Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
403 posty 4597 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Dlaczego Żydzi nie walczą z antypolonizmem?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W Izraelu jest znacznie więcej antypolonizmu niż w Polsce antysemityzmu

 

– Polska jest zdeterminowana, by walczyć z wszelkimi przejawami antysemityzmu – zadeklarował premier Beata Szydło podczas spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Zapewnienie szefowej rządu na pierwszy rzut oka wydaje się, że mówi roztropnie i zrozumiale. Tak jednak nie jest. Po takie deklaracji winniśmy bowiem oczekiwać od premiera Izraela analogicznej: „Izrael jest zdeterminowany, by walczyć z wszelkimi przejawami antypolonizmu”.

Kłamcy historyczni

Analizując spotkanie w Jerozolimie, gołym okiem widać akcety, które sprawiają, że postronny widz odnosi wrażenie iż większość Polaków jest antysyjonistami. Paradoksalnie, to nie antysemityzm, który dotyczy jedynie promila polskiego społeczeństwa, jest problemem, ale krwiożerczy antypolonizm, bezpardonowo podsycany przez wyznawców religii mojżeszowej.

– Obowiązkiem Izraela i Polski jest upominanie się o prawdę historyczną – mówiła Beata Szydło podczas konferencji prasowej w Izraelu. Podkreśliła również, że dzisiaj musimy walczyć o prawdę historyczną, mówić o historii, pokazywać wspólną przeszłość i budować na niej przyszłość. To cenne i słuszne słowa. Tylko jak budować wspólne, „przyjacielskie” relacje i współpracę skoro premier Izraela ani na moment nie wyraził wdzięczności i nie wspomniał o tysiącach Polaków, którzy w czasach II wojny światowej, pod groźbą kary śmierci, narażali swoje życie ratując Żydów. Co więcej, po spotkaniu z Szydło premier Netanjahu podsycał antypolskie nastroje mówiąc, że „Polacy również kolaborowali z nazistami”, doskonale wpisując się w narrację Jana Tomasza Grosa, Konstantego Geberta czy powielane przez żydowskich nauczycieli i historyków kłamstwa na temat „polskich obozów śmierci”.

Premier Szydło deklaruje budowanie wzajemnej współpracy z Izraelem na fundamencie prawdy. Jednak patrząc na efekty spotkania, chyba na próżno nam czekać, by izraelski rząd przyznał się i przeprosił za upokorzenia, tortury i zdrady na rzecz komunistycznych zaborców. Aby nasze relacje były uczciwe, Izrael musi również przeprosić za permanentne upowszechnianie kłamstw związanych z Jedwabnem, pogromem kieleckim (1946) i wydarzeniami marcowymi (1968).

Od antypolonizmu do antysemityzm

– Polska jest zdeterminowana, by walczyć z wszelkimi przejawami antysemityzmu – powiedziała Szydło. Oskarżenia o antysemityzm pojawiają się bardzo często i wiążą się z ciężkimi konsekwencjami, natomiast o problemie antypolonizmu słyszymy bardzo rzadko. Zupełnie tak jakby problem w ogóle nie istniał. Mam tutaj na myśli antypolskie, szkalujące polskich bohaterów publikacje w mediach głównego nurtu pokroju, finansowanej przez Georga Sorosa, Gazety Wyborczej czy takich, szkalujących dobre imię Kościoła i Polaków, instytucji jak „Fundacja Batorego”, „Otwarta Rzeczpospolita” czy „Obywatele RP”. Te organizacje mają jawne poparcie Gminy Żydowskiej w Polsce. Dlaczego Netanjahu w tych sprawach milczy?

Polakożercza kampania trwa w najlepsze od kilku wieków, ale po II wojnie światowej nabrała niesłychanego rozpędu. Jednym z naczelnych jej współczesnych animatorów i symboli jest Leon Uris, żydowski pisarz z USA, autor licznych – pełnych nienawiści do Polaków – książek, w tym kilku bestsellerów. W jednej z jego najsłynniejszych tytułów („Exodus”) znalazły się takie słowa: Przez siedemset lat Żydzi w Polsce byli poddawani prześladowaniom najróżniejszego rodzaju, począwszy od maltretowania po masowe mordy. Autor sugerował również, że po wyzwoleniu więźniów z obozów koncentracyjnych, Żydzi woleli wrócić za druty, aniżeli żyć wśród Polaków. Do tego kloaczego, antypolskiego grona również należy zaliczyć uratowanego przez polskiego chłopa Oskara Pinkusa oraz H.M. Shonfelda, którzy twierdzili, że Polska była dogodnym miejscem do budowania obozów koncentracyjnych.

Niemalże identyczne obelgi rzucano po powrocie Szydło z Izraela do Ojczyzny. Izraelskie media pisały ze złością, że izraelski rząd, mimo oporu Netanjahu, zaakceptował potępienie stwierdzenia „polskie obozy śmierci”. – Izrael przyjmuje narrację Warszawy, ignoruje zbrodnie podczas Holokaustu popełnione przez Polaków – napisała żydowska gazeta Haaretz.

Zaś sam Netanahju, zamiast przeprosić za polakożerczą kampanię, wyraził zaniepokojenie zmianami w polskim prawie, mówiąc że „również Polacy kolaborowali z nazistami”.

Antypolonizm należy potraktować jako zbrodnię równą antysemityzmowi. Tym bardziej, że dziś holocaust i antysemityzm są wykorzystywane przez cwaniaków do przypisywania sobie bezkarności, nietykalności oraz usprawiedliwienia polakożerczych postaw, w tym imputowania Polakom kolaboracji z hitlerowcami. Zwłaszcza, że jest to maszynka do robienia pieniędzy i młotkowania wszystkich niepokornych, którzy piętnują tzw. „przemysł Holocaustu”. Dlatego budowanie wspólnej przyszłości należy zacząć od domagania się od Izraela, aby zwalczał antypolonizm przynajmniej równie aktywnie jak Polska antysemityzm.

---

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4399-dlaczego-zydzi-nie-walcza-z-antypolonizmem-w-izraelu-jest-znacznie-wiecej-antypolonizmu-niz-w-polsce-antysemityzmu

KOMENTARZE

  • Antypolonizm. Rozmowy o nienawiści wobec Polaków
    Ze STANISŁAWEM MICHALKIEWICZEM rozmawia Tomasz Sommer

    SOMMER: Kogo, Pańskim zdaniem, można zakwalifikować jako przedstawiciela antypolonizmu wśród Polaków? Takie zjawisko określa się z grecka mianem ojkofobii, co można też przetłumaczyć jako samonienawiść lub strach przed najbliższym otoczeniem. Można powiedzieć, że jest dość powszechne – przecież najbardziej zajadłymi wrogami Ameryki są niektórzy Amerykanie; istnieją Żydzi, którzy nienawidzą Izraela itd. Jak to jest u nas?

    MICHALKIEWICZ: Myślę, że dwa środowiska. Jedno to świadoma piąta kolumna, która uczestniczy w operacji doprowadzania mniej wartościowego narodu tubylczego do stanu bezbronności, by uczynić go tak zwanym „nawozem Historii”; a drugie to towarzystwo, które wprawdzie nie wie do końca, co czyni, ale obiektywnie wpisuje się w nurt antypolonizmu.

    Pierwsze – to środowisko skupione wokół „Gazety Wyborczej” i tak zwanego salonu. Najtwardszym jądrem tej grupy są oczywiście polscy Żydzi, którzy w przypadku konfl iktu interesów polskiego i żydowskiego bez wahania stają w większości po właściwej, czyli żydowskiej stronie – a otaczają ich albo pożyteczni idioci, którzy naprawdę uważają, że te wszystkie propagandowe makagigi o „tolerancji” i że „wszyscy ludzie będą braćmi”, to prawdy, którym trzeba podporządkować wszystko – albo karierowicze, którzy wprawdzie w te makagigi nie wierzą, ale skwapliwie udają i odcinają od tego kupony. W tej drugiej grupie jest wielu duchownych, którzy próbują zrobić karierę na stręczeniu tubylczym katolikom tak zwanego judeochrześcijaństwa. To jest ta piąta kolumna świadoma – a żeby nie być gołosłownym, przypomnę o roli, jaką odegrało środowisko „Gazety Wyborczej” w lansowaniu Jana Tomasza Grossa, który w związku z projektowaną operacją „Jedwabne” został awansowany do rangi „historyka”, którym przecież nie jest, i to w dodatku od razu „światowej sławy”. Środowisko „GW” bardzo się przy nadymaniu Grossa napracowało – no a wydawnictwo „Znak” zarówno w 2001 roku, jak i potem, przy okazji książki „Strach”, urządziło Grossowi prawdziwy festiwal.

    Drugie środowisko to tak zwane organizacje pozarządowe i rozmaici „artyści”-hochsztaplerzy. Część tych „organizacji pozarządowych”, które oczywiście są popodłączane do rozmaitych finansowych kurków, rządowych, unijnych i samorządowych, kolaboruje z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, która z kolei jest na kontrakcie z wiedeńską Agencją Praw Podstawowych – takim paneuropejskim gestapo, które monitoruje mniej wartościowe narody europejskie, czy się aby nie bisurmanią, ulegając ksenofobii, antysemityzmowi, rasizmowi lub homofobii. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, nawiasem mówiąc, na żydowskiej finansowej kroplówce Jerzego Sorosa – ok. 3 mln dolarów rocznie – wygrała przetarg na usługi delatorskie dla Agencji Praw Podstawowych i w związku z tym monitoruje pod obstalowanym kątem nasz mniej wartościowy naród tubylczy – w czym pomagają jej wspomniane „organizacje pozarządowe”. Za pieniądze, które dostają tytułem „grantów”, muszą wykazywać się osiągnięciami, więc wykrywają antysemitów, ksenofobów, rasistów i homofobów pod każdym krzakiem. Im nie chodzi o to, by Polskę i Polaków szkalować; chcą tylko dostać łatwe pieniądze, żeby móc sobie na to konto wypić i zakąsić – ale rezultat jest taki, że świat otrzymuje sygnał, iż w Polsce dzieje się coś niepokojącego, co skłania opinię zagraniczną do przekonania,
    że Polaków nie wolno zostawić samopas, tylko trzeba poddać ich kurateli starszych i mądrzejszych, bo w przeciwnym razie ZNOWU zrobią coś okropnego.

    I wreszcie artyści-hochsztaplerzy. Jest taki np. w Lublinie, kieruje ośrodkiem „Brama Grodzka”, w ramach którego urządza od czasu do czasu jakieś żydowskie „łodirydi” – że to niby Żydzi ciągnęli w górę polską kulturę. Najwyraźniej to jednak za mało, bo od czasu do czasu ktoś go „napada” – na przykład wrzuca mu przez okno cegłę – ale koniecznie ze swastyką. Podejrzewam, że tę swastykę to już on sam na tej cegle wydrapuje i wrzuca sobie do domu, bo wtedy Żydzi w całego świata nim się interesują, niczym Watykan feldkuratem Ottonem Katzem.

    U nas chyba nie ma Polaków – wrogów narodu polskiego, bo u nas bardzo rzadko ktoś coś robi naprawdę, a szczerze mówiąc, prawie nigdy. Jest natomiast mnóstwo snobów, którzy o niczym innym nie marzą, tylko żeby uważano ich za cudzoziemców. Ale to żałosne figury, chociaż oczywiście często zostają celebrytami.

    I wreszcie niewielka grupka, która znęcona szmalcem, jaki na podstawie ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich przekazywany jest tymże gminom, dla miłego grosza udaje Żydów. Np. w Gdańsku są dwie gminy żydowskie, które oskarżają się nawzajem o fałszerstwo. Sam znam filuta, który nie tylko udaje Żyda, ale nawet wkręcił się do władz w jednej gminie.

    SOMMER: Istnieje jednak grupa Polaków, która nie zajmuje się niczym innym jak tylko załamywaniem rąk nad wadami polskości. Oczywiście nie jest tak, że ta krytyka jest w całości bezpodstawna, niemniej niewątpliwie traktowanie Polski tylko i wyłącznie jako obiektu krytyki, niedostrzeganie, że mimo tych wszystkich prawdziwych i wydumanych wad polskość trwa, więc musi mieć jakąś siłę, może prowadzić do konkluzji, że w gruncie rzeczy dla tych ludzi najlepiej by było, gdyby Polska zniknęła, bo wtedy ten karykaturalny potworek zostanie zakopany do ziemi i nikt go nie będzie już więcej oglądał. Taka postawa wyziera na przykład z polskich filmów i jest chyba nawet czymś w rodzaju ideologii czy religii. I nie można powiedzieć, że robią to np. Żydzi. Oczywiście gdy jakiś lansowany wcześniej artysta wychodzi z tej postawy, to jest odrzucany. Taki przypadek zdarzył się na przykład pisarce Dorocie Masłowskiej, która była super, gdy opisywała Polskę jako kraj zdziczałych, zidiociałych skinów i lumpów, a gdy tylko dostrzegła w swej twórczości bardziej pozytywną część polskiej rzeczywistości, to od razu okazała się beztalenciem. Skąd się bierze ta ojkofobiczna postawa – bo to nie jest chyba tylko kwestia wiktu i opierunku?

    MICHALKIEWICZ: Myślę, że Żydzi mają emocjonalny stosunek do Polaków i jest to stosunek wrogi. Pisała o tym jeszcze w 1942 roku Zofia Kossak – nawiasem mówiąc, w apelu, by Polacy prześladowanym Żydom pomagali – ale jednocześnie zwróciła przenikliwie uwagę, że prześladowani przez Niemców Żydzi bardziej niż Niemców dlaczegoś nienawidzą Polaków. Nazwała to „tajemnicą duszy żydowskiej”, a trochę światła na tę tajemnicę rzucił Michał K. Pawlikowski, który w książce „Wojna i sezon” pisze tak:

    „Skąd więc ta ironia historii, że Żydzi na całym świecie zapominają o pogromach w carskiej Rosji, zdają się zapominać o strasznych zbrodniach niemieckich (z wyjątkiem może obywateli Izraela), ale dokładnie pamiętają o »pogromach« polskich? Odpowiedzi na to pytanie trzeba szukać w psychice nie żydowskiej, ale polskiej. W Polsce nie było geograficznej »linii osiedlenia«, która była hańbą Rosji carskiej. Nie było też, jak w carskiej Rosji, organizowanych przez władze pogromów. Ale Polacy mieli – a zapewne wciąż mają – jakiś antysemityzm mistyczny, jakąś mentalną »linię osiedlenia«, która ich niewidzialnie, lecz mocno odgradza od Żydów. (…) Nawet endek mógł z całego serca przyjaźnić się i ściskać z pojedynczym Żydem. Ale endek był wrogiem żydowskiego tłoku. I nie tylko endek”.

    Nawiasem mówiąc, Aleksander Sołżenicyn w książce „Dwieście lat razem”, poświęconej stosunkom rosyjsko-żydowskim, podważa pogląd, jakoby pogromy w Rosji były organizowane przez władze. Raczej zarzuca władzom nieudolność i inercję, a jeśli już – złą wolę – i to Ochranie, która uprawiała własną politykę, niekoniecznie uzgadniając ją z władzami, to znaczy z premierem czy cesarzem.

    Jeśli chodzi natomiast o Polaków, jak to Pan nazywa, „załamującymi ręce” nad wadami polskości, to podzieliłbym ich na dwie grupy. Pierwsi są autentycznie zatroskani tymi wadami i wytykają je po to, by się Polacy z nich otrząsnęli. Można powiedzieć, że „gryzą sercem”.

    Druga grupa natomiast zajmuje się wyszydzaniem polskości, żeby na tym czarnym, przez siebie namalowanym tle lepiej zabłysnąć rzekomymi swymi zaletami. Takich snobów jest całkiem sporo – i właśnie oni tworzą tak zwany salon, który posłusznie podryguje, jak mu tam pan redaktor Michnik czy jeszcze lepiej – sam główny cadyk Rzeczypospolitej, czyli pan Aleksander Smolar, zagra. Warto pamiętać, że aprobata jednego, czy drugiego daje się natychmiast przełożyć na brzęczącą monetę a któż nie chciałby zarobić parę zło-tych i jeszcze zostać pochwalony za odwagę i nonkonformizm?

    SOMMER: Ten antypolonizm wychodzi jednak na wierzch w dziwnych miejscach. Jak się na przykład przyjrzeć tzw. polskim instytutom kulturalnym za granicą, to można odnieść wrażenie, że oprócz promowania polskiej muzyki, zajmują się one lansowaniem postaw antypolskich. Polska prezentowana jest niemal wyłącznie jako jakaś karykatura, straszny kraj, który ma same grzechy na sumieniu. W efekcie więc Polakom zabierane są podatkowe pieniądze pod pretekstem tego, że trzeba promować Polskę czy polskość, a promuje się antypolonizm. Ja myślę, że w tym paradoksalnym działaniu tkwi jednak pewien logiczny mechanizm. Z jakichś tajemniczych powodów w polskiej władzy zawsze były silnie nadreprezentowane grupy skażone antypolonizmem – i to trwa od 1918 roku. Przecież przed wojną nigdy tak naprawdę nie doszli do władzy narodowcy czy inna prawica, podobnie po 1989 roku tego typu środowiska nigdy na serio do władzy nie doszły. Natomiast środowiska o charakterze polonofobicznym u tej władzy są permanentnie, więc promują swoją ideologię. Dlaczego tak się dzieje?

    MICHALKIEWICZ: No, to akurat stosunkowo najłatwiej wyjaśnić. Kiedy Radosław Sikorski w nagrodę za porzucenie Kaczyńskich i deklarację gotowości w dorzynaniu watahy został ministrem spraw zagranicznych, właśnie „GW” wyjaśniała, że nie ma obawy, bo bez względu na to, kto jest akurat ministrem, ministerstwem tak naprawdę kieruje ekipa skompletowana przez prof. Bronisława Geremka, który kierował się przy tym kryterium narodowościowym albo – jak kto woli – rasowym. Toteż nic dziwnego, że np. Ryszard Schnepf, ambasador RP w Waszyngtonie, za pieniądze ambasady zorganizował pokaz filmu „Pokłosie”, nakręconego w ramach wychodzenia naprzeciw żydowskiej polityce historycznej. A jeśli chodzi o przyczyny ogólniejsze, to wskazałbym przede wszystkim na przeprowadzoną w ramach systemowego przygotowania do transformacji ustrojowej selekcję kadrową w strukturach podziemnych, w następstwie której z tzw. strony społecznej, która z razwiedką pod kierownictwem generała Kiszczaka namawiała się co do podziału władzy nad mniej wartościowym narodem tubylczym, została wyeliminowana tzw. ekstrema. „Ekstrema” to był jeden z dwóch nurtów opozycji demokratycznej, nawiązujący do tradycji II RP i Armii Krajowej.

    Drugim nurtem była tzw. lewica laicka, czyli dawni stalinowcy w pierwszym albo drugim pokoleniu, którzy „ekstremę” pragnęli wyeliminować z trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że między „ekstremą” a „lewicą laicką” istniało nieusuwalne napięcie, spowodowane pamięcią o tym, jak „lewica laicka” „ekstremę” w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku mordowała i prześladowała na wszelkie sposoby. Tedy dla podreperowania sobie reputacji płomiennych bojowników o wolność „lewica laicka” – w porozumieniu z razwiedką, która udzieliła tutaj dyskretnej pomocy – „ekstremę” wymanewrowała. Druga przyczyna polegała na tym, że wg „lewicy laickiej”, w której najtwardszym jądrem byli i są przecież Żydzi, w mrocznych zakamarkach duszy narodu polskiego drzemią straszliwe demony ksenofobii i antysemityzmu. Dlatego do spółki z komunistami, którzy może się tam i momentami antysemicko bisurmanili, ale do mniej wartościowego narodu tubylczego mają też stosunek przedmiotowy, trzeba było „ekstremę” wyeliminować z życia politycznego.

    I wreszcie powód trzeci: razwiedka wprawdzie traktowała „lewicę laicką” jak synów marnotrawnych, którzy pobłądzili, ale serca przecież cały czas mają prawidłowo, po lewej stronie – zaś do „ekstremy” nie miała najmniejszego zaufania więc jakże miała się z nią namawiać? I tak już zostało, a powtórkę mamy znowu.

    Kiedy w ubiegłym roku na Marszu Niepodległości ujawnił się polityczny Ruch Narodowy, zarówno komuna, jak i żydokomuna, czyli „lewica laicka” już w trzecim pokoleniu, proklamowały świętą wojnę z „faszyzmem”. Niech Pan zrozumie: jeśli razwiedka i żydokomuna zaakceptowały scenariusz rozbiorowy, w ramach którego na „polskim terytorium etnograficznym” władzę będzie sprawowała szlachta jerozolimska, która już przebiera nogami, nie mogąc doczekać się „odzyskania mienia żydowskiego” – to po co tu w tym akurat momencie jakiś „ruch narodowy”, wyrażający ambicje polityczne mniej wartościowego narodu tubylczego? Więc oskarżą ich o „faszyzm”, podczas gdy zarówno razwiedka, jak i „lewica laicka” to totalniacy – ci ostatni wprawdzie drapują się w wolnościowe kostiumy, ale co z tego, skoro spod nich wyglądają ubeckie cholewy?

    Faszyzm, owszem, zagraża Polsce, podobnie jak i innym krajom UE – ale właśnie z Brukseli. Faszyzm nie polega na tym, że ktoś nie lubi Żydów czy podnosi rękę w rzymskim pozdrowieniu – ale na przekonaniu, że państwu wszystko wolno. Twórca faszyzmu, Benito Mussolini, przedstawił formułę tej ideologii: „wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu!”.

    SOMMER: Postawa antypolska wśród Polaków jest silnie skorelowana z ich antyklerykalizmem. Nawet ostatnio pojawiło się takie badanie, z którego wynika, że grupa Polaków deklarujących ateizm jest jednocześnie krytyczna wobec Kościoła i „polskiej tradycji”, cokolwiek by to miało znaczyć. A z kolei ludzie wierzący są znacznie bardziej narodowi i prawicowi. Czy nie sądzi Pan, że antyklerykalizm to jeden z wymiarów antypolonizmu wśród pewnych grup Polaków?

    MICHALKIEWICZ: Powiem tak: antyklerykalizm w Polsce ma co najmniej trzy oblicza. Pierwsze – to „antyklerykałowie” przedwojenni, którzy nie tyle byli antyklerykałami, co po prostu ateistami albo agnostykami – jak np. prof. Tadeusz Kotarbiński, nazywany przez Janusza Szpotańskiego „Teofobem Doro”. W ich przypadku ateizm czy agnostycyzm nie łączył się z postawą antypolską. Co najwyżej można przypisać im pewną lekkomyślność w postaci niedoceniania roli religii jako czynnika kształtującego i umacniającego więź narodową, co mogło być też skutkiem naiwności. Wspomniany prof. Kotarbiński na pytanie, dlaczego właściwie postępować etycznie i np. poświęcać się dla innego człowieka, zamiast go zjeść – jeśli Boga nie ma – odpowiadał, że tak dyktuje mu „serce”. Jak na filozofa to dość zabawne, nieprawdaż?

    Druga twarz antyklerykalizmu, to renegaci w postaci sowieckich kolaborantów, a szczególnie ubowców. Ponieważ jednym z warunków otrzymania „broni i władzy” („w Urzędzie dają broń i władzę, a wkoło kraj jak Zachód dziki!”) było zaparcie się Boga, no to się dla miłego grosza zapierali, a potem już angażowali się w to emocjonalnie, bo widok tych, którzy się nie zaparli, strasznie kłuł ich w oczy. Tu już możemy dopatrzyć się oblicza antypolskiego, bo ubowcy i partyjniacy zwalczali religię również, a może nawet przede wszystkim – bo jacy tam z torturantów filozofowie! – jako istotny składnik znienawidzonej polskości, którą trzebili, wykonując zadanie zlecone im przez sowieciarzy.

    No i wreszcie trzecie oblicze – snobizujących się półinteligentów. Ci durnie uważają, że ateizm jest trendy, że jeśli nie będą ostentacyjnymi ateistami i antyklerykałami, to mogą zostać posądzeni o „wiochę” i inne kompromitujące sprawy – więc robią, co mogą, by tego ryzyka uniknąć. Oczywiście świat – zwłaszcza ten mający u naszych prowincjonalnych, żeby nie powiedzieć: parafiańskich światowców reputację nowoczesnego i postępowego – wygląda całkiem inaczej. Na przykład moja własna córka po podróży do USA, a konkretnie do Los Angeles w wieku lat 15 czy 16 przekonała się, że Amerykanie – i to właśnie ci z Los Angeles, a więc chyba tak nowocześni, że już bardziej nie można – są bardzo religijni. Zatem świat wygląda całkiem inaczej, niż wyobrażają sobie rozmaite Kuby Wojewódzkie i ich kopulantki. Ci żałośni durnie ze snobizmu pragną, by uważano ich za cudzoziemców, więc demonstrują hurtową pogardę dla wszystkiego, co polskie, w tym również dla Kościoła i religii. Podobni są w tym do bohaterów satyrycznego wiersza rosyjskiego, w którym autor wykpiwał takich właśnie snobów w postaci Myszy i Szczura:

    Wsio nasze każetsa mnie sierym i abycznym, w związku z czym w swoich domach mieli różne zagraniczne rzeczy: Na cziom ty jesz i pjosz, na cziom sidisz, kuda ni glaniesz – wsio iz zagranicy!

    Miedzy innymi:

    A etot nieżnyj puch dostali mnie wcziera; on afrikanskij, on ot Pielikana!

    – ale zarówno Mysz, jak i Szczur na co dzień odżywiali się chlebem i słoniną, więc autor puentuje:

    My znajem, jest’ jeszczio siemiejki, gdie nasze chajut i braniat, gdie s umilenijem gladiat na zagranicznyje naklejki – a sało russkoje jediat.

    Ci durnie też odżywiają się polskością, bez której zginęliby jak sól w ukropie, ale z powodu głupoty o tym nie wiedzą – co oczywiście ich nie usprawiedliwia.

    SOMMER: Czy więc ostanie wzmożenie antyklerykalizmu, przybierające teraz na przykład formę „walki z pedofilią” wśród księży, nie jest też przypadkiem objawem umocnienia się antypolonizmu i przejściem do bardziej aktywnych jego form?

    MICHALKIEWICZ: To jest szersza sprawa, bo „walka z pedofilią” jest elementem walki z Kościołem katolickim w ogóle i ma na celu przedstawienie go jako szajki porażonych priapizmem szaleńców i hipokrytów. Animatorzy tej wojny, to znaczy Żydzi i socjaliści, każdy z trochę innych pobudek, liczą, że w ten sposób poderwą zaufanie katolickich mas do Kościoła i w ten sposób – jak to jeszcze w starożytności opowiadał Ezop, co już wspominaliśmy – pozbawią owce ochrony owczarków. Toteż współcześni animatorzy rewolucji komunistycznej wg recepty Antonio Gramsciego, realizując strategię marksizmu kulturowego, próbują oddzielić owce od owczarków, aby w ten sposób doprowadzić je do stanu psychicznej, a potem i fizycznej bezbronności, by je bez przeszkód eksploatować. To jest, jak powiadam, element szerszej batalii – batalii ze znienawidzoną cywilizacją łacińską, o której komuna śpiewa w swojej kultowej piosence, że „przeszłości ślad dłoń nasza zmiata”. Tym „śladem” jest właśnie łacińska cywilizacja, wspierająca się na trzech filarach: greckim stosunku do prawdy, zasadach prawa rzymskiego i etyce chrześcijańskiej, jako podstawie systemu prawnego. Ponieważ Polska należy do cywilizacji łacińskiej, to jest oczywiste, że walka z tą cywilizacją jest skierowana również przeciwko Polsce.

    SOMMER: Jednak takiego nasilenia tego ataku jak ostatnio to chyba jeszcze nie było, zawłaszcza że opiera się to wszystko na wątłych podstawach. Szczególnie zaś zabawne jest, że tuż przed rozpętaniem tej nagonki, dosłownie trzy dni wcześniej, wizytował Polskę Roman Polański – z wiadomymi zarzutami i ponoć nawet na okoliczność tej wizyty dostał jakiś list żelazny, by go wpuszczono i wypuszczono bez gadania. To wszystko każe zastanowić się nad polskimi mediami, w jakim stopniu to właśnie media – i które – kreują antypolonizm? Jaki mają w tym interes?

    MICHALKIEWICZ: To nie media, Panie Tomaszu, tylko nasi okupanci, którzy swoim zwyczajem gotowi są służyć każdemu, kto tylko pozwoli im pasożytować na narodzie tubylczym. Soldateska za komuny służyła sowieciarzom i taki Jaruzelski gotów byłby nas wszystkich dla Breżniewa wymordować – ale kiedy okazało się, że sowieciarze wycofają się z Europy Środkowej, to bezpieczniacka swołocz natychmiast zaczęła się przewerbowywać na służbę do przyszłych sojuszników – bo jużci, domyślili się, że gdy Sowieci się wycofają, to nastąpi odwrócenie sojuszy. Poza tym w nowych warunkach ustrojowych znacznie więcej uwagi zwraca się na masowe nastroje, toteż bezpieka nie tylko potworzyła własne koncerny medialne (akurat mam proces sądowy na ten temat z TVN, więc wiem, co mówię), ale i powprowadzała do niezależnych mediów głównego nurtu tylu konfidentów, ilu tylko mogła. Jeśli więc media prowadzą jakąś kampanię, to nie z inicjatywy własnej – chociaż oczywiście w szczegółach jedne mogą trochę różnić się od innych – ale z inicjatywy soldateski, która zwąchała, że jak się przyłączy do komunistycznej rewolucji, to zostanie wynagrodzona nawet w sytuacji, kiedy na polskim terytorium etnicznym zostanie zainstalowana Judeopolonia. Wtedy też potrzebni będą tłumacze, pałkarze, torturanci – więc soldateska próbuje się podłączyć do spółdzielni i zasłużyć.

    Powyższy wywiad jest krótkim fragmentem wywiadu-rzeki ze Stanisławem Michalkiewiczem zatytułowanego „Antypolonizm” i będącego pierwszą dokładną analizą tego zjawiska. Książka odpowiada m.in. na pytania: Czym jest antypolonizm? Komu można przypisać bycie polakożercą? Dlaczego nikt nie spróbował określić skąd się bierze nienawiść do narodu polskiego i kto najczęściej nią szermuje? „Tak jak można stopniować natężenie antysemityzmu, tak samo można stopniować natężenie polakożerstwa. Na przykład jeden antysemita mógłby Żydów nawet mordować, podczas gdy drugi – stara się tylko unikać z nimi kontaktu. Podobnie jest z polakożercami.” (S. Michalkiewicz)

    Książka jest dostępna w WERSJI PAPIEROWEJ (tutaj – kliknij) oraz jako E-WYDANIE (pdf – tutaj, kliknij). Publikację można także zakupić na trwających w Warszawie Targach Książki Historycznej (Sala Kinowa Zamku Królewskiego).
    http://nczas.com/publicystyka/antypolonizm-rozmowy-sommera-z-michalkiewiczem-o-nienawisci-wobec-polakow/
  • Rozumiem że ...
    Pani premier Beata Szydło zadeklarowała że wszelkie przekręty popełniane przez tą sektę satanistycznych obrzezańców będzie tolerowana, wręcz próby przeciwstawienia się działalności ANTYPOLSKIEJ będą surowo zwalczane? W myśl starego powiedzenia ludowego z Podlasia " Nie każdy złodziej to żyd , lecz każdy żyd to złodziej" ZŁODZIEJE POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO BĘDĄ POD PARASOLEM PRAWA CHRONIENI.
    Więc proponuję rozwiązanie problemu tak zwanego pseudo "antysemityzmu"którego oczywiście nie ma w Polsce! Ale dmuchajmy na zimne! Dla premier Beaty Szydło proponuje wysiedlić wszelakich żydów nie wpuszczać tu ani jednego. Antysemityzm w sposób naturalny zniknie i premier Izraela będzie zadowolony a co najważniejsze w sposób drastyczny statystyki złodziejstwa spadną.
    Polska będzie bogatsza żydzi szczęśliwi!
  • Właśnie ?
    Dlaczego Żydzi nie walczą z antypolonizmem?


    Właśnie ?
    Co na to Dariusz K.

    5+
  • @Husky 16:27:39
    "Co na to Dariusz K."

    Dariusza trzeba wysłać do Moskwy, aby wykazał się walką z żydami.
    Taki to z niego bohater, bo w Polsce jest wolność słowa.
  • @Husky 16:27:39
    H.Himmler opowiadał, że w młodości miał przyjaciela, który zwalczył w sobie Żyda - odebrał sobie życie - tyle niemiecka anegdota.
    Mało którego Żyda stać na taką wewnętrzną walkę, stąd nie można liczyć na walkę z polonofobią. ... Zresztą "naród wybrany" charakteryzuje się nie tylko specyficznym stosunkiem do Polaków. Można spytać, czy istnieje nacja, którą Żydzi darzą sympatią? - Tu siłą rzeczy nasuwa się pytanie, dlaczego mamy pielęgnować religię żydowską, która właśnie Żydów, jako "naród wybrany", stawia na piedestale.

    Ale warto zadać inne pytanie. W Polsce wielu Polakom oddaje się cześć za ratowanie Żydów. Dlaczego żadnemu Żydowi nie postawiono pomnika za ratowanie Polaków przed żydowskimi zbrodniami z lat 1944-56?
  • @Rzeczpospolita 17:54:52
    Himmler opowiadał także, że chrześcijaństwo zniszczyło narodowego, wspólnotowego ducha Niemców i, że w ramach resocjalizacji, on Himmler, odnajdzie im niemiecką tożsamość w pogańskich obrzędach i wierzeniach. Nie dysponował co prawda uniwersytetem yutuba, ale miał wystarczająco dużo wiary w bzdury, by przekuć te marzenia w czyn. Zacznij się zastanawiać do czego ci ten święty graal Kosiur.
  • @Rzeczpospolita 17:54:52
    Nie bij Żyda, Żyd się przyda
  • @Husky 16:27:39
    Od kilku lat część żydowskich historyków cytuje prace historyków polskich uznając je za wiarygodną literaturę tematu, opartą o solidna źródła. Na dodatek 8-10 lat temu, ci polscy historycy uchodzili w oczach Żydów za antysemitów,a ich prace były piętnowane(szczególnie te dotyczące partyzantki żydowskiej mordującej Polaków). To proces, długi, bardzo trudny proces. Można się opowiedzieć za... a można jak niektóre krety drzeć się "precz z preczem!!!". Można, mimo, że przeciwnik udowodnił przez setki lat, że metoda "na Kosiura", zwalcza ingerencję i wpływy Eskimosów w Polsce i jak widać z dużymi sukcesami, bo są już prawie żadne. Żydów natomiast zupełnie się nie ima, a każda idiotyczna prowokacja kręci liczydłem. Żydzi tu byli, są i zostaną, a problemem jest kto trzyma do nich instrukcję. W przypadku Polski zawsze ten sam pomysłowy Dobromir.
  • @Talbot 18:13:02
    Chyba jednak jest odwrotnie.
    Jak na razie to Żyd bije nas - nas nie-Żydów - i to na wszystkich frontach.

    Pan wszedł w żydowską retorykę antysemityzmu. A rzecz ma się zasadniczo inaczej: bić należy każdego wroga (wbrew żydo-katolickiemu nauczaniu) narodu i państwa - teraz naszym wrogiem jest Żyd.
  • @kimur 18:12:45
    Synu,
    Himmler nie jest moim bohaterem, ale miał całkowitą rację twierdząc, że: "chrześcijaństwo zniszczyło narodowego, wspólnotowego ducha Niemców". Przecież to samo obserwujemy w Polsce od 1000 lat. I nie są to bzdury. Natomiast jest wielką bzdurą, piramidalnym wręcz absurdem, kultywowanie żydowskiej religii na własną narodową zgubę.
  • @Rzeczpospolita 17:54:52
    Dlaczego nie walczysz z antypolonizmem ?
    W/g mnie odpowiedź jest prosta........
    Biznes
  • @Rzeczpospolita 19:22:23
    // Natomiast jest wielką bzdurą, piramidalnym wręcz absurdem, kultywowanie żydowskiej religii na własną narodową zgubę.//

    mówiłem ci
    mówiłem że robicie źle, bardzo źle a ty dalej swoje
  • @kimur 18:51:18
    //metoda "na Kosiura"//
    a to dobre, dobre
    bedzie niczym klasyka
    pozdrawiam
  • @Rzeczpospolita 19:22:23
    Już prosiłem Kosiur, wróć do szkoły, poczytaj coś, czegoś się naucz, oczywiście czegoś więcej od pochwały nazizmu, wtedy pogadamy. Jesteś tak żenująco byle jaki, że naprawdę szkoda prądu na ciebie. Załóż ze 100%-tową pewnością, że mnie prowokacje niedouczonego rewolucjonisty nie obchodzą, są martwe, a cykliczne sukcesy twojego"ugrupowania" to dowód, że nie jestem sam w tej ocenie. Albo musisz zmienić sponsora, albo sponsor musi zmienić ciebie. Wtedy to pohulacie!!!!:))) A na razie zachowaj umiar i Klappe!
  • @Rzeczpospolita 18:59:04
    "Jak na razie to Żyd bije nas - nas nie-Żydów - i to na wszystkich frontach"

    Ma pan rację - to samo dzieje się w Rosji.
    Co pan proponuje, jak to zmienić?
    Pal licho z Judeopolonią, ale Rosja jest matecznikiem słowiańskości.
    Może wybierzemy się na Kreml i postawimy Putinowi ultimatum - albo żydy, albo Słowianie?
  • @kimur 19:50:55
    Syjonistyczny trollu z takimi dyrdymałami do mnie nie wyjeżdżaj.
    Powiedz swoim, żeby cię lepiej przygotowali, bo w kwestiach politycznych jesteś merytorycznym zerem albo zrezygnuj z tej roboty.
  • @Husky 19:49:23
    On wydaje się nie wiedzieć, że najpierw była tu ta religia, a potem był tu ten naród o którym pisze. Tak jak z Polską, chłop ma swoją oryginalną kolejność, zbudowaną na własnej siatce pojęciowej, pochodzącej z własnego języka, oświetlanego przez księżycowy promień Pieczyńskiego. Świat kredek, flamastrów i plasteliny...
  • @Husky 19:36:14
    Elokwencją i inteligencją zaczynasz dorównywać Zdzichowi
  • @Rzeczpospolita 19:58:44
    Po co ty się tak denerwujesz Kosiur?:)))przecież na pierwszy rzut oka widać, że nauka nie jest twoją mocną stroną. Może jednak powinieneś się starać o stanowisko słowiańskiego wróża? wiesz... trochę muszelek do potrząsania, jedlinkę w sku(n)dlony łeb i jakieś fraszki igraszki przy węglach...co? Scenariusz "na Słowianina" dopracujesz z Niną:))))) a historia? Historia Kosiur się bez ciebie obejdzie:)))
  • @Talbot 19:53:59
    // ale Rosja jest matecznikiem słowiańskości//

    Opowiedz mi o tym:))))
  • @Rzeczpospolita 20:03:28
    Widzisz coś w tym złego
    A Ty raczej do Hadacza, a właściwie to już go przegoniłeś
    shalom bracie
  • @kimur 20:01:21
    i lalek barbie 8-))))
  • @kimur 19:50:55 ............Oto, kto kim jest na Neon24.pl
    komentarz niejakiego "kimura" - dziecko zauważy, że to syjonistyczny troll

    "Od kilku lat część żydowskich historyków cytuje prace historyków polskich uznając je za wiarygodną literaturę tematu, opartą o solidna źródła. Na dodatek 8-10 lat temu, ci polscy historycy uchodzili w oczach Żydów za antysemitów,a ich prace były piętnowane(szczególnie te dotyczące partyzantki żydowskiej mordującej Polaków). To proces, długi, bardzo trudny proces. Można się opowiedzieć za... a można jak niektóre krety drzeć się "precz z preczem!!!". Można, mimo, że przeciwnik udowodnił przez setki lat, że metoda "na Kosiura", zwalcza ingerencję i wpływy Eskimosów w Polsce i jak widać z dużymi sukcesami, bo są już prawie żadne. Żydów natomiast zupełnie się nie ima, a każda idiotyczna prowokacja kręci liczydłem. Żydzi tu byli, są i zostaną, a problemem jest kto trzyma do nich instrukcję. W przypadku Polski zawsze ten sam pomysłowy Dobromir."

    _______________________

    Jednym słowem, o Żydach, jeśli w ogóle, to tylko dobrze, ale najlepiej wcale. Co najwyżej zostawić sprawę właściwym historykom - niech wyjaśniają między sobą - wśród Żydów.

    Dlaczego? Bo nie należy budować narodowej świadomości Polaków, świadomości o tym skąd płyną największe zagrożenia i kto jest nieprzejednanym wrogiem zawłaszczającym całe życie społeczno-polityczne kraju i rugującym Polaków nawet z obszaru naszego własnego kraju.

    "Żydzi tu byli, są i zostaną ..." - nie, nie byli, oni tu przyleźli razem z żydo-chrześcijańskim Kościołem. Niestety są, bo holokaust to geszeft, to holomit, a jeśli tu zostaną, to znaczy, że my możemy zostać zniszczeni - tak jak są dzisiaj niszczeni Palestyńczycy.
  • @Rzeczpospolita 19:22:23
    Patrząc na twoje komentarze zaczynam uważać, że Hitler z Goebbelsem byli głupcami. Totalnym igłupcami
    A mogli oddać się w ręce aliantów i następnie oskarżyć ich o antysemityzm.
  • @Husky 20:17:47
    E...no co Ty, człowiek pracy, taki jak Kosiur, nie bawi się lalkami, on próbuje bawić się ludźmi...taka robota, domierzyć człowieka do taboretu... Ja to nawet narodowców lubię... pod warunkiem, że to polscy narodowcy. Niegroźne to to, typów i rodzajów jeszcze więcej niż PSL-u, każda frakcja ma osobną kanapę i wystarczy... siedzą, knują, ucztują i dziwią się dlaczego to Rosja nie chce skorzystać z ich potęgi.
  • @Rzeczpospolita 20:19:48
    metoda "na Kosiura" ????
  • @kimur 20:01:21
    Tak, pierwszy raz piszesz z sensem.

    Najpierw przywleczono do Polski (do Lechii - tak nazywali nas sąsiedzi bliżsi i dalsi) żydowską religię znad Jordanu, żydo-chrześcijaństwo i razem z nią zaczął napływać do Polski Żyd-pośrednik.
  • @kimur 20:08:23
    Nie podniecaj się swoją wątpliwą elokwencją.
  • @Husky 20:21:49
    Nie dorównywali jednak geniuszem syjonistycznemu psu - Husky
  • @Rzeczpospolita 20:19:48
    //Pan wszedł w żydowską retorykę antysemityzmu. A rzecz ma się zasadniczo inaczej: bić należy każdego wroga (wbrew żydo-katolickiemu nauczaniu) narodu i państwa - teraz naszym wrogiem jest Żyd//

    To ma być intensywna intelektualnie analiza Kosiur? Czy może jasne wyznaczenie celu z akcentem na jasne? Bredzisz jakieś ogólnie banalne duperele z których wynika tylko tyle, że nie masz pojęcia ani o przeciwniku, ani o tym co z nim zrobić, a rachunki rosną.

    //Na dodatek 8-10 lat temu, ci polscy historycy uchodzili w oczach Żydów za antysemitów,a ich prace były piętnowane(szczególnie te dotyczące partyzantki żydowskiej mordującej Polaków). //.....Jednym słowem, o Żydach, jeśli w ogóle, to tylko dobrze, ale najlepiej wcale. Co najwyżej zostawić sprawę właściwym historykom - niech wyjaśniają między sobą - wśród Żydów.

    Zrozum w końcu Kosiur, że niektórymi rzeczami zajmują się zawodowcy, naukowcy nauką. a ty taboretami, ciebie nikt nie słucha...to takie trudne?
  • @Rzeczpospolita 20:27:02
    Długą drogę przebyliście
    oj długą
    Podziwiać 8-))))
  • @Rzeczpospolita 20:27:02
    I o tym Kosiur gówno wiesz, żyd pośrednik był tu przed chrześcijaństwem, ale zupełnie nie zrozumiałeś mojego postu...czemu i dziwić się trudno,bo ty po prostu nic nie rozumiesz.
  • @Husky 20:37:00
    Tak, podziwiać, ale przykładu nie brać. A i wy panienki ślubów z Kosiurami nie bierzcie:)))
  • @kimur 20:39:51
    Kosiur na prezydenta.......
    zadatki ma
  • @kimur 20:38:10
    Oj, rozdrażniłeś się trolliczku.
    Trafiłem w sam środek gwiazdy Dawida na twoim "myślącym" czółku - ?
  • @Rzeczpospolita 21:28:25
    A nie mówiłem!!!:)))))) Księżycowy promień:))))) Z flaków czarnego koguta też wróżysz Kosiur?:))))))...I przestań mi się tu Kosiur wymądrzać zajmując geopolityką, już ustaliliśmy, że ty nie masz pojęcia co piszesz. O Palestyńczyków to pytaj moskwiczan, pytaj o to dlaczego ustawili "bratnie państwa arabskie" tak, że dla Palestyńczyków... zabrakło miejsca:)))). Biegnij dzieciaku do wikipedii i nie zawracaj tyłka:))) Cześć.:)))
  • @Rzeczpospolita 21:28:25
    A tak serio:))))) to czym ty mnie tak Kosiur trafiłeś?:)))))...w sumie to ciągle mnie trafiasz...pamiętam jak mi się ojcowsko zwierzyłeś, że są "nawet modlitwy w języku słowiańskim"!!!!... to było fajne... widziałem całe modlitewniki po polsku, rosyjsku, czesku, ale dlaczego postanowiłeś mi zdradzić aż taką tajemnicę, nie wiem.
  • @kimur 21:47:03
    Jak cię dobrze trafić, to jesteś jak Etna - istna erupcja komentarzy.
    I powiem szczerze głupich, z pogranicza intelektualnej ułomności. Cóż, nie łatwo być syjonistycznym trollem - wiedz, że z prawdą wygrać się nie da.
  • @Rzeczpospolita 22:43:15
    Brawo Panie Januszu, tak trzeba tępić trolle! Trzy trolle na jednego!!! Gratuluję!!! To Kółko Różańcowe jest już od dawna skompromitowane na Neonie, oni teraz muszą uprawiać samouwielbienie w własnym gronie:):):)
  • @Khaja82 23:43:32
    //Brawo Panie Januszu,//

    Wiem że żydzi często zmieniają swoje nazwiska i imiona
    Ale żeby aż tak często
    shalom
  • @Rzeczpospolita 22:43:15
    Ale coś konkretnego "Janusz" masz, czy tylko ten zwyczajowy bełkot, że jak trafiasz to Etna:)))?... i, że reszta świata to pogranicze intelektualne, ułomne, a "Janusz" to cicerone:))). Jeśli dwa komenty to dla ciebie erupcja, to trzeci powinien ci urwać łeb:)))), co wyszłoby ci "Janusz" na zdrowie:))). Przyłóż się trochę do nauki, bo ci pani dwóję postawi na okres:))), twoje komentarze są coraz głupsze, aż nie chce się pisać pod tym śmietnikiem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY