Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
442 posty 4754 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Synarchia – niewidzialna ręka Unii Europejskiej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ku europejskim „Stanom Zjednoczonym”

 

 

Synarchia to pojęcie z pogranicza nauk politycznych i okultystycznych. Oznacza ono sposób rządzenia oparty na zasadach hierarchii, ładu, autorytetu i bezwzględnego szacunku do władzy. Stąd uważa się, że termin ten jest przeciwieństwem innego pojęcia, pochodzącego również ze słownika nauk politycznych – anarchia.

Okultyści są zdania, że anarchia charakteryzuje wszystkie formy rządów, jakie do tej pory pojawiły się w Europie. Natomiast synarchia miała panować w starożytnych Indiach, Egipcie, a zwłaszcza w tak mitycznych krainach jak Atlantyda czy podziemna Agharta.

Markiz Saint-Yves i Podziemne Imperium

Żyjący w drugiej połowie XIX w. (zm. w 1909) markiz Alexandre Saint-Yves d’Alveydre był okultystą. Głosił on, że w dalekiej przeszłości, jeszcze przed powstaniem starożytnych cywilizacji Bliskiego Wschodu, nie mówiąc już o Grecji czy Rzymie, istniała rządząca się zasadami synarchii bardzo wyrafinowana duchowo i materialnie cywilizacja, która panowała nad całym światem. Jej złoty wiek to okres zamykający się datami 7500 do 4000 r. p.n.e. Niestety cywilizacja ta upadła w wyniku globalnego kataklizmu, a pamięć po niej pozostała w takich opowieściach jak ta o Atlantydzie.

Jednak według podań tybetańskich lamów, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, to nie Atlantyda miałaby być pozostałością po dawnej, kwitnącej cywilizacji, ale Agharta, zamieszkiwana przez potomków tych, którzy schronili się przed zagładą, schodząc do wnętrza ziemi. Jej mieszkańcy żyją w pokoju i zgodzie, niezauważalnie obserwują losy naszego świata, zmierzającego powoli ku katastrofie. Podziemna kraina bywa często lokalizowana pod Himalajami, ale też spotyka się wersje umieszczające ją w Azji centralnej na północ od Tybetu, pod biegunem północnym, czy też pod innymi obszarami świata. Agharta znana jest też pod nazwą Szambali. Istnieje również wersja wyjaśniająca, że Szambala to stolica Podziemnego Imperium.

Markiz Saint-Yves twierdził, że wiedzę na temat istniejącego we wnętrzu globu państwa zdradził mu emisariusz tej zaginionej, a właściwie: zapadłej w ziemskiej otchłani, cywilizacji. Wysłannik pochodził z Indii i nazywał się Haji Sharif. Informacje miał przekazywać markizowi w trakcie nauki sanskrytu. Haji Sharif to rzekomy książę, postać niezwykle tajemnicza, podpisująca się jako Guru Pandit z Wielkiej Szkoły Agharty.

Markiz napisał w 1886 r. książkę Mission de l’Inde en Europeä, w której położył zasadniczy wkład w powstanie idei Agharty na terenie Europy. Zejście do podziemnych przestrzeni miało nastąpić ok. 3200 r. p.n.e., stanowiąc początek nowej ery, zwanej Kali Yuga. Mieszkańcy podziemia przewyższają ludzi zamieszkujących powierzchnię globu pod względem technologicznym, moralnym, duchowym. Porządek społeczny oparty jest na zasadzie synarchii. Kraina rządzona jest przez władcę Brahmatmę – istotę o nadnaturalnych mocach, którego sprzymierzeńcami (pomocnikami) są Mahatma i Mahanga. Od czasu do czasu państwo to wysyła na powierzchnię swoich emisariuszy, którzy oceniają poziom rozwoju cywilizacji ludzkiej. Kiedy mieszkańcom Ziemi uda się stworzyć rząd oparty na zasadach synarchii, podziemne państwo ma otworzyć swoje podwoje przed ludźmi i podzielić się z nimi osiągnięciami cywilizacyjnymi. Innym istotnym rysem poglądów Saint-Yvesa jest przekonanie, że tajne stowarzyszenia, które powstawały później w ludzkich społecznościach, przekazywały sobie wiedzę na temat Agharty oraz rządzących nią zasad. Według niego „duchowymi ojcami synarchii” w Europie byli rycerze zakonu templariuszy.

W wydanej rok później pracy Prawdziwa Francja albo misja Francji (1887) Saint-Yves przekonywał, że zasada rządów synarchicznych bardzo dobrze sprawdzałaby się w ówczesnej Europie, opanowanej według niego przez chaos i anarchię. Jego wizja społeczeństwa europejskiego zakładała rząd oparty na trzech radach reprezentujących siły ekonomiczne, władze sądownicze i społeczność naukową, związanych w jedną strukturę przez izbę metafizyczną. Częścią tej koncepcji rządów było przyznanie istotnej roli tajnym stowarzyszeniom czy też, mówiąc bardziej precyzyjnie, stowarzyszeniom ezoterycznym, które mają dysponować przepowiedniami na temat przyszłości i zakulisowo zabezpieczać rządy.

Europa nadziemną Aghartą?

Szansę na urzeczywistnienie zasady synarchii widział markiz Saint-Yves nie w jednym kraju, ale w całej zjednoczonej Europie. O potrzebie tego zjednoczenia pisał w pracy Klucze do Wschodu z 1877 r. Markiz wierzył, że rządzone synarchicznie społeczeństwo będzie odzwierciedleniem porządku kosmicznego, a jego elita kierowana będzie przez siły rządzące wszechświatem – pisali Lynn Picknett i Clive Prince na stronie New Dawn Magazine. Pomysły markiza, choć wydawać się mogło ekscentryczne, znalazły swoich admiratorów, a nawet w latach 80. i 90. XIX w. były szeroko dyskutowane we Francji i w innych krajach Europy. W 1886 r. Saint-Yves założył Syndykat Prasy Profesjonalnej i Ekonomicznej, w celu propagowania swoich idei „synarchicznej Europy” wśród politycznych i gospodarczych elit. Wśród sympatyków pomysłów arystokraty znalazło się kilku członków francuskiego zgromadzenia narodowego, w tym minister Paul Deschanel, późniejszy prezydent Francji – w 1920 r. Za wybitne zasługi na polu życia politycznego Saint-Yves został odznaczony orderem Legii Honorowej w 1893 r.

Jednak po śmierci Saint-Yves’a jego uczniowie doszli do wniosku, że konwencjonalne metody nie są odpowiednim sposobem, za pomocą którego mogliby zrealizować swoje ambitne plany. Po pierwszej wojnie światowej uznali, że należy wykorzystać niepewne czasy, które sprzyjały realizacji niekonwencjonalnych pomysłów. Dowodem na to było pojawienie się, nowych, nigdy dotąd niespotykanych w Europie i na świecie, masowych ruchów, takich jak bolszewizm, następnie faszyzm włoski i hitleryzm w Niemczech. Kontynuatorzy myśli markiza Saint-Yves’a uznali, że w przeciwieństwie do tych ruchów nie będą starali się o rozszerzenie wpływu na masy, tylko na kluczowe instytucje polityczne i gospodarcze, umieszczając w nich swoich ludzi. W ten sposób, wykorzystując wpływy wśród elit, chcieli utworzyć rząd światowy – pisał Richard F. Kuisel, uczony z uniwersytetu w Georgetown w Waszyngtonie, specjalizujący się we francuskiej XX-wiecznej historii politycznej. Kuisel napisał w 1970 r. artykuł, zamieszczony w kwartalniku „French Historical Studies”, w którym rozprawiał się z dość głośną wówczas „legendą” o tym, że rząd Vichy, kolaborujący z hitlerowcami po upadku Francji w 1940 r., był kontrolowany przez Synarchię, tajne stowarzyszenie „kosmopolitycznych magnatów biznesowych”. W czasach rządów Vichy pogłoski te były na tyle intensywne, że zaniepokoiło to Niemców, podejrzewających, iż za Synarchią i jej próbami przechwycenia kolaboracyjnych władz francuskich mogły stać służby specjalne USA. Rządy tajnego stowarzyszenia poprzez opanowane przez nie elity były wygodne, ponieważ w ten sposób zacierała się różnica między strukturami oficjalnymi władzy a synarchistami.

Ku europejskim „Stanom Zjednoczonym”

Jednym z najbardziej znanych pod koniec XIX w. zwoleników koncepcji Saint-Yves’a był lekarz Gérard Encausse (Papus), wiodąca postać we francuskim światku ezoteryków. Papus połączył poglądy markiza, którego uważał za swego „intelektualnego mistrza”, z teoriami XIX-wiecznego okultysty Louisa-Claude de Saint-Martina, którego z kolei uważał za „mistrza duchowego”. Encausse założył Zakon Martynistów. To w łonie zakonu pojawiła się koncepcja utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, rządzonych zasadami synarchicznymi. Śmierć założyciela marynistów nie przerwała rozwoju idei rządów synarchicznych w zjednoczonej Europie. W 1922 r. Wiktor Blanchard – marynista, szef sekretariatu izby deputowanych francuskiego parlamentu – utworzył Synarchiczny Komitet Centralny, mający za zadanie przyciągnąć do organizacji młodych, zdolnych urzędników państwowych oraz „najmłodszych członków wielkich rodów biznesowych”. W 1930 r. organizacja przekształciła się w Ruch Imperium Synarchicznego (MSE) pod przewodnictwem dwojga okultystów: Jeanne Canudo i Vivien Postel du Mas – tajne stowarzyszenie głoszące potrzebę zjednoczenia Europy na zasadzie federacyjnej i rządzonej zgodnie z prawami synarchicznymi. Canudo zaangażowała się w energiczną kampanię na rzecz zjednoczonej Europy, zakładając kilka organizacji młodzieżowych o charakterze ezoterycznym, mających propagować idee synarchii wśród najmłodszych pokoleń Europejczyków.

Vivien Postel du Mas rozszerzał wpływy synarchistów wśród francuskich elit intelektualnych i finansowych. Maurice Girodias, francuski wydawca, założyciel wydawnictwa Olympia Press, publikującego książki „erotyczno-awangardowe”, takie jak Lolita Włodzimierza Nabokowa, opowiadał, jak będąc u Postel du Masa w jego luksusowym apartamencie, słyszał „sekretnych mistrzów” wypowiadających się przez nastoletnie medium o imieniu Laurette. Mówiąc na temat „magicznego salonu” Postel du Masa, stwierdził: – Widziałem u jego stóp naukowców, dyrektorów koncernów oraz bankierów – czytamy na stronie New Dawn Magazine.

Polski badacz francuskiej myśli politycznej – Jacek Bartyzel, pisał, że Vivien Postel du Mas opracował w 1935 r. ściśle tajny Pakt Synarchiczny dla Imperium Francuskiego, w którym projektowany ustrój nazwano „demo-ideokracją służby, zasługi i talentu”, czyli faktycznie rządami elity, gdyż jako państwo o rzeczywistej tożsamości kulturalnej naród synarchiczny objawia się (…) przez ogół swych wykładowców uniwersyteckich, pedagogów, duchownych, artystów, naukowców, intelektualistów i techników. W art. 592 paktu wyjaśniono, że piramidalna struktura rządu światowego powinna wspierać się na pięciu wielkich federacjach imperialnych (nazwanych też „kierowniczymi społeczeństwami narodów”): brytyjskiej, panamerykańskiej, paneuroazjatyckiej (tożsamej z ZSSR), paneuroafrykańskiej i panazjatyckiej.

Dalej pisze Bartyzel, że argentyński teolog, filozof i poeta Carlos Alberto Disandro komentuje to następująco: – Strategia synarchistyczna konstruuje piramidę w taki sposób, aby sterować konfliktami: nie można rządzić światem przez perswazję, nie można rządzić przez głosowanie, nie można rządzić przez parlamentaryzm i nie można rządzić poprzez władze tradycyjne: panowanie monarchy, prezydenta, triumwiratu czy konsula. Jest to rządzenie przez konfliktowanie. Rozjemcami w tym konflikcie między władzą a społeczeństwem będą synarchiści, tajna grupa prawdziwych rządców, budujących nadziemną Aghartę.

Synarchiści w powojennym projekcie europejskim

Lynn Picknett i Clive Prince piszą, że chociaż za ojca „projektu europejskiego” uważa się Roberta Schumana, ministra spraw zagranicznych Francji, w rzeczywistości osobą od niego ważniejszą był Jean Monnet. Ten pierwszy był figurantem, który ogłosił w maju 1950 r., że Francja i Niemcy Zachodnie zgodziły się na ścisłą współpracę w dziedzinie przemysłu wydobywczego i hutniczego, tworząc Europejską Wspólnotę Węgla i Stali (EWWiS). Siedem lat później utworzono Europejską Wspólnotę Gospodarczą, do której obok dwóch wymienionych państw należały też Belgia, Holandia, Luksemburg oraz Włochy.

Monnet był najbardziej wpływowym biznesmenem i ekonomistą w powojennej Europie. Swoje znaczenie nie tylko we Francji, ale też na arenie międzynarodowej, budował jeszcze przed wojną, w trakcie jej trwania oraz w okresie powojennym. Dzięki temu że nie pełnił żadnych formalnych funkcji i nie piastował oficjalnych urzędów, do początku lat 50. XX w. był osobą nieznaną społeczeństwu, a mimo to bardzo wpływową w międzynarodowych kręgach władzy. Tzw. deklaracja Schumana, na mocy której powstała EWWiS, była wynikiem intrygi, oszustwa i podstępu Monneta – uważają Lynn Picknett i Clive Prince, a jego najbardziej perfidnym zagraniem było skłonienie Francji i Niemiec Zachodnich do ustanowienia ponadnarodowej organizacji, koordynującej działalność i rozwój ich przemysłów, bez świadomości na co właściwie oba kraje się zdecydowały. Nie dziwmy się przeto, że to właśnie Monnet stanął na czele Wysokiej Władzy, zarządzającej produkcją węgla i stali obu tych państw. EWWiS miała być pierwszym krokiem do zbudowania Europy, bowiem, jak czytamy w deklaracji, Europa nie powstanie od razu ani w całości: będzie powstawała przez konkretne realizacje, tworząc najpierw rzeczywistą solidarność.

Jak z tego wynika, ojcowie-założyciele już u zarania budowy struktur europejskich uznali, że Europy tak naprawdę jeszcze nie ma. Dopiero powstanie, a jej twórcami nie są dziesiątki pokoleń ludzi, do tej pory żyjących i tworzących cywilizację na kontynencie, chyba tylko przez pomyłkę nazywanym Europą, ale będą oni – budowniczowie struktur europejskich.

Spiritus movens tak pojętej Europy – Monnet – był jednym z protoplastów wspomnianego wyżej Ruchu Imperium Synarchistycznego – czytamy na stronie New Dawn Magazine. W 1936 r. Vivien Postel du Mas powiedział wydawcy Maurice’owi Girodiasowi, że Monnet wraz z Richardem Coudenhove’em-Kalergim był wpływową postacią w ruchu synarchistycznym i wraz z nim tworzył plany przyszłej „synarchistycznej” Europy. Przypomnijmy, że Kalergi był twórcą koncepcji Paneuropy, podkreślającej konieczność budowy Stanów Zjednoczonych Europy, w którym szczególną rolę wyznaczył Niemcom. W Paneuropie było miejsce nie tylko dla mieszkańców kontynentu, ale również europejskich kolonii. Zresztą uczynienie z kontynentu mieszanki rasowej było jednym z założeń planu zjednoczonej Europy.

Charakterystyczna jest wypowiedź Kalergiego na temat symbolu, pod którym dojdzie do jedności Paneuropejczyków: – Znakiem, w którym zjednoczą się Paneuropejczycy wszystkich państw, jest krzyż słoneczny: czerwony krzyż na złotym słońcu, symbol ludzkości i rozumu. Ta flaga miłości i ducha powinna kiedyś powiewać od Portugalii po Polskę nad jednym mocarstwem światowym pokoju i wolności. Krzyż słoneczny znany był wszystkim ludom epoki przedchrześcijańskiej, zarówno w Europie, jak i poza nią (Bliski Wschód, cywilizacja Azteków). W mitologii starogermańskiej był atrybutem nordyckiego bożka Odyna. Krzyż chrześcijański miał zostać zastąpiony na wskroś pogańskim „odpowiednikiem”. Robert Schuman również miał związki z synarchizmem, choć nie tak bezpośrednie jak jego kolega Jean. Pracując nad planem integracji, korzystał z porad prof. Louisa Le Fura, działacza ruchu synarchicznego.

Karmienie smoka

Jednolity Akt Europejski (JAE), podpisany 17 lutego 1986 r., był znaczącym krokiem w kierunku budowania „nowej Europy”, zgodnie z założeniami synarchistów – piszą Lynn Picknett i Clive Prince. Dokument ten to pierwsza znacząca modyfikacja traktatów rzymskich z 1957 r., na bazie których powstała EWG. JAE formalnie zatwierdził powstanie wspólnego rynku europejskiego, a także umocnił współpracę polityczną krajów Wspólnoty. Utworzono wówczas Radę Europejską, w skład której wchodzą szefowie poszczególnych państw. Wzmocniono rolę Parlamentu Europejskiego. Kolejnym krokiem do przekształcenia Europy w superpaństwo był traktat z Maastricht, podpisany w 1992 r., który nie tylko przekształcił EWG w Unię Europejską, ale wzmocnił znaczenie instytucji ponadnarodowych, takich jak Parlament Europejski, mogących teraz wpływać coraz skuteczniej na decyzje podejmowane w poszczególnych państwach członkowskich. Nie jest przypadkiem, że za tymi działaniami stał François Mitterrand, socjalista, prezydent Francji w latach 1981–1995, człowiek o wielu twarzach, ale jednym pragnieniu – władzy. Przed wojną związany zarówno z ruchami prawicowymi, jak i synarchizmem, kolaborujący z rządem Vichy podczas drugiej wojny światowej, przystąpił do ruchu oporu, kiedy sytuacja na froncie zmieniła się na niekorzyść Hitlera i oszalałych na jego punkcie Niemców. Nic przeto dziwnego, że Charles de Gaulle, twórca komitetu Wolna Francja na emigracji i dowódca francuskiego ruchu oporu, żywił do Mitteranda głęboką pogardę. Jak informują nas Lynn Picknett i Clive Prince, Mitterand zafascynowany był okultyzmem i innymi rodzajami „wiedzy tajemnej”. A nazwę „Unia Europejska” przejął wprost od synarchistów.

Prezydentura Mitteranda to pasmo skandali związanych z korupcją i nepotyzmem – na wysokie i ważne stanowiska w państwie prezydent lansował ludzi ze swojego klanu. – Historycy polityczni uważają, że Mitterrand był zainteresowany władzą dla władzy, wzbogaceniem siebie i swego klanu. Nie towarzyszyła temu żadna wizja polityczna – z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o projekt europejski. Wtedy angażował wszystkie siły na rzecz pełnej integracji Europy, o której to integracji mówił, że „jest jego podstawowym priorytetem”.

Wracając do zainteresowań Mitteranda różnymi „cudownościami” i inną abrakadabrą, należy zauważyć, że chociaż jest to często sprawa bagatelizowana, to jednak dobrze rozpoznana i opisana w pracy Nicolasa Bonnala Mitterrand, le grand initio (Mitterand, wielki inicjator, 1996). Prezydent zatrudniał astrologów, których „wróżby” miały wpływ na podejmowane przez niego decyzje polityczne. Wierzył w reinkarnację oraz był zainteresowany zjawiskami UFO. Pisarka Marie Delarue w swym studium z 1999 r., zatytułowanym Republikański faraon, notowała, że obserwując budowle Paryża, które powstały z inicjatywy Mitteranda, można odnieść wrażenie, że są inspirowane bardziej przez insynuowany prezydentowi pociąg do hermetyzmu niż poglądy socjalistyczne.

Historia tworzenia się struktur europejskich od czasu deklaracji Schumana do czasów dzisiejszych nie była prostym ucieleśnianiem idei synarchistów, działało tu zbyt dużo podmiotów politycznych, kłębiły i ścierały się ze sobą zbyt silne i często przeciwstawne interesy polityczne i ekonomiczne. Ale z drugiej strony nie sposób zaprzeczyć, że wiele spraw szło zgodnie z tym, co planowali markiz Saint-Yves i jego kontynuatorzy. A kolejne kroki integracyjne były inicjowane przez ludzi mających powiązania z synarchizmem.

Powstanie UE oraz strefy euro nie kończy wizji Saint-Yvesa i synarchistów, bowiem jej zwieńczeniem będzie ustanowienie Stanów Zjednoczonych Europy. Obecny kryzys związany z euro oraz „uchodźcami” sprawia, że wielu zwolenników synarchicznych rozwiązać odkrywa swoje prawdziwe oblicze, mówiąc, że jedynym ratunkiem jest „więcej Europy w Europie”, czyli jeszcze ściślejsza integracja na płaszczyźnie ekonomicznej i politycznej. Tacy ludzie jak José Manuel Barroso, portugalski socjalista, były szef Komisji Europejskiej czy „filantrop” George Soros wzywają europejskich polityków do wzmocnienia uprawnień centralnych władz wykonawczych Unii w stosunku do państw narodowych. – Z drugiej jednak strony są tacy politycy, którzy uważają, że obecny kryzys doprowadzi do upadku UE. A synarchiści – niezależnie, kim są i gdzie zostali umieszczeni w strukturach unijnych – nie mogą na to pozwolić – czytamy na stronie New Dawn Magazine.

 

  • 24 Cze 2017
  • Napisane przez  Robert Kościelny
  • https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4905-synarchia-niewidzialna-reka-unii-europejskiej

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Haji Sharif to rzekomy książę, postać niezwykle tajemnicza, podpisująca się jako Guru Pandit z Wielkiej Szkoły Agharty."

    Jak znam życie to pewnie koleś walił ściemę. A inni łyknęli i się "uduchawiają" ;-)

    Ps.

    Zaraz pojawi się DEUS KLEPISKOPUS... etc i jego wklejki...

    Pozdro!
  • HERMETYZM – WIEDZA STARSZA OD BIBLII
    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/47393485_l-678x381.jpg

    Hermetyzm jest religią. Z pewnością nazwa może zastanawiać, gdyż w pierwszym odruchu może kojarzyć się z czymś zamkniętym. Jest to jednak starożytny nurt wiary, który został zapomniany niejako w sposób całkowicie celowy. Dlaczego? Ponieważ gdy jego wpływy dotarły do Europy, zostały odrzucone przez kościół katolicki, jako plugawe i głoszące herezję.

    W XV wieku, gdy teksty ksiąg hermetycznych zostały przełożone na łacinę, stały się alternatywą wyznania dla europejskiej inteligencji, która nie przyjmowała nauk kościoła.

    Znaczna odmienność doprowadziła do określania wyznawców tej nowej na starym kontynencie idei, bluźniercami a niekiedy nawet satanistami.

    Z konieczności stał się więc religią magów i okultystów, nauczano go również w niektórych tajnych stowarzyszeniach.

    Można więc dojść do wniosku, że Hermetyzm powodował strach, ale dlaczego?
    Czym jest Hermetyzm?

    Podstawą nauczania tej religii są podania zdecydowanie starsze od Biblii.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/Depositphotos_12827603_l-2015-768x768.jpg

    Przez krótki okres to wyznanie stało się znaczącym konkurentem chrześcijaństwa na terenach Bliskiego Wschodu.

    Można dojść do dość klarownego wniosku, iż Hermetyzm łączy w sobie elementy zarówno religijne, jak i filozoficzne – wszystkie one posiadają swoją genezę w starożytnym Egipcie.

    Założycielem nurtu jest osoba mityczna, uznawana za proroka, mędrca czy niekiedy wcielenie Boże, który stworzył tysiące ksiąg zawierających spuściznę przedpotopowej ludzkości – nazywał się Hermes Trismegistos.

    Nazwisko Hermes Trismegistos jest wersją, którą dotarła do krajów europejskich, nasiąkniętą wpływem hellenistycznym.

    Z greckiego tłumaczymy bowiem „trismegistos” – „po trzykroć święty”.

    Jak większość kultów religijnych, tak i ten rozprzestrzeniając się po świecie, zyskiwał nowe, miejscowe elementy.

    Grecja była początkiem drogi Hermetyzmu po Europie, stąd najwięcej to wyznanie wyniosło właśnie z tego regionu.

    Dotarła do nich fama bóstwa znad Nilu, które utożsamili z Hermesem, czyli uosobieniem kosmicznych sił oraz posłańcem bogów.

    Na terytorium Egiptu początkowo postać ta czczona była pod imieniem Thot (Tehuti).



    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/17118736_ml-658x1024.jpg

    Był to bóg księżyca, twórca pisma i przewodnik dusz.

    Badacze przypuszczają, iż kilka wieków przed naszą erą obydwu bogów zostało połączonych w jedną postać, autora ksiąg, zawierających pradawną wiedzę, mitycznego mędrca.

    Hermes Trismegistos uchodził za rodzaj łącznika pomiędzy ludzkością sprzed wielkiego kataklizmu a cywilizacją, która rozwinęła się po potopie.

    Jego podstawowym zadaniem, a może nawet misją było spisanie wiedzy praludzkości.

    W rozmaitych źródłach znajdujemy bardziej lub mniej dokładne określenia ilości powstałych ksiąg.

    Jamblich – filozof neoplatoński mówi o kilkunastu tysiącach ksiąg, zaś Manethon wskazuje, iż było ich 55 tysięcy.

    U schyłku epoki starożytnej zachowanych zostało jednakże niewiele z nich.

    Postać Hermesa Trismegistosa posiadała również poważanie w kręgach arabskich.

    Uważa się, że jego opis został zawarty w Koranie jako proroka Idris.



    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/Depositphotos_19984017_l-2015-678x381.jpg

    Niektórzy z Ojców Kościoła wypowiadali się o nim jako o następcy Noego i Henocha oraz nazywali go „zaginionym patriarchą”.

    W czasach renesansu, kiedy to na terenach europejskich rozwijało się zainteresowanie Hermetyzmem, liczni ówcześni myśliciele uznawali legendarnego mędrca za należącego do grona oświeconych przedchrześcijańskich proroków.

    Pomimo tego wszystkiego, jego nauki zostały zatracone w pamięci kolejnych pokoleń i często nic o nich nie słyszeliśmy.
    Zasady burzące ustanowiony porządek

    Źródła określają, że spora część dzieł, których autorstwo przypisywane jest Hermesowi Trismegistosowi, zaginęła bądź została zniszczona jeszcze w czasach głębokiej starożytności.

    Część z nich jednak przetrwało i zostało dość dobrze zachowanych.

    Pośród najlepiej znanych wymienia się:
    • „Tabula Smaragdina”, czyli tzw. tablica szmaragdowa,
    • „Corpus Hermeticum”, które składa się z kilkunastu traktatów.

    Tablica szmaragdowa zawiera informacje o możliwości przemian substancji i połączenia wszystkiego ze wszystkim we wszechświecie.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/10000000000004000000039760dd772f-768x689.jpg

    Sprawiło to, że przeobraziła się ona w ogromną inspirację dla alchemików, którzy poszukiwali legendarnego kamienia filozoficznego.

    Legenda wspomina o rzeczywistym istnieniu takiej tablicy.

    W grobie Hermesa miał ją znaleźć Aleksander Wielki.

    Inne podania wskazują, iż została wydobyta z mogiły proroka zlokalizowanej koło Hebronu.

    Dialogi oraz traktaty, które znajdujemy w księdze „Corpus Hermeticum” przypuszczalnie powstały w II-III wieku naszej ery.

    Jednak pozostaje przekonanie, że ich spisanie odbyło się na podstawie wcześniejszych dzieł.

    Zawarte w nich zostały wszystkie podstawy filozofii hermetycznej, jak również teologii.

    Te same zapisy od XV wieku W Europie były źródłem inspiracji na okultystów oraz magów, pomimo faktu, iż nie ma w nich żadnych zapisów, które można by określić mianem demonicznych.

    Hermetyzm stawiał wysoko ludzką inteligencję i wiedzę, twierdząc, że to właśnie one dają człowiekowi możliwość kontrolowania sił natury, jak również otrzymywanie boskiego statusu.

    Mówi on, że ostatecznym dobrem dla tych, co osiągnęli wiedzę, jest stanie się bogami.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/Depositphotos_11988878_l-2015-678x381.jpg

    Z pewnością można uznać to za jedną z przyczyn popierania tego nurtu przez intelektualistów.

    Jednocześnie rozwój inteligencji, z chęci bycia bogiem stawał się niebezpieczny dla kościoła, który szybko zaczął bojkotować nowe wyznanie.

    Od chrześcijaństwa różne jest również religijne stanowisko.

    Mówi on bowiem, że na samym początku stworzenia człowiekowi ujawniona została pierwotna, uniwersalna prawda.

    Jedną z najważniejszych zasad hermetyzmu jest „Jak na górze, tak i na dole”.

    Oznacza to, że wszystko, co znamy, cały wszechświat i jego elementy stworzone zostały wedle zbliżonych do siebie zasad i posługują się identycznymi mechanizmami.

    Hermetyzm ukazuje Absoluta, Boga, jako Nadrzędnego Stwórcę – pozostaje on niepojęty, jednakże jego istnienie jest dostrzegalne przy analizowaniu kosmicznego porządku.

    Zgodnie z ideą tego nurtu Bóg jest bezosobowy, nie wykazuje również cech małostkowości, jak postać opisywana przez Biblię.

    We wszystkim, co nas otacza, znajduje się cząstka Boga i to właśnie on dokonał stworzenia całej materii, z której powstał kosmos i wszystkie jego wymiary.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/Depositphotos_1530677_l-2015-678x381.jpg

    Hermetyzm dopuszcza istnienie wielu bogów.

    Człowiek miał powstać z boskiej matrycy, tak samo, jak sami bogowie, aniołowie czy „bezcielesne inteligencje”.

    W innych traktatach hermetycznych poznajemy elementy alchemii, astrologii czy też teurgii, czyli sztuki mającej na celu przywoływanie dobrych lub złych duchów i nakłanianie ich do działania.

    Czytamy o sile i możliwościach, jakie człowiek czerpie z wiedzy.

    Jeśli ją zdobędzie i dodatkowo zrozumiane przez niego zostaną niektóre zależności pomiędzy żywiołami, to zyska możliwość kontrolowania przyrody i przewidywania przyszłości.

    Jak każda religia tak i Hermetyzm ma swoją wizję życia po śmierci.

    Dopuszcza on reinkarnację.

    W jednym z dialogów czytamy bowiem znaczące zdanie „Synu, przez jak wiele ciał musimy przejść (…), jak wiele cyklów gwiazd musi minąć, zanim pospieszymy do Jedynego”.
    Zakazane myślenie

    W roku 1463, przewodniczący Akademii Florenckiej Marsilio Ficino przełożył hermetyczne pisma na język łaciński.

    Zwiększyło to znacznie ich dostępność w Europie, poznana została ich innowacyjność, co spowodowało rozpętanie się rodzaju intelektualnej burzy.

    Liczni renesansowi filozofowie włączali elementy hermetyzmu do swoich myśli.

    Znanego, w tamtym okresie Bruna, poglądy dotyczące nieskończoności kosmosu, życia na innych planetach i magii doprowadziły do śmierci poprzez spalenie na stosie, za sprawą inkwizycji w 1600 roku.

    Również inni mieli znaczne problem z kościołem.

    Przykładowo Campanella udawał, że jest obłąkany, aby uniknąć procesu.

    Natomiast twórca tłumaczenia Ficino został zmuszony do jawnego złożenia samokrytyki.

    Wyznawcy Hermetyzmu w Europie byli prześladowani.

    Pomimo tego faktu nurt ten stał się jednym z głównych elementów myśli renesansowej.

    Określany nawet jako podstawa inspiracji wolnomyślicieli do poszukiwań światopoglądu odmiennego od tego, jaki kreowany był przez Rzym.

    Nauczanie Hermesa stało jednak w opozycji do nauk kościoła chrześcijańskiego, zakłócając ustanowiony porządek.

    Nie było tu Boga wszechmocnego ani człowieka ułomnego, który byłby skazany na wieczne cierpienie.

    Niektórzy z historyków i badaczy uznają za oczywisty fakt, iż ówczesna hierarchia obawiała się, że hermetyzm, jako nauka, która uznawała myślącego człowieka równego bogom, mógłby doprowadzić do buntu inteligencji i wymuszenia przeprowadzenia reform w kościele, który był nieustannie targany przez rozmaite patologie.

    Pisma nurtu hermetycznego stały się również inspiracją dla wielu uczonych, w tym Isaaca Newtona.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2017/06/Depositphotos_8970509_l-2015-768x851.jpg

    Isaac Newton – obraz z leksykonu meyers książki napisane w języku niemieckim. zbiór 21 tomy opublikowane między 1905 a 1909 fot.depositphotos.com



    Stworzyły również istotną podwalinę dla alchemików, którzy przeprowadzali próby przemiany metalu w złoto i stworzyli grunt do rozwoju w XVII i XVIII wieku nowoczesnej chemii.

    Hermetyzm został potępiony i zakazany przez kościół chrześcijański.

    Konsekwencją tego było jego kultywowanie w tajnych stowarzyszeniach, w ukryciu.

    Różokrzyżowcy – to jeden z nich, do zawiązania tego ruchu doszło w XV wieku.

    Łączył w sobie filozofię antyczną i wątki ezoteryczne, miał mistyczny charakter.

    Jego dorobek wykorzystywany był w niektórych odłamach masonerii.

    Bardzo stary element nauk, wywodzący się ze starożytnego Egiptu stał się ważną częścią filozofii w grupach tajnych, które budzą emocje aż do dziś.

    Kościół mówił o Hermetyzmie jako o religii, która gloryfikuje złe moce.

    Skuteczne okazało się przekonanie do tego historyków i myślicieli, dzięki czemu zniknął on niemal całkowicie z Europy.

    Kłopot w tym, że rzeczywiście Hermetyzm jest niebezpieczny, jednak przede wszystkim dla kościoła chrześcijańskiego i kleru.

    Mógł doprowadzić do zburzenia zaufania i zależności ludności od kapłanów.

    Jak?

    Poprzez „otwieranie oczu” i przejmowanie dusz.

    Jednak udało się zachować nauki Hermesa w istniejącej w Europie tradycji ezoterycznej, a jej elementy znajdujemy m.in. w kartach tarota.

    https://www.youtube.com/watch?v=A7DX2xKdArY

    Różokrzyżowcy Hermetyczny Zakon Stowarzyszenie Okultystyczne

    https://www.youtube.com/watch?v=kA-vem_NPS0

    https://www.tajemnice-swiata.pl/hermetyzm/
  • @Talbot 16:55:17
    Drogi Talbocie,

    Aż nie wiem w którym miejscu skomentować ;-)

    Dzięki za tak obszerne info.

    Pozdro!
  • Husaria...w Chicago
    https://pbs.twimg.com/media/DDCEP3rWsAAuKUK.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY