Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
703 posty 5930 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Propozycja nie do odrzucenia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy powstanie w Polsce największa ekspozytura izraelskiego wywiadu!?

 

 

 

UJAWNIAMY! Tajne rozmowy z Izraelem! Politycy lobbują za powstaniem w Polsce największej ekspozytury izraelskiego wywiadu!

Rząd PiS nie jest w łatwej sytuacji, ale musi pamiętać, że uleganie szantażowi, nawet niewypowiedzianemu głośno, przykro się kończy dla szantażowanego. Jak to Winston Churchill skomentował podpisanie w 1938 r. porozumień monachijskich oddających Niemcom Czechosłowację? Mieli do wyboru wojnę i hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę i tak dostaną.

Izraelskie tajne służby traktują Polskę jak półkolonię. Prowadzą u nas niemal jawnie działania operacyjne, czyli inwigilują interesujące ich osoby. Teraz w tajemnicy politycy żydowscy lobbują za powstaniem w Polsce największej ekspozytury Mosadu (izraelskiego wywiadu) w Europie. Jak ustaliliśmy, ma ona powstać w rejonie budowanego właśnie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Do tej pory tylko Amerykanie w Polsce mogli liczyć na takie traktowanie. Mają oni specjalną jednostkę w stolicy, tzw. Stację Warszawa, i kilka mniejszych lokali w większych miastach Polski oraz stacje nasłuchowe. Pytanie: co takiego może Polsce zaoferować Izrael, żeby zrównoważyć ryzyko narażania się na odwet i zamachy ze strony islamskich terrorystów, którzy bez wątpienia swoje porachunki z Mosadem zaczną załatwiać w Polsce. A nasz kraj i Polacy za granicą dodatkowo staną się celem odwetu muzułmanów.

 

Najnowocześniejsze lotnisko w Europie

W czwartek 10 maja Sejm przyjął specustawę, dzięki której będzie można rozpocząć budowę nowego międzykontynentalnego lotniska – Centralnego Portu Komunikacyjnego. Określa ona warunki i zasady realizowania tej inwestycji. Nowy port lotniczy powstanie w rejonie Stanisławowa, niedaleko Grodziska Mazowieckiego, przy autostradzie A2 i w pobliżu jednej z ważniejszych i bardziej uczęszczanych tras kolejowych łączących Warszawę i Łódź. Lotnisko będzie oddalone od stolicy o jakieś 40 km. Ma to być jedno z największych i najnowocześniejszych lotnisk w Europie. Założono, że początkowo będzie ono obsługiwało do 45 mln pasażerów rocznie. Docelowo jednak ma obsługiwać nawet do 100 mln pasażerów rocznie. Jak się zakłada, prace przygotowawcze potrwają do 2019 r., a potem ruszy budowa portu, której ukończenie przewiduje się na 2027 r. Na pewno Centralny Port Komunikacyjny będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie lotniczej nie tylko Europy, ale i całego świata. Będzie łącznikiem (hubem) między wszystkimi kontynentami. Jego budową mocno interesują się nawet chińskie tajne służby. Ale nie może to specjalnie dziwić, ponieważ Chińczycy chcą już dzisiaj uwzględnić go w swoich planach. Ale to Izraelczycy wiążą z budową polskiego hubu największe plany.

 

Tajne rozmowy tajnych służb

Jak co roku 12 kwietnia na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz już po raz 30. odbył się Marsz Żywych, który jest świadectwem pamięci o wszystkich Żydach zamordowanych przez Niemców. Tegorocznemu marszowi przewodniczyli prezydenci Polski i Izraela, Andrzej Duda i Re’uven Rivlin. Temu ostatniemu towarzyszyła specjalna delegacja złożona z szefa sztabu izraelskiej armii generała Gadi Eizenkota i szefów najważniejszych izraelskich służb: Mosadu, Yossi Cohen, agencji bezpieczeństwa Shin Bet (Shabak) – Nadav Argman oraz izraelskiej policji Roni Ashleikh.

Mosad to izraelska służba wywiadowcza uznawana za jedną z najskuteczniejszych na świecie. Boją się jej wszyscy. Niewiele mu ustępuje Shin Bet – druga izraelska służba odpowiedzialna za kontrwywiad i bezpieczeństwo wewnętrzne Izraela. O skuteczności izraelskiej policji i jej bezpardonowych działaniach też wiele razy mogliśmy usłyszeć.

W każdym razie oficjalnie szefowie izraelskich służb przybyli do Polski, aby uczcić pamięć zamordowanych w czasie wojny Żydów. Faktycznie odbyli specjalny „rekonesans” do Polski, którego celem były rozmowy na najwyższym możliwym szczeblu. Chodziło o przekonanie Polski do pomysłu założenia największej „filii” Mosadu w Polsce. Doszło do spotkania z przedstawicielami naszych służb, którego miejsce i czas zostały objęte na prośbę strony izraelskiej najwyższą klauzulą tajności. Taka formuła była również najlepszym rozwiązaniem dla strony polskiej. Dla rządu PiS fakt i temat prowadzonych z Izraelem rozmów jest bardzo niewygodny. Zresztą tę wizytę poprzedziło wiele rozmów, które Polacy prowadzili z przedstawicielami jednostki Kaisarut, działającej w ramach Mosadu, zajmującej się operacjami politycznymi i łącznością z zaprzyjaźnionymi służbami. Rozmowy na temat bazy dla Mosadu trwają przynajmniej od ponad roku.

 

Propozycja nie do odrzucenia

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy od oficerów jednej z naszych służb, którzy uczestniczyli w przygotowaniu tego spotkania, „oferta” Izraelczyków zawierała trzy kwestie. Chcą dostępu w czasie rzeczywistym (tzw. on-line) do danych o przybywających do Polski obywateli krajów Bliskiego Wschodu lub osób pochodzących z tych rejonów, ale posługujących się europejskimi paszportami. A także do informacji polskich służb, co owi goście faktycznie robią w czasie pobytu Polsce.

Druga kwestia dotyczyła właśnie Centralnego Portu Komunikacyjnego, jaki zamierzamy w przyszłości zbudować. Otóż Mosad chce ulokować na nim swoją tajną ekspozyturę, która będzie funkcjonowała najprawdopodobniej pod szyldem jakiejś firmy z branży lotniczej. W tym wypadku dla izraelskich służb liczy się najbardziej dostęp do wszystkich systemów takiego lotniska i możliwość filtrowania pasażerów, jacy będą przez nie przepływali. Przez nasz nowy port będzie przetaczało się rocznie prawie 100 mln pasażerów, oznacza to, że Mosad miałby informacje o owych 100 mln. Taka wiedza ma ogromną wartość.

Trzecia kwestia to oferta podobna do tej, jaką po zamachu z 11 września 2001 r. otrzymaliśmy od Amerykanów i którą wówczas przyjęliśmy. Otóż Izraelczycy też chcą wydzierżawić od nas jakiś ustronny teren do swojej wyłącznej dyspozycji na jakiś czas. Nie ukrywali, że sprawa jest nawet pilna i byliby w stanie za to dobrze zapłacić.

Izraelskie służby wybrały dobry moment na złożenie stronie polskiej propozycji „współpracy”. Nasze obecne relacje z Izraelem nie są najlepsze. Jest tak za sprawą z jednej strony roszczeń wysuwanych przez żydowskie organizacje do majątku po zamordowanych w Holokauście obywatelach Polski żydowskiego pochodzenia, którzy nie zostawili spadkobierców. USA obecnie wspierają tę bezprawną akcję windykacyjną słynną ustawą 447. Z drugiej strony mamy nowelizację ustawy o IPN, która rozpętała burzę wokół Polski – padło wiele niesprawiedliwych zarzutów pod naszym adresem, że jesteśmy antysemitami i braliśmy czynny udział w zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej.

W takiej właśnie sytuacji przyjeżdżają do nas szefowie izraelskich służb i składają ofertę współpracy z nami. Powstaje pytanie, czy sami bynajmniej nie stoją za tym, że stworzono okoliczności, które z ich punktu widzenia wykluczają odrzucenie przez Polskę propozycji Izraela. Jeżeli tak się stanie, to zapewne wzrośnie siła ataku medialnego na Polskę, a i roszczenia finansowe zaczną być głośniej artykułowane. Rząd PiS nie jest w łatwej sytuacji, ale musi pamiętać, że uleganie szantażowi, nawet niewypowiedzianemu głośno, przykro się kończy dla szantażowanego. Jak to Winston Churchill skomentował podpisanie w 1938 r. porozumień monachijskich oddających Niemcom Czechosłowację? Mieli do wyboru wojnę i hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę i tak dostaną.

Dr Leszek Pietrzak

Autor – analityk, historyk, publicysta, były pracownik Urzędu Ochrony Państwa (UOP), Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) i Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Był m.in. autorem raportów BBN dla śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

 

Źródło: WARSZAWSKA GAZETA, 18 CZERWCA 2018.

 

  • Ilustracja tytułowa: Wyróżniony projekt pomnika Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP, budowniczego mocnych więzi w  stosunkach z Żydami i  państwem Izrael /twitter.com/SasinJacek. Fot. za: Kresy  / wybór wg.pco

http://www.polishclub.org/2018/06/20/czy-powstanie-w-polsce-najwieksza-ekspozytura-izraelskiego-wywiadu/

KOMENTARZE

  • Talbot
    Emilewicz po spotkaniu z izraelskim ministrem gospodarki: Izrael nie znajdzie lepszego sojusznika w Europie niż Polska(sic!)

    https://wpolityce.pl/polityka/400591-emilewicz-o-wspolpracy-z-izraelem



    Ps.....Brak słów na to co wyprawia niby dobra miana...Państwo Polin w realizacji. "oświadczyłam, że Izrael nie znajdzie w Europie żadnego lepszego sojusznika niż Polska" no, skoro sama chazarka Emilewicz słowa te wyrzekła, to widać tak jest. To może chazarka Emilewicz jest ich sojusznikiem, dla mnie to najgorsi wrogowie. Izrael należy zlikwidować, a ta pani do dymisji, to zdrada stanu. Coś zbytnio nasi rządowi wchodzą "żmijowemu plemieniu" w odbyt już bez wazeliny na sucho i leżąco, aż w oczy szczypie. Nie tędy droga! A kto Emilewicz? Pani nikt. Megiera chazarska Gowina. Na śmietnik historii z takimi "polakami"! Aleśmy wpadli w towarzystwo! Ci ludzie nic nie rozumieją. Rozliczmy ich w wyborach samorządowych a następnie w parlamentarnych i prezydenckich Duda do Koziej Wólki! Apel do Prezesa JK i PiS, Jak chcecie być dobrą zmianą i nadal rządzić to lepiej skończcie z taką współpracą, nie będziemy niewolnikami Izraela! Technologia militarna też i cyberbezpieczeństwo - oooo to doskonała wiadomość, zapytajcie Gruzinów, mieli izraelskie drony, zaś Rosjanie do nich kody. LOT oddany - cw24 tv....LOT wspiera paradę Izraela w Nowym Yorku! Wiedzieliście?

    https://www.youtube.com/watch?v=vuzJw8wpr5k
  • Rosja i Ukraina to jeden naród - W.Putin
    Symbol pojednania

    http://www.new.org.pl/uploads/images/35870790-1777073379053578-3114582121235087360-n-m_5857.jpg

    We Lwowie uroczyście nadano imię Jacka Kuronia jednego ze skwerów oraz odsłonięto tablicę. To ważny symbol w dobie polsko-ukraińskich napięć.

    Wielu z nas – Polaków i Ukraińców, którzy spotkali się 16 i 17 czerwca we Lwowie, aby być razem w związku ze szczególną uroczystością – miało poczucie, że uczestniczy w historycznym wydarzeniu. W sytuacji, gdy od trzech lat na poziomie politycznym mamy w relacjach polsko-ukraińskich do czynienia z polityką konfrontacyjną, a z polskiej strony dodatkowo polityką dyktatu, kiedy wiele oskarżeń pada pod adresem Lwowa i Galicji, grupa dwudziestu siedmiu galicyjskich intelektualistów skierowała do Lwowskiej Rady Miejskiej wniosek o nadanie imienia Jacka Kuronia jednej z ulic. Lwowska Rada zwróciła się do mieszkańców miasta o głosowanie na stronie internetowej władz miasta na lokalizację ulicy lub placu. Efektem tych działań była decyzja Lwowskiej Merii, podjęta 22 marca o nazwaniu imieniem Kuronia placu przecinającego ulicę Iwana Franki, mieszczącego się przed Konsulatem RP.

    Dla współpracujących ze sobą blisko od wielu lat środowisk obywatelskich z Polski i ze Lwowa stało się oczywiste, że uroczystości nazwania placu powinny mieć miejsce w czternastą rocznicę śmierci Jacka, 17 czerwca. A także, że powinniśmy w dniu tym być we Lwowie razem. Udało się!

    Kilkudziesięcioosobowa grupa ze Lwowa oraz z Polski w przededniu uroczystości spotkała się na Cmentarzu Łyczakowskim, składając kwiaty, zapalając znicze pod memoriałem lwowskich Orląt, przy memoriale Ukraińskiej Galicyjskiej Armii, poległych lwowian w wojnie z Rosją od 2014 roku oraz grobach Niebiańskiej Sotni, czyli osób, które zginęły na kijowskim Majdanie w 2014 roku. Następnie spotkanie było kontynuowane podczas rozmów okrągłego stołu „Dziedzictwo Jacka Kuronia i polsko-ukraiński dialog wobec wyzwań Europy XXI wieku” na Ukraińskim Katolickim Uniwersytecie. Spotkanie miało nawiązywać do wcześniejszej tradycji podobnych wydarzeń w tym mieście, w różnych przełomowych dla relacji polsko-ukraińskich chwilach, jaką zapoczątkował Jacek Kuroń – 1 listopada 2002 roku w czasie największego zaostrzenia konfliktu wokół odbudowy Cmentarza Orląt Kuroń został współinicjatorem spotkania Polaków i Ukraińców ze środowisk obywatelskich we Lwowie. Wówczas, pierwszy raz w historii, Polacy i Ukraińcy, brali udział w żałobnych modlitwach ekumenicznych na Cmentarzu Łyczakowskim oraz w uroczystości symbolicznego połączenia krzyża przy murze oddzielającym Cmentarz Orląt od cmentarza żołnierzy Ukraińskiej Galicyjskiej Armii. Jacek, mimo ciężkiej choroby, był wówczas obecny.

    Wszystkich uczestników spotkania we Lwowie 16 i 17 czerwca łączyła głęboka troska o stan relacji polsko-ukraińskich, determinacja, aby kontynuować je w duchu prawdziwego dialogu, wzajemnego rozumienia. Łączyła nas też świadomość tego, że wobec wyzwań w Europie XXI wieku oba nasze narody powinny ze sobą blisko współpracować. Rozumiejąc tragiczną wspólną historię powinniśmy prawo do własnej pamięci historycznej oraz doświadczenia, jakie z niej wynikają, przekuwać w pozytywne działania, solidarność, współpracę i dialog skierowane ku przyszłości, a nie przeszłości. Gdy zawodzą politycy, w przełomowych sytuacjach czas na silny głos i zaangażowanie środowisk obywatelskich. Ma ono wyrastać z ducha myślenia o Ukrainie i Polsce oraz relacjach polsko-ukraińskich, jakie przekazał nam Jacek Kuroń. Jak się okazało podczas wspólnych dyskusji, przesłanie Jacka pozostaje dla wielu z nas jeszcze bardziej aktualne dzisiaj, niż kiedy żył.

    Z tego przekonania i naszej determinacji zrodził się Apel uczestników okrągłego stołu „Dziedzictwo Jacka Kuronia i polsko-ukraiński dialog wobec wyzwań Europy XXI wieku”, podpisany przez wszystkich uczestników spotkania, wśród których był także obecny jako bliski przyjaciel Jacka Kuronia i działacz opozycji demokratycznej w PRL-u, Bogdan Borusewicz, Wicemarszałek Senatu RP.

    Wszyscy, wraz z dodatkową grupa przybyłych specjalnie Polaków i Ukraińców z Przemyśla, wzięliśmy udział w uroczystościach zorganizowanych przez Lwowską Radę Miejską nazwania placu przed Konsulatem RP imieniem Jacka Kuronia oraz odsłonięcia jego tablicy. Uśmiechnięta twarz Jacka towarzyszyła nam podczas tej uroczystości. Tym bardziej, że zwracający się do zebranych na placu (Danuta Kuroń, mer Lwowa Andrij Sadowy, Bogdan Borusewicz, Myrosław Marynowycz i Konsul RP Rafał Wolski) podkreślali nieoceniony wkład wniesiony przez Jacka w rozwój naszych wspólnych relacji. Oto kilka wypowiedzi:

    Danuta Kuroń: „Jacek całe życie niósł ideę, że ludzie muszą się spotykać, muszą rozmawiać ze sobą, dopiero z tego spotkania, z tej rozmowy, mogą zrodzić się rzeczy dobre”.

    Andrij Sadowy: „Z woli Boga, Polacy i Ukraińcy żyją obok siebie i razem. I tak będzie zawsze. I dlatego powinniśmy żyć w pokoju, zgodzie i wzajemnym zrozumieniu. A tego właśnie pragnął zawsze dla nas Jacek”.

    Bogdan Borusewicz: „My, tutaj zgromadzeni na tym placu, mówimy do siebie w języku ukraińskim i w języku polskim. Nie potrzebujemy tłumacza. Tak jak nie potrzebujemy, aby ktoś trzeci nam tłumaczył znaczenie naszej historii, znaczenie naszych konfliktów. Jesteśmy w stanie sami je zrozumieć i zinterpretować. Zinterpretować jednak po to, aby być razem, aby myśleć o przyszłości i aby tę dobrą przyszłość dla Polski i Ukrainy budować. Jak robił to Jacek”.

    Myrosław Marynowycz: „Jacek Kuroń należał do tych Polaków, którzy najlepiej rozumieją naszą tragiczną historię. To właśnie wyjaśnia, dlaczego głos Jacka Kuronia był głosem polskiego sumienia. To dla nas, Ukraińców, niezmiernie ważne słyszeć i wiedzieć, że ktoś nas rozumie i że stara się nas wspierać”.

    Te głosy uzupełniało oświadczenie nasze, środowisk obywatelskich polsko-ukraińskich, z 16 czerwca. Zamieszczam je poniżej.



    Iza Chruślińska

    http://www.new.org.pl/5774-symbol-pojednania

    Nie lubisz Ukraińców - nie lubisz Putina i jesteś Rusofobem...
  • WSI
    O agenturze Mossadu i Stasi w Polsce, współpracy PRL z międzynarodowym terroryzmem i marszu pokolenia 68

    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2013/12/tragarze.jpg

    – 1 sierpnia 1981 r. w hotelu „Victoria” w Warszawie do Abu Dauda, palestyńskiego terrorysty i jednego z przywódców Czarnego Września, strzelał Dauer Hussajn Nassif. Po co Abu Daud przyleciał do Warszawy? Dlaczego miał zginąć?
    WITOLD GADOWSKI: – Nie była to pierwsza wizyta Abu Dauda w Polsce, kupował broń od Ludowego Wojska Polskiego, miał dobre kontakty z polskimi służbami specjalnymi. Czarny Wrzesień był rozbity przez Mossad, Abu Daud był jednym z ostatnich żyjących członków kierownictwa Czarnego Września. Ten zamach oprócz zemsty za zabicie izraelskich sportowców podczas olimpiady w Monachium w 1972 r., miał jeszcze jeden, chyba najważniejszy powód, zabójstwo Abu Dauda miało uniemożliwić zamach na prezydenta Egiptu, Anwara as Sadata, który w tym czasie zmienił swój kurs polityczny, zrezygnował z rosyjskich doradców.

    – Kto zlecił zamach na prezydenta Egiptu?

    https://niezlomni.com/o-agenturze-mossadu-i-stasi-w-sb-wspolpracy-prl-z-miedzynarodowym-terroryzmem-i-marszu-pokolenia-68/
  • @
    https://www.youtube.com/watch?v=_lB1tsZjEgI
  • Taka prawda
    Wszystko można odrzucić a zgoda na budowę placówki dla obcych służb wywiadu w Polsce i to praktycznie Polsce wrogich jest niczym innym jak zdradą! Za to od tysięcy lat była tylko jedna kara, kara śmierci.
  • Wszystko możliwe...
    Proponuję nie gorączkować się i zbadać wiarygodność zajawki, aby upewnić się, że ktoś "szczura nie wpuścił"!
  • CZARNOGŁOWI
    .

    https://www.youtube.com/watch?v=JHz3jw3q1Sw




    .
  • @1abezmetki 05:16:19
    Taki "obiekt" niełatwo ukryć!. Napewno będzie miał jakąś naturalną osłonę, najpewniej las. Ogrodzony teren, budowa, zmyłkowa tablica inwestora. Jakaś legenda. Ludzie patrzą i czają. Będą snuć domysły internetowe. Napewno będą jakieś widoczne anteny. Będą zapewne ,jakieś nieregularności elektromagnetyczne, nastąpi wyłączenie z lokalizacji GPS i map Googla ale czy także z Glonas'u? Jeśli tak, to sugeruje, że mają dogadane i z Ruskimi.
    Pewnie własny pas startowy albo lądowisko dla śmigłowców. Droga dojazdowa, Brama wjazdowa, może jakiś "kogutek", Reflektory na masztach ochrona, ogrodzenie z kamerami, zaopatrzenie, ruch pojazdów o dziwnych porach. Łączność satelitarna, Zwiększone potrzeby energetyczne. Do wykrycia nawet, przy pomocy amatorskiego quadro-coptera. Kto chce, będzie wiedział...Tylko po co, jeśli już, wszystko sprzedane?
  • @1abezmetki 05:52:20
    Oni to wszystko już tu mają i to w kilku miejscach w Polsce. Obecnie wyłażą z podziemia, chcą jawnie uświadomić niewolników w Polsce, że dzięki POPIS SLD rządzą w Polsce od 30 lat, mają tu wszystko, podporządkowany ,,żond", rezydenta, ciote prezia, oczywiście naszą hierarchie kościelną i naiwnych i wygodnych niewolników do roboty i brania lichwy a i tak jak co do czego dojdzie, to niewolników z czasem puszczą z dymem. Taka świadomość jest wasza, to dzięki Wam zdrajcom z pisuaru Polski nie ma.
  • @Wrzodak Z. 07:44:32
    W 89 roku tak udatnie przekręcili wajchę, że ciemny lud to kupił, a potem już POszło, nato, ujnia, lesboa, pacynki z popisu dokonały tego co eskimośki sobie wymyśliły wobec Polski, polin staje się !
  • @kula Lis 67 16:19:57
    "...a ta pani do dymisji, to zdrada stanu...."
    Zdecyduj się, jeśli ZDRADA, to nie do jakiejś dymisji tylko na SZNUR / KULĘ o świcie!
    Inaczej ŻADEN naród na świecie zdrajców się nie pozbył.
  • Kadry już przyjeżdżają.
    Jesteś żydem? Polski paszport masz jak w banku. Porażające statystyki z polskiej ambasady w Izraelu. Filosemicka polityka aktualnej ekipy rządzącej przynosi konkretne żniwo. W ciągu ostatnich trzech lat, polska ambasada w Izraelu, wydała żydom więcej paszportów niż w latach 2002-2010. Okazuje się, że mimo "zezwierzęconego antysemityzmu", o którym kłamliwie peroruje się w mediach, żydzi wręcz zabiegają o to by mieszkać w naszym kraju – przez wieki zwanym "Rajem dla żydów". W latach 2015-2017 polska ambasada w Izraelu wydała 10 820 paszportów. W czasie rządów PiS-u wydano ich ponad 7 tysięcy. Skąd znamy te liczby? Poseł ruchu Kukiz’15 złożył w tej sprawie oficjalne zapytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i otrzymał na nie odpowiedź. Jeśli zestawimy te liczby z faktem, iż w latach 2004-2013 nie odrzucono ani jednego żydowskiego wniosku, a w latach następnych były to tylko sporadyczne sytuacje, dowiadujemy się, że dla starozakonnego zamieszkującego okupowaną Palestynę, zdobycie polskiego paszportu to tylko formalność. Zobaczcie jak przedstawiają się statystyki z ostatnich lat: 2002 – 836; 2003 – 1 339; 2004 – 1 175; 2005 – 1 149; 2006 – 700; 2007 – 752; 2008 – 1 055; 2009 – 1 060; 2010 – 2 058; 2011 – 1 823; 2012 – 2 045; 2013 – 1 398; 2014 – 2 526; 2015 – 3 728; 2016 – 3 562; 2017 – 3 530. Łącznie: 28 736 Te liczby powalają z nóg i potwierdzają to, co mówię od dawna. Na terenie Rzeczpospolitej, z wykorzystaniem filosemityzmu ekipy rządzącej, antypolskiej propagandy i liberalnej demokracji, buduje się upragnioną przez żydów Judeopolonię.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY