Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
231 postów 3786 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Chińska armia zaczęła przygotowania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wojna między Chinami a USA jest nieunikniona – twierdzą media w Chinach

 

Chińska armia zaczęła przygotowania na wypadek konfliktu z USA – donosi „South China Morning Post”. Gazeta cytuje komunikat na stronie chińskiej armii: „‚Wojna ze Stanami Zjednoczonymi przed upłynięciem kadencji [Trumpa]’ to nie jest slogan, ale coś co staje się praktyczną rzeczywistością'”

 

Komunikat napisany przez urzędnika z departamentu mobilizacji obrony narodowej Centralnej Komisji Wojskowej ostrzega, że ze względu na zapowiadaną zmianę strategii USA wobec Chin na bardziej asertywną, „coraz bliżej zapłonu” są punkty zapalne w stosunkach obu krajów, w tym aktywność marynarki USA na Morzu Południowochińskim i instalacja tarczy antyrakietowej w Korei Południowej.

Inny komunikat, opublikowany w „Dzienniku Ludowym”, organie prasowym Komunistycznej Partii Chin, mówi o tym, że Pekin nie cofnie się przed przeprowadzaniem na ćwiczeń wojskowych pełnym morzu, „niezależnie od zagranicznych prowokacji”.

Wypowiedzi chińskich oficjeli są jak dotąd mniej wojownicze, lecz też ostrzegają Waszyngton przed nierozważnymi krokami. Rzeczniczka MSZ Hua Chunying powiedziała, że „USA muszą być ostrożne w swoich działaniach i słowach aby nie szkodzić pokojowi i stabilności w regionie”.

To reakcja na zapowiadaną przez nową administrację w Waszyngtonie bardziej konfrontacyjną politykę wobec Pekinu. Jeszcze przed objęciem rządów nowy prezydent Donald Trump podważył wieloletnią „politykę jednych Chin” stanowiącą podstawę stosunków obu państw od lat 70-tych. Z kolei Rex Tillerson, nowy szef amerykańskiej dyplomacji, zapowiedział zablokowanie Chinom dostępu do budowanych przez nie sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim. Obietnicę tę podtrzymał później także rzecznik Białego Domu Sean Spicer. Wszystko to może być zwiastunem niebezpiecznej konfrontacji między potęgami.

– Bardzo mało prawdopodobne jest, że Chiny ugną się pod presją USA. Możemy być pewni, że ten spór będzie stawał się coraz bardziej ryzykownym punktem zapalnym – powiedział cytowany przez „SCMP” Ian Storey, ekspert Instytutu ISEAS-Yusof Ishak w Singapurze.

 

KOMENTARZE

  • 2017 ROK ZMIAN - Igor Witkowski
    Coś pęka, powoli światło przenika przez zaciemnione niebo. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych są efektem powolnych ale oczekiwanych zmian, nie da się więcej oszukiwać wszystkich i ciągle.

    https://www.youtube.com/watch?v=WJFacKQRWWs
  • "Chińska armia zaczęła przygotowania"
    "Prezydent Trump już w trzecim dniu swojej administracji zapowiedział redukcję do 75% zbędnych formalności, ale też zatrzymał zatrudnianie w administracji państwowej nowych pracowników, nawet na wakaty. Zakaz nie dotyczy wojska, służb bezpieczeństwa państwa i ochrony zdrowia." http://nathanel.neon24.pl/post/136689,trump-ogranicza-biurokracje-kiedy-polska
  • -Dla umiejących wyciągać logiczne wnioski jeszcze raz;
    "Zakaz nie dotyczy wojska, służb bezpieczeństwa państwa i ochrony zdrowia."
  • no to mamy problem
    sporo tych konusów mają w tej armii

    http://i.iplsc.com/zdj-ilustracyjne/0006CY25W76DCL08-C122-F4.jpg
  • @Husky 15:39:58
    Tak . Pozdrawiam. : http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/wojskowy-potencjal-chin
  • @Moher 14:20:31
    czyli ci wszyscy urzędnicy pójdą przymusowo do wojska?
  • Chiny pełne mięsa armatniego!
    W wyniku polityki jednego dziecka, od lat siedemdziesiątych XX w., w Chinach nie ma równowagi płciowej. Przewaga mężczyzn jest już na tyle wyraźna, że stanowić zaczęła problem. Ocenia się, że już ok. 25-30 milionów mężczyzn, w wieku 25-35 lat, ma problem ze zdobyciem partnerki życiowej. Popularne jest handlowanie córkami. A kogo nie stać, ten zostaje samotny.
    Co jest najważniejsze, to to, że wszyscy oni są przeszkoleni wojskowo, są olbrzymią rezerwą. Ta olbrzymia masa ludzka, dla innych państw (za wyjątkiem Indii) jest po prostu nie do ogarnięcia. Zmobilizowanie takiej ilości ludzi wydaje się niemożliwe z logistycznego punktu widzenia. Co to jednak znaczy w Chinach? Przecież oni wciąż zadziwiają świat.
    20 milionów żołnierzy z samymi tylko kałachami, jest prawie nie do powstrzymania (dywanowe naloty atomowe?).
    Mięso armatnie, którego strata przysłuży się całemu społeczeństwu, bo powróci równowagę płci.
    W scenariuszu przyszłej wojny może być, choć to też wydaje się nieprawdopodobne, że armia chińska ruszy w świat po jasyr. Jedyną zdobycz jaką będą mogli zachować, to branki- kobiety. I co wtedy?
    Wszystko brzmi jak popieprzone bajdurzenie?
    Szczęście w nieszczęściu, że póki co agresja, inwazja morska ze strony Chin jeszcze nie grozi, a jedyny ich kierunek ekspansji to północ.
    I choć na wszystkich prawie granicach toczą spory, to wszędzie są blokowani warunkami geograficznymi, bądź geostrategicznymi.
    Na zachód nie mogą, to świat islamu. Afganistan, który ością staje w gardle każdemu, kto go próbuje połknąć i Pakistan, który ma własny arsenał nuklearny.
    Na południe nie mogą, bo tam Indie i inne kraje- biedne i ludne- nie warte by brać je na utrzymanie.
    Na wschodzie są morza i ocean, a także Tajwan, Japonia, Korea Południowa, U.S.A.
    Na północy zaś jest Mongolia (a więcej Mongołów żyje w tzw. Mongolii Wewnętrznej, po stronie Chin), a w szczególności Rosja.
    Tajemnicą poliszynela jest, że w Rosji, na Syberii, wzdłuż granicy z Chinami, już żyje ok. 2-3 milionów Chińczyków bez "pozwolenia".
    Mimo to, ten kierunek na agresję militarną także jest wykluczony- Rosja to potęga atomowa i nie tylko.
    Chiny to pseudo mocarstwo, które się dusi we własnym gnieździe. Ale wie o tym (Sic!).
    Warto śledzić poczynania Chińczyków w Afryce, w Ameryce (np. budują konkurencyjny kanał żeglugowy dla Kanału Panamskiego), a także co robią na Morzu Południowochińskim. Działają wielotorowo. I tam, gdzie inni dali ciała, Chińczycy wchodzą i są (np. Angola, Czad, Etiopia, Gabon, Gwinea Równikowa, Kenia, Kongo, Mali, Mauretania, Niger, Sudan).
    Militarnie także działają. Poliszynel wie, że dozbrajają tzw. szyicką rebelię w Jemenie. Wie komu i co sprzedają z uzbrojenia. Że budują bazy wojskowe w Afryce.

    To co najszybciej się może wydarzyć, to ograniczona militarna interwencja wojsk chińskich gdzieś tam w Afryce, gdzie Chiny za dużo już wsadziły, żeby stracić. To już niedługo będzie standard, bo inwestują na potęgę. A następnie: Chiny wysyłają swoje ograniczone kontyngenty wojskowe, aby utrzymać reżymy w demoludach, które to dają im pole do inwestycji. A inwestycje coraz bardziej trzeba będzie chronić. I koło historii się domyka.

    P. S. Wszystko o czym napisałem, znalazłem w sieci. Nie mam czasu wyszukiwać źródeł. Całą moją bazę danych prawdopodobnie już nie odzyskam. Muszę zbudować nową. Skoro ja mogę...

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728     

ULUBIENI AUTORZY