Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
334 posty 4266 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Wojny Buntownicze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wojna buntownicza – stara koncepcja w nowym wydaniu

 

Rosyjski strateg, pułkownik Jewgienij Messner (1891-1974) w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, pisząc na emigracji w Buenos Aires, sformułował nową koncepcję prowadzenia działań zbrojnych, którą nazwał wojnami buntowniczymi (ros. miatieżnyje wojny, miatieżwojny). Była to teoria, będąca pierwowzorem dla koncepcji konfliktów asymetrycznych i wojen hybrydowych, jakie znamy z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku i początku wieku obecnego. Koncepcja Messnera rozwijana była szeroko przez oficerów sił zbrojnych i służb specjalnych najważniejszych mocarstw świata podczas zimnej wojny, a swój renesans przeżywa od początku XXI wieku.  Koncepcja wojen buntowniczych nie cieszyła się dotąd szczególnym zainteresowaniem polskich badaczy i analityków[1].

Jewgienij Messner wskazywał na proces zacierania się różnic między stanem pokoju i stanem wojny, podobnie jak na niwelację granicy między regularnymi i nieregularnymi pododdziałami wojskowymi, formacjami paramilitarnymi (policja, straż graniczna, wywiad itp.), bezpaństwowymi formacjami militarnymi, czy zrewoltowanymi i doraźnie uzbrojonymi grupami społecznymi (związki zawodowe, grupy przestępcze, uzbrojone formacje przedsiębiorstw, bojówki partyjne, organizacje polityczno-społeczne itd.). Rosyjski strateg podkreślał, iż podstawową formą walki w wojnach buntowniczych są działania nieregularne (ros. irreguliarstwo). Messner wliczał w nie: dywersję, terror, partyzantkę, powstanie. Jako klasyczny przykład zastosowania działań nieregularnych, autor koncepcji wojen buntowniczych podawał Polskę z lat 1939-1945, na czele z powstaniem warszawskim[2].

Koncepcja wykorzystania zrewoltowanych mas społecznych w celu destabilizacji danego państwa, a także ewentualnym użyciu jego terytorium do wojen zastępczych (ang. proxy war, ros. oposriedowannaja wojna), jest tematem szeroko obecnym w międzynarodowym dyskursie strategicznym. Poprzez wojny zastępcze rozumiemy rodzaj konfliktu zbrojnego, w którym strony skonfliktowane toczą walki na obszarze państwa trzeciego. Forma zaangażowania militarnego może mieć charakter otwarty – oficjalna interwencja lub ukryty (udział formacji bez oznak państwowych, lub „pod obcą flagą”). Przykładem takich konfliktów była hiszpańska wojna domowa z lat 1936-1939, wojna koreańska 1950-1953 czy wojna w Angoli (1975-1991)[3].

Nie tylko działania Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, ale wydarzenia określane mianem Arabskiej Wiosny, czy tzw. kolorowych rewolucji noszą znamiona praktycznego wykorzystania koncepcji wojen buntowniczych, wzbogaconej o osiągnięcia nowych technologii ery informacyjnej.

Jewgienij_MessnerJewgienij Messner – sylwetka

Przyszły rosyjski strateg urodził się w 1891 roku na terenie obecnej Ukrainy. Szkołę średnią ukończył w Odessie, a następnie rozpoczął studia na Wydziale Fizyczno-Matematycznym na państwowym uniwersytecie w Noworosyjsku. Nie ukończył ich, wstępując w wieku dziewiętnastu lat do armii rosyjskiej. Dwa lata później zdobył pierwszy stopień oficerski akademii artylerii w Sanki Petersburgu. W trakcie I wojny światowej Messner trafił na front, walczył w dywizjonie artylerii w Rumunii, gdzie został dwukrotnie ranny. Jego postawa i zaangażowanie zostały szybko docenione przez przełożonych, dzięki czemu szybko awansował i ukończył  kurs w akademii przy sztabie generalnym, co zaowocowało awansem na szefa sztabu frontowej 15 Dywizji Piechoty. Po wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji, Jewgienij Messner przystąpił do wojsk „białych” pod dowództwem gen. Antona Denikina. Jako oficer sztabowy brał udział w walkach m.in. w Donbasie. Na jesieni 1920 r. awansował na pułkownika, pełniąc obowiązki szefa sztabu Korniłowskiej Dywizji Uderzeniowej. Po przegranej „białych” emigrował na Bałkany. Mieszkając w Belgradzie, imał się różnych zajęć, od posady urzędnika, po przedstawiciela handlowego. W 1931 r. rozpoczął wykładać w tamtejszej akademii wojskowej. Po agresji hitlerowskiej na Jugosławię i upadku tego państwa, rozpoczął kolaborację z nazistami. Po agresji III Rzeszy na ZSRS, rozpoczął formowanie oddziałów ochotniczych spośród rosyjskiej emigracji wojskowej. Nadal wykładał na kursach wojskowych w Belgradzie, gdzie otrzymał kolejno stopień doktora i profesora nauk wojskowych. Służył jako oficer w wydziale propagandy Wermachtu, odpowiadając za kierunek rosyjski. Po kapitulacji III Rzeszy, został internowany w Liechtensteinie. W 1947 r. wyemigrował do Argentyny. Osiedlił się w Buenos Aires, gdzie do swojej śmierci w 1974 r. aktywnie działał w związku rosyjskich emigrantów wojskowych, pisząc liczne prace z zakresu wojskowości. Do jego kluczowych prac w zakresie teorii wojen buntowniczych należą: Oblicze współczesnej wojny (1959), Miatież – nazwa III wojny światowej (1960), Ogólnoświatowa miatieżwojna(1971), Terror (1972)[4].

Wojna buntownicza – nowa forma wojny

Jewgienij Messner uznawał wojnę za nieodłączną część życia ludzi. Pisał m.in. „wojna to jedna z form walki o istnienie. Dopóki nie zniszczą jej inne formy, będzie tolerowana przez Prawa Życia”. Wskazywał, przy tym, iż rewolucja przemysłowa i pojawienie się geopolityki jako naukowego, ale i praktycznego sposobu analizy politycznej, skutkowało pojawieniem się także nowych strategii wojskowych. W rozumieniu rosyjskiego oficera, współczesna wojna może mieć charakter ograniczenie koalicyjny lub nieograniczenie koalicyjny, czyli światowy. Przy czym, każda strona konfliktu ma swoich jawnych i tajnych uczestników. Messner podawał przykład m.in. wojny na Półwyspie Koreańskim, w której za Północną Koreą jawnie opowiedziały się Chiny, zaś niejawnie ZSRS. Taki charakter wojny powoduje, z uwagi na dużą liczbę uczestników, rozmycie się celów prowadzonego konfliktu[5].

Tradycyjny przeciwnik – wrogie siły zbrojne, zostaje zatem rozmyty, wrogiem stało się społeczeństwo, naród. Obniża się znaczenie tradycyjnego rozumienia przestrzeni na rzecz przestrzeni mentalnej, sfery świadomości ludzi i ich wyobrażeń dotyczących przestrzeni. Messner przewidywał wzrost znaczenia „elektronicznego mózgu” i nowoczesnych technologii pozwalających na ograniczenie liczby sztabowców, nawet przy wzrastającej liczbie uczestników konfliktów i liczbie walczących żołnierzy/bojowników/rebeliantów.

W wojnach buntowniczych zaciera się różnica między legalnym, z punktu widzenia prawa międzynarodowego, działaniami zbrojnymi, a bezprawnymi sposobami walki. Wynika to m.in. z zacierania się różnic między wojskiem a społeczeństwem. W wojnach buntowniczych wojska nieregularne, złożone z niezadowolonych członków grup społecznych (np. uzbrojeni członkowie związków zawodowych), stanowią realną siłę na terenach zurbanizowanych. Takie zatarcie różnic między regularną a nieregularną armią, powoduje także degradację etyki wojennej. Messner podkreślał, że nowy charakter wojny skutkuje pracami sztabów skoncentrowanymi na rozwoju: strategii, operatyki (działań operacyjnych) i taktyki terroru, podstępu i zdrady[6].

Messner wymieniał cztery rodzaje działań wojennych: wojna, półwojna, agreso-dyplomacja (inaczej zimna wojna, lub gorąca dyplomacja) i dyplomacja. Podkreślał przy tym, że zaciera się granica między formalnym stanem pokoju a wojny. Można pozostawać w stanie wojny, nie prowadząc żadnych działań, nawet w sytuacji braku społecznej świadomości takiego faktu. Przykładem jest stan wojny między Andorą a Niemcami, zapoczątkowany w 1916 r. i skończony dopiero w 1958 r. Przez ponad pół wieku społeczeństwo tego małego kraju żyło w nieświadomości formalnego stanu wojny. Przeoczono także ten fakt, podpisując traktat wersalski, gdzie pominięto Andorę. Z kolei przykładem współczesnego stanu wojny bez prowadzenia działań wojennych jest konflikt między Koreą Północną a Południową. Były przypadki wypowiedzenia wojny, które nie zostało przyjęcie przez drugą stronę i żadne działania wojenne nie nastąpiły. Przykładem takiej sytuacji jest wypowiedzenie przez rząd polski wojny Japonii w 1941 r. Mamy także do czynienia z licznymi konfliktami, w których wojna nie została oficjalnie wypowiedziana, a toczyły się lub toczą krwawe walki, np. agresja III Rzeszy, Słowacji i ZSRS na Polskę w 1939 r., czy bardziej współczesne przykłady: wojna rosyjsko-gruzińska z 2008 r. czy wojna rosyjsko-ukraińska z 2014 r. (stan na: sierpień 2014)[7].

Jedną z podstawowych zasad wojen buntowniczych jest łamanie artykułu 1. konwencji haskiej III z 1907 r.: „Układające się mocarstwa uznają, iż kroki wojenne między nimi nie powinny się rozpoczynać bez uprzedniego i niedwuznacznego zawiadomienia, które będzie mieć formę bądź umotywowanego wypowiedzenia wojny, bądź formę ultimatum z warunkowym wypowiedzeniem wojny”[8].

Poprzez wojnę buntowniczą Messner rozumiał konflikt, w którym dominują działania zbrojne prowadzone przez ludność cywilną. Cytował przy tym Mao Zedonga, który mówił, że wojna nie jest przedłużeniem polityki innymi środkami, lecz formą polityki. Głównym czynnikiem wpływającym na przebieg tego typu konfliktów są działania psychologiczno-informacyjne. Rosyjski strateg uważał, że najważniejszych zadaniem w wojnie buntowniczej jest przede wszystkim zjednoczenie swojego narodu i przeciągnięcie na swoją stronę części narodu wrogiego państwa. Głównym elementem wojny buntowniczej jest bowiem „obróbka psychologiczna” (ros. psichologiczeskaja obrobotka) wszystkich warstw społecznych. Ważne jest wywoływanie u wrogiego społeczeństwa uczucia strachu, aż do poziomu paniki. Jednym z najważniejszych elementów działań psychologicznych jest podważanie zaufania i szacunku do władzy państwowej oraz wiary w siły własnego kraju i narodu, w tym w zdolności obronne. Jak pisał rosyjski pułkownik: „wojna buntownicza to wojna wszystkich przeciw wszystkim, przy czym wrogiem może być rodak, a sojusznikiem obcokrajowiec[9].

Czynniki charakterystyczne dla wojny buntowniczej:

  • Brak formalnego wypowiedzenia wojny; zatarcie różnic między okresem pokoju i wojny;
  • Unikanie oficjalnego zaangażowania się państwa w formalną wojnę;
  • Brak linii frontu; rebelia może rozpocząć się wewnątrz państwa z dala od granicy państwowej;
  • Formalne „odpaństwowienie” grup zbrojnych, biorących udział w walkach (brak państwowych oznak rozpoznawczych);
  • Zrównanie roli uzbrojonych, zrewoltowanych grup społecznych z wojskami regularnymi;
  • Wzrastająca rola wojsk specjalnych i tajnych służb;
  • Decydujące znaczenie długofalowych działań psychologiczno-informacyjnych;
  • Pole walki przekształca się w przestrzeń walki, obejmując przestrzeń mentalną (noosferę) i cyberprzestrzeń;
  • Jedną z formą przygotowania wojny jest inspirowanie i finansowanie rozwoju ugrupowań radykalnych i ekstremistycznych (m.in. politycznych czy religijnych) w państwach wrogich i rozwijanie ich w oparciu o strategię oporu niekierowanego (ros. bezlidernoje soprotiwlenije, ang. leaderless resistance);
  • Wzrastająca rola w stosunkach międzynarodowych roli państw nieuznawanych i państw dysfunkcyjnych („upadłych”);
  • Przeniesienie się głównego ciężaru walk w tereny zurbanizowane;
  • Kluczowa rola oddziaływania psychologicznego na społeczeństwo (wojny informacyjne);
  • Wzrastająca rola terroru, wraz z możliwym nad-terrorem (ros. swierchterror), np. punktowe uderzenia jądrowe ładunkami taktycznymi, lub użycie tzw. brudnej bomby w celu  uzyskania efektu psychologicznego;
  • Utrata monopolu państwa na prowadzenie działań zbrojnych;
  • Niskie koszty tego typu działań w stosunku do wojen tradycyjnych.

Klasyczna geopolityka zmienia się w geopolitykę informacyjną. Inaczej są rozumiane trzy jej główne czynniki: siła (potęga), czas i przestrzeń. Głównym wyznacznikiem potęgi danego państwa nie jest już ani liczba ludności, ani terytorium, ani nawet siła gospodarki. Najważniejszym czynnikiem jest społeczne morale, integralność tożsamościowa społeczeństw i narodów oraz zdolność do narzucenia innym społeczeństwom swojej wizji porządku politycznego. Ważniejsza od klasycznej dyplomacji staje się dyplomacja publiczna (w tym m.in. dyplomacja kulturalna)[10]. Wiodącą formą realizacji celów politycznych staje się wojna informacyjna.

 


[1] Wśród niewielu prac poświęconych tym zagadnieniom warto wymienić artykuły Kazimierza Kraja: K. Kraj, Wojny asymetryczne czy miatieżewojna Jewgienija Messnera zagrożeniem dla bezpieczeństwa w XXI wieku, „Bezpieczeństwo. Teoria i praktyka” 2012, nr 3, s. 33-39; K. Kraj, Miatieżwojna Jewgienija Messnera, „e-Terroryzm” 2012, nr 2, s. 16-17.

[2] Chociesz’ mira…, s. 90-91

[3] Por. P. Towle, The strategy of war by proxy, “The RUSI Journal” 1981, vol. 126, issue 1, p. 21-26.

[4] http://www.grwar.ru/persons/persons.html?id=3635&PHPSESSID=91e1080c0f732684e2b59eb3ed018a08

http://www.pseudology.org/information/Messner_EE.htm; Chociesz’ mira, pobieli miateiżwojnu! Tworczeskoje nasledije J.E.Messnera, Moskwa 2005, s. 17 i n.

[5] Chociesz’ mira…, s. 60, 67, 75.

[6] Ibidem, s. 70.

[7] Por. A. Lamb, Ethics and the Laws of War. The Moral Justification of Legal Norms, London 2013. S. Bachruszin, Historia dyplomacji, t. IV, Warszawa 1981.

[8] W oryg. The Contracting Powers recognize that hostilities between themselves must not commence without previous and explicit warning, in the form either of a reasoned declaration of war or of an ultimatum with conditional declaration of war. http://avalon.law.yale.edu/20th_century/hague03.asp [03.03.2014]

[9] Chociesz’ mira …, s. 110. W oryg.  Miatieżwojna – eto wojna wsiech ptotiw wsiech, pricziom wragom bywajet i soplemiennik, a sojuznikom – i inoplemiennyj. Tłum. własne.

[10] Por. M. Leonard, V. Alakson, Going Public. Diplomacy for the Information Society, London, 2000.

Fot. pantip.com

 

http://www.wykop.pl/ramka/2188778/wojny-buntownicze-rosyjska-koncepcja-plk-messnera-realizowana-na-ukrainie/

 

https://www.youtube.com/watch?v=il3O5pvPi8g

KOMENTARZE

  • O wojnie buntowniczej (miatieżewojna) J. Messnera ciąg dalszy.
    Podzielę się kolejną porcją ciekawych wiadomości o wojnie asymetrycznej. Naprawdę ciekawe to bardzo. Chyba z tego powodu, że widać to pięknie w otaczającym nas świecie. Dzisiaj bardzo ciekawy artykuł dr Kazimierza Kraja pt. „Wojny asymetryczne czy miatieżewojna Jewgienija Messnera zagrożeniem dla bezpieczeństwa w XXI wieku”. Artykuł zamieszczam w całości, ale nie mogę powstrzymać się z umieszczeniem kilku fragmentów.

    miatież

    мятеж [мяте́ж] {m.} (też: смута, неповиновение) – bunt {m.}

    мятеж [мяте́ж] {m.} [polit.] powstanie {n.} [polit.]

    мятеж [мяте́ж] {m.} [polit.] rebelia {f.} [polit.]

    Pierwszy fragment:

    „W przedmowie do książki Wsiemirnaja Miatieżewojna Messner odnotował, że dziesięć lat wcześniej wyszła w druku jego praca Miatież – imia trietjej wsiemirnoj, w której przepowiedział formę i cechy trzeciej wojny światowej rozwijającej się na oczach nic niewidzącego świata. Obserwując rozwój wypadków Messner doszedł do wniosku, że walki nieregularne mieszają się i splatają z uderzeniami z podziemia (terroryzm) tajnych lub terrorystycznych organizacji, grup sabotażowych, rozmaitych indywidualnych jednostek (ludzi). Wszystkie te zdarzenia trudno klasyfikować, wskazywać ich źródła. Czy jest to zemsta na okupancie, wyzwolenie kraju czy np. polityczno-socjalny przewrót. Taką mieszaninę, splątanie ideologii, bezideowego zła, pryncypialnego protestu, awantury bez zasad nie można było – zdaniem Messnera – nie nazwać miatieżom.

    Na pracę Messnera pt. Wsiemirnaja Miatieżewojna składa się dwanaście rozdziałów poświęconych analizie, badaniu, charakteryzowaniu przejawów zjawiska miatieżewojny. W pierwszym rozdziale pt. Nie wojna i nie pokój (komentarz Lwa Trockiego do pokoju brzeskiego z Niemcami w 1918 r.) autor stwierdza, że w wyniku konferencji Wielkiej Trójki w Poczdamie stosunki międzynarodowe zostały ułożone w formule nie wojna i nie pokój. Ten sposób funkcjonowania społeczności międzynarodowej nazwano zimną wojną, charakteryzującą się wytężoną walką dyplomatyczną oraz wybuchami zbrojnych ruchów i powstań. Jak pisze Messner, cytując Stalina, Clausewitz się zestarzał. Zasady wojny zmieniły się i odeszły od klasycznych wojen Clausewitza ku koncepcji Fryderyka Engelsa. W Polsce, Francji, Jugosławii, Rumunii czy Grecji partyzanci, gerylasi, sabotażyści, agitatorzy, prowokatorzy zorganizowane i niezorganizowane grupy nieposłusznych obywateli, tak pasywnych jak aktywnych, miały spory wpływ na przebieg II wojny światowej. Messner jako bystry obserwator dostrzegł przygotowywanie się Chin Ludowych do nowego rodzaju wojny, nie w formule Carla von Clausewitza. W kolejnych częściach swojej pracy J. Messner analizuje współistnienie państw oraz jak sam pisze dziesiątki ognisk miatieża na wszystkich kontynentach.

    Dla Jewgienija Messnera miatieżewojna nie kieruje się określonymi normami czy szablonami postępowania. Taktyka wojny – rebelii jest elastyczna, unikaj tego co silne, bij w słabe punkty. Oczekują cię u bram, wejdź oknem (N. Chruszczow). Partyzanci powinni zmieniać miejsce swoich działań jak woda lub wiatr (Mao Tse Tung). Operacyjność miatieżewojny ma takie fazy jak: demoralizacja, nieporządek, terror, postępujący werbunek do sprawy rewolucji, przebudowa dusz (stworzenie nowego człowieka), konstruowanie systemu człowieka-maszyny. Celem strategicznym tej wojny jest burzenie, dewastowanie struktury. Zburzone państwo nie może być odbudowane, tak jak martwy nie może być przywrócony życiu (Sun Tzu).

    Podstawowymi czynnikami przyczyniającymi się do powstania zjawiska miatieżewojny w opinii Messnera byli fabianie, pacyfiści, Nowa Lewica w USA, masoneria, radykalny humanizm, pożyteczni idioci, Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz komunizm. Kolejnymi elementami wpływającymi na rozwój miatieżewojny są nie tylko fabianizm i jego wasale (jak pisze Messner) oraz komunizm, „watykański III świat”, demokratyzacja, destabilizacja, dechrystianizacja. Ruch państw niezaangażowanych, będący ogromną rezerwą „czerwonej” strony miatieżewojny. Następne czynniki tej ogólnoświatowej wojny to bunt młodzieży z 1968 r., ruch Czarnych Panter, kolonializm, antykolonializm czy syjonizm.

    Prowadzenie wojny to sztuka. Prowadzenie miatieża (rewolucji, rebelii) to także sztuka. Obecnie powstaje nowa sztuka – prowadzenie miatieżewojny twierdzi J. Messner. Podstawowymi celami tej wojny jest zniszczenie morale wrogiego narodu, rozbicie jego aktywnej części takiej jak wojsko, partyzantka, walczących ruchów narodowych, zniszczenie lub przechwycenie obiektów mających wartość psychologiczną, zniszczenie lub zajęcie obiektów mających wartość materialną, stworzenie wrażenia zewnętrznego porządku dzięki zdobyciu nowych sojuszników dla spowodowania upadku ducha sojuszników wroga. Strategia miatieżewojny polega na „wzięciu do niewoli” wrogiego narodu. Nie fizycznie, lecz psychologicznie. Należy strącić go z jego ideowych pozycji, wnieść w ducha trwogę i zamieszanie. Utwierdzić w zwycięstwie naszych idei i na koniec przyciągnąć go do nich. Miatieżewojna to odstępstwo od dogmatów klasycznej sztuki wojennej. To herezja. Miatieżewojna to wojna heretycka, trwająca dopóki wojna nie oddzieli się od miatieża. Żeby pojąć, czym jest miatieżewojna, należy odstąpić od ustanowionej przez wieki tradycji pojęcia wojny. Należy zakończyć myślenie, że wojna jest wtedy, kiedy walczą, a pokój, kiedy nie walczą. Jądrem systemu przeciwko miatieżewojnie i główną siłą uderzeniową powinna stać się „niewielka, lecz jakościowo silna, doborowa, profesjonalna armia (regularny korpus złożony z profesjonalistów)”.

    (…) Zwycięstwo w miatieżewojnie, kierowanie nią w interesie cywilizowanych państw jest samo w sobie niezwykle trudną strategiczną sztuką. Należy posługiwać się określonymi dla tej wojny prawidłami, które nie zostały systemowo opracowane. Nadal nie ma wykładów o miatieżewojnie. Ta forma wojny nie jest zgłębiana i jej prawa są nieznane. Poprzez badanie partyzanckich i kontrpartyzanckich wojen, doświadczeniu w walce z wojenno-politycznym bandytyzmem i terroryzmem można stworzyć dostatecznie jasną i precyzyjną naukę, jak zwyciężyć miatieżewojnu na politycznym, strategicznym i taktycznym poziomie.”

    Drugi fragment:

    „Podczas odbytej w 1998 r. konferencji w Akademii Wojennej Sił Lądowych USA, zajmującej się zagrożeniami symetrycznymi i asymetrycznymi Stanów Zjednoczonych wyciągnięto wniosek, że USA nie mogą zostać pokonane w wyniku ataku symetrycznego, natomiast mogą ulec w efekcie napaści asymetrycznej. W dokumencie pt. Joint Vision 2020 konieczność sprostania zagrożeniom asymetrycznym uznana została za jedno z kluczowych wyzwań dla sił zbrojnych USA.”



    Zamieściłem te dwa fragmenty, bo one pozwalają prowadzić rozważania o tym kto jest reżyserem, a kto jest atakowanym w miatieżewojnie. Lepiej widać gdzie warto poszukiwać sprawców dzisiejszych wydarzeń w Europie i przeciwko komu w istocie są skierowane. Można prowadzić rozumowanie zapewne ułomne i nie pewne wcale ale dla potrzeb rozważania z kim w istocie mamy do czynienia, zapewne przydatne.

    Więcej:
    http://trybun.org.pl/2016/12/31/o-wojnie-buntowniczej-miatiezewojna-j-messnera-ciag-dalszy/

    Wojna hybrydowa wg. J. Messnera w odniesieniu do konfliktu we wschodniej Ukrainie- studium przypadku.

    http://serwer1733984.home.pl/autoinstalator/wordpress1/2016/wojna-hybrydowa-wg-j-messnera-w-odniesieniu-do-konfliktu-we-wschodniej-ukrainie-studium-przypadku/
  • Dugin, Putin... islam i Niemcy
    MOTTO:

    Punktem wyjścia dla stworzenia nowej międzynarodowej ideologii, której centrum ideologiczne mieści się w Moskwie, jest próba wykorzystania niezadowolenia społecznego pod dowolną szerokością geograficzną i obarczania winą "zachodniego liberalizmu".

    [Leszek Sykulski – „Koncepcja radykalnego podmiotu i „czwarta teoria polityczna” Aleksandra Dugina w kontekście bezpieczeństwa Polski i Unii Europejskiej”, Częstochowa 2014]

    „Bolszewizm wyraża szczególną cechę ducha rosyjskiego – jego samoistność [...] Każdy naród tworzy szczególne, indywidualne, tylko jemu właściwe zasady i metody walki społecznej. Francuzi i Włosi są anarchosyndykalistami, Anglicy – trade-unionistami, natomiast miernocie Niemców najbardziej odpowiada koszarowy socjaldemokratyzm. My natomiast zgodnie z proroctwem wielkich naszych nauczycieli, np. Dostojewskiego i Tołstoja, jesteśmy narodem-Mesjaszem, który pójdzie najdalej i na czele wszystkich. Właśnie nasz duch wyzwoli świat od kajdanów historii!”

    [eserowiec R. Pietkiewicz, list do Maksyma Gorkiego]

    „W XX wieku jedynie trzy ideologie pokazały, że opierają się na zasadach realistycznych pod kątem ich polityczno-administracyjnego wcielania w życie – są to liberalizm, komunizm i faszyzm. Nawet przy najszczerszych chęciach nie da się wskazać modelu społeczeństwa opartego na innych koncepcjach ideologicznych i jednocześnie realnie istniejącego. Są kraje liberalne, są komunistyczne i są faszystowskie (nacjonalistyczne). Innych nie ma i być nie może. W Rosji przeszliśmy przez dwa etapy – liberalizmu i komunizmu. Pozostaje jeszcze faszyzm.”

    [A.Dugin – „Faszyzm – bezgraniczny i czerwony”]

    „kontynentalna Europa może być albo niemiecka, albo wschodnioeuropejska ze słowiańską i/lub prawosławną tożsamością. Niemiecki sektor wpływów powinien albo sąsiadować z rosyjskim, albo obydwa powinny nakładać się na siebie w warunkach subtelnej równowagi.(…)

    W stworzeniu takiej zachodniej granicy kategorycznie przeszkadza nam istnienie „kordonu sanitarnego”. Dlatego do przyjęcia są dla nas prorosyjska i/lub proniemiecka Polska, prorosyjskie i/lub proniemieckie Węgry, prorosyjska i/lub proniemiecka Rumunia, prorosyjska i/lub proniemiecka Bułgaria, prorosyjska i/lub proniemiecka Słowacja, prorosyjska i/lub proniemiecka zachodnia Ukraina (Galicja). Najlepiej by było, gdyby wszystkie te państwa były prorosyjskie, ale orientacja proniemiecka (dla zwolenników opcji europejskiej) też może być. W żadnym jednak wypadku nie jest do przyjęcia: nic anglosaskiego, proamerykańskiego, atlantyckiego, talassokratycznego, tak więc nic antyrosyjskiego i/lub antyniemieckiego.(…)

    Europa atlantycka nie jest nam potrzebna w żadnej formie. Dlatego Rosja, w walce o sprawiedliwe granice, żywotnie zainteresowana jest europejską kontynentalną rewolucją. Tak więc uwolnieniem Niemiec od amerykańskiego dyktatu (na miejsce naszych wycofanych żołnierzy, pojawili się jednak amerykańscy) i uwolnieniem od amerykańskiego dyktatu innych, okupowanych przez atlantystów europejskich terytoriów. Konieczne są, z naszego punktu widzenia, narodowe rewolucje w Niemczech, we Francji, we Włoszech, w Hiszpanii, w Holandii, w Szwecji, w Norwegii, w Danii, w Portugalii. Dopóki ich nie ma, dopóty zbyt wiele zagraża naszemu bezpieczeństwu. Dlatego Rosja zmuszona jest stać się bastionem rewolucji europejskiej.(…)

    Dlatego Rosja nie zatrzyma się w swoim wyzwoleńczym "marszo-zrywie" na terytorium Krymu, ani na Dnieprze, ani nawet na zachodnich granicach eks-Ukrainy. Naszym celem jest wyzwolenie Europy od atlantyckich okupantów, tych samych, którzy doprowadzili do katastrofy w Kijowie i oddali tam władzę przestępczej juncie. Naszym celem jest wielkokontynentalna walka wyzwoleńcza. Najpierw bitwa o Europę. Także w egoistycznych celach zabezpieczenia sobie odpowiednich granic, będziemy zmuszeni wyzwolić Europę – przy tym całą, nie tylko środkową, ale i zachodnią.(…)

    Dlatego ośrodki aktywnego oporu przeciwko amerykańskiej hegemonii będą powstawać nie tylko na Krymie, we wschodniej Ukrainie, w zachodniej Ukrainie, ale i w samej Europie.

    Nazywaliście nas „żandarmem Europy”. Rzeczywiście, jesteśmy nim. Jesteśmy żandarmami. Stoimy na straży porządku, konstytucji, prawa i bezpieczeństwa. Karzemy przestępców i zakuwamy w kajdany buntowników. Stoimy na straży zdrowej rodziny i sprawiedliwości. Bronimy kultury i ducha. Wiary i moralności. Tożsamości i Tradycji.

    Jesteśmy świętymi żandarmami.

    I idziemy do was. Na Zachód.

    Broniąc naszych granic.”

    [Źródło: profil A.Dugina na Facebooku (wpis z 2 III 2014), tłum. z j. rosyjskiego: dr Leszek Sykulski]

    -----------------------------------------------------------------

    DUGIN, PUTIN, ISLAM I NIEMCY

    1.

    Niewypowiedziana wojna na Ukrainie jest aktualnie zamrożona. Jest to kolejna – po agresji Niemiec, Słowacji i Rosji w 1939 r. na Polskę i po wojnie rosyjsko-gruzińskiej (2008 r.) – z wojen niewypowiedzianych, czyli konfliktów międzypaństwowych świadomie łamiących artykuł 1. konwencji haskiej III z 1907 r. i tym samym częściowo podlegający pod definicję nowego typu wojen: „wojen buntowniczych” (ros. miatieżnyje wojny, miatieżwojny), których teorię sformułował strateg rosyjski Jewgienij Messner (1891-1974). Jak zauważa Leszek Sykulski: „Nie tylko działania Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, ale wydarzenia określane mianem Arabskiej Wiosny, czy tzw. kolorowych rewolucji noszą znamiona praktycznego wykorzystania koncepcji wojen buntowniczych, wzbogaconej o osiągnięcia nowych technologii ery informacyjnej.”

    Angela Merkel powiedziała, że nagle zintensyfikowany we wrześniu tego roku „problem imigracyjny”przyjął postać „kryzysu”, którego rozwiązanie przewyższa skalą trudności wojnę na Ukrainie. Czy jest to wydarzenie naturalne, czy – jak próbują to zrobić niektórzy publicyści i komentatorzy – należy poza medialnym, emocjonalnym obrazem owych zdarzeń próbować dopatrzyć się skrytych inicjatorów? Na pierwszy rzut oka atmosfera medialna towarzysząca kryzysowi imigracyjnemu oraz reperkusje socjalne i międzynarodowe zdają się wyczerpywać jedną z cech niewypowiedzianych „wojen buntowniczych”, tak jak charakteryzował je Jewgienij Messner: „wojna buntownicza to wojna wszystkich przeciw wszystkim, przy czym wrogiem może być rodak, a sojusznikiem obcokrajowiec”. Czy tak jest w rzeczywistości – pokaże czas. Sympatia i „więzi ideowe” islamu i Rosji mają bogatą historię i dokumentację. Ion Pacepa sytuuje początki sekretnego planu rosyjskiego w roku 1972. Miał on się zrodzić w kręgu oficerów KGB a usłyszał o nim Pacepa z ust szefa KGB Andropowa. Jednym z głównych elementów tego planu było zainicjowanie fermentu rewolucyjnego w świecie islamskim m.in. poprzez szeroką, planową propagandę antyamerykańską i antysemicką oraz przetłumaczenie na arabski „Protokołów Mędrców Syjonu” i rozpowszechnianie ich w krajach wziętych na celownik zainfekowania. Efekty tej kagiebowskiej arabskiej „wojny buntowniczej” widzimy do dziś, gdy wspomniane „Protokoły” w przekładzie na arabski i nowoperski są bardzo popularne na Środkowym Wschodzie, a wśród dżihadystów – wręcz zaczytywane. W jednej z części cyklu o duszy rosyjskiej umieściłem symboliczną scenę, gdy to wzrok młodego Dugina w mieszkaniu Gołowina pada na górną półkę z książkami, gdzie spoczywa naturalnych wymiarów atrapa granatu, którą kiedyś miał tam umieścić Dżemal. Czy teraz właśnie, we wrześniu 2015 roku jest ten moment, gdy Dugin przypomniał sobie o…granacie, granacie jako symbolu terroryzmu i terrorystycznych zamachów samobójczych? Może nie mylił się Gejdar Dżemal nazywając Dugina współczesnym Kiryłowem, kimś dla kogo rozwiązaniem wszystkich problemów jest samobójstwo?


    Związki Dugina z islamizmem – to temat sam w sobie. Nie chodzi tu tylko o jego wieloletnią przyjaźń z ideologiem islamizmu, przewodniczącym Islamskiego Komitetu Rosji i członkiem Narodowej Konferencji Islamsko-Arabskiej – Gejdarem Dżemalem, który posuwał się nawet do tego, iż na stronie internetowej swojego Islamskiego Komitetu Rosji (islamcom.ru) dopuścił do zamieszczenia artykułu „Rola kobiety w dżihadzie” wzywającego kobiety do przeprowadzania aktów terrorystycznych w postaci samobójczych zamachów bombowych wzorem „czarnych wdów” czyli szachidek[1]. Gdy z tegoż powodu Dżemal popadł w konflikt z prawem, Dugin wstawiał się za nim nazywając go „geniuszem myśli”, człowiekiem jedynym w swoim rodzaju, którego wielkość tylko nieliczni są w stanie pojąć, takim, któremu wiele powinno być wybaczone… Dżemal – jako jeden z najbliższych przyjaciół Dugina nieprzerwanie od lat młodzieńczych tak mówi o swoim „staroobrzędowym” bracie: Aleksander Geliewicz uformował swój intelekt w kolosalny pryzmat, za pomocą którego przybliża on nam światło dalekich gwiazd.” Sam Dżemal mówi o sobie, że jest „narzędziem islamu”. Współczesne czasy tak charakteryzował: „Dzisiaj religia i polityka stały się synonimami, jak w chwalebnych czasach średniowiecznego kalifatu”. Na wieki – by tak rzec – połączyła obu bojowników o powstanie imperium ideokratycznego ich święta, dogmatyczna nienawiść do USA oraz do Wielkiej Brytanii, którą Dugin uważa za największego – po USA – wroga projektu eurazjatyckiego i nazywa ją: „eksterytorialną pływającą bazą USA”. Gejdar Dżemal swój polityczny projekt zatrzymania „inwazji amerykańskiej” nazwał „projektem islamskim”. Przybliżał go następująco: "Istnieje" Projekt Zachodni ", który opiera się na uniwersalnych wartościach(…). "Projekt Islamski" – jest jego całkowitym przeciwieństwem". Niestety, szczegółów owego „projektu islamskiego” Dżemal nie ujawnił publicznie. Należy domniemywać, że ujawniał je tylko w osobistych rozmowach z serdecznym przyjacielem, Aleksandrem Geliewiczem, gdyż strategia Dżemala nie zakładała – jak strategia Dugina – jawności.

    Islamizm jest ważnym elementem składowym światopoglądu Dugina od jego wczesnych pism – po dziś dzień. Libia, Iran, Syria – to miejsca na mapie na które jego wzrok padał i pada bardzo często, do Libii i Iranu jeździł z określonymi misjami. Wypowiadając się w sprawie ignorowania i dystansowania się Rosji do koncepcji „praw człowieka” Dugin uzasadnia ten fakt utrzymując, że na poziomie głębokim prawosławie i islam są tożsame, że rosyjska tradycja kulturowa absolutnie koresponduje z tradycją islamską, gdyż „obie odrzucają specyficzne aspekty świeckiej, zachodniej, europejskiej, indywidualistycznej koncepcji praw człowieka”. Przez długie lata Dugin podziwiał Iran za „moralny rygoryzm” (dzisiaj – zapewne – z wielu powodów rosyjskie centrum zainteresowań islamskich przesunęło się w kierunku Syrii). Jak to w skrócie i szczerze wyjawił Dżemal w imieniu współczesnych rosyjskich rewolucjonistów: „Nasza droga, to droga radykalnej rewolucji. Nasi sprzymierzeńcy to w pierwszym rzędzie fundamentaliści islamscy prowadzący desperacką walkę przeciw „wielkiemu szatanowi”[ tzn. przeciw USA, przypis autora]. Dugin stwierdza, że tradycyjny islam jest „spontanicznie eurazjatycki” w przeciwieństwie do wrogich rosyjskiemu projektowi geopolitycznemu – katolicyzmu i protestantyzmu (z wyjątkiem protestantyzmu i katolicyzmu niemieckiego, które w doktrynie Dugina są oceniane przyjaźnie). Kraje islamskie oraz Niemcy – to naturalni i niepodważalni sprzymierzeńcy Rosji putinowsko-duginowskiej – ten lejtmotyw pojawia się w prawie każdej obszerniejszej książce A.Dugina, a już na pewno – w każdym wywiadzie.

    W kontaktach z Unią Europejską – jak pisze T.Rembecki w pracy „Bezpieczeństwo Rosji w neoeurazjatyckiej koncepcji geopolitycznej” – Dugin postuluje nawiązanie możliwie silnych dwustronnych relacji z Francją oraz Niemcami, w których upatruje geopolityczny przyczółek Rosji-Eurazji. „Szczególną rolę w duginowskich analizach odgrywa naród niemiecki, który jako jedyny ma dysponować w tej części świata cechami niezbędnymi dla efektywnej integracji regionu, takimi jak historyczna wola, rozwinięta gospodarka, uprzywilejowane położenie geograficzne (…) oraz świadomość swej cywilizacyjnej misji. (…) Wywiedziona z historii konsolidacyjna siła Niemiec, predestynować ma Berlin do odegrania w przyszłości roli geopolitycznego ośrodka eurazjatyzmu w Europie Środkowej. Podstawy geopolityki ” postulują podział strefy wpływów w regionie Europy Wschodniej między Berlinem i Moskwą (…)”.

    Wrzesień 2015 r. – to znaczący moment w ujawnianiu, weryfikacji i przeformowywaniu statusu lokalnych i globalnych graczy na terenie Europy. Pionkami na tej szachownicy są

    1. tłumy imigrantów (prawdopodobnie w większości islamskich)

    2.ukazująca się bez osłonek hegemonia niemiecka posuwająca się aż do szantażu

    3. państwa takie jak Węgry, Polska, Słowacja walczące o niezbywalną podmiotowość przeciw iście islamsko-rosyjskiej koncepcji Unii Europejskiej jako "państwa ideokratycznego".

    Jak już pisałem – geopolitycznie i ideologicznie Niemcy oraz islam są dwoma sojusznikami Rosji. Czy poza tymi dwoma graczami czynnikiem aktywnym już dzisiaj jest Rosja, czy – przyciągana silnymi nićmi „międzynarodowej przyjaźni” i dalekosiężnych geopolitycznych interesów – korzystając z okazji dopiero się przyłączy? Czy po fiasku ukraińskim od roku czasu trwa w Moskwie burza mózgów nad otwarciem nowego frontu? Dugin – po zwolnieniu go z Moskiewskiego Uniwersytetu rok temu na skutek protestów tysięcy studentów, którzy nie byli w stanie zaakceptować publicznego nawoływania przez swojego wykładowcę do mordowania („Uważam, że trzeba zabijać, zabijać i zabijać. Mówię to jako profesor”) niczym przez jakiegoś radykalnego imama – ma dużo czasu na wybór nowego teatru wojny. Koncepcja wykorzystania zrewoltowanych mas społecznych w celu destabilizacji danego państwa, a także ewentualnego użycia jego terytorium do wojen zastępczych (ang. proxy war, ros. oposriedowannaja wojna) obecna jest w rosyjskiej myśli strategiczno-wojskowej od kilkudziesięciu lat. „Miatieżnyje wojny”[2])mają najprzeróżniejsze oblicza…




    [1] ) Szahidka (w Rosji także czarna wdowa) – kobieta zamachowiec posługująca się tak zwanym pasem szahida, wyładowanym materiałami wybuchowymi, uważana przez islamistów za męczennicę. Samobójcze zamachy kobiet zdarzały się w konflikcie izraelsko-palestyńskim, w Czeczenii, Rosji, Iraku, Indiach.



    [2] ) Czynniki charakterystyczne dla wojny buntowniczej:

    Brak formalnego wypowiedzenia wojny; zatarcie różnic między okresem pokoju i wojny;
    Unikanie oficjalnego zaangażowania się państwa w formalną wojnę;
    Brak linii frontu; rebelia może rozpocząć się wewnątrz państwa z dala od granicy państwowej;
    Formalne „odpaństwowienie” grup zbrojnych, biorących udział w walkach (brak państwowych oznak rozpoznawczych);
    Zrównanie roli uzbrojonych, zrewoltowanych grup społecznych z wojskami regularnymi;
    Wzrastająca rola wojsk specjalnych i tajnych służb;
    Decydujące znaczenie długofalowych działań psychologiczno-informacyjnych;
    Pole walki przekształca się w przestrzeń walki, obejmując przestrzeń mentalną (noosferę) i cyberprzestrzeń;
    Jedną z formą przygotowania wojny jest inspirowanie i finansowanie rozwoju ugrupowań radykalnych i ekstremistycznych (m.in. politycznych czy religijnych) w państwach wrogich i rozwijanie ich w oparciu o strategię oporu niekierowanego (ros. bezlidernoje soprotiwlenije, ang. leaderless resistance);
    Wzrastająca rola w stosunkach międzynarodowych roli państw nieuznawanych i państw dysfunkcyjnych („upadłych”);
    Przeniesienie się głównego ciężaru walk w tereny zurbanizowane;
    Kluczowa rola oddziaływania psychologicznego na społeczeństwo (wojny informacyjne);
    Wzrastająca rola terroru, wraz z możliwym nad-terrorem (ros. swierchterror), np. punktowe uderzenia jądrowe ładunkami taktycznymi, lub użycie tzw. brudnej bomby w celu uzyskania efektu psychologicznego;
    Utrata monopolu państwa na prowadzenie działań zbrojnych;
    Niskie koszty tego typu działań w stosunku do wojen tradycyjnych.

    (cyt. za: Leszek Sykulski: Wojny buntownicze [ros. miatieżnyje wojny] – wprowadzenie do koncepcji Jewgienija Messnera)

    http://wawel.salon24.pl/667958,dugin-putin-islam-i-niemcy,2

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY