Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
595 postów 5418 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Rosyjski łącznik w Brukseli!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Guy Verhofstad był dotowany przez europejskich oligarchów, których swatał z kremlowskim Gazpromem

 

 

 

Za wojną, którą brukselskie elity wydały rządowi Prawa i Sprawiedliwości, mogą stać nie tyle sympatie do polskich politycznych przyjaciół, co naprawdę duże pieniądze.Arno Wellens, holenderski dziennikarz śledczy, ujawnił szokujące fakty dotyczące biznesowej działalności jednego z głównych krytyków PolskiGuya Verhofstadai kierowanej przez niego parlamentarnej grupy „Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy”. Jak się okazało, Verhofstadt otrzymywał dodatkową pensję 190 tysięcy euro rocznie (ok. 1 mln zł) za pracę dla dwóch belgijskich miliarderów, planujących przejęcie wydobycia gazu łupkowego na Ukrainie. Próbował również belgijskie firmy dla, których pracował swatać z „perłą w koronie” rosyjskiego prezydentaWładmira Putina– gazowym potentatem, Gazpromem. Całość robiona jest niemal w świetle reflektorów, bez żadnych zahamowań. Aż cisną się słowa Adama Mickiewicza „czyż można tak otwarcie? Cóż ludzie powiedzą”….

Zarobić na rozszerzeniu

Wellens zwracił uwagę na wyjątkowo histeryczną reakcję Verhofstadta, gdy greccy politycy zaczęli otwarcie mówić o podążeniu w ślady Brytyjczyków i opuszczeniu Unii Europejskiej. Wellens swój komentarz ubrał w formę pytań: „Skąd ta histeria, Guy? W Parlamencie Europejskim jest wielu przeciwników Grexitu, jednak trudno znaleźć wypowiedzi o takim ładunku agresji, jak to ma miejsce w Pańskim przypadku. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że utrata Grecji nie stanowiłaby powszechnego nieszczęścia. W końcu grecka gospodarka to zaledwie 2 proc. tego, co produkuje Europa i, podobnie jak sama Grecja, naprawdę nie stanowi jakoś szczególnie poważnego problemu dla Europy”. A mimo to Verhofstadt się piekli. Dlaczego?

Wellens zwrócił uwagę, że trudno jest doszukać się sensu rozszerzania UE w takiej sytuacji. To trochę tak, jak zapraszanie gości do walącego się domu, którym dziś jest Unia Europejska. „Naprawdę trudno jest ujrzeć jakikolwiek sens w walce prowadzonej przez Verhofstaddta i jego politycznych partnerów o to, by poszerzyć Unię Europejską o takie kraje jak Ukraina czy Mołdawia, przy jednoczesnym grożeniu palcem Grecji, a więc państwu znajdującemu się w znacznie lepszej kondycji, zarówno politycznie, jak i gospodarczo, od takiej choćby Mołdawii. Prezydent Varoufakis musi doskonale znać stojące za tym interesy, skoro z takim spokojem prowadzi swoje negocjacje” – punktował.

A więc, o co tu tak naprawdę chodzi? Zdaniem Wellesa - o gaz łupkowy z Ukrainy.Dwie europejskie firmy od lat chcą odgrywać wiodącą rolę w jego eksploatacji. Pierwsza z nich to Exmar, belgijska firma transportowa z jedną z największych na świecie flot tankowców przygotowanych na transport płynnego gazu. Druga to francuski Suez.

Exmar jest własnością rodzinySaverys, znajdującej się na siódmym miejscu najbogatszych belgijskich rodzin z majątkiem około 1 mld euro. Głowa rodziny -Nicolas Saverysznajduje się na liście dyrektorów wykonawczych w firmie, podobnie jak jego dwie córki. Ale oprócz rodziny jest też tam nazwisko Guya Verhofstadta, z roczną pensją 60 tysięcy euro.

To nie koniec. Prezesem zarządu w firmie jest niejakiPhilippe baron Bodson. Wcześniej pełnił on funkcję szefa giganta energetycznego Suez, który następnie połączył się z belgijską firmą Tractebel. Ta ostatnia firma chce również rozpocząć wydobycie na Ukrainie, wyraźnie deklarując swoje zamiary na stronie internetowej. Kombinacja Suez-Tractebel jest w dużej mierze dzieckiem byłego unijnego komisarza do spraw przemysłu i energiiEtiènne Davignona. Francuska firma była w przeszłości podejrzewana o kontakty z belgijskim rządem. W 2011 r., z pominięciem parlamentu, poprosili oni rząd o gwarancję „stabilnych ram prawnych i podatkowych”. Premier obiecał zrobić wszystko, co możliwe. List, w którym stwierdził swoje intencje oraz jednocześnie oczekiwania w stosunku do zarządu Suezu, wyciekł do ​​gazety „Le Soir” i okazało się, że pod listem podpisany jest nie kto inny jak… tak, tak – Guy Verhofsdadt. A czyje nazwisko figuruje tam, jako wiceprezesa Suezu? Oczywiście Davignona.

Inną spółką o dużych udziałach w Suezie jest firma inwestycyjna Sofina, należąca do rodzinyBoël, kolejnej dynastii belgijskich oligarchów, której majątek szacowany jest na 2 mld euro. Gdy przyjrzymy się liście nazwisk stanowiących niewykonawczy zarząd Suezu, ujrzymy tam najważniejszych belgijskich banksterów. Także tam potrafił dla siebie znaleźć miejsce Guy Verhofstadt z roczną pensją dwukrotnie wyższą niż ta otrzymywana w Exmar, a więc 130 tys. euro rocznie. Tak więc, jak napisał Wellens: „Ilekroć słyszymy, jak Verhofstadt podbija bębenek żądając coraz więcej Europy, więcej federalizmu i więcej władzy dla Brukseli (zwłaszcza gdy chodzi o prawa do wydobycia surowców naturalnych), pamiętajmy, że jest on na pensji u najbogatszych rodzin w Belgii na łączną sumę 190 tys. euro rocznie. A te mają doprawdy wiele powodów, by chcieć uzyskać prawa do prowadzenia wydobycia w przyszłych państwach członkowskich”.

 

 

Sieć nieformalnych powiązań

WspomnianyDavignonswego czasu był szefem Generale Maatschappij (GM), firmy założonej przez króla belgijskiego w XIX wieku, w celu uprzemysłowienia nowo powstałego państwa. GM kontrolował ponad połowę belgijskiej gospodarki, zarządzając największymi ubezpieczycielami i największym bankiem, Generale Bank, później przemianowanym na Fortis, a następnie BNP Paribas Fortis, który do dziś jest najważniejszym udziałowcem francuskiego Suezu. Od roku 1989 do 2001 Davignon był jego prezesem, a jako taki - automatycznie członkiem organizacji występującej pod nazwą European Round Table of Industrialists. Obecnie współprzewodniczy on tak zwanemu Okrągłemu Stołowi Dialogu Biznesu UE - Japonia, jest prezesem Paul-Henri Spaak Foundation, prezesem EGMONT – Królewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, przewodniczącym CSR Europy, przewodniczącym Europejskiej Akademii Biznesu, no i wreszcie,last but not least- przewodniczącym konferencji/grupy Bilderberg. Co więcej, to on właśnie był autorem pomysłu, by na jedną z organizowanych przez grupę konferencji zaprosićChristine Lagardei porozmawiać o Grecji. A jeśli w tym momencie pojawią się zarzuty, że zaczynamy wchodzić na poziom konspiracyjnych obsesji, weźmy pod uwagę, że Davignon nawet nie próbuje się kryć ze swoimi działaniami. Krótko mówiąc, od początku lat 90-tych Davignon, wspólnie z najbogatszym BelgiemAlbertem Frèreepraktycznie rządzą krajem.

Davignon dobrze dogaduje się z Verhofstadtem, o czym świadczy choćby słynna fotografia, na której panowie gawędzą sobie miło z samymJacquesem Delors- przewodniczącym Komisji Europejskiej przez dziewięć lat i architektem traktatu z Maastricht, który doprowadził do przyjęcia euro. Oprócz swojej aktywności biznesowej, Davignon kieruje zespołem ekspertów „Przyjaciele Europy”, który ma na celu promowanie UE wśród obywateli państw członkowskich. Tak już na marginesie, na liście fundatorów znajdujemySpirosa Latsisa, najbogatszego człowieka w Grecji i właściciela Eurobanku, kluczowego instrumentu w programie umożliwiania uchylania się od płacenia podatków przez bogatych Greków. W szczytowym momencie kryzysu jego bank otrzymał od Brukseli 5,3 miliarda euro wsparcia z funduszy pomocowych, czemu bez wątpienia pomogła mu jego przyjaźń zJosé Manuel Durão Barroso– w latach 2004 -2014 – przewodniczącym Komisji Europejskiej. Syn Latsisa -Paris Latsiswłaśnie sprzedał swoją, finansowaną ze środków ratunkowych, rezydencję w Beverly Hills za „marną sumę” 15 milionów euro. Prominentnym „przyjacielem Europy” jest równieżMarietje Schaake- szefowa frakcji pro-TTIP w Parlamencie Europejskim. Jak to formułuje Wellens, „nic dziwnego, że Verhofstadt jest przywódcą gangu eurofili”.

No i jeszcze słowo o Latsisie. Otóż jest on także największym udziałowcem Hellenic Petroleum - największego koncernu energetycznego w Grecji, a także właścicielem CMM Shipping, firmy specjalizującej się w żegludze LNG, z bardzo wygodnym dostępem do pól wydobycia łupków na Ukrainie. Ponieważ Latsis przenosi swoje osobiste posiadłości z Grecji do Szwajcarii, niezależnie od tego, czy poniesie stratę czy odwrotnie - osiągnie zysk, miejmy na uwadze, że podatków nie będzie płacił w Grecji. Latsis w ogóle unika płacenia podatku jak ognia, natomiast z pewnością może złożyć wniosek o odszkodowanie w Grecji, niezależnie oczywiście od hojnych dofinansowań ze strony swojego banku. I tu pozwólmy sobie na niezwykle celny komentarz Wellensa: „Może Schaake i Verhofstadt powinni to omówić podczas najbliższej popijawy. Ów labirynt belgijskiego kumoterstwa stanowi miłe tło emocjonalnego wybuchu Verhofstadts w parlamencie, a także może wyjaśnić kilka wyraźnych zwrotów w prowadzonej przez niego polityce”.

Weźmy na przykład jego stanowisko w sprawie Libii. Zainspirowany względnym sukcesem powstania przeciwko Ben Ali w Tunezji, Verhofstadt poparł powstanie również tam. Chociaż parę miesięcy wcześniej właśnie Verhofstadt przyjął Kadafiego z pełnymi wojskowymi honorami. Jednego dnia błagał o interwencję w sprawie Arabskiej Wiosny, ale za to rok wcześniej z uśmiechem pozował z Khadaffim na zdjęciach. Znów oddajmy głos Wellensowi: „I tak moglibyśmy opowiadać bez końca, by wreszcie podsumować to wszystko ową piękną wspólną fotografią Verhofstadta z najważniejszymi belgijskimi oligarchami”.

I jeszcze jedna rzecz, która dziś wciąż jeszcze funkcjonuje nieco w charakterze pogłoski, ale niewykluczone, że przyjdzie czas, kiedy wszystko wyjdzie na wierzch. Oto kiedy był jeszcze na pensji w Suezie, Verhofstadt przyjął łapówkę, prawdopodobnie finansową, choć pełne dane nie są znane. Z kolei w 2007 r. próbował zostać pośrednikiem między Suezem, a rosyjskim Gazpromem, otwarcie współpracując z Władimirem Putinem na rzecz ewentualnej fuzji. Jak słusznie zauważa Wellens: „politycy nie powinni się angażować w interesymiędzynarodowych korporacji, tyle że akurat gdy chodzi o energię, ona jest tak samo sednem polityki, jak wszystko inne”. A tu intencje Verhofstadta były jasne - ścisłe związanie się z Gazpromem, przy którym Belgii przypadła by rola centralnego ośrodka przepływu energii w Europie. Dziś świadectwem tamtych niespełnionych nadziei biznesowych są zdjęcia Verhofstadta z Putinem. Coś jednak nie wypaliło, bo już rok po tych próbach Verhofstadt był widziany, jak podburzał tłum podczas ukraińskiego Majdanu.

Tyle zatem Wellens. A co to wszystko znaczy dla nas tu w Polsce? Tylko tyle, że głównym krytykiem działań Polski jest polityk, który próbował zarabiać na tworzeniu biznesów z firmami kontrolowanymi przez rosyjskiego dyktatora w Brukseli.

 

Napisane przez Teresa Kozerska

 

https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/5398-rosyjski-lacznik-w-brukseli-guy-verhofstad-byl-dotowany-przez-europejskich-oligarchow-ktorych-swatal-z-kremlowskim-gazpromem

KOMENTARZE

  • Może ci, którzy stawiają Pały napiszą
    ....co jest nie tak z tym artykułem?

    Rosyjski Secret Service - http://m.neon24.pl/6471d14e17214737cbbc514f598b0118,2,0.jpg
  • @Talbot 17:11:14
    ....tanio szargam Autorytety!
  • @Talbot 17:26:40
    "Pała" bez merytorycznej polemiki jest warta tyle co "pała"... czyli 1. A od 1 już blisko do 0 czyli nicości.
    I tak należy IMO traktować "anonimowych pałkarzy".

    Swoją drogą robi się "ciekawie"i jest w tym nadzieja dla Polaków:
    - wszelkiej maści "swołocze" (w tym żydowskie) występują przeciw Polsce coraz JAWNIEJ,
    - a Polak, jak przynajmniej pokazała historia (zabory, okupacja, "komuna"), jak potrafi prawidłowo NAZWAĆ WROGA, to sobie poradzi. Groźny jest tylko wróg udający przyjaciela.

    Oby NAM się udało.
  • @laurentp 18:29:49
    http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,004_QH_orig.gif
  • @Talbot 19:40:13
    Paliaki to inny gatunek ludzi.
    Wstyd mi, że pojawiają się na polskim Portalu patriotycznym.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY