Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
725 postów 6048 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Churchill

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dies Irae: Żarłacz Chruchill - The Darkest Asshole

 




Ilustracja muzyczna: Dies Irae Opening

Hans Zimmer - The Mole - Dunkirk OST

Matka Winstona Churchilla była wyjątkowo puszczalską zdzirą. Jennie Jerome, córka spekulanta z Wall Street Leonarda Jerome'a (związanego z Corneliusem Vanderbildtem) wyszła za utracjuszowskiego brytyjskiego arystokratę i zarazem syfilityka, wpływowego polityka Partii Konserwatywnej Lorda Randolpha Churchilla. Przespała się jednak niemalże z całą heteroseksualną częścią brytyjskiej arystokracji, w tym z późniejszym królem Edwardem VII. A także z akredytowanymi w Londynie dyplomatami takimi jak Herbert von Bismarck. Każdy z nich zastanawiał się później, czy młody Winston Churchill nie jest jego synem. A ich protekcja umożliwiła mu błyskotliwą karierę.



Kto był jego prawdziwym ojcem? Tego nie wiadomo. Ale ciekawą teorię przedstawiła serbska autorka Dragoslava Koprivicia. Odkryła ona, żew okolicach poczęcia Winstona Jennie Jerome miała w Paryżu romans z królem Serbii Milanem Obrenoviciem. Zachowały się wpisy na ten temat w dzienniku siostry Jennie. Churchill został zaś później przyłapany na niszczeniu zapisków z dziennika swojej matki. Mógł o tej sprawie wiedzieć Stalin, gdyż w Jałcie, zdziwiony niechęcią Churchilla do młodego jugosłowiańskiego króla z dynastii Karadżiordżewiczów spytał złośliwie: "Czy jakiś serbski monarcha nadepnął ci na odcisk?". Tak się składa, że Karadziordżicziowie przejęli władzę w 1903 r. po zamachu stanu w ramach którego grupa oficerów serbskiego wywiadu wojskowego kierowana przez pułkownika Dragutina Dimitrijewicia "Apisa"zabiła Aleksandra I, ostatniego króla z dynastii Obrenoviców wraz z jego kochanką Dragą i bliskimi krewnymi. (Ci sami ludzie zorganizowali później pierwszą wojnę bałkańską i zamach w Sarajewie. Sterował nimi rosyjski attache wojskowy, którym z kolei sterowała prometejska konspiracja zainstalowana w carskich służbach w okolicach roku 1878. Churchill miał więc - być może nie do końca uświadomione - rodzinne powody, by nienawidzić Serbów i Polaków.)


 
 
 
 
 
Młody Winston Churchill wybrał karierę wojskową. Uczył się bardzo kiepsko, więc dopiero za trzecim razem zdał egzamin na akademię wojskową Sandhurst. W trakcie studiów doniesiono na niego, że "oddawał się zboczeniom w stylu Oscara Wilde'a". Nie poniósł za to żadnych konsekwencji. Jak sam kiedyś przyznał: "Niemożliwym jest skazanie kogokolwiek w Anglii za sodomię, gdyż połowa sędziów uznaje, że sodomia jest technicznie niemożliwa a druga połowa się jej oddaje". Dzięki wpływowym protektorom udało mu się ukończyć Sandhurst, ale z powodu złych ocen miał zamkniętą drogę do broni technicznych. Nie chcieli go również w piechocie. Przyjęli go w kawalerii i po krótkiej służbie na Wyspach skierowali go do Indii, czyli tam gdzie zazwyczaj wysyłano najgłupszych oficerów. ( W międzyczasie pojechał na Kubę obejrzeć sobie jak Hiszpanie pacyfikują tamtejszych powstańców.) Brał tam udział w walkach z powstańcami z Doliny Swat na pograniczu afgańsko-indyjskim. Palenie zbiorów i wiosek "dzikusom" sprawiało mu dużą frajdę, a dodatkowo dorabiał sobie pisząc korespondencję do londyńskich gazet, w których obsmarowywał armię. Wyleciał więc stamtąd na kopach, ale protekcja kochanków jego matki sprawiła, że ku olbrzymiej irytacji marszałka "sirdara" Horatio Kitcheneradołączono Churchilla do ekspedycji zbrojnej do Sudanu. Choć ta ekspedycja została przeprowadzona błyskotliwie, Churchill opieprzał Kitchnera za strategię w swoich korespondencjach za które dostawał wielką kasę. Kitchener nie mógł go wyrzucić. W 1899 r. Churchill zostaje korespondentem na wojnie przeciwko Burom. Trafia na chwilę do burskiej niewoli, z której ucieka i zostaje z tego powodu uznany za jednego z największych (!) brytyjskich bohaterów tej wojny - no cóż, Brytyjczycy sobie nie radzili w Afryce Południowej, więc ich propaganda nawet z Kapitana Dupy zrobiłaby drugiego Achillesa. Dzięki temu i protekcji kochanków swojej matki młody Winston, w wieku 26 lat zostaje posłem i rozpoczyna błyskotliwą karierę polityczną. W latach 1905-1908 jest podsekretarzem stanu ds. kolonii a w latach 1910-1911 szefem resortu spraw wewnętrznych. Nic dziwnego, skoro wakacje spędza wspólnie z Lionelem Rothschildem . W 1911 r. Winston zostaje pierwszym lordem admiralicji i bierze udział w przygotowaniach Imperium Brytyjskiego do pierwszej wojny światowej.



Już na samym początku globalnego konfliktu sprowokował przystąpienie Turcji do wojny po stronie Państw Centralnych. Jako pierwszy lord admiralicji zarządził konfiskatę dwóch dreadnoughtów zbudowanych w brytyjskich stoczniach na zamówienie Turcji. Wielu zwykłych Turków wpłacało ze swych nędznych oszczędności datki na budowę tych okrętów, więc uczucia antybrytyjskie w Imperium Osmańskim mocno wzrosły. A to pozwoliło juncie młodotureckiej na zmarginalizowanie zwolenników neutralności. Ta prowokacja była celowa, gdyż Brytyjczycy chcieli odebrać Turkom Palestynę i wielkie złoża ropy wokół Mosulu. Wejście Turcji do wojny zamykało jednak jedyną dużą, wolną drogę zaopatrzeniową dla Rosji, której gospodarka zaczęła szybko odczuwać tę blokadę. Churchill przeforsował więc plan szybkiego wyłączenia Turcji z wojny - desant pod Gallipoli, u wrót Cieśniny Dardanelskiej. W marcu 1915 r. wysłał brytyjsko-francuską flotę do cieśniny, gdzie została zmasakrowana ogniem baterii nadbrzeżnych oraz minami. Było to pierwsze wielkie zwycięstwo Turków nad zachodnią flotą od XVII w.! W kwietniu doszło do desantu pod Gallipoli, który był fatalnie przygotowany i zakończył się krwawą kompromitacją aliantów. Droga zaopatrzeniowa dla Rosji nadal była skutecznie zablokowana (co w dużym stopniu przyczyniło się do wybuchu rewolucji) a Churchill wyleciał z hukiem ze stanowiska pierwszego lorda admiralicji. Na jakiś czas udał się do Francji, gdzie stanął na dwa miesiące na czele pułku piechoty stacjonującego na tyłach frontu. Najważniejszą decyzją jaką podjął podczas tej wojennej służby był zakup wanny na własne potrzeby, po czym w glorii frontowego bohatera wrócił do parlamentu i rządu, na stanowisko ministra ds. amunicji. Na tej posadzie zaprzyjaźnił się z Bernardem Baruchem - ultrawpływowym zarządcą całego amerykańskiego przemysłu wojennego. Baruch będzie go później wielokrotnie ratował finansowo.


W styczniu 1919 r. awansował na ministra ds. wojny i sił powietrznych. Kluczową decyzją, którą tam podjął było wprowadzenie tzw. ten year rule, czyli planu głębokich cięć fiskalnych praktycznie pozbawiających armię brytyjską siły bojowej. Skutkiem tego, gdy w połowie lat 30. nasi lotnicy odwiedzali brytyjskich, byli zszokowani tym, że RAF lata na gorszych samolotach od naszych, "latających trumnach" z I wojny światowej. (Dopiero Neville Chamberlain wdrożył wielki plan modernizacji lotnictwa, z którym ledwo zdążono na wojnę.) Churchill odpowiadał również za prowadzenie wojny przeciwko irlandzkim niepodległościowcom.Jego pomysłem na jej wygranie, by terroryzowanie zwykłych Irlandczyków za pomocą złożonych z weteranów I wojny światowej bojówek black and tans. To napędzało poparcie dla IRA a Irlandczycy wojnę i tak wygrali dzięki dogłębnej infiltracji brytyjskich struktur bezpieczeństwa z MI5 włącznie. W 1921 r. Churchill został sekretarzem stanu ds. kolonii i "wsławił się" rozkazując zrzucać bomby z iperytem na kurdyjskie wioski. Za to samo skazano kilkadziesiąt lat później Saddama na śmierć a Churchill jest uznawany za bohatera.

Flashback: Największe sekrety - Apostoł Infiltracji



W 1924 r. Churchill zostaje kanclerzem skarbu. Wraz z prezesem Banku Anglii Montagu Normanem daje się podpuścić Amerykanom i decyduje o powrocie Wielkiej Brytanii do standardu złota. Kurs wymiany funta na złoto ustalono na poziomie stanowczo zbyt wysokim jak na możliwości osłabionej wojną brytyjskiej gospodarki. John Maynard Keynes ostrzega w broszurze "Economic consequences of Mr. Churchill", że to zakończy się wielką katastrofą. I rzeczywiście, po kilku latach Wielka Brytania staje na krawędzi bankructwa i wpada w spiralę deflacyjną. (Standard złota w wydaniu churchillowskim okazał się podobny do kiły przekazywanej działaczkom partii "Wolność" przez młodego współpracownika Ozjasza Goldberga.) Sytuację ratuje Chamberlain porzucając w 1931 r. standard złota i stopniowo wyprowadzając gospodarkę na prostą. Churchill jest powszechnie uważany za nieudacznika i znajduje się w politycznej izolacji. Ma też poważne problemy finansowe. W 1929 r. nie posłuchał ostrzeżenia Barucha mówiącego, by wycofał się z giełdy przed krachem. Jest mocno zadłużony. Przed licytacją jego posiadłości ratują go jednak pożyczki od tajemniczych sponsorów.Płacili mu oni nawet za alkohol i cygara. Jednym z nich był austriacki biznesmen pochodzenia żydowskiego Henry Strakosch, przewodniczący rady dyrektorów magazynu The Economist. Nie trudno zauważyć korelację między tym wsparciem a zmianą poglądów Churchilla w połowie lat 30-tych. Ze zwolennika wspierania Hitlera, prowadzenia appeasmentu i obrońcy króla Edwarda VIIIChurchill staje się gorącym zwolennikiem konfrontacji militarnej przeciwko III Rzeszy i wciągnięcia w tą konfrontację Związku Sowieckiego. Wokół niego skupia się grono młodych, politycznych naśladowców, z którymi uwielbia przebywać.Są to niemal wyłącznie geje. tacy jak: Eddie Marsh, Brendan Bracken czy Leo Amery.


Flashback: Największe sekrety: Wrześniowy Biały Dym

3 września 1939 r. Churchill znów zostaje pierwszym lordem admiralicji. Jego pomysłem na wygranie wojny z Niemcami jest zbudowanie gigantycznej maszyny, która szybko będzie kopała okopy. Innym jego genialnym konceptem jest inwazja na neutralną Szwecję, w celu zajęcia złóż rudy żelaza, którą kupują Niemcy. Ten plan prowokuje Hitlera do inwazji na Danię i Norwegię.Churchill organizuje chaotyczne i nieskoordynowane desanty na norweskie porty. Za przegraną kampanię norweską obwinia umierającego na raka Chamberlaina a sam zostaje w maju 1940 r. premierem. Rządy zaczyna proponując Francuzom stworzenie wspólnego franko-brytyjskiego państwa, by po kilku tygodniach wydać rozkaz do ataku na francuską flotę w Mers-el-Kebir i Oranie - flotę, która i tak pewnie później przyłączyłaby się do Brytyjczyków, jak spora część francuskich wojsk kolonialnych. (Francuzi w odwecie bombardują Gibraltar a rok później stawiają opór w Syrii.) Churchill też proponuje brytyjskiej armii na Bliskim Wschodzie, by porzuciła cały swój sprzęt i przekazała go... żydowskim bojownikom w Palestynie.



Churchillowi przypisuje się często zwycięstwo w Bitwie o Anglię. Tak się jednak składa, że to zwycięstwo było w dużej mierze dorobkiem Chamberlaina, który po latach zaniedbań zaczął szybko modernizować brytyjskie lotnictwo i stworzył sieć radarów na południu Anglii. Churchill mu to zadanie sabotował. Składał m.in. interpelacje w których domagał się zaprzestania produkcji samolotów Spitfire, gdyż nie miały one... obrotowej wieżyczki dla tylnego strzelca. Gdy zaś trwały największe zmagania nad Anglią, w Szkocji, Kornwalii oraz Irlandii Płn. , poza zasięgiem niemieckiego lotnictwa, bezczynnie stały dywizjony myśliwskie.



Armia brytyjska wielokrotnie skompromitowała się w pierwszej fazie wojny a do najdotkliwszej jej porażki doszło na Malajach i w Singapurze.W dwa miesiące Japończycy pokonali tam dwa razy mniejsze siły i wzięły 130 tys. jeńców. Stało się tak, gdyż na Malaje kierowano najgorszych oficerów, dowodzących wojskami szkolonymi jedynie do walki na pustyni, pozbawionymi nowoczesnej łączności i odpowiedniego wsparcia lotniczego. Cały plan obrony Singapuru sprowadzał się do tego, że Royal Navy wyśle tam posiłki. Churchill uznał jednak, że wsparcie nie musi być duże, bo "Singapur jest twierdzą więc się obroni". Klęska w Singapurze otworzyła drogę do utraty przez Wielką Brytanię jej imperium kolonialnego.


 

Często też za błędy Churchilla płaciły inne narody. Tak więc w 1941 r. wspólnie z Amerykanami i Sowietami jego służby dokonały zamachu stanu w Belgradzie, który sprowokował niemiecką inwazję na Jugosławię i brutalną okupację. Przy okazji Churchill sprowokował inwazję na Grecję. Grecki premier Metaxas mówił mu, żeby nie przysyłał mu zbyt małych sił wsparcia przeciwko Włochom, gdyż takie siły mu w niczym nie pomogą, a za to sprowokują Niemców. Churchill przesłał ograniczony kontyngent, w tym samoloty mające bombardować tak potrzebne Hitlerowi rumuńskie pola naftowe. Siły te Grecji nie obroniły, ale skłoniły Niemców do inwazji na ten kraj. W trakcie okupacji Jugosławii i Grecji brytyjskie służby uzbroiły po zęby miejscowe siły komunistyczne. Przyczyniły się więc w ogromnym stopniu do czystek i zbrodni popełnionych później przez reżim Tity oraz do wybuchu wojny domowej w Grecji.



W polskiej historiografii często się podkreśla, że Churchill chciał wyzwolić Europę Środkowo-Wschodnią dokonując desantu na wybrzeżu Jugosławii. Zapomina się jednak, że Churchill w ekstremalny sposób spieprzył ten plan. Dało się ten desant przeprowadzić bez walki. Tereny nad Adriatykiem kontrolowała bowiem armia włoska i wspomagani przez nią czetnicy. Armia ta chciała latem 1943 r. przejść na stronę aliantów. Ale Churchill i Roosevelt przeciągali rozmowy kapitulacyjne i mnożyli warunki - tak że Niemcy część włoskiej armii rozbroili a część zmusili do ucieczki w góry i przekształcenia się w oddziały partyzanckie. Churchill jednocześnie robił wszystko, by szkodzić czetnikom, czyli sojuszniczemu wojsku Królestwa Jugosławii a wspierał za to ogromnymi dostawami broni, amunicji i wszelkich dóbr komunistycznych partyzantów Tity, którzy w tym czasie zmawiali się z Niemcami jak powstrzymać aliancki desant.



Krytyczne omówienie polityki Churchilla w czasie wojny i jego stosunku do sprawy polskiej wymaga oczywiście obszernego opracowania i nie zmieści się w tym wpisie blogowym. Faktem jest jednak, że dzięki tej polityce Wielka Brytania skończyła jako bankrut zależny od amerykańskiej pomocy, drugorzędne mocarstwo i rozpadające się imperium. W lipcu 1945 r. Brytyjczycy podziękowali za to Churchillowi pozbawiając go władzy w wyborach.

Symbolem wojennego przywództwa Churchilla mogą być jego pijackie monologi podczas posiedzeń Imperialnego Sztabu. Walił wówczas pięściami w mapę i wydawał absurdalne rozkazy. Generałowie generalnie je olewali, bo wiedzieli, że ich przywódca po pijaku gada od rzeczy. Słynne przemówienie radiowe o "krwi, pocie i łzach" wygłosił aktor, bo Churchill za bardzo mamrotał. W trakcie wojny Churchill lubił miał też czas na inne przyjemności - wyprawy do lubianego przez pedofilów Marakeszu.



Flashback: Największe sekrety - Euphoria: Eurebus 

Ilustracja muzyczna: Dawid Hallman - The Sinews of Peace (czyli podwójne życie Winstona Ch.)


Po wojnie angażował się w sterowany przez CIA ruch europejski. Ponownie został premierem w 1951 r. i był nim do 1955 r. Nie miał wówczas okazji spieprzyć wielu rzeczy. Wszak Wielka Brytania była już tylko drugorzędnym mocarstwem. A być może nie miał już rozkazów nakazujących mu popełniać równie koszmarne błędy jak podczas obu wojen światowych? Gdy Churchill w 1965 r. zmarł, żegnano go jak bohatera, choć był grabarzem Imperium Brytyjskiego. A przy okazji człowiekiem, który sprowokował hitlerowskie inwazje, terror i grabież na kilka krajów Europy. Czy zrobił to jednak z głupoty, czy też dlatego, że cały czas pracował dla innego mocarstwa zza Atlantyku? Czy też może dla jakiegoś "niewidzialnego mocarstwa" czy innej Hydry?


Churchill na starość był równie demoniczny co Crowley czy Jimmy Saville...

***

Uffff.... Wreszcie udało mi się zabrać za serię Dies Irae. Mam nadzieję, że teraz będziecie z niecierpliwością czekali na następne wpisy. A tyle luźnych wątków z historii XX-wiecznego "Dies Irae" jest do opisania. Hitler, Żukow, Baruch,Lord Heydrich, Cagliostro, ta dziwna dziewczyna spod gilotyny... Kiedy ja to wszystko napiszę?


Niektóre osoby pytają, czy mogą dawać jakieś drobne datki "na zachętę" za pisanie bloga. Nie trzeba, ale możecie np. klikać w reklamy wyświetlane na blogu. Raz przy każdej wizycie. Nic Was to nie kosztuje, a ja mogę zaoszczędzić na budowę takiego ustrojstwa do skakania między wymiarami jak ma Rick Sanchez z "Ricka i Morty'ego" :)

//foxmulder2.blogspot.com/2018/05/dies-irae-zaracz-chruchill-darkest.html

KOMENTARZE

  • Toczy się spór o to, „czyja ma być Polska”.
    https://46bah7dkfu-flywheel.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/2018/05/widok-z-lotu-ptaka-srodkowa-polska-.jpg

    Rodzina jest pierwszą wspólnotą, w której uczymy się kochać – mówił Ojciec Święty. W niej uczymy się wiary i życia. Rodzina pomaga nam również przetrwać życiowe przeciwności i nieszczęścia.Tego nauczymy się tylko w rodzinie, w dialekcie własnej rodziny. W innym języku jest to niezrozumiałe.

    Współczesna kolonizacja. Morawiecki: Zachód zarabia na nas więcej, niż nam daje

    https://www.polishclub.org/2018/05/28/toczy-sie-spor-o-to-czyja-ma-byc-polska/
  • Czy można ufać żydom?
    Jak Kaczyńscy sojusz z Izraelem budowali

    https://46bah7dkfu-flywheel.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/2018/05/lech-jaroslaw-kaczynski-fot-ap.jpg


    Ten tekst przypomina i analizuje działania jakie podejmowali bracia Kaczyńscy by doprowadzić do zbliżenia i sojuszu Polski z Izraelem. Dlaczego to robili i co chcieli przez to osiągnąć? Czy ich rachuby wychodziły z realistycznych przesłanek i jaki był ostatecznie skutek ich działań?

    Zaczęło się to jeszcze zanim Lech Kaczyński został prezydentem i było kontynuowane przez cały okres jego prezydentury i obu rządów, w których PiS uczestniczył lub sprawuje je samodzielnie. W czerwcu 2001 roku Lech Kaczyński, który wtedy był ministrem sprawiedliwości, zatrzymał ekshumację w Jedwabnem, przez co do dziś nie wiadomo jak była liczba ofiar: 150, 400, czy też może aż 1600. jak twierdzi w swojej publikacji Jan Gross.[1]

    Lech Kaczyński walnie przyczynił się też do powstania Muzeum Polin: „pełniąc obowiązki prezydenta Warszawy zaproponował ówczesnemu ministrowi kultury, by Muzeum powołało wspólnie Ministerstwo, Żydowski Instytut Historyczny i miasto Warszawa. Lech Kaczyński zdecydował również że Warszawa pokryje połowę kosztów budowy budynku. Wkład finansowy miasta w budowę Muzeum Historii Żydów Polskich wyniósł 40.000.000 złotych w gotówce i działce o powierzchni 12 929 m2 w centrum Warszawy – według cen działek w Warszawie wartej 130.000.000 złotych”.[2]

    We wrześniu 2006 r. miała miejsce szeroka ofensywa Lecha Kaczyńskiego, która w zamierzeniu miała zapewne doprowadzić do ustanowienia sojuszniczych relacji z Izraelem i do zniesienia napięć z organizacjami żydowskimi w Ameryce. Najpierw, 9 września, w Sejmie miało miejsce pierwsze czytanie projektu ustawy o rekompensatach za przejęte przez państwo nieruchomości oraz niektóre inne składniki mienia.[3] W projekcie przewidywano wypłatę rekompensat także dla byłych żydowskich właścicieli. Zaraz potem, w dniach 10-12 września, Lech Kaczyński przebywał z oficjalną wizytą w Izraelu, gdzie zapewniał, że „nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny”, oraz, że to nigdy nie ulegnie zmianie: „I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni”.[4]

    Kaczyńskiego w Izraelu podejmował prezydent tego kraju Mosze Kacaw i premier Ehud Olmert. Obaj oni potem poszli do więzienia, gdyż udowodniono im, w przypadku prezydenta, gwałty, zaś w przypadku premiera, branie łapówek.

    W następnym tygodniu, w dniach 17-19 września, prezydent udał się wizytą do USA, gdzie spotkał się także z przedstawicielami organizacji żydowskich i rozmawiał na temat roszczeń majątkowych. Jednak sprawa ustawy reprywatyzacyjnej utknęła w parlamencie i jej bieg został zakończony.

    Lech Kaczyński zaś dalej konsekwentnie kontynuował swoją proizraelską politykę. W grudniu 2006 r. przyjął w Pałacu Prezydenckim przedstawicieli Europejskiego Kongresu Żydów, jak też tego samego dnia zainaugurowano obchody żydowskiego święta Chanuka w Pałacu, co stało się potem coroczną praktyką.[5] W dniu 9 września 2007 r. za jego zgodą, reaktywowano w Polsce działalność ważnej organizacji żydowskiej – B’nai B’rith – Loża Polin.[6] Działanie tej organizacji było w Polsce zakazane dekretem prezydenta Mościckiego z roku 1938.

    W maju 2008 r. Kaczyński odbył powtórną podróż do Izraela, tym razem z okazji 60 rocznicy powstania tego państwa.[7] W czasie tej wizyty Kaczyński spotkał się także z ówczesnym prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim i wzywał, że „NATO musi jednoznacznie zapowiedzieć reakcję na wszelkie działania przeciwko integralności terytorialnej Gruzji.”[8] Gruzja w tym czasie kupowała izraelską broń, ale także broń z Polski i Ukrainy, i przygotowywała swoją armię do zbrojnego przywrócenia integralności kraju. Doprowadziło to do klęski w pięciodniowej wojnie z Rosją, a NATO, pomimo tych wezwań Kaczyńskiego, nie pomogło Saakaszwilemu, który ewidentnie dał pretekst Rosji do uderzenia próbując przedtem zająć miasto Cchinwali w Południowej Osetii. Widać, że zarówno Saakaszwili, jak i Lech Kaczyński nie oceniali realnie swoich sił, i to zarówno pod względem militarnym, jak i możliwości uzyskania wsparcia ze strony USA i NATO. Cała ta kombinacja zakończyła się upokarzająca klęską, zaś warunki zawieszenia broni wynegocjował w Moskwie ówczesny prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Przypominam to by pokazać jak nierealistyczną i życzeniową politykę prowadził Lech Kaczyński ze swoim bratem i to nie tylko w stosunku do Izraela ale właściwie w każdym innym polu.

    Jarosław Kaczyński widzi Izrael jako wielką potęgę, także militarną. Tym swoim dziwacznym wyobrażeniom dał wyraz w wywiadzie dla Gazety Polskiej, gdzie tak porównał siłę Niemiec i Izraela: „Berlin potrzebowałby co najmniej dwa razy silniejszej gospodarki i przynajmniej osiem razy silniejszej armii, by zaoferować komukolwiek realną ochronę. Z całym szacunkiem dla potencjału naszego zachodniego sąsiada, ale w zderzeniu z siłą Izraela nie sądzę, by był zdolny stawiać mu czoło więcej niż jeden dzień”[9] Jaki sens ma w ogóle porównywanie Niemiec i Izraela? Z jednej strony mamy gospodarczą potęgę, a z drugiej małe państwo, zagrożone ze wszystkich stron. Kaczyńskiego ocena możliwości Izraela zatrzymała się chyba gdzieś na roku 1967, gdy była wojna sześciodniowa, bo ostatnio to przecież armia Izraela radzi sobie mocno średnio. Wystarczy przypomnieć II wojnę w Libanie w roku 2006, gdzie armia Izraela, rzucając doborowe jednostki jak np. brygadę Golani, nie zdołała pokonać improwizowanych sił partii Hezbollah i poniosła duże straty. I nie jest to tylko moja opinia, ale tak stwierdziła komisja powołana przez rząd izraelski: „Paramilitarna organizacja złożona z kilku tysięcy ludzi stawiała opór, przez kilka tygodni, najsilniejszej armii na Bliskim Wschodzie, która cieszyła się pełnym panowaniem w powietrzu oraz przewagą liczebną i technologiczną”. Ale Jarosław Kaczyński oczywiście wie lepiej.

    Te działania, a raczej stwarzanie pozorów, że Polska posiada bardzo dobre relacje z Izraelem trwały cały czas i nie ma chyba nawet potrzeby przedstawiania kolejnych zdarzeń, które te polskie zabiegi dokumentują. Ostatnim takim mocnym akordem w tej wielkiej gamie działań, były peany na cześć Izraela wygłoszone przez Jarosława Kaczyńskiego podczas ceremonii wręczenia nagrody im. Antoniny i Jana Żabińskich w warszawskim ZOO we wrześniu 2017 r. Mówił tam o Izraelu: „Jest państwem na swój sposób wielkim. Tą wielkość musimy traktować jako dowód siły ducha, ale także jako dowód, że nad nami jest siła wyższa, która o wszystkim decyduje, bo bez niej Izrael nie mógłby istnieć. To cud naszych czasów.”[10] Wychwalał także fundację From The Depth założoną i prowadzoną przez byłego sierżanta armii izraelskiej Jonnego Danielsa. I faktycznie ten człowiek, tej rangi, wystarczył aby obsłużyć całą obecną polską elitą władzy razem z jej błędnymi wyobrażeniami, urojeniami i życzeniami odnośnie relacji polsko-żydowskich. Podkreśleniem wyjątkowej rangi, jaką rządząca partia PiS przykłada do relacji z Izraelem jest to, że w Polsko-Izraelskiej Grupie Parlamentarnej na 123 członków tylko dwóch nie należy do PiS. [11]

    Aż w końcu nadszedł czas prawdy i z powodu uchwalenia ustawy o IPN, bądź też wykorzystując tylko tę sprawę, Izrael doprowadził do kompletnej zapaści w stosunkach z Polską i ostatecznie dobrą oceną obecnego stanu tych stosunków jest stwierdzenie izraelskiego prezydenta, że „mamy również niezgodę, głęboką niezgodę”. Znowu obudziliśmy się z bardzo długiego snu i znowu z ręką w nocniku.

    Tak się skończyły nierealne marzenia Kaczyńskich o sojuszu z Izraelem.

    Stanisław Lewicki

    https://www.polishclub.org/2018/05/31/jak-kaczynscy-sojusz-z-izraelem-budowali/
  • Dobre plus 5*
    pozdr
  • @MacGregor 14:39:10
    Gdyby podobne teksty dotyczyły Stalina, lub Putina - to już by mnie totalnie zminusowali.
  • @Talbot 15:33:35
    "Gdyby podobne teksty dotyczyły Stalina, lub Putina - to już by mnie totalnie zminusowali"

    - wcale nie - ja naprawdę nie jestem agentem Putina ani go nie kocham; jest to bandycki szef bandyckiego państwa. Tyle że i USA i Niemcy i Izrael to tacy sami jak nie więksi bandyci, Chiny tak samo.

    Dlatego musimy umiejśtnie między nimi grać,a nie walczyć z jednym bandytą na rzecz drugiego, a oni potem poza naszymi plecami sie dogadają

    pozdr
  • @MacGregor 17:05:36
    ///ja naprawdę nie jestem agentem Putina ani go nie kocham jest to bandycki szef bandyckiego państwa.//

    8-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • Churchill = Church Hill = Kościelne Wzgórze. Pełna nazwa "Templar House of Church Hill"
    .

    https://ahuwahzeus583992924.wordpress.com/2018/02/12/templar-house-of-church-hill/

    https://ahuwahzeus583992924.files.wordpress.com/2018/02/coat_of_arms_of_the_duke_of_marlborough.png
    https://ahuwahzeus583992924.files.wordpress.com/2018/02/flag_of_wales-svg.png



    .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY