Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
703 posty 5930 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

NIE BĘDZIEMY RAZEM

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

 
 
 
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu, po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę, idź wyprostowany wśród tych co na kolanach, wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ocalałeś nie po to aby żyć...
Trzeba było, by mój Prezydent zginął w Katyniu, w ziemi ciemnego kresu, gdzie giną najlepsi z najlepszych, odbierając ostatnią nagrodę.  Trzeba było, by mój Prezydent wrócił w prostej trumnie, by tym, co na kolanach, i tym, odwróconym od prawdy przypomnieć czym jest ofiara życia.
bądź odważny gdy rozum zawodzi, bądź odważny, w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy...
Odwaga jest w nienawiści u tchórzy. Dlatego szydzili z niej, pytając o „ślepego snajpera”, gdy mój Prezydent został bohaterem Gruzji. Dlatego zagłuszano jego głos, gdy przypominał o mordercach z Katynia i drwiono z niego, gdy bronił naszej pamięci.
oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę, a kornik napisze twój uładzony życiorys...
Oni wiedzą, że dziś można. Pokazywać zdjęcia nigdy nie widziane, nazywać mężem stanu i ciepłym człowiekiem. Dziś, gdy mój Prezydent nie żyje, zgraja hipokrytów prześciga się w pochwałach, z nikczemnym przekonaniem, że martwy już im nie przeszkodzi. Po latach szyderstw, tanim bełkotem próbują zmyć hańbę, wierząc, że oszukać Polaków jest rzeczą łatwą. 
i nie przebaczaj, zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie...
Nie będzie przebaczenia. Dopóki trwa kolejna odsłona kłamstwa katyńskiego, załgany spektakl pod dyktando Moskwy, odgrywany przez media i rządzących. Rozpoczęty przed wieloma miesiącami, gdy ten rząd, z tym pułkownikiem KGB postanowili z mojego Prezydenta uczynić przedmiot rozgrywek. Nie będzie przebaczenia, bo nim zebrano ciała ze smoleńskiego lotniska, już zabrzmiał haniebny dwugłos  - o „winie polskich pilotów” i „roli jaką mógł odegrać upór prezydenta” – zwiastujący to, co będzie się działo za kilka tygodni.
Nie będzie przebaczenia, bo chcą nam zabrać nawet naszą dumę.
 strzeż się jednak dumy niepotrzebnej, oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz...
Chcą, żebyśmy ślepą nienawiścią wystawili się na ciosy. Łatwe do zadania, bo ten kto nienawidzi, już przegrał. Przed swoją maską „żalu”, chcą postawić naszą „wrogość” i pokazać światu, jako „dumę niepotrzebną”. 
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla szpiclów katów tchórzy...
I dla namiestnika, który w nienawiści do mojego  Prezydenta, przez lata topił lęk. Dziś – wyniesiony na jego śmierci chce „łączyć w żałobie” i załganym frazesem - „bądźmy wszyscy razem” próbuje zatrzeć nieprzekraczalne granice.
Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę.
Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych.
Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy -  kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.  
 
Tekst z 11 kwietnia 2010 roku
 

 

 

KOMENTARZE

  • Smoleńsk, zbrodnia nieukarana…do czasu
    https://assets.polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/5fd6e6328fad90d498c3bb3d8b62d965_L.jpg

    Tragedia samolotu A-320 należącego do taniego przewoźnika Germanwings, spółki matki niemieckiej Lufthansy, jest jak twierdzą media i liczni eksperci jedyną na przestrzeni wielu lat katastrofą lotniczą, której przyczyny poznaliśmy tak naprawdę już w ciągu 48 godzin.

    Odnaleziona czarna skrzynka i zawarte w niej nagrania w sposób jednoznaczny ukazały nam prawdę o tym dramacie i nie było sensu zwlekać z poinformowaniem światowej opinii publicznej.

    Do momentu konferencji prasowej francuskiej prokuratury poważni politycy, profesjonalni eksperci i odpowiedzialni dziennikarze unikali spekulacji i nie wygłaszali kategorycznych przedwczesnych sądów, gdyż jak sami twierdzili, byłoby to nieodpowiedzialne, nieprofesjonalne, a mówiąc wprost nieludzkie z tego prostego powodu, że mogłoby wyrządzić krzywdę niewinnym ludziom. Co zaskakujące podobną wstrzemięźliwość w komentarzach obserwowaliśmy w Polsce.

    I w ten oto sposób narodowa tragedia, jaka wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku przechodzi do historii, jako jedyny taki przypadek w cywilizowanym świecie, kiedy opinia publiczna niemal natychmiast po katastrofie poinformowana została kłamliwie o jej przyczynach, czyli winie słabo wyszkolonej załogi, która rzekomo miała działać pod presją śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz dowódcy Sił Powietrznych, gen. Andrzeja Błasika. Ogłoszono to zanim zbadano czarne skrzynki, a nawet jeszcze przed ich odnalezieniem. Haniebna propagandowa akcja rozpoczęła się natychmiast. Nikt nie czekał choćby na wstępne ustalenia późniejszego pseudo śledztwa.

    Przez te ostatnie pięć lat, które minęły od smoleńskiej zbrodni każdy wypadek lotniczy musi wywoływać niepokój i lęk u zbrodniarzy, którzy zaplanowali i przeprowadzili zamach. Powiem więcej. Jestem pewien, że ciarki przebiegają im dzisiaj po grzbietach. Właśnie o tym, że mieliśmy w Smoleńsku do czynienia z zaplanowaną zbrodnią świadczy w sposób oczywisty ta cała propagandowa pełna kłamstw ofensywa. Jest pewne, że już dużo wcześniej uzgodniono, kto będzie obarczony odpowiedzialnością. Ważną okolicznością i poszlaką przemawiającą na niekorzyść sprawców jest ta niezwykła zgodność opinii zaordynowanych mediom przez rosyjskich i polskich wspólników zbrodni. Tak, więc dzisiaj po pięciu latach od zamachu już nie tylko wyniki ustaleń niezależnych ekspertów współpracujących z sejmowym zespołem Antoniego Macierewicza, ale i ta starannie przygotowana i natychmiast uruchomiona 10 kwietnia 2010 roku inwazja kłamstwa jest dowodem dokonania precyzyjnie zaplanowanego zamachu.

    O północy przy zielonych stolikach

    modliły się diabły do cyfr.

    Były szarfy i ordery, i muzyka

    i stukał tajny szyfr.

    Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym

    rozwiązywały biało-czerwony problem

    K.I. Gałczyński

    Wato dzisiaj, pięć lat po zamachu przypomnieć tych, którzy stali sobotniego ranka 10 kwietnia 2010 roku w blokach startowych i czekali tylko na sygnał do propagandowego podłego i haniebnego ataku. Już w okolicach południa na antenie TVN24 pojawił się pierwszy tajemniczy ekspert z tytułem naukowym w kieszeni, czyli dr inż. Tomasz Szulc z Politechniki Wrocławskiej, który stwierdził: … zawiodła absolutnie asertywność pilota, który uległ presji "prezydenta" lub jego otoczenia i próbował nie raz, nie dwa, a cztery razy, podchodzić do lądowania! Konsekwencje lądowania na innym lotnisku były "straszne", opóźnienie w uroczystościach lub nawet ich odwołanie.

    Gen. Sławomir Petelicki jeszcze zanim dopadł go „seryjny samobójca” ujawnił treść sms-a, jaki rozesłany został w dniu zamachu do całej wierchuszki Platformy Obywatelskiej. Oto jego treść: Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił

    Chyba każdy teraz widzi, jak doskonale wyselekcjonowany i dyrygowany był ten chór uwikłanych w zdradę kłamców. Oczywiście z tym przekazem zamachowcy musieli dotrzeć także za granicę i to najlepiej przez jakiś „światowy autorytet”. I tak oto reżyser Andrzej Wajda, który jest mistrzem w przetwarzaniu scenariuszy na język obrazu i emocji już w kwietniu 2010 roku powiedział francuskiemu Le Monde: Los, jaki dotknął prezydenta Kaczyńskiego, jest tragiczny. Ale powinniśmy się dowiedzieć, w czym pomogą nam czarne skrzynki, czy decyzję o lądowaniu podjęto na jego rozkaz. Czy to prezydent zaryzykował życiem wszystkich pasażerów?

    Jeżeli jest Wajda to oczywiście musi pojawić się także Michnik. Przecież to ci dwaj przyjaciele i „autorytety” w tajemnicy przed polskim społeczeństwem udali się w 1989 roku do Moskwy na rozmowy w Komitecie Centralnym KPZR, co opisał historyk Antoni Dudek.

    To w rosyjskich mediach dzisiejszy „pogromca Putina” stacjonujący przy ulicy Czerskiej w Warszawie mówił: U nas także są ludzie, którzy napisali list do Polaków: nie dowierzajcie Putinowi! Znam wszystkie detale tej katastrofy. Nie ma żadnego dowodu, że tam była ręka FSB! To jest po prostu manipulacja strachem i kompleksem przeszłości. Kompleks ofiary jest charakterystyczny dla krajów, gdzie przez wiele lat nie było wolności […] U was też są ludzie, którzy nawet napisali do Polaków list: nie wierzcie Putinowi!


    Waldemarze Kuczyński, pamiętamy także o tobie oraz redaktorze Tomaszu Lisie, u którego w programie ogłosiłeś natychmiast wynik własnego prywatnego śledztwa brzmiący: Załamał się formalny system dowodzenia statkiem powietrznym. Dowódcą statku został prezydent Lech Kaczyński, a dowódcą operacyjnym gen. Błasik. Takie kategoryczne stwierdzenie mógł wygłosić jedynie ocalały z katastrofy naoczny świadek, albo wyzbyty z człowieczeństwa moralno etyczny degenerat. Skoro zamachu nikt nie przeżył to otrzymujemy odpowiedź, kim jest Kuczyński.

    Tak samo nagle jak się pojawił tak zniknął z wizji dyżurny „specjalista” od Smoleńska, redaktor Jan Osiecki, który przekonywał: To jest dokładnie pokazane w stenogramach. Generał Błasik nie poszedł tam, żeby porozmawiać o zegarku czy o tym, co miał zamiar zrobić po lądowaniu w Smoleńsku. Musiał pójść w konkretnym celu. On tam autoryzuje błędy, jakie popełniają dowódcy samolotu, nie oponuje, wręcz przeciwnie, akceptuje, co się dzieje, To były działania związane z naciskami i z próbą doprowadzenia do lądowania.

    Co ciekawe ten bliżej nieznany nikomu wcześniej dziennikarz już od kilkunastu lat kręcił się po sejmie oraz pobierał nauki języka rosyjskiego na kursie organizowanym przy ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Janie Osiecki, nazywany przez internautów Jasiem Flanelką z obawy, aby administratorzy nie usuwali ich komentarzy za określenie „szmata”, wiemy dzisiaj, że niczego takiego, o czym mówiłeś nie było w stenogramach. Gdzie się dzisiaj podziewasz? Mieszkasz w Polsce czy w ramach bezpieczeństwa ewakuowałeś się do Rosji? Kto redaktorze Osiecki zorganizował ci w polskiej i rosyjskiej telewizji te smoleńskie medialne pięć minut?

    Aby uwiarygodniać kłamstwo o „generale Błasiku w kokpicie” zaangażowano kwiecie salonowego dziennikarstwa. Ich zadaniem było serwowanie go opinii publicznej, jako czegoś oczywistego i udowodnionego. Oto przykłady.

    Andrzej Mrozowski w TVN24: Jest kwestia generała Błasika, który do ostatniej chwili siedział w kabinie.

    Monika Olejnik w Radiu Zet: Bo to, on (kpt. Protasiuk) tylko znał rosyjski, on się tylko komunikował z wieżą kontrolną, wszystko było na jego barkach i jeszcze na plecach miał gen. Błasika

    A teraz przypomnijmy brawurowy występ chóru mieszanego, a właściwie tercetu egzotycznego z „Gazety Wyborczej” w składzie: Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski, Paweł Wroński: Jest świadek, który słyszał, jak tuż przed wylotem prezydenckiego Tu-154M dowódca Sił Powietrznych, gen. Andrzej Błasik, zwymyślał kapitana samolotu Arkadiusza Protasiuka.

    Mało kto pamięta jeszcze tę kłamliwą i szybko zdemaskowaną wrzutkę wyznawców sekty pancernej brzozy. Świadek wyparował, a nagrania kamer z lotniska udowodniły, że tercet niemiłosiernie fałszował. Czy ktoś z w wyżej wymienionych pokajał się publicznie i przeprosił rodziny generała Błasika i majora Protasiuka? Czy te dziennikarskie hieny, a być może skrzynki pocztowe służb, pomyślały, co czują wdowy i ich dzieci? Czy to, aby nie te same zadowolone z siebie kłamliwe dziennikarskie gęby widujemy codziennie na ekranach telewizorów?

    Najlepszym podsumowaniem tej do złudzenia przypominającej kłamstwo katyńskie propagandowej akcji niech będzie rozkaz wydany przez ówczesnego prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, który 6 grudnia 2010 roku podczas wizyty w Warszawie bez ogródek stwierdził: Nie wyobrażam sobie, by polskie i rosyjskie ustalenia w śledztwie po katastrofie smoleńskiej się różniły.

    W zasadzie to samo tyle, że językiem ciała i mimiką wyrazili Putin i Tusk na słynnej już fotografii, na której stojąc na miejscu katastrofy uśmiechali się i robili sobie żółwika. Zdjęcie zamieszczone na okładce tygodnika „wSieci” wywołało wycie salonu III RP i okrzyki – SKANDAL! Do tej pory skandalem okrzykiwano skandalizujące okładki będące fotomontażami. W tym wypadku skandalem okazała się porażająca i niezmanipulowana prawda. Podobnie było po ujawnieniu nikczemnego zachowania się Komorowskiego, który rżał ze śmiechu na płycie lotniska Okęcie podczas oczekiwania na przylot samolotu z ciałami ofiar zamachu.

    Jak zapewne Czytelnik zauważył, nie przytoczyłem żadnego z materialnych dowodów i ustaleń wybitnych naukowców współpracujących z sejmowym zespołem pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Choć jest ich wiele i są w oczywisty sposób ważniejsze i bardziej przygważdżające sprawców, skupiłem się tylko na tym, co każdy z nas przy odrobinie wysiłku i zainteresowania mógł zaobserwować śledząc bacznie zachowanie reżimowych mediów.

    W powieści Fiodora Dostojewskiego „Zbrodnia i kara”, Raskolnikow dokonuje zaplanowanego morderstwa i szczęśliwie ucieka z miejsca zbrodni przez nikogo niezauważony.

    Nie odczuwa jednak ulgi. Panicznie bojąc się zdemaskowania prowadzi ze sobą wewnętrzny dialog i dochodzi do wniosku, że: Drobiazgi, drobiazgi są najważniejsze!... Bo te drobiazgi gubią zawsze i wszędzie. Zaczyna odczuwać potworny lęk rujnujący jego psychikę. Jestem pewien, że wiele pozornie wyluzowanych i uśmiechających się do kamer osób uwikłanych w Smoleńsk miota się dzisiaj nocami w mokrej pościeli czując właśnie ten śmiertelny niemal zwierzęcy strach. Czy dlatego Komorowski notorycznie zasypia na różnych oficjalnych uroczystościach? Jak wysypia się Tomasz Arabski w Madrycie i Donald Tusk w Brukseli?

    Zapamiętajcie sobie zdrajcy i wszyscy wasi pomagierzy. Smoleńsk jest ciągle zbrodnią nieukaraną, ale tylko do czasu. Już nigdy nie zaznacie spokoju.
    Napisane przez Mirosław Kokoszkiewicz


    Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie

    www.warszawskagazeta.pl
  • @Talbot 11:25:05
    Talbot poniżasz się na naszych oczach.
    Pokazujesz wszystkim publicznie jaki jesteś niedorobionym trollem.

    Twoje teksty to teksty obliczone na kompletnych idiotów.
    a to klasyfikuje cie jako mocno zaawansowaną szuję lub człowieka niepoczytalnego (zależnie od tego czy piszesz te bzdury świadomie czy wierzysz na prawdę w to co piszesz).

    Tak czy siak szkodzisz ludziom i sobie...i historii..

    My Polacy chcemy prawdy .. takiej obiektywnej a nie rodem z globalnego "hollywoodu".

    Swoim zachowaniem pięknie wpisujesz się stereotyp "globalnego żyda"
    Polacy takich zachowania uważają za hańbiące, wy uważacie że kłamstwo to tylko narzędzie prowadzące do "sukcesu"
    Kłamstwo to jest podstawowe narzędzie każdego pozbawionego moralności "oszusta".

    My Polacy gardzimy takimi ludźmi, wy gardzicie uczciwymi i naiwnymi..
    Tym się różnimy.
  • @Oscar 12:49:46
    Znowu bredzisz? Liczysz srebrniki między chorymi komentarzami?
  • @Casey 13:46:38
    o .... nożyczki się odezwały ....... , może u ciebie srebrniki ..puki co to u nas , grosze .
  • @Oscar 12:49:46
    "Talbot poniżasz się na naszych oczach."

    A wasze oczy są skierowane na wschód, czy na zachód?
    Obojętnie co spowodowało katastrofę (zamach) to Putinowi nikt nie uwierzy - bo ma zszarganą opinię.
  • Zapewne "jak było" niebawem się dowiemy
    Coraz bardziej przyśpiesza konflikt Rosji z azjatyckimi nongołami Nemroda.Szczególnie z super kanaliami "anglo"-sasanidami.
  • @Talbot 15:24:17
    //Putinowi nikt nie uwierzy - bo ma zszarganą opinię.//
    U kogo ma "zszarganą" i za co?
    Czy np taka Killary Clinton ma lepszą, niezszarganą? A Trump?
    Z ciekawości pytam.
  • @Talbot 15:24:17
    tym wpisem też się poniżasz bo łamiesz zasady uczciwej logiki.
    wasza "hollywoodzka" logika nijak się ma do logiki matematycznej.

    My Słowianie wierzymy w siłę logiki matematycznej... ona nie kłamie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 16:11:57
    "U kogo ma "zszarganą" i za co? "

    Po pierwsze, że to szpieg - szpiegom się nie wierzy.
    Po drugie - był kumplem Busha i Clinton.
    Po trzecie

    Operacja „Hiroszima”, czyli Putin przejmuje władzę

    "„Tak, to ja wysadziłem w powietrze budynek przy ulicy Gurianowa w Moskwie. Nie jestem ani Czeczenem, ani Arabem. Nazywam się Władimir Kondratiew, jestem rodowitym Rosjaninem i majorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa, a dokładniej, pracownikiem ściśle tajnego oddziału K-20” – tak zaczynał się list przesłany do moskiewskiej redakcji internetowego pisma FreeLance Bureau w marcu 2000 roku. Pracownicy pisma poinformowali o przesyłce FSB, ta zaś obiecała się wszystkim zająć. Więcej nikt ani do osoby Kondratiewa, ani do jego listu nie wracał."

    http://www.portal.arcana.pl/Operacja-hiroszima-czyli-putin-przejmuje-wladze,1635.html
  • @Talbot 16:40:49
    Spory ból du-py jajwajki z IPN-a Anna Zechenter

    Zamiast pić,kraść i sprzedawać za "rubla" jak w PO-LIN- za1 zł-tyle co kto da.
    Pocisz chazaro-mongolską propagandę,jako chazara -rozumiem w pewnym sensie.
  • @kfakfa 16:50:09
    Ale ja jako Polak - uwielbiam Władimira Władimirowicza

    http://www.newsweek.pl/g/crop/0/-1050/newsweek/635308278316790094.png
  • @Oscar 16:17:44
    Na blogu Jaśka piszą, że żadnej katastrofy nie było

    http://jasiek.neon24.pl/post/143209,rocznica-zamachu-kwietniowego

    Putin znowu skłamał bo mówił, że katastrofa była i samolot zahaczył o brzozę.
    Nawet miał nagrania z kokpitu, gdzie polskiemu generałowi plątał się język z opilstwa.
  • @Talbot 17:15:15
    Niezależnie od poglądów politycznych czy czegokolwiek innego co Nas teraz dzieli była to ogromna strata dla Polski i wielu Polskich rodzin.
    Cześć Ich pamięci!
    Będziemy zawsze pamiętać


    https://pbs.twimg.com/media/DaaC49mX0AAhQbW.jpg
  • Czekam aż ta gnide to zgniecie.
    https://pbs.twimg.com/media/DabDulcX0AEIgaM.jpg
  • @Talbot 17:15:15
    Znowu kłamiesz ... czy ty masz jakieś poczucie przyzwoitości ?
    Dla mnie to nie pojęte żeby być takim szują jak ty...
    kłamstwo dyskredytuje kłamcę... to hańba na honorze .. o ile go kłamca ma... i takie coś ..uprawia tu "politykę" to poziom iście "zachodni".

    U Błasika wykryto chyba 0,6%% alkoholu ... to żadna dawka na 100kg chłopa... strzelił sobie ze cztery koniaczki i tyle.
    We Francji z takim promilem można jechać.. w Polsce prawo jazdy już by stracił.. ale prawa dowodzenia polskim lotnictwem nie stracił...nie ma takiego prawa..

    To nie alkohol jest był problemem... ale cała napięta sytuacja ... mogła a lądować trzeba .. bo jak nie .. to pilot ma karierę z głowy (jak tez z Gruzji)
    a jak wyląduje to ma pochwały i pewnie awanse...
    Taki dylemat miał pilot...czując oddech Błasika na karku.
  • @Oscar 17:34:45
    //U Błasika wykryto chyba 0,6%% alkoholu //
    U ciebie wykryto chyba 0,6% płynu mózgowego
    Czy nie przeszacowano ?
  • @Oscar 17:34:45
    To nie ja kłamię - to kłamała rosyjska komisja MAK
  • @Oscar 17:34:45
    Jak można odbywać "szkolenie" na ruskich symulatorach nie znając rosyjskiego?
  • @kfakfa 17:40:12
    a jak można obsługiwać "amerykańskiego" Windowsa nie znając języka "amerykańskiego" ?
    Pewnie tak samo.

    A jak można latać na ruskich samolotach nie znając rosyjskiego ?
    Czy przykład Windowsa był wystarczająco jasny ?
  • @Oscar 18:27:17
    Miałem na myśli,że nikt nie ćwiczył na symulatorach w Rosji,spędzali miło cas na czym innym.Nawet pytania egzaminacyjne sobie pisali.
  • @kfakfa 18:38:06
    Tego nie wiemy.. Rosjanie są gościnni.
    Jednak latać pewnie potrafili podczas katastrofy nie było błędów technicznych w pilotażu pilota... był jeden zasadniczy błąd decyzyjny, regulaminowy... W takiej mgle nie wolno było podejmować próby schodzenia poniżej 100m.. a zeszli (to była próba lądowania w ciemno wbrew temu co się mówi.. wyciągnęli podwozi..) ... i walnęli o ziemię.

    Były dwa błędy techniczne w otoczeniu pilota... ktoś czytał wysokość z radiowysokościomierza...a powinien z wysokościomierza ciśnieniowego..
    odczyt z tego radiowego dowodzi że chcieli lądować... bo normalnie przy podejściu czyta się ciśnieniowy (zejście na poziom lotniska) a w końcówce czyta się radiowy... i zwykle widzi się pas do lądowania..
    tutaj czytali tylko radiowy i nie widzieli pasa.

    drugi błąd techniczny to ignorowanie "wołania" systemu TAWS.
    Gdyby go posłuchali .. to by żyli... TAWS nie kłamał.
  • @Talbot 11:25:05
    Bzdura! Zolwika tudziez usmiechy byly w wykonaniu Tuska.Putin zas mial rece opuszczone i wzrok jakby patrzyl na gliste co sie demaskuje.
    Putin zna prawde i trzyma te wiedze jako Asa w rekawie;podobnie jak9/11.
    Dlaczego przyjaciele z USA dotad nie ujawnili zdjec z kosmosu momentu katastrofy?
  • @Talbot 11:25:05
    Tusk wyraził kondolencje w związku ze śmiercią ludzi w pożarze w Kemerowie a Rosjanie go na trzy litery posłali hipokrytę.
  • @fretka 21:33:47
    // a Rosjanie go na trzy litery posłali hipokrytę.//

    A u nas istnieją dwie formy zapisu;przez samo h i przez ch
  • @ikulalibal 21:51:10
    A poprawnie będzie ''W'' czy ''NA'', oto jest dylemat.
  • @Oscar 17:34:45
    Nigdy tej hańby z siebie nie zmyjecie.

    https://pbs.twimg.com/media/DaYmkNiXcAAwf4r.jpg

    Nigdy
  • 10 kwietnia "Fakty" TVN zajmują się
    faszystami z lasu, obchodzącymi wafelkami urodziny Hitlera.
    Dlaczego?
    To chyba jasne.
    Bo to antyPolska szczujnia jest
  • Lech Kaczyński był wybitnym politykiem i prawdziwym mężem stanu.
    https://i.wpimg.pl/623x668/e5.pudelek.pl/1bb1c7d39a61cad31f3a42e2cb3db1ec197520e1.jpg

    Należał do wąskiego grona przywódców europejskich, którzy mieli odwagę mówić prawdę o Rosji.
    Cześć jego pamięci!
  • @fretka 21:59:21
    Zdecydowanie "NA"
  • Prawda
    Prawda nas wyzwoli ... nie kolaboruje

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY