Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
703 posty 5930 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Czy Polska zniknie w samych Polakach?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Być może pytanie postawione w tytule jest obecnie najważniejszym pytaniem dla naszego czasu.

 

Często rządzą nami durnie, bezdenni głupcy, którzy czynią tylko szkody, a nam się wydaje, że to nasi przedstawiciele. Wybieramy prymitywnych prezydentów państwa, których później się tylko wstydzimy. Mówię w dużym skrócie o stanie posiadania. To smutny stan. Ale czy ostateczny? To od nas zależy.

To, co za chwilę przeczytamy, wyda się koszmarem. Ale ogarnijmy myślą ten koszmar, by łatwiej było sobie z nim poradzić. Za dużo w Polsce gadamy, krzyczymy, spieramy się. Za mało myślimy. A to, czego najbardziej nam obecnie trzeba, to wiedzy, wrażliwości, dociekliwości i mądrości, a więc twórczej myśli, mądrego, dalekosiężnego myślenia, przewidywania, umiejętności odczytywania znaków czasu. Bez tego nie poradzimy sobie z przyszłością. Potrzebne są nam myśli, które ogarną stan naszego państwa i nas samych, naszej kondycji politycznej, moralnej, społecznej i, o tak, estetycznej. Zajmujemy się sprawami drugorzędnymi. Dajemy się nabrać na pięciorzędne konflikty i sześciorzędne spory. Sprytnie podrzucane Polakom pola napięć przyjmujemy jako największe wyzwanie, nie rozumiejąc, że z innej strony idzie prawdziwa nawałnica zła, piętrzące się nieszczęście, tyle że nie od zaraz widoczne, podstępne, ślizgające się między nami, niezauważalne, a więc tym groźniejsze. Oznaki tego zła nie muszą sprawiać wrażenia totalnego zagrożenia, bo nie są to znaki wielkich, zbrodniczych rewolucji ani bezwzględnej agresji wojennej.

Od lat prowadzi się z ambitnymi narodami wojny psychologiczne, wyniszcza się je moralnie, degraduje od środka, oszpeca wewnętrznie, kompromituje w pojęciach i językowych znaczeniach. Psuje się sensy i zawartości wyrazów, wypacza logiczne konstrukcje. A nie mamy, wciąż nie mamy Wielkiej Straży Intelektualnej, autentycznych autorytetów moralnych, które by naród w porę ostrzegały, a jeśli mamy, to sami je niszczymy i upodlamy. Wielka polska inteligencja została wytrzebiona przez ostatnie stulecie, przez powstania, wojny, ludobójstwa, zsyłki, zatrucia umysłów, zdeptania aksjologicznych priorytetów, zatracenia się w świecie złudzeń, w fabryce iluzji.

Często rządzą nami durnie, bezdenni głupcy, którzy czynią tylko szkody, a nam się wydaje, że to nasi przedstawiciele. Wybieramy prymitywnych prezydentów państwa, których później się tylko wstydzimy. Mówię w dużym skrócie o stanie posiadania. To smutny stan. Ale czy ostateczny? To od nas zależy. Ten wstęp był potrzebny, by wejść głębiej. Wszystko gdzieś tam już wcześniej w nie tak dawnej historii dla nas było przygotowane. Tylko, jak już wspomniałem, nie potrafiliśmy się rozeznać, co znaczą idące w naszą stronę zdradliwe fale przyszłości.

A teraz uwaga do tego, co za chwilę Państwo przeczytają. Tekst ten przypisuje się carycy rosyjskiej Katarzynie II. Został on odnotowany wielokrotnie w wielu źródłach. Przyjmijmy, że jest autentyczny. Ale gdyby nawet nie był autentyczny, prawda idąca z niego bije w oczy. Więc nieważne, czy to Katarzyna II tak nas obdarowała wieszczbami czy ktoś inny, ważne, że przestrogi idące z tej strony są dla umysłów analitycznych niepodważalne. Czy potrafimy się im przeciwstawić? Posłuchajmy.

 

Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie, nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba […] rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory, ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas, gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces…! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko, co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by chciwość w nim zwyciężyła i podłość. Niedopasowywanych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie […], lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam […], zaczniemy jednak ten proces…

Dodajmy, że Katarzyna II była rodowitą Niemką. Ale mała to pociecha. Wielki sąsiad, jeden i drugi, a może trzeci i piąty, czyha na nas, pragnie nas rozmiękczyć, rozbić wewnętrznie, zepsuć, zdemoralizować, a przede wszystkim zasiać zwątpienie. Być może pytanie postawione w tytule jest obecnie najważniejszym pytaniem dla naszego czasu. Kiedy się bowiem patrzy obiektywnie na rzeczywistość, Polska istotnie zanika już w samych Polakach. Ale najgorsze jest to, że oni sami, ci, w których Polska zanika lub już zanikła, nie są tego świadomi. I to jest nasz duży problem. Polska współczesna kultura nie znalazła na to zło recepty, a tylko ona jedna, przy wsparciu mądrej polityki, jest w stanie te procesy zahamować, a nawet odwrócić. Ale pokażcie mi tych naszych władców, którzy powiadają głośno: Tak, wiemy, o co chodzi. I już mamy środki zaradcze. Nie mają. I to jest nasz problem.

Jest i pocieszenie. Siła duchowa Polaków, samego narodu, który nie chce się zwijać i zanikać, a chce żyć i się rozwijać. Patrzmy tylko, kto narodowi pomaga, a kto szkodzi. I nie sądźmy, że zło idzie tylko od wschodu. Zło idzie już z wielu kierunków naraz, osacza nas, przymila się, rozdaje nagrody, uśmiecha się do nas, lansuje i podciąga do góry miernoty, które mu służą. Biorą zagraniczne stypendia, nagrody i służą już obcym panom, idąc na pasku cudzym i często chorym ideologiom, choć krzyczą, że to nieprawda. Tak Polska znika w samych Polakach.

www.srokowski.art.pl

 

https://warszawskagazeta.pl/felietony/jadlospis/item/5724-czy-polska-zniknie-w-samych-polakach

KOMENTARZE

  • Kto naprawdę stoi za aferą GetBack? "Dzieło środowiska byłych współpracowników peerelowskich służb specjalnych"
    https://assets.polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/0acdb25b4a0b8ec695dd4940ba98b3f9_L.jpg

    Afera GetBack to dzieło środowiska byłych współpracowników peerelowskich służb specjalnych uplasowanych w sektorze finansowym.

    Politycy Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej, która ma zbadać czy państwo i jego instytucje działały prawidłowo w skandalu dotyczącym znikających miliardów złotych firmy windykacyjnej GetBack. Firma w szczycie notowań wyceniana była na giełdzie na 3 mld zł. A swoje oszczędności zainwestowało w nią ok. 9 tys. osób i drugie tyle firm, co łącznie dało ok. 2,6 mld zł. Dziś czują się oszukani, bo w najlepszym wypadku odzyskają tylko część zainwestowanych pieniędzy. Politycy PO koncentrują się na oskarżeniach nadzoru giełdowego i służb o bierność, pomijają zaś to, kto zbudował i wypromował GetBack. Próbując nazywać tę aferę „Amber Goldem PiS” (nawiązanie do piramidy finansowej z ich czasów), nie sprawdzili chyba, kto naprawdę odpowiada za ów skandal. Tymczasem jest szokująca historia o tym, jak silne są dawne powiązania i koneksje.

    TW „Ernest” i społeczny doradca Kwaśniewskiego

    GetBack powstał w lutym 2012 roku w zagłębiu handlu wierzytelnościami, jakim jest Wrocław, gdzie działają już liderzy rynku Kruk i Ultimo. Założycielem był miliarder Leszek Czarnecki, mąż prezenterki TVN i właściciel banków Getin i Idea. Czarnecki nie jest człowiekiem znikąd. Z materiałów IPN wynika, że w 1980 roku podpisał zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa jako tajny współpracownik „Ernest”, a w 1982 roku do współpracy z wywiadem PRL. W 1983 założono mu teczkę jako kontakt operacyjny o pseudonimie „Ternes”.

    Kiedy po 1989 roku nastała „wolność” jako młody i zdolny miał więc jak najlepsze szanse na stanie się wizjonerem bankowości III RP. Czarnecki zainwestował 6 mln zł w rozkręcenie GetBacku. Po dwóch latach działalności spółka została najpierw przejęta za 240 mln zł przez jeden z banków Czarneckiego, Idea Bank. Z kolei w marcu 2016 r. firma została odsprzedana za 825 mln zł spółce Ernest Investments, za którą stały fundusze inwestycyjne z Abris Capital Partners na czele. W marcu 2016 roku powstała też holenderska spółka DNLD Holdings SA, która przejęła udziały w GetBack.

    Partnerem odpowiedzialnym za inwestycję z ramienia Abris Partners był Paweł Gieryński, były członek grupy młodych wilków Sławomira Lachowskiego, późniejszego prezesa BRE Banku, który w 2008 roku przyznał, że współpracował z wywiadem PRL. W ramach grupy Lachowskiego Gieryński uczestniczył m.in. w pracach grupy kierowanej przez Jerzego Hausnera, kiedy ten był doradcą w KPRM Włodzimierza Cimoszewicza i społecznym doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

    Abris Capital przetrzymał spółkę GetBack przez rok i w lipcu 2017 roku wprowadził ją na giełdę. I tak oto spółka, która powstała tylko 5 lat wcześniej, uzyskała kapitalizację giełdową sięgającą, w szczycie euforii w październiku 2017, sumy 3 mld zł. GetBack przynosił wtedy zyski, przynajmniej na papierze: 45 mln PLN w 2014 roku, 120 mln PLN w 2015 roku, 200 mln PLN w 2016 roku. W październiku 2017 roku spółka informowała, że po trzech kwartałach 2017 roku zysk netto grupy wyniósł 181 mln PLN. Potem wyniki za rok 2017 zostały drastycznie skorygowane w dół, najpierw szacowano wysokość straty za rok 2017 na 1 miliard PLN.

    W połowie maja spółka ogłosiła w komunikacie: „Wstępna szacunkowa skonsolidowana strata netto Grupy Kapitałowej za rok 2017 wyniesie – zgodnie z najlepszą wiedzą Emitenta na dzień 21 maja 2018 r. – ok. 1,2 mld PLN”. W końcu, 29 maja spółka opublikowała swoje własne dane (ale bez raportu audytora) – 1,3 mld PLN netto i kapitał własny minus 600 mln PLN. Audytor Deloitte zakomunikował prasie, że: „Wydanie opinii z badania zostało przełożone z powodu znaczących opóźnień w dostarczeniu przez spółkę dokumentacji niezbędnej do zakończenia rewizji fi nansowej”.



    (...)


    Napisane przez Stanislas Balcerac
    CAŁY TEKST NA STRONACH GAZETY FINANSOWEJ!

    https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/16449-kto-naprawde-stoi-za-afera-getback-dzielo-srodowiska-bylych-wspolpracownikow-peerelowskich-sluzb-specjalnych
  • *****
    /Tekst ten przypisuje się carycy rosyjskiej Katarzynie II. Został on odnotowany wielokrotnie w wielu źródłach. Przyjmijmy, że jest autentyczny. //
    Oczywiście ,że jest autentyczny bo w całości "zerżnięty " z beletrystyki Łysiaka , z powieści "Milczące psy"
    czyli najlepiej zapytać autora co dalej robić , co dla Polski w obecnej sytuacji jest najważniejsze , chociaż obawiam się ,że tego nawet Łysiak nam nie powie bo generalnie pomimo wielu nowych propozycji po roku 1990 ,żadna z nich nie miał już walorów tych wcześniejszych .Największym zagrożeniem dla spraw narodowych , nie tylko Polski jest promocja zachowań sprzecznych z naturalnym porządkiem świata bo gdy już wszystko będzie wolno , to samo pojęcie państwa narodowego jako zupełny anachronizm też utraci sens ,trzeba uważnie śledzić poczynania władz odpowiedzialnych za sportowe imprezy bo to jedne z nielicznych jeszcze miejsc gdzie "pierwiastki narodowe" mocno się trzymają
  • Co jest potrzebne
    Trzy rzeczy:

    1. Aby ludzie dobrze w Polsce się czuli. To znaczy
    aby jedni drugich dobrze traktowali, niezależnie
    od statusu społecznego, zaszłości czy poglądów. Inaczej
    młodzi ludzie będą uciekali drzwiami i oknami.

    2. Uzdolnionych ludzi trzeba wypychać w górę
    a nie ściągać w dół z zawiści. Te narody co szanują
    i lubią talenty rosną w siłę i są twórcze.

    3. Nie obwiniać innych o swoje porażki, nie żyć
    przeszłością, tylko umieć wspólnie ponad podziałami
    obmyślać i wdrażać rozwiązania.
  • @Pedant 11:38:20
    https://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201103/1300108328_by_pimpek12_600.jpg
  • @puuuq 11:27:59
    Ile jest Polaka w Polaku
    Tak zapytam
    8-))))
  • @Husky 11:55:15
    Tyle samo co cukru w cukrze albo mąki w mące czyli jak nie ma 100% to nie ma go wcale :)))
  • @puuuq 12:17:34
    Czyli tyle co w tym ?
    8-)))))))))

    https://pbs.twimg.com/media/DhDJU1dX4AAyB_R.jpg
  • @Pedant 11:38:20
    "Uzdolnionych ludzi trzeba wypychać w górę".

    To jednoznacznie wskazuje, że należy eliminować pedantów.
  • @ bardzo dobry tekst..
    ..tylko szkoda, że wklejka, a nie autorski Talbota. Promowanie na jedynce tekstów przekopiowanych, a nie blogera Neonu jest śmieszne, a zarazem tragiczne :(

    Wracając do tekstu, jest prawdziwy do bólu. Chociażby to:
    "Niedopasowywanych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie."
    Dotknęło mnie to wielokrotnie w życiu zawodowym, gdzie drugą stroną relacji były korporacje. Wszystko pięknie na początku, aż nie przyszedł przykaz z góry (tak to widzę) i wszystko legło w gruzach. OSTRACYZM :(
    (za Wiki: "praktyka polityczna w starożytnej Grecji, rodzaj tajnego głosowania, podczas którego wolni obywatele typowali osoby podejrzane o dążenie do tyranii i zasługujące na wygnanie z miasta na 10 lat.") tyle, że w XXIw. to na odwrót dzieje się; tyrani w tajnych ustaleniach eliminują wolnych obywateli; cóż za ewolucja :(((((((((((

    Nie chcę popadać w paranoję, ale wydaje mi się, że ludzie z mojego otoczenia dostawali propozycje nie do odrzucenia.. Ta hydra jest większa niż komukolwiek wydaje się.. TRUST NO ONE - od czasów serialu "Z archiwum X" przyświeca mi jako motto, każdego mogą zwerbować/kupić.. w czasie udzielania się częstszego na NE, tyle dziwnych sytuacji w życiu zdarzyło mi się, że trudno wierzyć mi w przypadki.. koledzy z eskimoskiego plemienia nagle przypomnieli sobie o mnie i przypadkowo.. a mniejsza z tym, w przypadki nie wierzę, szybciej uwierzę, że to jeden wielki hologram, taka gra boga z nami ludźmi, a większość to zombi, bioroboty czy też avatary. Mając powyższe na uwadze, teoria płaskiej Ziemi jest kolejną akcją mającą odwrócić mą uwagę od prawdy: czyli, że panuje wk..no centryzm :)))))))))))))
  • @wk..ny 16:59:06
    Cel uświęca środki.
  • @wk..ny 16:59:06
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201806288258572-Su-34-F-15E-mysliwce/
  • @Talbot 17:18:52
    "Cel uświęca środki" to klasyczne rozgrzeszająca motto każdego bandyty którego gryzie sumienie...
    Każdy bandzior morduje i rabuje by poprawić byt rodzinie a choćby tylko sobie...Talmud dopuszcza i promuje takie działania..
    ..by przeżyć możesz doprowadzić do śmierci innych rodaków... czy jakoś tak

    Myślicie że globalni bandyci nie mają takiego motta ?
    Na pewno mają... ich cel dla nich "jest nadrzędny", "święty" i dokonają każdej zbrodni by go zrealizować.
    Albo takie cele "obrona amerykańskiego stylu życia", obrona amerykańskich interesów", "obrona demokracji" (dodajmy po żydowsku czyli z bankiem centralnym FED i dolarem...
    Ilu zbrodni na masową skalę dokonano bo "cel uświęca środki"...

    Widzimy to w światowej polityce od wielu wielu lat.

    "cel uświęca środki" to motto zbrodniarzy.
    Choć czasem nie jest to takie oczywiste, jednoznaczne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY