Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
374 posty 4458 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Z dziejów rusofobii

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postawa polegająca na lęku wobec Rosji nie tylko nie powinna być nazywana chorobą, ale wydaje się mieć całkiem racjonalne podstawy. Ma także swoich intelektualnych patronów

 

Słowo fobia we współczesnym języku medycznym oznacza zaburzenie nerwowe. Jest to rodzaj obsesyjnego lęku uważany za chorobę. Dawniej słowo to oznaczało po prostu lęk przed czymś. W zależności od tego, w którym znaczeniu posłużymy się tym pojęciem, zależy nasza ocena osoby, która przejawia taką cechę. Obecne w języku publicznym takie pojęcia jak „islamofobia” czy „homofobia” używane są dla opisu obsesyjnej, niemającej żadnych racjonalnych podstaw nienawiści wobec pewnych grup. Podobnie jest ze słowem „rusofobia”. Określenie czyichś poglądów w ten sposób właściwie zamyka dyskusję, z taką osobą nie ma sensu rozmawiać. Proponuję posłużyć się tym pojęciem w drugim znaczeniu. Postawa polegająca na lęku wobec Rosji nie tylko nie powinna być nazywana chorobą, ale wydaje się mieć całkiem racjonalne podstawy. Ma także swoich intelektualnych patronów i to właśnie nimi chciałbym się zająć w dalszej części.

Rusofobię często przypisuje się Polakom. Istotnie, w polskiej myśli politycznej nie brakuje dzieł przedstawiających Rosję jako zagrożenie dla innych. Wystarczy sięgnąć do dzieł Maurycego Mochnackiego, Henryka Kamieńskiego, Zygmunta Krasińskiego czy Jana Kucharzewskiego, aby się przekonać jak wiele głębokich i proroczych spostrzeżeń dotyczących Rosji pojawiło się w polskiej tradycji myślowej. Listę tę można oczywiście znacząco wydłużyć. W zachodnim piśmiennictwie także nie brakuje dzieł o takim charakterze.

Do czasów Piotra Wielkiego kontakty Rosji z Europą były bardzo ograniczone. Znane są relacje głównie dyplomatów wysłanych z misją na dwór cara rosyjskiego. Relacje te są zwykle negatywne. Rosja została odmalowana w nich jako kraj barbarzyński, pozbawiony prawa i prawdziwej kultury. Jeden z dyplomatów odwiedzających cara Iwana Groźnego zapytał go, kim są jego poddani, na co car odpowiedział: – Wszyscy są niewolnikami.

Obraz Rosji zmienił się w czasach oświecenia. Stało się tak zarówno pod wpływem wydarzeń w Rosji, jak i przemian w samej Europie. Pod panowaniem Piotra Wielkiego Rosja nadal różniła się od Zachodu. W przeciwieństwie do Europy Zachodniej, gdzie dawno zniesiono poddaństwo chłopów, car je umocnił. Rosja nie posiadała niezależnej od władzy warstwy szlacheckiej. Zamiast niej istniała służebna warstwa dworian. Jednak pod wieloma względami Rosja zaczęła się zmieniać. Car przeprowadził energiczne reformy w dziedzinie wojskowości, finansów publicznych i administracji. Otworzył Rosję dla przybywających z Zachodu uczonych, kupców i dla urzędników. Kazał bojarom przyjąć obyczaje zachodnie i był zafascynowany zachodnią nauką oraz technologią. Katarzyna Wielka, która wstąpiła na tron kilkadziesiąt lat po śmierci Piotra Wielkiego, prowadziła Rosję w tym samym kierunku.

Właśnie za sprawą tych dwojga władców rozpoczyna się fascynacja Rosją na Zachodzie. Leibniz pokłada ogromne nadzieje w Piotrze Wielkim – snuje wielką wizję otwarcia Zachodu na Wschód i dotarcia do Chin. Voltaire podziwia rosyjskiego cara za niezłomną wolę w cywilizowaniu własnego ludu. Mimo że odczuwa odrazę do przemocy, to w przypadku Piotra w jego przekonaniu nawet okrucieństwo ma swój cel. Wojna, którą tak w ogóle Voltaire potępia, w przypadku Piotra Wielkiego znajduje swoje uzasadnienie – stwarza warunki dla pokojowego rozwoju.

Caryca Katarzyna wzbudza jeszcze większy zachwyt. Koresponduje z nią Voltaire, odwiedza ją w Petersburgu d’Alambert, podziwia ją Diderot. Podobny zachwyt pojawia się na krótko po wstąpieniu na tron Aleksandra I. Thomas Jefferson kieruje do niego list, w którym pisze: „objęcie tronu przez takiego człowieka jest wydarzeniem, które wyróżni obecną epokę w dziejach ludzkości”.

Liberalno-nacjonalistyczna rusofobia

Sytuacja zmienia się po Kongresie Wiedeńskim, po którym Rosja staje się filarem Świętego Przymierza, broniąc legitymizmu dynastycznego. Rosja wspiera tłumienie powstań w Hiszpanii, Portugalii i Neapolu. We własnych granicach tłumi bunt domagających się zmian dekabrystów i brutalnie pacyfikuje powstanie listopadowe. Apogeum tej polityki jest kluczowa rola odegrana przez Rosję w stłumieniu powstania na Węgrzech w 1848 r.

Poprzednia

1 2 3 4 5

 Leszek Nowak

 

http://www.bezc.pl/artykul/211/z-dziejow-rusofobii

KOMENTARZE

  • Nie uwierzysz, że oni to kradli. Najbardziej kuriozalne zachowania Sowietów
    Załatwiali się do garnków kuchennych, myli w muszlach klozetowych, a perfumy pili jak najlepszy alkohol.

    Armia jak ze średniowiecza

    Już pierwsze wrażenie często nie było zbyt pozytywne. ,,Wszystko wyjedli, ziemniaki, kaszę, przetwory. Babcia wspominała, jak do słoików nasrali. Strasznie śmierdzieli” – pisał o czerwonoarmistach jeden z naszych Czytelników. Inna osoba relacjonowała: ,,Mojej (pra-pra) babci nocnik wyciągnęli spod łóżka, który napełniali potem wodą ze studni i z niego pili”. W Częstochowie Lidia Cercdzwadze –Wardisiani tak zapamiętała sowieckich wojskowych i ich przaśne maniery:

    Te wojska – „kałmuki” jakieś niesamowite, na koniach, co trochę większe od cielaków. Powłóczyli nogami, jechali na tych koniach, ledwo się trzymając – pijani w sztok, kompletnie! Strach było chodzić po mieście. (…) A ile razy wpadli do nas do mieszkania: „A słoninę macie?”. – „No, nie mamy – bo skąd?” – „A cebulę macie?”. – „No, mamy”. – „No, to dawaj!”. (…) A ci stawiają wódkę na stole, łupią cebulę, wyciągają pistolety i strzelają po wszystkich obrazkach. I – zabawa.


    Świńskie żarcie i perfumy

    Czasem zdarzały się sytuacje dość komiczne. Według jednej z przysłanych przez Was relacji w pewnej wiosce czerwonoarmiści zjedli beczkę pozostawionego przez Niemców smaru maszynowego – towotu, sądząc że to marmolada.

    Nie był to zapewne odosobniony przypadek, ponieważ do podobnych zdarzeń dochodziło jeszcze w 1939 roku po zagarnięciu przez Armię Czerwoną naszych Kresów Wschodnich. Świadkiem jednego z nich była wówczas pewna Polka z Grodna:

    Śmiesznym był fakt w jednym ze sklepów. Kupował chłop smar do wozu. Po jego wyjściu dwóch bolszewików zażądało tego, co brał chłop, dwa kilogramy. Wyszli ze sklepu i nie zważając na to, że to ulica, zaczęli palcami próbować smaru. Ponabierali po ile im wlazło tego smarowidła na palec i dalej z palca do ust. Tak próbowali po trzy razy, aż potem mówi jeden do drugiego, że polska marmelada niesmaczna i całą paczkę ze złością rzucili na chodnik.

    W jednym z domów w Oszmianie czerwonoarmiści spożyli właścicielce cały zapas kremu Nivea. Smarowali nim chleb, sądząc być może, że był to smalec ze specjalnymi dodatkami smakowymi.


    ps.
    Dzięki książce Dariusza Kalińskiego pod tytułem „Czerwona zaraza” poznasz prawdę o sowieckim „wyzwoleniu” Polski.

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/05/10/nie-uwierzysz-ze-oni-to-kradli-najbardziej-kuriozalne-zachowania-sowietow/3/
  • Czy krytyka WSI jest rusofobią?
    Kiedy koniec państwa WSI? Wojciech Sumliński w IPPTV!
    https://www.youtube.com/watch?v=voPq11MZNyU
  • Trauma wszelkiego żydostwa do ROSJI trwa !
    te wszelkie przysrywanie pyszczenie gryzienie Rosji pochodzą w 100 % od żydów ! prezydent Putin z żydostwem sie nie cacka jak żyd za bardzo podskakuje to go wysyła do koloni karnej !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Unia Europejska to śmierć białej rasy !
  • @ele 20:44:41
    Masz rację, z rusofobią trzeba walczyć jak z antysemityzmem - karać srogo!
    Co do kolonii karnych w Rosji, to siedzą tam tylko Słowianie.

    http://joemonster.org/art/24801

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY