Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 4696 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Towarzysz Dukaczewski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Z pretensjami i żalami do Moskwy towarzyszu Dukaczewski!

 

Gościem „Superstacji” był gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI i kursant GRU. Towarzysz Dukaczewski odstawił na antenie niezłą szopkę w postaci taniego melodramatu próbując wycisnąć z oczu widzów łzy współczucia i odruch solidarności.

Posłuchajmy, jakie to dramaty zdaniem towarzysza Dukaczewskiego spotkały byłych esbeków i ubeków po wejściu w życie ustawy deuzbekizacyjnej. Ci ludzie ufając państwu wzięli na siebie obowiązek pomożenia (sic) dzieciom albo wnukom. Nie wiedząc co ich czeka wzięli kredyty z banku, żeby pomóc dzieciom w zakupie mieszkania, czy wnukom w nauce. I teraz zostają bez możliwości spłaty.

Towarzyszu Dukaczewski resortowe dzieci i wnusie na ogół mają się świetnie, bo zaprzedani Moskwie ich rodzice doskonale o to zadbali. Ci ludzie, którym towarzysz tak współczuje, wstępując w szeregi UB i SB owszem zaufali państwu, ale temu komunistycznemu utworzonemu przy aktywnej asyście sowieckich bagnetów.

Dlatego o pomoc i ratunek radzimy zwracać się wprost do putinowskiej Rosji, spadkobierczyni ZSRR. Sądzimy, że jako były kursant GRU poczyniliście odpowiednie znajomości i znajdziecie jakiejś dojście do dzisiejszego cara Rosji. Znajdziecie też wspólny język, bo przecież Putin to oficer bratniej dla GRU, KGB. Warto też przypomnieć ci towarzyszu Dukaczewski, że kiedy po tak zwanej transformacji ustrojowej byli ubecy i esbecy pobierali swoje pokaźne emerytury wielu szarych członków antykomunistycznej opozycji nie miało często pieniędzy na chleb, a wielu z nich zbierało aluminiowe puszki po śmietnikach.

 

Dlatego stary obłudniku, jeżeli mówisz o niesprawiedliwości to w pewnym sensie zgadzamy się z tobą. Sprawiedliwość byłaby wtedy gdybyś to ty i twoi resortowi towarzysze zamiast zasiadać przed mikrofonami i kamerami musieli od wczesnych godzin rannych poszukiwać aluminiowych skarbów na śmietnikach.

Trzeba mieć niezły tupet i wytarte czoło by płakać nad wnusiami ubeków i esbeków, których czerwoni dziadkowie nie umieją wyżyć za dwa tysiące złotych, które wspaniałomyślne państwo pozostawiło im w portfelach.  

 

Napisane przez Idziemy Po Was!

 

https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/13054-z-pretensjami-i-zalami-do-moskwy-towarzyszu-dukaczewski

KOMENTARZE

  • Nieznane zdjęcia z więzienia na Rakowieckiej. Także z czasów, gdy mordowano bohaterów
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c/uploads/still2016/145672941911933076974.jpg


    To są nieznane zdjęcia osławionego Aresztu Śledczego przy ul. Rakowieckiej. Niektóre jeszcze przedwojenne, inne z lat stalinowskich 40. i 50. Dla porównania są również zdjęcia współczesne - mówi portalowi niezalezna.pl Jacek Pawłowicz, historyk od lat badający historię mokotowskiego więzienia. - To na Rakowieckiej wykonano największą liczbę wyroków śmierci na elicie polskiego społeczeństwa. Rakowiecka to Golgota Warszawska - podkreśla Pawłowicz.

    Odkrył pan kolejne tajemnice więzienia na Rakowieckiej. Wydawało się, że wiemy już wszystko, a jednak ciągle za mało?
    Tak. Myśleliśmy, że wiemy bardzo dużo o tym więzieniu i ta wiedza w jakiś sposób wyczerpuje tematy Rakowieckiej, które badaliśmy. Chociażby odkrycie Karca w izolatce na słynnym X Pawilonie pokazuje, jakie piekło przeszli tam żołnierze antykomunistycznego podziemia. Pobyt w takim pomieszczeniu o wysokości 150 cm na 50 cm szerokości i 50 cm głębokości przez kilkanaście minut jest już ogromnym stresem dla ciała i mięśni. Bycie w tak przykurczonej pozycji, gdzie nie można się ruszyć powoduje, że jest się sparaliżowanym. To miejsce pokazuje, jaką katorgę przechodzili więźniowie, a z drugiej strony zezwierzęcenie katów, funkcjonariuszy UB, którzy torturowali naszych bohaterów.
    Wiemy, że tego typu miejsc na Rakowieckiej jest dużo, dużo więcej. One zostały zniszczone w czasie remontu na początku lat 90, ale na szczęście ten jeden się zachował. Dzięki temu mamy naoczne wyobrażenie, co tam się działo, bo wcześniej mieliśmy tylko relacje świadków, którzy przeszli bicie i tortury. Ważne jest opowiadanie osoby najbardziej wiarygodnej, ale czym innym jest własnoręcznie dotknięcie tego miejsca. To jest tak jak z niewiernym Tomaszem, teraz możemy po postu dotknąć tych „ran”, które przetrwały na Rakowieckiej.

    Rok temu 1 marca Andrzej Duda, stojąc przed murem tego więzienia, mówił o tym, że powinno powstać Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Czy uważa pan, że jest szansa w Warszawie na takie muzeum?
    Uważam, że w Warszawie, szczególnie na Rakowieckiej, powinno być stworzone Muzeum Ofiar Dwóch Totalitaryzmów. Zwłaszcza więzienie na Rakowieckiej jest właśnie tego symbolem. To tam Niemcy mordowali najpierw wszystkich więźniów aresztu, a później przeprowadzali masowe egzekucje mieszkańców Mokotowa. To tam komuniści stworzyli piekło na ziemi, jakim było to więzienie, pawilony, a przede wszystkim pawilon śmierci, gdzie mordowali najwięksi zbrodniarze komunistyczni. To na Rakowieckiej wykonano największą liczbę wyroków śmierci na elicie polskiego społeczeństwa. Ona przeżyła okupację i Powstanie Warszawskie, marzyła o wolnej Polsce i o nią walczyła. Rakowiecka to Golgota Warszawska, to jest w pewien sposób miejsce święte pamięci ofiar faszyzmu i komunizmu. Ilość relacji, zachowanych dokumentów, fotografii i wspomnień pozwala na odtworzenie historii tego miejsca. Ono jest bardzo prawdziwe, bo mimo dosyć powierzchownych remontów tam zachowała się esencja historyczna niemal w 100 procentach.

    Co ocalało?
    Cele pozostały w zasadzie niezmienione, wystarczy nieznacznie odkuć kafelki, które tam są i zdjąć warstwy farby, które zostały tam położone i mamy cele z lat 40. i 50. ubiegłego stulecia, w takiej formie, jak wyglądały wtedy. Wystarczy rozebrać niektóre postawione tam w wielkich celach ściany i mamy cele, gdzie trzymano więźniów skazanych na karę śmierci. Wystarczy wynieść obecne łóżka i mamy cele, gdzie były wówczas sienniki, na których spali więźniowie. Rakowiecka jest więc wyjątkowym miejscem, jakie zachowało się w centrum Warszawy. Niezwykle ważny, niedoceniony klejnot, gdzie stosunkowo niedużym nakładem sił i środków finansowych można stworzyć niezwykle ważne miejsce dla polskiej historii. Otworzyć i uratować. Jest nawet niezrozumiałe, dlaczego po 25 latach odzyskania wolności Polska nie ma takiego miejsca. Nie stworzono go w Warszawie tak doświadczonej przez oba totalitaryzmy.

    Rakowiecka to jednak dziś czynne więzienie dla kilkuset więźniów. Czy są podejmowane jakieś kroki, aby zmienić to miejsce w muzeum?
    Mam nadzieję, że takie kroki zostaną podjęte.

    Jakie jeszcze niezwykłe tajemnice kryje w sobie Rakowiecka?
    Dzięki życzliwości Służby Więziennej odnaleźliśmy celę śmierci, która jest pod tzw. Pałacem Cudów. Po wielu badaniach udało sie odnaleźć miejsce egzekucji – tak wynika z relacji więźniów, którzy widzieli, jak prowadzono na egzekucję ich kolegów. Słyszeli otwieraną bramę i strzał. Tej bramy już nie ma, ale to miejsce egzekucji zidentyfikowaliśmy. Znaleźliśmy miejsce, gdzie stała przenośna szubienica. Ważne jest też identyfikacja miejsca, gdzie został zamordowany gen. August „Nil” Fieldorf. Prace poszukiwawcze odkrywania tajemnic Rakowieckiej ciągle trwają. Przed nami jest sprawdzenie informacji dotyczących bunkra, gdzie trwały egzekucje i potrzeba sprawdzenia informacji o osobach, które zostały zamordowane w 1945 na Rakowieckiej i tam pochowane. To jest wszystko przed zespołem prof. Szwagrzyka, który mam nadzieję, ze wkrótce będzie tam mógł prowadzić prace poszukiwawcze. Wierzę, że będzie tam muzeum, które obejmie całość aresztu.

    1 marca w sposób symboliczny ma oddać hołd zamordowanym przez komunistów żołnierzom podziemia niepodległościowego i więźniom tamtego okresu prezydent Andrzej Duda, który w towarzystwie Zofii Pileckiej-Optułowicz złoży wieniec pod murem więzienia.
    Prezydent zwiedzi też więzienie i zobaczy miejsca nierozerwalnie związane z historią Żołnierzy Wyklętych i organizacji opozycyjnych lat 70 i 80. Przecież III Pawilon to również miejsce, gdzie Służba Bezpieczeństwa przetrzymywała przywódców ROPCiO, KOR, KPN i „Solidarności”. Będzie mógł zobaczyć celę śmierci, gdzie 1 marca są składane kwiaty. Zobaczy zachowany karcer i odtworzoną celę, w której przebywał rtm Witold Pilecki. Zachowały się teczki więzienne osób, które tam przebywały. Również Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość miało tam swój wywiad i zachowały się plany pawilonów, gdzie trzymano poszczególnych więźniów. Ustalamy więc miejsca, gdzie byli przetrzymywani.


    Wszystkie opublikowane zdjęcia na portalu niezalezna.pl pochodzą ze zbioru Jacka Pawłowicza.

    http://niezalezna.pl/76974-nieznane-zdjecia-z-wiezienia-na-rakowieckiej-takze-z-czasow-gdy-mordowano-bohaterow

    Google blokuje zdjęcia?
  • Komunistyczna targowica XX wieku
    "Tak wyglądała targowica współczesnej Polski" - pisze o latach 1944-45 prof. Norman Davies, wymieniając z nazwiska Bieruta, Gomułkę, Rolę-Żymierskiego i Osóbkę-Morawskiego. Angielski historyk, dalej pisząc o stanie wojennym, tak charakteryzuje generała dyktatora: "Jaruzelski był oficerem w służbie imperium sowieckiego od młodości aż do emerytury. (...) Element prorosyjski był zawsze znacznie silniejszy, niż Polacy chcą się przyznać. (...) Jaruzelski już jako szef Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego był człowiekiem KGB. (.) Gdy się weźmie panujący w Polsce układ polityczny, pytanie o to, czy wprowadzając stan wojenny, Jaruzelski działał z inicjatywy własnej, czy też z inicjatywy Moskwy, staje się pytaniem retorycznym. Gdyby Jaruzelski sam opracował plan działania, to i tak jako lojalny komunista musiałby prosić sowieckich towarzyszy o zielone światło. Gdyby zaś plan narodził się w Moskwie, generał musiałby go posłusznie wykonać".
    Tak właśnie wyglądał polityczny mechanizm zdrady narodowej w rządzonej przez komunistów Polsce Ludowej. Był prawie identyczny jak ten w XVIII wieku, tyle tylko że carski dwór w Petersburgu zastąpiło sowieckie Politbiuro na Kremlu. Targowicę XX wieku w Polsce najdokładniej sprecyzował nie byle kto, bo Wiaczesław Mołotow - prawa ręka Stalina, premier rządu sowieckiego i razem z von Ribbentropem współsygnatariusz IV rozbioru Polski z 23 sierpnia 1939 r. Dożywszy sędziwego wieku, Mołotow zanotował dosłownie w swym pamiętniku: "Jaruzelski (.) nigdy wcześniej nie słyszałem tego nazwiska, zanim nie ujrzałem go w roli pierwszego sekretarza (...). Bolszewików było wśród Polaków niewielu. Jaruzelski nas wyręczył". I to właśnie jest istota prawdy o stanie wojennym w Polsce. Jaruzelski wyręczył Rosjan!
    Współczesną targowicę w PRL scharakteryzował znakomicie w swych cynicznie szczerych wspomnieniach gen. Witalij Pawłow - przez kilkanaście lat szef rezydentury KGB w Warszawie, a następnie rektor akademii KGB w Moskwie. Pisze on, że zbrodnicze KGB miało agentów we wszystkich krajach Europy, w USA, Kanadzie, dosłownie na całym świecie. Tylko w Polsce nie było sowieckiej agentury! Pawłow pisze dosłownie: "KGB w Polsce nie miało agentów, a jedynie zaufanych ludzi wśród przyjaciół". Dalej następują znakomite charakterystyki takich przyjaciół KGB, jak m.in. Gierek, Kania, Jaruzelski, Moczar, Kiszczak, Szlachcic, Jaroszewicz, zdrajcy i renegaci własnej Ojczyzny.
    Pod fałszywie pojmowanymi hasłami dobrych stosunków współpracy oraz pojednania z Rosją w ciągu ostatnich 220 lat mieliśmy realnie do czynienia z kolejnymi aktami zdrady Polski, dokonywanymi w imię imperialnych celów Rosji carskiej, potem sowieckiej, a obecnie Rosji Putina. Dobre stosunki i współpraca z sąsiadami powinny być celem polityki zagranicznej każdego państwa. Także pojednanie jest rzeczą szlachetną i potrzebną. Ale to nie może być "ulica jednokierunkowa". To nie może być tak, że z Rosją mamy ciągle nierozliczone rachunki krzywd. Po 10 kwietnia 2010 r. dochodzą nowe. Moskwa domaga się od Polaków dobrej woli, a sama nie tylko nie wykazuje dobrej woli, ale wykazuje wolę najgorszą!

    Józef Szaniawski - dr historii, politolog, publicysta, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Autor monografii, m.in. "Reduta - Polska między historią a geopolityką", "Pułkownik Kukliński - tajna misja", "Victoria polska - Marszałek Piłsudski w obronie Europy", "Rosja - Imperium zła". W latach 1973-85 prowadził działalność niepodległościową i konspiracyjnie współpracował z Radiem Wolna Europa. Wykryty przez bezpiekę, został skazany przez sąd stanu wojennego na 10 lat więzienia. Uniewinniony przez Sąd Najwyższy w 1990 r. jako ostatni więzień polityczny PRL. W latach 1993 - 2004 był pełnomocnikiem i przyjacielem płk. Ryszarda Kuklińskiego.

    http://niedziela.pl/artykul/97793/nd
  • Dukaczewski ????
    To bolszewickie ścierwo powinno zostać deportowane w trybie natychmiastowy do Rosji.
    Kraju swych przodków
  • Całek i Rola o gigantycznych majątkach polityków, WSI u prezydenta, polskim węglu i ataku na Okęcie!
    https://www.youtube.com/watch?v=6Wxw3iwzozw
  • Nie zmienia
    to wszystko faktu, że prawo zadziałało wstecz. Tym sposobem wszystko wszystkim można odebrać w dowolnej chwili dorabiając odpowiednio ideologię i prawo. Przyjdą inni i odbiorą dzisiejszym służbom emerytury. Przecież będą mogli powołując się na zatwierdzony wcześniej precedens.
    Będą mogli nawet wszystkim odebrać emerytury lub obniżyć do dowolnego poziomu. Przecież mogą... Prawo można w każdej chwili zmienić nawet to nabyte.
    No nie akceptuję mimo wszystko takich działań.
  • @zadziwiony 19:35:27
    Ja też nie akceptuję.

    Może się zdarzyć, że kiedyś Kaczor będzie siedział z kotem, kapeluszem i kartką - "proszę o wsparcie bo zły rząd zabrał mi pieniądze".
    Może tak być? Może. Precedens jest.
  • @zadziwiony 19:35:27
    Odwoływali się do Strasburga
    i co ?
    tam też Ziobro ma wtyki
  • @Husky 21:20:13
    Ty naprawdę nie pojmujesz,że w życiu muszą być jakieś zasady i wartości by społeczeństwo mogło normalnie funkcjonować?
    Gdy np. Ja z SL dojdziemy do władzy to stwierdzimy że......
    Komuna była do kitu odbieramy emerytury - pod most lub do Putina
    Rządy PO to sługusy Niemiec, wyprzedały Polskę- odbieramy emerytury - pod most lub do Merkelowej po zasiłek.
    Rządy PIS-u na smyczy USA i Izraela, w ich interesie działają- odbieramy emerytury- po zasiłek do Trumpa. Dodatkowo niejaki Huski jako pierwszy agitator tej formacji dostaje dożywotni zakaz wypowiadania sie publicznie pod groźbą izolatki w więzieniu. Co nie możemy? A niby dlaczego nie. Wg. nas to takie same szkodniki jak komuna, a nawet może gorsze. Oni też odbierali emerytury.
  • @zadziwiony 21:40:09
    A Strasburga tych lewaków jako autorytetu to mi nie podawaj.
  • @zadziwiony 21:40:09
    No to życzę powodzenia.
    Wszystko przed Wami.
    Dziś dojście do władzy jest proste jak drut.
    Wybory , procenty i krzesła gotowe.
    ps.
    zobacz , taki Kosiur, facet bez grosza, a omal nie został prezydentem
    Da się ?
  • @zadziwiony 21:41:56
    No to gdzie mieli się pożalić, na Kremlu
  • @Husky 21:56:06
    gdybyś był nieco bardziej krytyczny w ocenie rzeczywistości, to zrzekł bym się tego stołka na Twoją korzyść. Mnie polityka realnie nie interesuje. Nie mam natury spiskowca, krętacza i notorycznego kłamcy.
  • @Husky 21:57:14
    Ja mam Dukaczewskiego i jego kompanów głęboko w tyle. Chodzi mi o zasady.
  • @zadziwiony 22:19:23
    //Mnie polityka realnie nie interesuje//
    no tak,
    ale cały czas o niej piszemy

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY