Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 4696 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

„wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent Duda chroni przestępców? Dlaczego blokuje ujawnienie aneksu do raportu WSI?

 

 

Tuż przed wyborami parlamentarnymi Antoni Macierewicz obiecywał, że „trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni” i Andrzej Duda aneks do raportu z likwidacji WSI ujawni. Po wyborach prezydent, a także całe PiS nabrało wody w usta. Kogo chronią i dlaczego?

 

Po opublikowaniu raportu w 2007 roku przez Antoniego Macierewicza aneks został przekazany do Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ten jednak nie zdecydował się na jego publikację, podobnie jak jego następcy Bronisław Komorowski i Andrzej Duda.

Antonii Macierewicz w połowie 2015 roku zapowiadał ujawnienie aneksu do raportu z likwidacji WSI po wyborach parlamentarnych. Jak wówczas tłumaczył, raport mógłby zostać ujawniony natychmiast, ale prezydent musiałby się zwrócić do premier Ewy Kopacz o kontrasygnatę.

– Gdyby pan prezydent dał to pod rozwagę pani premier Kopacz, aneks nie zostałby opublikowany. Tak mi się wydaje – mówił Macierewicz w październiku 2015 roku.

 

Blokowanie publikacji

Zanim doszło do sporządzenia ostatecznej wersji aneksu, zgodnej z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, członkowie komisji weryfikacyjnej mieli problemy, które zaczęły się jeszcze przed decyzją Trybunału.

W listopadzie 2007 r. Bronisław Komorowski zaraz po tym, jak został nominowany na stanowisko marszałka sejmu, zmusił posła Antoniego Macierewicza do ustąpienia z funkcji przewodniczącego komisji weryfikacyjnej – został nim b. premier Jan Olszewski.

Kilka miesięcy później, w marcu 2008 r., kilku członkom komisji weryfikacyjnej odebrano dostęp do tajnych dokumentów – było to w czasie, gdy szefem ABW był już Krzysztof Bondaryk. Cofnięcie certyfikatów poprzedziły publikacje Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego w „Gazecie Wyborczej” o rzekomym nielegalnym kopiowaniu dokumentów; wspomniany duet opublikował także nazwiska członków komisji weryfikacyjnej.

Kolejną próbą zablokowania publikacji aneksu były doniesienia prasowe o tym, że tajny dokument można rzekomo „kupić na bazarze”. Pisała o tym Anna Marszałek w „Dzienniku”.

Opublikowanie aneksu zablokowała też Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy. Prokuratura zmuszona była umorzyć śledztwo w sprawie możliwego wycieku ściśle tajnych dokumentów z aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, ponieważ Kancelaria Prezydenta odmówiła wydania śledczym aneksu, więc nie można było stwierdzić, czy doszło do przestępstwa – poinformował portal TVP Info.

– Kancelaria prezydenta odmówiła udostępnienia tzw. Aneksu do Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych. W związku z tym śledztwo w tej sprawie zostało umorzone na podstawie art. 17 par. pkt 1 kpk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa – powiedział w rozmowie z tvp.info prok. Michał Dziekański rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej.

Szefowa Kancelarii Prezydenta RP: Proszę nie podpytywać mnie o to na antenie, ale i w ogóle

– Temat aneksu do raportu z weryfikacji WSI jest oklauzowany i bardzo proszę pana redaktora, żeby nie podpytywał się mnie na antenie, ale i w ogóle, bo to informacja stanowiąca informację niejawną. To decyzja pana prezydenta. Na temat aneksu nie będę się wypowiadała – tak Małgorzata Sadurska w „Woronicza 17” TVP Info odpowiedziała na pytanie, kiedy prezydent zamierza opublikować aneks do raportu z likwidacji WSI.

Z oficjalnym zapytaniem o powody braku decyzji Prezydenta RP o odtajnieniu tzw. aneksu do raportu o likwidacji WSI oraz przewidywanego terminu ewentualnego jego ujawnienia do Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy zgłosił się lewicowy portal natemat.pl.

W odpowiedzi Kancelaria Prezydenta prawniczym językiem stwierdziła, że nie odpowie na takie pytanie, ponieważ „wniosek taki nie może zmierzać do inicjowania działań”.

„Dopóki określona informacja nie została utrwalona w jakiejkolwiek formie, tak aby można było w sposób nie budzący wątpliwości odczytać jej treść, dopóty informacja taka nie ma waloru informacji publicznej” – czytamy w odpowiedzi.

Witold Gadowski: Aneks jest niewygodny dla wszystkich?

– Co z aneksem do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych? Kiedy prezydent Duda będzie łaskaw odtajnić ten dokument? Czy też zatrudnianie kolegów z „Gazety Wyborczej” i Platformy Obywatelskiej zajmuje mu zbyt dużo czasu? A może ten aneks jest niewygodny dla wszystkich? Tym bardziej chcielibyśmy go poznać, a ja na pewno – mówi Witold Gadowski, dziennikarz śledczy.

Nagranie od 6:10:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=369&v=Hj8UM6vIKsk

 

Grzegorz Braun: Zasada „wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych” jest dotrzymywana także przez obecny układ

– Dlaczego rząd PiS nie przeprowadza lustracji? To jest bardzo dobre pytanie. Dlaczego rząd warszawski aktualny, dlaczego pani premier, pan prezes naczelnik ani pan prezydent belwederski nie martwią się jakoś specjalnie o to, co jak się zdawało było ich zmartwieniem, zanim nie zajęli tych komórek do wynajęcia, które zostały oddane do ich dyspozycji w wyniku ostatnich rozstrzygnięć wyborczych – powiedział Grzegorz Braun odpowiadając na pytania widzów.

– Najwyraźniej była to taka kiełbasa wyborcza dla naiwnego ludu, a teraz już trzeba robić politykę postpeerelowską jak co dzień, więc zbiór zastrzeżony IPN dalej pozostaje jeśli nie zastrzeżonym to reglamentowanym. Informacje ze zbioru zastrzeżonego są reglamentowane – dodał.

– Są równi i równiejsi. Ci, którzy mają bliżej do ucha prezesa partii czy prezesa tej instytucji i mogą oni liczyć na dostęp do pewnych informacji, ale broń Boże nie ogół narodu bo by się jeszcze by się naród zbulwersował, gdyby się zbyt dużo dowiedział – stwierdził Braun.

– Lustracja to nie tylko zbiór zastrzeżony IPN, ale także słynny aneks do raportu o likwidacji WSI, który jak leżał pod łóżkiem prezydenta tak dalej leży. Nie wiem którego prezydenta, czy byłego czy obecnego – zauważył.

– To jest pewna oczywistość. Zasada „wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych” jest dotrzymywana także przez obecny układ. Jeśli dochodzi do jakichś kontrowersji to jest to kopanie się co najwyżej na poziomie kostek. Ubolewam nad tym – skwitował.

Nagranie od 9:25:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=565&v=a92T9KuMCZs

 

http://polskaracja.com/prezydent-duda-chroni-przestepcow-dlaczego-chce-ujawnic-aneksu-raportu-wsi/

 

Andrzej Duda podtrzymuje decyzję Lecha Kaczyńskiego ws. aneksu WSI

KOMENTARZE

  • Administracja zastępcza III RP
    http://pressmania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Mafia-z-WSI.jpg

    W Polsce nie ma mafii, twierdzi Andrzej Czyżewski, b. prokurator, od lat próbujący zainteresować kolejne władze przejmowaniem struktur Państwa przez osoby wywodzące się z dawnych peerelowskich służb.

    Oto jak wygląda wg niego współczesna Polska:

    Tzw. „mafia vatowska” nie jest niczym nowym. Po 1989 r. a na pewno od dnia 31 marca 1992 r., czyli rozporządzeń Ministra Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, p. A.Glapińskiego, ten rodzaj przestępczości stał się jednym z filarów finansowych przestępczej struktury obejmującej cały kraj, którą ja, m.in. w toku wykładów oraz wypowiedzi publicznych, określam jako „administracja zastępcza”. Wskazuję przy tym na moje doświadczenia poczynione w ramach realizacji „projektu naukowego” , który realizowałem na polecenie Dyrektora Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu w Hamburgu, Prof. dr Winfrieda Sreffaniego, którego w latach 1989-1992 byłem współpracownikiem naukowym.

    Sam termin „administracja zastępcza”, który należy łączyć z innym terminem „administracja zmilitaryzowania”, odnosi się w wersji pierwotnej i został zapożyczony przez „mafię”, w tym zakresie mam inne od niektórych osób poglądy, do czasów OKUPACJI i Rządu Emigracyjnego RP w Londynie. Na ten temat „popełniałem” w przeszłości różne publikacje, m.in. prace magisterskie, uczestniczyłem w sympozjach naukowych, a nawet, jako prokurator, do czasu mojego uwięzienia i pozbawienia przez władze PRL obywatelstwa, a w latach 1980 – 81 organizując „pro publico bono” i za pieniądze Prokuratury wykłady i odczyty dla członków rodzącego się „Ruchu Społecznego Solidarność”.

    Doświadczenia i dorobek Państwa Podziemnego – Rządu RP na Emigracji i Armii Krajowej z okresu 1941 – 1945 były b. wysoko ocenianie przez kierownictwa SS i SD, co znalazło odbicie w raportach nazwanych jako „Gehlensgeheimberichte„, przed ca. 10 -ma laty w części przetłumaczonych na użytek polskich czytelników, ale też od początku tj. od 1945 r. bardzo wysoko ocenionych przez NKWD, w której strukturach powołano specjalne grupy operacyjne z zadaniem przejęcia tajnych materiałów kierownictwa AK – Administracji Zmilitaryzowanej i Delegatury Rządu RP – Administracji Zastępczej oraz aresztowania i „likwidacji fizycznej” osób, które w powstaniu i funkcjonowaniu obu ADMINISTRACJI, odegrać mogły, bądź w ocenie prześladowców odegrać miały po roku 1945 znaczące role.

    Jedną z takich „grup specjalnych” współdowodził późniejszy Premier P. Jaroszewicz, który w 1947 r. wszedł w posiadanie części dokumentacji określanej jako „Gehlensgeheimbericht„, zdeponowanej przez SD/ Fremde Heere Ost bei Görlitz.

    Szanowny Panie, to z czym się Pan „zderzył” teraz, to są dowody istnienia w wersji operacyjnej „przestępczej organizacji” przykrojonej przez „służby specjalne” PRL, wzorowanej, w przeciwnym kierunku, na dorobku Polskiego Państwa Podziemnego.

    Materiały, które dostały się po 1945 r. w ręce zbrodniarzy, do których moim skromnym zdaniem juz od 1953 r. zaliczali sie funkcjonariusze STASI – od tej daty wspólnie z „polskimi towarzyszami” szkoleni przez NKWD / GRU /KGB, m.in. w specjalnych ośrodkach w Oranienburgu i w Legionowie, stanowiły materiał szkoleniowy, obowiązkowo przyswajany przez oficerow Informacji Wojskowej – WSW – WSI oraz przez wskazanych przez NKWD/GRU/KGB etc. oficerów I, II i III Departamentu MSW itd.

    Do zadań tych funkcjonariuszy należało aktywne pozyskiwanie kolejnych współpracowników, odpowiednio młodych wiekiem i zdradzających wyraźnie potrzebę „awansu społecznego i zawodowego”.

    Do obszarów szczególnie uznawanych za strategiczne wytypowano MON, MSWiA, Wymiar Sprawiedliwości i Prokuraturę oraz zarząd finansami panstwa, tj. MF, Min. Skarbu i MG – poddawane różnym operacjom modyfikacyjnym.

    Drogi Panie, to, na co w tej chwili staram sie Panu zwrócić uwagę, nie jest nic nowego.

    Po 1989 r., jako do 1995 r. „bezpaństwowiec”, ale tez pracownik naukowy Uniwersytetu w Hamburgu, przedstawiciel liczących się koncernów naftowych, budowlanych, lotniczych etc. podejmowałem różne próby zwrócenia uwagi „moim kolegom z Solidarności„, z której celami czułem się dalej związany, jako b. doradca prawny Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Gdańsku i b. pełnomocnik Komisji Krajowej, na skutki zagrożenia państwa i przejmowania kontroli nad społeczeństwem przez „nową administrację zastępczą”, czyli organizację przestępczą o strukturze, jeżeli Pan woli, „mega mafii”, o czym już wcześniej się mówiło, w nawiązaniu do śledztw prowadzonych m.in. w sprawie zabójstwa na zlecenie adwokata Giorgio Ambrosoli. Pojawił się tam także „aspekt polski”.

    Jak sądzę ze sposobu „redakcji” Pana prośby, prawidłowo ocenia Pan moje wystąpienia w sprawie p. Mateusza Morawieckiego. Trzeba dorzucić do tego również p. Kornela i tzw. „Solidarność Walczącą”. W swoim czasie zaprosiłem pana Grzegorza Brauna do Berlina i umożliwiłem mu zapoznanie się z setkami akt STASI obejmującymi „Operationsregion Breslau und Schlesien„. Wcześniej w 2006 r. skorzystanie z tych akt zaproponowałem, po uzgodnieniu z Kierownictwem BStU Berlin, p. Z. Wassermannowi, A. Macierewiczowi, obu panom Kaczyńskim i p. Mariuszowi Kamińskiemu.

    Reakcja tych panów była sporym zaskoczeniem dla mnie. Pan G. Braun po przejrzeniu kilkunastu akt STASI dotyczących operacji realizowanych za pomocą „krajowych IM, czyli TW” na terenie Wrocławia, Jeleniej Góry i związanych z nimi operacji specjalnych na terenie Poznania, Warszawy i Gdańska, po prostu się przestraszył i zaniemówił.

    W innym czasie i miejscu panom Wassermannowi i Macierewiczowi, pan J. Kaczyński zakazał dalszych kontaktów ze mną, a wkrótce potem, pan Kurtyka i jego współpracownicy z IPN, rozpoczęli prace nad publikacją „książeczki” o tyt. „Internowani w Iławie 1981-1982”, w której, na 16 stronach starano się mnie przedstawić jako „oficera wojskowych służb specjalnych i agenta zachodniego wywiadu” itp.

    Śp. Z. Wassermann zdążył tylko podjąć, w uzgodnieniu ze mną, temat „układu wiedeńskiego i puławskiego centrum finansowego”, opierając się na treści dowodów, które w dwóch przesłuchaniach, tj. w marcu i w maju 2005 r. przedstawiłem w oryginale Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen S.A.

    Na dalsze kontakty zabrakło już czasu, albowiem w dniu 13 sierpnia 2007 r. doszło do zamachu na mnie w moim biurze w Poznaniu.

    (….)

    Szanowny Panie, nie mogę bez komentarza uznać Pana zarzutu, ze, jak to Pan określił „źle kierowałem moje informacje”.

    Ze względu na moje zawodowe przygotowanie, informacje które posiadałem, względnie uzupełniałem, w pierwszym rzędzie powierzałem oficjalnie urzędującym instytucjom państwowym oraz kilkudziesięciu dziennikarzom, z których co najmniej kilku Pan zna, ale także osobom o nieskazitelnym charakterze, odważnym i szlachetnym, wyczulonym na dobro współobywateli.

    Musiałem jednak po kolei obserwować, jak byli oni eliminowani z życia społecznego, a w wielu przypadkach pozbawiani życia w ogóle.

    Przez Pana przywołana CBA dysponuje setkami dokumentów, dostarczonych osobiście przeze mnie p. Mariuszowi Kamińskiemu, który z nimi „poleciał” do p. Kaczyńskich. W Tajnej Kancelarii Sejmu powinno znajdować się ca. 2000 kart, przekazanych przez Generalstaatsanwaltschaft Hamburg i BKA w Wiesbaden, po złożeniu przeze mnie, jako obywatela BRD, zawiadomień o przestępczym działaniu na moją szkodę, państw UE i organów finansowych Polski „zorganizowanej grupy przestępczej”, czyli „mega mafii” , którą ja określam mianem „nowej administracji zastępczej”.

    Na zadanie niemieckiej prokuratury i Federalnego Urzędu Kryminalnego, Komendant Główny Policji w Warszawie, Prokurator Generalny i Prokurator Apelacyjny w Krakowie oraz na wniosek posła Józefa Gruszki, Przewodniczącego Sejmowej Komisji śledczej ds. PKN Orlen S.A., który do 10 kwietnia 2005 r. był w stałym kontakcie z przedstawicielami Bundestag i Bürgerschaft w Hamburgu, podjęli w marcu 2005 r. decyzje o „przyznaniu mi ochrony policyjnej” na czas pobytu w Kraju oraz prowadzonych z moim udziałem przez krajowe organy prokuratury postępowań karnych.

    Zostałem tej „ochrony” nagle pozbawiony w kwietniu 2007 r.

    (…)

    W styczniu 2007 r. udało mi się złożyć zawiadomienie i dowody w postępowaniu, które później zostało określone jako „Aneks do Raportu o Likwidacji WSI”.

    Pan A. Macierewicz, z którym łączy mnie jeszcze chyba znajomość, dyskutując ze mną w swojej siedzibie na ul Oczki 1 lub prowadząc ze mną rozmowy telefoniczne, w trakcie których uzgadnialiśmy z nim i Ministrem Koordynatorem ds. Służb Specjalnych sp. Z. Wassermannem terminy mojego przyjazdu do Warszawy i złożenia zeznań przed kierowaną przez niego Komisją, dostał polecenie niedopuszczenia do ujawnienia materiałów, m.in. przeze mnie przygotowanych, a dokumentujących fakt istnienia „nowej administracji zastępczej”.

    Drogi Panie, nie wiem czy w jakimś przyzwoitym zakresie udało mi sie odpowiedzieć na Pana generalne pytanie. Akta STASI, do których, jako prawnikowi, trochę historykowi, o zacięciu socjologa i politologa, dotarłem, a później stopniowo poszerzając swoją wiedzę, docierałem przez kontakty z Bundesbeauftragte für die Unterlagen des Staatssicherheitsdienstes der ehemaligen DDR , z Bundesanwaltschaft i BKA, znajdują sie w dużej części, odpowiadającej merytorycznie zakresowi Pana pytania, w kraju. Znajomi, z którymi udaje mi się dalej utrzymywać kontakt, mają jednak z nimi pewne organizacyjne problemy natury logistycznej. (…)

    Z pozdrowieniami

    Andrzej M. Czyżewski

    c.d.n.

    By Humpty Dumpty| Październik 11th, 2017|

    http://pressmania.pl/administracja-zastepcza-iii-rp/
  • @Talbot 11:37:55
    Narkotyki, mafia, Kolumbia i... WSI - nieznane fakty o "elitach" III RP ujawnia "Koniec Systemu"

    http://niezalezna.pl/205604-narkotyki-mafia-kolumbia-i-wsi-nieznane-fakty-o-quotelitachquot-iii-rp-ujawnia-quotkoniec-systemuquot
    Ps..Śp. Lech Kaczyński obiecał ujawnić raport po powrocie z Katynia. Czy Duda twierdzi, że Prezydent nie powrócił i obietnica nie obowiązuje jego następcy który, jak sam mówi, jest kontynuatorem jego polityki? Nie odtajni bo chce dożyć końca prezydentury, pierwszej i ostatniej jak i jego rodzina. Zdał sobie sprawę na jakiej minie/gównie siedzi, ostrzeżenie już miał. WSI dotarli już do Dudy. Wszyscy prezydencji byli zastraszani i długo jeszcze minie zanim będzie ten odważny. Czego wy chcecie od PAD.Ten typ z Unii Wolności nie ma nic do gadania. Musiał by podpisać na siebie i rodzinę wyrok zgadzając się na publikację aneksu. Nawet w biurze go kontrolują. Pełno szpionów ma wokół. Popatrzcie co się dzieje. Patrzycie i nic nie widzicie, kto zacz. Dzieje się wiele kryminalnych faktów i nikt nie reaguje, a historia jaką przedstawił pan Gadowski jest straszna. Straszna z uwagi na sprawców. Afera gazowa, paliwowa, narkotyki, skrytobójcze mordy, powołanie do życia nowoczesnej, FOZZ to tylko cześć radosnej twórczości wojskowej ub-ecji. W USA dostaliby krzesła elektryczne i składaki po kilkaset lat. U nas są szanowanymi obywatelami, którym sądy przyznają odszkodowania za niesłuszne "zwolnienia z pracy". Kiedy to kryminalne towarzycho zostanie uznane za zorganizowaną grupę przestępczą, jej szefostwo z Bulem na czele pójdzie siedzieć a z nimi "sędziowie", którzy przyznawali im miliony odszkodowań z kieszeni podatnika?. Obawiam się, że nigdy. Za tym wszystkim stoi ... Andrzej Duda! Nie oszukujmy się, bezpodstawnie tego aneksu już przez dwa lata nie ukrywa. To przebiegły gracz i znakomity manipulator opinią publiczną. Celem jego prezydentury jest zachowanie politycznego status quo zbudowanego na bazie targowickich uzgodnień zdrajców Polski przy okrągłym stole i ochrona interesów PO-sowieckich przestępców III RP. Scenariusz jego działań został na tę kadencję (pierwszą i zapewne ostatnią) świadomie zaplanowany i z zimną krwią, punkt po punkcie, realizowany. Ten człowiek podjął się jakiegoś karkołomnego zadania w imieniu komunistyczno-przestępczej targowicy, ze świadomością poniesienia pełnych konsekwencji politycznych a może i nie tylko. Gra więc swoją czarną kartą o niezwykle wysoką stawkę. Po skończonej kadencji jest praktycznie przesądzone, że do PiSu będzie miał drogę zamkniętą ale z drugiej strony, czy tak łatwo, za wyświadczone usługi, wpadnie w ramiona PO-sowieckich kolaborantów? Bardzo w to wątpię, dlatego tym bardziej, dziwi mnie to trwanie obecnego prezydenta w jego niepohamowanym pędzie do usług świadczonych skorumpowanym "elitom" komunistycznych zdrajców i przestępców. On był legendowany przez wiele lat do wykonania zadania rozbicia prawicy i przywrócenia "Układu". Zadanie wykonuje sumiennie i już całkiem jawnie. Kwestią do wyjaśnienia pozostaje tylko kto- Mossad, BND, FSB/GRU ?
  • @Talbot 11:37:55
    Łapiński ma nosa do polityki. Wydaje mi się, że ten monstrualny nos pomaga mu w karierze. Łapiński kłamie, a że jest rzecznikiem Prezydenta można uznać, że i Andrzej Duda łże do tego powołując się na swojego mistrza jak go często w przeszłości określał Lecha Kaczyńskiego... Prezydent Kaczyński jak wiadomo zamierzał opublikować aneks po zasięgnięcia opinii ekspertów, którzy mieli zadecydować, których fragmentów nie można opublikować ze względu na bezpieczeństwo Państwa...Duda doskonale wie, że Lech Kaczyński nie opublikował aneksu tylko dlatego,że nie zdążył tego zrobić...po jego tragicznej śmierci,jeszcze bez oficjalnego uznania Prezydenta za zmarłego,a więc bezprawnie ówczesny Marszałek Sejmu,wnuk sowieckiego siepacza Komorowski wtargnął do kancelarii prezydenckiej po to,by natychmiast przejąć kompromitujące go materiały...Bowiem to m.in. Bronisław Komorowski z ludźmi WSI był współtwórcą POokrągłostołowej mafii,która bezkarnie niszczyła,niszczy i jak widać będzie niszczyć i okradać Polskę i Polaków... Sprawa aneksu ściśle wiąże się z zablokowaniem ustaw Prawa i Sprawiedliwości dotyczących reformy szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości,który od dziesięcioleci jest zbrojnym ramieniem mafii byłych ludzi WSI i polityków targowickiej mniejszości... Bardzo długo również na tym zacnym forum broniłem prezydenta Dudę, apelowałem by nie osądzać go przed publikacją jego projektów. Niestety obecnie staje się coraz bardziej jasne, że prezydent Duda jako kandydat wybrany przez wyborców Prawa i Sprawiedliwości z nieznanych dotychczas powodów stanął w jednym szeregu z swoimi poprzednikami Bolkiem Wałęsą, Izaakiem Stolzmanem alias Alkiem Kwaśniewskim człowiekiem Moskwy czy Komorowskim półanalfabetą...Duda jak oni jest prowadzany na PO-stronku ludzi byłej WSI, dlatego przy takiej postawie prezydenta reformy wymiaru sprawiedliwości nie będzie, bez czego o naprawie państwa nie może być mowy... Przejrzałem dziesięć punktów wyborczych Dudy ...polecam...nie ma w nich żadnych szczegółów jego przyszłej działalności, same ogólniki i frazesy, nie pojmuję dlaczego nikt go nie dopytał, chociaż jego słowa na wiecach wskazywały, że będzie reformował sądownictwo...Duda to nie Piłsudski, po prostu się boi o własne życie. I to cała tajemnica. To, że PAD zdradził obóz dobrej zmiany to już każdy normalnie myślący człowiek wie. Jarosław mu tego nie zapomni nigdy a z czasem rozpracuje jak senior trampkarza młodszego. Póki co nie jest mu na rękę wielka wojna z PAD.
  • @Talbot 11:37:55
    Warto zatem przypomnieć, dlaczego za prezydentury Lecha Kaczyńskiego pozostawał on tajny: chodziło przede wszystkim o uzupełnienie jego treści i dostosowanie go do wymogów orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Ostatni szef komisji weryfikacyjnej Jan Olszewski, były premier, mówi wprost: nie widzę przeszkód, by aneks został ujawniony. W podobnym tonie wypowiada się Kornel Morawiecki, apelując do prezydenta o jego odtajnienie. Dziś jedno jest pewne: im dłużej aneks będzie tajny, tym bardziej będą się mnożyły wątpliwości dotyczące motywów takiej decyzji. I skorzystają na niej byli żołnierze WSI oraz agenci tej służby, którzy nadal zajmują eksponowane stanowiska.
  • @Talbot 11:37:55
    https://wojdabejda.files.wordpress.com/2016/04/stop-antypolonizmowi-grafika-nr-2.jpg?w=645


    https://wojdabejda.files.wordpress.com/2016/04/prezydenci-c59bwietowali-hanukc499-plakat-z-fb.jpg?w=645
  • @Talbot 11:37:55
    Prezydent Duda w "GN": Podpiszę ustawę zakazującą aborcji eugenicznej. Co dalej z KRS? "Nie zgodzę się na wybór przez jedną partię" Prezydent - odnosząc się do poprawek PiS do prezydenckiej ustawy o sądach - wyjaśnia, że nie zgodzi się na takie zmiany, które pozwoliłyby jednej partii na wskazanie składu Krajowej Rady Sądownictwa.
    Głowa państwa zwraca uwagę, że nie zgodzi się też na postulat, by to Senat wybierał sędziów do KRS - nawet jeśli miałaby to być większość 3/5:
    PiS ma teraz 64 senatorów, a więc więcej niż 3/5. Byłby to zatem wybór dokonany przez jedną partię, a na to się nie zgodzę
    — czytamy.
    Prezydent jest też bardzo stanowczy wobec planu nadania bardzo szerokich uprawnień:
    Prokurator generalny jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości, czyli z jednej strony decyduje o pracy prokuratury, a z drugiej ma stosunkowo duża władzę nad sądami powszechnymi. Miał de facto [gdyby przeszły projekty PiS - przyp. red] decydować o składzie Sądu Najwyższego czy jego regulaminie, a przecież jako prokurator generalny jest stroną w sprawach, które toczą się przed Sądem Najwyższym. (…) Nie może być tak, że prokurator generalny ma olbrzymią władzę nad Sądem Najwyższym. Duda odpowiada też na pytanie, jak zachowa się, jeśli na jego biurko trafi do podpisania obywatelski projekt ustawy zakazującej aborcję dzieci podejrzewanych o wrodzone wady i choroby. Zdaniem prezydenta „jest nie do przyjęcia, że dziś w Polsce można te dzieci zabijać”. Zapowiada też, że podpisze zakaz aborcji eugenicznej.

    Ps..Duda nawet nie wystartuje w wyborach po druga kadencję PiS go nie poprze więc nie będzie miał nawet kasy na kampanię, on już wie dlatego będzie szkodził ile się da bo taką ma rolę i zrobi to gorliwie. A większość 3/5 to taka, że nie musi już dalej liczyć się ze zdaniem PAD na pewno PAD chce takiej większości ? A gdyby PiS miał większość konstytucyjną to też by się PAD nie podobało, że jedna partia wybiera sędziów? Już nic nie rozumiem ale niech PAD nie występuje przeciwko własnym wyborcom. Przypomnę także bo nie wielu to pamięta, że Duda sam stwierdził przed wyborami, że jak nie dotrzyma obietnic to zrezygnuje. Duda czekamy na twoją rezygnację?
  • @Talbot 11:37:55
    Ten człowiek ponoć dr prawa? po prostu się już kompromituje. Idąc jego a raczej żydowskich doradców rozumowaniem należy natychmiast zakazać parlamentowi uchwalania ustaw przez jedną partię i tworzenia rządu przez jedną partię. Czyli wg PAD jeśli jakaś partia zdobędzie w wyborach znaczącą większość np. 55% to i tak nie ma mandatu do samodzielnego kształtowania polskiego sądownictwa. Ale logika! Rodem z żydowskiej UW. Ręce opadają. Czyli PAD neguje wynik wyborów parlamentarnych, w których PiS uzyskał większość w sejmie i senacie. To nie mieści się w głowie. Proponuję, by również swoją prezydenturą podzielił się z analfabetą Bulem Komorowskim. Podważanie przez PAD prawideł demokracji, że partia która wygrywa wybory rządzi, jest dla mnie nie zrozumiała, czyżby PAD i Kukiz wymyślili nowy ustrój polityczny, nic nie słyszałem o takim wydarzeniu! Tyle, że KRS-u nie wybiera żadna "partia" a Sejm składający się z 460 posłów dysponujących własnym sumieniem i wolnym mandatem pochodzącym od wyborców; czy Sejm w swoim legalnym składzie to "partia"? "Efialtes" Duda mówi, że większość nie będzie rządziła mniejszością. Ten człowiek już wszedł na listę największych zdrajców w historii Polski.
  • @Talbot 11:37:55
    W sprawie publikacji aneksu do raportu o likwidacji WSI.
    Autor: Andrzej Turczyn 11 października 2017

    “Gazeta Polska” napisała, że szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w czerwcu zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o przekazanie aneksu WSI. W jego ocenie, dokument ten powinien zostać ujawniony. Bączek przypomniał, że zgodnie z przepisami “to szef SKW jest dysponentem materiałów do komisji weryfikacyjnej, a także dysponentem wszelkiej dokumentacji, w tym także aneksu”.
    Łapiński (rzecznik Prezydenta) pytany w środę w RMF FM, czy aneks WSI zostanie ujawniony, odpowiedział: “To jest decyzja prezydenta. Na razie prezydent podtrzymuje decyzję śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie zdecydował się na ujawnienie tego aneksu. Natomiast wypadałoby, żeby szef SKW troszeczkę miarkował się w słowach”. Jak napisała “Gazeta Polska”, według nieoficjalnych informacji w aneksie znalazły się nieznane wcześniej fakty dotyczące genezy polskiej mafii, w której niezwykle istotną rolę odgrywali żołnierze oraz tajni współpracownicy wojskowych służb specjalnych PRL-u. Według gazety, w dokumencie opisano też kulisy działania fundacji Pro Civili i udział jej członków w różnego rodzaju operacjach wojskowych. W tajnym aneksie – pisze “GP” – udokumentowano również nielegalny handel bronią, inwigilację mediów i parlamentarzystów, inwigilację Kościoła oraz nieopisywane wcześniej działania wojskowych służb specjalnych w sprawie afery FOZZ. (PAP)

    Pomijam co w tym aneksie jest, bo niby skąd mam wiedzieć. Ale strasznie drażni mnie robienie ze mnie, jak i innych Polaków głupków. Aby nie wymądrzać się przedstawię przepisy prawa, które są jednoznaczne. Pan prezydent nie ma nic do gadania, ma aneks ujawnić i powinien to zrobić już naprawdę dawno. Przedstawię przepisy prawa, sami się przekonacie, że Prezydent nie gra Polakami czysto.
    Obowiązek sporządzenia tzw. raportu oraz aneks do raportu o likwidacji WSI wynika z ustawy z dnia z dnia 9 czerwca 2006 r. Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego. Zgodnie z art. 70 a ust. 1 tej ustawy:
    Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej, w terminie wyznaczonym przez Prezesa Rady Ministrów, sporządza Raport o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego przed wejściem w życie ustawy z dnia 9 lipca 2003 r. o Wojskowych Służbach Informacyjnych, w zakresie określonym w art. 67 ust. 1 pkt 1-10 oraz o innych działaniach wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zwany dalej “Raportem”.
    Ten przepis to podstawa sporządzenia tzw. raportu, który został już opublikowany. Przepis art. 70 c, cytowanej ustawy, który reguluje publikację raportu brzmi tak:
    1. Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej niezwłocznie przekazuje Raport Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów.
    2. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje Raport Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałkowi Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.
    3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, po zasięgnięciu opinii Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, podaje Raport do publicznej wiadomości w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej “Monitor Polski”.
    4. Postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podaniu Raportu do publicznej wiadomości jest równoznaczne ze zniesieniem klauzuli tajności w rozumieniu art. 21 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 196, poz. 1631, z późn. zm.).
    Kolejny przepis ustawy reguluje sytuację, co należy uczynić, gdyby po opublikowaniu Raportu ujawniły się nowe okoliczności, które powinny zostać objęte Raportem lub wpływają na jego treść. Zgodnie z art. 70 d:
    1. Jeżeli po przekazaniu Raportu przez Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów ujawnią się nowe okoliczności, które powinny zostać objęte Raportem lub wpływają na jego treść, Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej, niezwłocznie po ujawnieniu nowych okoliczności, sporządza odpowiednie uzupełnienie Raportu.
    2. Jeżeli nowe okoliczności, które powinny zostać objęte Raportem lub wpływają na jego treść, zostaną ujawnione w toku działalności SKW lub SWW po zakończeniu działalności Komisji Weryfikacyjnej, uzupełnienie Raportu sporządzane jest odpowiednio przez Szefa SKW lub Szefa SWW, niezwłocznie po ujawnieniu nowych okoliczności.

    3. Do uzupełnienia Raportu, o którym mowa w ust. 1 i 2, stosuje się odpowiednio art. 63 ust. 6a, art. 70b i art. 70c.
    Treść przepisu powoduje w swej prostocie elementarne rozumowanie: Aneks powinien być opublikowany, ustawa nie zakreśla terminu czyli istnienie przepisu nakazuje, poleca. Przepis nakazuje do uzupełnienia Raportu (Aneks) stosować przepis mówiący o publikacji Raportu. W przepisie jest polecenie skierowane do Prezydenta zasięgnięcie opinii oraz opublikowanie uzupełnienia Raportu. Prezydent nie może zwlekać z pozaprawnych powodów. Np. prowadzona przez Prezydenta taka czy inna polityka nie jest powodem, zgodnie z przepisami, niepublikowania uzupełnienia Raportu. Prezydent musi uzupełnienie Raportu opublikować, bowiem przyczyną braku publikacji mogą być wyłącznie okoliczności wskazane przez prawo. W przepisie takich okoliczności brak. Wcześniej istniała taka okoliczność, wynikająca z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2008 r., a polegała na konieczności animizacji pewnych danych. Po wykonaniu tej w istocie biurowej czynności publikacja była możliwa. Z powyższego przepisu wynika jeszcze jedna konsekwencja. Polega ona na tym, że nowe okoliczności, które powinny zostać objęte Raportem lub wpływają na jego treść, mogą zostać ujawnione w toku działalności SKW lub SWW po zakończeniu działalności Komisji Weryfikacyjnej. Wówczas uzupełnienie Raportu sporządzane jest odpowiednio przez Szefa SKW lub Szefa SWW, niezwłocznie po ujawnieniu nowych okoliczności. To jest możliwe w sytuacji poznania treści uzupełnienia Raportu przez szefów SKW i SWW, zatem prośba o przekazanie uzupełnienia Raportu, o której pisze Gazeta Polska, jest w sposób oczywisty oparta o przepisy prawa.


    Ps...Nikt nie opublikuje tego aneksu tam jest za dużo, no może jako narzędzie ostatecznej zagłady ....Czyli PAD dołącza do tego całego dziadostwa i syfu który jest w raporcie. Aż rzygać mi się chce jak sobie pomyślę, że to za nasze pieniądze oni kręcą te afery. A potem prezydent urzędujący za nasze pieniądze bezprawnie nie ujawnia raportu. Tfu! Co za bagno. Prawdopodobnie nazwiska jakie znajdują się na tej liście są wciąż aktywne na scenie politycznej i biznesowej. Prawdopodobnie ich ujawnienie oznaczałoby koniec kariery i biznesów. Prawdopodobnie reakcja owych środowisk byłaby bardzo gwałtowna i nerwowa, z fizyczną likwidacją zagrażających ich interesom osób lub z zamachem stanu włącznie. Dlatego zginął śp. prezydent Lech Kaczyński chcąc przed wyborami mimo wyroku aneks ujawnić. A PAD miał już jedno ostrzeżenie/wypadek.
  • @Talbot 11:37:55
    Alkoholik i ćpun Kukiz wzbudza u mnie tylko śmiech. Kukiz stawia ultimatum prezydentowi Dudzie? "Jeśli wróci do partyjnego sznytu, wystartuję w wyborach prezydenckich"

    https://wpolityce.pl/polityka/361983-kukiz-stawia-ultimatum-prezydentowi-dudzie-jesli-wroci-do-partyjnego-sznytu-wystartuje-w-wyborach-prezydenckich

    Ps..Kukiz stanie do wyborów. Ciekawe czy choć uda mu się zebrać podpisy. Jeszcze jeden który uwierzył, że coś może....wydaje się, że alkoholikowi i ćpunowi Pawłowi pomyliły się % z promilami. Przykro słuchać jak dwóch chwali się swoim "spuchniętym ego". To menda jakich mało w rzeczywistości to POdstawka wyprodukowana przez WSI jak niejaki Petru!! Nikt się na to już nie nabierze. To przestaje być śmieszne! Myśli, że drugi raz ludzie dadzą się nabrać na obrońcę ubeków !! To komediant, WSI mu będzie sponsorować kampanię !!
  • @Talbot 11:37:55
    Wyłudzenia, prywatyzacja i złodziejski system. Brudna wspólnota właścicieli III RP...Trochę mniej niż majątek Billa Gatesa, ale trochę więcej niż ma na swoim koncie Mark Zuckerberg – tyle według wyliczeń Mateusza Morawieckiego Polska miała stracić na wyłudzeniach podatkowych w czasach rządów PO–PSL. Wyjaśnić ma to nowa komisja śledcza. Z kolei według raportu Global Financial Integrity Polska była liderem w UE, gdy chodzi o nielegalny wywóz kapitału.
    „Zło-dzie-je!” – ten okrzyk nie przypadkiem był w III RP najczęściej wznoszonym w czasie manifestacji i protestów. Im więcej dowiadujemy się o funkcjonowaniu jej mechanizmów, tym częściej dochodzimy do wniosku, że w postkomunistycznej Polsce stworzony został cały złodziejski system. Jego fundamentem był brak zmian w prokuraturze i sądach oraz medialny parasol ochronny. Dlatego dziś histeryczna obrona panujących tam układów jest dla establishmentu przede wszystkim obroną zagrożonych własnych majątków.

    Esbecki „team spirit”
    Doktor Daniel Wicenty z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika bardzo ciekawą próbę opisania tego systemu podjął w pracy „Afera FOZZ jako modelowy przykład funkcjonowania zakulisowych wymiarów transformacji ustrojowej w Polsce”. Przedstawia on zestaw czynników, które złożyły się na skuteczność przestępczej działalności twórców FOZZ, i stawia tezę, że ten sam mechanizm pozwalał skutecznie okradać Polskę w innych przypadkach.

    Wskazuje, iż fakt, że Polskę rozkradali ludzie, którzy jednocześnie sterowali jej transformacją, dawał im możliwości, których nie ma w krajach, gdzie sądy czy media są od złodziei niezależne. Istotnym czynnikiem była tu „umiejętność myślenia strategicznego, która w tym przypadku ważna była ze względu na stworzenie różnych prawdopodobnych scenariuszy wydarzeń i dopasowanie do nich działań osłonowych i ochronnych”.

    W aferach finansowych używane były „sprywatyzowane zasoby państwa policyjnego”. A to dawało im przewagę nad zwykłymi biznesmenami: „Czynnikiem integrującym poczynania różnych podwykonawców w aferze FOZZ była lojalność wobec swoich mocodawców, powiązanych ze środowiskiem służb specjalnych. Częściowo była ona wynikiem uczestnictwa w brudnej wspólnocie, a częściowo socjalizacji wtórnej charakterystycznej dla służb specjalnych, opartej o silnie wyeksponowany team spirit [duch współpracy – przyp. P.L.]. Kapitał społeczny oznacza także gotowość różnych aktorów do podjęcia działań, narażających na szwank ich pozycję zawodową, uznanie czy prestiż społeczny”.

    Światowy raport: Polska najbardziej okradana w UE
    Wyłudzenia podatkowe to tylko jeden z mechanizmów okradania Polski. Według długoterminowego raportu Global Financial Integrity Polska należała przez lata do czołówki krajów, z których nielegalnie wywożony jest kapitał. Według jej raportu w latach 2003–2012 wytransferowano z naszego kraju 150 mld zł. Polska zajęła pod tym względem 17. miejsce na świecie i pierwsze wśród krajów Unii Europejskiej.

    Można więc powiedzieć, że młodzi Polacy nierzadko emigrowali, nie mogąc utrzymać się w Polsce, do krajów, które jednocześnie… żerowały na Polsce, transferując do siebie zyski.

    Metod wyprowadzania pieniędzy z Polski jest wiele. Niektóre wielkie sieci handlowe i hipermarkety działające w Polsce wykazywały, że ponoszą z tytułu swojej działalności na naszym rynku… straty. Często wyglądało to tak, że zagraniczne firmy rejestrowały w Polsce spółki, które na przykład nie były właścicielem własnego logo i nazwy. Dlatego musiały płacić za ich używanie firmie będącej skądinąd ich… właścicielem.

    Kolejnym sposobem na wyprowadzanie z Polski pieniędzy było zatrudnianie na przykład w charakterze doradców bardzo drogich ekspertów i konsultantów z zagranicy oraz bardzo drogie zakupy w macierzystej firmie. Najłatwiej szło przy okazji zakupu dóbr niematerialnych, jak na przykład ekspertyzy, gdzie trudniej jest określić, czy są one faktycznie przydatne dla firmy. To wszystko jednocześnie podnosiło koszty działalności polskiej spółki, a więc zmniejszało podstawę opodatkowania w Polsce.

    Artykuł w całości został opublikowany na łamach tygodnika „Gazeta Polska”


    Ps..Dobrze, że agenci WSI mają dziś schronienie u PAD. I niestety nasz prezydent, chyba pod namową części swojego otoczenia, stał się czymś więcej niż tylko "hamulcowym, obstrukcją napraw systemu sadownictwa" a nawet psujem, którego decyzje upewniają "szczególną kastę" o nietykalności a tym samym sprawiedliwość pozostaje nadal, tylko mrzonką, będąca nadal w sferze marzeń. Jaka szkoda, że znów się nie udało i nie ma nawet widoków na odebranie złodziejom zrabowanych łupów, bo faktycznie "szczególna kasta" stanowi, część gangu będącego jeszcze cały czas ostoją III RP. Ciekawe, jak zareaguje prezydent Trump, który u siebie własnie walczy z takimi patologiami i wydaje się, że Polska znów traci wiarygodność. A swoją drogą ciekawe, jakimi hakami, otoczenie PAD popchnęło go na ścieżkę uczęszczaną przez tałatajstwo parające się, poza kradzieżami, kolaboracją, zdradą a nawet ze zbrodniami w tle.
  • @Talbot 11:37:55 polecam, warto przeczytać.
    WSZYSTKIE!!!! KORUPCJE I NADUŻYCIA PO+PSL
    http://pikio.pl/pis-wylicza-wszystkie-afery-po-jest-ich-naprawde-duzo-pelna-lista/
  • @Talbot 11:37:55
    Po czyjej stronie stoi Kukiz? "Ustawa dezubekizacyjna to mentalny bolszewizm. To branie odpowiedzialności zbiorowej"...Paweł Kukiz znów zaskakuje. Tym razem w sprawie ustawy dezubekizacyjnej. Słowa, które wypowiedział u Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i” powodują, że rodzi się pytanie, po której stronie tak naprawdę stoi Paweł Kukiz?
    Ustawa dezubekizacyjna to jest branie odpowiedzialności zbiorowej. To jest mentalny bolszewizm powiedział w programie Moniki Olejnik Paweł Kukiz, lider Kukiz‘15. Przypomnijmy, że jeszcze w grudniu ubiegłego roku Kukiz‘15 deklarował poparcie dla inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości.

    Ps..Kukiz u Monisi był pod wpływem wody rozmownej. Kiedyś Kukiz przyznawał się do znajomości z ludźmi, których teraz ta ustawa dezubekizacyjna dotknęła, dlatego trudno się dziwić zmianie jego poglądów w tej sprawie. Kukiz chce POzyskać głosy"pokrzywdzonych "przez 'bolszewizm" UBków, będzie bronił "godności" pracowniczej i "praw" emerytalnych? z braku doświadczenia-będzie mieszał nawet za POmocą Olejnik . Kukiz kiedyś ślepo popierał UW/PO, więc... Czy facet ma lepszy pomysł, by załatwić ten nierozwiązany przez niemal 30 lat problem niesprawiedliwości dziejowej...??? Może zabawa w niekończące się procesy sądowe z UBekami o odebranie im nienależnych profitów - z każdym z osobna, co...? Kukiz, twój ojciec lekarz przewraca się w grobie! Pytanie się - " Po czyjej stronie stoi Kukiz " ma taki sam sens, jak pytanie się - " O czym szumi trawa podczas koszenia " . I tyle . Robi wszystko aby, ta kadencja, jego i reszty pokukanych, była ostatnia. Ich problem.
  • @Talbot 11:37:55
    Macierewicz: Prezydent powinien zwrócić SKW aneks do raportu z weryfikacji WSI. Prezydent Andrzej Duda powinien zwrócić Służbie Kontrwywiadu Wojskowego aneks do raportu z weryfikacji WSI ze względu na zawarte w nim, a potrzebne kontrwywiadowi wojskowemu informacje uważa minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
    Blokowanie przekazania tego raportu z powrotem do SKW jest działaniem nieroztropnym i dla Polski naprawdę niekorzystny powiedział w piątek Macierewicz w TVP1. Jeżeli pan prezydent zdecydował się nie publikować raportu, chociaż ustawa tak stanowi, to jest w jego uprawnieniach. To jest zupełnie bezsporne. Ale w takim razie powinien ten materiał zwrócić do SKW, której to jest po prostu potrzebne do kontynuowania działalności ocenił. „Gazeta Polska” napisała, że szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w czerwcu zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o przekazanie aneksu WSI. Bączek przypomniał, że zgodnie z przepisami „to szef SKW jest dysponentem materiałów do komisji weryfikacyjnej, a także dysponentem wszelkiej dokumentacji, w tym także aneksu”. W opinii szefa SKW, aneks powinien zostać ujawniony. Jak ocenił Macierewicz, wystąpienie o zwrot dokumentu „zapewne oznacza, że SKW nie posiada tak precyzyjnych informacji, jakie zawarte są w aneksie”. Z tego co wiem, w tym wypadku rzecz jest niesłychanie poważna, dotyczy naprawdę zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa mówił minister. Zaznaczył, że on sam jest jego autorem, ale tylko „mniej więcej go pamięta”. Przypomniał, że dokument liczy ponad 800 stron. W środę rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński poinformował, że ws. aneksu WSI prezydent Andrzej Duda na razie podtrzymuje decyzję śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie zdecydował się na ujawnienie dokumentu. Jak powiedział Macierewicz, „nie było takiej decyzji ze strony prezydenta Kaczyńskiego”. Pan prezydent Kaczyński miał pewne wątpliwości dotyczące niektórych sformułowań. W związku z tym prowadzone były przez komisję weryfikacyjną prace mające na celu dostosowanie raportu także do wyroku TK, który zakwestionował publikację niektórych nazwisk. Tyle i tylko tyle. W związku z tym powoływanie się na jakoby istniejącą decyzję jest niestosowne i nieprawdziwe oświadczył minister obrony.
    ems/PAP

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY