Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
480 postów 4913 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Dlaczego Chiny zabiorą sobie Syberię

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gospodarka Chin potrzebuje aneksji Syberii i Dalekiego Wschodu

Według danych opublikowanych dzisiaj przez Biuro Statystyczne Chin w listopadzie 2014 roku gospodarka Chin (Chińskiej Republiki Ludowej) rosła wolniej w porównaniu z tym, co obserwowano w poprzednim miesiącu. Spowolnienie tempa w drugiej co do wielkości gospodarce na świecie zdolne jest do popchnięcia Chin do bardziej aktywnych działań, żeby obalić rynek ropy naftowej, jak również bardziej agresywnie rozszerzać wpływ na Syberię i Daleki Wschód w celu ich dalszej politycznej i / lub gospodarczej integracji z Chinami. Szczegóły można znaleźć w materiale „Switzerland Business Portal”.

Gospodarka Chin wyczerpuje się

MOSKIEWSKIE ULICE CZEKAJĄ NA NAS!

MOSKIEWSKIE ULICE CZEKAJĄ NA NAS!

Jeszcze w październiku 2015 roku eksperci prognozowali, że gospodarka Chin w ciągu roku wzrośnie o 7,7%. Według wyników miesiąca listopada same władze chińskie przyznały, że roczny wzrost jest możliwy tylko o 7,2%. Ponadto chińską gospodarkę nie podpierają już inwestycje zagraniczne w wielkościach, które były obserwowane wcześniej. Tak więc, od stycznia do listopada 2014 roku inwestycje w Imperium Chińskim z zagranicy wzrosły jedynie o 15,8%, co jest najniższym wynikiem za ostatnie 13 lat. Wielkość długu korporacyjnego chińskich firm osiągnęła zagrażającą wielkość.

Ktoś może zaprzeczyć, że pomimo spowolnienia tempa wzrostu, gospodarka Chin wykazuje znacznie większe tempo niż nawet Szwajcaria, która ma jeden z największych wskaźników wzrostu PKB wśród krajów rozwiniętych. Na pierwszy rzut oka proste porównanie danych (chińskie 7,2% wobec szwajcarskich 1,4%) wyraźnie wskazuje na Chiny. Jednak to porównanie nie wytrzymuje jednak krytyki z punktu widzenia nauki ekonomicznej. Rzecz w tym, że, mówiąc metaforycznie, Chiny i Szwajcaria (jak również kraje UE, USA, Australia, Nowa Zelandia) grają w różnych ligach: jeśli Chiny mają gospodarkę kraju rozwijającego się, dla której charakterystyczny jest wzrost nawet dwucyfrowy, to inne wymienione państwa – są krajami rozwiniętymi, dla których roczny wzrost „tylko” o 2% jest doskonałym wynikiem.

Analityk Biura Credit Agricole CIB w Hong Kongu Dariuts Kovaltsuk wskazuje, że „dane (Bureau of Statistics of China; Biuro Statystyczne Chin – uwaga red.) wskazują na osłabienie wzrostu (chińskiej gospodarki – uwaga red.) w czwartym kwartale”. Przypomnijmy, że spadek dynamiki w Chinach przewidział Bank Światowy, a teraz to już jest fakt: gospodarka w Chinach wyczerpuje się. Czy jednak oznacza to, że Pekin słabnie? Ekonomicznie – prawdopodobnie tak. Jednak problemy gospodarcze mogą zmusić Chiny do ich rozwiązania metodami politycznymi. W tym kontekście bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przejście ChRL do realizacji swoich, dawno ustalonych planów, dotyczących przedstawienia roszczeń terytorialnych wobec jej sąsiadów, przede wszystkim Rosji.

Chiny są gotowe obalić ceny ropy naftowej

W wyniku konfrontacji krajów Zachodu i Rosji kierownictwo polityczne na Kremlu zaczęło szukać nowych „przyjaciół”, jednym z których zostały pośpiesznie wybrane Chiny. W związku z tym ludności rosyjskiej polecono przyjaźnić się z ChRL, a rosyjskie media powinny przedstawiać Chiny (pod względem ekonomicznym i politycznym) jako nienaganną alternatywę dla zachodnich układów.

Chociaż media rosyjskie interpretują obecne załamanie się cen ropy naftowej jako wynik „zmowy USA i Arabii Saudyjskiej” (słynna teoria spiskowa – a jakże bez niej?!), to świadomie lub przypadkowo pomija się fakt, że spadek cen węglowodorów najbardziej odpowiada interesom właśnie Chin, którzy mają nadzieję, że dzięki taniej ropie, gospodarka Chin „złapie drugi oddech”. Polityka Arabii Saudyjskiej jest dość oczywista: bez zwiększenia dziennego limitu produkcyjnego i dając rabaty klientom, Królestwo Arabii chce w warunkach spadku popytu i rosnącej konkurencji tylko utrzymać swój udział na rynku. USA dzięki gazowi łupkowemu przechodzą na samowystarczalność i nawet planują eksport ropy (w tym ostatnim przypadku dla amerykańskich firm byłoby lepiej, gdyby ropa utrzymywała umiarkowanie wysoką cenę).

Chiny z kolei są jednym z głównych odbiorców węglowodorów na świecie. W związku z tym, im niższe ceny ropy i gazu, tym łatwiejsze są zadania Komunistycznej Partii Chin dotyczące stymulacji spadającej produkcji. Nie trudno zauważyć, że nawet tutaj strategiczne interesy Rosji i Chin są wprost przeciwne.

Jednak pobudzanie gospodarki – to tylko aktualne zadanie Pekinu. W dłuższej perspektywie interesom Chin odpowiadałby rozpad Rosji i bezpośrednia lub gospodarcza aneksja Syberii i Dalekiego Wschodu. W takim scenariuszu Chiny dostałyby dostęp do ropy i gazu (i, oczywiście, do innych zasobów) albo po minimalnych cenach, albo całkowicie bezpłatnie. Dzięki rosyjskiej aneksji Krymu, zagarnięcie przez Chiny Syberii i Dalekiego Wschodu z prawnego punktu widzenia stało się znacznie prostsze. Bieżąca polityka Kremla prowadzenia flirtu z Pekinem i przeciwstawianie go jako „przyjaciela” „wrogom z Zachodu” tylko przybliża moment, kiedy na terytorium od Uralu do Morza Ochockiego w trybie masowym zacznie się mówić po chińsku.

P.s. fragment z chińskiej transmisji radiowej (1979 rok, 60 km od radzieckiej wyspy Damanskij, Daleki Wschód): „Witajcie, drodzy radzieccy radiosłuchacze, czasowo mieszkający na naszych terytoriach”. Nawiasem mówiąc, zgodnie z rozporządzeniem W. Putina, wyspa Damanskij została już przekazana Chinom … Czy Chiny wkrótce otrzymają Syberię?

http://rusnsn.info/analitika/e-konomika-kitaya-nuzhdaetsya-v-anneksii-sibiri-i-dal-nego-vostoka.html

Dlaczego Chiny zabiorą sobie Syberię

„Ziemia bez ludzi dla ludzi bez ziemi”. Na przełomie XX wieku to hasło przyczyniło się do migracji Żydów do Palestyny. Może dziś być użyte ponownie w nasze dni, aby usprawiedliwić zdobycie Syberii przez Chiny. Oczywiście, azjatyckie kraje Rosji w rzeczywistości nie są bez ludzi (tak samo jak i Palestyna w swoim czasie). Ale Syberia jest bogata w zasoby i uboga w ludzi. A w Chinach wszystko jest na odwrót. I waga takiej logiki straszy Kreml.

Moskwa niedawno odbudowała cesarski łuk triumfalny w Błagowieszczeńsku, który znajduje się na dalekowschodniej granicy Rosji, stwierdzając przy tym: „Ziemia wzdłuż nurtu Amuru była i zawsze będzie rosyjską”. Ale prawo własności do tych ziem Rosja otrzymała zaledwie 150 lat temu. Wiele wieżowców w dynamicznie rozwijającym się chińskim mieście Heihe, położonym na południowym brzegu rzeki Amur, akurat naprzeciwko Błagowieszczeńska, kwestionuje część starego carskiego hasła ze słowami „zawsze będzie.”

Syberia, która jest częścią azjatycką Rosji na wschód od Uralu, jest po prostu niezmierzona, olbrzymia. Zajmuje około trzech czwartych całej ziemi rosyjskiej, a terytorium jej jest równe Stanom Zjednoczonym i Indiom wziętych razem. Ale tak jak w miłości, granica jest realna tylko wtedy, gdy obie strony w nią wierzą. A po różnych stronach granicy rosyjsko-chińskiej ta wiara się waha.

Granica ta o długości 4300 km jest dziedzictwem traktatu Pekińskiego z 1860 roki i innych nierównych pod względem prawa paktów, zawartych pomiędzy rozszerzającą się wtedy Rosją a osłabionymi Chinami po Drugiej Wojnie Opiumowej. (Inne państwa europejskie również sięgały po terytoria Chin, ale od południa. Dzięki temu pojawił się np. Brytyjski przyczółek w Hongkongu).

Czytać także: Rosja traci kontrolę nad Dalekim Wschodem?

Mieszkające na południe od granicy ludność chińska w liczbie 1 miliarda 350 milionów osób jest prawie 10 razy większa niż 144 miliony mieszkańców Rosji. Ta rozbieżność jest znacznie bardziej widoczna w samej Syberii, gdzie mieszka nie więcej niż 38 milionów ludzi, a zwłaszcza na obszarach przygranicznych, gdzie na 6 milionów Rosjan przypada ponad 90 milionów Chińczyków. Wraz ze wzrostem liczby małżeństw mieszanych, ekspansji przygranicznego handlu i inwestycji Sybiriacy zrozumieli, że dobre to czy złe, ale Pekin jest znacznie bliżej, niż Moskwa.

Ogromne obszary Syberii nie tylko mogą pomieścić stłoczone masy Chińczyków, ściśnięte górami i pustyniami Zachodnich Chin do nadbrzeżnej części kraju. Tereny te już teraz w dużej mierze dostarczają Chinom, które stały się „światową fabryką”, surowce, a zwłaszcza ropę, gaz i drewno. Coraz częściej należące do Chińczyków syberyjskie zakłady zaczynają produkować gotowe produkty, tak jakby ten region był już częścią gospodarki Środkowego Królestwa.

Kiedyś Chiny z pewnością zechcą, aby globus odpowiadał współczesnym realiom. W rzeczywistości Pekin może wykorzystać rosyjską strategię, zaczynając wydawać swoje paszporty sympatykom spornych terytoriów, a następnie wprowadzając wojska do „ochrony swoich obywateli”. Kreml wypróbował taką taktykę w Naddniestrzu, Abchazji, Osetii Południowej, a ostatnio na Krymie, które oficjalnie stanowią część innych byłych republik radzieckich, ale są kontrolowane przez Moskwę. A jeśli Pekin zdecyduje się na aneksję Syberii siłą, to powstrzymać inwazję Chin Rosja będzie w stanie tylko dzięki użyciu broni nuklearnej.

Ale jest jeszcze inny plan. Pod rządami Władimira Putina Rosja coraz częściej patrzy na wschód, widząc w nim swoją przyszłość. Rozszerza terytorium Unii Eurazji poza granice, które zostały ustanowione niedawno przez porozumienie w stolicy Kazachstanu, Astanie, która jest mocnym sojusznikiem Moskwy. Być może dwa istniejące bloki – Blok Eurazjatycki w składzie Rosji, Białorusi i Kazachstanu, a także Szanghajska Organizacja Współpracy – mogą zjednoczyć Chiny, Rosję i większość innych „stanów”. Krytycy Putina obawiają się, że taka integracja gospodarcza sprowadzi Rosję, a zwłaszcza Syberię do pozycji surowcowego dodatku, należnego we wszystkim Wielkim Chinom. Chińczycy ze swego upokorzenia w 1860 roku zrozumieli, że fakty w miejscach na ziemi mogą przekształcić się w linie na mapie.

Oryginalna publikacja: Why China Will Reclaim Siberia (Dlaczego Chiny odzyskają Syberię)

Październik 16, 2017

Źródło:

Почему Китай заберёт себе Сибирь

http://3rm.info/publications/56343-pochemu-kitay-zaberet-sebe-sibir.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

21.10.2017 r.

 

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dlaczego-chiny-zabiora-syberie-2017-10

KOMENTARZE

  • Jak Rothschildowie i Rockefellerzy dzielą Rosję
    POCZĄTEK OD XVIII WIEKU ROSJA Z JEJ OGROMNYMI ZASOBAMI SUROWCOWYMI I LUDZKIMI STAŁA SIĘ ARENĄ GIGANTYCZNEJ WALKI DWÓCH GŁÓWNYCH TAJNYCH, SZARYCH KLANÓW WSPÓŁCZESNEJ HISTORII

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/10/a116.jpg

    Wiele tajemniczych zjawisk na świecie jest trudno wyjaśnić bez udziału sił zakulisowych, które za wszelką cenę pragną uniknąć rozgłosu, ale których wpływ na rzeczywistość, jest być może nawet większy, niż możemy przypuszczać. W Rosji i na terytorium byłego ZSRR rozpoczyna się wojna pomiędzy najbardziej wpływowymi klanami światowymi, w strefę których wchodzą największe firmy i całe branże. Sprawa JUKOSU i Chodorkowskiego, walka o „Norilski Nikiel”, wydarzenia związane z „Basznieft’” – w rzeczywistości – to echa walki Rothschildów i Rockefellerów o wpływy gospodarcze w Federacji Rosyjskiej.

    BREDNIE, MÓWICIE?

    Jak wiadomo, współczesnym światem rządzi kapitał. Niestety, jest to prawdziwy obraz wczorajszego, dzisiejszego i być może jutrzejszego dnia. Tak już się stało, że dopóki są pieniądze, to ludzie (w przytłaczającej większości, z wyjątkiem pojedynczych sprawiedliwych i wariatów) będą dążyć do ich posiadania.

    I u niektórych, z różnych powodów, będzie się to układać pomyślniej, niż u innych – takie jest prawo życia. Jest również oczywiste, że właściciele dużych fortun będą starali się przynajmniej je zachować, a jeszcze lepiej – pomnożyć. Aby osiągnąć ten cel, potrzebna jest władza, która pozwoli w maksymalnie skuteczny sposób zrealizować postawione zadania. Oznacza to, że realną władzę posiadają ci, którzy posiadają realne zasoby finansowe.

    To właśnie ci ludzie (a raczej te grupy), realnie sterują gospodarką światową i polityką. Biorąc pod uwagę, że kwota dostępnych kapitałów nie jest nieograniczona, to pomiędzy tymi grupami występuje ostra konkurencyjna walka o strefy wpływów i dostęp do źródeł bogactwa. Ale wszyscy uczestnicy tej konkurencyjnej walki zainteresowani są jasnymi regułami globalnej gry i zmuszeni są do negocjacji, aby uniknąć bezsensownych strat.

    Myślę, że mało kto potrafi sprzeciwić się tym stwierdzeniom. A przecież one, w swej istocie, są krótką wykładnią tak zwanej „teorii spiskowej”, podczas wspominania której na twarzach wielu osób pojawiąją się wyrozumiałe uśmiechy: „Tak, tak, słyszeliśmy, a jakże, – globalny spisek, tajny światowy rząd, „syndykat”, „Komitet 300″, Bilderberg Club i inne bzdury”.

    Tak już się stało, że rozważania o „teorii spiskowej” wielu odbiera za paranoiczne bzdury, nie starając się w wolnych chwilach przynajmniej starać się zastanowić nad tym, czy w tych wszystkich bzdurach nie ma racjonalnego ziarna. Właśnie dlatego pojawił się ten artykuł – jako próba samodzielnego spojrzenia własnym okiem na „teorię spiskową” z zastosowaniem do naszego kraju.

    SPISEK CZY LOBBING?

    Być może należy zacząć od definicji George’a Entina , honorowego profesora na Uniwersytecie Pensylwania w książce „Teorie spiskowe i mentalność konspiracyjna” (The Conspiracy Theories and Conspirational Mentality): „Spisek – to jest nielegalne działanie niewielkiej, pracującej skrycie grupy ludzi, która jest zdecydowana dokonać zwrotu w rozwoju wydarzeń historycznych, na przykład , obalić rząd. Natomiast teoria spiskowa – jest próbą wyjaśnienia wydarzenia lub szeregu wydarzeń jako wyniku spisku.”

    Definicja wystarczająco zrozumiała, w której jest tylko jedno „ale”: dlaczego działania spiskowców muszą obowiązkowo być sprzeczne z prawem? Można po prostu osiągnąć przyjęcie praw, które zapewniają ostatecznie osiągnięcie pożądanego celu. Wtedy po prostu otrzymamy zwykłą sytuację, przy której grupa wpływowych osób wyznacza sobie pewien określony nie nagłaśniany cel i osiąga go przy użyciu wszystkich dostępnych w ich dyspozycji środków.

    Takie sytuacje są bardzo powszechne, nawet na poziomie podstawowym. Przecież nikt nie jest zaskoczony, że jakaś duża grupa finansowo-przemysłowa promuje na posłów do Dumy Państwowej (pol. – Sejmu) lub na gubernatorów swego człowieka, wykorzystując w tym celu wszystkie dostępne możliwości. I czasami wychodzi nawet tak, że do władzy wchodzą ludzie, bezpośrednio związani z przestępczością.

    To samo dzieje się i w innych krajach – duże firmy finansują kampanie wyborcze kandydatów na senatorów, gubernatorów i prezydentów, a nikt nawet nie zastanawia się, że ​​jest to tylko szczególny przypadek ujawnienia „teorii spiskowej” w działaniu. I podobnie tak samo wszyscy odbierają jako słuszne, gdy prezydent lub premier kraju podczas zagranicznej wizyty zajmuje się lobbingiem na rzecz interesów dużej korporacji narodowej – uważa się, że tym samym liderzy państw po prostu promują interesy państwa. Jakże tutaj nie przypomnieć głośnego hasła „Co jest dobre dla „Boeinga”, to jest dobre dla Ameryki”.

    I nikt prawdopodobnie nie zdziwi się twierdzeniu, że gospodarka jego kraju jest kontrolowana przez wąską grupę ludzi (a raczej przez kilka grup), przecież to stwierdzenie jest prawdziwe nawet w przypadku totalitarnych reżimów.

    Natomiast w warunkach umiędzynarodowienia biznesu, które obecnie wchodzi w fazę globalizacji, interesy grup przemysłowych i finansowych różnych krajów się pokrywają, a same grupy te łączą się ze sobą lub są absorbowane, wchłaniane przez silniejsze i bardziej doświadczone. Ale tych najsilniejszych i najbardziej doświadczonych na arenie międzynarodowej nie jest dużo. Należą do nich grupy, które w przeszłości wytworzyły potężne pozycje w gospodarce światowej, a ich nazwy są ogólnie znane. Przede wszystkim, są to Rothschildowie i Rockefellerzy, ponieważ zdecydowana większość innych grup jest związana z tymi dwoma klanami i albo jest uzależniona od nich (jako agenci) lub też jest przez nich całkowicie kontrolowana – Morgany, Mellony, Kuhny, Loeby, Warburgi itd.

    Nie ma sensu wchodzić w historię tych dwóch klanów (chociaż jest ona tak fascynująca, że jej ekranizacja mogłaby zaćmić wszystkie dotąd sfilmowane arcydzieła kina światowego) – każdy chcący po prostu łatwo je znajdzie w Internecie. Chciałoby się przede wszystkim porozmawiać o Matuszce (pol. – Mateczce) – Rosji, oczywiście, biorąc za punkt wyjścia fakty historyczne.

    ROTOSCHILDOWIE PRZECIWKO NAPOLEONOWI

    Historia stosunków między Rosją a Rothschildami rozpoczęła się jeszcze w końcu XVIII wieku. Rosyjska cesarzowa Katarzyna II odmówiła angielskiemu królowi Jerzemu III wysłania karnego korpusu ekspedycyjnego (20 000 kozaków) w celu dławienia powstań w koloniach. Na tę prośbę odpowiedział książę Wilhelm I Saksoński, który dostarczył najemników za 18 milionów ₤, wypłaconych w skarbowych papierach wartościowych. Książęcy zarządzający finansami А.М. Rothschild, przyjął papiery z rabatem, który przywłaszczył. W ten sposób rozpoczął się wzlot rodziny Rothschildów na szczyty władzy finansowej.

    A.M. Rothschild uczestniczył również w finansowaniu przygotowań do rewolucji francuskiej. Syn Katarzyny II, imperator Paweł I 28 listopada 1798 r. przyjął tytuł „Wielkiego Mistrza Orderu Świętego Jana Jerozolimskiego”. Napoleon Bonaparte w 1801 r. rozpoczął negocjacje z Pawłem w sprawie przejęcia wspólnymi siłami „perły angielskiej korony” – Indii. 18 stycznia 1801 r. Ataman Armii Dońskiej Wasilij Pietrowicz Orłow otrzymał sekretne polecenie: 30 tysięcy Kozaków z artylerią miało wyruszyć przez Kazachstan do Indii.

    Zwolennicy Anglii – gubernator wojskowy Sankt Petersburga Palen i hrabia Panin – zorganizowali zamach na rzecz Aleksandra I. Rosja została wciągnięta w wojnę z Napoleonem w Europie: pierwsza wojna 1805 roku była klęską rosyjsko – austriackich wojsk pod Austerlitz; druga wojna z 1807 r. – porażka rosyjskiej armii w Prusach Wschodnich. W latach 1807-1812 Rosja już w sojuszu z Napoleonem przeprowadza kontynentalną blokadę Anglii w wojnach morskich. Napoleon jednak do Anglii nie poszedł – wszystko to się skończyło dla Rosji wojną 1812 roku i zdobyciem przez Francuzów Moskwy.

    Wojny napoleońskie stanowiły doskonały mechanizm do emisji pieniędzy przez międzynarodowych bankierów. Rodzina Rothschildów wyciągnęła wielkie korzyści z utworzenia sieci bankowej (Londyn – Paryż – Frankfurt nad Menem – Wiedeń – Neapol), obejmującej większą część Europy, a także systemy wymiany informacji. Pod koniec epoki wojen napoleońskich tylko francuska gałąź rodziny była warta 600 milionów franków i o 150 milionów franków przekraczała kapitał wszystkich pozostałych banków francuskich. Nathan Rothschild dorowadził Bank Anglii (który od 1694 roku był prywatnym bankiem) pod kontrolę rodziny – bank stał się głównym czynnikiem ich późniejszej ekspansji międzynarodowej.

    Bitwa pod Waterloo pozwoliła wyeliminować ogromne zagrożenie dla przyszłej działalności bankierów międzynarodowych. Rzecz w tym, że cesarz Napoleon w końcu zdał sobie sprawę, że zarówno on, jak i naród francuski oraz armia francuska działali jak zwykły pionek, zapewniający potęgę finansową rodziny Rothschildów. Należą do niego takie słowa: „Pieniądze nie mają ojczyzny; finansiści nie mają ani patriotyzmu, ani uczciwości; ich jedynym celem jest zysk”. Próbował wprowadzić swój „system kontynentalny”: polityka pieniężna była kierowana na rozwój rolnictwa i przemysłu. Dążył do tego, aby handel zagraniczny nie rządził państwem. I w końcu zakończył zesłaniem na bezludną wyspę.

    ROTHSCHILDOWIE PRZECIWKO RUBLOWI

    W 1816 roku Wielka Brytania dokonała demonetyzacji srebra i przyjęła złoty standard. Do tego czasu Rothschildowie kontrolowali znaczną część rezerw złota i ustalali jego cenę. Cena sztabek była ustalana dwa razy dziennie na Londyńskiej Złotej Giełdzie przez pięciu wiodących dealerów. Po prostu porozumiewali się ze sobą (naturalna istota konkurencji cenowej) o cenie, według jakiej są gotowi do handlu złotem tego dnia. Dlatego też przyjęcie złotego standardu przez dowolny kraj oznaczało, że jego system pieniężny znalazł się pod kontrolą Banku Anglii (Rothschildów), czyli po prostu jest zależny od brytyjskich pośredników (maklerów) sprzedaży sztabek.

    W latach 1839-1843 minister finansów Rosji E. F. Kankrin przygotował reformę pieniężną dotyczącą ustalenia twardego kursu banknotów w stosunku do rubla srebrnego. W celu przygotowania reformy przyspieszył nagromadzenie rezerw srebra, wprowadził system oszczędności wydatków i tylko wydatki wojskowe zredukował o połowę, pozyskał środki od ludności w wyniku emisji loteryjnych biletów skarbowych i obligacji. W 1843 roku zamiast banknotów zaczęto emitować nowe pieniądze papierowe – ruble kredytowe, które były swobodnie wymieniane na srebro w stosunku 1: 1. Rubel stał się stabilną jednostką monetarną, na co Bank Anglii nie mógł pozwolić.

    Desant eskadry angielsko-francuskiej zdobył rosyjską twierdzę Bomardzund (Morze Bałtyckie) 16 sierpnia 1854 roku. W sierpniu tego samego roku desant francusko-angielski wylądował w Pietropawłowsku na Kamczatce. Turecko-francusko-angielski 60-tysięczny desant lądował we wrześniu tego samego roku w Eupatorii na Krymie – rozpoczęła się długotrwała obrona Sewastopola. Wojną Rosji zaczęła grozić Austria i Szwecja. W obliczu zagrożenia jeszcze japońską agresją Rosja była zmuszona podpisać 7 lutego 1855 roku rosyjsko-japońską umowę w sprawie podziału Wysp Kurylskich i o wspólnym władaniu wyspą Sachalin.

    Ogromny powojenny deficyt budżetowy doprowadził do zniesienia pańszczyzny w 1861 r. – państwo wykupiło ziemię od właścicieli papierami wartościowymi. Chłopi stali się dłużnikami państwa, byli zjednoczeni we wspólnotach i zwracali pod odpowiedzialnością zbiorową dług własnemu państwu „żywymi” pieniędzmi w ratach na 49 lat ze spłatą 6% rocznie. W latach 1862-1863 minister finansów M. Ch. Reitern podjął próbę stabilizacji systemu monetarnego Rosji poprzez dodatkowe zabezpieczenie w złocie według twardego kursu.

    Dla tej reformy Rosja otrzymała dużą pożyczkę zewnętrzną, zaproponowaną, oczywiście, przez brytyjskich Rothschildów, a w 1864 roku pojawił się pierwszy komercyjny bank kredytowy w naszym kraju. Ale w ciągu kilku lat deficyt budżetowy wzrósł. Aby pokryć zadłużenie dla Rothschildów w 1867 roku zdecydowano się sprzedać Alaskę Stanom Zjednoczonym Ameryki za 7,3 miliona dolarów (co prawda, pieniądze nie zostały jeszcze do tej pory otrzymane – statek, na którym rzekomo były one przewożone ze Stanów Zjednoczonych, zatonął przed dotarciem do Petersburga). W końcu Rosja zrezygnowała ze złotego zabezpieczenia.

    Nawiasem mówiąc, to ciekawe, że historia Rosji i Stanów Zjednoczonych ma sporo skrzyżowań, z których wiele jest związanych z Rothschildami. Tak więc, będąc wiernymi swojej tradycji zarabiania na wojnach, podczas wojny domowej na kontynencie północnoamerykańskim Rothschildowie finansowali obie walczące strony: Londyński Bank Rothschildów finansował armię Północy, a bank w Paryżu finansował armię Południa. Dowiedziawszy się o tym, Lincoln odmówił w 1862 i 1863 roku płacić Rothschildom ogromne procenty. Ponadto polecił Kongresowi rozpocząć drukowanie dolarów, aby mieć możliwość rozliczania się z armią Północy. W 1864 roku Lincoln dowiedział się, że rosyjski cesarz Aleksander II wystąpił przeciwko Rothschildom, odmawiając ich nieustannym próbom utworzenia kontrolowanego przez nich Centralnego Banku w Rosji.

    Taką samą walkę z Rothschildami, ale już w Ameryce, prowadził też sam Lincoln. Zwrócił się on do Aleksandra II z prośbą okazania pomocy w wojnie domowej i rosyjski cesarz odpowiedział pozytywnie na tę prośbę, wysyłając eskadrę atlantycką pod dowództwem admirała Popowa do portu w Nowym Jorku i eskadrę pacyficzną (od nazwy oceanu – Pacyfik – A.L.) admirała Lisowskiego do San Francisco. Rozkazał Popowowi i Lisowskiemu, aby „byli gotowi do walki z dowolnymi siłami wroga i aby przyjęli dowództwo Lincolna” i tym samym jasno dając do zrozumienia Anglii, Francji i Hiszpanii, że w przypadku ich ingerencji, Rosja poprze prezydenta Lincolna. W rezultacie stało się to, co się stało, Lincoln wygrał wojnę domową, ale Rothschildowie zataili urazę zarówno do niego, jak i do Aleksandra II .

    ROCKEFELLERZY I REWOLUCJA ROSYJSKA

    Głównym zadaniem Rothschildów w Rosji w XIX wieku było ustanowienie kontroli nad polami naftowymi w Baku. I ten wynik został osiągnięty, do czego przyczyniły się wyniki wojny rosyjsko-tureckiej – Rosja otrzymała Batum. Było to jednak poprzedzone bardzo poważną walką za kulisami, do której paradoksalnie nasz kraj nie miał prawie żadnego stosunku. Faktycznie, początkowo Anglia była kategorycznie przeciw. Piotr Szuwałow, który z upoważnienia Aleksandra II prowadził tajne rozmowy z rządem brytyjskim, poinformował cesarza o istnieniu tajnego traktatu angielsko-tureckiego: „Jeśli Batum, Ardagan, Kars lub jedno z tych miejsc zostanie utrzymane przez Rosję, – głosił ten dokument, – to Anglia zobowiązuje się zbrojnie pomóc sułtanowi ochronić azjatyckie dobra Turcji”. Faktycznie rosyjski car był gotów zgodzić się na pozostawienie Batumu Turcji, ale nagle, wbrew wszelkim oczekiwaniom, Anglicy jednak zgodzili się przekazać go Rosji.

    Dopiero po wielu latach okazało się, że za kulisami tych dyplomatycznych manewrów stały rzeczywiście dwie potężne siły – Paryski Dom Bankowy Rothschildów i amerykański koncern naftowy Standard Oil Rockefellerów. Rothschildowie chcieli koniecznie, aby Batum w jakiejkolwiek formie znalazł się pod rosyjską jurysdykcją, podczas gdy Rockefeller próbował zapobiec przeniknięciu Rothschildów na Kaukaz. Ale sprawa zakończyła się tym, że 25 sierpnia 1878 roku armia rosyjska weszła do Batum pod dowództwem księcia Swiatopolka-Mirskiego .

    I oto od 1886 roku Francuski Dom Bankowy „Bracia Rothschild”, który kupił udziały Kaspijsko – Czarnomorskiego Towarzystwa Naftowego i Handlowego, zaczął brać aktywny udział w rozwoju przemysłu naftowego na Kaukazie. Z początku musiał zmierzyć się z poważną konkurencją, ponieważ jeszcze w 1879 roku w Baku zostało zarejestrowane Towarzystwo Przemysłu naftowego Braci Nobel. Zresztą rywalizacja nie była zbyt długa. Korzystając z faktu, że kredyty w Rosji były udzielane w wysokości 6% rocznie, Rothschildowie udzielali pożyczek w wysokości 2-3%. W ten sposób już przed 1888 rokiem Rodzina ta miała prawie połowę wszystkich wagonów Zakawkaskiej Kolei Żelaznej i uzależniła od siebie znaczną liczbę małych i średnich przedsiębiorstw, koncentrując w swych rękach duże ilości produktów naftowych Baku. Od tej chwili Rothschildowie przystąpili do ustalania pełnej kontroli nad transportem produktów naftowych na eksport.

    Wydarzenia rozwijały się według sprawdzonego scenariusza: Rothschildowie tradycyjnie pożyczali „tanie” pieniądze dla drobnych rosyjskich właścicieli przemysłu naftowego w zamian za gwarancję zakupu wydobytej przez nich ropy po korzystnych dla siebie cenach na tyle, aby uczynić nieopłacalnym biznes firmy Nobel, budującej rurociąg Baku-Batum. Nawiasem mówiąc, został on zbudowany (w tym dzięki dynamitowi, wynalezionemu przez Alfreda Nobla) i został oddany nawet do użytku w 1889 roku, ale to nie pomogło pokonać Rothschildów, którzy dysponowali olbrzymimi zasobami finansowymi. W rezultacie, ropa naftowa Baku niemal całkowicie trafiła pod kontrolę Rothschildów, a Rosja stała się największym po Stanach Zjednoczonych dostawcą ropy na świecie. W 1900 roku pola naftowe Baku w Rosji wytworzyły więcej ropy naftowej niż w całych Stanach Zjednoczonych, a w 1902 roku ponad połowa wydobywanej światowej ropy przypadała na Rosję.

    Oczywiście, Rockefeller nie mógł pogodzić się z tym stanem rzeczy. I znaleziono wyjście – rewolucja w Rosji. Jak świadczą dokumenty Kongresu Stanów Zjednoczonych, John D. Rockefeller z pierwszych lat dwudziestego wieku okazywał finansowe wsparcie dla Lenina i Trockiego, zwiększając je po porażce rewolucji 1905 roku. Najbardziej aktywna praca rozpoczęła się w styczniu 1917 roku, kiedy to partner Rockefellera Jacob Schiff zaczął finansować Trockiego, aby dokonać rewolucji socjalistycznej w Rosji. Trocki został przywieziony do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał nieodpłatnie w pomieszczeniu, będącego własnością „Standard Oil” w mieście Bayon w stanie New Jersey. (Według innej wersji, Schiff był akurat człowiekiem Rothschildów – bardzo wyraźny obrazek do komplikacji, z którymi zderza się „teoria spisku” podczas prób wyjaśnienia wydarzeń własnymi metodami – od redakcji).

    Kiedy w 1917 roku Nikołaj II zrzekł się tronu, Trocki z 10 tysiącami dolarów, który dał mu Rockefeller na wydatki w podróży, udał się z grupą 300 rewolucjonistów do Europy. Jednak po drodze został zatrzymany przez kanadyjskie władze na żądanie Brytyjczyków„do czasu otrzymania dalszych instrukcji”. Oprzytomniawszy, brytyjski premier Lloyd George wysłał pilne telegramy z Londynu do tajnej służby Kanady, aby te natychmiast zwolnili Trockiego, ale ci nie zwrócili na to należytej uwagi. W efekcie Trocki został zwolniony dzięki bezpośredniej interwencji Rockefellera, który wprost zwrócił się do swojego oddanego przyjaciela – kanadyjskiego ministra Mackenzie Kinga.

    Tak więc John D. Rockefeller okazał ogromne poparcie dla sprawy rewolucji w Rosji. I wynik był dość imponujący. Mało tego, że Rosja, zanurzona w chaosie rewolucji i wojny domowej, utraciła swoje pozycje na światowym rynku naftowym, to Rockefeller jeszcze otrzymał prawo do sprzedaży rosyjskiej ropy naftowej – w 1926 roku nowojorska kompania „Standard Oil”, będąca własnością Rockefellerów i jej partner „Vacuum Oil Company” przez „Chase Manhattan Bank” podpisały umowę na sprzedaż sowieckiej ropy naftowej do krajów europejskich. W tym samym czasie pojawiła się informacja, że John D. Rockefeller udzielił bolszewikom pożyczki w wysokości 75 milionów dolarów, jako części ceny za umowę. W wyniku porozumienia w 1927 roku nowojorska „Standard Oil” wybudowała rafinerię ropy naftowej w Rosji. W ten oto sposób Rockefeller wniósł swój udział w dzieło budowy gospodarki bolszewickiej, chociaż rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie uznał państwo sowieckie dopiero w 1933 roku.

    TAJNI PRZYJACIELE ZSRR

    Kongresman USA Luis McFadden, przewodniczący Komitetu Bankowości Izby Reprezentantów, przemawiając do członków Kongresu w dniu 10 czerwca 1932 roku powiedział: „Otwórzcie księgi Wojentorgu, organizacji handlowej sowieckiego rządu w Nowym Jorku, Gostorgu, głównego organu organizacji handlowej Związku Sowieckiego i Banku Państwowego ZSRR, a będziecie zdziwieni tym, ile pieniędzy Amerykanów poszło ze Skarbu Państwa do Rosji. Sprawdźcie, jakie transakcje zostały zawarte między Bankiem Państwowym ZSRR a „Standard Oil” z Nowego Jorku”. Warto zauważyć, że McFadden badał manipulacje Systemu Rezerw Federalnych, który sprawuje kontrolę nad Skarbem Państwa Stanów Zjednoczonych, co się skończyło trzema zamachami na jego życie. W końcu zmarł w okolicznościach, które nie zostały w pełni wyjaśnione.

    Zdaniem amerykańskiego profesora Anthony’ego Suttona, Rockefellerowie przez cały okres historii sowieckiej okazywali pomoc finansową i technologiczną Związkowi Sowieckiemu w zamian za przyznawanie im wyłącznych praw w sferze handlu produktami naftowymi. W 1972 roku przemawiając przed podkomitetem Partii Republikańskiej, Sutton, na podstawie otrzymanych przez niego dokumentów, stwierdził:„Ponad dwie trzecie wszystkich statków (floty handlowej) zbudowano poza granicami Związku Sowieckiego, a każdy 4-ty z 5-ciu silników do tych statków również został wyprodukowany poza granicami kraju. Wszystkie samochody, ciężarówki, broń, czołgi, samoloty i sowieckie opracowania technologiczne pochodzą z Zachodu. Fabryka samochodów w Gorkim, zbudowana przez firmy Forda i Austin, wyprodukowała większość ciężarówek, które zostały użyte do dostaw sowieckiej broni do Ho Chi Minh’a. Fabryki samochodowe mogą być również wykorzystywane do produkcji czołgów. Ta sama fabryka samochodowa w Gorkim wyprodukowała w 1964 roku pierwszy kontrolowany rakietowy system przeciwpancerny. W Związku Sowieckim zlokalizowany był największy na świecie zakład żelaza i stali. Został zbudowany przez firmę „McKee Corporation”. Jest to kopia fabryki stali w stanie Indiana, w Stanach Zjednoczonych”.

    Warto zauważyć, że David Rockefeller wielokrotnie spotykał się z sowieckimi przywódcami i wysokiej rangi działaczami – w roku 1964 z Nikitą Chruszczowem (na 2 miesiące przed jego usunięciem), w 1973 roku z Aleksiejem Kosyginem. We wszystkich przypadkach omawiane były najbardziej istotne dla Rockefellera kwestie – rozszerzenie współpracy handlowo – gospodarczej. W 1989 roku David Rockefeller odwiedził ZSRR na czele delegacji Komisji Trójstronnej, w tym z Henry Kissingerem, byłym prezydentem Francji Giscard d’Estaing’em (członkiem Bilderberg Club, a następnie głównym redaktorem Konstytucji UE), byłym japońskim premierem Yasuhiro Nakasone i William’em Hyland’em, redaktorem pisma Foreign Affairs, wydawanego przez Radę ds. Stosunków Międzynarodowych.

    Na spotkaniu z Michaiłem Gorbaczowem delegacja interesowała się tym, jak ZSRR zamierza zintegrować się z gospodarką światową i otrzymała odpowiednie wyjaśnienia od Michaiła Gorbaczowa. Kolejne spotkanie D. Rockefellera i innych przedstawicieli Komisji Trójstronnej oraz Michaiła Gorbaczowa z udziałem jego otoczenia odbyło się w Moskwie w 1991 roku na krótko przed puczem (zamachem). Nawiasem mówiąc, wybiegając w przyszłość, należy zaznaczyć, że w 1992 roku Gorbaczow, już jako osoba prywatna, złożył wizytę Rockefellerowi w Nowym Jorku. W wyniku tego spotkania, które odbyło się w hotelu Waldorf Astoria, były prezydent ZSRR uzyskał zgodę swego „starego przyjaciela” na udzielenie Michaiłowi ​​Gorbaczowowi pomocy finansowej w wysokości 75 milionów dolarów na organizację globalnego funduszu i „biblioteki prezydenckiej według wzoru amerykańskiego”.

    WYPIERANIE ROCKEFELLERÓW

    Tak więc, w przeciągu całej historii sowieckiej jedyną zagraniczną grupą finansowo-przemysłową, która miała wpływ na 1/6 części lądu Ziemi, był klan Rockefellerów. Jednak z tym wcale się nie chcieli pogodzić ich główni konkurenci w osobie Rothschildów.

    Jeśli wierzyć wypowiedziom szefa rządu sowieckiego Walentina Pawłowa z wiosny 1991 roku, Rothschildowie przygotowywali geopolityczny spisek przeciwko ZSRR. W związku z tym warto przypomnieć, od czego rozpoczęła się pierestrojka. Pod koniec lat 80-tych ubiegłego stulecia sekretarz generalny Komitetu Centralnego KPZR Michaił Gorbaczow zezwolił na utworzenie w Moskwie potężnego międzynarodowego komercyjnego „Banku Finansowania Publicznego i Kredytowania Programów Narodowych” (BNP). Głównym akcjonariuszem powinien był zostać szwajcarski bank Rothschildów – Banque Privee Edmond de Rothschild SA.

    Pretendując na otrzymanie całkowitej kontroli nad gospodarką Związku Sowieckiego, Rothschildowie zażądali od Komisji ds. Badań Naturalnych Mocy i Zasobów Akademii Nauk ZSRR przeprowadzenia kompletnej inwentaryzacji wszystkich zasobów kontynentalnych kraju. Ale wtedy do sprawy wmieszał się tak znienawidzony przez cudzoziemców KGB, który oświadczył, że szefowie wielu wspólnych przedsiębiorstw, związanych z tworzeniem BNP, są powiązani z międzynarodową mafią (w tym z mafią narkotykową).

    Jednocześnie ustalono, że główny strumień dochodów syndykatów narkotykowych trafiał do Szwajcarii, gdzie jego część była lokowana w bankach Rothschildów. Oczywiście, dojrzewający skandal został ostatecznie zgaszony, a w zamian za to Rothschildowie poprzez firmy, będące pod ich kontrolą, zaczęli finansować pierestrojkę. Rezultat przewyższył wszystkie najśmielsze oczekiwania – ZSRR rozpadł się, a klan Rothschildów dostał możliwość odebrania od Rockefellerów pozycji, które zostały utracone po rewolucji 1917 roku.

    Faktycznie, fakty z najnowszej historii Rosji świadczą o tym, że Rothschildowie stopniowo osiągają pożądany rezultat. Zresztą, osądźcie sami.

    Po słynnym skandalu, związanym z aresztowaniem Michaiła Chodorkowskiego, z publikacji brytyjskiego tygodnika „Sunday Times” stało się wiadomo, że Michaił Chodorkowski, będąc już pod strażą, przekazał lordowi Jacobowi Rothschildowi swoje udziały (wynoszące 53%), ponieważ od tej chwili zaczęło obowiązywać zawarte wcześniej między nimi porozumienie o kurateli, zgodnie z którą te akcje przekazywane były Rothschildowi w przypadku, gdyby Chodorkowski stracił zdolność do działania w charakterze beneficjenta, czyli osoby, otrzymującej dochody z akcji. Ale jak uważa wielu ekspertów, porozumienie to w istocie oznacza, że ​​Chodorkowski był tylko nominalnym właścicielem „Jukosu”, a w rzeczywistości firma należała do Rothschilda, który najwyraźniej zainicjował zawarcie tego porozumienia, gdy stało się jasne, że Chodorkowski zaangażował się w walkę polityczną o władzę z Kremlem.

    Warto zauważyć, że niektórzy konspiratorzy uważają, że do aresztowania Chodorkowskiego „przyłożyli rękę” Rockefellerowie, ponieważ należący do nich amerykański koncern naftowy ExxonMobil sam dążył do wchłonięcia „Jukosu”, ale nie mógł tego zrobić, utknąwszy w postępowaniach sądowych w USA ze względu na grzywnę w wysokości 11,8 mld dolarów, nałożonych przez sąd w Alabamie za oszustwa finansowe i niedopłaty do budżetu. Nawiasem mówiąc, zabawnym jest, że gubernator tego stanu Bob Riley, z dumą zgłaszał na swojej stronie internetowej, że należy do masonów, z którymi tradycyjnie wiązano Rothschildów.

    Ale Rothschildowie nie byliby Rothschildami, gdyby „składali wszystkie jaja do jednego koszyka”. Oprócz „Jukosu” w przemyśle naftowym Rosji jest dziecię Rothschildów – „British Petroleum”. Właśnie transakcja pomiędzy BP a „Rosnieft’” o wzajemnej wymianie udziałów uważana jest za „transakcję stulecia” i wywołuje u Rockefellerów dziką irytację, ponieważ mowa jest nie tylko o zwykłej wymianie akcji, ale o globalnej współpracy w strategicznie ważnym regionie arktycznym. To właśnie w tym są ukryte korzenie obecnych procesów sądowych, podczas których wspólne przedsiębiorstwo TNK-BP próbuje zakwestionować tę transakcje. Na razie Rockefellerowie zdołali osiągnąć pewien sukces, ponieważ niedawna decyzja sądowa zobowiązała BP i Rosnieft’ do uwzględniania interesów TNK-BP, ale nie ulega wątpliwości, że zostanie ona zakwestionowana.

    Na razie rozwiązania nie ma, Nathaniel Rothschild zwrócił uwagę na firmę „Basznieft’” (niedawno wygrała przetarg na rozpracowanie dwóch bardzo obiecujących złóż Trebs i Titowa) oraz „Russnieft’”, zamierzając wykupić ich akcje, należące do AFK „Sistema” rosyjskiego oligarcha Władimira Jewtuszenkowa (w tym celu do rady dyrektorów AFK „Sistema” wprowadzili stojącego u źródeł „nowego Labourismu”, brytyjskiego para i „spin-doktora światowej klasy” homoseksualnego Żyda P. Mandelsona, lobbystę aluminiowych przedsiębiorstw Deripaski i obsługi interesów Nathaniela Rothschilda, a także prezydenta Centrum Analitycznego Polityki Sieciowej („Network Policy”) w sefardyjskiej grupie Lazard International – uwaga Communitarian.ru.).

    «ZAWRÓCIŁEM ROTHSCHILDÓW DO ROSJI»

    Zresztą, „nie tylko samą ropą”. Obecnie sfera interesów Rothschildów w Rosji obejmuje prawie wszystkie kluczowe obszary zasobów. Wystarczy powiedzieć, że przewodniczącym rady nadzorczej UC Rusal (RUSAL – firma – właściciel przemysłu aluminiowego w Rosji) jest Nathaniel Rothschild. Nawiasem mówiąc, to właśnie do niego należy wyrażenie „Zawróciłem Rothschildów do Rosji”, które wywiedział w wywiadzie dla gazety «Ведомости» (Wiadomości). N. Rothschild, według jego własnych słów, już od dawna przyjaźni się z O. Deripaską (kluczowym akcjonariuszem RUSAL-a) i jest dobrym znajomym W. Potanina (współwłaściciela „Norilsk Nickel”), planując w Rosji także objąć władzę nad Radą Dyrektorów „Norilsk Nickel”. Jednak z tym ostatnim okazało się, że nie jest to takie proste – wielokrotne próby RUSAL-u wprowadzenia nowych ludzi do zarządu Norilsk Nickel jeszcze na razie nie zakończyły się sukcesem.

    Notatka redakcji: Nathaniel (Nathan) Rothschild nie przypadkowo nazwany jest w zagranicznej prasie „mistrzem marionetki Deripaski”. Tymczasem sytuacja nie jest tak jednoznaczna, jak interpretuje to autor – ponieważ trzeba wziąć pod uwagę, że Nathan jest przedstawicielem tej gałęzi, która na dzień dzisiejszy rzeczywiście odpadła od klanu Rothschildów, ponieważ odmówiono mu prawa do bycia przywódcą kahału. W rezultacie Nathan Rothschild i fundusz inwestycyjny RIT Capital Partners, założony przez jego ojca niezależnie od kahału, wszedł w strategiczny sojusz z klanem Rockefellerów, który sprzedał Nathanowi 37% udziałów w firmie Rockefeller Financial Services (RFS), założonej jeszcze przez „samego” Johna Rockefellera w 1882 roku celem zainwestowania własnych oszczędności (Communitarian.ru.).

    W tym kontekście warto wspomnieć o ogłoszonym w styczniu 2011 roku stworzeniu tak zwanej „zimnej termosyntezy” – urządzenia, działającego na bazie zimnej syntezy termojądrowej i umożliwiającego uzyskiwanie uderzająco taniej energii elektrycznej przy użyciu wodoru i niklu. Po prostu ta wiadomość w jakiś sposób bardzo się zbiegła się z pragnieniem Nathaniela Rothschilda, aby dołączyć do zarządu Norilsk Nickel, największego na świecie producenta tego metalu. I dokładnie tak samo nagła odmowa Norilsk Nickel dopuszczenia nowych osób do kierownictwa firmy dziwnie jest zgodna z zakończeniem rozmów na temat instalacji „zimnej termosyntezy”.

    W związku z tym nasuwa się buntownicza myśl, że doznając fiaska w dążeniach do uzyskania kontroli nad Norilsk Nickel, niektóre „zainteresowane struktury” podjęły działania, mające na celu zamrożenie na pewien czas wprowadzenia technologii, pozwalających uzyskanie taniej energii elektrycznej przy użyciu niklu na zasadzie „a więc nie będziesz dany nikomu!”. Oznacza to, że walka o „Norilsk Nickel” będzie kontynuowana.

    I TYM I INNYM

    Jednak walka będzie się toczyć nie tylko o to. Do prasy trafił dokument rządowy z 25 października 2010 roku nr 1874-r, określający procedurę prywatyzacji rosyjskich przedsiębiorstw państwowych, która ma być realizowana w latach 2011-2013. Zgodnie z tym rozporządzeniem państwo rosyjskie udziela pełnomocnictwa na sprzedaż nieruchomości państwowych, podlegających prywatyzacji, dla kilku upoważnionych struktur, wśród których figurują: ЗАО «Банк Кредит Свисс» (ЗАО – skrót od „Закрытое акционерное общество”; pol. – „Niepubliczna spółka akcyjna” Bank Credit Suisse), ООО «Дойче Банк» (OOO – skrót od „Oбщество с ограниченной ответственностью”; pol.- „Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” Deutsche Bank), ООО Коммерческий банк «Дж.П.Морган Банк Интернешнл» (spółka z o.o. Commercial Bank JP Morgan Bank International), ООО «Меррилл Линч Секьюритиз» (Spółka z o.o. Merrill Lynch Securities – papiery wartościowe); ООО «Морган Стэнли Банк» (Spółka z o.o. ”Morgan Stanley Bank”) i „Goldman Sachs”.

    Zresztą wśród „obsypanych łaskami” struktur znajdują się też rosyjskie, w szczególności VTB Capital, ale z jakiegoś powodu sprzedaż akcji VTB powierzono Merrill Lynch Securities. Lista przedsiębiorstw, których pakiety akcji państwowych zostaną sprzedane, została zatwierdzona przez Ministerstwo Finansów Rosji i Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego. Lista aktywów państwowych obejmuje Rosnieft’, Transneft’, Sberbank, Sowcomflot, VTB, Rosselchozbank, Rosagroleasing, Rosspirtprom, OZK, FSK i RusHydro. Ale to są tylko ci „najwięksi”, będą tu sprzedawane małe pakiety akcji, które jednak pozwalają ich właścicielom w pełni uczestniczyć w zarządzaniu sprawami firm. W znacznie większej skali planowane jest sprywatyzowanie „mniej znaczących” przedsiębiorstw, do których – co jest dziwne – weszły nawet porty morskie. Gdy się pomyśli, to chcących znajdzie się wielu, przecież port jest okazją do uczestnictwa w regulacji handlu zagranicznego.

    Tak że główna walka dopiero się właśnie rozpoczyna i odbywać się będzie ona nie tylko w Rosji, ale także na terenie całego byłego ZSRR, gdzie w ostatnim czasie nasilają się procesy integracyjne. Nawiasem mówiąc, Rothschildowie zrozumieli to całkiem dobrze i postarali się stworzyć pozycje, nawet w tak „niewygodnym” miejscu jak Białoruś. I tak, w 2009 roku na prośbę rządu białoruskiego specjaliści Grupy Finansowej Rothschilda dokonali oszacowania wartości rynkowej jednego z wiodących banków Białorusi – BPS-Bank, podając ją w trzech wersjach: od 150 do 500 milionów dolarów.

    W wyniku tego pod koniec 2009 roku BPS-Bank został sprzedany rosyjskiemu Sberbankowi za 280,7 mln USD. Strona białoruska była bardzo zadowolona wynikami współpracy i postanowiła ją kontynuować – w lutym 2010 roku prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zaprosił grupę finansową Rothschilda, aby dokonała oceny prywatyzowanych w republice przedsiębiorstw, zgłaszając tę propozycję podczas osobistego spotkania z dyrektorem zarządzającym Rothschild Group Arielem de Rothschild .

    Oczywiście, w dzisiejszych warunkach ani Rothschildowie, ani Rockefellerzy, bez względu na to, jak silnymi mogliby się wydawać, nie mogą pretendować na to, aby samemu „zbierać śmietankę” w Rosji i przestrzeni postsowieckiej. Globalizacja doprowadziła do tego, że wszystkie klany finansowe i przemysłowe zmuszone są do liczenia się ze sobą nawzajem i do współpracy, ustanawiając jednolite reguły gry podczas regularnych spotkań, takich jak Bilderberg Club. I równocześnie finansiści muszą liczyć się ze swoimi rządami, bez względu na to, jak pobłażliwie by tamte na nich nie patrzyły.

    Jeśli chodzi o Rosję, to w tej sytuacji ma ona wyjątkową okazję do wykorzystania walki konkurencyjnej międzynarodowych grup finansowych i przemysłowych do własnych celów. Byłoby głupio i bezmyślnie pogodzić się z rolą przedmiotu działania i nie próbować stać się jego subiektem, niezależnie od tego, jak może się to wydawać skomplikowane. Podczas rozwiązywania tego problemu całkiem możliwe jest nawiązanie kooperacji z Chinami, które uważane są za „dziedzictwo” Rothschildów (właśnie do Podniebnego – Środkowego Królestwa w ostatnich latach przenieśli oni swoją bazę). Dopóki Rothschildowie są zdania, że ​​ChRL działa według podpowiedzi należącego do nich banku HSBC (który rzeczywiście doradza chińskiemu rządowi w kwestiach finansowych i ekonomicznych), Pekin prowadzi swoją grę i nie zamierza przegrywać.

    Innymi słowy, dopóki Rothschildowie z Rockefellerami rozgrywają swoją partię szachów, Moskwa i Pekin mogą próbować pokonać ich w karcianej grze w „głupiego Jasia” (ros. – в «подкидного дурака».

    Autor: Aleksander Timofiejew / Александр Тимофеев

    Za: http://antisionizm.info/Kak-Rotshildi-i-Rokfelleri-delyat-Rossiyu-1227.html

    Tłumaczył Andrzej Leszczyński

    16.10.2017 r.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rothschildowie-rockefellerzy-dziela-rosje-2017-10
  • Niesamowite podobieństwo.
    "Mieszkające na południe od granicy ludność chińska w liczbie 1 miliarda 350 milionów osób jest prawie 10 razy większa niż 144 miliony mieszkańców Rosji."

    Dokładnie tak samo jest z USA i Kanadą. Kiedy Ameryka zabierze sobie kanadyjską tajgę? Zamiast importować surowce, Amerykanie osiedlą się w tajdze i sami te surowce będą sobie sprowadzać. W wielkich miastach jak Nowy Jork i Los Angeles jest coraz ciaśniej, a u północnego sąsiada jest miejsca pod dostatkiem. Już wielu Amerykanów mieszka w Kanadzie.

    img src=https://artandtheearth.files.wordpress.com/2015/05/bo.jpg?w=545&h=307
  • Autor
    Chociaż z zasady jestem "kserofobem", to tym razem, choć występujemy z róznych pozycji (ja Rosji sprzyjam), przyznaję 5* za podjęcie wartościowego tematu. Artykuł uznałem za interesujący informacyjnie, tym nie mniej, zabrakło w nim - moim zdaniem - analizy podstaw "sojuszu" chińsko-rosyjskiego. Uważam, że ten sojusz ma bardzo krótkie nóżki. To bardzo doraźny alians. Wspomniane dwa kraje więcej dzieli niż łączy. Łączy je jedynie opozycja wobec dotychczasowego hegemona - USA. Ale nawet tutaj mam szereg zastrzeżeń. Chiny funkcjonują w w symbiozie z USA (czy raczej pasożytują na gospodarce amerykńskiej) w pozycji podmiotu, mając jasno określone długofalowe priorytety. W przeciwieństwie do Chin, Rosja w relacji z USA zajmuje co najmniej dwuznaczną pozycję.
    W świetle gospodarczej dysproporcji; rosyjskie PKB to mniej więcej 1/15 amerykańskiego, czyli, jakby "Sputnik" się nie starał, karzełek wobec olbrzyma. Wobec ewidentnych uzależnień od USA, praktycznie w każdej dziedzinie, Rosja nie jest partnerem, bo nim obiektywnie być nie może. Jest jedynie sterroryzowanym klientem, tępo drepcącym na gorącej blasze, jak zagłodzony i wyliniały niedźwiedź, po akademii smorgońskiej. Intrygować musi zakres schizmy między oficjalną polityką Kremla a rzeczywistymi interesami jego oligarchicznej elity, o której, nieświętej pamięci Zbig. Brzeziński, wyraził się, (cyt. z pamięci)" jeśli rosyjska elita ulokowała u nas 500 mld dolarów, jeśli wyznaje nasze wartości, jeśli jej potomstwo sudiuje i mieszka u nas, jeśli inwestuje w naszą ekonomię, to - eo ipso - jest naszą elitą". Jednak na usta ciśnie się antyczna maksyma "nie ufaj niewolnikowi"! Rosyjska oligarchia, w zależności kto ją mocnie przyciśnie, w dowolnym momencie zdradzi Chiny ,USA czy władzę kremlowską. Patrz "180 dniowe ultimatum D.Trumpa".
  • @1abezmetki 10:41:18
    "W świetle gospodarczej dysproporcji; rosyjskie PKB to mniej więcej 1/15 amerykańskiego, czyli, jakby "Sputnik" się nie starał, karzełek wobec olbrzyma. "

    Nie jest aż tak źle. 1/15 to na podstawie rozliczenia rynkowo/walutowego.

    Według realnej siły nabywczej (Purchasing Power Parity), proporcja jest 1/5. (International Monetary Fund, 2017).

    1. Chiny 23.122.027 (mln$)
    2. USA 19.362.129
    3. India 9.446.789
    4. Japonia 5.405.072
    5. Niemcy 4.149.573
    6.Rosja 4.000.096

    24. Polska 1,114,105
  • @Pedant 11:06:57
    Zakładając rzetelność danych, wprowadzam - między uszy - korektę. Dziękuję.
  • @Talbot 09:58:34
    Przegięcie z wpływami żydowskimi. To wirtualny tygrys.
  • @Pedant 11:06:57
    Słuszna uwaga.

    Można do tego dodać, o czym większość nie wie, a wielu zapomina lub wiedzieć nie chce i kłamie, że PKB jest księgową sumą "winien" i "ma", czyli sumą długu i wartości sprzedanych produktów.
    W przypadku USA i coraz większej ilości pozostałych państw Zachodu dług przewyższa wartość wytworzonego produktu.
    I rzecz równie istotna, do PKB wlicza się również wartość wytworzonych dóbr przez obce podmioty gospodarcze działające na obszarze państwa mimo, że zyski z takiej produkcji nie wchodzą do obiegu gospodarczego państwa, w którym powstały.
    Zatem PKB nie informuje nas praktycznie o niczym.

    Dobrym przykładem ilustrującym powyższy wniosek jest np. fakt, że USA wydają najwięcej n a świecie na ochronę zdrowia w przeliczeniu na mieszkańca, ale znajdują się w czołówce państw świata pod względem śmiertelności noworodków.
  • "Gospodarka Chin potrzebuje aneksji Syberii i Dalekiego Wschodu" - to marzenie Miedzynarodowego Żyda,
    który chciał upiec dwie pieczenie na jednym rożnie:

    a) likwidował produkcję w USA i wyprowadzał ją do ChRL, dzięki czemu nie zamrażał swoich kapitałów w utrzymaniu produkcji, zwiększając tym samym swoje zyski z pośrednictwa w handlu między ChRL a USA,

    b) zakładał, że po unowocześnieniu ChRL pchnie je do wojny z Rosją.

    Chyb się jednak przeliczył.
  • @1abezmetki 11:14:21
    Nie wiem na ile są rzetelne. Ale z innych źródeł są podobne.

    PPP/realna siła nabywcza odzwierciedla realny rozmiar gospodarki po poprawce kursów walut i cen. Np taki sam dom w centrum Londynu będzie miał znacznie wyższą cenę niż jego odpowiednik w Bukareszcie wg. nominalnej ceny.

    Należy jeszcze wziąć po uwagę nieproporcjonalnie duży udział w amerykańskim PKB sektora finansowego.

    Realna siła nabywcza zaczyna być decydującym czynnikiem w czasie kryzysu i siłowego konfliktu. Rok 1938:

    Nominalnie:
    Niemcy 46.0 mld (razem z Czechami i Austria)
    Związek Radziecki 23.02 mld

    Realnie (PPP per capita)

    Związek Radziecki $458
    Trzecia Rzesza $1126

    Ludność
    ZSRR 163mln (cenzus 1937)
    Trzecia Rzesza 79mln (1939)

    PKP
    ZSRR 74mld (163mln*$458)
    Trzecia Rzesza 89mld (79mln*$1126)
    czyli Niemcy mieli niedużą przewagę.

    Biorąc pod uwagę rezerwy zasobów naturalnych (ropa naftowa i metale!), głębię strategiczną,
    logistykę, liczbę potencjalnych żołnierzy (ich zamożność w domu nie odgrywa specjalnej roli w okopach) oraz uwikłanie w walkę na innych frontach, Niemcy nie mieli dużych szans na zwycięstwo.
  • @Pedant 11:59:22
    Liczb nie kwestionuję. Z ich wykładnią zgadzam się częściowo. Dzisiaj, siła żywa w okopach (przyjmuję symbolicznie), nie ma większego znaczenia. Liczy się zaplecze przemysłowo-technologiczne, wyposażenie, dowodzenie, patriotyczna jedność ("nasza jest krew a ich jest nafta") i prometejska, społecznie solidarystyczna - ideologia.. Dzisiejsza Rosja to zbiorowe nieszczęście! "Po owocach ich poznacie" a nie kurtyna - nic osobistego - po infantylnych kalkomaniach...
  • @Rzeczpospolita 11:52:17
    "to marzenie Miedzynarodowego Żyda"

    Ja bym uważał z "projektowanie cienia" [*] na starozakonnych.

    Tymi procesami rządzą prawa geopolityki, wpływ jednostek i grup może modyfikować te procesy tylko do pewnego stopnia.

    Np, wątpię aby Latynowie planowali zdobyć Imperium, jeśli by znaczące wpływy w Rzymie uzyskali Fenicjanie (z Kartaginy) to prawdopodobnie Imperium by i tak powstało.

    Tak samo z Rotszyldami. Jeśli by ich nie było to inny klan by dominował finanse.

    Albo ze zniszczeniem suwerenności państw plemiennych w pogańskiej Polsce - jeśli nie Polanie, to mogli to być Mazowszanie - teraz byśmy mieszkali na Mazowszu :)

    Tym co napędza globalizację to nie są spiski (bo spiski służą tylko temu aby się usadowić wyżej w hierarchii i przypisać sobie nadludzką siłę sprawczą) ale postęp technologiczny czyniący świat jedną "globalną wioską".

    *
    =============

    "Co jest istotą projekcji? Jest to przypisywanie innym ludziom swoich własnych negatywnych cech, uczuć lub motywów postępowania, które zostały wyparte ze świadomości i funkcjonują w przestrzeni podświadomości. Inaczej mówiąc, przedmiotem projekcji są te „kawałki” naszego Ja, z którymi z jakichś powodów się nie utożsamiamy. Jaki jest tego efekt? Złość i poirytowanie w kontakcie z drugą osobą, a nawet na samą myśl o niej.

    Projekcja jest silnie powiązana z koncepcją Cienia, ... ograniczę się do tego, co najważniejsze. Cieniem nazywamy tę część naszej nieświadomości, w której gromadzimy te wszystkie elementy (cechy, wzorce zachowań), których nie akceptuje nasza świadoma część. To te wszystkie rzeczy, o których możemy powiedzieć „ja taki nie jestem”, a które w jakiś sposób z nami „grają” w codziennej rzeczywistości. W jaki sposób grają? Wzbudzają w nas nieadekwatne oburzenie. Złoszczą. Irytują. Wkurzają. Przede wszystkim w innych osobach."

    ... dlaczego warto obserwować siebie i swoje projekcje? Ponieważ niosą one ważne dla nas informacje o tym, czego nam brakuje, o tym, co tkwi niewykorzystane w naszej nieświadomości. Jednocześnie, zaobserwowanie projekcji pomaga uzdrowić trudne relacje i zmniejszyć częstotliwość konfliktów. Pojawia się też zrozumienie i akceptacja własnych, często gwałtownych, reakcji na innych ludzi. To pomaga bardziej cieszyć się życiem"

    http://terapia.pozaschematy.pl/mechanizm-projekcji-czyli-dlaczego-nas-denerwuja-inni-ludzie/
  • @Pedant 12:26:26
    Brawo!
  • @1abezmetki 12:19:19
    "Dzisiejsza Rosja to zbiorowe nieszczęście! "Po owocach ich poznacie" a nie kurtyna - nic osobistego - po infantylnych kalkomaniach..."

    Rosja zawsze była "zbiorowym nieszczęściem". Tak jak i my, tylko my bardziej się nad sobą użalamy i winimy innych.
  • @1abezmetki 12:28:45
    "Brawo!"

    Dzięki. Jednym słowem "you made my day". :)
  • @Pedant 12:30:36
    Wzajemnie i już mnie nie ma...
  • od tysiąca lat
    chiny i ich poprzednicy, mongołowie, starali się podbić koreę, dotąd im nie wyszło, na dodatek połowę korei zagarnęli amerykanie.

    To jest problem, który może nas dotknąć.
  • brednie
    Chiny nie maja zadnych roszczę terytorialnych do Rosji, to marzenia typu Antos Obłąkaniec że Polska będzie graniczyć z Chinami.
  • Chinska Syberia?
    Taki scenariusz jest sprzeczny z polskimi interesami inaczej ujmując Polską Racją Stanu. Kilka lat temu pisałem że wbrew pozorom to Rosja bardziej potrzebuje silnej i niezależnej od nikogo Polski niż Polska wpływów rosyjskich. Dla obojga Narodów najlepszą opcja jest oparta na uczciwości i historycznej prawdzie współpraca polsko-rosyjska. Chiny są kulturowo i historycznie obcy oraz nastawieni na "ekspansję po trupach". To inna mentalność. Polska dla nich nic nie znaczy. Sprawy mają się odwrotnie z Rosją. Niezaludnione państwo o największym terytorium i zasobach, które jest śmiertelnie zagrożone ekspansją innych mocarstw dla Polski w odpowiednim polityczno-ekonomicznym klimacie jest żyłą złota i dobrobytu dla wszystkich Polaków. Wiedzą o tym inni i dla tego też nie możemy ze współczesnymi Rosjanami "po ludzku" się dogadać. My im gwarantujemy jakże ważne bezpieczeństwo i spokój na zachodniej flance a oni w zamian otwarcie na ich rynek i dostęp do ich bogactw.
    Gdy Chiny przejmą Syberię pokażą nam środkowy palec a Polska poprzez stratę znaczenia Rosji stanie się marginalnym państewkiem okupowanym przez bogatych Żydów.
  • @1abezmetki 12:40:57
    ..."Dzisiejsza Rosja to zbiorowe nieszczęście! "....

    Rada Federacji poparła projekt ustawy, która przewiduje wprowadzenie szereg ograniczeń współpracy Federacji Rosyjskiej i Stanów Zjednoczonych w zakresie eksportu tytanu i techniki kosmicznej.
    https://cont.ws/@sam8807/750992

    Chiny miały kilka tysięcy lat na zasiedlenie Syberii.
    Czemu tego nie zrobiły?
    Czemu wolały na północy pobudować chiński mur?
    Po surowce kierują się bardziej w stronę Afryki niż Syberii
    Może ciepły i gorący klimat bardziej im odpowiada.
  • @Pedant 12:26:26
    "Tak samo z Rotszyldami. Jeśli by ich nie było to inny klan by dominował finanse."

    "Tymi procesami rządzą prawa geopolityki, wpływ jednostek i grup może modyfikować te procesy tylko do pewnego stopnia."

    Pełna zgoda. Zgoda także, co do tego, że istotna jest sprawdzająca się teoria ogólna opisująca dane zjawiska - tu geopolityczne.

    Tym nie mniej istotna jest także zdolność obserwacji świata polityki i zgodny z obserwacjami opis zachodzących zjawisk - tylko na tej zasadzie można budować teorie ogólne. I właśnie umiejętność obserwacji (także uczciwość obserwatora) pozwala dostrzec oczywisty fakt, że główne wydarzenia polityczne w świecie w XX i XXI w. były i są inspirowane przez Międzynarodowego Żyda (światową żydowską finansjerę, której matecznikiem są Wlk.Brytania i USA - dzisiaj także UE).
  • @interesariusz z PL 13:50:07
    Atak KRLD będzie oznaczał śmierć 90% ludności USA! Impuls elektromagnetyczny, spowodowany przez eksplozję jądrową, może doprowadzić do śmierci 90% ludności USA informuje portal Business Insider, powołując się na raport dla Kongresu. Bomba atomowa wywołuje impuls elektromagnetyczny, który powoduje awarię elektroniki. Silna eksplozja jądrowa poza atmosferą na terytorium USA może sparaliżować cały kontynent i doprowadzić do katastrof lotniczych. Korea Północna nie potrzebuje międzykontynentalnych pocisków balistycznych, aby stwarzać zagrożenie. Pjongjang może użyć swoich rakiet nośnych, aby wynieść broń jądrową nad południową strefę podbiegunową, a następnie zdetonować ją nad Stanami Zjednoczonymi. Wywoła to impuls elektromagnetyczny o wysokiej częstotliwości. W rezultacie system elektroenergetyczny wyłączy się na czas nieokreślony, co w ciągu roku doprowadzi do śmierci do 90% ludności USA twierdzą autorzy raportu. Jednak, jak pisze portal, idea, że Korea Północna może uciec się do ataku z użyciem impulsu elektromagnetycznego, jest śmieszna. Centrum informacji technicznej Pentagonu w 2008 roku oświadczyło, że impuls elektromagnetyczny „nie jest w stanie zgasić samochodu więcej niż trzy razy z 37". Ponadto do wysłania silnego impulsu elektromagnetycznego potrzeba czegoś więcej niż wybuchu jądrowego. Ponieważ oddziaływanie pól elektromagnetycznych jest nieprzewidywalne, Korea Północna raczej nie zdecyduje się na takie ryzyko. Najprawdopodobniej zaatakuje jakieś amerykańskie miasto, twierdzi Justin Bronk, ekspert ds. technologii wojskowych z brytyjskiego The Royal United Services Institute. Konfrontacja na linii Pjongjang — Waszyngton nasiliła się po ćwiczeniach wojskowych USA i Korei Południowej w zakresie ataku na KRLD w przypadku wojny. Korea Północna obawia się zagrożenia ze strony USA i zwiększa swój potencjał jądrowy i rakietowy. Wcześniej Rosja i Chiny zaproponowały Pjongjangowi ogłoszenie moratorium na testy jądrowe i starty pocisków, a Korei Południowej i USA powstrzymanie się od ćwiczeń w tym regionie, ale Waszyngton zignorował tę inicjatywę.

    Ps..Nie wiem, czy ci z imperium są w stanie myśleć perspektywicznie ? Jeśli rakiety Kima mogłyby /teoretycznie/ spowodować taki kataklizm, to co spowodowałby atak ze strony Chin względnie Rosji ? Ussmany przypuszczalnie wychodzą z założenia, że to oni zaatakują pierwsi. Jeśli rzeczywiście tak myślą, to Świat znajduje się obecnie "na krawędzi zagłady".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY