Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
640 postów 5603 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Kim byli kaci Generała Fieldorfa.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jego proces mówi wiele o tym, jak wyglądała powojenna Polska

 

 

“Czerwoną” prokurator, która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania, torując drogę do mordu sądowego, była Helena Wolińska (Fajga Mindla Danielak).

 

W 1952 roku odbył się trwający zaledwie jeden dzień proces gen. Fieldorfa. Bohaterski generał, należący niegdyś do najusilniej tropionych przez hitlerowców dowódców AK, został oskarżony o rzekomą współpracę z Niemcami i wydawanie rozkazów mordowania sowieckich partyzantów, członków PPR, AL i Żydów. Były to całkowicie sfingowane zarzuty, jak później, po dziesięcioleciach udowodniono na rozprawie rehabilitacyjnej. Rozprawę prowadziła sędzia – komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einsenman. W rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen “Nila” jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Przewodnicząca rozprawie 16 kwietnia 1952 r. sędzia Gurowska bez wahania wydała wyrok śmierci. Wyrok oparła na art. 1 pkt 1 Dekretu z 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy. Sąd Najwyższy w składzie: sędzia dr Emil Merz (przewodniczył rozprawie), sędzia Gustaw Auscaler, prokurator Paulina Kern (cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu) i sędzia Igor Andriejew zatwierdzili wyrok śmierci na polskiego bohatera.

Bezowocne okazało się odwołanie gen. Fieldorfa od wyroku i prośby o łaskę skierowane do komunistycznego prezydenta Bolesława Bieruta przez żonę generała i jego ojca. Pisał on do Bieruta w rozpaczliwej próbie ratowania życia syna:

“Jestem starcem liczącym 87 lat życia – emerytowanym maszynistą kolejowym pochodzenia czysto robotniczego. W okresie okupacji straciłem syna Jana, lotnika, który został zamordowany w obozie koncentracyjnym Gross-Rosen. Żona moja Agnieszka zmarła w 1941 r., do czego przyczyniła się sytuacja i losy aresztowanego przez hitlerowców syna. Obecna wiadomość o grozie śmierci, która zawisła nad głową drugiego z mych dzieci, jest z kolei dla mnie ciosem nie do zniesienia”.

 

Dnia 12 grudnia 1952 r. sędziowie Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andriejew negatywnie zaopiniowali prośbę o łaskę dla generała. Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. Wykonaniu wyroku bieg nadała prokurator Alicja Graff. W dniu 24 lutego 1953 roku wyrok śmierci na gen. Fieldorfie został wykonany przez powieszenie.

Komunistyczni zbrodniarze żydowskiego pochodzenia, odpowiedzialni za zamordowanie jednego z bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego nigdy nie zostali ukarani, spokojnie żyli w dostatku dzięki swym zbrodniczym “zasługom” dla stalinizacji Polski. Główna winowajczyni sądowego mordu na gen. Fieldorfie – sędzia Maria Gurowska – cieszyła się różnymi zaszczytami i splendorami. Po 1952 r. została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Aż do 1970 r. pracowała jako dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości. A później, na wniosek ministra sprawiedliwości, otrzymała “w drodze wyjątku” specjalną emeryturę dla szczególnie zasłużonych.

Nigdy nie żałowała swej roli w popełnionej zbrodni. W “Życiu Warszawy” z 12 sierpnia 1995 r. pisano:

“Gurowska nie poczuwa się do winy i utrzymuje, że decyzję o skazaniu Fieldorfa podejmowała w zgodzie z własnym sumieniem”.

Po wszczęciu przeciwko niej w 1994 r. postępowania sądowego w związku ze zbrodnią sądową na gen. Fieldorfie Gurowska konsekwentnie odmawiała zapoznania się z materiałami aktu oskarżenia i stawienia się na przesłuchanie, twierdząc, że dalej chroni ją immunitet jako sędziego. Zmarła na początku 1998 r. Śmierć uchroniła ją od publicznego przypomnienia jej haniebnej zbrodni i stanięcia oko w oko z rodziną zamordowanego.

Inny odpowiedzialny za sądowy mord na gen. Fieldorfie – przewodniczący składu Sądu Najwyższego, który zatwierdził wyrok śmierci na generale – sędzia Emil Merz orzekał w Sądzie Najwyższym aż do osiągnięcia wieku emerytalnego na początku lat 60. Później wyjechał do Izraela, gdzie zmarł na początku lat 90.

Kolejny współwinny mordu sądowego – sędzia Gustaw Auscaler w styczniu 1958 r. wyjechał do Izraela, gdzie zmarł w 1988 r. Jeden ze współsprawców zbrodniczego wyroku – prokurator Benjamin Wajsblech (zatwierdzał ostateczną wersję wyroku) zmarł w 1991 r. w Warszawie.

Współodpowiedzialna za zatwierdzenie zbrodniczego wyroku w Sądzie Najwyższym prokurator Paulina Kernowa zmarła w 1980 r. w Izraelu.

Ze współwinnych zbrodni żyje dziś tylko (w Londynie) prokurator Helena Wolińska-Brus. (red. zmarła 26 lub 27 listopada 2008 w Oksfordzie; artykuł został napisany przed tą datą)

Gdy po śmierci Bieruta i zmianach październikowych 1956 r. w Polsce pod naciskiem rodziny generała i presją opinii publicznej wznowiono śledztwo w sprawie gen. Fieldorfa, szybko zaczęły się próby jego zastopowania ze strony żydowskich komunistów mocno usadowionych na bardzo wpływowych stanowiskach w sądownictwie i prokuraturze.

Jak pisał w “Gazecie Polskiej” z 8 września 1994 r. Stanisław Duczymiński:

“W toku nowego postępowania, o utrzymanie zbrodniczego wyroku w mocy zajadle zabiegał m.in. Leon Prenner, jeszcze jeden z funkcjonariuszy Prokuratury Generalnej. Jego zdaniem, mimo stosowania ‘niedozwolonych metod śledztwa’ i innych ‘wadliwości’ procesu, jeden zarzut utrzymać się musi, a mianowicie ten, że dowodzony przez Generała Kedyw AK zwalczał sowieckie bandy i likwidował je wraz z działającymi w tych bandach Żydami”

(S. Duczymiński: Skazany na śmierć i zapomnienie. Gen. August Emil Fieldorf “Nil”, “Gazeta Polska” z 8 września 1994 r.).

Ostatecznie w lipcu 1958 r. śledztwo przeciwko zamordowanemu generałowi umorzono z powodu braku dowodów, że popełnił zarzucane mu czyny. Do rehabilitacji generała Fieldorfa doszło dopiero w 1989 r. Warto przypomnieć, że czołowy nadzorca stalinowskiego syndykatu zbrodni w Polsce Jakub Berman konsekwentnie wypierał się jakiejkolwiek odpowiedzialności za sądowy mord na gen. Fieldorfie. Indagowany w tej sprawie przez Teresę Torańską twierdził, że w ogóle nie przypomina sobie sprawy gen. Fieldorfa. Dodał, że “jeśli Fieldorf należał do czołówki AK-owskiej, z pewnością jego sprawa nie została załatwiona na niskim szczeblu. Musiała mnie jednak akurat ominąć”

(T. Torańska: “Oni”, Warszawa 1989, s. 153).

Biedny pominięty Berman! Komunistyczny wielkorządca, odpowiedzialny za nadzór nad bezpieką w Biurze Politycznym KC PZPR “nie wiedział” o tak ważnej sprawie, jak proces b. szefa Kedywu AK gen. Fieldorfa. “Nieposłuszni” podwładni “ośmielili się” nie poinformować go o takiej sprawie.

Jerzy Robert Nowak, fragment artykułu „Przemilczane zbrodnie na Polakach”

https://niezlomni.com/byli-kaci-generala-fieldorfa-proces-mowi-o-tym-wygladala-powojenna-polska/

KOMENTARZE

  • Dzień Obrońcy Ojczyzny…kiedy w Polsce takie święto?!
    "Rosyjski żołnierz nie musi służyć jako narzędzie obcych interesów, co stało się uwłaczającą rolą współczesnego żołnierza polskiego"

    http://wps.neon24.pl/post/142590,dzien-obroncy-ojczyzny-kiedy-w-polsce-takie-swieto
  • @Talbot 07:13:13
    ZAMORDOWANO BOHATERA
    PAMIĘTAMY

    https://pbs.twimg.com/media/DWx-7NUW0AIfndq.jpg
  • Mordercy generała Fieldorfa - przyszli wraz z Armią Radziecką
    https://img1.dmty.pl//uploads/201010/1287408967_by_Dakota92_600.jpg
  • @Talbot 08:53:05
    Mordercy Gen. Fieldorfa „Nila”
    Zamordowali i zwiali do Izraela



    https://i1.wp.com/web.archive.org/web/20080617202449im_/http://www.polonica.net/imag/pl_Widaj.jpg

    https://i1.wp.com/web.archive.org/web/20080617202449im_/http://www.polonica.net/imag/pl_Wizelberg.jpg

    https://i1.wp.com/web.archive.org/web/20080617202449im_/http://www.polonica.net/imag/pl_Warenhaupt.jpg


    https://wzzw.wordpress.com/2013/02/28/mordercy-gen-fieldorfa-nila/
  • @Talbot 08:53:05
    Nieugięty i wierny Polsce do końca. Wzór prawdziwego patrioty. Został stracony, bo chciał Polski niepodległej i suwerennej.
    W chwili śmierci patrzył swym oprawcom dumnie w oczy.

    https://pbs.twimg.com/media/DWyUTKHWkAAW9zS.jpg
  • Te słowa sprzed kilku lat są dziś boleśnie prawdziwe. ,,Wojna przeciw Polsce trwa nieprzerwanie…”
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/11/pjimage-1-5.jpg

    100 lat temu po świecie rozlał się komunizm za sprawą rewolucji bolszewickiej. Większość społeczeństwa uważa, że dokonał on swojego żywota i obecni przywódcy europejscy wiodą mieszkańców Starego Kontynentu ku świetlanej przyszłości. Nie wszyscy jednak podzielają ten pogląd.

    Śp. prof. Anna Pawełczyńska uważała, że komunizm wciąż zagraża światu. Ale w inny sposób niż na początku iw połowie XX wieku. Fragment wywiadu z wybitną socjolog kultury, prof. nauk humanistycznych przypomniał serwis wPolityce.pl:

    Ludziom odbiera się prawo do dzieci. To jeszcze jedna z przyczyn zapaści demograficznej. Co innego wychować dziecko tak, jak się chce, a co innego na wzór narzucony przez grupy interesu

    – mówiła, a prowadzący wywiad dziennikarz podsumował:

    Zdarza się, że podczas demonstracji katolików lewackie bojówki krzyczą: wasze dzieci będą takie jak my.

    Jej zdaniem Polska odgrywa w obecnym starciu cywilizacyjnym poważną rolę:

    Polska wygrała, ale przegrała II wojnę światową. Dziś wojny tradycyjne przeszły na inne kontynenty, lecz wojny jako takie nadal się toczą. Polska jest terenem, na którym toczy się wojna ekonomiczna i ideologiczna. Wojna przeciw Polsce trwa nieprzerwanie. […] Komunizm sowiecki i sowiecki marksizm-leninizm, który desantem usadowił się w Polsce, przeszedł drogę na Zachód, w jakimś stopniu personalną, a w jakimś ideologiczną. I tam przekształcił się w coś, co nazywa się ślicznie „lewicą liberalną”. To coś nie dokonuje już jawnych zbrodni, chociaż dopuszcza niejawne, ale jest logiczną kontynuacją sowieckiego komunizmu. Dla mnie to nowy totalitaryzm. […] totalitaryzm nazistowski, wymyślony przez Niemców, nie jest dziś zagrożeniem, na pewno w Europie. Zagrożeniem dla kultury europejskiej są różne warianty przekształconego sowieckiego komunizmu. To oczywiście skutki długiego procesu społecznego, krążenia elit i ideologii, przy czym sposób aplikowania tej ideologii jest za każdym razem dostosowywany do potrzeb i mentalności społeczeństwa, które ma oszukiwać.

    Dlaczego ,,lewicowy liberalizm” jest nowym totalitaryzmem?

    [Polega on] na rozbijaniu wspólnot i uderzaniu w wartości, na odbieraniu naturalnych więzi człowieka. To podstawowa cecha wszystkich totalitaryzmów. Wspólnota bez trwałych wartości nie może istnieć. Można to porównać z prawami ruchu drogowego. To, czy ruch mamy lewostronny, czy prawostronny, jest obojętne moralnie, ale dzięki temu ludzie na drogach się nie zabijają. Gdyby jednak wprowadzić odpowiednik relatywizmu moralnego na płaszczyźnie ruchu drogowego, nastąpiłaby katastrofa.

    Profesor zwróciła uwagę na pewien szcególny rys nowego totalitaryzmu:

    Spośród religii monoteistycznych to właśnie chrześcijaństwo jest atakowane, islam i judaizm są wyraźnie oszczędzane. Są ku temu przyczyny i będą też, obawiam się, skutki. W Europie Zachodniej walka z chrześcijaństwem może skończyć się pozostawieniem pustej przestrzeni islamowi. Zresztą każdy totalitaryzm wypycha religię z przestrzeni publicznej. Coś takiego jak neutralność światopoglądowa nie istnieje.

    https://niezlomni.com/slowa-sprzed-kilku-sa-dzis-bolesnie-prawdziwe-wojna-przeciw-polsce-trwa-nieprzerwanie/
  • @Talbot 09:19:20
    Armia Czerwona .......ale od krwi
    pomordowanych Polaków
    Czerwoną zaraza !!!!!!

    Zbrodnia w Przyszowicach
    – zbrodnia wojenna popełniona 27 stycznia 1945 przez żołnierzy Armii Czerwonej na cywilnych mieszkańcach miejscowości Przyszowice. Czerwonoarmiści zamordowali co najmniej 69 osób w wieku od 10 do 78 lat, w tym obywateli Włoch i Węgier – więźniów KL Auschwitz, którzy uciekli z marszu śmierci. Ponadto czerwonoarmiści dopuścili się wielokrotnych gwałtów na mieszkankach miejscowości oraz spalili szereg domów.

    Zbrodnia w Miechowicach –

    zbrodnia wojenna popełniona w dniach od 25 do 27 stycznia 1945 przez żołnierzy Armii Czerwonej na 380 cywilnych mieszkańcach miejscowości Miechowice, obecnie dzielnicy Bytomia.

    Walki o niewielkim nasileniu na terenie miejscowości rozpoczęły się już 25 stycznia. Po stronie sowieckiej udział bezpośredni brały jednostki 118 korpusu Armii Czerwonej dowodzonego przez gen. mjr. Aleksieja Naumowa (korpus wchodził w skład 21 armii gen. mjr. D. Gusiewa), w tym 128, 282 i 291 Dywizje Piechoty tegoż korpusu, wspomagane przez 100 i 237 Brygady Pancerne oraz 65 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej
  • Panowie patrioci odrobinę umiaru i obiektywizmu.
    Fieldorf zasłużył na karę śmierci wg ówczesnych prostych kryteriów.
    Każdy kto mordował osobiście Polaków lub wydawał rozkazy mordowania
    dostawał karę śmierci.
    To prosta i przejrzysta zasada.
    Ci co zabijali podczas walki z uzbrojonym przeciwnikiem dostawali wyroki więzienia i wychodzili na wolność po licznych amnestiach.
    Ci z wyrokami śmierci też dostawali furtkę na uratowanie życia ta furtka to była rehabilitacja poprzez współpracę z ówczesną władzą.
    Zasady były proste i wcale nie okrutne jak na okrutny czas wojny domowej sponsorowanej przez tzw zachód (prawie takiej jak dzisiaj w Syrii).

    Fieldorf i Inka byli winni zbrodni na nieuzbrojonych Polakach i oboje dostali szansę uratowania życia poprzez współpracę z władzą.
    Oboje nie skorzystali z danej im szansy i wybrali śmierć.
    To był ich wybór, tak chcieli tak zdecydowali.

    Mam oczywiście świadomość że w UB rządzili żydzi ale nie jestem antysemitą , oceniam działania poprzez pryzmat działań nie przez pryzmat rasy, wiary, koloru skóry czy wielkości napletka.

    Osobiście ostro krytykuje zbrodnie globalnej mafii żydowskiej...
    ale też nie popieram zbrodni podziemia na narodzie polskim w postaci walki z reformą rolną, z powszechnym dostępem do edukacji, z analfabetyzmem, z socjalizmem (wsparciem wszystkich Polaków przez państwo), z powszechną służbą zdrowia....itd.. bo z tym w istocie walczyły podziemne bandy (wielu z nich to pożyteczni niewykształceni idioci czerpiący wiedzą z ambony...całkiem jak solidaruchy)
    Solidaruchy zrealizowały cele walki powojennych podziemnych band ... i Polska została natychmiast ograbiona ze wszystkiego przez "zachodnich przyjaciół".
    Dzisiaj Polska to kondominium globalnego żydostwa.
    Ot walczyły w istocie podziemne bandy zaraz po wojnie miały takie samo poparcie zachodu jak później solidaruchy.

    Na trzeźwo to tak właśnie wygląda ... całkiem inaczej niż w zachodniej (żydowskiej) oraz Watykańskiej propagandzie.
  • Nil
    Cyt: ,, Fieldorf zasłużył na karę śmierci wg ówczesnych prostych kryteriów.Każdy kto mordował osobiście Polaków lub wydawał rozkazy mordowania dostawał karę śmierci.To prosta i przejrzysta zasada.”

    To jest twierdzenie szanownego ,Oscara, bez żadnych dowodów. Rzucasz oskarżenia jak groch o ścianie. Mieszasz Fildorafa – Nila i Inką, a to już tępota dużej kategorii. No cóż głupich nie sieją tylko się rodzą. Głównym tematem przesłuchań nie było zebranie zeznań, a wmówienie mu, że jako komendant Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej (Kedywu AK), wydawał rozkazy likwidowania działaczy i partyzantów komunistycznych. Całe śledztwo miało mu to udowodnić w raz biciem i potwierdzeniem przez samego oskarżonego. Urząd Bezpieczeństwa, nie mogąc wydobyć właściwych zeznań od generała Fieldorfa to trzeba było podstawić świadków. I teraz najlepsze, jakich świadków? Pobitych zmaltretowanych na pół przytomnych i naszprycowanych! Jak tacy ludzie są jak Ty, to oddala się suwerenność narodu Polskiego.
  • @stachS 14:22:56
    "Głównym tematem przesłuchań nie było zebranie zeznań, a wmówienie mu, że jako komendant Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej (Kedywu AK), wydawał rozkazy likwidowania działaczy i partyzantów komunistycznych. Całe śledztwo miało mu to udowodnić w raz biciem i potwierdzeniem przez samego oskarżonego. Urząd Bezpieczeństwa, nie mogąc wydobyć właściwych zeznań od generała Fieldorfa to trzeba było podstawić świadków. I teraz najlepsze, jakich świadków? Pobitych zmaltretowanych na pół przytomnych i naszprycowanych! "

    Dużo tu emocji, jadu nienawiści a to nie sprzyja racjonalnym ocenom.
    Z tego kondensatu nienawiści można by wysnuć wniosek że Fieldorf nie prowadził żadnych działań zbrojnych... a przecież prowadził...
    Sam sobie zadajesz kłam wystarczy odrobina logiki.
    Gdyby chciano udupić Fielorfa w sfingowanym procesie to łatwiej było o światków podstawionych bez bicia szprycowania...
    Gdyby chcieli zamordować "procesowo Fieldorfa" to dawali by mu furtki w postaci współpracy.

    To co piszesz to "na szprycowane" nienawiścią majaki chorego od przedawkowanej nienawiści "patrioty"
    Przedawkowanie "patriotyzmu" szkodzi głównie na zdolność do jasnego myślenia. Nie należy się "szprycować" nawet "patriotyzmem".
    Najważniejsza jest zdolność to uczciwego, nie naciąganego, nie naszprycowanego patriotyzem, samodzielnego myślenia opartego na znanych faktach w tym tych niekorzystnych patriotycznie.

    Odstawiamy patriotyczną szprycę ... i próbujemy myśleć krytycznie, zrozumieć intencje pozycje, cele, drugiej strony tak obiektywnie a nie przez pryzmat nienawiści jako rewersu patriotyzmu.

    Moneta składająca się z patriotyzmu i nienawiści (awers i rewers) to nic nie warta moneta a wręcz zatruta moneta.
    Moneta składająca się z patriotyzmu i asertywnego obiektywizmu... to już wartość.

    Emocje (miłość czyli patriotyzm i nienawiść czyli zaślepienie ) to bardzo źli doradcy. Tak tresuje się mięso armatnie i np psy do walki psów (ma słuchać Pana i być bezwzględnie okrutny w stosunku do ofiar na które go Pan poszczuje).
    A my Polacy nie chcemy już być mięsem armatnim.
    Chcemy być szczęśliwymi ludźmi
    O szczęściu nie będę się już rozpisywał .. bo to temat rzeka.
  • @Oscar 12:55:03
    Sadząc po poglądach, to ci tzw. utrwalacze władzy ludowej (praktycznie żydokomuna+szabasgoje) to Twoi ziomale. W osiągnięciu zamierzonego celu - przekształcenia Polski w doświadczalny obóz pracy, a następnie jej zawłaszczenie przeszkadzały głównie: inteligencja, drobni właściciele oraz jednostki niepokorne. Cały proces ich likwidacji zainicjowali i niemal doprowadzili do końca narodowi socjaliści oraz sowieci (też narzędzia sanhedrynu). Tak więc te 3 pozornie odrębne siły pracowały nad tym samym projektem. Piszesz o rzekomych celach żydokomuny: reformie rolnej, powszechnym dostępie do edukacji, walce z analfabetyzmem, wcieleniem socjalizmu (wsparciem wszystkich Polaków przez państwo), powszechną służbą zdrowia....itd.. Czy narody europejskie, które nie dostały się bezpośrednio pod but sowietów miały po wojnie gorzej w wymienionych przez Ciebie dziedzinach, gdzie obeszło się bez pogromów elit? Czy ideałem jednostek wolnych duchowo i ekonomicznie jest być zależnym od państwa. Czy potrzebna jest człowiekowi na przykład darmowa służba zdrowia i edukacja jeśli zarabia on godziwie i może sobie na te luksusy sam pozwolić? Wystarczy mądra polityka rządu regulująca podatkami relacje ekonomiczne między pracodawcami a pracownikami. Na przełomie lat 80/90 zamknięto oba projekty: blok komunistyczny oraz blok kapitalistyczny, które zastąpiono kleptokratycznym korporacjonizmem, gdzie oba bloki są obozami niewolników, stąd porównywanie tamtych czasów w którymś z bloków do obecnych realiów mija się z celem.
  • @Nibiru 16:38:01
    Mam inną optykę na wydarzenia po II wojnie światowej.
    PRL zwalczany przez leśnych bandytów realnie zwalczał analfabetyzm, wdrażał reformę rolną szkolnictwa, edukacji, opieki medycznej.. czyli wdrażali socjalizm (nie komunizm) to fakty.
    Przed wojną tego nie było, Polska przed wojną to kraj skrajnie oligarchiczny
    (oligarchie rodowe, kościelne i żydowskie) ze skrajnymi podziałami społecznymi w tym z milionami analfabetów i bezrolnych chłopów "Janków muzykantów", "Dziewczynek z zapałkami" oraz "Łysków z pokładu Idy" (a to był Naród Polski).
    Co zrobi tzw zachód na gruzach Niemieckiej Europy w tamtym czasie nie było wiadomo. Socjalizm w tamtych czasach był tylko w Niemczech i Włoszech i był niestety rasistowski czyli narodowy.

    Na zachodzie też pobudowano socjalizm już nie narodowy ale obywatelski... podobnie jak w Polsce tylko tam zainwestowano gigantyczne pieniądze z USA nietkniętego wojną a w Polsce nie..
    To była rywalizacja systemów każdy chciał być lepszy dla ludzi.
    Socjalizm to najlepszy ze znanych systemów (socjalizm oznacza bezpieczeństwo dla obywateli zdrowotne, edukacyjne, egzystencjalne...)

    Gdy tylko zawalił się ZSRR hojny "zachód" natychmiast przystąpił do rabunku na wielką skalę i w podbitych krajach Europy wschodnie ale i w samum USA i na tzw zachodzie.
    Atak neoliberalizmu dotknął wszystkie narody z tym że Niemcy, Francja czy W Brytania długo jeszcze oferowały wysokie standardy socjalu (socjalizmu) dla swoich obywateli.
    Dla Europy wschodniej już mieli tylko bezwzględny neoliberalizm (wyzysk, rabunek i bezrobocie).

    Uważam że jedynym humanitarnym systemem jest socjalizm obywatelski. Państwo jest wspólnotą obywatelską i ma służyć pomyślności obywateli .. wszystkich a nie tylko "wybranych", jedynie słusznych, dobrze urodzonych, o słusznym wyznaniu, ....

    Nie znaczy to że Państwo to teren niczyj na którym każdy kto zechce może rozłożyć swój wigwam uznać się za obywatela i wyciągnąć rękę do państwa o socjal.
    Państwo to wspólnota obywateli i np wroga imigracja nie jest w jego interesie... a taką imigrację serwują nam rządzące solidaruchy (miliony banderowców...zaraz pewnie żydostwo z całego świata...).

    Jak widać mam inną optykę na najnowszą historię Polski.
    Czas na zjednoczenie narodowe a nie kopanie rowów między Polakami.
    Pojednanie na gruncie prawdy historycznej a nie propagandowej.
  • @stachS 14:22:56
    Za zabicie takich Polaków jak gen. Fieldorf czy rotmistrz Pilecki ci komunistyczni bandyci i ich pomocnicy powinni być ścigani do ich ostatniego tchnienia. Niestety nie byli. Bo III RP powstała m.in . po dogadaniu się z takimi bandytami.

    https://pbs.twimg.com/media/DW0sm4mXkAAuc0p.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/DW0slSoXkAE9SX5.jpg
  • Kto zabił "Nila"? Szokujące świadectwo śp. córki Generała!
    https://www.youtube.com/watch?v=XxsH1E_3XfU
  • @Oscar 17:05:55
    Można prowadzić czcze dyskusje akademickie w nieskończoność, bo trudno wszystkim dogodzić, szczególnie pasożytom. Czemu zatem nie podzielono Polski wzdłuż Wisły na 2 państwa, podobnie jak Niemcy, z tym że Polacy mieliby możliwość wyboru strefy: kapitalistyczna bądź socjalistyczną. I tak kraj trzeba było budować od zera, a przesiedlenia były zjawiskiem masowym. Odpowiedź jest prosta. W strefie socjalistycznej nikt by nie chciał mieszkać, nawet Twoi ziomale by nawiali na zachód, gdyż nie miałby ich kto utrzymywać. Najlepszy dowód potwierdzający tę tezę to to, że przez cały czas trwania socjalizmu były niesamowite trudności z wyjazdem na zachód. Nawet teraz masz jeszcze 2 skanseny tego rodzaju Kubę i Koreę Północną. Ludzie tam są więźniami. Gdyby otworzyć ich granice, to chyba nikt by tam nie pozostał. Fakty mówią same za siebie i demagogia może działać tylko na jednostki o bardzo małym IQ lub na dzieci. Nigdy nie zadziała metoda, że dostosowujemy ludzi do ustroju. Ustrój powinien być dla ludzi. Zostało przetestowane kilka różnych ustrojów. Pozwólmy zatem ludziom wybierać i przesiedlać się kiedy chcą. Problem w tym, że pasożyty raczej wcześniej wykończą wszystkich żywicieli niż do tego dopuszczą.
  • @Oscar
    Artel to dobrowolne stowarzyszenie ludzi do wspólnej pracy, zakładające jednakową odpowiedzialność, równy udział w zarządzaniu procesem pracy i sprawiedliwy podział dochodu. Spółdzielnia - bardziej zaawansowana wersja artelu, implikująca nie tylko produkcję, ale także sprzedaż produktów. W chwili śmierci Josefa Stalina w ZSRR było 114 000 (sto czternaście tysięcy!) Warsztatów i przedsiębiorstw różnych kierunków - od przemysłu spożywczego po obróbkę metali i od biżuterii po przemysł chemiczny. Zatrudniają około dwóch milionów ludzi, którzy wyprodukowali prawie 6% całkowitej produkcji przemysłowej ZSRR, a 40% mebli, 70% metalowych naczyń, ponad jedną trzecią całej dzianiny, prawie wszystkie dziecięce zabawki były produkowane przez artyle i przemysłową współpracę. W sektorze biznesowym funkcjonowało około stu biur projektowych, 22 laboratoriów eksperymentalnych, a nawet dwa instytuty badawcze. Ponadto w ramach tego sektora działał własny, niepaństwowy system emerytalny! Nie wspominając już o tym, że artyleści udzielali pożyczek swoim członkom na zakup żywego inwentarza, narzędzi i sprzętu oraz budowy mieszkań. Ten stan rzeczy trwał do 1956 r., Kiedy to artel został oficjalnie zakazany.
    Pierwsze radzieckie odbiorniki lampowe (1930), pierwsze radia w ZSRR (1935), pierwsze telewizory z lampą elektronopromieniową (1939), Leningrad Artel Progress-Radio. Jedną z najbardziej znanych cech socjalizmu Breżniewa był ciągły niedobór dóbr konsumpcyjnych. Powód deficytu w latach Breżniewa jest dobrze znany: ówczesny przemysł radziecki był państwem, którego planowanie i elastyczne reagowanie na zmiany popytu nie było możliwe. Wszystkie towary wyprodukowane w ZSRR zostały wyprodukowane przez przemysł państwowy ZSRR lub sprowadzone z zagranicy. W okresie stalinowskim sytuacja była zupełnie inna. W kraju pracowały dziesiątki tysięcy spółdzielni przemysłowych, setki tysięcy rzemieślników. Wszystkie spółdzielnie produkcyjne i rzemieślnicy nie należeli do państwa, ale do tzw. "Przemysłu lokalnego".
    Jeśli w czasach Breżniewa na przykład w pewnym mieście nie było wystarczająco słodyczy, to aby zaspokoić popyt, konieczne było wprowadzenie zmian w planach pięcioletnich. W stalinowskim ZSRR kwestia została rozwiązana niezależnie, na szczeblu lokalnym. Za miesiąc miasto wypełnią kupcy, którzy robią słodycze rękodziełem, a dwa miesiące później dołączyły do ​​nich spółdzielnie produkcyjne.
    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=ru&u=https://pikabu.ru/story/malyiy_i_sredniy_biznes_arteli_i_kooperativyi_v_sssr_4340869&prev=search
  • @Oscar
    Jak sam Pan widzi to Nikita X. zlikwidował mały i średni biznes oraz własność na rzecz własności publicznej, a strzelanie do szczególnie przebiegłych przywódców w sektorze państwowym zostało uznane za coś złego.
  • @fretka 03:41:21
    https://ok.ru/video/316321040952
  • @fretka 03:13:53
    //W chwili śmierci Josefa Stalina w ZSRR było 114 000 (sto czternaście tysięcy!) Warsztatów i przedsiębiorstw różnych kierunków - od przemysłu spożywczego po obróbkę metali i od biżuterii po przemysł chemiczny. Zatrudniają około dwóch milionów ludzi, którzy wyprodukowali prawie 6% całkowitej produkcji przemysłowej ZSRR, a 40% mebli, 70% metalowych naczyń, ponad jedną trzecią całej dzianiny, prawie wszystkie dziecięce zabawki były produkowane przez artyle i przemysłową współpracę. W sektorze biznesowym funkcjonowało około stu biur projektowych, 22 laboratoriów eksperymentalnych, a nawet dwa instytuty badawcze. Ponadto w ramach tego sektora działał własny, niepaństwowy system emerytalny!//

    I system motywacyjny który z wielkim powodzeniem zastosowali u siebie Japończycy i ani myślą z niego rezygnować.(istnieje teoria że to ponoć Japończycy czasowo przebywający w ruskiej niewoli podpatrzyli pewne rozwiązania dotyczące organizacji pracy i po powrocie zaczęli stosować u siebie )

    https://www.youtube.com/watch?v=5x1nzS1SYOc

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY