Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
374 posty 4458 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Zniewolić Świat

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Duga-3 – najbardziej tajemnicza broń Rosjan

 

W połowie lat 70-tych urządzenia radiowe i telekomunikacyjne zaczęły odbierać tajemniczy sygnał przypominający stukot dzięcioła. Nie było wątpliwości, że pochodził z terenu ZSRR. Liczne zapytania do strony radzieckiej pozostawały bez odpowiedzi. Dopiero w 1989 roku Rosjanie przyznali, iż dziwny dźwięk emitowany był przez system Duga-3 stanowiący część radzieckiego systemu obrony przeciwrakietowej.

 

 

Jeszcze pod koniec lat 70. zaczęto spekulować czym mógł być ów sygnał i czemu miał służyć. Pojawiły się spekulacje, iż jego oddziaływanie może mieć charakter „prania mózgu” obywateli świata zachodniego jak też wpływać na zmiany pogodowe. Podejrzenia to ugruntowało odkrycie, że ambasada USA w Moskwie poddawana jest oddziaływaniu silnego promieniowania mikrofalowego. Już od początku Zimnej Wojny zachodni specjaliści ostrzegali przed tym, że Związek Radziecki prowadzi zaawansowane badania nad bronią psychotroniczną. Wskazywano na silne sygnały pochodzące z wielu „nadajników typu Tesli” oraz, że „wysyłane z ZSRR sygnały uznawane są za psychoaktywne” i zagrażają zdrowiu wielu ludzi. Nigdy jednak nie znaleziono ostatecznych dowodów na to, że sygnały emitowane m.in. przez systemy Duga-3 miały za zadanie kontrolowania umysłów mieszkańców Europy Zachodniej czy też USA.

Jednak pewną wskazówką w zrozumieniu tego czym był „dzięcioł” może być przejrzenie się pewnemu urządzeniu, które amerykański naukowiec dr Ross Adey otrzymał od swoich rosyjskich kolegów – był to przekaźnik zwany LIDA. Niewielkie pudełko operowało na częstotliwości 40 Mhz bombardując mózg sygnałami radiowymi. Twórcy tego urządzenia twierdzili, że może być używane jako substytut leków uspokajających bowiem miało stymulować mózg. Miało ono pomagać w leczeniu osób cierpiących na schorzenia takie jak bezsenność czy też zaburzenia neurotyczne. Wprawdzie w USA LIDA nie została dopuszczona do użytku jako środek wspierający terapię, dr Adey eksperymentował z nim, jak się później okazało za przyzwoleniem a nawet wsparciem finansowym CIA.

Należy bowiem pamiętać, że poszukiwania nowych rodzaju broni, w tym także tzw. bezkrwawej, oddziałującej na psychikę przeciwnika trwały po obu stronach Żelaznej Kurtyny. Doświadczenia dr Abey’a jak też jego następców wykazały, że wpływ LIDY na zachowanie ludzi oraz zwierząt jest znaczący. Jedno z pierwszych doświadczeń przeprowadzonych na kocie wykazało, że zwierzę „po około dwóch lub trzech minutach siedziało bardzo spokojnie, pozostając niemal jak w transie”. Andrij Puharich, naukowiec współpracujący z CIA, skonstruował własną wersję urządzenia i eksperymentował z nim np. włączając je w zatłoczonej restauracji: „Wynik – lokal uciszał się, zaś szum i gwar powracał, kiedy tylko wyłączono urządzenie”.

Wyraźnie wskazuje to na to, że LIDA miała znaczący wpływ na zachowanie ludzi, tym bardziej, że jak okazało się później, jej wersja stosowana była jeszcze w latach 50. podczas wojny na półwyspie koreańskim. Istnieją relacje amerykańskich jeńców, którzy opowiadają o tym jak poddawani byli przez Koreańczyków „praniu mózgu” za pomocą urządzenia dostarczonego przez sowietów. Jeden z nich mówił, że podczas „zabiegu” był świadomy i słyszał co mówi lecz nie miał absolutnie żadnego wpływu na swoje odpowiedzi.

O tym jaką Związek Radziecki przykładał wagę do wojny psychologicznej może świadczyć fakt zaistnienia tzw. „afery mikrofalowej”. W 1976 roku „Time Magazine” donosił, że Waszyngton od około 15 lat wiedział, że amerykańska ambasada w Moskwie jest bombardowana mikrofalami. Celem było rzekomo zakłócanie pracy skomplikowanych urządzeń monitorujących znajdujących się wewnątrz oraz na dachu budynku. Departament Stanu zdecydował się jednak na przeprowadzenie badań medycznych dyplomatów oraz członków ich rodzin, którzy pracowali w Moskwie od początku lat 60. w okresie „afery mikrofalowej”. Byli pracownicy dyplomatyczni oraz ich bliscy mówili o dziwnych dolegliwościach, jakie nękały ich w czasie pobytu w Moskwie, które przybierały zróżnicowane formy – od nerwowych tików oka, po bóle głowy oraz zaburzenia menstruacji. Inni wskazywali na fakt, że byli ambasadorzy, jak Charles Bohlen czy Llewellyn Thompson zmarli na raka, choć nigdy nie potwierdzono związków tego wydarzenia z bombardowaniem mikrofalami.

Pytaniem otwartym pozostaje czy Rosjanie wobec sukcesów małego urządzenia emitującego fale o niskiej częstotliwości zdecydowali się na odtworzenie LIDY w znacznie większej, wręcz globalnej skali? Czy mogła nią być instalacja Duga-3, która swoją drogą znajdowała się w pobliżu Czarnobyla i są tacy, którzy twierdzą, iż jej praca mogła być odpowiedzialna za tragiczną katastrofę reaktora w 1986 roku? Pytania można mnożyć choć odpowiedzi zapewne nigdy nie otrzymamy. Bezspornym pozostaje fakt, że Związek Radziecki prowadził bardzo zaawansowane badania na polu mentalnej kontroli. Duga-3 przestała funkcjonować a natarczywy odgłos „dzięcioła” ucichł w 1989 roku. Nie ma jednak wątpliwości, że doświadczenia tamtych lat z pewnością procentują czy to w działaniach dzisiejszych służb specjalnych Federacji Rosyjskiej czy też CIA, która od początku nie ustępowała kroku KGB w doświadczeniach na polu kontroli świadomości.

źródło: http://niewiarygodne.pl/martykul.html?kat=1017181&wid=11885632

KOMENTARZE

  • IDAMC - Mind Control - Pomoc ofiarom kontroli umysłu w Rosji - Алла Петухова - 8.02.2016
    https://www.youtube.com/watch?v=FWC5x1VgZGw
  • Czas na kosmiczne wojny pomiędzy mocarstwami
    http://s3.static.geekweek.pl/cms/2017/04/imagstaowiusardkfhj56e14-589cx205.jpg

    Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że największe mocarstwa naszego świata przeniosą swoje potyczki poza Ziemię, a mianowicie w kosmos, który do tej pory był miejscem wolnym od tego typu działań. Departament Obrony USA jakiś czas temu utworzył nowe "kosmiczne centrum operacyjne", którego zadaniem jest nadzorowanie całej działalności wojska i służb wywiadowczych w kosmosie oraz przygotowywanie dla nich planów działania na wypadek wojny.

    W jego ramach są przygotowywane taktyki, techniki, procedury i zasady, które pozwolą wojsku zwalczać wrogą "architekturę" i bronić własnej. Innymi słowy, Departament Obrony chce mieć absolutną kontrolę nad tym, co dzieje się w kosmosie i likwidować instalacje (np. satelity czy statki kosmiczne), które będą zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych i jego sojuszników. Oczywiście chodzi tutaj przede wszystkim o takie mocarstwa jak Chiny czy Rosja, gdyż inne kraje nie są w stanie podjąć takich przedsięwzięć.

    Wiemy, że USAF nadzoruje prace amerykańskiego koncernu zbrojeniowego Northrop Grumman w kwestiach budowy nowego, futurystycznego bombowca B-21 Raider, który będzie rozwijał hipersoniczne prędkości dziesiątki kilometrów ponad Ziemią (zobaczcie tutaj). Również w misjach wojskowych wykorzystany zostanie brytyjski statek kosmiczny Skylon, nad którym prace mają zakończyć się w ciągu 3 lat (zobaczcie tutaj).

    Nowa agencja działała obok obecnie najważniejszego dowództwa kosmicznego USA, czyli Joint Space Operations Center (JSOC), które nadzoruje z bazy Vandenberg w Kalifornii całą aktywność wojska Stanów Zjednoczonych i szeregu państw sojuszniczych na orbicie, a jednocześnie odpowiada za obserwację działań rywali.

    Dowództwo dostarcza JSOC niezbędne informacje na temat przygotowań do wojny na orbicie i potencjalnych celów operacji. Aby w ogóle było to możliwe, Departament Obrony planuje w najbliższym czasie wysłać w kosmos dużo więcej szpiegowskich instalacji, niż było to wcześniej zakładane. W tym celu agencja poprosiła Kongres o dodatkowe 5 miliardów dolarów. Robert Work, wicesekretarz obrony USA, oświadczył, że istnienie nowego dowództwa jest konieczne w okolicznościach, w których znalazł się dziś świat.

    http://static.geekweek.pl/cms/2015/07/imaggeoddowjfusachdirfk3e88-589x393.jpg

    Ma tutaj na myśli zbrojenie się na potęgę Chin i większe wydatki na wojsko w Rosji. Work zaznacza, że armia chce dostrzegać z kosmosu sytuacje nadzwyczajne. "Na przykład, jeśli na parkingu przy zakładach produkcji rakiet przeciwnika nagle zaroi się od samochodów, to chcemy o tym od razu wiedzieć. Jeśli rój małych łodzi wyrusza na Zatokę Perską, to chcemy o tym wiedzieć. Jeśli piraci nagle zbiorą się w większej grupie w pobliżu portu w Adenie, też chcemy to natychmiast zauważyć. Kiedy rosyjscy żołnierze robią sobie selfie w strefie działań wojennych i wrzucają je na portale społecznościowe, to chcemy móc szybko ustalić, gdzie dokładnie je wykonano" – opisywał Work.

    Jeśli chodzi o selfie i w ogóle zdjęcia w Internecie, to nad algorytmem, który będzie takie rzeczy umożliwiał, pracuje już DARPA, o czym Was informowaliśmy jakiś czas temu (zobaczcie tutaj). Najwięcej funduszy i wsparcia dostanie też Narodowe Biuro Rozpoznania (NRO), które dysponuje satelitami szpiegowskimi.

    W najbliższym czasie na orbicie ma pojawić się dziesiątki czy nawet setki nowych instalacji, których wyniesieniem ma zająć się United Launch Alliance (ULA) i SpaceX, czyli firma zarządzana przez Elona Muska.

    SpaceX planuje start misji dla NRO jeszcze w tym miesiącu. Będzie to tajny satelita NROL-76 dla amerykańskiego wywiadu. Ma to być pierwsza tego typu misja wykonywana przez SpaceX dla NRO (Narodowe Biuro Rozpoznania, jedna z najtajniejszych agencji w USA).

    http://static.geekweek.pl/cms/2015/07/imagegeowodjusanrl4589-589x415.jpg

    Pomimo faktu, że Departament Obrony USA nie chce zdradzić, jaka broń ma czuwać w kosmosie nad bezpieczeństwem kraju i sojuszników, możemy się domyślać, gdyż o kilku technologiach informowaliśmy Was wielokrotnie. Prawdopodobnie satelity czy małe statki kosmiczne (tajny X-37B?) będą dysponowały działami laserowymi, a nawet będą mogły przemieszczać się po orbicie i bezpośrednio niszczyć (eksplozjami) czy strącać wrogie obiekty.

    Takie działania są niezwykle istotne z punktu bezpieczeństwa państwa i skuteczności prowadzonych działań wojennych powierzchni ziemi. Otóż Chiny i Rosja pracują nad specjalnymi rakietami, które zdolne są do niszczenia satelitów. Gdyby której z państw postanowiło uderzyć w konstelację satelitów GPS, wojsko USA natychmiast by "oślepło", gdyż większość działań podejmowanych jest na podstawie zdjęć czy koordynatów GPS.

    Rosja i Chiny pracują też nad superbombowcami zdolnymi przenosić nowoczesną broń i przemieszczać się z hipersonicznymi prędkościami (zobaczcie tutaj). Państwo Środka dodatkowo buduje swoją stację kosmiczną, z której będzie mogło lepiej obserwować wszystko to, co dzieje się w powietrzu i na orbicie.

    "Kosmos był niegdyś naszym sanktuarium. Teraz musi być jednak traktowany jako obszar rywalizacji. Musimy o nim myśleć tak jak nigdy tego jeszcze nie robiliśmy. Musimy być przygotowani na wygranie wojny w kosmosie" – stwierdził wicesekretarz obrony USA.

    Źródło: JSOC/USAF / Fot. USAF/JSOC/Twitter/Flickr
  • Nie tajna broń elit - NSA
    .
    https://www.google.com/search?q=nsa&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjd0Mqus5zTAhUg8YMKHXKbC6IQ_AUICCgD&biw=1680&bih=994#tbm=isch&q=nsa+building&imgrc=m9_YD58ADjHT4M:&spf=3600

    https://www.google.com/search?q=nsa&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjd0Mqus5zTAhUg8YMKHXKbC6IQ_AUICCgD&biw=1680&bih=994#tbm=isch&q=nsa+buildings&imgdii=k6QbgzzibbfYcM:&imgrc=GhN7lFU8Q0J2-M:&spf=3819


    http://beforeitsnews.com/contributor/upload/12342/images/the-dark-knight_lucius-fox-620x287.jpg
    http://www.trbimg.com/img-54f647c3/turbine/bs-md-nsa-shots-fired-20150303
    http://exposure.vc/wp-content/uploads/2015/07/server-1080x675.jpg
    http://www.todayus.com/wp-content/uploads/2013/06/large-1.jpg
  • posłuchajcie tego
    https://www.youtube.com/watch?v=aOMVdOc9UbE
  • @czerwony baron 18:38:09
    od teraz na wieki wieków będziecie ruskimi szpionami :D:D:D
  • @Talbot 13:52:09
    musk to facet z wizją (nie jak cioty z nasa) i być może faktycznie uda mu się przeprowadzić rewolucję w dziedzinie lotów kosmicznych. obecna "eksploracja" kosmosu przypomina eksplorację oceanów przy pomocy tratw z tataraku. co do dugi 3 - no jakoś sowieci upadli zatem teoria o wpływie na zachodnie społeczeństwa jest do smietnika, chociaż, :) narodziny poprawności politycznej dziwnym trafem zbiegły się w czasie z uruchomieniem tego ustrojstwa :D czyzbyśmy mieli do czynienia z zemstą zsrr zza grobu ?:D:D:D jeżeli tak jest to powinniśmy sowietom podziękować że nie ukierunkowali tego na nas :) amerykanie maja haarp, który działa podobnie...
  • @czerwony baron 18:50:29
    ;)
    https://www.youtube.com/watch?v=qXw6hC7hxBA
  • @Talbot 13:52:09
    Putin odpowiedział na zarzuty wobec władz syryjskich:
    ''Znudziłem się, dziewczyny. Wszystko to już widziałem, oglądałem.''
    http://www.ntv.ru/novosti/1794663/
  • @fretka 19:50:50
    To samo po polsku;
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201704115225622-Putin-Syria-oskarzenia-nuda/
  • @Talbot 13:39:17
    Wiesz co Talbot, ot nie jesteś Prawdziwym Słowianinem bo gdybyś był to byś wiedział, że są to osoby zbałamucone przez demona Darmopycha co czyni niegodziwców pyszałkami i skazuję ich na ośmieszenie.
    https://www.youtube.com/watch?v=TsjrL2mSlkk
  • @Talbot
    Niektórzy twierdzą, że niedługo powstanie kalendarz stłuczonych limuzyn.
    Kwiecień mamy teraz:
    https://www.youtube.com/watch?v=B6ZzNiO3zkc
  • @Talbot 13:52:09
    "Otóż Chiny i Rosja pracują nad specjalnymi rakietami, które zdolne są do niszczenia satelitów"

    Nie wiem na ile to koreluje z rzeczywistością, ale broń ASAT była opisywana przez T.Clancy'ego w którejś powieści już gdzieś 85-90...
    W dodatku miała ty być broń wystrzeliwana z "zaledwie" myśliwca F-15...
    Tak więc raczej wymienione kraje już dawno coś takiego mają.

    W końcu opisana zasada działania była trywialna: rakieta o osiągach balistycznych (orbitalnych), jest "wstępnie rozpędzana" przez myśliwiec, potem leci własnym napędem.
    PRZECIWNIE do toru atakowanego satelity. Zbliżając się, wyrzuca siatkę (by zwiększyć prawdopodobieństwo trafienia). Zniszczenia dokonuje sama energia KINETYCZNA przy zderzeniu. (w końcu mV^2/2...)

    A co do tytułowej instalacji, coś czytałem, że to "po prostu" radar pozahoryzontalny o olbrzymim zasięgu. Fale radiowe o pewnych częstotliwościach mają taki wielki zasięg (Warszawa I pokrywała Polskę).
    A w tamtych czasach o radarach z syntetyczną aperturą nikt nie mógł nawet myśleć, bo komputery były za słabe. Więc i gabaryty instalacji musiały być imponujące.

    Radiostacje ELF do łączności z ZANURZONYMI łodziami podwodnymi pracują bodajże na częstotliwości 10kHz... (USA).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY