Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
334 posty 4266 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Awans gen. Wojciechowskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent wręczył mianowania Dowódcy Operacyjnemu RSZ i Dowódcy Wojsk OT.

 

Prezydent RP Andrzej Duda wręczył akty mianowań na stanowiska Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych dla generała Sławomira Wojciechowskiego oraz Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej dla generała Wiesława Kukuły. Gen. Wojciechowski otrzymał też mianowanie na stopień generała dywizji. 

Jak informuje MON, podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim, z rąk Prezydenta RP Andrzeja Dudy, akt mianowania na stanowisko Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz akt mianowania na stopień generała dywizji odebrał generał brygady Sławomir Wojciechowski, natomiast akt mianowania na stanowisko Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej odebrał generał brygady Wiesław Kukuła.

 

To ważny dzień dla Panów Generałów, ale także dla Rzeczypospolitej. Rzeczpospolita ma od dzisiaj nowego Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, ale i Rzeczpospolita ma dowódcę nowoutworzonej formacji Wojsk Obrony Terytorialnej

 
Prezydent RP Andrzej Duda

Andrzej Duda zwrócił między innymi uwagę, że gen. Wojciechowski posiada doświadczenie zdobyte podczas służby na wielu stanowiskach w kraju i poza jego granicami. Zaznaczył, że jest oficerem kompetentnym do pełnienia powierzonej funkcji.

 

Panie generale jestem przekonany, że tak jak przed chwilą powiedziałem, jast Pan oficerem nie tylko kompetentnym do tego aby wykonywać to niezwykle ważne i odpowiedzialne zadanie, ale przede wszystkim, że jako generał dywizji będzie Pan je wykonywał z pełnym zaangażowaniem, czego Panu i Rzeczypospolitej z całego serca życzę

Prezydent RP Andrzej Duda

Prezydent Duda podkreślił, że gen. bryg. Kukuła objął dowództwo nowoutworzonej formacji Sił Zbrojnych RP. - Formacji niezwykle ważnej, ponieważ jej utworzenie oznacza rozwój polskich sił zbrojnych (…), oznacza także pewien kolejny etap w historii polskiego wojska. Formacja ta ma za zadanie zbliżenie społeczeństwa do polskiej armii, zbliżenie społeczeństwa do służby wojskowej dla dobra Rzeczypospolitej - powiedział Prezydent.

 

 

Jestem przekonany Panie generale, że będąc jej dowódcą zrealizuje Pan wszystkie założenia i cele jakie postawione zostaly przed tą formacją (…), że będzie Pan umiał tak ułożyć ją w strukturze polskich wojsk, aby realizowała wszystkie swoje zadania wspierając zarazem wojska operacyjne

Prezydent RP Andrzej Duda

W dalszej części swojego przemówienia Prezydent Duda odnosząc się do zadań Wojsk Obrony Terytorialnej podkreślił, że żołnierze tej formacji będą wykonywali zadanie nie tylko czysto bojowe, ale również będą wspierać polskie społeczeństwo. - To mają być Ci, którzy służą blisko obywatela, to mają być Ci obywatele, którzy służą Rzeczypospolitej w ramach polskiej armii (…). To ma być zbliżenie polskiego wojska do społeczeństwa i zarazem społeczeństwa do polskiej armii – podkreślił Andrzej Duda.

 

Panowie Generałowie, to są zadania dziejowe w trudnej sytuacji bezpieczeństwa w Europie i na świecie. Rozwój polskiego wojska i wzmacnianie jego potencjału jest dzisiaj nie tylko potrzebą chwili, ale jest właśnie zadaniem dziejowym. Wierzę w to, że Panowie zrealizują to zadanie jak najlepiej. Wierzę w to, że także i my ‒ jako ci, którzy od strony politycznej odpowiadają dzisiaj za polskie wojsko ‒ zrealizujemy je ku chwale Rzeczypospolitej i ku jej potędze

Prezydent RP Andrzej Duda

W uroczystości wzięli udział między innymi Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, szef BBN Paweł Soloch, przedstawiciele kadry kierowniczej MON i Sił Zbrojnych. Gen. Wojciechowski został wyznaczony na stanowisko Dowódcy Operacyjnego RSZ z dniem 1 stycznia 2017 roku i zastąpił gen. Marka Tomaszyckiego po upływie trzyletniej kadencji.

 

nominacje

Fot. ppor. Robert Suchy/ CO MON.

Gen. dyw. Sławomir Wojciechowski jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie (1987), Akademii Obrony Narodowej (1995), Joint Services Staff College w Shrivenham w Wielkiej Brytanii (2001), Kursu Połączonego Centrum Operacji w Oberammergau w Niemczech (2002) oraz Studium Polityki Obronnej w US Army War College w Carlisle (2008).

W latach 2009-2010 stworzył i dowodził pierwszą w kraju Grupą Bojową UE, a w trakcie IV Zmiany PKW w Iraku w 2005  r. kierował Sztabem Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. W 2011 r. Dowodził IX Zmianą PKW w Afganistanie, a wcześniej 17 Wielkopolską Brygadą Zmechanizowaną i 4 Zielonogórskim Pułkiem Przeciwlotniczym, które w tym czasie uhonorowane zostały przyznaniem przez Ministra Obrony Narodowej tytułu „Przodujący Oddział Wojska Polskiego”. Od 2013 roku był Dyrektorem Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. Decyzją Ministra Obrony Narodowej nr 1703 z 11 sierpnia 2015 roku został wyznaczony na stanowisko służbowe Zastępcy Dowódcy Operacyjnego RSZ  z dniem 1 listopada 2015 roku.

 

nominacje

Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON.

Gen. bryg. Wiesław Kukuła pełni stanowisko dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. Przed objęciem stanowiska, od 2012 roku sprawował funkcję dowódcy Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu. Wcześniej, od 2006 roku pełnił służbę w Dowództwie Wojsk Specjalnych na stanowisku szefa wydziału dowodzenia i łączności, szefa wydziału planowania operacyjnego oraz szefa pionu operacyjnego - zastępcy szefa sztabu. Służył również w 1 pułku specjalnym, na bazie którego sformowano JWK, na stanowiskach dowódcy plutonu, dowódcy kompanii, szefa łączności, szefa sekcji wsparcia dowodzenia i łączności oraz szefa sztabu pułku.

 

http://www.defence24.pl/524704,prezydent-wreczyl-mianowania-dowodcy-operacyjnemu-rsz-i-dowodcy-wojsk-ot-awans-gen-wojciechowskiego

KOMENTARZE

  • Wojska amerykańskie w Polsce
    http://m.salon24.pl/d8df882242e78964c1df11ae5c62fc43,750,0,0,0.jpg

    W latach 50-siątych Leopold Tyrmand gościł amerykańskiego dziennikarza. Podczas spacerów w Warszawie zaszli do sławnej kawiarni Czytelnik. W środku tłum, jedyne wolne krzesło przy stoliku przy którym siedział podchmielony literat. Tyrmand grzecznie zapytał czy gość z USA może się przysiąść. Ów literat spojrzał z niechęcią na Amerykanina i odparł: "skoro nie przyszli w 1945 roku, to nie teraz spier...".

    Dziś zapewne tak by nie powiedział. US Army pojawiło się na stałe na terenie Polski. To nie jest szpica ulokowana tuż przy granicy niemieckiej, a faktycznie stacjonująca w Hiszpanii, ale kilka tysięcy dobrze uzbrojonego wojska z ciężkim sprzętem na terenie Rzeczpospolitej. Większość będzie rozlokowana na zachód od Wisły, bo na dziś właśnie tam istnieje infrastruktura wojskowa. Przez poprzednie blisko 30 lat mimo oczywistego zagrożenia ze wschodu, a nie z zachodu, niewiele zrobiono, aby rozbudować możliwości obronne na wschód od Wisły. Stało się tak dlatego, że nie chciała tego Rosja, a polska dyplomacja okazała się bezradna. Podobnie zdumiewające było wieloletnie zaniechanie tworzenia wojsk Obrony Terytorialnej, formacji którą ma bodaj każdy większy kraj europejski, a Polska mająca najbardziej niebezpieczne położenie geograficzne, dopiero dziś zaczyna je tworzyć.

    Wojska amerykańskie na terenie Polski wprawdzie nie likwidują zagrożenia ze wschodu, ale znacznie je zmniejszają. Koszt ewentualnego ataku staje się dla agresora nieporównanie wyższy, min. dlatego, że atak na wojska amerykańskie w doktrynie obronnej USA jest równoznaczny z wypowiedzeniem wojny. Ponadto OT, w razie wrogiego ataku, może szybko przekształcić się w silną partyzantkę.

    Poza bezpośrednim zwiększeniem bezpieczeństwa, wojska amerykańskie na terenie Polski to może być dobry interes. Polscy przedsiębiorcy mogą przyzwoicie zarobić na projektach budowlanych i dostawach. Amerykanie będą wydawać pieniądze, odwiedzać ich będą rodziny.

    Amerykańska obecność wojskowa nie może jednak odbyć się kosztem redukcji wydatków zbrojeniowych 3RP. Położenie geograficzne Polski jest korzystne w spokojnych czasach, gdy nasza gospodarka może zarabiać na współpracy z Niemcami i Rosją, staje się przekleństwem w czasach geopolitycznych napięć. Właśnie z tym drugim mamy do czynienia i nic nie wskazuje, aby miało się to radykalnie zmienić w najbliższych latach.

    Mimo polityczno-medialnej histerii, jak dotąd nic nie wskazuje, aby Donald Trump miał być prorosyjskim prezydentem. Rosja dziś jest na finansowych kolanach, pewne gesty oraz możliwe spotkanie z Putinem wygląda na twardą dyplomatyczną grę. Trump przyznał, że USA mogą znieść sankcje gospodarcze, ale pod warunkiem, że Kreml udowodni dobrą wolę. Niemal zapomniano o krótkim wystąpieniu Trumpa kilka tygodni temu, w którym prezydent elekt powiedział o konieczności radykalnej rozbudowy możliwości wydobycia i eksportu ropy i gazu, aby utworzyć miliony nowych miejsc pracy w USA. Jeśli to realny program, stanowić może nocny koszmar dla lokatorów Kremla.

    Naiwne są twierdzenia, że Rex Tillerson, nowy sekretarz stanu USA, miałby być stronnikiem Putina, bo często gościł na Kremlu i nawet dostał jakiś order. Tillerson był przez wiele lat szefem koncernu ExxonMobil, firmy, która zarabiała miliardy właśnie w Rosji. Facet wówczas reprezentował interesy firmą, którą kierował i jej akcjonariuszy, za tydzień zaczyna pełnić zupełnie inną funkcję szefa dyplomacji USA. To że zna Rosję, czyni go nie tyle stronnikiem Putina co potencjalnie skuteczniejszym dyplomatą. W publiczny przesłuchaniu przed Kongresem Tillerson przyznał, że Rosja jest wrogiem Ameryki (choć "przewidywalnym"), zapowiedział zwiększenie wydatków na zbrojenia i obecności wojsk USA w Europie, uznał zajęcie Krymu za nielegalne. Jedynie odmówił uznania Putina za zbrodniarza wojennego, a to rozsądna powściągliwość. Trudno bowiem wyobrazić sobie skutecznego dyplomatę, który przed objęciem 4-letniej kadencji wiąże sobie ręce w jakichkolwiek rozmowach.

    Generał James Mattis, nowy sekretarz obrony USA to twardy dowódca, porównywany z legendarnym Pattonem, uznający Rosję za wroga Ameryki. Wygląda na to, że duet Tillerson & Mattis, to z jednej strony twardy dyplomata mający jak najwięcej ugrać kosztem Rosji, a z drugiej równie twardy wojskowy, który ma dbać o bezpieczeństwo NATO, a tym samym USA.

    Armia amerykańska na terenie Polski dobrze wpisuje się w geopolityczny scenariusz i bez wątpienia zwiększa bezpieczeństwo Polski. Jak dotąd poza głosami krytyki płynącymi z Rosji, pojawiają się wypowiedzi niemieckiej lewicy w podobnym negatywnym tonie. Niemcy to jednak kraj UE o bodaj najsilniejszej cenzurze, której zaletą jest możliwość interpretowania artykułów w poczytnych gazetach jako stanowiska rządu Niemiec, albo przynajmniej sygnałów stamtąd płynących. Nie ma to wiele wspólnego z wolnością prasy, ale cóż. "Die Welt" opublikował duży felieton zaskakująco pozytywny o PISie, pod tytułem "Kaczyński może mieć rację". Niebawem kanclerz Merkel przyjedzie do Warszawy na dłuższe rozmowy z Kaczyńskim, Dudą i Szydło. Najwyraźniej widząc liczne kompromitacje wspieranej z "Brukseli-Berlina" Opozycji Totalnej, politycy niemieccy dochodzą do wniosku, że PIS może rządzić jeszcze co najmniej 7 lat, a to oznacza, że trzeba się dogadać.

    Rosja nie przestanie krytykować obecności armii USA w Polsce i krajach nadbałtyckich, ale pogodzi się z tym faktem. Niemcy zaczynają także tonować skalę krytyki rządy PISu. We Francji najprawdopodobniej wybory wygra prawicowy wolnorynkowiec Francois Fillon. W USA Trump może okazać się inkarnacją Regana. Ukraina to wielka niewiadoma, Rosja od komunizmu przeszła do putinizmu, który wydaje się spełniać cechy ustroju faszystowskiego. Świat dookoła naszym granic jest i będzie niebezpieczny, dobrze, że Polska wreszcie staje się pełnoprawnym krajem NATO, a główne lokalizacje wojsk natowskich powoli przesuwać się będą z Holandii i Włoch tam, gdzie być powinny.

    W żadnym jednak stopniu nie oznacza to, że możemy zaniedbać polską armię. Wojska amerykańskie w Polsce mogą oznaczać dobry interes, rozbudowa polskiej armii także. Rzeczpospolita albo udowodni, że jest krajem bezpiecznym, albo będzie dalej uznawana za jakieś ziemie graniczne, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami dla polskiej waluty, ekonomii i bogactwa obywateli. Z takim położeniem geograficznym, jaki ma Polska, silna własna armia to po prostu dobry interes.
    15 stycznia 2017 r.

    http://masz99.salon24.pl/747856,wojska-amerykanskie-w-polsce
  • @Talbot 14:52:10
    O to co pisz Craig Roberts - minister za czasów prezydentury Reegana
    "Jeśli Trump chce przetrwać musi rozbić CIA, jak próbował zrobić to Prezydent Kennedy, zanim CIA dokonała nań zamachu. Trump musi aresztować neokonserwatystów pod zarzutem zdrady stanu i postawić ich przed trybunałem. Musi przykrócić wywiadowcza działalność NSA, która w całości sprzeczna jest z konstytucja Stanów Zjednoczonych....Musi usunąć z konferencji prasowych Białego Domu całe sprostytuowane media i zastąpić je alternatywnymi internetowymi organizacjami. Drukowane i telewizyjne media są w całości agenturą CIA i pozbawione są jakiejkolwiek wiarygodności. W istocie powinny one być również postawione przed trybunałem za zdradę stanu."


    Przedstawiony powyżej obraz "wiodącej demokracji świata" jest niewątpliwie trafny. Nie inaczej mają się sprawy w Unii Europejskiej. 13 stycznia tego roku niespodziewanie zmarł na "atak serca", były redaktor Frankfurter Allgemeine Zeitzung, Udo Ulfkotte, który niedawno opublikował książkę opisującą totalną kontrolę unijnej prasy przez CIA (2). Sam przyznał się w niej do pisania "artykułów" we wspomnianym "szacownym piśmie" pod dyktando owych agentów.


    Jak mogą się mieć sprawy w nędznej unijnej kolonii pod tytułem III RP? Zapewne jeszcze gorzej. Wśród jej "elit" nie ma odważnych ludzi pokroju Udo. Są same kundle, dla których lizanie zachodnich dup jest tak wielkim zaszczytem, że jakiekolwiek niezależne myśli nigdy nie penetrują ich przestrzeni pomózgowych. Nie wspomnę, przez delikatność, o tabunach ich wiernych odbiorców. No ale przecież nie wszyscy obywatele III RP to zwolennicy PO i im podobnych plugawych pomiotów! Są też "patrioci" z PiS wspierani na dodatek przez hierarchię kościelną!

    Tak się jakoś składa, że pan Kaczyński i jego ekipa, to pierwsi kandydaci do postawienia przed trybunałem stanu! W haniebnej historii III RP, to właśnie oni de jure zlikwidowali polską niepodległość, negocjując i ratyfikując tzw. Traktat Lizboński, a dziś (po kilku dekadach fizycznej swobody) wprowadzili obcą okupację militarną w Polsce! I niech nikt nie ma nadziei, że okupacja ta skończy się wraz z upadkiem amerykańskiego Imperium Zła! US Army, to najemni bandyci, którzy nigdy nie wygrali samodzielne żadnego konfliktu zbrojnego, a jedynie specjalizują się w niszczeniu i okupacji innych państw. Opuszczają je dopiero po całkowitym zniszczeniu i zrabowaniu. Ostatnim ich "sukcesem" w tej dziedzinie jest Libia, gdzie doprowadzili do całkowitej likwidacji struktur państwowych, oraz zrabowali dla swych mocodawców pięćset miliardów dolarów w złocie, które Kadafi przeznaczył na rezerwę swej planowanej waluty afrykańskiej (3).

    Jedynym militarnymi sukcesami Amerykanów są tzw. "Collateral damage" (4), czyli mordowanie na odległość (przy pomocy sił powietrznych) ludności cywilnej, kobiet i dzieci, oraz niszczenie dorobku materialnego i kulturowego tychże. Oczywiście na rezultaty "błogosławieństwa" amerykańskiej okupacji musimy jeszcze trochę poczekać,. Ale przyjdą one nieuchronnie. Już teraz podziękujmy za to naszym "patriotom" z PiS!
    z blogu, dr. nowopolskiego
  • @Talbot 14:52:10
    Z CV Wojciechowskiego ewidentnie wynika, że karierowicz i szkolony tam, gdzie teraz będzie odbierał polecenia, czyli od sierżanta narkomana lub pedofila. Wyznawcy szatana okupujący Polskę, to jego (Wojciechowskiego) przełożeni.
    Macierewicz razem z zdrajcami pisuarowskimi już dawno oddali atrybuty dowodzenia wojskiem najemnym swym ,,braciom z lóż usraela". Rezydent i przydupasy masonskie, są tu tylko od zamiatania.
  • @Wrzodak Z. 21:38:50
    https://www.youtube.com/watch?v=8CujFVMR2i8

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY