Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 4696 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Niewidzialne dzieci "Paulusa"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niewidzialni. Hanna Polak o rosyjskich dzieciach ulicy [wywiad]

 

Za dokument "Dzieci z Leningradzkiego" zrealizowany wspólnie z Andrzejem Celińskim w 2005 roku była nominowana do Oscara. Nowy film "Nadejdą lepsze czasy" nagrodzono w Monachium, Warszawie, Madrycie i Amsterdamie, a amerykański "Newsweek" wymienia go wśród najlepszych filmów dokumentalnych 2015 roku. Z Hanną Polak rozmawia Bartosz Staszczyszyn.

Bartosz Staszczyszyn: Realizując "Nadejdą lepsze czasy" przez 14 lat towarzyszyłaś z kamerą mieszkańcom moskiewskiego wysypiska śmieci. Trudno jest wrócić do własnego życia po czymś takim?

Hanna Polak: Ja nigdy nie wróciłam do swojego poprzedniego życia. Do dziś staram się zrobić coś dobrego dla ludzi, których tam poznałam. Nigdy o nich nie zapomniałam i nigdy nie zapomnę.  Od kiedy spotkałam bezdomne dzieci na ulicy Moskwy, w moim życiu nastąpił zwrot o sto osiemdziesiąt stopni. Nie tylko dlatego, że nakręciłam o nich "Dzieci z Leningradzkiego".

A jak to się stało, że trafiłaś do Rosji?

Studiowałam na wydziale aktorskim PWST. Chciałam później pójść na reżyserię. Niestety, jeden egzamin poszedł źle i przesądził o wszystkim. Zostałam skreślona z listy studentów i prawdę mówiąc, bardzo to wtedy przeżyłam. Polska nagle zrobiła się jakaś za ciasna. Podróżowałam po Europie Zachodniej, a później trafiłam do Rosji. To były niezwykłe czasy – po upadku komunizmu Rosja nagle otworzyła się na świat.

Dlaczego zostałaś w Moskwie na dłużej?

Przemiany polityczne i społeczne w początkach lat 90-tych przyciągnęły dziennikarzy z całego świata, Moskwa była wtedy naprawdę ciekawym miejscem. W tych czasach spotkałam w Rosji wielu wspaniałych ludzi, z którymi do dziś się przyjaźnię.  Czułam się tam potrzebna.  Z grupą zaprzyjaźnionych Rosjan najpierw zaangażowałam się w pomoc dla osób starszych i inwalidów, którzy po upadku komunizmu dostawali „kopiejki”, czyli emerytury nie wystarczające na życie. Były to jednak sporadyczne programy organizowane we współpracy z państwowymi ośrodkami pomocy społecznej.

https://www.youtube.com/watch?v=9PereQR9lSk

 

Jak spotkałaś "Dzieci z Leningradzkiego"?

W 1999 roku, przechodząc przez Dworzec Kurski, zobaczyłam troje małych dzieci wąchających klej. Zaczęłam z nimi rozmawiać i okazało się, ze one mieszkają na tym dworcu. Dzieci powiedziały mi, żebym przyszła wieczorem, bo będzie ich wtedy bardzo dużo. Poszłam wiec wieczorem na dworzec i przeżyłam totalny szok. Było tam kilkadziesiąt dzieciaków, niektóre całkiem małe. Nie mogłam pojąć, że te dzieci faktycznie nikomu nie były potrzebne, nikt ich nie szukał, nikogo nie obchodziły. Po prostu żyły na ulicy - żyły i umierały.

Poczułam, że nie mogę po prostu przejść obok nich, muszę coś zrobić. Zadzwoniłam do dwóch koleżanek z Polski, Ewy i Moniki, które chciały przyjechać do Rosji. Postanowiłyśmy działać wspólnie. Wkrótce mieszkanie, które wynajęliśmy obok dworca, było pełne dzieci. Te, które chciały zmienić swoje życie, zaczęły tymczasowo pomieszkiwać u nas. Czekały na miejsce w dobrym domu dziecka albo na powrót do własnej rodziny, z którą nasi wolontariusze pracowali, by poprawić relacje dziecka z jego bliskimi. Tam liczył się każdy dzień, każda chwila - trzeba było wykorzystać każdą szansę, jeśli tylko można było wyrwać dziecko z ulicy. Degradacja takich dzieciaków była błyskawiczna. Na ulicy stawały się ofiarami przemocy, wchodziły w grupy przestępcze, natychmiast wciągały się w ciężkie narkotyki, po prostu ginęły, umierały.

 

Na początku były to spontaniczne działania, z własnych środków, wspierane przez przyjaciół, którzy się zrzucali, zbierali ubrania, które przywoziłam samochodem do Rosji. Później założyliśmy fundację w Rosji, a grupa moich norweskich przyjaciół założyła w Norwegii organizację Active Child Aid (http://activechildaid.org). Za pośrednictwem tej fundacji można pomagać głównej bohaterce mojego filmu (z dopiskiem: Dla Julii/For Yula) lub innym dzieciom. Fundacja pomaga też dzieciom z domów dziecka i z ubogich rodzin na Górnym Śląsku.

Aby pokazać światu te dzieciaki i warunki, w jakich żyją, zaczęłam kręcić dokument „Dzieci z Leningradzkiego”. Żeby nauczyć się lepiej filmować, zdałam egzamin na wydział operatorski moskiewskiego WGIK, dostałam się na zajęcia Wadima Jusowa, operatora Andrieja Tarkowskiego. To właśnie dzieci z Dworca Leningradzkiego po raz pierwszy zabrały mnie na swałkę i pokazały, że na największym wysypisku śmieci w Europie żyją setki ludzi. To był rok 2000, Putin właśnie obejmował władzę.

Od razu wiedziałaś, że to temat na dokument?

Tak. Ale głównie wracałam na swałkę nie po to, żeby kręcić film, tylko po to, żeby pomagać mieszkańcom.  Oni potrzebowali leków, środków opatrunkowych, trzeba było zabierać ich do szpitali. Próbowałam pomóc na tyle, na ile mogłam.

Wysypisko to zamknięty świat. Jego teren jest strzeżony i ogrodzony murem, za którym czyha na człowieka wiele niebezpieczeństw. Nawet ludzie z okolicznych osiedli nie wiedzą, że za ogrodzeniem żyją i umierają ludzie, że tam toczy się brutalna walka o przetrwanie.

 

https://www.youtube.com/watch?v=yW5Aol-KqY0

 

W miejscu, które pokazujesz, prawo ulega zawieszeniu. Kierowcy buldożerów nawet nie próbują omijać bezdomnych. Przejeżdżają po nich, jakby nie byli ludźmi….

To jest państwo w państwie. Na wysypisku nie obowiązują kodeksy. Kiedy ktoś ginie, nikt nie wzywa policji. Zresztą i tak by nie przyjechała. Gdy ktoś zostaje zgwałcony albo przejechany przez ciężarówkę, nikt nie dzwoni na pogotowie, nie podnosi alarmu. Mieszkańcy swałki znikają bez śladu i nikt się o nich nie upomina.

Miałam świadomość, że sama też mogę nie wrócić. Tyle że o mnie upomniałaby się rodzina i ambasada. O bezdomnych nie upomni się nikt. Wśród ludzi zarządzających wysypiskiem panuje zasada, że im mniej mówi się o nim na zewnątrz, tym lepiej. Władze nie chciały, żebym przyjeżdżała na wysypisko z kamerą.

Czułaś się zagrożona?

Zawsze. I to z różnych stron. Na swałce możesz w każdej chwili zginać pod gąsienicami buldożera, zdarzają się gwałty i morderstwa. Moja obecność z kamerą nie podobała się ludziom, którzy prowadzą tam nielegalne interesy, a w grę wchodzą ogromne pieniądze z surowców wtórnych. Poza tym kręcą się sfory psów, a z hałd śmieci wydobywają się trujące gazy. Co jakiś czas teren się zapada, bo to wszystko gnije. Człowiek zostaje przysypany i nikt nawet nie próbuje go szukać.

W filmie jest scena, w której ledwie udaje Ci się uciec przed ciężarówką…

W moich materiałach mam mnóstwo takich obrazków. Za każdym razem miałam na tyle szczęścia, że ktoś w porę mnie ostrzegł. Ale ryzyko było realne.

 

A czego boją się mieszkańcy swałki?

Utraty człowieczeństwa. Oni już teraz mają świadomość, że przez resztę społeczeństwa są postrzegani jak karaluchy lub wszy. Bardzo się boją całkowitej utraty godności.

Kamera pomagała im doświadczyć swojej wartości. Wreszcie mogli opowiedzieć komuś swoją historię. To dlatego dostałam od nich tyle życzliwości i pomocy. Moja obecność w tym miejscu przypominała im o świecie, który utracili, ale też dawała nadzieję. Bo wszyscy mieszkańcy wysypiska żyją nadzieją na to, że – jak w tytule mojego filmu – kiedyś nadejdą lepsze dni. Gdy ta nadzieja umiera, następuje prawdziwy dramat – ludzie umierają jeszcze za życia, tracą resztki sił i przestają o siebie walczyć.  

Z tłumu bezdomnych bohaterów wyłowiłaś malutką Julę. Kiedy zorientowałaś się, że to ona powinna być główną bohaterką filmu?

Ona od początku nią była. Tylko często znikała na dłuższy czas i nie można jej było filmować.

Przez 14 lat zbierałam materiały, a forma filmu zmieniała się stopniowo. Chciałam, żeby "Nadejdą lepsze czasy" było filmem o Juli, ale też o jej świecie, o pozostałych ludziach mieszkających na wysypisku. Poprzez jej historię chciałam opowiedzieć o społeczności.

 

Ilu osobom udało się wyrwać z wysypiska?

Bardzo nielicznym. Wielu bohaterów mojego filmu dziś już nie żyje – zginęli pod kołami samochodów, zamarzli. Juli się udało, znalazła mieszkanie, pracę. Zabrała też z wysypiska swoją mamę, wyrwała się razem ze swoim chłopakiem.

Twój film pomógł jej w ucieczce?

Jula uważa, że ja jej bardzo pomogłam, ale gdyby to moja obecność i mój film miały moc uwalniania energii, to ta energia wyzwoliłaby się także w pozostałych bohaterach. Im nie udało się wyrwać ze swałki.

Jula wylądowała na wysypisku jako małe dziecko. Nikt nie kazał jej chodzić do szkoły, od najmłodszych lat paliła papierosy i piła wódkę. Mogła się zachłysnąć tą tzw. wolnością, ale w pewnym momencie zrozumiała, że to nie jest życie. Że prawdziwe życie trzeba budować i układać po swojemu. W krótkim czasie Jula stałą się dorosłym człowiekiem zdolnym do wzięcia losu w swoje ręce.

Pomogła jej miłość. Jula zakochała się w chłopaku z wysypiska. Może nie był najprzystojniejszy na wysypisku, ale był jedynym, który nie pił. Razem zaczęli marzyć o wyrwaniu się z tego miejsca. Znaleźli pracę poza wysypiskiem, odkładali pieniądze na mieszkanie. W końcu im się udało.

W Twoim filmie kilkakrotnie słyszymy przemówienia Putina. Dlaczego?

Akcja filmu rozgrywa się w konkretnym miejscu i czasie. Polityczne akcenty pozwalają opisać rzeczywistość, o której opowiadam, nadają filmowi tło historyczne. Bez nich „Nadejdą lepsze czasy…” byłoby opowieścią o jakimś wysypisku w jakimś czasie i w jakimś miejscu, a nie w konkretnym.

Polityczne przemówienia tworzą też w filmie kontrapunkt. Kiedy z głośników radiowych słyszymy głos Putina, mówiący o tym, jak dobrze dzieje się we współczesnej Rosji, jak poprawiają się warunki bytowe i sytuacja gospodarcza, a na ekranie widzimy nędzę i ludzi zepchniętych na margines, to na styku tych dwóch opisów rodzi się gorzka ironia.

Ale nie chciałam robić filmu politycznego, który powtarzałby klisze na temat Rosji. Te wstawki pozwalają nam umieścić to wysypisko w Rosji, na obrzeżach wielomilionowej Moskwy, a czas jest jednym z bohaterów filmu, ponieważ nasza historia toczy się na przestrzeni 14 lat. Więc te - często rozpoznawalne - newsy pomagają zobrazować upływający czas.

Jak zmieniła się Rosja w ciągu ostatnich czternastu lat?

Z pewnością nie jest już takim krajem, jakim była w 1992 roku. Gdy upadł komunizm, Rosjanie byli ciekawi świata i otwarci na inność. Dziś znowu się zamykają, wróciła tęsknota za rządami twardej ręki.

Ta tęsknota jest owocem działania propagandy?

Większej części społeczeństwa łatwiej jest żyć w systemie autorytarnym, gdzie władza za nich decyduje i załatwia pewne rzeczy. W przeszłości ludzie mieli dużo czasu aby się do tego przyzwyczaić. Patrząc na Rosję z zewnątrz, nie jesteśmy w stanie do końca zrozumieć nastrojów społecznych, narastającej izolacji i nieufności wobec Zachodu.

Za swój film dostałaś już wiele festiwalowych nagród, dziennikarze zaliczają „Nadejdą lepsze czasy” do najważniejszych dokumentów tego roku. Czy międzynarodowy sukces filmu ma szanse zmienić coś w życiu Twoich bohaterów?

Zawsze mam nadzieję, że dzięki filmowi uda się komuś pomóc. Nie mam złudzeń – to nie nastąpi szybko.  Ale jeśli z czasem uda się zwrócić uwagę ludzi na problemy moich bohaterów, uda się wpłynąć na instytucje i prawodawców, jeśli jakieś indywidualne osoby zainspiruje film,  to będzie to wielki sukces.

Kiedy kręciłam „Nadejdą lepsze czasy”, dostałam od swoich bohaterów mnóstwo ciepła i życzliwości, a ich życie stało się po części moim życiem, wciąż staram się pomagać Juli. Mam nadzieję, że dzięki filmowi ich życie choć trochę się polepszy.  

 Bartosz  Staszczyszyn, czerwiec 2015.

http://culture.pl/pl/artykul/niewidzialni-hanna-polak-o-rosyjskich-dzieciach-ulicy-wywiad

 

KOMENTARZE

  • Wstrząsający polski dokument o bezdomnych rosyjskich dzieciach
    http://prawy.pl/11581-wstrzasajacy-polski-dokument-o-bezdomnych-rosyjskich-dzieciach/
  • Talbot
    To nie jest publicystyka. To jest obsesja. Jestem stałym bywalcem na Neonie, i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że jest pan nienormalny.
    95% Pana wpisów dotyczy Rosji, z czego 100% jest w tonie zdecydowanie negatywnym. To chyba nazywa się obsesją i powinno być leczone psychiatrycznie. Boję się, że skończy Pan jak były sekretarz Obrony USA John Forrestal. We wszystkim widział „rękę Moskwy". Ta obsesja doprowadziła go do wojskowego psychiatryka, z okna którego wyskoczył z okrzykiem „Ruscy idą!" Więc więcej luzu i pozytywnego spojrzenia. Na pewno nie będzie ci się lepiej chodzić życząc sąsiadowi połamania nóg...
  • @SZS 11:11:53
    Gdy wybrali Trumpa na prezydenta, teorie spiskowe o USA wyszły z mody.
    Ważne, że benzyna w Rosji jest w cenie wody.
  • Rosja – Putin kroczy drogą Miloszewicza…
    Putin kroczy drogą Miloszewicza…i prowadzi Rosję ku niszczącemu majdanowi – twierdzi Igor Striełkow.
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/09/a27.jpg

    Bracia i siostry, trzeba już przygotować się do tego, że w najbliższym czasie w Rosji rozpoczną się najbardziej katastrofalne wydarzenia a głównym ich winowajcą będzie sam prezydent Putin z legionem swoich pomocników. Ale to wszystko musi się zdarzyć! Panie, zmiłuj się nad nami!

    https://www.youtube.com/watch?v=ZoHC6QtnsRo

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosja-putin-kroczy-droga-miloszewicza-2017-09
  • Jeszcze niedawno...
    Igor Striełkow był neonowym Bohaterem, a teraz...
    Okazał się amerykańskim szpiegiem z CIA?
    A może facet ma rację krytykując Putina.

    No NATO rusofile?
  • Propaganda,propaganda,propaganda
    W Rosji bezdomni ?????
    Bezdomne dzieci ????
    To Talbocie czysta propadanda,
    Skandal
    Kraj siedzący na petrodolarach, darmowej benzynie,samochodów za 1 rubla
    kawioru,złota a Ty piszesz o bezdomnych dzieciach
    Wstydź się
  • @Talbot 16:51:52
    //Igor Striełkow był neonowym Bohaterem//

    oj był, oj był
    setki wpisów,tysiące komentarzy
    a tu taka lipa
  • @
    Och już te dziennikarskie prostytutki. Ja to bym nie mogła tak spokojnie nagrywać jak małe dzieci klej wąchają. Najpierw bym je wszystkie umyła a potem nakarmiła a potem poszukałabym jakiegoś rozwiązania, rodziny zastępczej, domu dziecka cokolwiek.
    Nu i kto tu jest ubogi?
  • @Husky 18:32:33
    "W Rosji bezdomni ?????
    Bezdomne dzieci ????"

    A tymczasem w USA 46 mln obywateli korzysta z kartek na żywność....

    Howgh!
  • @ Ałtor ;-)
    Załączam cytaty:

    "To był rok 2000, Putin właśnie obejmował władzę."

    "Znaleźli pracę poza wysypiskiem, odkładali pieniądze na mieszkanie. W końcu im się udało."

    Czyli jak jest?

    http://realpolitik.pl/wp-content/uploads/2014/09/BvQm1PhIMAAdp5T.jpg


    Masz ból d...? ;-DDDDDD
  • @Talbot i Chóski
    Najpierw "zachód" zrobił pierdolnik w Rosji instalując rewolucję.
    Jak Ruscy zaczęli stawiać jakoś ZSRR na nogi, to "zachód" zrobił "pierestrojkę" i nastały czasy Gorbiego a potem Jelcyna. I znów był pierdolnik. Teraz ekipa Putina jakoś się stara ogarnąć temat (tematem jest Rosja) i "zachód" znów zaczyna mieć ból dupy. Odstrzelili nawet swojego Niemcowa (Boruch?) dla podgrzania atmosfery. Ale co za "pech" - majdan u Ruskich tym razem nie wypalił.

    Dlaczego takie bystrzaki jak Wy nie ogarniacie tego tematu?

    Edukacja "zachodnia"?
  • @SZS 11:11:53
    "95% Pana wpisów dotyczy Rosji, z czego 100% jest w tonie zdecydowanie negatywnym. To chyba nazywa się obsesją i powinno być leczone psychiatrycznie."

    Kurde, lepiej bym tego nie ujął.
    W sumie to trochę szkoda Talbota...

    Pozdro!
  • @Jasiek 22:35:10
    Jaśku,
    ogarnij się
    tam nie musi być żadnego majdanu
    jeszcze chwila i pozostanie im szczaw i mirabeli
    ale to ponoć zdrowe

    ps.
    zobacz ostatni wpis Rusofoba Kosiura
    nawet on już w cuda Putina wierzyć nie zamierza
    u spowiedzi był ?
  • @Husky 22:47:47
    http://i1.ryjbuk.pl/4099e0388b20b1757c8b0014a4fd73428e732862/stefan_niesiolowski_fot_4317052-jpg
  • @fretka 23:32:17
    A kto to ten stefek ??
  • @Husky 22:47:47
    "Jaśku,
    ogarnij się"

    ?????????????

    Od kiedy masz te objawy? ;-DDDDD

    "tam nie musi być żadnego majdanu
    jeszcze chwila i pozostanie im szczaw i mirabeli"

    Jesteś tak głodny, że już nawet "zjadłeś" "k" w wyrazie "mirabelki" gdy tymczasem:

    http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/aktualnosci_/rolnictwo-w-rosji-przezywa-niesamowity-wzrost/

    http://kresy.pl/wydarzenia/putin-rosja-bedzie-najwiekszym-producentem-zywnosci-na-swiecie/

    Właśnie dokonałeś samo-zaorania.
    Ach, jak mi przykro ;-DDDDDDDDDDDDDDDD

    I kto tu ma się ogarnąć?
    Przecież to już jest wiedza powszechna (u normalnych ludzi) że Rosja produkuje coraz więcej żywności i z importera staje się eksporterem. I to pomimo zakazu niby tak wydajnego GMO.

    Niestety, jak widać Szanowny Husky ma problem z wiedzą...
    Czy aby tylko z nią? ;-)
  • @Husky 23:35:41
    "A kto to ten stefek ??"

    Ktoś z PO, kto w sprawie szczawiu i mirabelek ma podobne odloty do Ciebie ;-DDDDD
  • @Jasiek 23:50:18
    https://pbs.twimg.com/media/DJypRxPVYAAYuC4.jpg
  • @Jasiek 23:51:55
    Obudziłem się, wytrzeźwiałem i już nie myślę o tym co bylo wczoraj.

    Ludzie oglądajcie i promujcie!
    Warto!

    https://youtu.be/Q88AkN1hNYM
  • “Przyjdź ustrzelić bolszewika” – w Koszalinie 10 strzałów ku chwale Ojczyzny:
    “Przyjdź ustrzelić bolszewika” – w Koszalinie 10 strzałów ku chwale Ojczyzny:

    https://pbs.twimg.com/media/DJxK-irW0AEl5Fy.jpg


    https://t.co/cH5zdc6Lui
  • @Husky 07:54:49
    A ja i tak myślę, że tobie bliżej do Stefka niż do Jarka.
  • @Husky 07:54:49
    "Obudziłem się, wytrzeźwiałem i już nie myślę o tym co bylo wczoraj."


    Wiedziałem, że po samo-zaoraniu (Ach! Jakie piękne pole! ;-) ) będzie odwrócenie kota ogonem :-)

    To ja się pytam: gdzie wnioski z popełnionych błędów?
    Pytam, bo jak nie wyciągniesz to coraz częściej będziesz musiał pisać "wytrzeźwiałem"...
    I skończysz jak kwachu - jako podnóżek ukraińskiego oligarchy, bo PiS wspiera Ukrainę....
  • @Husky 07:57:05
    “Przyjdź ustrzelić bolszewika”

    Masz na myśli takich?

    http://www.historia.uwazamrze.pl/public/images/articles/ae95cc0a5ce452bdc9f05a66ebb119dd.jpg

    A dlaczego nie "nazistę"?

    Taki sam eufemizm jak "bolszewik", więc w czym problem?
    Może w tym, że bolszewik to dla "niektórych" synonim Rosjanina?
    Obrazek jakoś temu przeczy...
  • Widzę Talbot że LUBISZ DZIECI
    Komentujący ten temat,po za jednym przypadkiem,zupełnie słusznie zauważyli że jest w nim (artykule) i tobie coś chorego,coś nienormalnego,obsesyjnego.Mają rację.Intuicja wiedzie ich we właściwym kierunku.Dlatego w najbliższych godzinach wyjaśnię im (oraz wszystkim pozostałym) jak i dlaczego ty tak bardzo lubisz dzieci.I po co je lubisz.
  • @Jasiek 09:09:07
    //bolszewik to dla "niektórych" synonim Rosjanina? //
    nie synonim a całą prawda która wielu boli,
    czym się różni bolszewik od Rosjanina
    NICZYM !!!!!!!!
    Ten też to żyd ?
    Ma nawet pomnik

    http://gazeta.myslenice.pl/upload/2009-06/w710/2351-zajac-blochin-1.jpg
  • @ikulalibal 10:21:28
    a ty lubisz dzieci
    jeśli je kiedykolwiek miałeś
    Co raczej na 100% nierealne.
    Napiszę coś o tym
    Dlaczego
  • @Husky 15:34:28
    "czym się różni bolszewik od Rosjanina
    NICZYM !!!!!!!!"

    No i cała Twoja wiedza wychodzi jak te "mirabelki". Ale do dyskusji to się sadzisz jak mało kto ;-DDDD
  • @Jasiek 16:18:51
    może jednak znasz tego żyda.
    Co boli cię prawda o sowietach...Rosjanach
    Może kolega
    Czym się różni bolszewik od Rosjanina
    NICZYM !!!!!!!!"
    ps.

    a Polscy żolnierze nadal mordują Serbów
    skandal
  • @Husky 16:57:55
    "Czym się różni bolszewik od Rosjanina
    NICZYM !!!!!!!!"
    ps.

    a Polscy żolnierze nadal mordują Serbów
    skandal"

    Pisałeś, że wytrzeźwiałeś. Mam wątpliwości ;-)
  • @Jasiek 18:56:11
    //Mam wątpliwości ;-)//
    impreza za dwie godziny
    jakie masz watpliwosci
  • @Husky 19:54:38
    "jakie masz watpliwosci"

    Co do Twojej trzeźwości - na podstawie tego co napisałeś, a nie czsu następnej imprezy. Mogę cytować gdzie indziej? Oczywiście z podaniem źródła :-)

    "impreza za dwie godziny"

    A to miłej zabawy :-D

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY