Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
455 postów 4800 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

W Rosji to nie do pomyślenia...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bohemian Grove. Marionetki diabła

 

 

W czerwcu 2016 r. przywódcy szwajcarscy i europejscy, w tym kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Francois Hollande, premier Włoch Matteo Renzi, premier Liechtensteinu Adrian Hasler i kanclerz Austrii Christian Kern wzięli udział w otwarciu najdłuższego i najgłębszego na świecie tunelu kolejowego Świętego Gotarda, ciągnącego się 57 km pod Alpami. Wydarzeniu towarzyszyła obsceniczna ceremonia otwarcia.

Kicz przeplatał się z wulgarnością. W środku i na zewnątrz podziemnej trasy miały miejsce widowiska pełne aluzji seksualnych i odwołujące się do symboli satanistycznych. Centralną postacią imprezy był aktor przebrany za kozę, któremu uczestnicy tego wyjątkowo obrzydliwego „spektaklu” oddawali cześć. Na dużym ekranie wyświetlano oblicze demona z oczami rzucającymi agresywne spojrzenie. Przedstawienie wyreżyserował Niemiec Volker Hesse, co może trochę tłumaczy ten przesycony dewiacjami spektakl, ale nie do końca. Bowiem amatorzy chorych wrażeń znajdują się nie tylko po tej, ale również po drugiej, stronie Oceanu Atlantyckiego.

Kim są ludzie z Bohemian Grove?

Jak czytamy na stronie Humans Are Free, latem 2012 r. grupa demonstrantów otoczyła ciche ustronie wśród kalifornijskich sekwoi, w środku którego odbywają się coroczne spotkania światowej elity. Protestujący wyrażali swój sprzeciw wobec tego faktu, bowiem, jak mówili, oficjalnie ludzie ci przyjeżdżają na dwutygodniowy wypoczynek. W rzeczywistości radzą oni nad przyszłością świata. A to, co uradzą, zebranym ludziom się nie podoba. Kim są wypoczywający wśród kalifornijskich lasów? Dlaczego ich obecność tam zmusza niektórych do żywiołowych protestów?

Miejsce, do którego corocznie przybywają w połowie lipca, nosi nazwę Bohemian Grove. Jest to olbrzymi, otoczony wysokim ogrodzeniem teren o powierzchni 1100 ha, położony przy Bohemian Avenue w Monte Rio w Kalifornii. Należy on do prywatnego klubu artystycznego zwanego Bohemian Club.

G. William Domhoff, profesor Uniwersytetu w Santa Cruz, w książce Bohemian Grove i inne ustronia: badania nad spójnością klasy rządzącej (Bohemian Grove and Other Retreats: A Study in Ruling-Class Cohesiveness) pisał, że według jego oceny istnieje jedna wąska grupa rządząca USA: – Są to szefowie wielkich korporacji, którzy mają wspólne interesy, zarówno ekonomiczne, jak i polityczne oraz są w konflikcie z resztą społeczeństwa. Klasa ta posiada 25 do 30 proc. całego majątku prywatnego Ameryki, 60 do 70 proc. majątku wszystkich firm prywatnych, a ich roczny dochód stanowi 20-25 proc. rocznego dochodu państwa. To ci ludzie mają decydujący wpływ na politykę Waszyngtonu. Domhoff wydał swoją książkę ponad 40 lat temu, od tego czasu wpływy tej grupy znacznie wzrosły.

W 1976 r. Larry McDonald, amerykański kongresmen stwierdził: – Pieniądze to za mało, aby zaspokoić pragnienia i potrzeby tych superbogaczy. Korzystają ze swych nieprawdopodobnych bogactw, aby osiągać wpływy nie tylko na polu ekonomicznym, ale również politycznym. Aby posiąść władzę, o jakiej nawet się nie śniło tyranom i despotom ubiegłych wieków. Władzę nad całym światem. McDonald dodał jeszcze: – Rockefellerowie i ich pomagierzy chcą stworzyć rząd światowy, łączący globalny kapitalizm z komunistyczną ideologią oraz będący pod ich kontrolą (…) Czy to jest konspiracja? Tak, to właśnie jest konspiracja. Jestem przekonany, że istnieje jakiś plan, o zasięgu międzynarodowym, od dawna knuty, o bardzo złych intencjach. Dodajmy, że McDonald, mimo iż reprezentował Demokratów, należał do zagorzałych antykomunistów. Rozważano nawet jego kandydaturę do fotela prezydenckiego. Karierę Larry’ego McDonalda zakończyła tragiczna śmierć. W 1983 r. przebywał na pokładzie samolotu pasażerskiego południowokoreańskich linii lotniczych, zestrzelonego przez sowiecki samolot przechwytujący.

Ważniejszy niż prezydent USA

– Każdy może zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, ale tylko niewielu – Bohemian Club – powiedział niegdyś Richard Nixon i w tych słowach wyraził całe znaczenie, jakie ma ta organizacja.

G. William Domhoff pisze, że ludzie z Bohemian Grove to przede wszystkim szefowie wielkich amerykańskich korporacji ze wszystkich sektorów gospodarki. Przynajmniej jeden wysokiej rangi urzędnik bądź dyrektor z 40 na 50 największych korporacji przemysłowych Ameryki znajdował się na liście nazwisk, którą dysponował uczony z Santa Cruz. Byli też na niej przedstawiciele 20 z 25 banków komercyjnych, w tym 15 największych. Pojawili się również pracownicy 12 z 25 firm ubezpieczeniowych funkcjonujących na rynku amerykańskim w czasie gdy Domhoff prowadził swoje badania. Wśród tej dwunastki aż ośmiu reprezentowało firmy z pierwszej dziesiątki najważniejszych ubezpieczycieli w kraju. Byli tam również przedstawiciele innych korporacji. Jak wyliczył Domhoff, 29 proc. wszystkich działających w USA koncernów było reprezentowanych przynajmniej przez jedną osobę.

Ponieważ ambitni bogacze oprócz wpływów ekonomicznych pragną posiąść władzę polityczną, nic więc dziwnego, że do swego grona zapraszali polityków i to z najwyższej półki. Wymieńmy przykładowo takie osoby jak: Ronald Reagan, Richard Nixon, George H.W. Bush, George W. Bush, Alan Greenspan, Henry Kissinger, Dwight D. Eisenhower, Robert Novak, Arnold Schwarzenegger, Dick Cheney.

Domhoff tłumaczy, że takie zjawiska jak to, które reprezentuje Bohemian Grove, służą wzmacnianiu spójności klasy wyższej. Dwutygodniowe spotkania na łonie natury, z dala od wścibskich dziennikarzy, w luźnej atmosferze sprzyjają zacieśnieniu znajomości, wymianie opinii oraz – co w tym momencie najistotniejsze – ustaleniu planu wspólnego działania na polu polityki i biznesu. I to o światowym zasięgu. Nic więc dziwnego, że koczujący pod bramą wjazdową do ośrodka w Monte Rio mówili: – Wmawia się nam, że wybieramy naszych przedstawicieli, którzy jadą do Waszyngtonu, że mamy na nich pełen wpływ, a podejmowane przez nich decyzje są w naszym najlepszym interesie. A potem zaczynamy dorastać i jeśli przyjrzymy się dokładnie, zauważymy, że nic z tego nie jest prawdą.

Powrót do pogaństwa i abrakadabry

W 1872 r. w San Francisco w hotelu Astor przy ulicy Sacramento powstał klub skupiający ludzi zainteresowanych literaturą i sztuką. Symbolem klubu stała się sowa jako uosobienie mądrości, ale też aktywności nocnej, tajnej. Z tego też powodu, dla podkreślenia wagi, jaką przykłada się w klubie do milczenia na temat jego działalności, w 1882 r. dobrano sobie drugiego „patrona” – św. Jana Nepomucena. Przypomnijmy, że Jan Nepomucen po odmówieniu królowi czeskiemu Wacławowi IV ujawnienia tajemnicy spowiedzi Zofii Bawarskiej (król podejrzewał żonę o niewierność) został poddany ciężkim torturom i w konsekwencji wrzucony do Wełtawy.

Myliłby się jednak ten, kto uznałby, że na ulicę Sacramento, do klubu amerykańskiej bohemy zmierzali wynędzniali, ale za to uduchowieni poeci, pisarze, sztalugowcy czy inni amatorzy absyntu, aby przy szklaneczce tego popularnego w owych czasach w artystycznym świecie trunku omawiać najnowsze trendy w literaturze czy malarstwie. Owszem, zdarzali się w tym towarzystwie ludzie pióra: Ambrose Bierce, Henry George, Charles K. Field, Ina Coolbrith, Bret Harte, Daniel O’Connell i najbardziej spośród nich znany – Mark Twain. Jednak to nie oni nadawali ton w Bohemian Club. Jak czytamy na stronie Biblioteca Pleyades, w latach 80. XIX w. wśród 561 członków klubu najważniejszą rolę odgrywali bankierzy, przemysłowcy i oficerowie armii oraz marynarki USA. Wśród nich byli czterej przedstawiciele bankierskiego rodu Crocker oraz trzech przedstawicieli potentata przemysłowego Clausa Spreckelsa. Swoją obecnością zaszczycał członków klubu również inny ważny człowiek stanu Kalifornia, Arthur W. Moore, właściciel stoczni w Bay Area nad zatoką San Francisco.

Ważnym wydarzeniem w dziejach klubu było pozyskanie Williama Randolpha Hearsta – magnata prasowego, jednego z największych w historii prasy. W szczytowym okresie swojej potęgi – w 1920 r. posiadał 20 gazet codziennych, 13 magazynów, dwie wytwórnie filmowe, osiem rozgłośni radiowych, liczne posiadłości ziemskie w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Meksyku. Jego ogromny zamek Hearst Castle, wybudowany u wybrzeży Kalifornii, mieścił pokaźną kolekcję dzieł sztuki.

O tym jak wraz z upływem lat zarówno Klub, jak i Bohemian Grove, założone na zakupionym w 1899 r. terenie zwanym Doliną Sekwoi, zyskiwały na znaczeniu, świadczy fakt, że w 1905 r. w Bohemian Grove złożył wizytę William Howard Taft, który za cztery lata miał zostać 27. prezydentem USA.

Członków stowarzyszenia od początku fascynowała tematyka okultystyczna i starożytne misteria, które zaczęto wprowadzać do rytuałów Bohemian Club. Ogromną rolę w tym procesie odegrał Joseph D. Redding, prawnik zatrudniony w Southern Pacific Railroad Company, od 1885 r. przewodniczący klubu. Redding, nawiązując do sumeryjskiej, egipskiej, greckiej, a także celtyckiej mitologii, stworzył szereg obrzędów, wokół których toczy się nocne życie w Bohemian Grove.

Jak się bawić, to się bawić…

Centralnym wydarzeniem jest obrządek zwany „palenie troski” (The Cremation of Care), wprowadzony przez wspomnianego Josepha D. Reddinga. Dziennikarz „New York Timesa” w artykule z 25 czerwca 1899 r. zostawił potomnym opis tej ceremonii: – Organizatorzy przywiązali wielką wagę nawet do najmniejszych detali inscenizacji. Druidzi – celtyccy kapłani biorący udział w tym pokazie – mieli na sobie szaty i nieśli insygnia wykonane zgodnie z realiami epoki. W spektaklu wzięło udział 500 osób, w szerokim zakresie wykorzystano lampy elektryczne, które oświetlały scenę oraz rozstawione wokół stoły. Widowisko uwznioślała muzyka orkiestry symfonicznej oraz śpiew licznego chóru. W centralnym miejscu olbrzymiej sceny ustawiono ołtarz druidów oraz głaz ofiarniczy. Rolę najwyższego kapłana Bohemii odgrywał Joseph D. Redding.

Clou programu było wprowadzenie na podest sześciu jeńców: Gala, Celta, Rzymianina, barbarzyńcy oraz dwóch mężczyzn z dalekiej Północy. Szli skuci łańcuchami w towarzystwie ośmiu druidów. Każdy z niewolników prosił zgromadzonych o łaskę darowania życia, ale był skazywany na śmierć. W pewnym momencie na scenie pojawił się Mefisto wraz z grupą diabłów, próbując ratować troskę przed spaleniem. Mimo pełnego pasji przemówienia diabła w jej obronie, druidzi podpalili stos, na którym spoczywała figura uosabiająca troskę.

 

Opisana przez dziennikarza ceremonia odbywa się co roku do dnia dzisiejszego. – Ma ona na celu odrzucenie swarliwych i bezwartościowych zmartwień, które blokują sympatię do ludzi oraz otwartość na ich sprawy i nie pozwalają rozwijać się talentom artystycznym i wrażliwości moralnej.

Jednak od czasu do czasu do opinii publicznej dochodzą informacje o tym, że palenie troski to nie jest jedyny obrzęd, jaki uprawia się wśród kalifornijskich sekwoi. Alex Jones, któremu wraz z ekipą filmową udało się przedrzeć do środka, mówi o licznych symbolach śmierci, na jakie można się natknąć, krążąc po ścieżkach Bohemian Grove. Jak czytamy w Biblioteca Pleyades, Antony C. Sutton, wydawca miesięcznika „Phoenix Letter”, stwierdził w październiku 1996 r., że ostatnie informacje mogą radykalnie zmienić postrzeganie Bohemian Grove. Bowiem w ich świetle miejsce to jest nie tylko obszarem zabaw, picia dużej ilości alkoholu, zażywania różnego rodzaju narkotyków oraz zachowań homoseksualnych. Coraz częściej zgłaszane są o wiele poważniejsze przypadki – porwań, gwałtów, pedofilii, sodomii, morderstw rytualnych. Wszelkie próby podejmowania śledztw w tych sprawach są blokowane na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym z 1947 r. – czytamy w „Phoenix Letter”.

Na stronie Biblioteca Pleyades znaleźć też można cytat z artykułu zamieszczonego w lokalnym dzienniku „Santa Rosa Sun” z lipca 1993 r., który informował o odprawianym w kalifornijskim ustroniu obrządku kananejskim i czczeniu Molocha. Jest to kult ofiarowania, w którym żertwą są ludzie. W połowie lat 80. mówiło się nawet o morderstwach popełnianych w obozach Grove. Jednak dochodzenia miejscowej policji nie dawały żadnych rezultatów. Świadkowie mówią też o znajdującej się tam tajnej świątyni pogańskiej, w której uprawiane są akty kanibalizmu i nekrofilii.

Według relacji obsługi spotkań trudno wręcz znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać manieryczność zachowań ludzi, którzy przybywają tu na dwutygodniowy wypoczynek. Podczas uroczystości palenia troski chodzą ubrani w dziwaczne stroje przypominające czerwone szlafroki. Około 20 proc. obecnych tam mężczyzn oddaje się praktykom homoseksualnym. Oglądają, ale bywa że również czynnie uczestniczą, w sztukach komediowych, w których rolę kobiet odgrywają mężczyźni, jak w antycznych przedstawieniach. Często w nocy opuszczają Grove, aby przebywać w towarzystwie prostytutek, które w tym czasie zjeżdżają się z całego świata w okolice Monte Rio.

Dewiacji ciąg dalszy

W styczniu 2010 r. na stronie Scala Regia ukazała się notatka-wspomnienie na temat „surrealistycznego balu” u Rothschilda, jaki miał miejsce w grudniu 1972 r. Bal odbył się w jednej z rodzinnych rozległych posiadłości rodu bankierów w Château de Ferrières. Autorem wpisu na Scala Regia był uczestnik tego spotkania Oskar Dieter Alex von Rosenberg-Redé, trzeci baron von Rosenberg-Redé, podpisujący się skromnie Alexis, baron de Redé. Człowiek ten był prominentną postacią w świecie francuskiej finansjery, uchodził za wielkiego estetę oraz kolekcjonera, bywalca arystokratycznych salonów. Gospodynią spotkania była baronowa Marie-Hélène de Rothschild. Marie-Hélène dostała się do rodziny Rothschildów poprzez małżeństwo z baronem Guyem de Rothschild w 1957 r. Guy de Rothschild był wówczas szefem banku Rothschild Frères. Był to pierwszy przypadek, żeby głowa rodu Rothschildów poślubiła nie-Żydówkę, a w dodatku katoliczkę, którą, przynajmniej nominalnie, była Marie-Hélène. Zmusiło to Guya de Rothschilda do złożenia godności prezesa społeczności żydowskiej we Francji.

Wracając jednak do zapisków barona de Redé, zamieszczonych na stronie Scala Regia, możemy się z nich dowiedzieć, że inwencja baronowej podpowiedziała jej, aby zaproszeni goście założyli na twarze surrealistyczne maski. Całość wystroju wnętrz utrzymana była w stylu surrealistycznych obrazów Salvadora Dali.

– Na wieczór pałac był oświetlony przez ruchome pomarańczowe światła, aby stworzyć wrażenie, że był w ogniu. Wewnątrz na schodach leżeli lokaje ubrani jak koty, którzy wyglądali, jakby spali w różnych zainscenizowanych pozach. Goście musieli przejść przez rodzaj piekielnego labiryntu, wykonanego z czarnych wstążek wyglądających jak pajęczyny. Okazjonalny kot pojawiał się, by uratować gości, prowadząc ich do salonu z gobelinami. Tu witał ich człowiek w kapeluszu przypominającym martwą naturę na talerzu, a Marie-Hélène miała na sobie olbrzymią głowę ze łzami z diamentów.

Z kolei na stronie Prison Planet możemy obejrzeć kilka fotografii z tego przyjęcia. Znajdziemy tam również komentarz, że notatki barona de Rede nie wyjaśniają niezręcznej symboliki przedstawianej na zdjęciach. Na jednym z nich widzimy elementy na środku stołu przedstawiające rozczłonkowane dziecko opierające głowę o nogi jakiegoś czarnego demona. Na innym kostium, mający bezpośrednie odniesienie do biblijnej Ewy i zjedzenia zakazanego owocu z rajskiego drzewa. A na jeszcze innym zdjęciu osoba ubrana w kobiecą maskę wydaje się być zaangażowana w jakiś rodzaj aktywności seksualnej. Częstym motywem są nagie manekiny na łóżkach pełnych róż.

Ryzyk-fizyk…

W sierpniu 2016 r. brytyjski „The Guardian”, powołując się na agencję France-Presse, opisał historię, jaka miała miejsce w kampusie ośrodka Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN). Wydarzenie zostało zresztą sfilmowane, a film wrzucony do internetu. Pokazuje on, jak grupa ludzi pozoruje składanie przed demonicznym bóstwem ofiary z człowieka. – Kilku osobników w czarnych płaszczach zgromadziło się nocą na głównym placu, przy którym znajduje się największe w Europie fizyczne laboratorium, co wydaje się naśladowaniem okultystycznej ceremonii. Na wideo widzimy teatralne „zasztyletowanie” kobiety. Film zrobiony jest z perspektywy osoby filmującej całą scenę z okna znajdującego się nad placem.

Bóstwem, przed którym pozorowano zabójstwo, jest Siwa-Nataradźa. Bożek tańczy z prawą nogą opartą na zabitym demonie, co oznacza, że bóg zwycięża niewiedzę. Trzymany w prawej ręce bęben symbolizuje akt tworzenia, jedność pierwiastka męskiego i żeńskiego. Ogień w lewej ręce oznacza, że gdy nastanie odpowiedni moment, świat zostanie przez boga zniszczony. Cały taniec to alegoria nieustannego niszczenia i tworzenia się wszechświata, czego wyrazem jest otaczający Siwę krąg płomieni ogarniający uniwersum. I właśnie ten akt niszczenia świata i odradzania go w innej postaci ma szczególne znaczenie dla okultystów, którzy pragną, aby na miejsce stworzonej dwa tysiące lat temu cywilizacji chrześcijańskiej pojawiła się nowa, będąca połączeniem najbardziej ponurych wierzeń Bliskiego Wschodu i Indii.

– Sceny były filmowane na terenie należącym do CERN, ale bez naszej wiedzy i zgody – stwierdziła rzeczniczka prasowa ośrodka w wiadomości e-mailowej wysłanej do Agencji France-Presse. Wyjaśniła, że CERN przyjmuje co roku tysiące naukowców z całego świata, niektórych z nich ponosi fantazja. Tak stało się w tym wypadku – dodała pani rzecznik. Genewska policja poinformowała AFP, że skontaktowała się z władzami ośrodka w sprawie filmu przedstawiającego sceny rytuału, ale nie podjęła oficjalnego śledztwa. Tak więc nawet chłodni, w założeniu, naukowcy zaczęli małpować high-society. Czego zatem należy się spodziewać po muzykach rokowych, aktorach-gwiazdach seriali czy innych celebrytach?

Przedstawione wyżej historie prowadzą nas do jednego wniosku: osoby uważające się za elitę świata wielbią kicz, obsceniczność, wulgarność, deprawację. Im dalej odchodzą od racjonalnej i jasnej cywilizacji łacińskiej, tym czują się lepiej. Ich świat gnije i dobiega kresu, gorzej, że mają wiele możliwości, aby w otchłań, w którą się pogrążają, wciągnąć i nas.

http://www.jeremiahproject.com/the-new-world-order/

http://www.nwotruthradio.com/wp-content/uploads/2014/07/The-Bohemian-Grove-and-Other-Retreats.pdf

http://www.prisonplanet.pl/kultura/zdjecia_z_balu,p2012531881

https://www.bibliotecapleyades.net/esp_sociopol_bohemiangrove.htm

http://humansarefree.com/2012/07/occupy-bohemian-grove-secret-1-getaway.html

https://www.theguardian.com/science/2016/aug/18/fake-human-sacrifice-filmed-at-cern-with-pranking-scientists-suspected

 

  • 29 lipca 2017
  • Napisane przez  Robert Kościelny
  • https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4998-bohemian-grove-marionetki-diabla

KOMENTARZE

  • Badania naukowe potwierdzają – teoretycy spisku to bardzo rozsądni ludzie
    https://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/533ccb78d2eb09b816217a7c201d22be_L.jpg


    Paul Ricoeur, wybitny francuski filozof nurtu fenomenologicznego i hermeneutycznego (filozofia hermeneutyczna to sztuka interpretacji i odtworzenia prawdziwego znaczenia tekstu, a w szerszym sensie – egzystencji, kultury), nazwał Marksa, Nietzchego, Freuda mistrzami podejrzeń, a ich prace filozoficzne hermeneutyką podejrzeń.

    https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4999-badania-naukowe-potwierdzaja-teoretycy-spisku-to-bardzo-rozsadni-ludzie
  • Masońska Ośmiornica
    Czy polska masoneria współdziała z rosyjską?

    W książce „Masoneria polska 2012” przyjmuję hipotezę, że polska masoneria rytu francuskiego, dla której matecznikiem było WSI współpracuje ściśle z rosyjską masonerię rytu francuskiego ukrytą w GRU.

    1. Masoneria w Rosji
    http://racjapolskiejlewicy.pl/wp-content/uploads/2013/11/Masoneria-w-Rosji.jpg


    http://racjapolskiejlewicy.pl/czy-polska-masoneria-wspoldziala-z-rosyjska/5637
  • Mesjasze narodów. Dlaczego wszystkim Słowianom wydaje się, że to oni są narodem wybranym?
    http://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2016/07/mini-1-340x340.jpg


    "Rosja. Tu władza i lud ufają sobie wzajemnie!

    – Wolne żarty. Polska mesjaszem? Jeśli ktoś przyniesie światu odrodzenie, to będzie to Rosja! – odezwał się głos ze wschodu.

    Rosyjscy mesjaniści z pewnością zgadzali się ze strofą Norwida: Na zachód: kłamstwo-wiedzy i błyskotność, / Formalizm prawdy – wnętrzna bez-istotność, / A pycha pych! Jednak poprzedzające ją wersy: Od wschodu: mądrość-kłamstwa i ciemnota, / Karności harap lub samotrzask z złota, / Trąd, jad i brud – kompletnie rozmijały się z ich postrzeganiem rzeczywistości."

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/07/12/mesjasze-narodow-dlaczego-wszystkim-slowianom-wydaje-sie-ze-to-oni-sa-narodem-wybranym/3/
  • Putin: Rosja jest otwarta na świat i chce współpracować z Zachodem
    http://g2.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/2123000/2123528-wladimir-putin-fot.jpg

    http://forsal.pl/artykuly/878443,putin-rosja-jest-otwarta-na-swiat-i-chce-wspolpracowac-z-zachodem.html


    Czy zaatakuje nas Władimir Putin? Notatki Polaka w Rosji

    http://www.polska-kaliningrad.ru/images/z_81735e59.jpg

    ""Rosja straszy atomem-Wielkie ćwiczenia","Rosja tupie nogą-Nowe groźby wobec NATO", "Rosja drugim zagrożeniem na świecie za wirusem Ebola", „Rosja topi rubla, nominuje gnioty do Oscara", "Prezydent Litwy: Rosja terroryzuje sąsiadów", „Rosja to kraj autorytarny", "Rosja nie chce porozumienia pokojowego",„Do czego zdolna jest Rosja pod rządami Putina?".
    Takie i inne barwne tytuły materiałów prasowych, dotyczących oczywiście nowożytnego Imperium zła wraz z jego wrogiem ludzkości Putinem, spotykamy w naszych polskich mediach ostatnimi czasy często. Najzabawniejsze jest to iż, większość autorów tego typu materiałów nie zna ani Rosji, ani nawet języka rosyjskiego i już tym bardziej Putina. Nam Polakom proponowana jest narracja (modne słowo), z której jednoznacznie wynika, iż naszym największym wrogiem jest owa mityczna Rosja wraz z jej demonicznym Putinem.

    http://www.polska-kaliningrad.ru/pl/home/wiadomosci/4045-czy-zaatakuje-nas-putin-notatki-polaka-w-rosji
  • Czy robią nas w "konia"
    Bombastyczna i agresywna postawa prezydenta Władimira Putina ma ukryć prawdziwą rzeczywistość. To, że sytuacja Rosji jest znacznie trudniejsza niż się wydaje, przekonuje rosyjski ekspert Wasilij Żarkow, którego tekst w "Nowoj Gazetie" omawia serwis Johnson's Russia List.

    Żarkow, wykładowca w moskiewskiej Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Ekonomicznych ma pięć argumentów potwierdzających jego opinię.

    Pierwszym jest to, że „Rosja jest biednym krajem”. Żarkow wskazuje, że choć mówi się głównie o limuzynach bogaczy, to przyszłe emerytury obywateli Rosji będą stanowiły zaledwie ułamek tego, co w najbiedniejszych państwach Unii Europejskiej. Argumentuje również, że sytuacja w rosyjskich wsiach i na obszarach wiejskich jest porównywalna jedynie do najbiedniejszych krajów Afryki.

    Drugim argumentem jest to, że „Rosja jest daleka od jedności”. Żarkow twierdzi, że Moskwa i rosyjska prowincja to „całkiem inne kraje”, a różnica między nimi jest taka jak między tzw. pierwszym i trzecim światem.

    Trzeci argument wskazuje, że Rosja straciła radzieckie instytucje, ale nie stworzyła na ich miejsce innych. Żarkow przekonuje, że jego kraj stoi na krawędzi „wojny wszystkich ze wszystkimi”, a ukrycie wewnętrznych konfliktów było możliwe jedynie dzięki długiemu okresowi wysokich cen ropy. Jego zdaniem, Rosja nie jest państwem w nowoczesnym sensie, ale „neo-feudalną strukturą”, w której główną rolę gra korupcja.

    Czwartym argumentem jest to, że „Rosja nie może być nadal uważana za duży kraj”, bo jej wielkie terytorium wciąż nie zostało w całości skolonizowane. Co gorsze, na niekorzyść Rosji przemawia demografia, a nie jest ona atrakcyjna jako miejsce emigracji.

    Piąty argument Żarkowa to fakt, że „Rosja nie jest już krajem, gdzie rodzą się laureaci Nagrody Nobla”. Jego zdaniem, wszystkie osiągnięcia kulturalne i naukowe Rosji miały miejsce w przeszłości.
    Zobacz więcej

    Prezydent Rosji Władimir Putin Bloomberg

    Żarkow pisze, że według niektórych Rosja może pokonać wszystkie wskazane problemy przez „reżym mobilizacji”, jak w latach 30. ubiegłego wieku. Jego zdaniem, to złudne nadzieje, bo brak „mas chłopskich”, które stałyby się nową „armią pracy”. Do tego Rosja uwikłała się w konflikt z Zachodem, „bez udziału którego przez ponad 500 ostatnich lat nawet jedna branża przemysłu w Rosji nie powstała”. "

    https://static.pb.pl/filtered/ce/119246,464965,fw_260.jpg



    https://www.pb.pl/rosja-jest-w-znacznie-gorszym-stanie-niz-sie-to-zaklada-783728
  • Teraz pyitanie do oszołomów stawiających Jedynki
    Co Autor miał na myśli...


    Adam MickiewiczDziadów części III UstępDo przyjaciół Moskali

    "

    Wolne Lektury
    Adam Mickiewicz, Dziady, Dziadów części III Ustęp, Do przyjaciół Moskali
    Motywy
    Ustawienia
    Informacje

    Adam MickiewiczDziadów części III UstępDo przyjaciół Moskali

    Rosjanin, Przyjaźń
    Ten Ustęp

    Przyjaciołom Moskalom

    poświęca Autor
    1

    Pamięć
    Wy — czy mnie wspominacie! ja, ilekroć marzę

    O mych przyjaciół śmierciach, wygnaniach, więzieniach,

    I o was myślę: wasze cudzoziemskie twarze

    Mają obywatelstwa prawo w mych marzeniach.
    5

    Morderstwo, Śmierć
    Gdzież wy teraz? Szlachetna szyja Rylejewa,

    Którąm jak bratnią ściskał, carskimi wyroki

    Wisi do hańbiącego przywiązana drzewa;

    Klątwa ludom, co swoje mordują proroki.

    Syberia
    Ta ręka, którą do mnie Bestużew wyciągnął,
    10

    Wieszcz i żołnierz, ta ręka od pióra i broni

    Oderwana, i car ją do taczki zaprzągnął;

    Dziś w minach ryje, skuta obok polskiej dłoni.

    Urzędnik, Zbrodniarz
    Innych może dotknęła sroższa niebios kara;

    Może kto z was urzędem, orderem zhańbiony,
    15

    Duszę wolną na wieki przedał w łaskę cara

    I dziś na progach jego wybija pokłony.

    Może płatnym językiem tryumf jego sławi

    I cieszy się ze swoich przyjaciół męczeństwa,

    Może w ojczyźnie mojej moją krwią się krwawi
    20

    I przed carem, jak z zasług, chlubi się z przeklęstwa.

    Poezja, Wiosna, Wolność
    Jeśli do was, z daleka, od wolnych narodów,

    Aż na północ zalecą te pieśni żałosne

    I odezwą się z góry nad krainą lodów, —

    Niech wam zwiastują wolność, jak żurawie wiosnę.
    25

    Podstęp, Wąż
    Poznacie mię po głosie; pókim był w okuciach,

    Pełzając milczkiem jak wąż, łudziłem despotę,

    Lecz wam odkryłem tajnie zamknięte w uczuciach

    I dla was miałem zawsze gołębia prostotę.

    Trucizna
    Teraz na świat wylewam ten kielich trucizny,
    30

    Żrąca jest i paląca mojej gorycz mowy,

    Gorycz wyssana ze krwi i z łez mej ojczyzny,

    Niech zrze i pali, nie was, lecz wasze okowy.

    Niewola
    Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga

    Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
    35

    Do cierpliwie i długo noszonej obroży,

    Że w końcu gotów kąsać — rękę, co ją targa."
  • Pisać o Rosji trzeba dobrze
    ...inaczej to rusofobia i antysemityzm

    Rosja na Rozdrożu
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosja-na-rozdrozu-2017-09

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/09/aaa3-280x177.jpg

    Wowan i Tora
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wowan-i-tora-2017-09

    Domyślam się
    , że pan Kosiur prawdy nie napisze w komentarzu...
  • @Talbot 14:51:52
    Dlaczego użyłem tytułu "pan Kosiur" , bo Pan Kosiur nie życzy sobie tego, aby traktować jego jAK ZWYKŁEGO blogera.

    To taka Noworuska moda.
  • U mnie na blogu jak u Chickoocksa, napięcie rośnie...
    NWO w Rosji

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/09/a11.jpeg

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wowan-i-tora-2017-09
  • Spotkanie istniejących i przyszłych prezydentów Federacji Rosyjskiej
    https://pbs.twimg.com/media/DIGrCYnXkAExYmd.jpg
  • Autor
    piąteczka! - good job, good job!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY