Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
632 posty 5555 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

"Od Władywostoku po Lizbonę"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zimna wojna 2.0. Czy przewodniczący Komisji Europejskiej wykonywał polecenie kanclerz Niemiec?

 

Po ostatnim wyborze Putina myśl o wspólnej przestrzeni, tym razem w kontekście bezpieczeństwa, odgrzał w liście gratulacyjnym przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. List wywołał burzę protestów. Określono go jako „haniebny”, a nawet „wywołujący nudności”. Zapytany przez dziennikarkę BBC, dlaczego napisał taki list po użyciu przez Rosję broni chemicznej w Wielkiej Brytanii, Juncker odparł: – Zapytajcie się pani Merkel, czy to było słuszne. Rodzi się więc pytanie: czy przewodniczący Komisji Europejskiej wykonywał polecenie kanclerz Niemiec?

 

Kolejny wybór Władimira Putina na władcę Kremla oraz rosyjski atak bronią chemiczną na terytorium Wielkiej Brytanii rozpoczęły proces polaryzacji stanowisk u progu drugiej fazy zimnej wojny o panowanie nad kontynentem euroazjatyckim. Pierwszą fazę Związek Sowiecki rozpoczął zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej do Berlina, licząc na wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Europy, wojenne zmęczenie imperium brytyjskiego oraz silną pozycję partii komunistycznych w krajach zachodnioeuropejskich, przede wszystkim we Włoszech i Francji, gdzie komuniści byli silni, a lokalne establishmenty skompromitowane kolaboracją z III Rzeszą. Ówczesny władca Kremla, Józef Stalin, planował, że po opanowaniu środkowo-wschodniej Europy wojska sowieckie przekroczą Łabę i wspomagając kolejne rewolty komunistów oraz postępowej lewicy, dojdą stopniowo do Atlantyku. Wizja była porywająca, plan był dobry, ale wykonanie zawiodło. Amerykanie po II wojnie światowej nie wycofali się za ocean, tak jak to zrobili po I wojnie. Brytyjczycy oddali imperium, ale Armia Renu została w Niemczech. W pozostałych krajach zachodnioeuropejskich demokratyczne struktury państwowe okazały się wystarczająco silne, aby komuniści przegrali konfrontację z tradycyjnymi partiami wspieranymi mniej lub bardziej dyskretnie przez Waszyngton. Pozbawieni bezpośredniego wsparcia sowieckich czołgów, entuzjaści czerwonego sztandaru okazali się za słabi. Kreml podporządkował sobie tylko te tereny, na których już stacjonowały jego wojska, a nawet, w 1955 r., musiał wycofać się z Austrii, która po wyjściu ostatniego sołdata ogłosiła wieczystą neutralność.

Późniejsze pół wieku minęło na głoszonej przez Moskwę „walce o pokój”, po której, jak twierdzili złośliwi, kamień na kamieniu nie zostanie. W miejsce rozpadającego się imperium brytyjskiego przyjęto na Kremlu zasadę, że „głównym przeciwnikiem” są Stany Zjednoczone, i latami prowadzono z nimi wojnę podprogową, zawsze o stopień niżej niż otwarte starcie z użyciem własnych sił zbrojnych. Od propagandy słowa po propagandę czynu, od konfrontacji wywiadowczych po konflikty, w których walczyli wspierani przez sowieckich doradców lokalni „bojownicy o pokój” stanowiący surogat Armii Czerwonej. W tej zastępczej wojnie Moskwa odnosiła liczące się sukcesy, co skłoniło starzejących się członków kolektywnego cara, zwanego politbiurem, do zaryzykowania wojny pod własnym sztandarem, czyli wkroczenia do Afganistanu. Inwazja uruchomiła reakcję USA i wyścig zbrojeń, którego sowiecka gospodarka nie wytrzymała. W konsekwencji Związek Sowiecki się rozsypał, ale strategiczna wizja i służby pozostały.

Wiele wskazuje, że po okresie chaotycznej pierestrojki dokonano w Moskwie przeglądu strategicznych wizji, z którego ostała się ta najbardziej ambitna – panowanie nad ziemiami od Władywostoku po Lizbonę. Z punktu widzenia Kremla tylko ona jawiła się jako logiczne rozwiązanie. Wystarczyło spojrzeć na mapę. Największa połać lądu stałego oznaczona jest jako „Rosja”. Uznano, że dwa duże przyległe tereny, Białoruś i Ukraina, wrócą wcześniej lub później do rosyjskiej macierzy, a dalej na zachód mały skrawek drobnych działek wygląda wręcz nienaturalnie. Co więcej, dużą bezczelnością jest, aby jakiś stosunkowo mały rywal usadowiony za oceanem mieszał się w polityczne i gospodarcze sprawy masywu rozciągającego się od Kamczatki do Gibraltaru.

 

W dzisiejszej rzeczywistości Rosji realizacja tradycyjnej wizji wymagała jednak wspólnika, który wniósłby udział technologiczno-kapitałowy. Wybór był również tradycyjny – Niemcy, z którymi jeszcze w listopadzie 1940 r. reprezentujący Józefa Stalina minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow negocjował podział świata. Mołotow już wówczas udzielił poparcia zdecydowanemu stanowisku Hitlera, że „Stany Zjednoczone nie mają żadnych interesów ani w Europie, ani w Afryce czy Azji”.

Otwartą ofertę powrotu do tradycji złożył 25 listopada 2010 r. Władimir Putin. Na dobę przed spotkaniem z Angelą Merkel opublikował w „Süddeutsche Zeitung” artykuł, w którym stwierdził: „Proponujemy utworzenie harmonijnej wspólnoty ekonomicznej od Lizbony po Władywostok”. Miała to być wielka przestrzeń współpracy gospodarczej wolna od wiz i ceł. Putin wabił gigantycznymi profitami. „W przyszłości będziemy mogli rozważyć utworzenie na tym obszarze strefy wolnego handlu albo innej, bardziej rozwiniętej formy integracji gospodarczej. Rezultatem byłby zjednoczony rynek w kontynentalnej skali o możliwościach idących w biliony euro”.

Propozycja złożona w niemieckiej gazecie na dobę przed rozmową z niemieckim kanclerzem adresowana była ewidentnie do Niemiec. Wspomniana mimochodem Unia Europejska znalazła się w roli listka figowego, niejako na marginesie porywającej wizji kontynentalnego duumwiratu, któremu drogę torował wielki projekt gazociągu podmorskiego Nord Stream. Rosyjski gaz miał nim płynąć do Niemiec, które mając kurek w ręku, stałyby się energetycznym kapo w pierwszym rzędzie dla Polski, Ukrainy i państw bałtyckich, a potem dla innych państw europejskich.

Oszałamiająca swym ogromem konstrukcja została przedstawiona pół roku po tragedii smoleńskiej, która zmiotła elitę polityczno-gospodarczo-wojskową Polski. W sytuacji, kiedy władzę w Warszawie przejął układ, który można było określać skrótowo nasz prezydent – wasz premier lub odwrotnie.

Trudno powiedzieć, jak Angela Merkel zareagowała w 2010 r. na propozycję Putina, ale z późniejszej i obecnej polityki Berlina wynika, że pozytywnie. Zwłaszcza że Niemcy od lat starały się samodzielnie pozbyć amerykańskiej obroży założonej w 1945 r. Hasło „przestrzeń od Lizbony po Władywostok” wracało echem w Moskwie i w Berlinie. Po ostatnim wyborze Putina myśl o wspólnej przestrzeni, tym razem w kontekście bezpieczeństwa, odgrzał w liście gratulacyjnym przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. „Naszym wspólnym celem winno być przywrócenie opartego na współdziałaniu paneuropejskiego porządku bezpieczeństwa” – pisał Juncker, zapewniając, że chętnie będzie „partnerem w takim przedsięwzięciu”. List wywołał burzę protestów. Określono go jako „haniebny”, a nawet „wywołujący nudności”. Zapytany przez dziennikarkę BBC, dlaczego napisał taki list po użyciu przez Rosję broni chemicznej w Wielkiej Brytanii, Juncker odparł: – Zapytajcie się pani Merkel, czy to było słuszne. Rodzi się więc pytanie, czy przewodniczący Komisji Europejskiej wykonywał polecenie kanclerz Niemiec czy też chciał się włączyć do towarzystwa. Stanowisko Berlina jest bowiem jasne. Wprawdzie w odwecie za atak chemiczny na Wyspach Brytyjskich kolejne państwa i organizacje ponadnarodowe ekspulsują rosyjskich dyplomatów i liczba usuniętych przekroczyła już setkę, ale Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii wydał zgodę na budowę gazociągu Nord Stream 2, co w Niemczech kończy procedurę uzyskiwania zezwoleń na realizację tej inwestycji. Sygnał jest jasny. Niech psy szczekają, a my idziemy razem. Kontynuujemy wielki projekt Lebensraumu od Władywostoku po Lizbonę w partnerstwie naszych aktywów finansowych i technologicznych oraz waszych zasobów surowcowych.

 

Napisane przez dr Rafał Brzeski

 

https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/5597-zimna-wojna-2-0-czy-przewodniczacy-komisji-europejskiej-wykonywal-polecenie-kanclerz-niemiec

KOMENTARZE

  • Plan podziału świata na 16 państw – a mit drugiej wojny światowej
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/wp-content/uploads/sites/2/2016/05/Mapa-Gomberga-z-1941-r-z-Kongresu-USA.jpg


    Interesujący tekst, jaki podział świata planowano po wywołanej II Wojnie Światowej. Jednak nie podzielamy dychotomicznego oglądu świata ( czarne albo białe), że to wszystko obecnie to jest socjalizm, a kapitalizm daje możliwość, że „Kowalski jest kowalem swego losu”. To jest niestety istotne zniekształcenie, ponieważ jest bardzo wiele możliwości w zależności od ludzkiej kreatywności skondensowanej wśród dużych grup narodowych i ponadnarodowych, aby zaistniały możliwości wielu systemów ustrojowych. Tym nie mniej tekst wart zainteresowania, ponieważ pokazuje ukryte planowanie geostrategiczne, które na szczęście nie udaje się zrealizować. Ale obecnie mamy ciąg dalszy realizacji tego planu i od zmiany świadomości ludzi w dużej światowej skali zależy, czy one będą zrealizowane. Analizę tego tekstu należy połączyć z dokładnym przestudiowaniem, co najmniej dwóch następujących publikacji na naszej stronie:

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/05/plan-podzialu-swiata-na-16-panstw-mit-drugiej-wojny-swiatowej/
  • Rząd Światowy - geneza idei, kalendarium rozwoju (Marcin Dachtera)
    https://img5.dmty.pl//uploads/201705/1494507821_ba7sda_600.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=26YzEp-3lL0
  • te jedynki
    to dla dr Rafała Brzeskiego czy dla Ciebie
    8-)))))
    5*
  • @Husky 17:23:04
    To Trump pałuje...

    Z przyjacielską wizytą...

    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/791/59/7915991.jpg

    https://pl.sputniknews.com/polityka/201805077916116-Merkel-Rosja-Putin-spotkanie-Soczi/
  • @Talbot 17:29:03
    ciekawe kto moje
    masz jakieś typy
    8-))))
  • @Husky 17:37:31
    https://img7.dmty.pl//uploads/201707/1500148436_13nsjd_600.jpg
  • NWO w Chinach
    http://media.dziennikzwiazkowy.com/wp-content/uploads/2018/05/rexfeatures_9625245g-800x500_c.jpg

    Członkowie Komunistycznej Partii Chin muszą udowadniać swoją lojalność wobec tego ugrupowania w testach z użyciem wirtualnej rzeczywistości – podał w poniedziałek dziennik „Global Times”. System wprowadzono na razie w jednej z miejscowości prowincji Szantung.

    http://dziennikzwiazkowy.com/internet-2/chiny-media-wirtualna-rzeczywistosc-w-testach-na-lojalnosc-wobec-partii/
  • Obywatel Paddy!
    http://www.emito.net/files/a/ly/patrick-ney-z-corka-zosia.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=-72lum7nH3k
  • Dzień w dzień
    ...Rosjanie piszą o III wwojnie światowej - czyżby była ona jedyną szansą Rosji na odbudowę rosyjskiego imperium?

    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/731/56/7315615.jpg

    Kiedy wybuchnie trzecia wojna światowa

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201805077913740-trzecia-wojna-swiatowa-USA-apokalipsa-koniec-swiata/
  • @Talbot 08:24:57
    O trzecią wojnę Światową modli się globalna mafia żydowskiej wojny Światowej ani żadnej innej

    Rosja i Chiny pragną pokojowo zdywersyfikować świat prze pomocy odejścia od dolara w handlu międzynarodowym.
    Dolar to podstawowe narzędzie globalnej mafii żydowskie przy pomocy którego pasożytuje dosłownie na całym świecie.
    Dolara drukuje prywatny żydowski FED.
    Uderzenie w dolara to uderzenie w globalną mafię żydowską.
    To zgodne z prawem działanie.

    Nie mniej za coś takiego globalna mafia morduje w sposób możliwie najokrutniejszy.
    Przekonał się o tym Sadam Husain oraz Kaddafii.

    I tylko o to chodzi...
    Mafia che zamordować Rosję i Chiny za odejście od dolara.
    Niestety nie ma tyle siły jak zwykle musi zmusić swoich sługusów na świecie do działania w jej interesie.
    I tak powstają "koalicje" do walki a to z bronią masowego rażenia w Iraku,
    a to by chronić ludność cywilną w Libii (strefy zakazu lotów)
    a to antyterrorystyczna w Syrii...

    Pretekstem do takich agresji zawsze są prowokacje najczęściej czysto medialne. żydowskie media ogłaszają jakąś zbrodnie i sfora żydowskich sługusów rzuca się na upatrzoną ofiarę.

    Problem w tym że z Rosją i z Chinami tak nie można (mają czym odpowiedzieć)
    Już nawet z Syrią tak nie można, z Koreą Pn się boją...

    Globalni bandyci mają problem... świat się uwalnia pomału z ich dyktatury.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY