Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
455 postów 4800 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Spotkanie Jaruzelskiego z Rockefellerem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

- czyli sprzedaż polskiego majątku

 

25 września 1985r na Manhattanie, z dala od błysku dziennikarskich fleszy i kamer miało miejsce spotkanie, które poprzedziło rozmowy okrągłego stołu . Gen. Wojciech Jaruzelski spotkał się z amerykańskim miliarderem o żydowskich korzeniach Davidem Rockefellerem.

 

Chociaż „stara gwardia” ówcześnie rządzących do dziś konsekwentnie zarzeka się, że w Polsce nie było żadnego spisku to jednak coraz bardziej oczywiste jest, że to gen. Jaruzelski przygotował i kierował rozmowami okrągłego stołu, aby wyeliminować prawdziwych działaczy Solidarności, wszystkich polskich patriotów i wrogów nowego cichego okupanta który niebawem miał nadejść.

 

Po teatrze okrągłego stołu Jaruzelski „podzielił się” władzą ze ściśle wyselekcjonowaną grupą do której należeli działacze tzw. opozycji o określonym pochodzeniu, Polacy na których miał „haki” w postaci teczek dokumentujących ich współpracę z SB oraz kilku użytecznych idiotów, którzy całej operacji dodali jedynie wiarygodności.

Ówczesne sowieckie i prosowieckie wpływy zostały przekazane nowym „nabywcom” tzw. Zachodowi. Narzędziem tej „dobrej zmiany” była przejęta i kontrolowana przez służby specjalne Stanów Zjednoczonych Solidarność, z WAŁęsą jako symbolem. Na przełomie lat 80 i 90 XX wieku Polska wcale nie odzyskała suwerenności, tylko zmieniła okupanta. Hasło „25 lat wolności” lansowane niedawno przez poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej ma tyle wspólnego z prawdą, co wszystkie polityczne obietnice wyborcze wszystkich rządów, po kolei.
Na skutki spotkania Jaruzelski – Rockefeller nie trzeba było czekać bardzo długo. Już po „reformach” w lipcu 1990r parlament przyjął ustawę o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, otwierając przy tym drogę do sprzedaży majątku narodowego w obce ręce. Zagraniczni inwestorzy domagali się aby w procesie prywatyzacyjnym uczestniczyły firmy doradcze, lecz w pierwszych latach transformacji w Polsce jeszcze takich nie było. Wynajmowano zatem zagraniczne, często z kraju inwestora, które za doradztwo kazały sobie słono płacić. Ekonomista dr Ryszard Ślązak wyliczył, że np. w 1994 r. wynagrodzenie dla doradców sięgnęło prawie 7 proc. wpływów z prywatyzacji. Zdarzało się też nieraz, że więcej zapłacono doradcy, niż uzyskano ze sprzedaży. Skrajnym przykładem są Zakłady Papiernicze w Kostrzynie nad Odrą, które sprzedano za 80 zł (!) a za doradztwo ministerstwo dostało fakturę na ponad 80 tys. dolarów. Powszechną praktyką było zaniżanie do granic absurdu wartości prywatyzowanego przedsiębiorstwa. Nie wiadomo skąd nagle zaczęła krążyć opinia, że dany zakład jest wart tyle, ile inwestor chce za niego zapłacić. Urzędnicy celowo, w zamian za łapówki, zaniżali wartość gruntów lub całkowicie pomijali je przy wycenie. Przykładów takich praktyk jest mnóstwo, jednym z nich są nowoczesne zakłady celulozowe w Kwidzynie, produkujące ponad połowę papieru gazetowego w Polsce, sprzedano za 120 mln dolarów – to niewiele, bo gdyby amerykański inwestor sam chciał zrealizować taką inwestycję, musiałby wydać zapewne dużo więcej niż 500 mln dolarów. Elektrownia Połaniec, o mocy 1800 MW, została sprzedana przez ministra Emila Wąsacza z AWS Belgom z Electrabela w dwóch transzach (2000-2003) za blisko 250 mln dolarów. Tymczasem na Zachodzie przyjmowano, że nabywca powinien zapłacić min. 1 mln dolarów za 1 MW mocy czyli w przypadku Połańca powinno to być 1,8 mld dolarów (!).
W 1992r rozpoczęła się prywatyzacja polskich banków – bardzo istotny element przejęcia kontroli nad polską gospodarką, ponieważ, jak zapewne wszyscy widzimy na bieżącym załączonym obrazku, w niespełna dwadzieścia pięć lat od tego wydarzenia banki w Polsce są niczym święte krowy, mające władzę absolutną. Jako pierwszy sprzedano BRE Bank, który trafił w ręce niemieckiego Commerzbanku. Potem był Bank Śląski, przejęty przez holenderski ING. Irlandzki AIB kupił Wielkopolski Bank Kredytowy, a następnie Bank Zachodni i połączył je w jeden Bank Zachodni WBK. Bank Gospodarki Żywnościowej, kontrolowany dziś przez holenderski Rabobank. I tak kolejne polskie banki stawały się własnością obcych inwestorów z USA, Niemiec, Holandii, Hiszpanii czy Portugalii, którzy mogli dowolnie dyktować warunki polskiemu klientowi. Obecnie w posiadaniu skarbu państwa pozostaje już tylko 31 proc. udziałów w PKO BP oraz całkowicie państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego.

 

Puppet Leads The People

W sektorze energetycznym stało się dokładnie to samo. Branża węglowa, która w PRL miała się wręcz kwitnąco, „nagle” zaczęła przynosić straty i przestała być opłacalna dla Polski, jednak zagraniczni inwestorzy byli innego zdania. Całkowicie sprzedano kopalnię „Bogdanka” leżącą niedaleko Lublina, a także 31 proc. akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W PKN Orlen, największej firmie paliwowej w Polsce Skarb Państwa ma już tylko 27,5 % udziałów. W sektorze energetycznym najbardziej zainteresowane zakupem polskich zakładów okazały się być zagraniczne koncerny państwowe (!!!) – dosłownie zatem rzecz ujmując – dajemy się kupować, kawałek po kawałku, innym krajom.
Idźmy dalej – Stocznie, które w każdym myślącym kraju z dostępem do morza są głównym filarem gospodarki morskiej zostały najpierw, wcale nie przez „nieudolną politykę” kolejnych rządów, lecz w wyniku konkretnych, celowych i zaplanowanych działań doprowadzone do bankructwa aby potem sprzedać je ukraińskiemu Związkowi Przemysłowemu Donbasu (Stocznia Gdańska) lub całkowicie zamknąć i wyprzedać majątek (Stocznia w Gdyni i Szczecinie). Te dwie ostatnie otrzymały co prawda pomoc od państwa, jednak później Komisja Europejska uznała to działanie za samowolkę a pomoc za nielegalną. Na dzień dzisiejszy Polska wciąż (jeszcze) ma dostęp do morza, nie ma żadnej stoczni.
Największą w dziejach III RP prywatyzacją była sprzedaż Telekomunikacji Polskiej S.A., która na rynku usług telekomunikacyjnych przez wiele lat była monopolistą. W pierwszym etapie rząd Buzka sprzedał niemal połowę udziałów w TP SA konsorcjum francuskiej państwowej firmy France Télécom i Kulczyk Holding. W drugim etapie Francuzi odkupili akcje należące do Kulczyka i dziś sami kontrolują Telekomunikację, pod szyldem Orange Polska. Wraz z tą prywatyzacją zostały sprzedane Francuzom również polskie sieci strategiczne, umożliwiające łączność w sytuacjach kryzysowych, jak np. wojna. Powiedzmy to wyraźnie, drukowanymi literami – polski a raczej pseudopolski rząd premiera Jerzego Buzka sprzedał sieci bezpieczeństwa narodowego w TP S.A. z systemem obronnym kraju na czas wojny włącznie. Oddano Francuzom gratis spółkę strategiczna – Emitel, administrującą naziemna infrastruktura radiowo-telewizyjna w naszym kraju. Sprzeciw i walka o polskie sieci trwały aż do ostatniej Rady Ministrów 4 lipca 2000r. w sprawie TP S.A. przeciwnicy sprzedaży polskich sieci strategicznych nie otrzymali niestety, wsparcia ze strony polskich służb UOP i WSI, chociaż służby te miały pełną wiedze o sieciach narodowych.
W sektorze farmaceutycznym polskie zakłady przejęli głównie Amerykanie, Niemcy i Brytyjczycy (ICN, Glaxo Wellcome Found, Gerresheime ) . Sektor chemiczny opanowali Niemcy, Holendrzy, Amerykanie i Francuzi. W sektorze spożywczym bardzo aktywną ekspansję już w latach 90ch wykazali Amerykanie, co zważywszy na fragment rozmowy Jaruzelski – Rockefeller dotyczący „wymiany genów ziemniaczanych między Polską a USA” rozjaśnia nam nieco problem genetycznie modyfikowanej żywności i generalnie – żywności dużo gorszej jakości.
Zakłady tytoniowe i spirytusowe, uzdrowiska.. itd. Wszystko to obecnie nie jest już własnością Polski, a majątkiem zagranicznych spółek. Ten dorobek narodowy poszczególne rządy przez dwadzieścia pięć lat, kolejno oddawały za grosze !! Wszyscy. Zgodnie. Co do tego nie było rozłamów na lewicy i prawicy. To niesłychane, że od lat polscy politycy wykorzystują czas antenowy w TV na spory o małżeństwa gejów czy aborcję, jednak co do sprzedaży majątku własnego kraju wszyscy są zgodni i żaden nawet słówka nie piśnie!
Dlatego kiedy słyszę hasła „rząd i opozycja” wybucham głośnym śmiechem. Nie ma czegoś takiego jak rząd i opozycja. Obecnie mamy jedynie miernych aktorów grających w tandetnym przedstawieniu, którego reżyserem i producentem są zagraniczne korporacje.

 

Grupa Medialna Pressmix

Pressmix.eu 2016

Jolanta Bezbożna

 

http://pressmix.eu/2016/05/16/spotkanie-jaruzelskiego-z-rockefellerem-czyli-sprzedaz-polskiego-majatku/

 

Notatka Brzezinskiego po spotkaniu z Jaruzelskim we wrzesniu 1985 r.

KOMENTARZE

  • Grzegorz Braun o spotkaniu Jaruzelskiego z Rockefellerem z 1985 roku
    https://youtu.be/z143pz0UfL8
  • To oczywiste że SSowieckie gangi dostały certyfikat "demokratów".
    Alternatywą mógł być dla nich los Kadaffiego, lub Causescu... Najwyraźniej otrzymali immunitet w glob-mediach za miliardowe zyski z zaboru przemysłu w podległej im gospodarce. Trudno też zaprzeczyć, iż dodatkową nietykalność zapewniono im lokalnie za przyznanie wyłączności na trzymanie rządu dusz w "bolandii" dla aszkeNAZIstowskich korporacji jurystycznych, których "gębą" - multi-medialnym organem jest AGORA SA.
  • O tym jak Rockefeller, Soros i Jaruzelski obalili komunę w Polsce
    http://alexjones.pl/media/k2/items/cache/1bfc4384603fee00502559ae9bd96d02_M.jpg




    Wymądrzający się na tematy polityczne Polacy, nie znają na ogół kulis najnowszej historii Polski. Z tego właśnie powodu powiedzenie „zła historia jest matką złej polityki” jest wciąż boleśnie aktualne.

    Wszystkie kluczowe decyzje polityczne i ekonomiczne zostały podjęte bez udziału Polaków w latach 1985-1988, a więc na długo przed słynnym i fikcyjnym obaleniem komuny w 1989 roku.

    1985 – decyzja o rozpoczęciu pierestrojki w ZSRR i o „obaleniu komuny” w Polsce

    „W trzeciej fazie przemian zostanie uformowany rząd w Polsce. Koalicyjny. Skupiający przedstawicieli partii komunistycznej, reaktywowanej „Solidarności” i Kościoła… W tym rządzie mogłoby się znaleźć kilku tzw. liberałów”. /A. Golicyn, 1985/.

    Po przegranej zimnej wojnie, po spotkaniu Reagana z Gorbaczowem w 1986 roku w Reykjaviku, od „obalenia komunizmu” we Wschodniej Europie nie było już odwrotu…

    1985 – początki fundacji Rockefellera w Polsce

    Rok 1985 jest kluczowy także z tego powodu, że właśnie wtedy Michaił Gorbaczow podjął decyzję o Pieriestrojce (ros. перестройка – przebudowa). Otrzymawszy od Moskwy carte blanche, generał Jaruzelski mógł swobodnie rozmawiać z w cztery oczy z Davidem Rockefellerem podczas wizyty w USA 25 września 1985. Zwolennicy teorii spiskowej twierdzą, że właśnie wówczas wmurowano kamień węgielny w fundament procesu stopniowej aneksji polskiej gospodarki przez kapitał powiązany z międzynarodowymi aktywami. Aktualnie większość kapitału bankowego, handlowego, produkcyjnego w Polsce należy do banksterów i wielkich korporacji.

    1988 – powstanie spółek nomenklaturowych

    „Typowa spółka nomenklaturowa monopolizowała zaopatrzenie przedsiębiorstwa państwowego w surowce, materiały i energię, a także – sprzedaż wyrobów gotowych, przechwytując tym sposobem od obu stron cały zysk przedsiębiorstwa. Ułatwiał to fakt, że dyrektor przedsiębiorstwa mógł zawierać z samym sobą, jako prezesem spółki nomenklaturowej, odpowiednie umowy. W ten sposób nomenklatura, w ramach przygotowań do powitania nowego ustroju, przeprowadzała „pierwotną akumulację kapitału”, która mogła dokonać się wyłącznie przez rozkradanie majątku państwowego, bo innego w zasadzie nie było”. /Prof. Jacek Tittenbrun, Bezdrożapolskiej prywatyzacji/

    1988 – dwie fale spontanicznych strajków w Polsce

    Z misją ugaszenia robotniczych protestów w teren został wysłany TW „Bolek”. Zgodnie z ustalonym scenariuszem, komunizm powinien zostać obalony przez „bohaterów” (tajnych i jawnych współpracowników reżimu) w ramach szykowanych na 1989 rok wydarzeń.

    1988 – zgoda na rejestrację fundacji Sorosa – awangardy nowego porządku w Polsce

    Fundacja Sorosa aż do dzisiaj działa na rzecz tzw. społeczeństwa otwartego i tolerancyjnego, co w tłumaczeniu z lewackiej nowomowy brzmi: społeczeństwa bezbronnego i ogłupionego. Prezesem „polskiego” zarządu fundacji jest Aleksander Smolar, syn przedwojennych działaczy komunistycznych żydowskiego pochodzenia, Grzegorza Smolara i Walentyny Najdus, wieloletni członek partii komunistycznej. Przewodniczącym rady fundacji jest Marcin Król, który o Polsce mówił tak:

    (problem tkwi – przypis red.) Przede wszystkim w tym, że nie ma czegoś takiego jak Polska. Można powiedzieć, że istnieje Polska jako państwo, forma prawnego stowarzyszenia grupy osób, którzy określili siebie jako obywatele kraju o nazwie Rzeczpospolita Polska. To jedyny realny byt, cała reszta to abstrakcja. (…) tak naprawdę twór, który określamy mianem „Polska”, jest tylko wyobrażeniem. To nie jest twór rzeczywisty, gdyż wyobraża go sobie tylko pewna grupa ludzi. W gruncie rzeczy nikt nie ma prawa rościć sobie prawa do tego, by twierdzić, że jego wyobrażenie jest właściwe, jedynie słuszne. Każdy ma prawo do własnego wyobrażenia – i każde wyobrażenie jest subiektywne. / Nie ma czegoś takiego jak Polska. To tylko wyobrażenie/

    1988 – Ustawa Wilczka wprowadzająca kapitalizm na czas określony, czyli do momentu pełnego uwłaszczenia się komunistów – powstanie kapitalizmu kompradorskiego

    Ustawa Wilczka, z dnia 23 grudnia 1988 r., wprowadzająca kapitalizm w Polsce, funkcjonowała w pierwotnym brzmieniu tylko do czasu uwłaszczenia komunistów, czyli zbudowania kasty kapitalistów typu kompradorskiego oraz do czasu wrogiego przejęcia polskich przedsiębiorstw. Ustawę wielokrotnie znowelizowano (40 zmian). Pierwsza nowelizacja nastąpiła już w kwietniu 1990 r. Większość zmian ograniczyła wolność gospodarczą.

    A jak wyglądał polityczny teatrzyk dla polskich lemingów?

    1989 – Rejestracja nowej Solidarności
    1989 – zawarcie okrągłostołowego układu Jaruzelski-Geremek
    1989 – wybory parlamentarne z zagwarantowanym 65% parytetem dla komunistów i złodziei i 35 % parytetem dla włączonej w system nowej demokracji żydokomuny, komunistycznej agentury i reszty naiwnych.
    1989 – Powołanie zasłużonego w dziele obrony socjalizmu, stalinowskiego publicysty i kolaboranta Tadeusza Mazowieckiego na urząd premiera

    W 1989 roku, w wyniku farsy czerwcowych wyborów cały „obalony komunizm” rozsiadł się w obfitym składzie (65% miejsc) na ul. Wiejskiej w Warszawie, a w „chwilę” potem sowiecki generał został wybrany na urząd Prezydenta III RP. Ministrem Spraw Wewnętrznych wnierządzie Mazowieckiego został oczywiście „obalony” generał Kiszczak, co umożliwiło bezpieczne spalenie najważniejszych akt MSW.

    Operacja obalenia komuny, czyli rozpoczęcie procesu aktualizacji komunizmu z niewydolnej wersji sowieckiej do nowoczesnej wersji komunizmu zachodniego z dzisiejszym substytutem wolnego rynku, przebiegła, nie licząc drobnych incydentów, bez większych zakłóceń. Było to możliwe dzięki ignorancji polskiego społeczeństwa, przytłoczonego równocześnie biedą i dającą złudne nadzieje zachodnią i krajową propagandą.

    Najbardziej smutnym paradoksem jest również to, że wyzwalając się spod okupacji sowieckiej, poddaliśmy się stopniowo dominacji unii posteuropejskiej bazującej na ideologii nowoczesnego marksizmu. Przeciętny Polak wciąż nie ma świadomości, że tzw. projekt europejski jest przede wszystkim lokalną wersją totalitarnego NWO w środkowym – zaawansowanym etapie jego realizacji.

    CzarnaLimuzyna • ekspedyt.org

    Za: http://www.ekspedyt.org/2017/02/15/o-tym-jak-rockefeller-soros-i-jaruzelski-obalili-komune-w-polsce/
  • sralis mazgalis referendus duptus
    Polska w 1986 r szczęśliwie przystąpiła do MFW .Rozmowy z Rockefellerem w 1985 r dotyczyły tego wiekopomnego wydarzenia i nie ma z czego robić sensacji.
    Z członkostwo w MFW wynikają pewne zobowiązania będące gwarancją spłaty zadłużenia w chwili aktualnej i po wieki wieków.Amen.
    Zobowiązaniami tymi są:redukcja wydatków socjalnych,prywatyzacja majątku stanowiącego własność państwa.
    MFW nie czynił i nie czyni,tajemnicy z warunków jakie trzeba spełnić przystępując do tego wyborowego towarzystwa.
    A że ani w 1985 ani w 1986 żadna z szczeropolskich organizacji takich jak Solidarność czy KRK,nie biła na alarm,należy uznać że warunki postawione przez MFW nie postrzegano jako krzywdzące.
    Zatem:WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.
  • @ikulalibal 11:14:49
    "Zatem:WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY."
    Te gały, które" widziały, co brały", to gały grandziarzy miejscowych umawiających się na rozbój w Polsce z grandziarzami kosmopolitycznymi, trzymającymi "całe pieniądze świata".
    Reszta to oduraczone w większości społeczeństwo "ludzi bezinteresownych" wg nomenklatury Profesora F.Konecznego, którzy wspomagają zło, święcie wierząc , że wspierają dobro czyli wg nomenklatury Lenina tzw. pożyteczni idioci.
    Popierając agenturę Kiszczaka-Jaruzelskiego w Solidarności z TW Bolkiem na czele, "popierali zło, będąc święcie przekonanymi, że popierają dobro".
    Nieuleczalnie oduraczonym pozostało to do dziś.
  • pocieszające jest ze to nie prawdziwi Polacy niszczyli ten kraj, tylko inni, nie prawdziwi Polacy, jaskie żydy z Ameryki
    z amerykańskim miliarderem o żydowskich korzeniach - czy pochodzenie ma jakiekolwiek znaczenie ?, prawdziwych działaczy Solidarności - nigdy nie było prawdziwych, zawsze była agentura, Ówczesne sowieckie i prosowieckie - ówczesne było tylko radzieckie, po co ten bełkot międzynarodowy. zmieniła okupanta - co to za okupant który uczy naród pisac i czytać, buduje fabryki, szkoły, szpitale, a nawet kościoły. w lipcu 1990 r parlament przyjął - to już był parlament warchołów, który trwa do dziś. Autor zapomina o błogosławionym wpływie na losy Polski tego co odnowił tą ziemię, i wszystko zrównał do zera. Ogólnie to wszyscy winni tylko nie My.
  • @35stan 16:26:06
    // Popierając agenturę Kiszczaka-Jaruzelskiego w Solidarności z TW Bolkiem na czele//

    Oj! nie mówmy sobie takich rzeczy.Jesteśmy dorośli (mam nadzieję)
    Nie deprecjonując roli specsłużb w kreowaniu społecznych nastrojów nie przesadzajmy w drugą stronę.Oni mogą wiele ale przecież nie są bogami.
    Za wszechnicasolidarnosci
    //25 sierpnia 1983 r., do Stoczni Gdańskiej przybył wicepremier Rakowski na spotkanie z wcześniej dobraną reprezentacją załogi. Kilka dni wcześniej do Gdańska przyjechał minister Jerzy Urban, który omawiał szczegóły wizyty wicepremiera z dyrekcją stoczni oraz Komendą Wojewódzką MO[1]. Stoczniowcy przywitali Rakowskiego skandowaniem „Solidarność zwycięży”, a Urbana śmiechem. Na debatę wszedł Wałęsa, a także około stu członków nielegalnej stoczniowej „Solidarności”, którzy skandowali „Solidarność”. Po wejściu na salę BHP Wałęsa przedstawił w krótkim przemówieniu propozycję podjęcia wspólnych rozmów, gdyż tylko one mogły, jego zdaniem, przyczynić się do wyjścia z pogłębiającego się kryzysu. Rakowski propozycję odrzucił, a za kryzys ekonomiczny winą obarczył „Solidarność” i zachodnie sankcje gospodarcze. Zarzucił związkowi organizowanie bojówek. Obiecywał, że rząd bez przeszkadzających mu „krzykaczy” zbuduje lepszy socjalizm. Wykrzyczał m.in. do zebranych, że za największy sukces narodu polskiego uważa ustanowienie po 1945 roku przyjaźni z „wielkim narodem rosyjskim”. Uzasadniał, że „tylko skończony kretyn polityczny może kwestionować to!”[2]. Odpowiedziały mu oklaski aktywu partyjnego i gwizdy robotników. Na koniec spotkania Rakowskiego wygwizdano a Wałęsę robotnicy zanieśli na rękach pod pomnik Poległych Stoczniowców.

    W telewizji pokazano obszerne, fragmenty ze spotkania[3], które było szeroko komentowane w prasie podziemnej jako kompromitacja Rakowskiego i reprezentowanej przez niego władzy[4]. W opinii redakcji „Rozwagi i Solidarności” Rakowski chciał zniszczyć Wałęsę a poniósł sromotną klęskę. Zdaniem redakcji „dla przeciętnego Polaka najważniejsze było, że znów zobaczył Lecha Wałęsę, mówiącego sensownie choć krótko, że pan wicepremier obraził ludzi, wygłupiał się i otrzymał za to zasłużoną odprawę od stoczniowców, choć zdaniem wielu jeszcze zbyt skromną”[5]. W „Gazecie Tczewskiej” pisano bez ogródek: „festiwal chamstwa, głupoty i zaślepienia. […] W tym jednym wystąpieniu Rakowskiego […] ukazała się cała impotencja systemu oraz degeneracja jego reprezentantów”[6]. //

    Całości wystąpienia Rakowskiego niestety nie ma na yt. wyłącznie jakieś fragmenty https://www.youtube.com/watch?v=53k_fhUCmqA
    Są za to tuziny "ekspertów" tłumaczących rzeczywistość a tak naprawdę zakłamujący ją niemiłosiernie.
    A ja pamiętam to spotkanie w stoczni,pamiętam jaki był jego społeczny odbiór i ocena.Biada temu kto wówczas odważyłby się powiedzieć:zara,zara,ten facet ma rację
    Każdy kto tak jak ja pamięta,wie że w połowie 80-tych nastawienie polactwa było takie że można było zrobić tylko dwie rzeczy:albo ich zabić,albo dać im czego chcą.Wybrano drugą ewentualność więc nie wiem o co pretensje.Nie podoba się? to trzeba było dokładniej czytać ulotki.
    https://www.youtube.com/watch?v=_eTKzx4ko40
  • Spotkanie Jaruzelskiego z Rockefellerem
    i pogadali sobie jak .......żydokomuch z żydokomuchem
  • Jaruzelski zdradził ??? czy uratował życie tysiącom Polaków ?
    Moim zdaniem Jaruzelski postąpił zgodnie z najlepszymi zasadami taktyki wojennej. Trzeba się poddać gdy dalszy opór jest bez sensowny i naraża "naszych" na gigantyczne straty.

    Przypomnę że mjr Sucharski poddał Westerplate nazistom.. też zdrajca ?
    Ktoś tam w końcu poddał Powstanie Warszawskie nazistom .. kolejny zdrajca ?
    Tysiące AK owców po wojnie się ujawniło czyli poddało nowej władzy .. zdrajcy ?

    To wszystko były słuszne decyzje , niektóre spóźnione i okupione gigantycznymi stratami (Powstanie Warszawskie).

    Jaruzelski uratował Polskę przed wojną domową dwa razy.
    Raz stanem wojennym a drugi raz układając się z globalnym bandytą.
    Nie miał innego wyjścia bo Solidaruchy go cisnęły popierały w całości wszystko co robił globalny bandyta w Polsce.
    To Solidaruchy z JPII na czele były sojusznikiem globalnego bandyty i siłą napędową rozwalania Polski.

    Odwracanie kota ogonem niczego nie zmienia to tylko zakłamywanie historii podobnie jak zakłamuje się historię II wojny światowej, bandytów przeklętych z podziemia, rolę solidaruchów w zniszczeniu dorobku powojennego Polaków historię kolorowych krwawych rewolucji organizowanych przez globalnego bandytę...itd.

    A zasada logiczna jest prosta.
    Ten co cię systemowo okłamuje jest twoim systemowym wrogiem.

    Kto was okłamuje ?
    wszystkie solidaruchy z każdej strony dzisiejszej barykady, okłamuje was KK, okłamuje was tzw zachód... wszyscy dzisiejsi tzw patrioci na topie w mediach to kłamcy...
    Ci co mówią wam prawdę zostają zniszczeni medialnie, politycznie, finansowo albo wręcz zamordowani (Lepper).

    Tylko internet jest jeszcze suwerenny choć i tam trudno odróżnić prawdę od kłamstwa.. ale w internecie ta prawda się pojawia a w oficjalnych mediach jest zakazana.

    I po tym można rozpoznać prawdę w internecie.
    Prawda to to o czym pisze internet a milczą oficjalne media i politycy na topie. Oczywiście z wyłączeniem ewidentnych absurdów.
  • Czy pożyteczni idioci to zdrajcy ?
    Pożyteczni idioci (pożyteczni dla globalnych wrogów Polski) byli wielką siłą
    sprawczą która skutecznie pomagała globalnym bandytom podbić Polskę politycznie, ekonomicznie, medialnie... czyli przejąć w Polsce władzę.

    Czy ci pożyteczni idioci którzy własnymi rękoma zniszczyli swój kraj to byli zdrajcy ?
    Chyba jednak nie.
    Idiota to idiota... jest podatny na podpowiedzi innych mądrzejszych potrafiących manipulować idiotami. A globalny bandyta potrafił to robić skutecznie.
    Zdrajcami byli Ci którzy manipulowali tym masami pożytecznych idiotów,
    cała góra Solidarności, KK i oczywiście lokalna agentura obcych służb specjalnych, lokalna V kolumna żydowska, banderowska....

    Pożytecznych idiotów można wykorzystać do pożytecznej sprawy, do budowy Polski, do rozwoju, edukacji, demaskowanie przestępstw, podnoszenia kultury życia społecznego.
    I to jest rola Polskich mediów, Polskiej klasy politycznej.
    Tak było w PRLu (propaganda) ... trochę jeszcze siermiężnie, nachalnie, naiwnie ... ale to był właściwy kierunek rozwoju.
    Dzisiaj mamy klasę polityczną jawnych kłamców szubrawców, ludzi bez honoru i godności... widzimy to codziennie w TV jak się kłócą jak się poniżają jaki poziom intelektualny, kompetencyjny oraz moralny reprezentują.

    Cała ta klasa powinna trafić do kloaki bo tylko tam smród który wytwarzają jest na miejscu... nie w mediach .. nie w sejmie.. nie w jakichkolwiek strukturach władzy.

    Wniosek.
    Najpierw trzeba się pozbyć rządzących od lat na zmianę solidarnościowych szui , zdrajców, sprzedawczyków, kłamców, animatorów historii....niekompetentnych drani
    a potem przystąpić do edukacji pozytywistycznej mas pożytecznych idiotów...

    Trudne zadanie bo szuje ciągle wciskają pożytecznym idiotom swoje podłe kłamstwa. Wciskają na okrągło 24 godz na dobę poprzez media, poprzez ambonę... a tzw zachód im w tym okłamywaniu polskich pożytecznych idiotów pomaga jak może.

    Szukamy wielkich Polskich patriotów (wielki w sensie mądry, charyzmatyczny, kompetentny a nie uparty, głupi al przebiegły, twardogłowy).
  • @Oscar 08:42:55
    Nie ma czegos takiego- jak pozyteczni idioci!
    Kazda spolecznosc ma swoja elite...badz jej nie ma NIC ! Zachowania mass zaleza tylko od sygnalow wysylanych przez elity.... Elity mysla, analizuja, spekuluja i dyktuja zachowania mass..
    Masy nie mysla ..masy wierza..albo przestaja wierzyc i popadaja w marazm.
    Ten ,ktory czynnie uczestniczy w procesach decyzyjnych nie zasluguje na miano pozytecznego idioty...bo nim nie jest. Ta nazwa probuje sie oslabic negatywnosc roli- jaka odgrywaja wyrachowani kunktatorzy wspolpracujacy z kazdym, kto placi..w taki czy inny sposob!
    Ta kasta zawsze wychodzi z kazdej zmiany z nowymi przywilejami i apanazami, zmianiajac front i lojalnosci. Pogladow nie zmieniaja nigdy!
    Ich ideologia to" Trwac przy korycie..wraz z cala rodzina!
    DOkonuja tego poprzez Przekupnosc Obzydliwa oraz Podlosc i Sluzalstwo!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY