Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
676 postów 5801 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Obca agentura w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Emigracja z Ukrainy a polskie bezpieczeństwo narodowe

 

Na temat stanu faktycznego emigracji z Ukrainy nie dysponujemy w chwili obecnej rzetelnymi i obiektywnymi danymi badań naukowych. W 2015 r. polskie konsulaty na Ukrainie wydały 925 tys. wiz (Schengen i narodowych) typu D, uprawniających do pracy. Są to jednak dane niepełne – można przyjąć, że przyjezdnych z Ukrainy jest ok. 1 000 000 osób, według dziennikarzy Polskiego Radia może być ich nawet 2 do 2.5 mln. Mamy do czynienia z emigracją ekonomiczną z polityczną nadbudową w postaci tzw. aktywistów majdanu oraz osób związanych z rożnego rodzaju organizacjami pozarządowymi działającymi w Polsce i posiadającymi swoje odgałęzienia na Ukrainie, za którymi najprawdopodobniej stoją interesy obcych ośrodków wpływu oraz lobby ekonomicznych.
Imigranci z Ukrainy są bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Warto zauważyć, że pojęcie „emigracja ukraińska”, utożsamiane z imigrantami z Ukrainy jest bardzo nieprecyzyjne i mylące. Bardziej dokładne byłoby tutaj określenie „obywatele Ukrainy”, gdyż wśród nich znajdują się ukraińscy Rosjanie i ukraińscy Żydzi, Polacy, Białorusini, Mołdawianie oraz osoby mające mieszanie korzenie narodowe.

Polityka imigracyjna

Stosując ułatwienia dla imigrantów z Ukrainy, Polska może potencjalnie stworzyć sobie mniejszość rosyjską, która może stać się potężnym narzędziem w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej oraz mniejszość żydowską. Imigranci z Ukrainy często nie władają, bądź bardzo słabo władają językiem ukraińskim, zaś w kontaktach społecznych używają języka rosyjskiego i znajdują się w sferze wpływów kultury rosyjskojęzycznej, której centrum znajduje się w Moskwie i Petersburgu. Problem ten dotyczy nie tylko osób wyrosłych w Związku Sowieckim, ale również młodzieży policealnej i studenckiej.
O ile do niedawna przeważali przybysze z Ukrainy Zachodniej, o tyle dzisiaj przyjeżdżają do Polski ze wszystkich regionów, także z tzw. Ludowej Republiki Donieckiej i Ługańskiej. Znam osobiście takich, którzy uważają, że dobrze się stało, iż Rosja anektowała Krym. Pragnę nadmienić, że weryfikacja pochodzenia narodowego imigrantów jest niezwykle trudna, o ile, wobec znacznej ich ilości – wręcz niemożliwa. W warunkach politycznego zamieszania, kryzysu i chaosu decyzyjnego na Ukrainie, można również przyjąć, że wśród przyjeżdżających, są osoby ze sfabrykowaną tożsamością.

 

Bezpieczeństwo Polski w kontekście nowelizacji ustawy o IPN

Konsekwencje dla polskiego bezpieczeństwa narodowego tej sytuacji mogą być bardzo poważne, szczególnie w sytuacji, kiedy stosunki polityczne polsko – ukraińskie ulegają poważnemu zaostrzeniu. Nie mam wątpliwości, że wśród pozytywnie ustosunkowanych do Polski gości z Ukrainy, znajduje się obca agentura. I zapewne nie są to agenci tylko służb ukraińskich, ale również rosyjskich (białoruskich, kazachskich) – i nie są to długonogie agentki i szalenie przystojni i elokwentni funkcjonariusze. Dzisiaj emigranci z Ukrainy wykonują zawody sprzątaczki czy kuriera – dobre z punktu widzenia nie tylko tzw. „twardego wywiadu”, ale też wywiadowni gospodarczych, czy agentury wpływu. Poważne problemy mogą się pojawić, gdy emigranci zaczną zajmować wysokie i odpowiedzialne stanowiska, choćby informatyków. Jest to jednak problem z tzw. „górnej półki”, którego rozwiązaniem powinny zajmować się odpowiednie i niewidoczne służby.
Ja chciałbym zejść na poziom niżej i pokazać w jaki sposób z problemem emigracji radzą sobie służby tzw. „pierwszego kontaktu”, czyli polska Policja i Prokuratura. Śmiem twierdzić, że elita rządząca Polską postawiła przed funkcjonariuszami zadanie niezwykłej trudności. A nawet powiem więcej, ta elita nie wyposażyła funkcjonariuszy w odpowiednie narzędzia, bo nie przewidziała przed jakimi problemami, związanymi z wpuszczaniem imigrantów, staną te służby. Po pierwsze, ze świecą szukać wśród policjantów i prokuratorów osób władających językiem rosyjskim (o języku ukraińskim nawet nie wspomnę, zresztą dla Polaków j. ukraiński i j. rosyjski, to jest to samo). Zgłoszenie zagubienia dokumentów przez obywatela Ukrainy często wymaga obecności tłumacza, bo strony nie potrafią się porozumieć. Wpuszczając emigrantów trzeba było pomyśleć o tym, żeby funkcjonariuszy wysłać na kursy językowe, zresztą uważam, że w Szkole Policji w Szczytnie nauka rosyjskiego powinna być obligatoryjna i kończyć się egzaminem, ponieważ obszar po-sowiecki będzie w najbliższej przyszłości podlegać procesom destabilizacji. Co więcej, jest to obszar o dość wysokim stopniu kryminalizacji, na czele którego w chwili obecnej stoi Ukraina. Ale zamiast rosyjskiego, polscy funkcjonariusze uczą się rozpoznawania „mowy nienawiści” i doszukiwania się w piastowskim Szczerbcu elementów faszystowskich.
O znajomości kultury wschodniego półświatka, ale też i w ogóle charakteru kultury Ukrainy, wśród polskich funkcjonariuszy nie może być nawet mowy. I tutaj zmierzam do sedna problemu. Policja i prokuratura są na pierwszej linii frontu dbania o bezpieczeństwo Polski i Polaków i powinni być szkoleni w znajomości obszaru po sowieckiego. Np. w jaki sposób można spróbować odróżnić obywatela Ukrainy, dokonującego po raz pierwszy przestępstwa, od kryminalisty z bogatą więzienną przeszłością. (…)

Przeczytaj cały artykuł …..

Dr Michał Siudak

  • Adiunkt w Katedrze Ukrainoznawstwa Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ekspert Polskiego Portalu o geopolityce, ukraińskiej emigracyjnej myśli politycznej, historii ukraińskiej geopolityki oraz stosunkach polsko – ukraińskich w kontekście Europy Środkowo – Wschodniej i Rosji.

Źródło: Stowarzyszenie „Bastion dialogu” , 13 lutego 2018.

 

, 2018.02.14

KOMENTARZE

  • Rosyjska agentura w Polsce
    https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2014/10/ambasasa.jpg


    Schwytanie dwóch szpiegów Rosji to kropla w morzu. Rosyjskich agentów są w Polsce tysiące


    Cwilny kontrwywiad (ABW) schwytał wojskowego szpiegującego na rzecz Rosji. I jeszcze szpiega cywila. Wydawałoby się, że to świetnie, bo od lat żadnego agenta Rosji nie złapano. W rzeczywistości nie jest świetnie, a po prostu fatalnie. Nie dlatego, że zneutralizowano dwóch agentów, lecz że tylko dwóch. Z raportów wywiadów Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Finlandii czy Czech wynika, że Polska należy do wąskiej grupy państw UE najbardziej narażonych na rosyjską penetrację. I jest przez Rosję szpiegowana na wielką skalę. Co oznacza także istnienie na naszym terytorium bardzo rozbudowanej siatki agentury ofensywnej Rosji, licznych tzw. śpiochów oraz wielokrotnie liczniejszej sieci agentów wpływu. Ale polskie państwo, a szczególnie jego tajne służby o tych siatkach albo nie mają pojęcia, albo nie są w stanie nic im zrobić.

    Znając metody działania Rosjan, trzeba zakładać, że poza oficerami Rosjanami działającymi w Polsce pod przykryciem (dyplomatycznym, biznesowym, dziennikarskim itp.), mają oni swoich agentów w wojsku, policji, straży granicznej, służbie celnej oraz – co najbardziej niebezpieczne – w polskich tajnych służbach! Biografie wielu oficerów dawnej WSI dowodzą, że byli oni werbowani na dużą skalę (nie tylko podczas szkoleń i kursów w ZSRR, a potem w Rosji), i ta agentura nigdy w III RP nie została dobrze rozpoznana, nie mówiąc już o jej neutralizacji czy przewerbowaniu.

    To, czego dowiadujemy się o takich esbekach jak morderca księdza Popiełuszki, kapitan Grzegorz Piotrowski, dowodzi, że także oni wysługiwali się służbom ZSRR i realizowali nawet najbardziej trefne zlecenia, np. inwigilacji papieża Jana Pawła II czy wskazywania słabych punktów jego ochrony.

    Trzeba pamiętać, że służby ZSRR do 1990 r. miały dostęp do teczek agentury SB i Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW), więc po 1990 r. miały szerokie pole do szantażu wielu agentów służb PRL oraz ich przejmowania. Tymczasem w Polsce nigdy nie powstał nawet raport o skali tych przejęć, nie mówiąc o wytypowaniu osób, które Rosjanie skłonili do współpracy. Wielu z tych ludzi mogło potem typować kolejnych kandydatów do werbunku, a część z nich stała się agentami.
    To wszystko oznacza, że skala agentury Rosji w Polsce najpewniej przekracza najśmielsze wyobrażenia.

    Ze wskazanymi wyżej trzema rodzajami agentury powinny walczyć służby kontrwywiadu (ABW i SKW), ale nie ma żadnych dowodów, żeby odnosiły na tym polu jakieś sukcesy. Schwytanie dwóch agentów wiosny nie czyni.

    Poza agenturą niejako „zawodową” mamy w Polsce legion agentów wpływu Rosji, działających w biznesie, mediach (w tym szczególnie na różnych portalach „zorientowanych na wschód”), na uczelniach, w stowarzyszeniach, instytucjach kultury, ale też w urzędach, partiach, samorządach, funduszach czy fundacjach. Oczywiście w demokratycznym państwie nie można takich ludzi po prostu zamknąć, ale można zrobić wiele, żeby wspieranie obcego państwa im się nie opłacało. O tym się głośno nie mówi, ale każde państwo ma narzędzia, dzięki którym można zapobiec szkodliwej działalności obcej agentury wpływu. I wiele państw je stosuje. W Polsce musi być inaczej, bo absolutnie nie widać ograniczania działań agentury wpływu, lecz przeciwnie – jest ona coraz bardziej bezczelna i ekspansywna. Co oznacza, że
    polskie służby nie mają nawet stosownej wiedzy o uplasowaniu agentów wpływu,

    o sposobach ich wynagradzania (niekoniecznie pieniężnych), o ich powiązaniach z mocodawcami poprzez skomplikowane sieci pośredników z Zachodu, o ich modus operandi czy o ich powiązaniach z agenturą wpływu Rosji w innych krajach UE. W wielu państwach Unii tajne służby mają bogatą wiedzę o agenturze wpływu Rosji (np. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Finlandii, a nawet w Estonii) i umiejętnie ją neutralizują.
    W Polsce ta agentura hasa w najlepsze i czuje się kompletnie bezkarna.

    I nie wiadomo, czy polskie służby nie są w stanie agenturze Rosji przeciwdziałać, czy zwyczajnie nie chcą, bo takie zachowanie było w ostatnich latach premiowane. Mieliśmy przecież reset w relacjach z Rosją. Ten reset wyglądał tak, że
    Polska właściwie zrezygnowała z wszelkich działań wobec rosyjskiej agentury, natomiast Rosja ogromnie ją w tym czasie rozbudowała. Obecnie Polska jest rajem dla rosyjskiej agentury działającej we wszelkich znanych formach i zatrzymanie dwóch agentów tego nie zmienia.

    Żeby mówić o skuteczności walki z agenturą, trzeba by bardzo wzmocnić tę część kontrwywiadu (cywilnego i wojskowego), która zajmuje się Rosją. I na to natychmiast powinny się znaleźć pieniądze, bo ta agentura bardzo Polsce szkodzi. Zasadniczo powinien się też zmienić klimat przyzwolenia, także społecznego, na bezczelne, prowokacyjne i tupeciarskie działania agentury wpływu. Bez tego Polska będzie równie bezbronna, jak wtedy, gdyby nie miała armii.
    Zdjęcie Stanisław Janecki

    Stanisław Janecki

    wPolityce.pl


    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/rosyjska-agentura-w-polsce/
  • PAŁY - po owocach ich poznacie...
    https://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201606/1465919187_dhg6vq_600.jpg
  • @Talbot 18:03:05
    https://img6.dmty.pl//uploads/201603/1459373616_x5ulhf_600.jpg
  • Stress test putinowskiej piramidy
    W Rosji jak na Ukrainie - system ten sam.

    Na Kremlu i w okolicach napięcie rosło od tygodni. Bo nieubłaganie zbliżał się termin ogłoszenia przez amerykańską administrację „kremlowskiego raportu”. Tak nazywa się potocznie dokumenty, jakie administracja Trumpa przekazała do Kongresu. Obowiązek opracowania raportu nakładała ustawa z 2 sierpnia ubiegłego roku dotycząca działań USA wobec państw wrogich. Ustawa przewiduje stosowanie wobec Iranu, Korei Północnej i Rosji instrumentarium sankcji. Wobec Rosji szereg sankcji już zastosowano. Mają one charakter długotrwały i coraz bardziej dla Rosji dolegliwy.

    Przed ogłoszeniem ostatnich dokumentów przewidywanych ustawą niepokój wśród najwyższych władz państwowych Rosji był zauważalnie większy niż na wcześniejszych etapach. Świadczyły o tym usilne zabiegi całego dostępnego grona rosyjskich lobbystów w USA, którzy dosłownie przypuścili szturm na wszystkie instytucje, które miały cokolwiek wspólnego z opracowaniem raportu. Rosyjscy oligarchowie mający rozległe interesy, lokaty, aktywa na Zachodzie odbywali pokutne pielgrzymki do wysokich gabinetów w nadziei na uzyskanie zapewnień o nietykalności. Do grona proszalników niespodziewanie dołączyli też szefowie rosyjskich służb wywiadowczych. Tego jeszcze nie było: do Waszyngtonu jednocześnie przybyli dyrektor wywiadu Siergiej Naryszkin, szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Bortnikow i szef GRU (wywiad wojskowy) Igor Korobow. Tercet Stirlitzów porozmawiał z szefem CIA. O czym? Nie bardzo wiadomo. Wedle enuncjacji „Washington Post” mieli jakieś ważne propozycje w sprawie walki z terroryzmem. Emigracyjny dziennikarz Andriej Malgin na swoim blogu napisał: „Najprawdopodobniej Naryszkin przywiózł od Putina ważne informacje albo ważną propozycję, dotyczącą walki z terroryzmem. Moskwa nawet mogła wydać swoich agentów-terrorystów w zamian za lojalność wobec skorumpowanego bliskiego kręgu Putina”. Można sobie pospekulować na ten temat do woli – żadnych oficjalnych komunikatów rycerze płaszcza i szpady po spotkaniach nie ogłosili. Rosyjskie media milczą jak zaklęte [dopiero po kilku dniach o amerykańskiej wizycie objętego sankcjami Naryszkina wspomniała telewizja Rossija]. Wzmiankę w amerykańskich gazetach dostrzegły rosyjskojęzyczne niszowe strony internetowe. Na portalu Grani.ru znalazły się m.in. supozycje, że może Naryszkin-Bortnikow-Korobow pojechali się targować o głowę Putina. „Temat aż prosi się o teorie spiskowe” – zauważył z przymrużeniem oka komentator Ilja Milsztejn.

    Ale powróćmy do samego raportu. Dokument ma dwie części – jawną i tajną. W tej jawnej znalazły się nazwiska polityków zajmujących stanowiska w Administracji Prezydenta, rządzie, agencjach rządowych, parlamencie (łącznie 114), a także lista oligarchów (96), którzy osiągnęli miliardowe majątki. „Książka telefoniczna Kremla” – podsumowali politycy i niektórzy publicyści.

    Ogłoszenie raportu nie oznacza automatycznego wprowadzenia indywidualnych sankcji wobec osób, które znalazły się na liście. Po tym zapewnieniu na Kremlu zapanowała radość. Napięcie trochę puściło. Prezydent Putin podczas jednego z przedwyborczych spędów nawet lekko pożartował: a dlaczego nie ma na liście mojego nazwiska? Czuję się pominięty, przykro mi z tego powodu. He-he. A potem poważnie zapewnił, że Rosja nie będzie ze swej strony wprowadzać kontrsankcji. Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy.

    Czy ta ulga, jaką obecnie prezentują rosyjscy politycy, będzie miała rację bytu w dłuższym okresie? Ano, nie wiadomo. Jak zapowiedział szef Departamentu Finansów USA, utajniona część „kremlowskiego raportu” będzie stanowiła podstawę nowych sankcji, które Waszyngton zamierza wprowadzić wobec rosyjskich urzędników i biznesmenów.

    Czyli to tylko odroczona egzekucja i wcale nie jest powiedziane, że wszystko rozejdzie się po kościach? Ciekawe. Sytuacja nie jest jasna i nie są jasne zamiary. I to zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.

    Ważny jest też moment. Putin 18 marca zamierza przejść przez ucho igielne wyborów, aby zapewnić sobie kolejną, tym razem sześcioletnią kadencję. Wprowadzenie amerykańskich sankcji – i to adresowanych do establishmentu polityczno-biznesowego – może wywołać popłoch w elitach, zdestabilizować sytuację w otoczeniu Putina.

    Nadal są więc powody do niepokoju. Czy wzniesiona przez Putina piramida władzy zda ten stress test?

    http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2018/02/02/stress-test-putinowskiej-piramidy/
  • @Talbot 18:25:59
    Jak to dobrze, że Polska wydostała sę z turańskiej strefy wpływów - inaczej tysiąckrotnie powiększyła by się w Polsce ilość miliarderów.

    https://img5.dmty.pl//uploads/201709/1504980602_mzbsyq_600.jpg
  • Stanisław Janecki ! żyd zoologiczny rusofob !!!
    Jako żyd i zoologiczny rusofob wroga widzi w Rosji ! czemu sie jemu nie dziwie bo żydostwo z prawa i lewa dokładnie wie że gdy przyjdzie Rosja do Polski to żydostwo straci wszelkie bogactwa i wszelką władzę !
    a Polacy Słowianie odzyskają bogactwa i władzę !

    Polacy Słowianie panie Janecki w większości powitają Rosję ją jako wyzwolicieli Polski i ten dzień będzie świętem państwowym !!!!

    Słowianie ! III wojna światowa będzie miedzy żydowską mafią a światem


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . agent Słowian wróg żydowskiej mafii
  • @ele 20:49:16
    "Stanisław Janecki ! żyd zoologiczny rusofob !!!"

    Na Sputniku pisali, że to żyd i faszysta.
    Już nie możesz się doczekać, kiedy Putin zrzuci desant na Polskę i wprowadzi system oligarchiczny w naszym kraju?
  • @Talbot 06:00:02
    //Już nie możesz się doczekać, kiedy Putin (...) wprowadzi system oligarchiczny w naszym kraju?//

    Wprowadzi???? a ty głupi myślałeś że niby jaki w Polsce panuje system ?
    To że nie mówi się wprost i głośno o pewnych faktach to nie znaczy że fakty nie istnieją.Prawdę powiedziawszy istnieją pewne obiektywne powody aby "nie mówić".Lud tu prosty i dziki,znacznie prostszy niż inne ludy tego obszaru geograficznego.Do tego masowo oddający się Kultom cargo więc po co traktować ich poważnie i,dajmy na to,objaśniać rzeczywistość.
  • Do @Talbot 06:00:02
    Co ty myślisz Talbot że pogodziliśmy się z waszymi żydo rasistowskimi rządami w Polsce ? ! szkoda że nie słyszycie co o was żydach rasistach mówią Polacy ! chowacie sie rasiści za ekrany TV i gazet i myślicie że jest wszystko OK że ta prawda o was do was nie dotrze ? dotrze dotrze !


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . Polska bez żydów to Polska bezpieczna
  • @ele 09:07:37
    "Co ty myślisz Talbot że pogodziliśmy się z waszymi żydo rasistowskimi rządami w Polsce ? !"

    Gdybym był żydem, to bym nie krytykował Putina.
    Wszak jego matka jest chazarką, a Netanyahu jego najlepszym przyjacielem.
    Netanyahu konsultował z Putinem atak na Polskę w sprawie "polskich obozów zagłady".
    Z ciebie taki Lach, jak ze mnie żyd.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY