Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
442 posty 4754 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

"Demokracja" po rosyjsku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O „tolerancji” i „demokracji”, którymi nas związali

 

„Cały kraj jest zniszczony od samych podstaw – ziemie oddano Chińczykom, wszystkie naturalne bogactwa i banki są w rękach garstki oligarchów; przemysł, wykształcenie, ochrona zdrowia i wojsko praktycznie unicestwione; w zawrotnym tempie idzie zastępowanie rdzennej ludności, 80 procent jest na skraju ubóstwa… otwarte ludobójstwo narodu rosyjskiego; bombardowanie dalekiej Syrii, „chroniąc” kraj od islamistów, ale w tym samym czasie w zawrotnym tempie przyczynianie się do islamizacji kraju i budowanie nowego, największego w Europie meczetu… , i co robi Putin?”

Roman Klucznik, pisarz i publicysta

 

 

Tolerancyjności uczą nas prorządowi propagandyści, – tolerancji w stosunku do odmiennych poglądów. Również do innych kultur, innych tradycji, innej moralności i wartości duchowych. Na zewnątrz wszystko wydaje się być poprawne, a nawet atrakcyjne. Ale wszystko to jest trującym i niebezpiecznym kłamstwem, zapakowanym w błyszczące pazłotko. Czy w rzeczywistości jest tolerancyjność i dla czego ją nam narzucają, szczerze i cynicznie tłumaczył (co prawda nie nam, a swoim ludziom) Menachem Schneerson: „Tolerancja to mechanizm, w którym kontrolując przepływy finansowe, łatwiej jest po prostu powstrzymywać niezadowolenie gojów pomyślnością naszego kaganu. Tolerancja występuje w związku z osobliwą tresurą gojowskiego plemienia i wyjaśnia mu dlaczego trzeba znosić dominacje naszego kaganatu w ich krajach”. (https://vk.com/zionru?w=wall-45494205_106429#post-454).

Ci ludzie, a dokładniej, nieludzie, którzy doszli do władzy w Rosji ćwierć wieku temu (przy pomocy specjalnych terrorystycznych brygad z Izraela i USA) i urządzili nam rabunkową talonową-prywatyzację bogactw narodowych ziemi, lasów, kopalin, zakładów, fabryk itp., – teraz, pod pozorem tolerancji, próbują zmiękczyć i wyprowadzić na bezpieczne wody krzyczącą społeczną niesprawiedliwość i rosnące niezadowolenie narodu, który doprowadzili do nędzy. Tolerancja jak również narzucany przez tę władzę bankierów i oligarchów multikulturalizm, – to skuteczne sposoby dzielenia ludzi, zniszczenia naszej jedności, naszej tradycyjnej kultury opartej na sumieniu, dobroci i sprawiedliwości.

Kiedy jesteśmy zjednoczeni w swoich wartościach i celach, jesteśmy narodem, mamy wielką siłę. Kiedy jesteśmy podzieleni odmiennymi religiami, partiami politycznymi, społecznymi, narodowymi, grupami interesów, (np. sportowymi lub muzycznymi „fanami”) i rzecz najważniejsza, – wartościami i celami (według konstytucji napisanej pod dyktando doradców z Waszyngtonu w Rosji zakazano jakichkolwiek ideologii, to znaczy, że państwo nie ma celu, z wyjątkiem oczywiście zysków rządzącego kompradorskiego oligarchatu), to wtedy my – hałastra, tłum, żyjemy nie według sumienia i sprawiedliwości, a według przez władzę zapisanego prawa lub rozkazu, według słów zewnętrznego autorytetu, urzędnika, przedstawiciela władzy. Wtedy łatwo kierować nami przez chytrych pasterzy stada, którzy nie mają problemów aby nas oszukać. Na przykład narzucić nam „pluralizm”, „tolerancyjność” i „multikulturalizm”, płatną medycynę, płatne wykształcenie, wątpliwej jakości sprawiedliwość, od pierwszego dnia a nawet minut życia – szczepienia („kalendarz szczepień”!), chipizację (na 2025 rok zaplanowane przez rząd zakończenie chipowania pod skórę u każdego Rosjanina), bezgotówkowe pieniądze (tak żeby władza bankierów stała się totalna), zmniejszenie zobowiązań społecznych względem ludzi (i przemianowanie tych zobowiązań w płatne usługi) i tak dalej.

Pasożyty społeczne – to bankierzy, właściciele dużych korporacji, dziedziczne monarchiczne rodziny, szefowie organizacji religijnych i masońskie loże, skorumpowane rządy całego świata… Ich metody to dzielenie i szczucie na siebie narodów, obniżanie ich ducha i poziomu świadomości są bardzo liczne i diabelsko przebiegłe. Na tysiące sposobów, wymyślonych przez zatrute umysły ich „mędrców” pasożyty społeczne niszczą ludzi przychodząc na cudzą ziemię aby zgodnie nakazem ich plemiennego bożka, w całości zniszczyć nas („I zniszczyć wszystkie narody, które Pan, Bóg twój, da tobie. Niech nie oszczędzi ich oko twoje … „).

Otumanienie i zbydlęcenie narodu (a następnie zniszczenie) nie odbywa się bezpośrednio i otwarcie, a za „rozsądną” radą ich plemiennego bożka „pomału”, aby narody nie wystąpiły przeciwko nim, powoli i niepostrzeżenie. Na przykład:
– Przez „Dom- 2” („dziękuję” Ksienii Sobczak);
– Przez najbardziej płytkie i rozmyślnie skandaliczne talk show;
– Przez deprawujące programy telewizyjne o jakoby zdrowiu ( „dziękuję” Elennie Małyszewej);
– Poprzez niskich lotów pop (przypomnijmy sobie, że ze świecą szukać dosłownie na wszystkich kanałach radia poważnych programów kulturalnych lub nawet nowości, natomiast całą dobę leci nieprzerwanie pop i trajkot prowadzących);
– Przez rozmyślnie prymitywne lub odwrotnie, nadzwyczaj bezsensowne, pseudonaukowe, niezrozumiałe podręczniki; przez idiotyczny państwowy egzamin maturalny i „proces boloński” w szkołach i wyższych uczelniach (podczas gdy dla dzieci wyższych urzędników, bankierów i oligarchów, przyszłych pracowników administracji istnieją dziesiątki zamkniętych bezpłatnych szkół i wyższych uczelni, w których dane oparte są na faktach, a wiedza jest prawdziwa, administracyjna, pojęciowa);
– Przez religijną zmianę w zombie (wprowadzenie dziesięcioletniego szkolnego kursu nauczania „Lekcje prawosławia”);
– Poprzez edukację „kwalifikowanych” użytkowników, którzy nie mają wiedzy, a wąsko zawodowe „kompetencje”;
– Poprzez narzucanie degradującej i po prostu obraźliwej „twórczości” tak zwanych wolny „twórców” (z jakiegoś powodu w całości składających się z przedstawicieli nac- i mniejszości seksualnych);
– Przez zniekształcenie i pomniejszenie naszej historii i wyczynów naszych przodków;
– Poprzez ciągłą przestępczość, czarny humor i prawie zwykłą pornografię w TV w teatrach i kinach, a także w gazetach (nie mówiąc już o internecie)…

Oni, pasożyty, wzbudzają w nas przez szokujące swoim bezwstydem i nieobecnością umiaru, przez spektakle i filmy poczucie beznadziei i bezwartościowości, bezsensu życia; natarczywie wprowadzają do naszej świadomości poczucie winy (pozbawiając nas tym samym wolności wyboru); różnymi sposobami próbują przekonać nas o naszej duchowej i intelektualnej wadliwości, niższości (przypomnijmy sobie filmy „Lewiatan”, „Wiking”, słowa Gräfa o tym, że jesteśmy – krajem-daunszyfter, a także przypomnijmy sobie niedawne słowa Patriarchy Cyryla: „A kim byli Słowianie? To barbarzyńcy, ludzie mówiący w niezrozumiałym języku, to ludzie drugiego gatunku, to prawie zwierzęta. I oto do nich poszli oświeceni mężowie, przynieśli im światło Chrystusowej prawdy i zrobili coś bardzo ważnego — zaczęli mówić z tymi barbarzyńcami ich językiem, stworzyli słowiański alfabet, słowiańską gramatykę i przetłumaczyli na ten język Słowo Boże…„). Pasożyty wzywają nas do skruchy za to, co my radzieccy ludzie dokonaliśmy i stworzyliśmy w czasie istnienia ZSRR… (wszyscy ci achedżakowie, makarewicze, okudżawowie, sołżenicyni i inni okołokulturalni „szwedzi” z piątą kolumną).

Pasożyty – to są ludzie, którzy nie mają sumienia, i żyją wyłącznie dla korzyści i wygody. Są tylko powierzchownie podobni do ludzi, ale wewnątrz w myśleniu, w duchu – to nieludzie, moralni degeneraci, ponieważ nie mają sumienia oraz miłości w swojej duszy. A jeżeli jest sumienie – to i jest miłość. Sumienie – to odpowiedzialność za dobro innego człowieka, za dobro każdej istoty żywej, obejmujące przyrodę i Ziemię.

Dla pasożytów społecznych nasi ludzie – to pył pod nogami. Jesteśmy dla nich, jak twierdzi ich „święta księga” i plemienny bożek, – podobni do śliny („o innych narodach, które również pochodzą od Adama, powiedziałeś, że są niczym, podobnymi do śliny … te narody prze ciebie uznane są za nic … „). Albo – polnym zwierzęciem („i będzie Pan, Bóg twój, wypędzać przed tobą narody te stopniowo. Nie możesz ich zniszczyć szybko, tak aby nie mnożyć przeciw tobie zwierząt polnych. Ale wyda ci ich Pan, Bóg twój, i spowoduje u nich wielki popłoch, tak że zginą. I wyda królów ich w ręce twoje, i ty zniszczysz imię ich z niebios: nie oprze się nikt, puki ich nie wytępisz. Wybrańcy bogów spalcie ich ogniem… „).

Wystarczy pomyśleć, jak może człowiek z sumieniem, z odpowiedzialnością za innych powiedzieć: „Dobrze, idźcie wymordujcie trzydzieści milionów. [To znaczy], oni nie pasują do rynku. Nie myślcie o tym — nowi wyrosną”? Czy może człowiek z sumieniem, obdarzony ogromną odpowiedzialnością za cały kraj, za cały jego naród mówić, że państwo opiekuńcze – jest to rodzaj atawizmu, jest nieskuteczne, nie efektywne (prawdopodobnie z punktu widzenia rentowności) państwowe utrzymanie („Wiele poprzednich modeli i czynników rozwoju gospodarczego praktycznie zostało wyczerpanych. W wielu krajach kryzys przeżywa koncepcja „państwa socjalnego”, powstała w XX wieku. Dzisiaj jest ona nie tylko nie zdolna do zapewnienia stałego wzrostu dobrobytu, ale i utrzymania go na dawnym poziomie „)?

Obecni władcy są dumni z tego, że dziś w Rosji jest demokracja i rynek, a nie przeklęty „sowok” i totalitaryzm. Ale czym jest ta ich „demokracja”? Psycholog i publicysta Larysa Winnikowa na swojej stronie „W kontakcie” pisze: „Prawdziwa twarz demokracji Federacji Rosyjskiej: zagadnienie wykształcenia rozwiązują bankierzy i propagandziści zachodniej ekonomii – gospodarze kraju. Pragnień i potrzeb ludzi, demokracja nie uwzględnia. Dlaczego? Dlatego ponieważ demokracja – to „władza demosa”. „Demos” – to klasa posiadaczy. Ale jest też „ohlos” – to ci, którzy nic nie posiadają. Tak więc ludziom – ohlosu – nikt nie miał zamiaru dawać słowa. To jest demokracją. Widzieliśmy to w latach 90-tych?

Amerykański profesor z University of Oregon, pisarz i polityk William Peirce wyjaśnia czyn jest „demokracja w praktyce” i dlaczego pasożyty społeczne narzucają ją całemu światu: „Urok masowej demokracji jest w tym, że ludzi, którzy nie umieją myśleć samodzielnie w każdym kraju współczesnego świata jest o wiele więcej niż tych, którzy są zdolni podejmować niezależne decyzje. Za tych, którzy nie są zdolni do samodzielnego myślenia, myślą właściciele mediów. Czyli demokracja jest korzystna, ponieważ daje gospodarzom MEDIÓW władzę polityczną i jednocześnie pozwala im pozostawać w cieniu i unikać odpowiedzialności za to, w jaki sposób oni tę władzę wykorzystują. I czym szersza demokracja, jest w niej większość starych sklerotyków, niedorozwiniętych od urodzenia, paranoidalnych schizofreników, żyjących w pudełkach dla bezdomnych, jamajskich imigrantów i piłkarskich fanów z prawem do głosu – tym bardziej wiarygodne media lalkarzy kontrolują politykę”.

Wyborcy, którzy kupują na kasie supermarketu astrologiczne pisma oglądają opery mydlane, gry telewizyjne i talk show, wchłaniają cały swój światopogląd z ekranu telewizyjnego… Ich zdanie w poszczególnych kwestiach powstaje podczas przeglądania ulicznych tele-ankiet. U lalkarzy każda wątpliwość jest na ich korzyść: czy mogą oni oderwać tyłek od kanapy, aby pójść i zagłosować za odpowiednimi kandydatami..

Dlatego ważne jest, aby mieć jak najwięcej takich wyborców. I wszędzie tam, gdzie takiego elektoratu jest dużo, właściciele MEDIÓW łatwo kierują wynikami wyborów. Znacznie bezpieczniej jest kierować rządami w ten sposób niż przekupywać skorumpowanych dyktatorów lub podstawiać królom ujmujące panienki, jak w przypadku Ahaswera i Ester lub Moniki i Blla”.

Jest takie przysłowie: „Ryba gnije od głowy”. Jeżeli ryba – to Rosja, to z jej głową jest coś nie tak, skoro ona w każdym mieście buduje kosztem środków budżetowych „centra tolerancji” i w każdej szkolnej klasie przeprowadza obowiązkowe lekcje tolerancji”..

Z jednej strony dziesiątkami tysięcy zmniejsza się ilość szkół i wyższych uczelni w kraju a z drugiej znajduje pieniądze aby postawić dziesięć tysięcy kościołów (dla pasożytów jest korzystnie abyśmy byli „niewolnikami Bożymi”, wierzyli, że „każda władza pochodzi od Boga”, i że naszą sprawą nie jest oburzać się, a modlić, pościć, ukorzyć się, pokutować, nadstawić drugi policzek swoim wrogom a sprawcom uchybień odpuszczać, ostatnią koszulę im oddać…)…

We wszystkich podręcznikach szkolnych, napisanych za pieniądze Sorosa, i z których obecnie uczą się nasze dzieci, wywyższa się rolę Zachodu i umniejsza wszystko co rosyjskie, a w szczególności co radzieckie…

Nasz nieprzejednany, wieloletni wróg Kissinger otwarcie mówi: „Wolę w Rosji chaos i wojnę domową niż zjednoczenie jej w jeden silny scentralizowany kraj”, którego z otwartymi rękami, po przyjacielsku przyjmują na Kremlu a nawet wybierają „honorowym członkiem” Rosyjskiej Akademii Nauk…

Izraelskim emerytom emigrującym z ZSRR władze znajdują możliwość płacenia emerytur wyodrębniając w tym celu z budżetu 5,5 mld co roku, a swoim emerytom mówią: „Nie ma pieniędzy, ale trzymajcie się!”…„…

Nasze banki (Sberbank) daje europejskim mieszkańcom kredyty na 4-6 % rocznie, a swoim obywatelom – na 12-19 %… Nasz rząd sprzedaje chińczykom energię elektryczną, ropę naftową i gaz po cenach znacznie niższych od naszych konsumentów i producentów („Rosja eksportuje do Chiny energię elektryczną dwa razy taniej, niż płacą za nią rosyjscy konsumenci, – oświadczył w wywiadzie dla ” Echa Moskwy” minister rozwoju Dalekiego Wschódu Wiktor Iszajew. – Chińczycy dostają energię elektryczną za 1 rubla i 50 kopiejek za kilowatogodzinę, regiony rosyjskie dostają po 3-4 ruble”)…

Czci się, stawia wielkie muzea lub tablice pamiątkowe wrogom, zdrajcom i oprawcom sowieckiego (rosyjskiego) narodu (Jelcynowi, Schneersonowi, Trockiemu, Wrangelowi, Kołczakowi, Mannerheimowi…) i wyburza pomniki Stalina…

Jaki wniosek można wyciągnąć z takich działań naszych władz? Tylko jeden, że wilk już nie czyha „u bram”, on już jest w naszym domu. I jest absolutnym gospodarzem w nim. Działając różnymi metodami i sposobami, stopniowo wypiera nas z domu, wygryzając nas ze świata – prawie milion rocznie. Flaga faszystowskiego zausznika generała Własowa, rozpościerająca się dziś nad Kremlem jest smutnego tego przykładem.

Aleksandr Kazakiewicz, białoruski pisarz

źródło

 

https://treborok.wordpress.com/o-tolerancji-i-demokracji-ktore-nam-zwiazali/?preview=true

KOMENTARZE

  • Walka ras w USA
    http://46bah7dkfu-flywheel.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/2017/08/zbeszczeszczenie-pomnika-konfederatow-w-Durham-NC-fot-CBS_News-1024x621.png


    Stany Zjednoczone stają się coraz bardziej krajem komicznych sprzeczności. Myślę tutaj o oficjalnym głoszeniu wolności słowa i manifestacji przy nie mniej oficjalnym potępianiu tych słów i manifestacji, które część populacji – głównie kolorowej – uznaje za niezgodne z panującą doktryną politycznej poprawności. Mam na myśli tutaj oczywiście reakcję kolorowych mas na manifestacje zwolenników białej rasy w Charllotesville w Zachodniej Wirdżini. Manifestacja miała legalne zezwolenie na przemarsz, którego celem był protest przeciwko usuwaniu pomników bohaterów wojny domowej z lat 1861-1865 czyli starcia pomiędzy Konfederacją Stanów Południa i Unią.

    Zważywszy, że są to już obecnie osoby historyczne i w zasadzie broniące idei samostanowienia stanów wchodzących uprzednio dobrowolnie w skład Stanów Zjednoczonych nie widzę najmniejszego powodu aby uznawać ich pomniki czy inne symbole – jak flaga stanów konfederacyjnych – za coś co powinno obrażać wysublimowane uczucia amerykańskiego motłochu. Generałowie Południa wojnę przegrali, unioniści dokonali wielu zbrodni wojennych pacyfikując białą ludność stanów konfederacji oraz kradnąc i niszcząc ich majątek (jak to wyglądało można przeczytać w “Przeminęło z wiatrem”) ale jest to wszystko przeszłość. Potomkowie rodzin autochtonicznych mają absolutne prawo do zachowania pamiątek chwalebnej przeszłości, które zresztą były postawione znacznie później już po przymusowym włączeniu Południa do wielkiej rodziny stanów USA. Idąc dalej tą samą drogą rozumowania należałoby wykreślić z historii samych założycieli USA takich jak Waszyngton, Dżeferson i inni gdyż byli oni sami właścicielami niewolników i dysponowali nimi swobodnie pod każdym względem. Rzecz jasna walka z pamiątkami historycznymi Południa jest tylko pretekstem do szerszej kampanii zmierzajacej do kompletnego ubezwłasnowolnienia reprezentantów białej rasy w USA. Demokratyczne lewactwo rozpuszczone przez Obamę nie spocznie zanim nie pozbędzie się wszystkich śladów cywilizacji “białasów”, których jedyna przydatność to dostarczanie funduszów na utrzymanie kolorowej populacji w zdrowiu i dobrobycie przy minimalnym nakładzie pracy ze strony samych zainteresowanych. Oczekuję, że w najbliższej przyszłości wizerunki białych prezydentów na banknotach zostaną zastąpione podobizną Martina Lutera Kinga i innych męczenników walki o prawa mniejszości. Zabawne jest to, że owe wydarzenia – myślę tu o przejęciu władzy przez mniejszości rasowe i seksualne – były już przewidywane w latach 70-tych w książce Andrew Macdonalda “The Turner Diaries” gdzie opisana jest rewolta części białej populacji przeciwko żydowsko-mulackiemu rządowi przyszłych Stanów Zjednoczonych. Walka kończy się zwycięstwem zdrowego trzonu narodu ale zniszczenia i ofiary poniesione przez ludność są poważne. Szczerze namawiam moich czytelnikow do lektury owej powieści, która może okazać się w perspektywie prorocza.

    Specjalną wściekłość demo-lewactwa wywołało uczestnictwo w manifestacji przedstawicieli spontanicznych – grass-roots – organizacji białej ludności takich jak np. Ku-Klux-Klan czy Biali Supremaciści – czyli zwolennicy intelektualnej przewagi osobników rasy białej. Wśród nich byli także zwolennicy wielkiego przywódcy socjalistycznej lewicy – Adolfa Hitlera. Wznoszone okrzyki dowodziły także ich rozczarowania obyczajami żydowskiej finansjery, którą oskarżali nie bez racji o wywołanie większości kryzysów finansowych w USA i na świecie. Demonstracja “zdrowego trzonu” obfitowała obecnością obywateli potężnych rozmiarów, pokrytych tatuażem i dysponujących twarzami typowymi dla ludu wszedzie – także w Naszej Umęczonej Ojczyźnie. To wskazywało na zdrowy oddźwięk oburzenia w samych podstawach amerykańskiego bytowania.

    Ja osobiście staram się trzymać zdala od awangardy ruchów politycznych gdziekolwiek by się ona ujawniała. Muszę jednak przyznać, że wina za starcia w Charlottesville spada na demo-lewicę, która sama nie posiadając zezwolenia na kontr-manifestację zaatakowała zbrojnie pochód legalny.

    Wielka zaletą prezydenta Trumpa było właśnie dokonanie tego prostego i prawdziwego stwierdzenia. Niestety nie przyniosło mu to takiego uznania na jakie zasługiwał.

    Andrzej Bobola
    Bobola – Andrzej Bobola jest pseudonimem literackim Andrzeja Altenbergera, profesora fizyki chemicznej, który dla odpoczynku od nieco rozrzedzonej atmosfery fizyki teoretycznej oddaje się rozważaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu.

    Za: Bobolowisko, 17.08.2017 / BIBUŁA – pismo niezależne, 2017-08-18.



    Ilustracja tytułowa: Niszczenie pomnika Konfederatów w Durham w Północnej Karolinie. Fot. YT-CBS News, 17.08.2017



    Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.08.19
    http://www.polishclub.org/2017/08/19/walka-ras-usa/
  • @Talbot 12:02:38
    Nie można mówić i pisać o demokracji, co się chce, bo działała w chwili zakładania własnych państw.

    Teraz trwa demontaż państw, czyli działa coś przeciwnego demokracji:)
  • @Talbot 12:02:38
    Jaka demokracja ?. Niepodległość ma być .Pozdrawiam.
  • Pytanie do drzewa
    https://pbs.twimg.com/media/CoeQzATUIAArRhP.jpg

    Jak powszechnie wiadomo, rewolucja zjada własne dzieci. Rosyjska rewolucja swoje dzieci chętnie rozstrzeliwała. Tysiącami, setkami tysięcy. Także swoich piewców, którzy poezją, prozą i dramatem wysławiali pod niebiosa jej wyższość nad zastanym porządkiem. Wśród przemielonych przez zbrodniczą machinę stalinizmu był też jej wielki entuzjasta Władimir Kirszon. Dziś mija 115. rocznica jego urodzin, a niespełna miesiąc temu minęła 79. rocznica jego śmierci. Tak, przez rozstrzelanie.

    Kirszon był zdeklarowanym bolszewikiem, członkiem partii od momentu uzyskania pełnoletności, w pierwszym szeregu walczył po stronie czerwonych w wojnie domowej. Służył rewolucji jako wierszokleta – pisał teksty piosenek i sztuki teatralne na potrzeby agitacji. Zasłużył się wielce w organizowaniu struktur organizacji pisarzy, od 1925 r. był sekretarzem RAPP – stowarzyszenia pisarzy proletariackich. Kirszon był apologetą Stalina i jego „wielkich dzieł”, a tych, którzy nie podzielali jego entuzjazmu, zwalczał wszelkimi dostępnymi środkami. Organizował nagonki na kolegów po piórze, między innymi na Michaiła Bułhakowa, Michaiła Zoszczenkę, Michaiła Priszwina, za niezbyt gorliwe zaangażowanie w tworzenie nowego człowieka sowieckiego, schlebianie gustom burżuazyjnym itd. Masami pisywał do Stalina listy, w których uprzejmie donosił na kolegów, zabiegał przy tym o przychylność wodza dla własnych dzieł. Z powodzeniem.

    O popularnych w latach dwudziestych i trzydziestych sztukach Kirszona mało kto dziś pamięta. Tytuły mówią same za siebie „Tory śpiewają” (Рельсы гудят), „Cudowny spław” (Чудесный сплав), „Chleb” (Хлеб), „Wielki dzień” (Большой день) – to o wojnie światowej, która kończy się globalnym zwycięstwem komunizmu. We wszystkich utworach wysławiał przede wszystkim Stalina: „to typ nowego przywódcy, ideowego bolszewika”. Piętnował natomiast wpływ ideologii burżuazyjnej na młode pokolenie, od czci i wiary odsądzał tych, którzy sprzeciwiają się kolektywizacji itd.

    Mimo że agitki Kirszona były marnymi sztuczydłami pozbawionymi walorów literackich, wystawiały je największe teatry – MChAT, Teatr Wachtangowa, Bolszoj Dramaticzeskij Tieatr w Leningradzie. Choć konstrukcja sztuk Kirszona miała wdzięk betonu, a bohaterowie wygłaszali propagandowe pogadanki dalekie od życia, w recenzjach pisano, że akcja jest wartka, problemy doniosłe, a postaci żywe. Te teatralne bohomazy nie schodziły z afisza przez kilka sezonów. Ale w końcu zeszły.

    Ich wartość artystyczna nie miała tu nic do rzeczy. Kirszon należał od połowy lat dwudziestych do kręgu osób blisko związanych z Gienrichem Jagodą, komisarzem ludowym spraw wewnętrznych. NKWD pod wodzą Jagody przeprowadziło pierwszą wielką czystkę na fali represji po zabójstwie Kirowa. I jak to w totalitarnych bajkach bywa, wódz w pewnym momencie postanowił się pozbyć wykonawcy zbrodni, tym bardziej że Jagoda nie zgadzał się ze Stalinem w kilku kwestiach. W 1937 r. Jagoda został aresztowany, oskarżony o spisek i w 1938 r. stracony. Kirszon podzielił los swego protektora – został oskarżony o trockistowskie odchylenie, spisek i szpiegostwo i rozstrzelany. Miał zaledwie 35 lat. Został pochowany w bezimiennej zbiorczej mogile w tzw. Kommunarce.

    Teraz jeszcze kilka słów o „życiu po życiu”. Jak pisała Jekatierina Kowalewska w „Rossijskiej Gazecie” (https://rg.ru/2015/06/29/reg-skfo/kirshon.html), Kirszon nie był poetą, w każdym razie za takiego się nie uważał, niemniej do niektórych swoich sztuk, zwłaszcza tych lżejszych, komediowych dodawał piosenki. Do wystawianej w Teatrze Wachtangowa w Moskwie komedii „Dzień urodzin” (День рождения) popełnił tekst „Zapytałem jesion, gdzie jest moja ukochana” (Я спросил у ясеня, где моя любимая), muzykę skomponował Tichon Chriennikow. Podobno kompozycja była ironiczna i wesoła, nuty się nie zachowały. Drugie życie tekst nieoczekiwanie zyskał dzięki oprawie Mikaela Tariwierdijewa – i ta kompozycja została wykorzystana przez Eldara Riazanowa w legendarnym dziś filmie „Ironia losu” z Barbarą Brylską i Andriejem Miagkowem. Film wyświetlany jest w każdego Sylwestra w rosyjskiej telewizji, stał się takim samym trwałym elementem uroczystości powitania Nowego Roku jak szampan czy sałatka Olivier. Piosenka w filmie jest liryczna (https://www.youtube.com/watch?v=YkoBjUL-2uE) i nic nie wskazuje na jej proletariacki, zaangażowany ideowo rodowód. Nikt zresztą nie pamięta o autorze słów, który pewnie by się zdziwił, gdyby zobaczył, że to jedyne jego dzieło, które oparło się próbie czasu. I że prowadzi ono własne życie diametralnie odmienne od zamysłu twórcy.

    Większość zdjęć Kirszona, jakie można znaleźć w dostępnych źródłach, przedstawiają jowialnego pana w średnim wieku, wystylizowanego (Bułhakow opisał go jako ubranego po europejsku elegancika), uśmiechniętego, zadowolonego z życia i dokonań, spełnionego i bez emocji patrzącego w przyszłość. I jest jedno zdjęcie, zrobione już po aresztowaniu (można je obejrzeć m.in. tu: http://andreistp.livejournal.com/7961650.html). W oczach Kirszona zaklęta jest bezbrzeżna rozpacz, przeżyte właśnie być może pierwsze w życiu upokorzenie, porzucona nadzieja. Czy jest w tych oczach świeżo uzyskana świadomość logiki zbrodniczego totalitarnego systemu, któremu z takim oddaniem służył? Nie zachowały się dokumenty, które by o tym świadczyły. Do końca Kirszon wierzył w Stalina i w to, że wódz mu pomoże. Nie pomógł. Przecież nie mógł pomóc.

    http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2017/08/19/pytanie-do-drzewa/
  • @Talbot 16:10:57
    //Większość zdjęć Kirszona, jakie można znaleźć w dostępnych źródłach, przedstawiają jowialnego pana w średnim wieku, wystylizowanego (Bułhakow opisał go jako ubranego po europejsku elegancika), uśmiechniętego, zadowolonego z życia i dokonań, spełnionego i bez emocji patrzącego w przyszłość//

    Przecież Bułhakow nie opisywał Kiszona.Bułhakow opisywał innego żyda.
    Też poetę i też rozstrzelanego w 1937 r ale Leonida Awerbacha http://ru.wikipedia.org/wiki/Авербах,_Леопольд_Леонидович

    Boże! cóż to był za rok ten 1937 :)

    A ty co Talbot? widze że zamieszczasz epitafia płomiennych rewolucjonistów. Powiedz mi co to jest że WY zawsze wspominacie wyłącznie 1937 r który jak wiadomo skasował wyłącznie bolszewicką nomenklaturę żydowskiego pochodzenia,a nigdy nie wspominacie 1921 r . https://en.wikipedia.org/wiki/Red_Terror który dotknął bogu ducha winnych ludzi.
    Co to jest kuźwa! genetyczna pamieć? dlatego wspominacie wyłącznie swoich?
  • @ikulalibal 17:44:58
    Jacy WY Towarzyszu?
    Wspomina jego ktoś z VKontaktie, a pani Łabuszewska o tym napisała.

    Ogarnij się człowieku, bo działasz na niekorzyść Rassiji.
  • @ikulalibal 17:44:58
    Lenin – kat narodu rosyjskiego i zwykły pederasta

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/09/a21.png

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lenin-kat-narodu-rosyjskiego-zwykly-pederasta-2014-09

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY