej, a jakby ją "przysmażył"? Choćby we wspomnianej mikrofali (po osłonięciu tego, czego nie chcemy zniszczyć - chip stykowy)?

    W przypadku kart stykowych, proponuję "Terminator II": jest tam scenka, z wybieraniem z bankomatu przez kartę ze zwisającą taśmą (przewodem płaskim, jak np przy klawiaturach wbudowanych w laptopy) i komputerem.
    O ile bankomat "wsysa" całą kartę i jest to (raczej?) niemożliwe, o tyle "normalne" czytniki to umożliwiają.
    Nie po to, by coś ukraść, ale by sprawdzić, czy POZA spodziewaną wymianą danych do transakcji (szyfrowaną oczywiście, "silną kryptografia", przez procesor na karcie), nie jest przesyłane "coś dziwnego" dodatkowo...

    A "nowe" dowody w Polsce mają (po ilu latach?, ups) w końcu zawierać "podpis kwalifikowany", który prawnie zrównał z odręcznym jeszcze Kwach.
    Ale "ktoś" to "poślizgnął w czasie". Ze strachu przed zbieraniem w Internecie (równoważnym odręcznym!) podpisów niezadowolonych obywateli choćby pod żądaniem referendów?

    Za to "chip pod skórą", to jawne "znamię Bestii", chyba nie tylko dla chrześcijan to jasne...
  • Oto w czyich łapach dzisiaj tkwi Ruś !
    Papierowy paszport ukraiński zawiera wizerunek Szatana a rosyjski oprócz wizerunku Szatana zawiera także jego imię ! (Informacja polecana zwłaszcza dla nadwiślańskich polit-speców, polit-ekspertów i polit-analizatorów do spraw wschodnich, zachodnich i antarktycznych – Red. W-P).

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2016/11/a915.jpg

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oto-czyich-lapach-dzisiaj-tkwi-rus-2016-11
  • teorie spiskowe żyją własnym życiem.
    Są niczym strach co ma duże oczy...spokojnie .. to tylko strach napędzany naszą wyobraźnią .

    postępu nikt nie zatrzyma ,to nie możliwe ,nie przypisujmy mu politycznych znamion. Postęp technologiczny jest motorem napędowym zmian w różnych dziedzinach . Przypisywanie Rosji udziału w jakimś spisku jest nie poważne i o co innego tu chodzi.

    Tym całym ziemskim grajdołem zarządzają nasi stwórcy ...to oni dbają by w naszych głowach się kotłowało , by nic nie było jasne i oczywiste .

    Jest tylu mądrych na świecie ..nikomu nie dało się rady ustalić kto tą korbką kręci .
    Tak naprawdę nami kierują słowa -informacje , to one budują nam obraz świata i otoczenia w którym żyjemy .
  • @fabi 19:24:11
    "postępu nikt nie zatrzyma"

    Ciebie też zaczipują w imię postępu, bo inaczej nie kupisz aspiryny w aptece.
    A tu są ci, którzy nami rządzą: http://www.koniec-swiata.org/ksiega-henocha-dowod-starozytnych-astronautow/
  • @Talbot 19:39:05
    Obawy z czipami to wpływ opisu apokalipsy . Apokalipsa jak i inne historie testamentowe obecnie są mocno uwypuklane i przybierają obraz pewnej rzeczywistości .

    Dlatego sprawy czipowania przybierają formę spiskową .
    Ale ...to nie my ludzie rozdajemy tu karty.

    Znam Księgę Henoch ..... ,, a rasa ludzka, do dziś rozpamiętująca w mitach wybryk „aniołów” sprzed kilku mileniów, być może nadal znajduje się pod niewidzialnym nadzorem obcej inteligencji.,,

    Widzisz .. nazwijmy to niewidzialną inteligencją , ona trochę się ze mną pobawiła i nie są to sny jak w dołączonym linku przez Ciebie opisuje Pedro .
    Obojętnie co lub kto to jest .. ale to jest i jesteśmy pod jego pełną kontrolą.
  • @fabi 20:40:03
    Mam nadzieję, że ta obca inteligencja, to nie żydzi.
  • @Talbot 20:46:57
    daj spokój , Tobie wszystko kojarzy się z Narodem Wybranym.

    Mi jednak nie jest do śmiechu..... Te historyjki religijne to tylko narzędzia .
  • @fabi 20:40:03
    Człowiek został stworzony, przynajmniej w obecnej swej postaci pewnie przez obcą cywilizację. Wiele na to wskazuje. Jesli tak rzeczywiście było, to zrobili to w jakimś celu. Można przypuszczać , że w swoim interesie. Podobnie robią ludzie hodując, a nawet próbując już tworzyć nowe gatunki zwierząt. Idąc tym tropem z pewnością służymy do czegoś naszym stwórcom, bo na pewno korzyść była motorem stworzenia człowieka. Nikt raczej nie robi niczego bezinteresownie, a już z pewnością tak wielkiego projektu na skalę planetarną. Konkluzja- żyjemy w jednym wielkim ZOO i jesteśmy poddani niewidzialnej ręce tresera-hodowcy. Być może służymy im dopiero po śmierci ciała fizycznego.
  • @fabi 20:40:03
    Nie zgadzam się z niedocenianiem przez Ciebie chipów RFID . To narzędzie totalnej kontroli z pod której nie będzie ucieczki.
  • @zadziwiony 22:34:41
    ,,Człowiek został stworzony, przynajmniej w obecnej swej postaci pewnie przez obcą cywilizację ,,

    Myślę że jest to nasze prymitywne myślenie o tym...to jest coś o czym nie mamy pojęcia , inny wymiar ...nie do zaakceptowania przez nasz umysł.
    Nie będę o tym pisał bo to jest jak Alicja w krainie czarów .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728     

ULUBIENI AUTORZY