Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
725 postów 6048 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Protokoły Mędrców Syjonu.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poszukiwanie źródeł. (Część I.)

 

Widzisz więc… świat jest rządzony przez całkiem inne osoby
niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis

 

Disraeli przynosi królowej Wiktorii cesarską koronę Indii.
Foto: pl.wikipedia.org

Angielski mąż stanu lord Beaconsfield Beniamin Disraeli (1804-1881) wydatnie wpływał na angielską politykę kolonialną. Na kongresie berlińskim w 1878 r. głownie dzięki jego stanowisku zmodyfikowano warunki pokoju w St. Stefano, ograniczając wpływy Rosji na Bałkanach. Jego ojciec Isaak Disraeli był angielskim historykiem literatury i był synem przybyłego w 1748 r. do Anglii kupca weneckiego pochodzenia żydowskiego. Isaak Disraeli wyjaśniając synowi Beniaminowi wydarzenia polityczne w świecie w zakończeniu powiedział:

Widzisz więc… świat jest rządzony przez całkiem inne osoby niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis”.

Disraeli pisał: „Wpływ Żydów dostrzec można w rozpowszechnianym ostatnio w Europie destruktywnym nurcie… Sekretne stowarzyszenia… tworzą rządy tymczasowe, zaś ludzi rasy żydowskiej odnajdujemy na czele każdego z nich. Lud Boży współpracuje z ateistami, najzręczniejsi w kumulacji kapitału łączą się z komunistami; szczególna i wybrana rasa podaję rękę wszelkim szumowinom i niższym kastom Europy; a wszystko dlatego, że pragną zniszczyć niewdzięczne chrześcijaństwo, które nawet nazwę swoją im zawdzięcza…” („Zadania chwili obecnej”, w polskim tłumaczeniu Stanisława Grabińskiego, Poznań 1920).

Beaconsfield Beniamin Disraeli prowadził imperialistyczną politykę zagraniczną, wykupując większość udziałów w Kanale Sueskim i doprowadzając do objęcia bezpośredniej władzy nad Indiami przez królową Wiktorię.

 

 

WłodzimierzSołowjow: „Krótka opowieść o Antychryście”

 

„Protokoły mędrców Syjonu” uchodzące za tajne żydowskie plany zapanowania nad światem, stały się powszechnie znane po roku 1905. W tym to roku uczeń Włodzimierza Sołowjowa, mistyk Siergiej Nilus opublikował książkę „Wielkie w małym – Antychryst jako bliska możliwość polityczna”, do której dołączył aneks z „Protokółami mędrców Syjonu”.

Włodzimierz Sołowjow (1853-1900) rosyjski poeta, filozof, pisarz i mistyk, opublikował „Krótką opowieść o Antychryście” (Włodzimierz Sołowjow, „Krótka opowieść o Antychryście” tłum. Grzegorz Przebinda, Miesięcznik Znak, nr 384-385, Kraków 1986). Wzbudziła ona duże zainteresowanie wśród intelektualistów na Zachodzie. Utworu tego nie wolno bagatelizować, gdyż wszystko wskazuje na to, że jest to scenariusz wydarzeń, które już nastąpiły, i które dopiero nastąpią, a mianowicie:

– Stany Zjednoczone Europy, które według Sołowjowa powstaną w XXI w. Unia Europejska jest przejściowa tak jak i EWG. Celem są Stany Zjednoczone Europy.

– frankomasoni. Nazwą tą można określić lożę masońską Wielki Wschód Francji, która istotnie wpływa na UE i Traktat Reformujący UE.

– rządy Antychrysta. Dojście Hitlera do władzy. Przez wielu został nazwany Antychrystem. „Mein Kampf” (niem. „Moja walka”) – książka napisana przez Adolfa Hitlera podczas jego pobytu w więzieniu w Landsbergu na początku lat dwudziestych XX wieku i opublikowana w 1925 (I część) i 1927 (II część). Jednak wg Sołowjowa Antychryst będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych Europy i całego świata.

– powstanie państwa Izrael.

– Japończycy przyjęli materialne formy europejskiej kultury

– rząd światowy nazywany jest przez Sołowjowa „Comite permanent universal”. Rząd światowy o nazwie „Klub 300” lub „Komitet 300” powstał na początku XX w. Celem jest jeden rząd w ramach New Word Order.

– wpływ masonerii na Europę i świat.

– udział Żydów w masonerii

– uczestniczenie Żydów w tajnych organizacjach, by ustanowić światowe panowanie Izraela oraz w przyjście Mesjasza.

Książka Siergieja Nilusa z 1912 zawierająca tekst Protokołów.
Foto: pl.wikipedia.org

Utwór ten sam Sołowjow uważał za genialny, z tym poglądem zgodziło się później wielu badaczy, którzy twierdzą, ze przesłanie Sołowjowa nie jest „wątpliwej jakości”. Dla wielu z nich utwory Sołowjowa mają wagę testamentu.Sołowjow opisuje nadejścia Antychrysta, a „Protokóły Mędrców Syjonu” mają przygotować świat na przyjście żydowskiego Mesjasza i ustanowieniu światowego panowania Izraela. Są tam takie zdania: „Król Izraela stanie się prawdziwym papieżem świata”, „… Umocnimy dynastię króla Dawida”, „… Kilku członków plemienia Dawidowego będzie przygotowywać królów i ich następców”, „… Tylko nasz monarcha oraz trzej, którzy go wtajemniczyli, będą znali przyszłość”. „Podporą świata w osobie Władcy Świata, który pochodzi ze świętego nasienia Dawidowego…”.

W Rosji pod koniec XIX w rosło niezadowolenie społeczne, które było podsycane, i nasilały się strajki. Wzrost niezadowolenia społecznego przyczynił się do eskalacji działań terrorystycznych, których skutkiem był dokonany zamach na cara Aleksandra w 1881 r.

Przeciw wpływom Rosji na Dalekim Wschodzie, Anglia w 1902 r. zawiązała sojusz z Japonią, co doprowadziło w 1904 r. do wojny rosyjsko-japońskiej. W zawartym pokoju w Portsmouth 5 września 1905 r. Rosja zobowiązała się do odstąpienia Japonii część Sachalina i opuszczenia Mandżurii. Te niepowodzenia wojenne wzmogły w Rosji nastroje rewolucyjne. Wydarzenia w Petersburgu w 1905 r., kiedy to wojsko spacyfikowało zorganizowaną przez rewolucjonistów manifestację, zapoczątkowały rewolucję 1905-1907. 30 października 1905 r. car Mikołaj II ogłosił zasady konstytucji. Jednak rewolucjoniści nie zadawalając się tym proklamowali strajk generalny. Zwołana w 1906 r. pierwsza Duma została po kilku miesiącach rozwiązana. Rządy objął Stołypin i rozwiązał druga Dumę w 1907 r. Dopiero wybrana trzecia Duma składała się w większości ze zwolenników rządu. Stołypin ograniczył wolność prasy, a wobec rewolucjonistów zastosował bezwzględne represje.

Za sprawą „Protokołów Mędrców Syjonu” niezadowolenie społeczne było kierowane przeciwko Żydom i w końcu doprowadziło ono do pogromów na nich. W rezultacie ponad 2 mln. Żydów zostało zmuszonych do opuszczenia Rosji. Nie zmieniło to jednak losu Rosji i carskiej rodziny, gdyż w 1917 r. wybuchła tam jedna z najbardziej krwawych rewolucji w dziejach świata. Udział w jej rozpętaniu miało Towarzystwo Fabiańskie.

Encyklopedia Britannica opisuje protokóły jako „sfałszowany dokument”, który służył za pretekst i uzasadnienie antysemityzmu na początku XX wieku. „Protokoły….” są w tym sensie fałszywe, że nie zostały napisane przez Żydów, ale przez tajną Radę Mędrców Wielkie Brytanii.

 

 

Towarzystwo Fabiańskie

 

W czasie, kiedy ukazały się „Protokóły mędrców Syjonu” w Europie istniały już dość dobrze zorganizowane loże masońskie o celach politycznych i religijnych, które były ze soba powiązane. W Anglii teorie socjalistyczne szerzyło towarzystwo intelektualistów, które zostało założone przez Bernarda Shaw’a i Sidneya i Beatrice Webb w 1884 r. pod nazwą Towarzystwo Fabiańskie (Fabian Society). Nazwa pochodzi od rzymskiego konsula, dwukrotnego dyktatora Fabiusa cunctatora (zwlekającego). W drugiej wojnie punickiej unikał walnej bitwy z Hanibalem. W 209 r. przed ur. Chrystusa zdobył Tarent. Towarzystwo Fabiańskie dążyło do powolnego przejścia własności rolnej i całej produkcji w ręce państwa. Bernard Shaw, który głosił ochronę zwierząt, wegetarianizm, pacyfizm, w 1925 r. otrzymał Nagrodę Nobla. Do Towarzystwa Fabiańskiego należało wielu okultystów, którzy byli członkami lóż masońskich, i tak np. Herbert Burrows był członkiem okultystycznego bractwa Stella Matutina, Angielskiego Towarzystwa Różokrzyżowców i Partii Pracy. Towarzystwo Fabiańskie jest jednym z najbardziej wpływowych politycznie organizacji na świecie.

Wykuwanie świata lub tworzenie świata na nowo przez Towarzystwo Fabiańskie. Słynny symboliczny witraż w siedzibie Towarzystwa Fabiańskiego. Napis brzmi: „niech będzie bliżej pożądania serca”, w odniesieniu do dwóch postaci uderzających młotem w kulę ziemską. Wilk w owczej skórze jest bezczelnie umieszczony między nimi, prawie jakby chciał powiedzieć: „zobacz, jak bezczelnie możemy sobie na to pozwolić”. Foto: sagaciousnewsnetwork.com

Sekretnym celem Towarzystwa Fabiańskiego było stworzenie bezbożnego, bezklasowego, socjalistycznego społeczeństwa, które było poświęcone ostatecznemu zwycięstwu socjalizmu, co naprawdę oznaczało – komunizm.Takim państwem był ZSRR. Towarzystwo odegrało istotną rolę w zaprowadzeniu w Rosji i Europie Środkowej komunizmu. W 1931 r. Bernard Shaw był uroczyście witany w Moskwie. Do Towarzystwa Fabiańskiego należeli zarówno zwolennicy kolektywizmu jak i zwolennicy ustroju feudalnego. Po pierwszej wojnie światowej członkami zakonu w Niemczech byli naziści. Dokumenty towarzystwa są utajnione, a osoby, które się interesują giną w niewyjaśnionych okolicznościach.

Członkowie Towarzystwa Fabiańskiego pracowali nad nowym porządkiem świata, indoktrynując młodych uczonych, którzy ostatecznie osiągnęli władzę na różnych stanowiskach politycznych na całym świecie; infiltrując instytucje edukacyjne („Jeden z najlepszych agentów naszych we Francji, mianowicie Bourgeois, ogłosił już nowy program wychowania poglądowego”, „Protokóły Mędrców Syjonu”, wyklad XVI, pkt 8), agencje rządowe i partie polityczne. Ich strategię nazwano „doktryną nieuchronności gradualizmu”, co oznaczało, że ich cele będą stopniowo osiągane. Tak stopniowe, że nikt nie zauważy, ani „bez naruszenia ciągłości lub nagłej zmiany całego problemu społecznego”. Stąd w nazwie Fabian Society „zwlekający”. Sekretem była ewolucja, a nie rewolucja, lub to, co Webb nazwał „przenikaniem”. Shaw (którego kochanka, Florence Farr, była kapłanką w Zakonie Złotego Brzasku), ujawnił, że ich celem było osiągnięcie poprzez „ukrycie, intrygę, subwersję i oszustwo polegające na tym, by nigdy nie nazywać socjalizmu swoim właściwym imieniem”.

Dlatego symbolami Towarzystwa Fabiańskiego jest żółw oraz wilk w owczej skórze. Są wilkami, a udają owce. Globalną politykę robią Żydami. Tak właśnie narodziły się operacje fałszywej flagi. Ważnym symbole jest też słynny witraż, który znajduje się w siedzibie Towarzystwa Fabiańskiego. Przedstawia wykuwanie świata lub tworzenia świata na nowo przez Towarzystwo Fabiańskie. Napis brzmi: „niech będzie bliżej pożądania serca”, w odniesieniu do dwóch postaci uderzających młotem w kulę ziemską. Wilk w owczej skórze jest bezczelnie umieszczony między nimi, prawie jakby chciał powiedzieć: „zobacz, jak bezczelnie możemy sobie na to pozwolić”. Towarzystwo Fabiańskie prowadzi również politykę eugeniczną.

George Orwell (1903-1950), prawdziwe nazwisko Eric Arthur Blair, kształcił się w Eton College, znanym ośrodku edukacyjnym Iluminatów, gdzie wtajemniczonych było aż 19 brytyjskich premierów, w tym David Cameron. W Eton Orwell poznał Aldousa Huxleya, i zostali przyjaciółmi na całe życie. Huxley przedstawił Orwella członkom Towarzystwa Fabiańskiego. Na stulecie istnienia Towarzystwa George Orwell napisał książkę „Rok 1984”. Przyjmuje się, że powieść jest fikcją, ale w rzeczywistości opisuje ustanowienie panowania nad światem przez Fabian Society. Orwell poznał gruntownie program i cele Towarzystwa. Dlatego Towarzystwo posiada prawa autorskie do tej książki do co najmniej 2025 r. (//www.sagaciousnewsnetwork.com/george-orwell-the-fabian-society-and-1984/).

Orwell w 1936 roku brał udział w rewolucji w Hiszpanii, gdzie został członkiem hiszpańskiej partii komunistycznej i walczył w szeregach POUM (Robotniczej Partii Zjednoczenia Marksistowskiego), później w przybyłych z Anglii oddziałach ochotników wystawionych przez brytyjską Independent Latour Party. Po powrocie do Anglii w lecie 1938 roku wstąpił do Niezależnej Partii Pracy. Orwell był rewizjonistą, czyli wyznawcą pism młodego Marksa, który obecnie panuje.

W 1932 r. Aldous Huxley (1894-1963), angielski powieściopisarz, nowelista, eseista, poeta. napisał powieść „Nowy wspaniały świat”. Autor w powieści ukazał Republikę Świata, gdzie wyhodowano idealnych robotników. Zostali przygotowani psychicznie i fizycznie do pełnienia określonej roli w społeczeństwie, nie mają wygórowanych wymagań, są zadowoleni ze swojej pracy. Aby nie mieli wyższych potrzeb celowo obniża się ich poziom umysłowy dostosowując go do minimalnych wymagań mechanicznej, odtwórczej pracy. Stanowią idealne społeczeństwo, gdyż nie strajkują, nie żądają podwyżki, nie intrygują w celu uzyskania awansu. Natomiast są uzależnieni od somy, narkotyku, której dawka uśmierza ewentualne niepokoje. Prawdopodobnie również opisał panowanie Fabian Society nad światem.

Aldous Huxley (1894-1963) był propagatorem użytkowania środków psychoaktywnych, z których meskalinie i LSD-25, poświęcił wiele czasu bezpośrednich badań. Swoje doświadczenia narkotyczne opisał w esejach. Od 1939 r. aż do śmierci był członkiem stowarzyszenia Vedanta Society of Southern California, z siedzibą w Hollywood, które zostało założone w 1930 roku przez Swami Prabhavananda (1893-1976), indyjskiego filozofa, mnicha z zakonu Ramakrishna. Stąd Huxley wiedział co to jest soma. W mitologii indyjskiej soma jest podniecającym napojem życia, płynem, który wywołuje wewnętrzny żar w pijącym. Soma jest wytwarzana z pewnej rośliny. Ktoś, kto napił się somy, mówi: „Jak gwałtowne wiatry, łyki, które wypiłem, poniosły mnie daleko. Jak szybkie konie porywają wóz, tak owe łyki podnieciły mnie. W swej potędze przewyższam niebo, przewyższam także tę śmiertelną ziemię!”.

 

 

Cecil Rhodes

 

5 lutego 1891 r. Cecil Rhodes założył Stowarzyszenie „Okrągły Stół” („Round Table”) Był jednym z najbardziej konsekwentnych bojowników imperializmu angielskiego. Cały swój majątek przeznaczył na urzeczywistnienie panowania brytyjskiego nad światem.

Już w 1873 r. Cecil Rhodes stwierdził:

Idea lśniąca i tańcząca przed oczyma jak migający ognik w końcu ułożyła się w plan: dlaczego nie powinniśmy tworzyć tajnego stowarzyszenia z jednym tylko przedmiotem wspierania imperium brytyjskiego i sprowadzania całego niecywilizowanego świata pod rządami brytyjskimi o odzyskanie Stanów Zjednoczonych, o powstanie rasy anglosaskiej, i jednego Imperium” (Cecil Rhodes, „Wyznania wiary”). Cecil Rhodes dążył do zjednoczenia świata, i pragnął wprowadzić „cały niecywilizowany świat pod panowanie brytyjskie”.

Zwolennicy Rhodesa przy współpracy Towarzystwa Fabiańskiego dotarli do prestiżowych instytucji na uniwersytetach Oxford i Cambridge tak, że Clifford Allen, przyszły szef Partii Pracy myślał o utworzeniu federacji uniwersytetów socjalistycznych. Najważniejszym przedsięwzięciem „Okrągłego Stołu” było założenie w 1894 roku „London School of Economics”, która otrzymywała pomoc finansową od żydowskiego międzynarodowego bankiera Ernesta Cassela, byłego dyrektora Jacoba Schiffa i Khun-Loeb z Nowego Jorku i innych, którzy finansowali rewolucję bolszewicką w 1917 roku. London School of Economics jest najbardziej marksistowską szkołą w Anglii. Jeden z jej dyrektorów Raif Dahrendorf (1929-2009), był sympatykiem marksizmu, oraz członkiem Klubu Bildelberg.

Około siedmiu lat przed organizacją Okrągłego Stołu, Herbert George Wells (członek Towarzystwa Fabiańskiego) wyjaśnił strategię, dzięki której arystokratyczna masoneria angielska osiągnie swój cel światowego panowania. Nazwał to „otwartą konspiracją” w przeciwieństwie do zamkniętego lub tajnego spisku francuskiej masonerii.

O Towarzystwie Fabiańskim na portalu //www.polishclub.org/2018/04/03/polityka-zagraniczna-polski-prowadzona-interesie-narodowym-czesc-ii/.

 

 

Towarzystwo Teozoficzne

 

Henry Steel Olcott. Foto: en.wikipedia.org

W rozpowszechnianiu doktryn okultystycznych w Europie dużą rolę odegrała światowa organizacja teozofów. Doktryny te opierały się zasadniczo na Kabale i gnozie i były oferowane w rozmaitych formach takich jak choćby astrologia, alchemia, czy też religie wschodnie. Niemieckie Towarzystwo Teozoficzne powstało w 1896 roku jako filia Międzynarodowego Bractwa Teozoficznego, które zostało założone w 1875 roku w Nowym Jorku. Wkrótce ruch ten stał się bardziej spójny będąc wspierany przez dziesięć lokalnych teozoficznych i około trzydzieści mniejszych kół na terenie całych Niemiec i Austrii.

W 1875 r. w Nowym Jorku zostało założone Towarzystwo Teozoficzne przez płk Henry Steela Olcotta (1832-1907), który przeszedł na buddyzm, i Helenę Bławatską (1831–1891). Propagowało hinduizm jako jedną z głównych religii światowych i „matkę” innych religii. Bławatska kilkanaście lat przebywała w Tybecie, gdzie została wtajemniczona. Olcott poznał Bławatską w Vermont, na farmie braci Eddy, najsłynniejszych mediów materializujących w USA. O założeniu i rozwoju towarzystwa pisała następująco:

Helena Petrovna Bławatska, Henry Steel Olcott i Damodar Mavalankar na Kongresie Teozoficznym w Bombaju w 1881 r. Foto. en.wikipedia.org

„Olcott organizuje teraz w Nowym Jorku Towarzystwo Teozoficzne. W jego skład wejdą, najogólniej, uczeni okultyści, kabaliści, filozofowie XIX- wiecznego hermetyzmu oraz antykwariusze – entuzjaści i egiptolodzy. Chcemy dokonać eksperymentalnego porównania między spirytyzmem a magią starożytnych, podążając za wskazaniami Kabały, zarówno żydowskiej, jak i egipskiej. Od lat studiowałam hermetyczną filozofię w teorii i praktyce, i z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że spirytyzm w swoich fizycznych manifestacjach to nic innego jak Pyton starożytnych albo światło gwiezdne lub astralne Paracelsusa, czy nieuchwytny eter, który Reichenbach nazywa Od…”.

Annie Besant, Henry Steel Olcott i William Quan Judge, Londyn 1891. Foto: commons.wikimedia.org

Światło astralne Paracelsusa to rodzaj substancji myślowej, stanowiącej „prawdziwy świat”, dla którego świat fizyczny jest jedynie odbiciem. Teoria o świetle astralnym jest punktem wyjścia platońskiej teorii o poznaniu.

Portret Annie Besant (1847-1933), feministki i teozofki. Foto: en.wikipedia.org

Według wyznawców teozofia to „boska mądrość” lub „mądrość bogów”. Termin ten stosuje się często dla oznaczenia filozoficznej tradycji – czy raczej splotu tradycji wzajemnie powiązanych – której europejscy przedstawiciele to Pitagoras, Platon i Szymon Mag, Plotyn i Mistrz Eckhart, Mikołaj z Kuzy, Paracelsus i Giordano Bruno, Jakub Bohme i F. Schelling. Teozofia to również jeden z głównych nurtów myśli indyjskiej, bliskie są jej chiński taoizm i muzułmański sufizm. Wspólny dla wszystkich tych tradycji jest nacisk na doświadczenie mistyczne, odsłaniające przed człowiekiem głębszą rzeczywistość duchową; dalej ezoteryczny, dostępny tylko dla wtajemniczonych charakter doktryny; fascynacja zjawiskami okultystycznymi, niezwykłymi mocami uzyskiwanymi w miarę osiągania kolejnych stopni rozwoju duchowego; wreszcie ontologiczny monizm: duchowa rzeczywistość dostępna w doświadczeniu mistycznym okazuje się, koniec końców, rzeczywistością jedyną.

Helena Bławatska. Foto: en.wikipedia.org

Bławatska szkoliła adeptów wiedzy magicznej w Anglii, Francji i Niemczech. Swą inicjację zawdzięcza słynnemu magowi Eliphasowi Leviemu. Z pomocą doktora Wilhelma Hubbe-Schleidena założyła w roku 1884 oddział Towarzystwa Teozoficznego, bardzo potężny, który najaktywniej działać będzie w Niemczech w 1919 roku. To centrum okultyzmu miało swoją siedzibę w Lipsku.

Po śmierci Olcotta, Annie Besant, angielska teozofka, feministka, pisarka, została w czerwcu 1907 roku przywódczynią Towarzystwa Teozoficznego. Była drugą przywódczynią Towarzystwa Teozoficznego po Helenie Bławatskiej. Annie Besant (1847-1933) w 1907 roku donosiła, że z Charlesem Websterem Leadbeaterem uzyskali czwarte Wtajemniczenie, stając na progu boskości. Opiekę nad Towarzystwem sprawowali żyjący w Tybecie Mistrz Koot Hoomi i Mistrz Morya. Członkowie towarzystwa otrzymywali stosowne wskazówki i polecenia zarówno dla siebie, jak i dla Towarzystwa. Co pewien czas Mistrzowie udzielali uczniom kolejnych Wtajemniczeń, z których ostatnie, piąte, oznaczało osiągnięcie boskości.

Annie Besant była również członkiem założycielem Towarzystwa Fabiańskiego. Tak oto przenikało się Towarzystwo Fabiańskie z Towarzystwem Teozoficznym, ale to Towarzystwo Fabiańskie miało duży wpływ na ideologię i rozwój Towarzystwa Teozoficznego.

Godło Towarzystwa Teozoficznego. [Foto: en.wikipedia.org.] Zawiera siedem symboli o szczególnym znaczeniu dla symboliki Towarzystwa: 1) motto Towarzystwa; 2) wąż gryzący swój ogon (ouroboros); 3) swastyka; 4) Gwiazda Dawida; 5) krzyż egipski Ankh; 6) szpilki Towarzystwa, złożone z cruxansaty i węża splecione tworząc razem „T.S.”, 7) Om (lub aum). Pieczęć Towarzystwa zawiera wszystkie te symbole, z wyjątkiem aum, i w ten sposób zawiera w formie symbolicznej doktryny, których przestrzegają jej członkowie. We francuskim symbolu jest jeszcze napis: „Nie ma religii wyższej niż prawda”.
Annie Besant i Charles Webster Leadbeater (1847-1934), uważany powszechnie za jasnowidza, pisarza i mówcę, przygotowywali przyjście Maitreji na świat. To on odkrył chłopca, w którego ciele miał się objawić światu Maitreja.

 

 

Teozofowie w Niemczech

 

Do Towarzystwa Teozoficznego należała Martha Kunzel, która należała do ścisłego grona Hitlera, inicjatorka New Age A.A. Bailey, Rudolf Steiner (1861-1925), sekretarz generalny niemieckiej sekcji Towarzystwa Teozoficznego, założyciel w Niemczech Towarzystwa Antropozofizycznego, obok A.A. Bailey był inicjatorem New Age i wywarł ogromny wpływ na jego kształt, oraz Lanz von Liebefels. Towarzystwo Teozoficzne przyciągało do siebie Anglików, z których najważniejszym był Alfred Percy Sinnet (1840-1921) oraz wielu Hindusów, którym schlebiało zainteresowanie Zachodu religią i filozofią Indii.

Houston Stewart Chamberlain. Foto: pl.wikipedia.org

Największy wpływ miała Bławatska na urodzonego w Anglii, a później naturalizowanego w Niemczech Houstona Stewarta Chamberlaina (1855-1927), który był uczonym i filozofem niemieckim pochodzenia brytyjskiego, synem brytyjskiego admirała, zięciem Richarda Wagnera. Wierzył on, że germański umysł musi poprowadzić ludy aryjskie ku rasowej supremacji i panowaniu nad światem. Traktował on mistycyzm jako najważniejszy przejaw aryjskiego ducha. Pisał on, że każdy mistyk , chcąc nie chcąc, jest urodzonym antysemitą. Pisma Chamberlaina były natchnieniem dla Hitlera i odwrotnie, gdyż Chamberlain wierzył, że to Hitler jest boską osobą, która poprowadzi ludy aryjskie ku rasowej supremacji i panowaniu nad światem. Istnieje korespondencja między Chamberlainem a Hitlerem. Oto list napisany w 1923 r. do Hitlera:

„Masz wielkie rzeczy do zrobienia… Niczego się nie zdziała, dopóki rządzi system parlamentarny; Bóg wie, że Niemcy nie maja w sobie skry talentu do tego systemu. Uważam jego istnienie za największe nieszczęście, ponieważ za każdym razem prowadzi nas on tylko w bagno, w którym pogrążają się wszystkie plany odrodzenia i wydźwignięcia Ojczyzny. Moja wiara w Niemców nie osłabła nawet na chwilę, ale moje nadzieje, muszę to wyznać, upadły nisko. Jednym posunięciem odmieniłeś stan mojej duszy. To, że w godzinie największej potrzeby Niemcy zrodziły Hitlera, dowodzi ich żywotności, tak jak i siła wpływu, która z niego emanuje, bowiem te dwie rzeczy, osobowość i wpływ, idą ze sobą w parze… Niech Bóg cię chroni!” (Francis King, „Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej”, Wydawnictwo Axis, Poznań 1996).

W Niemczech parlament był jednoizbowy (Reichstag). Po dojściu Hitlera do władzy parlament miał władze wykonawczą, która jednak wobec szerokich uprawnień rządu, nie przedstawiała większego znaczenia. Rada Związkowa została rozwiązana. Rząd jednoczył w swych rękach władzę ustawodawczą i wykonawczą. Ustawa z dnia 24 marca 1933 r., uchwalona przez sejm Rzeszy, upoważniała rząd do wydawania z mocą ustawy wszystkich zarządzeń, jakie uzna za stosowne. Tak więc sugestie Chamberlaina dotyczące systemu parlamentarnego, Hitler wykonał.

Chamberlain był antysemitą. Jego nauki wywarły duży wpływ na niemieckojęzycznych intelektualistów i rasistowskich okultystów. Jednym z wielu był Lanz von Liebefels, który w 1894 r. założył tajną organizację Zakon Nowych Templariuszy. Zakon szerzył nienawiść do Słowian i Żydów. Osobiście wtajemniczał Hitlera. W liście do jednego z wtajemniczonych członków Zakonu Nowych Templariuszy pisał:

Hitler jest jednym z naszych uczniów… pewnego dnia przekonasz się, że on, a poprzez niego i my, odniesiemy zwycięstwo i i zapoczątkuje ruch, który sprawi, że świat zadrży…” (Francis King, „Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej”, Wydawnictwo Axis, Poznań 1996).

Od 1905 wydawał pismo „Ostara”, w którym publikował antysemickie i volkistowskie teorie. Wydano około 100 numerów. Hitler (posiadacz w latach 1910-1913 kolekcji około 50 szt. pisma „Ostara”) już w 1909 roku skontaktował się z Lanzem i poprosił go o kilka starych numerów.

Ulubionym astrologiem Hitlera była Elsbeth Ebertin (1880-1944). W 1923 r. sporządziła ona horoskop dla Adolfa Hitlera na podstawie jego daty urodzenia 20 kwietnia 1889 r. Przewidziała pucz monachijski z dnia 8 listopada 1923. W 1935 roku Ebertin wysłała kwiaty i zbiór wierszy Hitlerowi z osobistą dedykacją. Napisała:

„Na urodziny mojego wodza, bukiet kwiatów i zbiór wierszy niemieckich poetów, w szacunku i wierności, Elsbeth Ebertin, Weinsberg, Heilbronn, 1935”.

Dr Georg Lanz von Liebenfels, który wywarł bardzo istotny wpływ na Hitlera, zmarł w 1954 r. W Szwajcarii w piśmie „E.O.L. Mitteilungsblatt” wydawanym przez komunę Thelema w dniu 9 czerwca 1954 r. ukazała się następująca notatka pośmiertna:

„Niech śmierć będzie uczczona wraz z ogniem, życiem i wodą (Liber Al). 22 kwietnia 1954 r. o 3 rano, dr Georg LANZ von LIEBENFELS, światły przykład niezłomnej wiary i najwyższej cnoty, przekroczył w pokoju Wielką Granicę. Wszyscy, którzy go znali, zachowują go w drogiej pamięci. Jego pośmiertne szczątki spoczną w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Penzing. Wiedeń XIV, 28-go dnia tego miesiąca” (Mircea Eliade, „Świętojańskie żniwo. Pamiętniki (1937-1960)”, Kraków 1991, Oficyna Literacka).

 

 

Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku

 

Po koniec w 1887 r. został założony Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku (Hermetic Order of the Golden Dawn). Jego założycielami byli: MacGregor Mathers, William Robert Woodman, Samuel Liddell, William Wynn Wescott. Eliphas Lévi Zahed (1810-1875) wywarł głęboki wpływ na magię tego zakonu. W latach dwudziestych XX w. przywódcą tej tajnej organizacji był laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1925 r. Anglik William Butler Yeats, który wcześniej należał do bractwa Stella Matutina. Do Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku należało wielu przedstawicieli ówczesnej elity intelektualnej. William Butler Yeats był zwolennikiem feudalizmu i z pełnym przekonaniem pisał:

… arystokratyczna cywilizacja w swej najdoskonalszej formie, hierarchiczna w każdym szczególe, petenci tłoczący się o świcie u drzwi wielkich ludzi, wielkie bogactwa w nielicznych rękach, a wszystko zależy od niewielu, aż po samego Władcę, który odpowiada tylko przed Bogiem, a wszędzie na Dworze, w rodzinie, nierówność stanowi prawo” (Francis King, „Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej”, Wydawnictwo Axis, Poznań 1996).

Angielski okultysta Aleister Crowley ( ur. W 1875 r.) założył sektę religijną Gnostycki Kościół „Thelma”. Był synem angielskiego piwowara. Odrzucił surowe ewangelickie normy, w których został wychowany, i upodobał sobie alkohol i narkotyki. Później został okultystą. W 1898 r. wstąpił do Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku. Członkowie tego zakonu oddawali cześć bóstwom egipskim i praktykowali rytualną deflorację dziewcząt.

W 1903 r. spędził on jedną noc we wnętrzu piramidy Cheopsa w Komorze Króla. Później twierdził, że po odczytaniu mistycznej formuły oblał go strumień liliowego światła („Tajemnica piramidy Cheopsa”, Faktor, nr 5, 1998).

W 1914 r. objął przewodnictwo niemieckiej sekty okultystycznej o nazwie Ordo Templi Orientus i wraz ze swoimi wyznawcami oddawał się sodomii oraz krwawym rytuałom. Uważał się za „wysłannika Pana Wszechświata”. Doktryna Gnostyckiego Kościoła jest wyłożona w „Księdze Praw” (Liber Al), która została napisana przez Crowleya, a została mu podyktowana przez ducha zwanego Aiwss, tak utrzymywał i w to wierzył autor. Crowley twierdził, że naród, którego przywódcy zaakceptują „Księgę Praw” zapanuje nad światem. Marthe Kunzel, teozofka, zaprzyjaźniona wcześnie z Bławatską, jeden egzemplarz „Księgi Praw” z komentarzem przesłała Hitlerowi. Crowley utrzymywał, że Hitler często cytował lub przynajmniej parafrazował „Księgę Praw”. Założyciel tej religijno-okultystycznej sekty został nazwany „satanicznym okultystą”, a on sam nazywał siebie i sektę „Bestią 666”.

Crowley wyrósł w stowarzyszeniu różokrzyżowców „Hermetycznym Zakonie Złotego Brzasku”. Pomysł powołania do życia tego stowarzyszenia powstał w kręgu londyńskich teozofów. Został założony w 1887 r. między innymi przez londyńskiego wolnomularza Williama Wynna Westcotta, który był magiem ceremonialnym, teozofem i masonem. Zakon utrzymywał także ścisłe stosunki z Iluminatami niemieckimi, zaś Crowley po swojej inicjacji w 1898 roku szybko awansował w hierarchii kolejnych wtajemniczeń. Niedługo potem założył on własny magiczny zakon „Argentium Astrum” (Srebrna Gwiazda) i wydawał magazyn „Equinox”. Crowley nawiązał również kontakt z działającym w Niemczech kolejnym tworem Illuminatów: „Braterstwem Światła” znanym pod ezoteryczną nazwą „Zakonu Świątyni Wschodu” („Ordo Templi Orientis”, O.T.O), a wkrótce potem zostaje mianowany przywódcą brytyjskiej filii O.T.O. zwanej „Mysteria Mystica Maxima”.

Siedzibą sekty jest opactwo Thelema, które znajduje się w pobliżu miasteczka Stein w Szwajcarii. Na maszcie powiewa sztandar różokrzyżowców, na którym jest emblemat okultystyczny. W opactwie przebywają zarówno mnisi, jak i mniszki. W klasztorze znajduje się dość dobrze wyposażone laboratorium alchemiczne, gdzie powstają „leki Paracelsusa”, lekarstwa ziołowe i mineralne sporządzone za pomocą astrologicznej i okultystycznej wiedzy. Komuna wyznawców Aleistera Crwleya istnieje do dziś, i wydaje liczne periodyki. Do Gnostyckiego Kościoła należał wspomniany wyżej Lanz von Liebefels. Do świętych Gnostyckiego Kościoła wyznawcy zaliczają m. in. Ludwika Bawarskiego, który był niezrównoważony psychicznie oraz Ulricha von Huttena, chorego na syfilis barona, który przyjaźnił się z Marcinem Lutrem. W USA Gnostycki Kościół posiada lożę „Oto”, której założycielem był zwolennik Crowleya (W.T. Smith. Francis King, „Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej”, Wydawnictwo Axis, Poznań 1996).

Nazwą „Thelema” określa się również nową religię, która ma zastąpić judaizm, chrześcijaństwo i islam. Przeznaczona ona ma być dla wybranej mniejszości „ludzi królewskich”, „nielicznych posiadaczy tajemnicy” mających rządzi „wieloma nieznajomymi”, których rola została określona w pogardliwych słowach „niewolnicy będą służyć”.

Hitler czytał „Protokóły mędrców Syjonu” w opracowaniu i z komentarzem Alfreda Rosenberga (1893-1945). Przybył on do Monachium w 1919 r., uciekając z bolszewickiej Rosji. Mając już siedemnaście lat czytał książki Chamberlaina i inne antysemickie pisma. Hitler i Rosenberg poznali się po koniec 1919 r. w mieszkaniu niemieckiego okultysty Dietricha Eckharda (Francis King, „Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej”, Wydawnictwo Axis, Poznań 1996).

 

 

Loża B’nai B’rith

 

W 1843 r. w Nowym Jorku powstała żydowska loża B’nai B’rith (Synowie Przymierza). Została ona założona z inicjatywy niemieckiego Żyda Henry’ego Jonesa i 11 jego współpracowników. Była jedną z wielu żydowskich organizacji, które powstały w tym okresie w Stanach Zjednoczonych. Około 1882 r. działalność organizacji rozprzestrzeniła się na cały świat – najpierw do Niemiec, a następnie do tureckiej Palestyny, Rosji, Francji, Polsce i Wielkiej Brytanii.

Działalność lóż masońskich, w tym B’nai B’rith, wPolsce zostały zakazane dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej Mościckiego z 22 listopada 1938 roku. Dekret ten rozwiązywał antypolskie organizacje masońskie w Polsce. Po 1989 r. loże masońskie pojawiły się ponownie w Polsce.

W 2007 roku odrodziła się w Polsce jedna z najbardziej znaczących organizacji Żydowskich –B’nai B’rith – Loża Polin. Instalacja loży miała miejsce w dniu 9 września 2007 roku. Brał w niej udział Prezydent RP Lech Kaczyński.

Loża B’nai B’rith istniała w Polsce w okresie międzywojennym, kiedy nie było państwa Izrael. Obecnie, kiedy istnieje państwo Izrael, loża może pełnić rolę agenturalną na rzecz Izraela. Istnienie w Polsce loży obcego państwa jest niedopuszczalne, ale prezydent RP, Lech Kaczyński, miał inne zdanie.

Na zdj. Ewa Junczyk-Ziomecka, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, występująca w imieniu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na inauguracji loży BB w Warszawie. Fot. za blogmedia24.pl/node/13113

 

List Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

do loży masońskiej B’nai B’rith

 

„Panie i panowie!

Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakazał działalności B’nai B’rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w błąd oraz zarządził nielegalność działalności w Polsce sekcji B’nai B’rith. Dlatego to powinno być rozważane jako symboliczny gest, że ja teraz jestem tutaj przed wami jako reprezentant Prezydenta Rzeczpospolitej, po to żeby przywitać was i waszą organizację, która po raz drugi otwiera działalność w Polsce.

Otwarcie loży B’nai B’rith w Rzeczpospolitej po wielu latach nieobecności, jest również szczególnie ważne w innym aspekcie. Tak jest ponieważ ta organizacja utworzona została 164 lat temu w małej kawiarni nowojorskiej przez tuzin żydowskich niemieckich emigrantów, dzisiaj stała się najważniejszą międzynarodową organizacją walczącą z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią. Polska jest wdzięczna dla akcji podejmowanych przez Anti-Defamation League ustanowionej przez B’nai B’rith, które współdziałając z American Jewish Congress podtrzymuje nasze wysiłki do uzyskania zmian w nazywaniu obozu Auschwitz i przeciwstawiania się mocno używania nazwy jako „Polish concetration camps”.

Jestem zadowolony że tak samo jak w przypadku przed wojną członkowie B’nai B’rith są znaczącymi polskimi obywatelami – uczonymi, pisarzami, osobami zaangażowanymi w działalność społeczną.

W tym czasie kiedy stosunki pomiędzy Polską a Izraelem są pośród krajów europejskich najlepsze w Europie, my powinniśmy starać się o stałe, dalsze rozwijanie polsko-żydowskich stosunków. To wymaga kontynuacji wysiłków i gotowości dla osiągnięcia kompromisu. To nie jest łatwe, lecz wierzę, że jest bezcenne wasze zobowiązanie, że następstwem będzie znaczący wpływ na wzajemne zrozumienie Polaków i Żydów.

W związku z powyższym powinienem odwołać się do nakazów waszej organizacji, która powołana jest w „duchu tolerancji i harmonii i skierowane są na uwiecznienie „ocalonych z Holocaustu”.

Mam nadzieje, że częściowo zostaną spełnione te punkty waszego programu. Tzn. wy pomożecie nam walczyć przeciwko nieprawdzie, szkodzących poglądów które wyjawiają światu przykład opinii na temat polskiej odpowiedzialności na temat tworzenia obozów koncentracyjnych. Mam również nadzieję, wbrew faktom że prawo waszej organizacji przygotuje „uwiecznienie” pamięci na temat życia i osiągnięć polskich Żydów i zarówno wzajemnej historii ciągnąca się przez ponad 800 lat, będzie uwieczniona w świadomości polskiego społeczeństwa i w świecie.

Proszę pozwolić mi zakończyć cytując słowa Jego Świątobliwości papieża Benedykta XVI, który powiedział w grudniu 2006, kiedy przyjmował reprezentantów B’nai B’rith: „Nasz udręczony świat potrzebuje świadectwa ludzi dobrej woli, inspirowanych przekonaniem, że wszyscy z nas stworzeni na podobieństwo Boże, posiadają nieprzemożną godność i wartość. Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrowieniu świata, poprzez promowanie duchowych i moralnych wartości, opartych na naszej wierze. Powinniśmy, stać się coraz bardziej przekonani poprzez ułożenie naszej owocnej współpracy”.

Warszawa 9 wrzesień 2007 r.

Odczytała Ewa Junczyk-Ziomecka
Podsekretarz Stanu Prezydenta RP”

(https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/02/14/wspomnienie-zydowki-e-junczyk-ziomeckiej-o-l-kaczynskim-list-l-kaczynskiego-do-zydowskiej-lozy-bnai-brith/).

 

Żyd Hartman, który 26 lutego 2015 r., po stracie psa, na swoim blogu napisał:

Ty chamie, polski chamie! Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię” (//hartman.blog.polityka.pl/2015/02/26/ty-chamie-polski-chamie/).

Wypowiedź Hartmana nie spotkała się z żadną reakcją ze ani strony władz III RP, ani ze strony wymiaru sprawiedliwości. On nie wypowiada się w liczbie pojedynczej, lecz w mnogiej. Mówi: „I co my mamy z wami zrobić?” lub „Weźmiemy szturmem wasze szkoły” itd. Z tego wynika, że nie jest sam. Jan Hartman w latach 2012-2014 był wiceprzewodniczącym Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith (Loża Polin) działającego na terenie Polski.

 

 

Ruch syjonistyczny

 

Prawdą jest, że Żydzi brali i biorą udział w różnych tajnych organizacjach, początkowo ze względu na odzyskanie Palestyny, a obecnie wierząc w zapewnienia masonerii o ustanowieniu światowego panowania Izraela, i tym samym przygotowanie drogi na przyjście Mesjasza. Ruch syjonistyczny powstał pod koniec XIX w. i został on zorganizowany przez Teodora Hertzla. W początkowej fazie powstania zmierzał do odrodzenia narodowości żydowskiej. Na kongresie syjonistycznym zorganizowanym w 1897 r. w Bazylei postanowiono, ze głównym jego celem ma być stworzenie ośrodka żydowskiego w Palestynie. Wcześniej, gdyż w 1896 r. Hertzl w piśmie „Der Judenstaat” domagał się niezależnego państwa w Palestynie i międzynarodową porękę zabezpieczenia tego państwa. Zajmując się pisarstwem potęgował zarazem tęsknotę Żydów do tego państwa. Anglicy przyrzekli swoje poparcie dla tych projektów i w 1917 r. została przyjęta przez rząd tzw. Deklaracja Balfoura. Trzeba jeszcze dodać, że w obrębie ruchu syjonistycznego istniało szereg różnych, nieraz zwalczających się kierunków: ortodoksi religijni (Mizrachi), socjaliści (Poale-Sion) oraz radykalni rewizjoniści. Państwo Izrael jest tworem angielskim, i to Anglicy wywierają istotny wpływ na jego politykę.

 

 

Kościół Nowej Jerozolimy

 

Emanuel Swedenborg. Foto: pl.wikipedia.org

Anglik William Blake (1757-1827), poeta, malarz i grafik, mistykiem i neoplatonikiem, znajdował się pod silnym wpływem Miltona i jego dzieła „Raj utracony”. Artysta wykonał szereg ilustracji akwarelowych do „Raju utraconego”. Jednym z najbardziej znanych jest obraz przedstawiający „Szatana wzywającego do powstania swe zastępy”. Był współzałożycielem Kościoła Nowej Jerozolimy, sekty założonej 13 kwietnia 1789 r. Wierzył on, że pierwotną ojczyzną Żydów była Anglia. Sekta została założona przez angielskich miłośników myśli Emanuela Swedenborga (1688-1772), szwedzkiego uczonego i teozofa. Uczony ten, w późniejszym okresie życia, poświęcił się wyłącznie studiom teozoficznym, a na podstawie własnych objawień wyjaśniał związek pomiędzy światem duchów a światem ludzi. Swedenborg jest zaliczany przez okultystów do jednego z największych jasnowidzących. Widzenie, które on oglądał na odległość trzydziestu mil, stało się w drugiej połowie XVIII w. głośne w całej Europie. Sprawa zainteresował się między innymi niemiecki filozof Kant. W 1759 r. Swedenborg będąc w drodze powrotnej z Londynu zatrzymał się w Goteborgu, gdzie został zaproszony, wraz z piętnastoma innymi osobami do domu Williama Costela. Wieczorem Swedenborg zobaczył pożar na Sudermalmie w Sztokholmie . Pożar miał rzeczywiście miejsce w czasie, kiedy zobaczył go Swedenborg.

Cele sekty Blake ukazał za pomocą symboli w swoich poematach i obrazach. Wyznawał różne systemy: gnostyczne, hinduskie, żydowskie, druidzkie, neoplatońskie. Lecz z przekonaniem pisał, że „Wszystkie rzeczy biorą początek i koniec w starożytnym, druidzkim, skalistym wybrzeżu Albionu”.

William Blake: Urizen stwarzający świat. Foto:
pl.wikipedia.org

W. Blake twierdził, że skoro możliwe okazało się obalenie monarchy – pomazańca Boga, to człowiek – stworzony na „obraz i podobieństwo” Boga-Stwórcy – jest także w stanie wyzwolić z siebie siłę kreującą nowy uniwersalny porządek, religię. Ponadto angielski poeta zakwestionował pojęcie osobowego Boga i odwrócił system norm etycznych: Boga nazywał szatanem, Szatana Bogiem, zło dobrem, dobro złem. Sekta ta szybko się rozszerzyła i oprócz Anglii swoje loże posiadała w Szwecji, Polsce, Niemczech i Ameryce.

Poeta w księdze „Europa. Proroctwo” przedstawił ilustrację Jahwe ze Starego Testamentu, w mitologii artysty identyfikowany z postacią Urizena, który został ukazany w chwili stwarzania świata. Motyw ten poeta zaczerpnął ze Starego Testamentu z „Księgi Przysłów”. Oto fragment: „…gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód (Prz., 8,27). Według Wlg: „Gdy według dokładnego prawa kołem otaczał głębiny”.

W. Blake: „Szatan wzywa do powstania swe zastępy. Z cyklu ilustracji do „raju utraconego” Johna Miltona. Foto: brainpickings.org

Urizen stwarzający świat: „Jest to moment grozy, zwichrzone włosy i zarost Stwórcy oddają atmosferę burzy wieczności, otwarcia ciemności. Światłość bijąca od złocistego kręgu – bytu boskiego, na którym przykląkł Stwórca – rozpycha ciemności i przenika przez nie. „…uczynił złoty cyrkiel/ i zaczął nim badać otchłań” (Księga Urizena”). Artysta posłużył się cyrklem jako atrybutem Stwórcy (Adam Konopacki, „William Blake”, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987). Na ilustracji Urizen jest przedstawiony w słonecznej tarczy, i kreśli cyrklem w dole koło na podobieństwo tarczy słonecznej.

Będąc pod wpływem sekty Kościoła Nowej Jerozolimy W. Blake stworzył poemat, który ozdobił 100 ilustracji pt. „Jeruzalem. Emanacja giganta Albiona”, obecnie znany jest bardziej jako hymn „Jerusalem”, z muzyką Charlesa Huberta Hastingsa Parry’ego, napisaną w 1916 r. Jest to drugi hymn Brytyjczyków.

Współczesny krytyk Geoffrey Keynes o poemacie „Jeruzalem. Emanacja giganta Albiona” powiedział, że ten wielki poemat Blake’a jest podsumowaniem jego dorobku, i był końcowym etapem jego posłania, asymilował różne systemy gnostyczne, hinduskie, żydowskie, druidzkie, neoplatońskie i inne (Adam Konopacki, „William Blake”, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987).

 

 

Członkowie Towarzystwa British-Israelites uważają Anglików za potomków zagubionych plemion Izraela

 

Członkowie Towarzystwa British-Izraelites, którzy uważają, że Anglicy są potomkami zagubionych ostatnich dziesięciu pokoleń Izraela, wyprowadzili słowo „Saxons”, Sasi od Isaac’s Sons, czyli od synów Izaaka. Według tej teorii Sasi są Żydami.

Według British-Izraelites, te rzekome związki sprawiłyby, że Brytyjczycy byliby prawdziwymi potomkami Zaginionych Plemion, a zatem dziedzicami obietnic złożonych Izraelitom w Starym Testamencie. Niektórzy wyznawcy twierdzą ponadto, że brytyjska rodzina królewska wywodzi się bezpośrednio z linii króla Dawida. Brytyjski Izraelizm miał kilku żydowskich członków i był wspierany przez rabinów przez cały XIX wiek. W ramach brytyjskiej polityki ruch ten wspierał Benjamina Disraeli, który pochodził od Żydów sefardyjskich, jednocześnie popierając Theodora Herzla w sprawie syjonizmu. Encyklopedia Britannica podsumowuje w 1910 roku, że: „Teoria [brytyjsko-izraelskiego] opiera się na przesłankach uznanych przez naukowców – zarówno teologicznych, jak i antropologicznych – za całkowicie nieuzasadnione”. Więcej na portalu //www.polishclub.org/2013/04/27/stanislaw-bulza-brytyjski-izraelizm/.

Anglosasi, nie mając żadnych moralnych praw, które uzasadniałyby ich panowanie nad światem, gdyż żaden naród nie może ich posiadać, swoje pochodzenie wywiedli od Żydów. To oszustwo ma usprawiedliwić ich dążność do panowania nad ludźmi i światem, gdyż to właśnie Żydzi uchodzili do przyjścia Chrystusa za wybrańców Bożych.

W Apokalipsie św. Jan w „Liście do gminy smyrneńskiej” pisze: „Wiem też, że jesteś znieważany przez tych, którzy twierdzą, że są żydami, a nimi nie są, lecz są zbiorowiskiem szatańskim”. Następnie w szóstym „Liście do gminy filadelfijskiej” pisze: „Oto daruję ci dusze z synagogi, ludzi, którzy twierdzą, że są Żydami, a nimi nie są, lecz są kłamcami”.

W Stanach Zjednoczonych Anglosasi należą do środowisk wyższych sfer WASP – biali protestanci anglo-saskiego pochodzenia (White Anglo-Saxon Protestant). Nowojorski establishment to anglosascy protestanci. Kształcą się na uniwersytecie w Yale. Studenci przechodzą istne pranie mózgów. Później czują, myślą, zachowują się jak wybrani. Absolwenci opanowują różne stanowiska w państwie, na placówkach dyplomatycznych i w służbach wywiadowczych. Byli lub są szefami sztabu, doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego, ambasadorami w państwach, przy ONZ i NATO. Są w Radzie do Spraw Zagranicznych, w Korporacji Randa i w Fundacji Rockefellera. Na uniwersytecie w Yale działają różne tajne stowarzyszenia jak np. Bohemian Grove. Członków tego klubu można znaleźć w śród najbardziej wpływowych ludzi w USA. Większość z nich nie jest wybierana lecz mianowana. Natomiast w Anglii istnieje tajna Rada Mędrców, która wyznacza kierunki polityki angielskiej i światowej. Ta rada stworzyła „Protokóły Mędrców Syjonu”.

 

Stanisław Bulza

 

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2018.06.01.

KOMENTARZE

  • *****
    Szeroka parada szaleńców i megalomanów , tylko kto z nich miałby niby przejmować kontrolę nad światem ?
    Zapomniano tu wspomnieć o "radzie mędrców" , w której nasz Bolek ma swój udział , co pozwala na wniosek ,że te wszystkie inne ośrodki zmierzające do przejęcia władzy nad światem są tak samo odpowiedzialne i godne szacunku jak ta "rada bolkowa":)))
  • @puuuq "tylko kto z nich miałby niby przejmować kontrolę nad światem" - Wszystkie drogi prowadzą przez ŻYM do EGIPTU !!
    .


    https://m.neon24.pl/0da954e082a938b7538f9890808d2284,0,0.png



    .
  • @Autor
    Mieszanina wiedzy i niewiedzy.
    Trudno coś na tej podstawie wnioskować. Całość - to zamulanie.

    W sumie - to zakres żydowskiego świata poszukującego sensu dla działania. Mentalnie "pusty".
    To już system chiński jest bardziej klarowny.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:28:34
    Żydów nie interesuje historia.

    Ich interesuje co jest dobre dla Żydów.

    Uśmiercanie polskiego pacjenta
    kokos26


    https://naszeblogi.pl/50579-usmiercanie-polskiego-pacjenta


    Donald Trump podpisał ustawę Just Act 447 dotyczącą restytucji mienia ofiar Holocaustu. Opinie na jej temat są identyczne jak przed złożeniem tego podpisu. Polacy, nic się nie stało – mówią nam politycy obozu władzy. Przecież w tej ustawie ani razu nie pada słowo Polska – dodają. To kapiszon – próbują dowcipkować inni. Jednak my wiemy, że choć słowo Polska w dokumencie nie pada ustawa dotyczy właśnie Polski i Polaków. Ja rozumiem, że nie może być rolą rządu sianie paniki, lecz obrona interesu naszego kraju, dlatego liczę naiwnie na to, że gdzieś tam w tajnych gabinetach trwają intensywne pracę nad ustawą reprywatyzacyjną, na którą czekamy już od niemal trzydziestu lat. W naszej sytuacji jedyną formą obrony jest uderzenie ustawą w ustawę, ponieważ nie wolno nam się dłużej oszukiwać i udawać, że nie dostrzegamy jak na naszych oczach na Polskę przygotowywany jest złodziejski skok stulecia. Oczywiście wejście w życie ustawy reprywatyzacyjnej nie uciszy raz na zawsze głosu najwybitniejszych „specjalistów od wypłukiwania złota z powietrza” (©Stanisław Michalkiewicz). Jednak fakt jej obowiązywania da nam w końcu argument prawny i pokaże, że w Polsce to my tworzymy prawo bez uzgadniania jego zapisów ze środowiskami specjalizującymi się zawodowo w wyłudzaniu pieniędzy i majątków.

    Niestety boję się, że w głowach wielu polityków Zjednoczonej Prawicy ciągle panuje błędne przekonanie, że wszystko da się rozwiązać dzięki partnerskiemu i konstruktywnemu dialogowi ze środowiskami żydowskimi prowadzonemu oczywiście w duchu wzajemnego zrozumienia. Dialogu, który jak dotąd nigdy do niczego nie doprowadził i nie doprowadzi gdyż jak mówił ks. prof. Waldemar Chrostowski na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia: „Żydów nie interesuje historia jako taka, nie mają pojęcia historii obiektywnej. Co ich interesuje? Żydów interesuje hangada o przeszłości, opowiadanie o przeszłości, a to jest zupełnie co innego. Nie liczy się to, co się wydarzyło, ważne jest to, jak się to opowiada, zatem – upraszczając nieco – nie zadaje się pytania, co jest prawdziwe: zadaje się pytanie, co jest prawdziwe dla Żyda; nie mówi się, co jest dobre: mówi się, co jest dobre dla Żydów; nie mówi się, co się wydarzyło: mówi się, co się wydarzyło, żeby to dobre było dla Żydów. Otóż to jest mentalność, sposób myślenia ukształtowany przez tysiące lat. Spotykają się ze sobą dwie mentalności. My w tym wydarzeniu o zagładzie Żydów chcemy ustalać fakty. Natomiast Żydzi wyciągają z niego znaczenie, sens, który mógłby być dla nich pożyteczny. Jeżeli fakty temu przeczą, to tym gorzej dla faktów.” Podobnie na temat bezsensowności dialogu z Żydami pisał prof. Krzysztof Jasiewicz: „Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretowania wszystkiego, także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy zrobili, i tak będzie poddane ich krytyce - za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim najgłębszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do niczego nie prowadzi... Ludzi, którzy używają słów 'antysemita', 'antysemicki', należy traktować jak ludzi niegodnych debaty, którzy usiłują niszczyć innych, gdy brakuje argumentów merytorycznych. To oni tworzą mowę nienawiści.”

    I nie chodzi tu tylko o historię związaną z ostatnią wojną, zagładą narodu żydowskiego i rzekomymi polskimi zbrodniami i winami. Równie trudno dyskutować o faktach także na temat ośmiu wieków współistnienia narodu żydowskiego i polskiego na naszych ziemiach. Żydowska opowieść sprowadza się bowiem do bajki o wspaniałych gościach, którzy wnieśli ogromny i wyłącznie pozytywny wkład w niemal wszystkie dziedziny naszego życia i na każdym polu czynili jedynie dobro. Według żydowskiej narracji to polski gospodarz na przestrzeni wieków nie zachowywał się tak jak powinien łamiąc zasady gościnności. I niestety jak to u nas bywa w obawie przed oberwaniem pałką antysemityzmu przyjęliśmy tę zakłamaną narrację, co doprowadziło do sytuacji groteskowych i iście kabaretowych jak ten fragment przemówienie prezydenta Izraela, Reuwena Riwlina wygłoszonego z okazji otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN: „Tutaj w końcu walczyli Żydzi służący z bronią w ręku, w królewskich wojskach zyskując miano bohaterów polskiego oręża”. Jednym słowem od lat nikt nie ma odwagi głośno przypomnieć, że nierzadko w naszej historii zasiadali przy polskim stole i tacy żydowscy goście, którzy ukradkiem pod stołem kopali gospodarza po kostkach i po kryjomu wynosili sztućce, w ten sposób odwdzięczając się za naszą staropolską gościnność. Doszło w końcu do tak kuriozalnej sytuacji, że przed Polakami są skrywane, a przynajmniej z premedytacją niepublikowane niepoprawne politycznie dokumenty Magisterium Kościoła, które rzucają światło na prawdziwe stosunki polsko-żydowskie.
    Takim właśnie dokumentem jest Encyklika Papieża Benedykta XIV „A quo Primus” z 14 czerwca 1751 roku ogłoszona na 21 lat przed pierwszym rozbiorem Polski i dotycząca „nadmiernej roli Żydów w Królestwie Polskim”. Wyjątkowość tej encykliki polega na tym, że nie była ona kierowana jak zwykle do całego Kościoła Powszechnego, ale „do Prymasa, Arcybiskupów i Biskupów Polski dotycząca tego, co jest zabronione żydom mieszkającym w tych samych miastach i okręgach, co i chrześcijanie”. W następnym numerze „Warszawskiej Gazety” opublikujemy po raz pierwszy całą treść tej świadomie zapomnianej papieskiej encykliki. Dziś przytoczę jedynie dwa fragmenty.

    „W dodatku cały handel artykułami ogólnego użytku, jak napoje, a nawet wina, jest w rękach żydowskich. Pozwala im się także administrować publicznymi funduszami. Oni są dzierżawcami karczm i gospodarstw wiejskich, a także nabywają majątki ziemskie. We wszystkich tych wypadkach oni (żydzi) nabywają uprawnienia właścicieli dworów nad nieszczęśliwymi chrześcijańskimi robotnikami rolnymi; i korzystają oni nie tylko ze swych uprawnień w bezlitosny i nieludzki sposób, zmuszając chrześcijan do uciążliwej i męczącej pracy przez nakładanie na nich nadmiernych ciężarów, lecz w dodatku poddają chrześcijan karom cielesnym, jak bicie i zadawanie ran. A więc ci nieszczęśliwi ludzie są w stanie poddaństwa względem żyda tak, jak niewolnicy są zdani na kaprysy ich władcy i pana. Prawda, że jeżeli chodzi o wykonanie kary, to żyd musi odnieść się do chrześcijańskiego oficjalisty, któremu ta funkcja jest powierzona. Z chwilą jednak, gdy oficjalista jest zmuszony podporządkować się zarządzeniom żydowskiego pana pod rygorem utraty stanowiska, tyrańskie rozkazy żyda muszą być wykonane.”
    „Papież Innocenty III wspominając o tym, że żydzi bywają dopuszczani przez chrześcijan do ich miast, ostrzegał chrześcijan o tym, że sposób i warunki tego dopuszczenia żydów powinny być takie, by uniemożliwić żydom odpłacanie się złem za dobroć. 'Gdy oni są dopuszczeni z litości do poufałego współżycia z chrześcijanami, oni odpłacają się gospodarzom, zgodnie z przysłowiem, jak szczur ukryty w worku lub jak wąż w piersiach lub jak płonąca głownia w fartuchu'.”
    Mądre powiedzenie mówi, że: „Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie”. Tylko, że w przypadku polityków i tak zwanych elit decydujących o losach Polski po 1989 roku ta niepamięć o historii nie była przypadkowa, ale uprawiana z pełną premedytacją. Można śmiało oskarżyć ich o świadomy współudział w zbrodni na historii, która doprowadziła do wymazania Polski w światowej opinii jako największej ofiary drugiej wojny światowej i uczynienie nas sprawcami.

    Stało się coś znacznie gorszego niż uśmiercający pacjenta lekarski błąd w sztuce, który określają następujące przesłanki:
    1. Nie leczy, choć powinien.
    2. Leczy, choć nie powinien.
    3. Leczy nie tak jak powinien.
    Tchórzostwo i brnięcie w niekończący się wieloletni dialog z gotowymi do skoku na kasę żydowskimi gangsterami oznaczało, że polskie władze i łże-elity wypełniły wszystkie trzy wymienione przypadki karygodnych błędów w politycznej sztuce. To znaczy:
    1. Nie rządzili, choć powinni.
    2. Rządzili, choć nie powinni.
    3. Rządzili nie tak jak powinni.

    Gorąco zachęcając Czytelników do zapoznania się za tydzień z encykliką A quo primum przytoczę jeszcze na koniec ciekawe spostrzeżenia dwóch mądrych i niezwykle spostrzegawczych ludzi.

    Bernard Lazare, żydowski pisarz, w książce pt. „L’antisémitisme son histoire et ses causes”, wydanej w 1894 r.,:

    „Jeśli taka wrogość i awersja w stosunku do żydów miałaby miejsce tylko w jednym czasie, w jednym kraju, łatwo byłoby wyjaśnić przyczyny. Jednak rasa ta była obiektem nienawiści wszystkich narodów pośród których żyła. Skoro wszyscy wrogowie żydów należeli do zupełnie różnych ras, mieszkali w odległych krajach, podlegali zupełnie różnym prawom, kierowali się różnymi pryncypiami, mieli różną moralność, różne zwyczaje – te wszystkie zasady społeczne, niepozwalające niczego ocenić w ten sam sposób – toteż główna przyczyna antysemityzmu zawsze leżała w samym Izraelu, a nie w tych, którzy przeciwko niemu walczyli.”

    Profesor Jesse H. Holmes w „The American Hebrew”: „To może nie być przypadkiem, że antagonizm antyżydowski znajduje się prawie wszędzie tam, gdzie współistnieją żydzi i nie-żydzi. Skoro żydzi są wspólnym elementem układanki, wydaje się prawdopodobnym, że przyczyna tkwi w nich samych, a nie w tak różnych grupach odczuwających ten antagonizm.”
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:28:34
    Proces handlarzy organów. Głównymi klientami Izraelczycy. Główny podejrzany Moshe Harel. Mroczne kulisy.

    https://niezlomni.com/zakonczyl-sie-proces-handlarzy-organow-ich-glownymi-klientami-byli-obywatele-izraela-z-tego-kraju-pochodzi-tez-glowny-podejrzany-mroczne-kulisy-sprawy-ujrzaly-swiatlo-dzienne/



    Obywatele biednych krajów Europy stają się celem mafii, które często za cichym przyzwoleniem władz działają w najlepsze. Właśnie światło dzienne oglądają kulisy mrocznego procederu w Kosowie. W zakończonym procesie wyroki usłyszało dwóch lekarzy, którzy handlowali ludzkimi organami. Wcześniej aresztowano pochodzącego z Izraela gangstera, który miał stać na czele mafii. Anestezjolog Sokol Hajdini i urolog Lutfi Dervishi, którzy od 2008 roku pracowali w klinice Medicus w Prisztinie, zostali skazani już w 2013, ale proces wznowiono z uwagi na możliwe błędy proceduralne. Handlarze usłyszeli teraz następujące wyroki: Dervishi – 7,5 roku więzienia oraz grzywnę 8 tys. euro. Jego wspólnik: rok więzienia. Wciąż toczy się sprawa syna Dervishiego, oskarżonego o handel organami, który również był zatrudniony w klinice.
    Nerki, które pobierano od biednych pacjentów, trafiały do innych krajów. Głównymi klientami byli pacjenci z Izraela, płacący za zdrowy organ do 100 tys. euro, czyli ok. 430 tys. złotych. Inne kraje, których obywatele sprzedają swoje narządy, to Rosja, Turcja czy Rumunia – cena organu to 15 tys. euro. [Chińskie są lepszej jakości – prosto od wybranego przez klienta osobnika – chwalą się sprzedawcy z Kitaja. Ceny konkurencyjne ! md]... Jedynym i przewodnim motywem takiego wyzysku ludzi biednych była chęć zysku – mówił prokurator Jonathan Ratel. Jedną z osób zaangażowaną w mafię handlarzy organów był Moshe Harel, aresztowany na Cyprze informował Reuters. Był on poszukiwany od 2010 roku przez Interpol – stawia mu się zarzuty m.in. handlu ludźmi. Podejrzewa się go o kierowanie siatką handlarzy organów. [Uś, ten to dostanie pewnie tydzień w zawieszeniu..MD]...Handel organami to szczególnie drażliwy temat w Kosowie. Podczas wojny w latach 1998-99 oskarżano miejscową partyzantkę o pobieranie organów od serbskich żołnierzy.
  • @kula Lis 67 11:49:36
    Żydzi mają w swojej naturze wykorzystywanie Gojów. Nazwali się narodem wybranym a inni to dla nich podludzie. Żydzi tego głośno nie powiedzą ale ich czyny właśnie to potwierdzają.
  • Towarzystwo Fabiańskie
    "Towarzystwo Fabiańskie jest jednym z najbardziej wpływowych politycznie organizacji na świecie".
    "Dokumenty towarzystwa są utajnione, a osoby, które się interesują giną w niewyjaśnionych okolicznościach.
    Członkowie Towarzystwa Fabiańskiego pracowali nad nowym porządkiem świata, indoktrynując młodych uczonych, którzy ostatecznie osiągnęli władzę na różnych stanowiskach politycznych na całym świecie; infiltrując instytucje edukacyjne..."
    "symbolami Towarzystwa Fabiańskiego jest żółw oraz wilk w owczej skórze. Są wilkami, a udają owce. Globalną politykę robią Żydami. Tak właśnie narodziły się operacje fałszywej flagi".

    To jest naprawdę groźne. I to się dzieje naprawdę.
    Starczy zauważyć, że te ich "wpływy polityczne" oznaczają że ich narracja rzeczywistości jest powszechnie kupowana przez władze polityczne, a to oznacza już i władzę faktyczną, władzę nadrzędną nad władzami państwowymi, władzę odbieraną narodom właścicielskim państw. To wygląda na nieustannie dokonujący się zamach stanu.
  • Jak mawia pan Michalkiewicz;
    protokoły to fałszywka carskiej ochrany ... i tylko Zydzi uparli się, by je zrealizować co do joty ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY