Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
403 posty 4597 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Czy świat naprawdę istnieje?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Granica fikcji i realizmu zatarła się. Obama mówi to, co chcą programiści

 

Kiedyś nowością były programy typu face swap, które pozwalały podmieniać twarze np. na kamerkach internetowych podczas rozmów na Skype. Teraz najnowocześniejsze oprogramowanie umożliwia coś, co odmieni nasz świat nie do poznania.

Algorytmy, których potęgę będziecie za chwilę mogli zobaczyć na własne oczy, mogą zmanipulować widzianą przez nas rzeczywistość w ten sposób, że będziemy żyli w wykreowanym przez kogoś świecie.

Naukowcy z Uniwersytetu w stanie Waszyngton, z pomocą opracowanej przez siebie zaawansowanej sieci neuronowej, włożyli Barackowi Obamie w usta słowa, a nawet całe przemówienie, którego nigdy nie wygłosił.

W swoim eksperymencie badacze wykorzystali 14 godzin filmów z przemówień byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, które są dostępne w globalnej sieci. Następnie wytrenowali sieć neuronową w ten sposób, że potrafiła ona zsynchronizować ruch warg do wypowiadanych fikcyjnych słów/zdań.

 

https://www.youtube.com/watch?v=9Yq67CjDqvw

 

AI potrafi nawet sama stworzyć wirtualne zęby i wygenerować ruchy szczeki i szyi. Cały proces jest w pełni zautomatyzowany. Chociaż system nie jest jeszcze perfekcyjny, to na powyższym materiale filmowym możecie zobaczyć, że już na tym etapie zachwyca precyzyjnością i realizmem, pomimo faktu, że aktualnie nie radzi sobie z ułożeniem języka przy np. "th".

Naukowcy przygotowali kilka wersji treningu, więc możecie zapoznać się z efektami po 3-minutowym, godzinnym, 7-godzinnym i 14-godzinnym uczeniu się sieci neuronowej. Od teraz będziecie zastanawiali się, czy przypadkiem wywiady ze sławnymi osobami, które widzieliście w telewizji czy Internecie, rzeczywiście się wydarzyły.

Jak myślicie, czy ktoś w końcu wykorzysta te niebezpieczne oprogramowanie do wykreowania takiej wizji rzeczywistości, jaką będzie chciał abyśmy mieli w głowie? A może to już się dzieje?

Źródło: University od Washington / Fot. Twitter

KOMENTARZE

  • Inwigilacja poziom Australia
    Rząd zamierza śledzić banknoty

    http://s2.static.geekweek.pl/cms/2017/07/imtejananchfifpbankfif45age2-589cx205.jpg

    Rząd Australii najwyraźniej usilnie chce pretendować do najbardziej inwigilacyjnego na całym świecie dla podróżników, a zwłaszcza swoich obywateli. Jakiś czas temu informowaliśmy Was, że Kraj Kangurów stał się pierwszym na świecie, który rozpoczął wprowadzanie technologii biometrycznej przy kontrolach na swoich lotniskach. Nowy, lecz uderzający w prywatność ludzi, automatyczny system pozwoli na szybką i bezpieczną kontrolę nawet 90 procent pasażerów (zobaczcie tutaj).

    Władze bezustannie wprowadzają również coraz to nowe pomysły na zmuszenie antyszczepionkowych rodziców do szczepienia swoich dzieci, nawet pod karą wysokich kar finansowych, utraty socjalu, aż po wykluczenie ich pociech z życia społecznego (zobaczcie tutaj).

    Teraz przyszedł czas na poradzenie sobie z oszustami podatkowymi i, co niepokojące, z ludźmi, którzy trzymają swoje pieniądze w tzw. skarpecie pod łóżkiem. Otóż rząd chce wykorzystać najnowsze zdobycze technologii do śledzenia na żywo przemieszczania się banknotów po terenie Australii.

    W banknoty mają zostać wbudowane nano-chipy, które będą wysyłały odpowiednim organom państwowym informacje o swojej lokalizacji. W ten sposób będą one wiedziały, ile obywatele oraz turyści mają gotówki i gdzie ją przechowują.

    http://static.geekweek.pl/cms/2017/07/wdff842-aus-bus-pixdw-589x332.jpg

    Dla rządu transakcje gotówkowe to zło, ponieważ nie można ich w odpowiedni sposób kontrolować pod względem podatków, dlatego chce zmusić niepokornych i kombinatorów do legalnych i w pełni inwigilowanych transakcji bezgotówkowych.

    Nano-chipy będą zamontowane w banknotach o nominale 50 i 100 dolarów australijskich, gdyż to właśnie te są najczęściej wykorzystywane przez różnych rodzajów oszustów podatkowych. Nie będzie to jednak łatwe.

    W Kraju Kangurów znajduje się bowiem aż 300 milionów tylko samych banknotów o nominale 100 dolarów. Rząd planuje, że cały proces będzie trwał przez minimum dekadę, ale gdy już uda się go zrealizować, to oszustwa podatkowe przejdą do historii, a kraj zyska na tym setki miliardów dolarów.

    Ciekawe, jakie jeszcze kroki poczynią w przyszłości politycy australijscy i z innych państw, aby obedrzeć z prywatności obywateli rządzonego przez siebie kraju. A przecież dla wielu Australia, położona tak daleko od Europy, ostatnimi czasy stała się swoistą wyspą ocalenia, do której coraz więcej Europejczyków chce uciec przed chaosem.

    Źródło: SmallCaps / Fot. Pixabay.

    http://www.geekweek.pl/
  • 1*
    powinieneś podać to źródło z którego skopiowałeś tekst..czyli z :

    http://www.geekweek.pl/aktualnosci/30714/granica-fikcji-i-realizmu-zatarla-sie-obama-mowi-to-co-chca-programisci
  • @Paulus Aquarius 19:32:53
    Podałem oszołomie wspólny link do źródła pod drugą notką.
  • Talbot
    ,, Jak myślicie, czy ktoś w końcu wykorzysta te niebezpieczne oprogramowanie do wykreowania takiej wizji rzeczywistości, jaką będzie chciał abyśmy mieli w głowie? A może to już się dzieje?,,

    Tu nie potrzeba myśleć ..sam jesteś dobrym przykładem ... ( nie jest to złośliwość z mojej strony).

    Postępu nie da rady zatrzymać .. powstanie inny świat ..ale jaki ... niestety jesteśmy tylko kukiełkami w rękach ,,innego świata ,, . To że nie jesteś w stanie go zobaczyć i dotknąć nie znaczy że go niema ...a on realizuje swoje projekty ,, naszymi rączkami .......

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY