Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 4696 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Głosuj na Polaka!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Świat wybiera symbol Królewskich Sił Powietrznych RAF! Prowadzi Polak podpułkownik Franciszek Kornicki! GŁOSUJEMY!

 

Na okoliczność stulecia Królewskich Sił Powietrznych, londyńskie Muzeum Royal Air Force, zorganizowało plebiscyt na bohatera przyszłorocznej wystawy i kandydata do tytuł symbolu RAF. „The Daily Telegraph" ogłosił plebiscyt, w którym wyżej wspomnianych wybrać można spośród wytypowanych 11 zasłużonych pilotów.

Głosować można TUTAJ

Wśród nich znalazł się również Polak, podpułkownik Franciszek Kornicki. Głosowanie wciąż trwa a jego aktualnym liderem jest właśnie Polski oficer - jedyny żyjący kandydat bohater bitwy o Anglię. 101-letni ppłk Kornicki otrzymał do tej pory 275 tysięcy głosów. Drugie miejsce ma sir Douglas Bader z liczbą 5 tysięcy głosów.

 

Podpułkownik Franciszek Kornicki jest emerytowanym pilotem Królewskich Sił Powietrznych (RAF). W czasie II wojny światowej walczył w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii w Dywizjonach 307, 303 i 315. W 1943 r. dowodził Dywizjonem 308. Ostatni raz za sterami myśliwca z II wojny światowej siedział Podpułkownik z okazji 70 –tej rocznicy Bitwy o Anglię. Podpułkownik Kornicki posiada wiele odznaczeń: Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i trzy Krzyże Walecznych.

Głosować można TUTAJ

 

https://polskaniepodlegla.pl/wydarzenia/item/13069-swiat-wybiera-symbol-krolewskich-sil-powietrznych-raf-prowadzi-polak-podpulkownik-franciszek-kornicki-glosujemy

KOMENTARZE

  • @
    Zagłosowałam już 2 dni temu... ależ on znakautował wszystkich! :)

    Pozdrawiam
  • Cichociemny bohater zamordowany przez komunistów
    https://polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/7f669d988373ab8ce97e93c0701ae21f_L.jpg

    Życie Andrzeja Rudolfa Czaykowskiego było urzeczywistnieniem najlepszych cech polskiego żołnierza i partyzanta. Jego niezłomność oraz poświęcenie składają się na wielki etos kreowany przez ludzi bezgranicznie oddanych sprawie niepodległości naszego kraju. Niestety, trudny do wyrażenia tragizm powojennej historii Polski sprawił, że wspaniałego patriotę na śmierć skazali sądowi mordercy w służbie Moskwy, którzy byli zaprzeczeniem wszystkich cech Andrzeja Czaykowskiego – Mieczysław Widaj i Stefan Michnik.

    Andrzej Czaykowski urodził się w roku 1912 w Urdominie położnym obecnie na Litwie, tuż przy granicy z Polską. Przyszedł na świat jako członek znamienitego rodu szlacheckiego herbu Jastrzębiec. Dorastać przyszło mu jednak nie na ziemiach Litwy, lecz w Polsce centralnej, gdzie przeprowadził się wraz z rodzicami po odzyskaniu niepodległości. W młodości Andrzej Czaykowski zaangażował się w ruch skautingowy, był harcerzem ZHP, co niewątpliwie wpłynęło na jego późniejszą decyzję o podjęciu służby w Wojsku Polskim. Początkowo przeszedł szkolenie w 1. Korpusie Kadetów we Lwowie. Następnie dostał się do Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu – kuźni przyszłych podoficerów i oficerów polskich formacji jezdnych. Będąc w podchorążówce, dawał wyraz swojej fascynacji służbą kawaleryjską, pisując utwory poetyckie oraz prowadząc redakcję pisma „Tętent”. Po ukończeniu grudziądzkiej szkoły otrzymał przydział w bliskiej odległości miejsca swych narodzin, tj. w słynnym 1. Pułku Ułanów Krechowieckich stacjonującym w Augustowie, o pięknej tradycji bojowej jeszcze z okresu wojny polsko-bolszewickiej. We wrześniu 1939 r. pułk wchodził w skład Suwalskiej Brygady Kawalerii, a Andrzej Czaykowski pełnił w nim funkcję dowódcy plutonu łączności. Nasz bohater we wrześniu 1939 r. przeszedł z Ułanami Krechowieckimi cały ciężki szlak walk z Niemcami, m.in. pod Ciągaczkami, Wiśniewem i Olszewem. Po rozproszeniu brygady Czaykowski przebił się wraz z pułkiem na wschód, gdzie brał dalej udział w walkach z Sowietami pod Grodnem. Został przez nich wzięty do niewoli i umieszczony w obozie przejściowym, z którego udało mu się zbiec wraz z rtm. Wincentym Chrąszczewskim.

    Bezpośrednio po przegranej wojnie obronnej i ucieczce z obozu Andrzej Czaykowski przeszedł do konspiracji na terenie Wileńszczyzny. Został zaprzysiężony w Związku Walki Zbrojnej. Na początku 1940 r. miał przedostać się z meldunkami z okręgu wileńskiego do Warszawy, jednak wpadł na granicy (Wilno było wówczas po sowieckiej stronie linii demarkacyjnej). Aresztowanie przez Sowietów zaważyło na dalszych losach Czaykowskiego, ponieważ za próbę nielegalnego przedostania się na stronę niemiecką został zesłany do archangielskich łagrów. Udało mu się tam wytrwać do czasu ogłoszenia amnestii dla polskich więźniów związanej z zawarciem układu Sikorski–Majski i przy pierwszej możliwej okazji dołączył do formowanej w ZSRR armii gen. Andersa. Wraz z innymi żołnierzami przemaszerował na Bliski Wschód. Tam jednak jego drogi z armią Andersa rozeszły się, bowiem nasz bohater – dość nietypowo, bo przez Rio de Janeiro i Nowy Jork – przedostał się do Wielkiej Brytanii, skąd planował powrócić do okupowanej Polski. Andrzej Czaykowski przeszedł testy i został przyjęty na kurs przeszkolenia dla cichociemnych. Znalazł się tym samym w ścisłej elicie żołnierzy polskich, których zadaniem było udzielenie wszechstronnego wsparcia konspiracji krajowej.

    Po wielu tygodniach ciężkich ćwiczeń w ramach kursu został zakwalifikowany do skoku spadochronowego nad Polską. Zrzut Czaykowskiego odbył się w nocy z 16 na 17 kwietnia 1944 r. wraz z trzema innymi cichociemnymi. Placówka docelowa („Przycisk”) mieściła się nieopodal Żyrardowa pod Warszawą. Po udanym zrzucie Andrzeja Czaykowskiego pod pseudonimem konspiracyjnym „Garda” przydzielono do służby w V Oddziale Łączności Komendy Głównej Armii Krajowej. Jeszcze przed wybuchem powstania warszawskiego nasz bohater został przeniesiony do Oddziału Organizacyjnego i awansowany do stopnia rotmistrza, w nawiązaniu do swojej przedwojennej służby w formacjach kawaleryjskich.

    Andrzej Czaykowski walczył następnie w powstaniu warszawskim, będąc oficerem i dowódcą batalionu „Ryś” oraz zastępcą dowódcy połączonych baonów „Oaza-Ryś” w składzie pułku „Waligóra”, które brały udział w najcięższych walkach powstańczych na Mokotowie, ponosząc bardzo wysokie straty. Andrzej Czaykowski został ranny i wobec krytycznej sytuacji walczących musiał kanałami przedostać się do Śródmieścia. Wydostanie się z Mokotowa drogą podziemną było jedną z największych gehenn powstańców, jednak „Gardzie” udało się wyjść z kanałów cało i do czasu kapitulacji walczącej Warszawy Andrzej Czaykowski pełnił funkcję dowódcy Zgrupowania „Mokotów” na Śródmieściu Południowym. Miasto opuścił bezpiecznie wraz z ludnością cywilną na mocy układu zawartego z Niemcami przez dowództwo AK.

    Po upadku powstania „Garda” dalej działał w konspiracji na ternie Częstochowy, jednak został aresztowany i w konsekwencji wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen, a następnie do KL Mittelbau-Dora w Turyngii, skąd uwolniły go wojska amerykańskie. W ten sposób Andrzej Czaykowski znalazł się ponownie na Zachodzie, służąc początkowo w Polskich Siłach Zbrojnych, a następnie osiadając w Londynie, gdzie miał stały kontakt z członkami Rządu na Uchodźstwie i zajmował się sprawami kombatanckimi.

    W zasadzie to mógłby być koniec wojennej historii „Gardy”, gdyby nie towarzysząca mu stale potrzeba służby sprawie niepodległości. Jako gorliwy patriota, który spędził całe lata, ryzykując życie na szlaku bojowym, Andrzej Czaykowski nie pogodził się z faktem objęcia władzy przez komunistów i w roku 1949 postanowił wrócić do Polski z rozkazami dla podziemia oraz celem odbudowy struktur delegatury rządowej. Po raz drugi więc nasz cichociemny bohater wyruszał z Wielkiej Brytanii do kraju. Pod zmienionym nazwiskiem Czaykowski przez blisko dwa lata angażował się w prace II konspiracji na terenie Krakowa. Urząd Bezpieczeństwa zatrzymał go pod koniec sierpnia 1951 r. Śledztwo kontynuowano w Warszawie, torturując „Gardę”, który mimo okrutnych ubeckich metod nie wydał żadnych istotnych informacji ani personaliów. Pod zarzutem szpiegostwa jeden z największych sądowych katów okresu stalinowskiego – Mieczysław Widaj skazał Andrzeja Czaykowskiego na karę śmierci wraz z pozbawieniem praw publicznych. 10 października 1953 r. wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim. Przy egzekucji obecny był Stefan Michnik, który wcześniej zasiadał w składzie wydającym wyrok na „Gardę”.

    O ile mi wiadomo, ciała Andrzeja Czaykowskiego dotychczas nie udało się odnaleźć ani zidentyfikować. Symboliczny grób bohatera znajduje się na warszawskiej Łączce.

    Wprost trudno pogodzić się z myślą, jak wielkiego człowieka i żołnierza zamordowali komunistyczni oprawcy. 10 października 1953 r. rozstrzelano w Warszawie kawalerzystę, uczestnika wojny obronnej 1939 r., oddanego konspiratora, więźnia sowieckich łagrów, żołnierza Andersa, cichociemnego, powstańca warszawskiego – rannego i biorącego udział w najcięższych bojach, więźnia obozów koncentracyjnych Gross-Rosen oraz Mittelbau-Dora, a wreszcie członka II konspiracji antykomunistycznej i kawalera Krzyża Srebrnego Orderu Virtuti Militari – Andrzeja Czaykowskiego herbu Jastrzębiec ps. „Garda”. Cześć Jego pamięci!

    Napisane przez Maciej Bełc

    https://polskaniepodlegla.pl/magazyn-patriotyczny/item/12455-andrzej-czaykowski-ps-garda-cichociemny-bohater-zamordowany-przez-komunistow
  • "Bądź dumny ze swojej Ojczyzny! Bądź dumny, że jesteś Polakiem"
    https://pbs.twimg.com/media/DKaTEk0XoAI-sEH.jpg


    ps.
    byle tylko Kosiur nie "udowodnił" nam że to żyd 8-))))
  • @Husky 12:53:11
    "W Ameryce dzieją się straszne rzeczy.
    Rasizm, przemoc i molestowanie ze względu na kolor skóry"

    Pan Kosiur to Bolszewik...

    Strachy Bolszewików

    Napad USA i NATO na Rosję

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/09/a111-90x60.png

    Napad USA i NATO na Rosję może się rozpocząć z trzech kierunków! Czym Rosja może odpowiedzieć na agresję?

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/napad-usa-nato-rosje-2017-09

    Ale mają dylematy pomimo tego, że grają w tej samej lidze.
  • Historia Historią, ale...
    Czy Rosjanie są gotowi na koniec świata?

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/09/logo-white.png


    FEMA Przygotowuje Się Na Apokalipsę 27 Września

    W ramach zapowiedzianego testu, FEMA czasowo przejmie pod kontrolę WSZYSTKIE elektroniczne systemy rozpowszechniania informacji: radio, TV, systemy satelitarne, sieci kablowe, internet i łączność mobilną. Następnie, w okresie około 1 minuty, wszystkie wspomniane środki będą przekazywać jeden, wspólny sygnał alarmowy.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/fema-przygotowuje-sie-apokalipse-27-wrzesnia-2017-09

    Papież Franciszek: "my już na co dzień żyjemy w czasach ostatecznych"

    http://www.fronda.pl/a/papiez-franciszek-my-juz-na-co-dzien-zyjemy-w-czasach-ostatecznych,33126.html
  • @Talbot 13:59:18
    Apocalipsa przesunięta tym razem o cztery dni, a nie na następny 23 wrzesień?
  • @Astra - Anna Słupianek 12:44:32
    Już wygrał, zdobył ponad 320 tys głosów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY