Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
516 postów 5043 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Rzeczy Które Odkryłem Dzięki Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patrick Ney - Brytyjczyk

 

 

 

 
 

Tak, to prawda ze Polska jest pięknym Krajem i w dobrym miejscu .Ale zawsze była napadana, grabiona i mordowana. Polak to mądry Naród, w ich sercach jest dużo miłości, pokory dobroci,ale też mają bojowego ducha i jest walecznym Człowiekiem. Jest rodzinnym, opiekuńczym ,lubi zwierzęta, przyrodę, góry, i rzeki. i,t,p. Powodzenia.

 

https://www.youtube.com/watch?v=Yu9d7ORS4OU

KOMENTARZE

  • Anglik wyemigrował do Polski: Nie ma drugiego takiego narodu na świecie
    http://static.prsa.pl/images/a033d0da-c611-4c5f-a3fa-da186b66af50.jpg

    Patrick Ney pochodzi z Ipswich we wschodniej Anglii. Przez kilka lat pracował w Londynie, gdzie był asystentem głównego doradcy premiera Gordona Browna. Gdy Londyn go zmęczył, postanowił wyjechać. Z powodu poznanej jeszcze w Wielkiej Brytanii dziewczyny, wybrał Polskę. Po jakimś czasie rozstali się, ale Patrick został w Polsce i ponownie się zakochał. Niebawem chce się ożenić i złożyć wniosek o przyznanie polskiego obywatelstwa.

    Z filmów na YouTubie wynika, że twój stosunek do Polski jest więcej niż gorący. Ten, w którym czytasz wiersz o swojej miłości do Polski obejrzało kilkaset tysięcy internautów. Padają w nim między innymi takie słowa: „Polska to walczenie do końca wbrew dyktatorom, reżimom. Polska to dobry sojusznik, straszliwy wróg”. Ale też, że Polska to: „Pierogi, pietruszki, paluszki, duże poduszki, marszałek Piłsudski (…)”. Niektórzy mówią, że jeszcze żaden Polak nie uchwycił naszych narodowych cech i symboli tak jak ty.

    Doszedłem do tego, że teraz bardziej interesuję się polskimi sprawami niż tym, co się dzieje w Wielkiej Brytanii. Polskę kocham przede wszystkim za gościnność. W Wielkiej Brytanii zwracamy uwagę na gości, ale nie do takiego stopnia, jak robią to Polacy. Lubię klimat, jaki panuje tu między ludźmi. Ta serdeczna atmosfera w domach. I jeszcze jedno: Jak Polak mówi, że jest twoim przyjacielem, to on naprawdę tak myśli i tak czuje. U nas w Wielkiej Brytanii każdy mówi: „My mate. How are you doing”. Możesz zostać tak zwanym przyjacielem już po dwóch, a nawet po jednym spotkaniu. Tylko to prawie nic nie znaczy. To nie jest prawdziwa przyjaźń. A w Polsce, gdy jeden z moich przyjaciół powiedział do mnie, że nim jest, to widać było w jego oczach, że mówi prawdę, że tak czuje. Jestem też zafascynowany klimatem panującym w polskich miastach. Historia, którą czuje się wszędzie. Nie jestem w stanie nawet wyrazić, jakie wrażenie robi na mnie Warszawa, która została kompletnie zniszczona w czasie wojny, a dziś jest pięknym, tętniącym życiem miastem.

    W twoim wierszu „Czym jest Polska” wyliczasz: dobry chleb, suchą kiełbasę, słodkie piwa, tysiące sposobów na śledzie, domowe nalewki, jabłka, pierogi, paluszki,…

    Uwielbiam polską kuchnię. Zwłaszcza tą domową. Te wszystkie ciasta, zupy, kotlety. A jednocześnie to połączenie z ziemią, tradycją. Poza tym w Polsce jest o wiele zdrowsze jedzenie. Lubię też bardzo polskie piwa.

    Stąd wziął się pomysł na prowadzenie vloga?

    Najpierw był blog. Zacząłem go pisać zaraz po przyjeździe do Polski. Nazywał się „Pozdrowienia z Ursynowa”. Mimo że pisałem go po angielsku, miałem kilka tysięcy wejść miesięcznie. Zależało mi jednak na szybkiej nauce polskiego, a tego, mówiąc i pisząc po angielsku nie mogłem osiągnąć. W 2013 roku zacząłem, jeszcze z błędami, pisać po polsku. Było o mojej pieszej podróży po Polsce i moich przeżyciach. To wtedy pojawiła się nazwa Paddisław Wędrowniczek. Paddisław jako spolszczona forma mojego imienia. W ostatnich miesiącach oprócz pisania zacząłem robić filmiki, które publikuję na YouTubie i Facebooku. Dzięki temu docierają do większej liczby odbiorców.

    Czym zajmujesz się poza prowadzeniem vloga i kręceniem filmów?

    Jestem dyrektorem w polskiej firmie zajmującej się public relations, marketingiem i komunikacją. Piszemy teksty, tworzymy kontent. Wszystko, co jest związane z komunikacją. Wcześniej pracowałem w ambasadzie brytyjskiej i właśnie tam spotkałem fajną, ładną blondynkę, która w maju zostanie moją żoną. Ma na imię Maja. Mamy już córeczkę Zosię.

    http://www.emito.net/files/a/ly/patrick-ney-z-corka-zosia.jpg

    Wychodzi na to, że to Polki sprawiły, że zakochałeś się także w Polsce.

    Nie ukrywam. Miały w tym decydujące znaczenie.

    Jacy są Polacy?

    Pracowici, dynamiczni, patriotyczni, twardzi, a jednocześnie wrażliwi i romantyczni.

    Widzisz jakieś podobieństwa między Polakami a Anglikami?

    Polacy są bardziej zamknięci, nieufni. Anglikom wystarczy kilka słów i potrafią od razu dobrze współpracować. Polakom nabranie zaufania do drugiej osoby zabiera więcej czasu. Polacy są bardziej zamknięci, mają więcej dystansu.

    Polacy?! W Polsce trzymanie kogoś na dystans kojarzy właśnie z angielskim sposobem bycia.

    Skąd ta wiedza?

    To powszechna opinia. No i poznałem już paru Anglików.

    To stereotyp. Uważam, że Anglicy są bardziej otwarci niż Polacy. Mówienie, że Anglicy są chłodni, że nie pokazują emocji i trzymają wszystkich na dystans to obraz wzięty z filmów i seriali sprzed 30, 40 albo nawet 50 lat. Tak kiedyś było. Ale Brytyjczycy, w tym Anglicy, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat bardzo się zmienili. Jesteśmy o wiele mniej zdystansowani niż dawniej i niż się innym wydaje. Nie ukrywam, że spora w tym zasługa imigrantów.

    Ja uważam, że to Polacy trzymają na początku większy dystans. Z tym że ten polski dystans ma swoje minusy, ale też sporo plusów. Plusy? Ja na przykład nie lubię jak kelnerzy w Anglii zachowują się zbyt poufale. Podchodzą i od razu wdają się w jakieś rozmowy niemające związku z ich pracą. Podobnie bywa w sklepach. W Polsce kelnerzy i sprzedawcy nie pozwalają sobie na poufałość. Przychodzisz, dostajesz co chcesz i tyle. I to mi się podoba. Choć czasami Polacy robią to bez uśmiechu, a to już mi się mniej podoba. Taki sposób bycia może wynikać z braku zaufania do drugiego człowieka. Pod tym względem my Polacy jesteśmy na najniższych pozycjach w Europie. I to są minusy.

    https://www.youtube.com/watch?v=DGqgKp3clB0

    My, Polacy?

    Tak. Ja już się czuję stąd, z Polski. Polskie sprawy to są teraz moje sprawy. Polska jest już moim domem i jest już moim krajem. To mówienie „my” z myślą o Polakach przyszło do mnie jakoś samo. Nie robię tego na pokaz. Tak czuję.

    Na jednym ze swoich filmików wytykasz jednak Polakom jedną z największych chyba wad – ciągłe narzekanie na wszystko.

    Tak. Jest z tym pewien problem. Moja miłość do Polski nie jest ślepa. Tu wcale nie jest łatwo żyć. Ale największa wada Polaków to wcale nie jest narzekanie. To brak wiary w siebie, w swój naród. A ja znam sporo właścicieli firm w UK, którzy o Polakach mówią tylko dobre rzeczy. Że Polacy to ich najlepsi pracownicy i mają z nimi świetne relacje.

    A ty, jak oceniasz swoje imigranckie doświadczenia?

    Nie ma co ukrywać. Żywot imigranta jest bardzo ciężki. Teraz mam bez porównania więcej szacunku do imigrantów, bo sam, na własnej skórze czuję wszystkie związane z emigracją problemy. Teraz dopiero wiem, co to znaczy żyć w kraju, którego języka się nie zna. Jakie to jest ciężkie. Tak samo, jak trudne jest życie bez starych przyjaciół, kolegów, znajomych, sąsiadów, których znało się często od dziecka. Wiem, jak trudno jest żyć w kraju, wśród ludzi, których reakcji, sposobów bycia trzeba się dopiero nauczyć i je zaakceptować. Gdy zjawiłem się w Polsce bardzo słabo mówiłem po polsku. Dziś mogę powiedzieć, że te pierwsze ciężkie doświadczenia mnie zahartowały. Odkryłem swoje wady i zalety.

    Czyli rozumiesz polskich imigrantówna na Wyspach.

    Teraz już tak. Zdaję też sobie sprawę, że wielu Polaków wyjechało do Wielkiej Brytanii myśląc, że tam szybko zarabią dużo pieniędzy i wrócą do Polski. Dopiero na miejscu wielu z nich przekonało się, że rzeczywistość przedstawia się nieco inaczej. Inni, mimo że nie zarobili na wymarzone mieszkanie, już nie chcą wracać, bo spodobało im się w UK. Z drugiej strony wielu Brytyjczyków nie stara się nawet zrozumieć, jak ciężko mają imigranci mieszkający tuż obok nich.
    Co byś doradził Brytyjczykom, którzy myślą o emigracji do Polski.

    Mnie pomogło to, że od początku nie szukałem znajomych wśród mieszkających w Polsce Brytyjczyków. Od razu szukałem ich wśród Polaków. Dzięki temu szybciej uczyłem się języka i zwyczajów. Język to podstawa. Bez jego znajomości nie ma co myśleć o integracji. Ja uczyłem się polskiego słuchając podcastów i z nauczycielką. Minimum dwa razy w tygodniu. Poza tym sporo czytałem, słuchałem, oglądałem.

    Druga rada to starać się integrować z ludźmi. Poznawać ich zwyczaje. Polacy to wspaniali ludzie i szybko odwzajemnią chęć uczenia się ich języka i przyswajanie zwyczajów. Pomogą, zaopiekują się.

    I trzecia rada: Łatwiej jest w Polsce tym, którzy są specjalistami w jakiejś dziedzinie i tym, którzy mogą w Polsce prowadzić swoją firmę. Rynek pracy w Polsce jest jednak bez porównania trudniejszy niż ten w Wielkiej Brytanii. UK to jednak wciąż najlepszy kraj dla imigrantów. Pod wieloma względami. Polacy to pozytywnie wykorzystali. Idealnie dostosowali się do warunków panujących na miejscu i dają Wielkiej Brytanii to, co mają najlepsze: pracowitość, zaradność, pomysłowość.

    Ostatnie pytanie. Gdybyś mógł Brytyjczykowi pokazać tylko jedno miejsce w Polsce, to dokąd byś go zabrał?

    Zabrałbym go 1 listopada na jakiś polski cmentarz i pokazał, jak Polacy sprzątają nie tylko groby swoich bliskich, ale też te opuszczone. Jak kładą kwiaty, spędzają tam czas, modlą się. Zobaczyłby ten rozświetlony cmentarz i by mu opadła szczęka z wrażenia. Nikt nie opiekuje się grobami swoich przodków, swoich bliskich tak jak Polacy. Nie ma drugiego takiego narodu na świecie. Ja drugiego takiego nie znam.

    http://www.emito.net/artykuly/anglik_wyemigrowal_do_polski_nie_ma_drugiego_takiego_narodu_na_swiecie_2093705.html
  • Brytyjskie media piszą o Polsce – I TO JAK! Nikt nie spodziewa się, czym Polacy ZACHWYCILI Brytyjczyków!
    http://polemi.co.uk/images/stories/informacje/2018_02/media-uk-polska.jpg

    Brytyjskie media piszą pozytywnie o Polsce, jednak nikt nie spodziewa się, za co jesteśmy przez Wielką Brytanię chwaleni i czym Polacy zachwycili Brytyjczyków. Popularny na Wyspach dziennik chwali polski program rządowy.

    Polskie media poinformowały, że brytyjskie media rozpisują się o naszym rodzimym, rządowym programie. Mowa o „Rodzina 500 plus”. Dziennik The Economist uznał go za program, który odmienił oblicze Polski.

    Chodzi przede wszystkim o dane szacunkowe Banku Światowego, z których wynika, że dzięki 500+ spadł „wskaźnik skrajnego ubóstwa wśród dzieci”. Przed wprowadzeniem przez partię Prawa i Sprawiedliwości tego programu, wynosił on prawie 12 procent. Teraz spadł do aż 2,8 procenta.

    The Econimist uważa, że PiS tym właśnie pomysłem zaskarbił sobie wygrane wybory w 2015 roku. Brytyjski dziennik podkreśla, że sama idea wpasowuje się w politykę partii rządzącej, a nawet miała znaczący wpływ na opozycję, która pracuje nad rozszerzeniem programu na pierwsze dziecko.

    Uruchomiony w 2016 rządowy program 500 plus cieszy się ogromną popularnością. Na świadczenie może liczyć każda rodzina bez względu na przychody. Świadczenie wydawane jest na drugie i każde kolejne dziecko. Nie ma w związku z nim obowiązku pracy. Na świadczenie dla pierwszego dziecka mogą liczyć samotni rodzice.

    The Econimist zaznacza, że tego typu programy są popularne w bogatych krajach europejskich, jednak polski różni się tym, że jest dość wysoki w stosunku do średnich zarobków w kraju.


    Victoria Kozaczkiewicz / POLEMI.co.uk

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728    

ULUBIENI AUTORZY