Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
358 postów 4394 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

"Świat jest inny niż myślisz"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mrok nad Lockerbie. Czy Kadafi przyznał się do niepopełnionej zbrodni?

 

 

21 grudnia 1988 r. miał miejsce zamach terrorystyczny na samolot pasażerski linii Pan American World Airways nad Lockerbie w Szkocji. W wyniku podłożenia na pokładzie bomby eksplodował amerykański samolot Boeing 747 (lot 103), lecący z Londynu do Nowego Jorku z 259 pasażerami na pokładzie. Wszyscy zginęli, a spadające szczątki samolotu zabiły także 11 mieszkańców miasta.

Chociaż niemal natychmiast jasne było, że to wybuch bomby spowodował katastrofę, musiało minąć więcej niż jedenaście lat, aby winnych postawić przed sądem. Dlaczego na wyjaśnienie sprawy trzeba było czekać tak długo? – zastanawia się Jen Rosenberg, która po kilkunastu latach wróciła do wydarzenia, opisując je na stronie ThoughtCo.

Kula ognia spadająca na mieszkańców Lockerbie

Samolot wystartował o 18:25 z lotniska Heathrow w Londynie. Znajdowało się w nim 243 pasażerów oraz 16 członków załogi. Na pokładzie kilka miejsc pozostało pustych. Rezerwacje odwołali m.in. Pik Botha – minister spraw zagranicznych RPA, Steve Green – funkcjonariusz DEA oraz John McCarty – ambasador USA na Cyprze. Na kilka dni przed zamachem ambasady Stanów Zjednoczonych w Moskwie i Helsinkach otrzymały telefony z informacją, że lot z Frankfurtu do Nowego Jorku może być obiektem ataku.

Cztery minuty przed 19:00 maszyna osiągnęła wysokość ponad 9 tys. km. O 7:03, w chwili gdy wieża kontrolna lotu miała wydać zezwolenie na to, by lot 103 rozpoczął swój oceaniczny odcinek podróży do Nowego Jorku, samolot eksplodował. Zamiast, jak do tej pory, jednego punktu, na ekranie pojawiło się mnóstwo drobnych śladów opadających powoli w dół. – Odniosłam wrażenie, że to spadające z nieba meteoryty – powiedziała Ann McPhail, mieszkanka miasta Lockerbie, reporterowi „Newsweeka” tydzień po tragedii. Inni mieszkańcy mówili o wielkim rozbłysku na niebie, któremu towarzyszył olbrzymi huk.

Wkrótce stali się oni świadkami jeszcze bardziej przerażających widoków: szczątki samolotu, ubrań, ciał lądowały na ich polach, podwórkach, płotach i dachach domów. Na niektóre budynki spadło płonące paliwo z samolotu, powodując eksplozje. Jedno ze skrzydeł uderzyło w ziemię na południe od Lockerbie, tworząc krater o długości 30 m. Przód samolotu, prawie w nienaruszonym stanie, wylądował na polach parę kilometrów od miasta. Szczątki maszyny rozrzucone były na obszarze 80 km kw. Zniszczonych zostało 21 domów. Życie straciło 11 mieszkańców. W sumie tragedia pochłonęła 270 istnień ludzkich.

Spośród 259 osób przebywających na pokładzie 179 to Amerykanie. Nic przeto dziwnego, że fakt ten zaczęto łączyć z przyczyną tragedii, uznając, że za zamachem stał wywiad libijski, a akt terroru mógł być zemstą Kadafiego za amerykańskie naloty bombowe na stolicę Libii Trypolis oraz Benghazi w 1986 r. Zwracano też uwagę na inny przypadek, który mógł z kolei nakłonić irańskie służby do działań odwetowych. Bowiem w tym samym roku USS Vincennes, amerykański krążownik, zestrzelił irański samolot pasażerski, zabijając 290 osób, będących na pokładzie. Rząd USA tłumaczył wówczas, że USS Vincennes błędnie zidentyfikował samolot pasażerski jako bojowy F-14.

Śledztwo poszlakowe, ale śledczy pewni swego

W ramach prowadzonego śledztwa przesłuchano 15 tys. osób, przeanalizowano 18 tys. dowodów, angażując, w różnym stopniu, służby i odpowiednie urzędy ponad 40 krajów, aby wreszcie odtworzyć sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do wybuchu w samolocie PanAm lot 103. Bezpośrednią przyczyną wybuchu była bomba zegarowa wykonana z semteksu. Włożono ją do radia marki Toshiba, a to z kolei schowano do brązowej walizki Samsonite. Tylko kto umieścił bombę w walizce i w jaki sposób bagaż dostał się na pokład samolotu?

Śledczych na właściwy trop miał zaprowadzić jeden z niepokaźnych dowodów w sprawie. Jakiś czas po tym wydarzeniu spacerujący po lesie z psem mężczyzna znalazł T-shirt z odłamkami zegara od bomby umieszczonej w samolocie. Las oddalony był od Lockerbie o ponad 120 km (80 mil). Po przeprowadzeniu badań koszuli i producenta zegara śledczy ustalili sprawców zamachu. Byli nimi agenci libijskiego wywiadu Abdelbaset Ali Mohmed al-Megrahi i Al Amin Khalifa Fhimah.

USA oraz Wielka Brytania zażądały od Kadafiego wydania obu domniemanych sprawców, chcąc, aby odpowiadali oni przed sądem amerykańskim bądź brytyjskim. Jednak dyktator odmówił. Wówczas Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła sankcje na Libię. W 1994 r. władze tego kraju zaproponowały, aby sąd nad oskarżonymi miał miejsce w neutralnym kraju, a w skład gremium orzekającego weszli sędziowie z różnych państw. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania odrzuciły tę propozycję.

Ostatecznie w kwietniu 1999 Muammar al-Kadafi wydał zgodę na ekstradycję zamachowców i w wyniku rozprawy przed sądem w holenderskiej bazie wojskowej USA Camp Zeist 31 stycznia 2001 r. Al Megrahi został skazany na dożywocie, natomiast Fhimaha uniewinniono z powodu braku dowodów. W 2003 r. rząd libijski podpisał ugodę i wziął na siebie odpowiedzialność za zamach nad Lockerbie oraz zobowiązał się wypłacić rodzinie każdej z ofiar po 10 mln dolarów, w efekcie czego sankcje ONZ zostały zniesione.

W 2009 r. po 8,5 roku więzienia Megrahi został zwolniony z przyczyn humanitarnych. Zdiagnozowano u niego raka prostaty, sąd pozwolił, aby zamachowiec mógł umrzeć w otoczeniu najbliższych. W 2012 r. Megrahi zmarł w Libii. Na rok przed śmiercią, udzielając wywiadu, raz jeszcze zaprzeczył, aby miał jakikolwiek związek z tragedią nad Lockerbie. Ale to już nie miało żadnego znaczenia.

Wątpliwości Williama Bluma

William Blum to dziennikarz, który postanowił dogłębnie przyjrzeć się sprawie zamachu na samolot Boeing 747. Blum przed laty pracował w departamencie stanu USA, ale zrezygnował z kariery na znak protestu przeciwko działaniom Ameryki w Wietnamie w 1967 r. Następnie został jednym z założycieli i redaktorów „Washington Free Press”, pierwszej alternatywnej gazety w stolicy USA. Na swojej stronie internetowej William Blum w obszernym tekście przedstawia szereg wątpliwości, jakie nasunęły mu się podczas badania sprawy. Przedstawmy kilka najistotniejszych.

Wchodzący w skład sądu trzej Szkoci orzekali pod naciskiem opinii publicznej swojego kraju oraz Ameryki, jak też rządów tych państw: trzej szkoccy sędziowie nie mogliby spokojnie wrócić do Wielkiej Brytanii po wydaniu wyroku stwierdzającego niewinność obu Libijczyków. Nie mówiąc o reakcji krewnych ofiar zgromadzonych na sali sądowej, która musiałaby być bardzo przykra dla sędziów. Cała trójka doskonale wiedziała, jak bardzo zależy rządom USA oraz Wielkiej Brytanii na stwierdzeniu winy oskarżonych. Gdyby obaj mężczyźni zostali uniewinnieni, oba kraje musiałyby ponieść odpowiedzialność za dekadę sankcji nałożonych na Libię.

Analizując treść orzeczenia sądu, William Blum doszedł do wniosku, że kluczowe zarzuty stawiane skazanemu Megrahiemu sprowadzają się do tego, że umieścił ładunek wybuchowy w walizce i oznaczył ją tak, aby trafiła na pokład samolotu PanAm, zmierzającego do Nowego Jorku. Śledczy, odtwarzając drogę, jaką przebyła walizka z bombą zegarową w środku, stwierdzili, że załadowano ją na lotnisku w Malcie na pokład samolotu lecącego do Frankfurtu nad Menem, następnie przeniesiono ją do samolotu zmierzającego do Londynu, a tam, po raz trzeci zmieniając samolot, pojawiła się na pokładzie PanAm 103, udającego się w podróż do Nowego Jorku. Już sam wybór tak skomplikowanej drogi dla bomby z nastawionym czasomierzem jest zastanawiający. Wszak zdarzają się, nawet dość często, opóźnienia w lotach, a decydując się na trzykrotną zmianę samolotu, zwiększano tym samym prawdopodobieństwo, że ładunek eksploduje w nieodpowiednim miejscu i czasie. – Jak terrorysta, chcący dokonać skutecznej zbrodni, wybrałby tak skomplikowany i niepewny sposób zamachu? – pyta William Blum.

Jednak podstawowy problem jest taki, że właściwie nie wiadomo, jak walizka trafiła na lotnisko w Malcie i następnie na pokład samolotu: nie ma żadnych świadków, zapisu wideo, żadnych dokumentów i odcisków palców, nic co mogłoby powiązać Megrahiego z brązową walizką marki Samsonite, żadnych dowodów na wcześniejsze powiązania z terroryzmem Megrahiego lub Fhimaha.

Sąd ma również wątpliwości…

Przyznał to również sąd w decyzji wyroku, oświadczając: – Brak jest wyjaśnień, w jaki sposób walizka trafiła na pokład samolotu lecącego z lotniska na Malcie do Frankfurtu. Poza tym w świetle obowiązujących przepisów bezpieczeństwa bagaż bez nadzoru był poddawany specjalnym badaniom rentgenowskim, a dodatkowo we Frankfurcie ochrona lotniska była poinstruowana, aby zwracać szczególną uwagę na to, że ładunki wybuchowe mogą być umieszczane w odbiornikach radiowych. Jak wiemy, w ten właśnie sposób ukryto bombę, która detonowała nad Lockerbie.

Chcąc wykazać się posiadaniem bezpośredniego i wiarygodnego zeznania łączącego Megrahiego ze sprawą, sąd wielką wagę przywiązywał do świadectwa właściciela sklepu odzieżowego na Malcie, który jakoby rozpoznał w Libijczyku kupca odzieży znalezionej później w walizce, w tym również T-shirta, którego strzępy wraz z odłamkami radia znalazł spacerowicz w lesie oddalonym 120 km od miejsca upadku samolotu. Rzecz jednak w tym, że sprzedawca już wcześniej „zidentyfikował” kilka osób jako sprawców, w tym jednego podstawionego funkcjonariusza CIA.

Kiedy w końcu rozpoznał na fotografii Megrahiego jako osobę, która zakupiła u niego odzież, było to w czasie gdy już od kilku lat krążyło po świecie zdjęcie Libijczyka z informacją, że jest to domniemany zamachowiec. Również sąd przyznał, że zeznania właściciela sklepu odzieżowego, oskarżające Libijczyka, obciążone są wspomnianymi wadami.

Który zamachowiec, potrzebując trochę odzieży, aby przykryć nią w walizce ultratajną bombę zegarową, idzie do pobliskiego sklepu w mieście, z którego zamierza ją wysłać do punktu docelowego? Czyżby nie zdawał sobie sprawy, że cudzoziemiec kupujący kilka sztuk odzieży może zostać zapamiętany przez sprzedawcę? Przecież tak lekkomyślnie nie postąpiłby nawet pierwszy lepszy „bombardier”, a co dopiero oficer wywiadu, jakim był Megrahi. Posłużyłby się starymi ubraniami, których pochodzenie trudne byłoby do zidentyfikowania albo ich identyfikacja zaprowadziłaby śledczych na fałszywy trop.

To daleko nie wszystkie pytania, które nasuwają się w związku z tą sprawą, czyniąc wyrok sądu w Holandii niezwykle wątpliwym – uważa William Blum, dodając, że trzeba przyznać, iż sami sędziowie dali wyraz wątpliwościom związanym z przebiegiem śledztwa i z jakością zebranych dowodów. – Zdajemy sobie sprawę, że w pewnych przypadkach mogą pojawić się pytania, na które nie potrafimy odpowiedzieć – napisali sędziowie. – Mamy świadomość niebezpieczeństwa, jakie istnieje w sytuacji, gdy część zebranego materiału dowodowego układa się w logiczną całość, podczas gdy istnieje też grupa dowodów, których nie potrafiliśmy dopasować do tej logicznej całości. Może to spowodować wrażenie, że konkluzja sądu nie jest wystarczająco uzasadniona.

W kontekście tych słów, wypowiedzianych przez gremium orzekające, nie zaskakuje stwierdzenie Williama Bluma: – Niezwykłe jest przeto, że choć sędziowie wspomnieli o tym wszystkim co było wątpliwe bądź niepewne w procesie – nie mówiąc już o innych znakach zapytania, które się tam również pojawiły, ale na które sędziowie w ogóle nie zwrócili uwagi – mimo to, kończąc sprawę mogli zadeklarować przed światem „że nie ma w dowodach niczego, co mogłoby im nasunąć wątpliwości odnośnie winy Megrahiego”.

Kilka teorii spisku

John Bingham w 2009 r. w artykule w „The Telegraph” zebrał teorie, które starały się wyjaśnić, kto w rzeczywistości stał za zamachem bombowym nad Lockerbie w 1988 r. oraz dlaczego doszło do wydania Abdelbaseta Ali Mohmeda Al Megrahiego.

Początkowo, jak już było wspomniane, podejrzewano o dokonanie zamachu władze Iranu w odwecie za zestrzelenie pięć miesięcy wcześniej irańskiego samolotu pasażerskiego, wówczas gdy ajatollah Chomejni nawoływał do zemsty. Teoria mówi, że Iran zlecił dokonanie zamachu członkom Syryjskiego Frontu Ludowego na Rzecz Wyzwolenia Palestyny (PFLP-GC). Ahmad Behbahani, były oficer irańskich służb, twierdził później, że osobiście przekazał zlecenie dowództwu PFLP-GC. Transakcja nie doszła do skutku z powodu odmowy grupy uczestnictwa w przedsięwzięciu. A zeznania jednego z głównych podejrzanych o zamach Egipcjanina o nazwisku Mohammed Abu Talb, powiązanego z PFLP-GC, dawały podstawy, aby stwierdzić, że Libijczyk jest niewinny.

Zresztą niedawno temat egipskiego terrorysty, który odsiaduje dożywocie za dokonane w 1989 r. zamachy w Kopenhadze i Amsterdamie, znów wychynął na światło dzienne, a wraz z nim sprawa eksplozji w samolocie PanAm. W 2013 r. w „Daily Mail” ukazał się artykuł Sofii Evanst, która pisze, że według raportu Forensic Investigative Associates (FIA) w Londynie podczas dochodzenia CIA zataiło rolę Talba w zamachu.

Jeśli raport jest poprawny, to oznaczałoby, że Megrahi był niewinny. Śledczy z FIA twierdzą ponadto, że najważniejsze dowody w sprawie, w tym fragmenty zegara, jakoby znalezione w T-shircie, zostały sfałszowane. Bomba nie była wysłana z Malty, jak twierdził sąd, ale włożona do torby podróżnej w bagażowni na lotnisku Heathrow w Londynie. Natomiast Talb, początkowo podejrzewany w sprawie, spotkał się na Bliskim Wschodzie z innymi terrorystami niedługo przed zamachem.

Z kolei William Blum wskazywał na teorię, że jednak organizacja PFLP-GC mogła podjąć się zadania dokonania zamachu, wiedząc, że DEA, amerykańska agencja ds. narkotyków, wykorzystywała loty PanAm w celu przewożenia narkotyków i swoich informatorów do Detroit w ramach planu rozpracowania siatki dilerów działających w USA. Informator stacji telewizyjnej NBC-TV News powiedział w październiku 1990 r., że młody człowiek o imieniu Khalid Jaafar, który był konfidentem DEA zaangażowanym w akcję przewozu środków odurzających do Ameryki, mógł bezwiednie wnieść na pokład materiał wybuchowy, podrzucony mu przez PFLP-GC w miejsce narkotyków. Stacja telewizyjna, powołując się na kolejnych swoich informatorów, stwierdzała, że służby celne kontrolujące zawartość bagaży na linii PanAm zgłaszały przypadki obecności heroiny przewożonej bez zachowania zwyczajowych procedur na mocy umowy między DEA a władzami Niemiec.

Inna wersja, przytaczana przez Johna Binghama z „The Telegraph” wiąże zamach z osobą palestyńskiego terrorysty Abu Nidala, który zginął w Bagdadzie w 2002 r. Miał on chwalić się przed członkami Rady Rewolucyjnej Fatah, że to on stał za zamachem na samolot PanAm. Po śmierci Nidala, Atef Abu Bakr – jeden z jego kompanów – powiedział prasie, że Nidal z całym przekonaniem twierdził, że to on stał za zamachem. Niestety Bakr nie przedstawił dowodów, które potwierdzałyby twierdzenia Nidala, ani też nie potrafił powiedzieć, na czyje zlecenie mógł pracować Palestyńczyk.

Sam pułkownik Kadafi wskazywał z kolei na rząd apartheidu RPA jako na inspiratora zamachu, bowiem kilku wyższych urzędników tego kraju, w tym ówczesny minister spraw zagranicznych Pik Botha, odwołało rezerwację na krótko przed odlotem. Wywołało to falę spekulacji, że mogli oni wiedzieć wcześniej o tym, iż na pokład zostanie podrzucony ładunek wybuchowy. Sugerowano, że w ten sposób chciano zamordować Bernta Carlssona, wyznaczonego przez ONZ na komisarza Namibii, będącej do tej pory pod kontrolą RPA. Carlsson stał się jedną z ofiar Lockerbie. Minister Botha potwierdził fakt odwołania rezerwacji, ale całą teorię nazwał „absurdalną i mocno naciąganą”.

Jeszcze inna teoria, częściowo pokrywająca się z tą, o której wspominał William Blum, mówi, że CIA lub jakaś działająca w łonie Agencji grupa pozwoliła dilerom narkotykowym przemycać towar z Europy do Ameryki liniami PanAm w zamian za informacje o terrorystach i grupach bojowych na Bliskim Wschodzie. Dwaj agenci CIA Matthew Gannon i Maj Charles McKee odkryli te praktyki i wracali do USA, aby powiadomić o tym przełożonych. Obaj zginęli w katastrofie. Jednak matka jednego z agentów stwierdziła, że jak wynika z jej ostatniej rozmowy z synem, jego przełożeni nie wiedzieli, że wraca on do domu.

Ci, którzy bronią tezy, że to nie pułkownik zlecił zamach na samolot linii Panam, są zdania, iż Kadafi został po prostu zmuszony sankcjami do wzięcia na siebie odpowiedzialności. Straty ekonomiczne, jakie ponosiło jego państwo w wyniku kar nałożonych przez ONZ, mogłyby w konsekwencji wywołać bunty społeczne przyzwyczajonych do wygodnego życia za petrodolary Libijczyków.

 

https://williamblum.org/essays/read/the-bombing-of-panam-flight-103-case-not-closed

http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/terrorism-in-the-uk/6060436/Lockerbie-and-the-conspiracy-theories.html

https://www.thoughtco.com/bombing-of-pan-am-flight-103-1779398

 

  • 14 Lip 2017
  • Napisane przez  Robert Kościelny

https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4960-mrok-nad-lockerbie-czy-kadafi-przyznal-sie-do-niepopelnionej-zbrodni

 

KOMENTARZE

  • Co ma wspólnego zamach w Lockerbie z zakazaną archeologią?
    Iluminaci itd....

    https://www.youtube.com/watch?v=WZwrc-IBEAU
  • @Talbot 19:21:12
    Sporo szalenie ciekawych artykułów na temat "dziwnych" zachowań Kaddafiego na poczytnym i opiniotwórczym portalu www.breitbart.com
    Ale niestety w większości trzeba znać angielski choć są też i tłumaczenia
    Poniżej parę, z dziesiątków linków w tej tematyce.
    5*


    Libya's Muammar Gaddafi Gives A Psychopathic Speech to His People
    http://www.breitbart.com/national-security/2011/02/23/libyas-muammar-gaddafi-gives-a-psychopathic-speech-to-his-people/

    Muammar Gaddafi's Son Charged with Murdering Soccer Teammate in Libya
    http://www.breitbart.com/national-security/2014/06/23/gaddafi-son-charged-with-murdering-soccer-teammate-in-libya/

    Former Libyan Intel Chief: Islamic State in Possession of Muammar Gaddafi’s Chemical Weapons

    http://www.breitbart.com/national-security/2016/01/28/former-libyan-intel-chief-isis-has-qaddafis-chemical-weapons/

    Report: Libya’s Gen. Khalifa Haftar to Run for President Next Year

    http://www.breitbart.com/national-security/2017/05/03/report-libyas-new-gaddafi-gen-haftar-to-run-for-president-next-year/

    Expert: ‘We Have Lost the Christian Presence in Libya’
    http://www.breitbart.com/national-security/2017/04/20/expert-we-have-lost-the-christian-presence-in-libya/


    http://www.breitbart.com/national-security/2014/01/26/revealed-muammar-gaddafi-s-secret-rape-dungeons/
  • @ Szanowni Talbot i Husky
    No dobra chłopaki, to teraz coś o agresywnej postawie Rosji w stylu "świat jest inny niż myślisz" ;-DDD

    @ Talbot

    Za wpis daję oczywiście 5* - ale bagno z tym wyjaśnieniem katastrofy nad Lockerbie... :-(

    Pozdro!
  • @Jasiek 20:47:56
    Rosja nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie krajem agresywnym
    I tego się trzymajmy.
    Jeśli już są z wizytą w innym kraju to tylko w ramach internacjonalistycznej pomocy.
    Są to tylko "wizyty" przyjaźni i braterstwa.
    pzdr.
  • @Husky 20:55:57
    "Jeśli już są z wizytą w innym kraju to tylko w ramach internacjonalistycznej pomocy.
    Są to tylko "wizyty" przyjaźni i braterstwa."

    Mam wrażenie, że piszesz o czasach ZSRR czyli okupacji Rosji przez bolszewików. Czyż nie? ;-)
  • @Jasiek 21:06:22
    Nigdy nie słyszałem o żadnej Rosyjskiej agresji na inny kraj
    Więc temat .....padł 8-))))
  • @Jasiek 20:47:56
    "Za wpis daję oczywiście 5* - ale bagno z tym wyjaśnieniem katastrofy nad Lockerbie... :"

    Bagna niema - trzeba myśleć...

    Polecam wysłuchać tego wykładu i zastanowić się - kto rządzi na Ziemi...

    https://www.youtube.com/watch?v=f94adi2SSdE
  • @Talbot 21:27:30
    "Polecam wysłuchać tego wykładu i zastanowić się - kto rządzi na Ziemi..."

    Jeszcze oglądam załączony przez Ciebie wywiad z Panem Stanisławem Barskim. Też będę musiał się zastanowić...

    Proponuję nie stosować filmów jako argumnetacji, tylko pisać to o czym się już ktoś dowiedział - wymiana poglądów jest szybsza i mniej bufoniasta.

    Zgadzasz się?

    No to kto rządzi na Ziemi wg Ciebie?

    Uprzejmości.
  • @Husky 21:14:36
    "Nigdy nie słyszałem o żadnej Rosyjskiej agresji na inny kraj"

    Kiedyś "na topie" była "spontaniczna" agresja na Gruzję.... pamiętasz?
    Pamiętasz co było jej powodem? Był nawet film z "Walem" Kilmerem w roli głównej...
    Ale sprawa się rypła - aj waj!
    Teraz w trakcie "rypania się" jest zestrzelenie samolotu nad Ukrainą...
    No ale już więcej nic nie piszę, bo "agresywna Rosja" przyśle drona z ruskim pociskiem chelfajer czy jakoś tak ;-)
  • @Jasiek 21:55:37
    //Teraz w trakcie "rypania się" jest zestrzelenie samolotu nad Ukrainą...//
    juz to pewna dama z .....
    zdementowala
    false flag 8-)))))))
    serio
  • @Husky 22:24:20
    Dama to oczywiście Dama.
    Skrzynki skrzynkami, a SBU to SBU.

    3m siem.
  • @Jasiek 22:37:55
    Samolot z Putinem nie obrał trasy do Hamburga na G -20 przez polskie niebo: bezpieczniej było lecieć i nadrobić drogi nad Skandynawią.
    To świadczy o kompletnym braku zaufania Rosji do Polski.
  • @Jasiek 22:37:55
    Husky ma jak zwykle bielmo na oczach . Swoich nie czyta . Ave Amigo . : http://www.bibula.com/?p=77176
  • @lorenco 23:25:21
    "Samolot z Putinem nie obrał trasy do Hamburga na G -20 przez polskie niebo"

    Jeśli rzeczywiście to był brak zaufania do Polski to załamka... :-(
    Ale myślę, że może były jeszcze co najmniej 2 powody:

    - organizacja lotów w Polsce z powodu wizyty Trumpa. Możliwe, że moglibyśmy mieć dwa erforsłany nad jednym krajem - może to niedopuszczalne lub niepożądane... nie wiem.

    - brak zaufania do wzmacniających "wschodnią flankę" i ochraniajacych air force one - licho wie kto przyjechał i co przywiózł w tym całym zamieszaniu. A ci od ochrony Trumpa byli w Polsce już chyba kilka miesięcy przed Trumpem...

    Ale jak było nie wiem. W każdym bądź razie Putin leciał nad Skandynawią. Zatem dzięki za interesujące info.

    Serdeczności.
  • @Repsol 23:32:49
    Dzięki za link.
    Jak usłyszałem po raz pierwszy w radio o zestrzeleniu samolotu nad Ukrainą, to od razu przez skórę czułem, że ani Rosjanie ani separatyści nie mogą być tak głupi (konsekwencje) i jednocześnie zdrowo pier...ci (cywilny samolot). Ani jednym ani drugim to do niczego nie było potrzebne. Było wręcz niewyobrażalnie szkodliwe.

    Mimo wszystko pozostaje jeszcze bardziej spiskowa teoria związana ze zniknięciem boeinga nad Oceanem Indyjskim i "podrzuceniem" go nad Ukrainą, no ale Diego Garcia to już nie jest Rosja ani jej strefa przybrzeżna chociaż.... zawzięci i tak dalej będą twierdzić, że Putin i tam aktywował swoich "śpiochów"... ;-(

    Ave!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY