Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
334 posty 4266 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Wspaniała cywilizacja Wschodu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

280 milionów płodów. Jedyny kraj, w którym przeprowadzano aborcję na przemysłową skalę

 

Tylko w 1987 roku dokonano tam ponad sześciu milionów legalnych aborcji. Skrobanki były ogólnodostępne, bezpłatne, gwarantowane przez państwową służbę zdrowia. W przeciwieństwie do antykoncepcji. Dlaczego kobietom łatwiej było usunąć ciążę, niż się przed nią zabezpieczyć?

 

W Kraju Rad aborcja była traktowana jak metoda antykoncepcyjna. Najlepsza, bo stuprocentowo skuteczna i na dodatek jeszcze bezpłatna. Skrobanka, jak piszą w książce „Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR” Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski, była jedynie nieprzyjemną formalnością.

By poddać się zabiegowi, wystarczyło zgłosić się do lekarza, podać swoje dane oraz powód przerwania ciąży. Akceptowalnym uzasadnieniem niechęci do powiększenia rodziny były na przykład „przyczyny materialne”. Pielęgniarka przeprowadzała krótki wywiad, a następnie odczytywała pacjentce treść oficjalnego dekretu z 1955 roku:

Prowadzone przez Radzieckie Państwo działania mające na celu promowanie ochrony macierzyństwa i dalszego wzrostu świadomości kulturowej kobiet, będących aktywnym elementem wszystkich dziedzin życia gospodarczego i kulturowego kraju, umożliwiają zniesienie zakazu wpisanego do prawa aborcyjnego.

Dokument ten uchylał zakaz aborcji wprowadzony przez Stalina prawie 20 lat wcześniej, w 1936 roku. Po dopełnieniu tych nieskomplikowanych formalności pacjentka była kierowana do gabinetu lekarskiego.

Radzieckie plakaty zalecały ważyć dziecko co tydzień… a tymczasem wiele kobiet szukało sposobu, by nie mieć co ważyć… (źródło: Library of the London School of Economics and Political Science).

Bez znieczulenia

System aborcyjny na masową skalę, prowadzony w ZSRR, nie działał bez szwanku. Kobietom nie przysługiwało znieczulenie. Tylko czasem miały możliwość skorzystania z niego za dodatkową opłatą. Zamiast znieczulenia pacjentki dostawały… lódLekarze czekali, aż wszystko zdrętwieje od zimna i zabierali się do roboty – opowiadała Polinie Bachlakovej, młodej dziennikarce, jej własna babcia.

Na dodatek radzieckie obywatelki musiały znosić obcesowość medyków. Lekarze nie tylko nie okazywali im zwykle szacunku, ale wręcz szydzili z nich. Przykłady takiego traktowania podała Ekaterina Nikołajewa, autorka tekstu „Nie chcę przepraszać za to, że jestem kobietą”. Ukazał się on w latach 80. w jednym z moskiewskich tygodników. Pospiesz się, mam dość twojej głupoty – usłyszała kobieta, która weszła do gabinetu i zapatrzyła się na ociekające krwią gumowe rękawiczki medyka. Następnym razem się zastanów. Wszystkie chcecie słodyczy, ale nie macie zamiaru za to zapłacić – strofował swoją pacjentkę inny lekarz.

Artykuł Nikołajewy wstrząsnął Aleksandrą P. Biryukovą, najwyżej postawioną kobietą w ówczesnym rządzie. Ministerstwo Zdrowia przeprowadziło z jej inicjatywy  kontrolę sytuacji. Jej wynik pokazał, że skala aborcji jest porażająca. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Biryukova oświadczyła, że rząd zamierza zająć się rozwojem przemysłu środków antykoncepcyjnych. Dzięki temu kobiety nie byłyby już skazane na aborcję.

Zanim jednak doszło do zwiększenia dostępności antykoncepcji, rozwinął się aborcyjny czarny rynek. Wiele kobiet decydowało się na prywatne zabiegi ze względu na fatalne warunki w państwowych ośrodkach zdrowia. Niektóre płaciły lekarzom, inne szukały pomocy u tzw. „ciotki”. Jak wyglądała wizyta u ciotki? Tak opisują ją autorzy książki „Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR”:

Ona dała mi leków, zeżryj je, mówi, potem aloesu nawkładaj do środka i zwykłego wrotyczu. I stary na koniec niech z całej siły pięścią w brzucho walnie.

Wrotycz i silny kopniak. Z taką receptą na niechcianą ciążę mogły się spotkać radzieckie kobiety u „ciotek” (fot. AnRo0002, domena publiczna).

Masowo przeprowadzane skrobanki, zarówno te legalne, jak i dokonywane za sprawą „ciotek”, zbierały obfite żniwo. Jak podawał w 1989 roku „New York Times”, w ciągu roku w Republice Rosyjskiej umierało z powodu powikłań poaborcyjnych 600-700 kobiet. Wiele pacjentek po zabiegach w ogóle nie mogło już mieć dzieci. Inne, gdy zachodziły w kolejną ciążę i decydowały się ją donosić, rodziły przed terminem.

Kobiety na aborcyjnym taśmociągu

Mimo zagrożeń, jakie niosła ze sobą aborcja, statystyki wskazują na to, że aborcji w ZSRR poddała się co dziesiąta kobieta. Rekordzistki miały na swoim koncie kilkanaście zabiegów.Babcia Poliny Bachlakovej przeszła ich aż 12! Dziewczyna była wstrząśnięta faktem, że ta troszcząca się o bliskich matrona, która większość swojego życia spędziła w kolejkach po mięso lub przy kotle barszczu w kuchni, mogła mieć za sobą takie doświadczenia. Tak nestorka rodu opowiadała o atmosferze panującej w szpitalu:

Wiele kobiet w oczekiwaniu na aborcję czuło się, jakby siedziały na taśmociągu. Każdego ranka w szpitalu z zamiarem przerwania ciąży ustawiało się w kolejce przynajmniej dziesięć kobiet. 

Podobne relacje można usłyszeć od wielu kobiet z krajów byłych republik radzieckich. W artykule „ZSSR. Seks, którego nie było” cytowana jest wypowiedź Marii Iwanowej. Wyszła ona za mąż w 1950 roku, a więc w momencie, w którym aborcja była nielegalna:

%u041E środkach antykoncepcyjnych nie słyszeliśmy. Ja wyszłam za mąż i od razu zaszłam w ciążę… Zaczęłam biegać na przerwania ciąży… Na początku takie operacje w ogóle były zakazane, robiono je w podziemiu, u babek, u znajomych lekarzy. Żadnego znieczulania, „na żywo”.

Szukanie pomocy „u babki” mogło się dla kobiety skończyć tragicznie. Radziecki plakat z 1925 roku informujący o niebezpieczeństwie związanym z aborcją (domena publiczna).

Ból był dziki. Przejdziesz przez takie coś i myślisz: «Do diabła ten seks!» Siedzisz na kuchni i czekasz, kiedy mąż uśnie. Byle tylko się nie czepiał. A ilu kobiet z powodu tych przerwań ciąży zmarło – strach! U brata mego męża żona umarła w czasie przerwania ciąży z powodu krwawienia.

Prezerwatywy wielokrotnego użytku

Szokujące statystyki aborcyjne ZSRR były przede wszystkim wynikiem deficytu środków antykoncepcyjnych. Niski był także poziom edukacji seksualnej i kobiet, i mężczyzn. Rola męża ograniczała się do zawiezienia żony samochodem na zabieg i odebrania jej po wszystkim.

Pary nie rozmawiały ze sobą o zabezpieczeniu przed niechcianą ciążą. Nie było zresztą za bardzo o czym rozmawiać. To, jak wyglądała sprawa antykoncepcji w Kraju Rad, opisują autorzy książki „Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR”:

Wyrób nr 2 (oficjalna nazwa kondomu) należał do towarów ściśle deficytowych i poza aptekami Moskwy i Leningradu kupienie go graniczyło z cudem. Ale nawet mieszkańcy tych miast nie mogli za jednym razem nabyć więcej niż dziesięć sztuk. Stąd wyśmiewane w dowcipach jednorazowe prezerwatywy wielokrotnego użytku istniały faktycznie. Można je było kupić w Związku Radzieckim.

Zresztą – można dodać na marginesie – jaki sens miałoby rozpowszechnianie środków zabezpieczających przed ciążą, w kraju, w którym… nie ma seksu? O tym, że krajem takim jest właśnie ZSRR, cały świat dowiedział się w lipcu 1986 roku od Ludmiły Nikołajewny Iwanowej, jednej z uczestniczek telemostu Leningrad-Boston. W czasie radziecko-amerykańskiego programu zachodnia uczestniczka zapytała, czy reklamy w Kraju Rad, podobnie jak w USA, mają podtekst seksualny. W odpowiedzi usłyszała, że nie –  a to dlatego, że w ZSRR seksu w ogóle nie ma!

280 milionów

Aborcja była legalna przez większą część okresu istnienia ZSRR. Rosja była pierwszym państwem na świecie, które zalegalizowało przerywanie ciąży. Stało się to 19 listopada 1920 roku, jeszcze przed proklamowaniem powstania ZSRR. Sowieci wyprzedzili inne kraje o prawie pół wieku

Związek Radziecki jako pierwszy zalegalizował w 1920 roku aborcję za sprawą komisarz ludowej do spraw społecznych Aleksandry Kołłontaj. Uważała ona, że m.in. w ten sposób wyeliminuje w Kraju Rad burżuazyjną obyczajowość (George Grantham Bain Collection, domena publiczna).

Ile aborcji przeprowadzono w czasie prawie 70 lat trwania ZSRR? Mimo prawie dwudziestoletniej przerwy (między 1936 a 1955 rokiem) w której wycofano się z rewolucji seksualnej”, bilans epoki szokuje.  Dane dostępne w archiwum amerykańskiego naukowca Roberta Johnstone’a podają liczbę 282 429 483 zabiegów w latach 1922-1991.Z kolei w publikacji pt. „Historia aborcji. Statystyki w Rosji i ZSRR od 1900 do 1991 roku” możemy przeczytać, że łączna liczba zabiegów przerwania ciąży w latach 1954-1990 wynosiła ponad 251 milionów.

Obecnie aborcja jest Rosji nadal legalna. Średnio w ciągu roku wykonuje się jednak zaledwie” milion zabiegów. To sześć razy mniej niż w latach 80. w ZSRR…

Bibliografia

  1. Alexandre Avdeev, Alain Blum, Irina Troitskaya, The History of Abortion Statistics in Russia and the USSR from 1900 to 1991, Institut National d’Etudes Démographiques, Paryż 1995.
  2. Polina Bachlakova, Moja babcia i jej 12 aborcji, tłum. Jan Bogdaniuk, Vice.com, 27.07.2016.
  3. Robert Johnston, Summary of Registered Abortions Worldwide, through April 2010Archiwum Roberta Johnstona, 9.05.2010.
  4. Michał Kacewicz, W Rosji też chcą zakazu aborcji. Na Polskę patrzą z uznaniem, „Newsweek”, 05.10.2016.
  5. Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski, Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR, Wydawnictwo Naukowe PWN 2017.
  6. Volga Yerafeyenka, Seks kontra ZSRR, Wydawnictwo Novae Res 2013.
  7. Volga Yerafeyenka, ZSSR. Seks, którego nie było, Czasopismo Naukowe „Kultura i Historia”, nr 20/2011 cz.1, UMCS, Lublin.
  8. Tomasz Wites, Zróżnicowanie przestrzenne aborcji w Rosji, Instytut Krajów Rozwijających się, Wydział Geografii i Studiów Regionalnych, Uniwersytet Warszawski.
  9. Ann Cooper, Women fault Soviet Union system for abortion, „New York Times”, 28.02.1989.

KOMENTARZE

  • WSPANIAŁA CYWILIZACJA ZACHODU
    http://deusdagonvaticanus.neon24.pl/post/137246,wspaniala-cywilizacja-zachodu
  • ZSRR POD ŻYDOWSKIM JARZMEM
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/01/a991.jpg

    Od tłumacza:

    Przedstawiam tłumaczenie artykułu, napisanego w 1960 roku, które mam nadzieję znajdzie zainteresowanie. Mimo upływu 56 lat od chwili jego opublikowania, szereg informacji dla polskiego czytelnika może być nadal odkrywczych i szokujących. Poraża ogrom cierpień, jakie poniósł Naród Rosyjski od czasu Żydowskiej Rewolucji Październikowej i który nigdy nie cieszył się prawdziwą wolnością i prawami człowieka i obywatela. Który poniósł dziesiątki milionów ofiar w wyniku planowej eksterminacji klasy ludzi wykształconych, oświeconych, klasy średniej, ale też zwykłych chłopów i robotników. Naród ten został pozbawiony swojej rdzennej rosyjskiej inteligencji, która mogłaby otwierać prostym ludziom oczy na to, co się dzieje i która ewentualnie przygotowywałaby ten naród do zrywów powstańczych (tak jak Powstania w Polsce – 1830, 1863, Powstanie Wielkopolskie, Śląskie, Poznańskie-1956r., 1970 r., 1980r.). Naród ten był potwornie zastraszony i siedział pokornie pod butem żydowskiego rządu i nie okazywał oporu nieludzkiej władzy. A mimo to władza ta w poczuciu bezkarności i zgodnie ze swoją demoniczną ideologią Talmudyzmu dążyła do całkowitego fizycznego wyniszczenia tego narodu, jego kultury, religii, dziedzictwa historycznego.

    Osobiście odczuwam smutek, gdy w dyskusjach Polaków ocenia się Rosjan krytycznie, obciążając ich zbrodniami, popełnionymi na Narodzie Polskim (Katyń, wywózki na Wschód i Sybir, walka z podziemiem antykomunistycznym, Kościołem, kolektywizacja, cenzura, zamordyzm…). A przecież tego nie czynili rdzenni Rosjanie, nasi Bracia – Słowianie, tak samo gnębieni w tych czasach jak i Polacy, tylko przedstawiciele „narodu wybranego”. I dlatego najwyższy już czas, aby zmienić to nieprawdziwe nastawienie Narodu Polskiego do Narodu Rosyjskiego. Dążmy do poznania prawdy, dzielenia się nią z innymi. Przez ponad 70 lat ten Naród Rosyjski żył w niesamowitym upodleniu, nieludzkim traktowaniu, jak bydło. A czy i po upadku ZSRR zmieniło się znacząco na lepsze życie Rosjan? Przez otwarcie drzwi na Zachód Rosję zalała demoralizacja młodzieży, upadek moralności i dobrych obyczajów, totalne rozkradanie majątku narodowego, tworzonego przez pokolenia… Chodzi mi o to, że ten Naród przeżył o wiele więcej nieszczęść i biedy niż Naród Polski, powiedzmy od lat 20-tych XX wieku. I powinniśmy o tym pamiętać w dyskusjach o współczesnej Rosji i Rosjanach.

    Brakuje mi bardziej szczegółowego przedstawienia sytuacji po upadku ZSRR w 1991 r., zwalczania się poszczególnych odłamów masonów i Żydów w przejmowaniu władzy i majątku w Rosji, przedstawienia współczesnej sytuacji w Rosji. No, ale to zawsze coś. Pozdrawiam. Andrzej L.
    ZSSR POD ŻYDOWSKIM JARZMEM

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zsrr-zydowskim-jarzmem-2017-02
  • W Rosji wkrótce podatek za korzystanie z gotówki
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/02/a182-533x400.jpg

    Fragmenty wiadomości telewizji www.tsargrad.tv z Jurijem Prońko. Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego Rosji proponują wprowadzenie podatku od płatności gotówkowych. Taki podatek może być już wprowadzony w 2018 roku! W Rosji, tak jak w całym świecie, w przyspieszonym tempie kończy się budowę globalnego obozu koncentracyjnego pod eufemistycznym określeniem Nowego Porządku Świata. Czy w Rosji Apokalipsa zostanie zrealizowana najszybciej?

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosji-wkrotce-podatek-korzystanie-gotowki-2017-02
  • Ciekawostka historyczna
    https://i.ytimg.com/vi/CqncVOQu5-Y/maxresdefault.jpg
    Kamil Janicki
    Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim (2011, praca dyplomowa pod tytułem "Alkohol i pijaństwo we wspomnieniach żołnierskich z II wojny światowej"[1]) oraz redaktor naczelny portalu „Ciekawostki historyczne.pl” (od 2010 roku). Jego artykuły ukazywały się między innymi na łamach „Gazety Wyborczej”, tygodnika „Do Rzeczy”, magazynu „Świat Wiedzy”, portalu „Onet.pl” oraz w portalu „Histmag.org”, którym kierował jako redaktor naczelny w latach 2008-2010.
  • Litwini skazali rosyjskich szpiegów
    Sąd w Szawlach skazał dzisiaj Sergejusa Pusinasa oraz Siergieja Mojsiejenko za szpiegostwo na rzecz Rosji.

    34-letni były oficer lotnictwa Sergejus Pusinas dostał wyrok 5 lat bezwzględnego więzienia za to, że w latach 2012-14 gromadził informacje na temat armii, a następnie przekazywał je Siergiejowi Mojsiejence.

    Mojsiejenko, 66-letni obywatel FR, został z kolei skazany na 10 lat bezwzględnego więzienia. Oprócz posiadania tajnych informacji pochodzących z nielegalnego źródła, oraz za bezprawne posiadanie dużej ilości amunicji, materiałów wybuchowych oraz granatów.

    Dwaj skazani zostaną przewiezieni do Rosji, w ramach wymiany szpiegów.
  • W Rosji drużby niet - mówi Gruzin
    https://www.youtube.com/watch?v=ceRkrvvP-0Q
  • The Robots Are Coming. Really. They Are.
    This is pretty damn impressive. And if you're wondering after the first minute, "Sure, but can it go down a flight of stairs?"—well, just keep watching. (OTOH, if you're wondering "Can it go up a flight of stairs?" you'll have to keep on wondering.)

    http://www.motherjones.com/kevin-drum/2017/02/robots-are-coming-really-they-are
  • @
    http://memesmix.net/media/created/2qkzvt.jpg
    http://memesmix.net/media/created/za0j3v.jpg
    http://memesmix.net/media/created/ikkjm5.jpg
    http://memesmix.net/media/created/x974e2.jpg
  • @fretka 08:11:40
    Nieładnie tak pisać o swoim prezydencie.
    Putin jest Słowianinem i komunistą, tylko jego matka jest żydówką.
  • @Talbot 13:19:31
    Zakładając, że z tych 280 mln nienarodzonych 95% urodziłoby się w zdrowiu (statystyka), a 2/3 z nich miało tyle potomstwa, ile wynosiła średnia dla ZSRR w danych latach, to dziś państwa byłego ZSRR liczyłyby sumarycznie (stan ludności ZSRR z 1991 r.) nie trzysta, a pięćset (a może nawet sześćset) milionów ludzi.

    A być może nawet więcej, gdyby skorygować to o współczynnik wtórnej bezpłodności poaborcyjnej.

    Nie trzeba byłoby emigracji z Bliskiego Wschodu i Afryki, by wypełnić deficyty na rynku pracy Europy Zachodniej i zapewnić starzejącej się Europie dopływ kasy z podatków od niskozarabiających, to po pierwsze, a po drugie rosyjski byłby pierwszym (choć formalnie równoprawnym z angielskim) językiem urzędowym UE, a niemiecki znalazłby się wprawdzie na podium, ale na brązie.

    Gdyby trzymali linię Stalina, byliby potęgą. Może materialnie nadal jeździliby niekompatybilnymi technologicznie zaporożcami, ziłami i ładami, ale kulturowo byliby nie do zagięcia. Żaden naród w Europie nie mógłby podskoczyć pięciuset milionom Rosjan, pomijając fakt, że - choćby statystycznie - Rosja miałaby dziś 3x więcej geniuszy, artystów, naukowców, sportowców (wiadomo, najzdolniejsi z całego sojuza (a przecież wiadomo - im większe Zakau-dupie, tym większe parcie na scenę / sławę / kasę. I właśnie ci jechaliby najpierw do Moskwy, potem dopiero do Berlina / Paryża / Londynu.

    Wyautowali się z mocarstwowości na własne życzenie.
    Ciekaw jestem faktycznych statystyk tego kraju...
  • @Husky 17:46:25
    Litewska armia :D:D:D:D:D:D!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • @Talbot 11:41:50
    "jedyny kraj"...
    ups,
    a Chiny?
    Pewnie RZĄD WIELKOŚCI więcej (choćby z racji populacji)...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY